Jak tam panie u Chińczyków?

08.01.12, 12:15
Na Codziennym Wątku Podwórkowym zbytnio rozwinął się mój wątek o Chinach...więc tu przeniosę jako oddzielny:
    • hardy1 Re: Jak tam panie u Chińczyków? 08.01.12, 12:19
      hardy1 07.01.12, 20:20 Odpowiedz
      Przed chwilą zobaczyłem budowę hotelu w Chinach - 30-piętrowy wieżowiec zbudowali w 15.

      Nie w 15 lat, nie w 15 miesięcy (bardzo szybko), nie w 15 tygodni (to byłby wyczyn!), tylko w 15...dni. Dobrze czytacie. Składany jak klocki lego - na pionową stalową konstrukcję nakładane były w pełni wyposażone piętra - kondygnacja po kondygnacji. Reszta to tylko połączenia wszystkich mediów między piętrami i wyposażenie.

      Czym jeszcze zaskoczą nas Chińczycy?
      • hardy1 Re: Jak tam panie u Chińczyków? 08.01.12, 12:21
        cieplanata 07.01.12, 20:27 Odpowiedz
        a u Chińczyków też sa trzęsienia ziemi? bo wiesz............. wtedy ten budynek złoży się w ......................15 sekund
        • hardy1 Re: Jak tam panie u Chińczyków? 08.01.12, 12:22
          hardy1 07.01.12, 21:06 Odpowiedz
          Nie obawiaj się trzęsień ziemi u nich...to już nie proste budownictwo i prosta technika. Prędzej dokąd dojdą w ciągu kolejnych 10 lat. Chociaż im lepiej ludzie żyją (a u nich powstała już na szczęście klasa średnia) tym mniej jest wojownicza...za dużo do stracenia wink

          W ciągu kilku lat zbudowali kilka tysięcy kilometrów autostrad. Kolejne kilka tysięcy budują. Zbudowali szybką kolej do centrum Tybetu, o ciśnieniowych wagonach, jak w samolotach pasażerskich. Kolej ta jest w pewnym miejscu najwyżej położoną na świecie...
          W ciągu kilku lat chcą wysłać sinonautów (to ich odmiana kosmonautów) na Księżyc. Projektują stację kosmiczną. Planują...podróż załogową na Marsa. I to wszystko z zagwarantowanymi miliardowymi funduszami. NASA zaczyna im zazdrościć...

          Do końca lat 60-tych najlepsze osągnięcia kosmiczne mieli Rosjanie. W latach 70-tych podziwialiśmy technikę i nowoczesność Japończyków. Powoli przyzwyczajajmy się do podziwiania Chińczyków... smile
          • hardy1 Re: Jak tam panie u Chińczyków? 08.01.12, 12:23
            cieplanata 07.01.12, 21:37 Odpowiedz
            tiaaaaaaaa u siebie tyle zbudowali tych autostrad a u nas kawalątka nie zdzierżyli
            • hardy1 Re: Jak tam panie u Chińczyków? 08.01.12, 12:24
              hardy1 07.01.12, 21:46 Odpowiedz
              Nie ta otoczka kulturowa...w pracy też. Nie byli na to przygotowani.
      • hardy1 Re: Jak tam panie u Chińczyków? 08.01.12, 12:25
        1agfa 07.01.12, 21:29 Odpowiedz
        Chińczycy będa nas zaskakiwać coraz bardziej, Hardy - i to w wielu dziedzinach. Przeliczny naród, z dyscypliną w krew już wżartą chyba odwiecznie, z dostępem do wszelkich najnowocześniejszych technologii, o mentalności tak innej, tak odmiennej od europejskiej...
        Oni już wykupują przedsiębiorstwa i posiadłości w Stanach, w Europie (tak jak przedtem to robili Japończycy, także trochę Nowi Rosjanie - ale to Lazurowe Wybrzeże najwięcej - podobno).
        Co to przy Chinach i ich mozliwościach! Mimo znanego wszystkim pohamowania prokreacji, ilość mieszkańców Kraju Środka połączona z ich pracowitością i zdyscyplinowaniem wskazuje, że będą nas zaskakiwać nie raz i nie dwa, ale często i mocno.
        No, co czwarty człowiek już jest Chińczykiem, czy jeszcze tylko...co piąty?
        • hardy1 Re: Jak tam panie u Chińczyków? 08.01.12, 12:26
          hardy1 07.01.12, 21:58 Odpowiedz
          Co piąty jest Chińczykiem. Co szósty Hindusem (i szybko gonią Chińczyków). Co stosiedemdziesiątypiąty Polakiem.

          Kiedy poczytałem pewien artykuł, co zrobili w Chinach w ostatnich 10 latach...kiedy przeczytałem jakie plany wprowadzają już w życie...kiedy poczytałem o ich planach kosmicznych...
          ...a jeszcze 40 lat temu krążyły dowcipy o prymitywnych Chińczykach. Taki jak o wojnie między USA a Chinami - wszyscy Chińczycy wejdą na krzesła i jednocześnie skoczą na ziemię. Wywołają w ten sposób niszczycielskie trzęsienie ziemi w Ameryce...

          Podobne krążyły w latach 50-tych o Japończykach - że ich zegarki kupuje się na kilogramy, bo są jednorazowego użytku, na jeden dzień...

          Niech to będzie nauczka...już około lat 70-tych niektórzy pisali że nadchodzi czas Pacyfiku...
          • hardy1 Re: Jak tam panie u Chińczyków? 08.01.12, 12:28
            k.karen 07.01.12, 23:00 Odpowiedz
            Wieżowiec wybudowany w 15 dni?!
            Nie zamieszkałabym w takim budynku...a co jak jak wybudowali go
            podobnie jak produkują większość rzeczy? shock

            Dobranoc Wszystkim i pięknych snów, do jutra... smile))
            • hardy1 Re: Jak tam panie u Chińczyków? 08.01.12, 12:29
              hardy1 07.01.12, 23:37 Odpowiedz
              To już nie ci Chińczycy sprzed lat, Karen. Teraz robią wiele doskonałych rzeczy...z nimi podobnie jest jak wcześniej było z Japończykami. Stereotypy musimy powyrzucać. Właśnie ponownie oglądnąłem tę krótką informacje (na tivi tvn24). Okazuje się że trochę wcześniej wybudowali budynek 15-piętrowy w...sześć dni.

              Dobranoc Karen smile
            • hardy1 Re: Jak tam panie u Chińczyków? 08.01.12, 12:31
              1agfa 08.01.12, 01:35 Odpowiedz
              Karen, tak kiedys mówiono o Japończykach, że robią tandetę - zegarki itp. (i tak było rzeczywiście), koszmarna tandeta. Oni wtedy jeździli masowo na Zachód, ściślej do Stanów, edukować się. Przy okazji podglądać, podejrzeć, co i jak. Technologie, zarządzanie, cykle produkcyjne, wsio.
              "...Jest w Azjatach taka jakaś siła... smile"
              Po bardzo krótkim czasie jak się wszystko odmieniło!
              Już od dawna nikt nie powie, że japońskie wyroby to tandeta. W wielu dziedzinach są mistrzami, a co ciekawe zachowali przy tym tak wiele z własnej kultury.
              Podejrzewam, że podobnie może być z Chińczykami. A wziąwszy pod uwagę taniość wyrobów, taniość pracy, małe wymagania...I to zdyscyplinowanie, tak nam wiecznie zbuntowanym, wiecznie zawadiackim - obce.
              Na wielu rzeczach, markowych - niespodzianka! wink spotkasz wszyte lub nalepione dyskretnie made in China. Wykonane dla znakomitych, pierwszoligowych firm!

              Niech ta jakość, produkcja masowa, tylko trochę się zwiększy.
              Oj, będzie się działo suspicious
              • hardy1 Re: Jak tam panie u Chińczyków? 08.01.12, 12:33
                1agfa 08.01.12, 01:44 Odpowiedz
                PS. Ten dom - budynek, piętnastodniówka, a juz sześciodniówka, jak Hardy pisze !! faktycznie wygląda to niepokojąco. Jak się musiał tłum robotników mrowić, jaki ruch maszyn, ogromnych dźwigów, na tempo wszystko!
                Ciekawe, jak sie potoczą "losy" tych budynków - ale pewnie się nie dowiemy.
                Może to były eksperymenty, jak dalece można skrócić tempo wielkich budów?
                Rzecz sama w sobie cieeekaawa.
                • hardy1 Re: Jak tam panie u Chińczyków? 08.01.12, 12:35
                  hardy1 08.01.12, 08:56 Odpowiedz
                  Cześć porannie Agfo smile
                  Ten hotel i poprzedni budynek budował deweloper. Na pewno nie po to aby sie po pewnym czasie zawalił albo jako ciekawostkę, tylko aby zarobić. Na pewno nie na miesiąc "diałalności".

                  Różnica w budowie polega na tym co już napisałem - budynki budowane były jak klocki lego - cała kondygnacja było wyposażana we wszelkie media i wykańczana wewnątrz na dole, na placu budowy. Potem tylko dźwig podnosił cały "plaster" i nasadzał z góry na pionową stalową konstrukcję, osadzając na niższe piętro. Jak krążki tortu, jedno na drugim... Na końcu tylko połączenie mediów między piętrami, zamocowanie, wstawienie mebli i...hotel gotowy.

                  Nie jestem, budowlańcem ale pewnie już wybierają się wycieczki inwestoró i budowlańców z całego świata, aby poznać tę metodę budowy. Inwestorom zawsze zależy aby ich pieniądze zainwestowane w budowlę jak najszybciej zaczęły przynosić zyski. Zbudować hotel w kilkanaście dni (z przygotowanycvh wcześniej kompletnie wyposażonych "klocków lego") a w kilkanaście mieisęcy... - to jest ogromna różnica, rozpalająca żądzę wcześniejszego zysku każdego inwestora.
                  • hardy1 Re: Jak tam panie u Chińczyków? 08.01.12, 12:37
                    hardy1 08.01.12, 08:58 Odpowiedz
                    PS. ...i nie widać było mnóstwa robotników - ot, dźwig i montażyści oraz wykańczający pokoje i korytarze wewnątrz budynku smile
                    • hardy1 Re: Jak tam panie u Chińczyków? 08.01.12, 12:39
                      k.karen 08.01.12, 10:31 Odpowiedz
                      Dzień dobry Wszystkim smile

                      Tak, pamiętam jak krytykowano Japończyków może i z Chińczykami
                      być podobnie. Ale jakby na to nie patrzeć to w budynku wybudowanym
                      w 15 dni nie chciałabym mieszkać bez względu na to kto go wybudował smile
                      Chyba, że to byłoby igloo big_grin
                      • hardy1 Re: Jak tam panie u Chińczyków? 08.01.12, 12:40
                        hardy1 08.01.12, 10:52 Odpowiedz
                        Karen - myślę że się mylisz co do "niedbałego wykonania" tego hotelu. W króciutkiej filmowej informacji nie było widać "stachanowki w najgorszym wydaniu". Hotel został zbudowany do zarabiania a nie do propagandowego pokazania.
                        Przekonamy się za kilka miesięcy. Jeżeli nie będzie żadnego "newsa", to znaczy że stoi i zarabia.
                        Założysz się że się nie rozpadnie? wink
                        • hardy1 Re: Jak tam panie u Chińczyków? 08.01.12, 12:41
                          k.karen 08.01.12, 11:35 Odpowiedz
                          Nie, Hardy nie założę się..chcę żebyś Ty miał rację smile
    • cieplanata Re: Jak tam panie u Chińczyków? 08.01.12, 12:32
      jak u Chińczyków????????
      Trzymają się mocno big_grin
      • hardy1 Re: Jak tam panie u Chińczyków? 08.01.12, 12:47
        Coraz mocniej się trzymają.

        Nawet nie musi to być zagrożeniem dla świata. Im większa jest w społeczeństwie grupa średnio zamożnych, tym takie państwo staje się mnie "wyrywne". Oczywiście wzrastają różne inne zagrożenia...ale lepiej kiedy ogromny kraj jest bogatszy niż biedniejszy. Jest wtedy bardziej przewidywalny.
        • hardy1 Re: Jak tam panie u Chińczyków? 08.01.12, 12:52
          Po drugie - jak teraz się czują różnej maści szowiniści czy rasiści? Jak z ich pojęciami lepszych i gorszych narodów i ras?

          No właśnie smile Nie ma lepszych i gorszych. Nieważne jaka narodowość, nieważne jaka rasa (a jeszcze oprócz nowych rozwijających się błyskawicznie krajów azjatyckich, są południowoamerykańskie, zwłaszcza Brazylia!). Akurat z tego jestem bardzo zadowolony. Posuwamy się do przodu jako cywiizacja...mimo różnych zagrożeń smile
    • hardy1 Re: Jak tam panie u Chińczyków? 09.01.12, 21:04
      Jakby na zawołanie - uzupełnienie do naszej rozmowy o wchodzeniu Chin na rynki Afryki i obu Ameryk - dzisiaj część 1 filmu dokumentalnego "Nadchodzą Chińczycy" na tvp2 o g.00:55.
      • hardy1 Re: Jak tam panie u Chińczyków? 09.01.12, 21:06
        Natomiast dla tych co mają mocne nerwy - o g.22:00 na tvp1 - chiński film dokumentalny ""Ostatnia rozmowa przed egzekucją".
        • k.karen Re: Jak tam panie u Chińczyków? 09.01.12, 22:06
          Nie, to nie na moje nerwy ale Ty na pewno obejrzysz smile
          • hardy1 Re: Jak tam panie u Chińczyków? 09.01.12, 23:49
            Obejrzałem. Dobrze że nie oglądałaś, Karen.
            Za to w nocy nagram sobie ten film o gospodarczej i handlowej ekspansji Chińczyków...smile
      • 1agfa Re: Jak tam panie u Chińczyków? 10.01.12, 01:02
        To mam nadzieję, Hardy, że opowiesz po obejrzeniu? Kiedy Chiny wchodzą na rynki obu Ameryk, to jest o czym mówić. Ja nie obejrzę, zatem liczę na Ciebie.
        • k.karen Re: Jak tam panie u Chińczyków? 10.01.12, 08:37
          Wiedziałam, że ten film będzie wstrząsający...takie były i są Chiny,
          • hardy1 Re: Jak tam panie u Chińczyków? 10.01.12, 18:58
            (przekleję tutaj wpis Agfy z wątku codziennego, będzie na właściwym miejscu. Dotyczy dokumentalnych filmów chińskiej dziennikarki - rozmowy ze skazanymi na karę śmierci, przeważnie krótko przed egzekucją):

            1agfa 10.01.12, 00:15 Odpowiedz
            Ja też obejrzałem, Hardy. Młoda, ładna kobieta - robi filmy dokumentalne o tematyce niezwykle drastycznej. Robi je regularnie systematycznie, od czterech lat. Pięćdziesiąt dwa filmy rocznie, czyli ca jeden tygodniowo. Oglądalność bardzo wysoka wynosząca ca 40 milionów ludzi. Ten dokumentalny serial (nie umiem znaleźć innej nazwy) cieszy się więc wielką popularnością.
            W ostatnim ujęciu dziennikarka obwieszcza, że przystępuje własnie do kręcenia dwieście dwudziestego odcinka.

            Scena na bazarze:
            Dziewczynka uśmiecha się do dziennikarki.
            Dziennikarka (ucieszona):
            Ta dziewczynka mnie rozpoznaje
        • hardy1 Re: Jak tam panie u Chińczyków? 10.01.12, 09:48
          Na razie nagrałem. Oglądnę w wolnym czasie, to opwoiem .
          • hardy1 Re: Jak tam panie u Chińczyków? 10.01.12, 19:06
            Część dokumentalnego filmu angielskiego z ub. roku, o ekspansji gospodarczo-handlowej Chi, już oglądnąłem:

            W samej Afryce pracuje już...milion Chińczyków! Zbudowali i budują tysiące kilometrów kolei i asfaltowych dróg (w samej Angoli kończą remontować i dalej budować linię kolejową o długości 1.400 km. To tyle co ponad dwa razy na skos przez Polskę. Wchodzą z propozycjami budów i kredytów tam, gdzie firmy europejskie i amerykańskie nie wchodzą, bo uważają za zbyt wielkie ryzyko (w Angoli ledwie 10 lat temu skończyła się 30-letnia wojna domowa). Wielu Chińczyków przyjechało do Afryki, pozakładało firmy handlowe i sprzedają tanie chińskie towary przemysłowe. Dużo tańsze niż europejskie.

            Co w zamian? Z Angoli sprowadzają ropę naftową i inne surowce...

            Jeszcze trochę a Europa i Ameryka zostanie w ręką w nocniku...
            • hardy1 Re: Jak tam panie u Chińczyków? 11.01.12, 21:22
              Oglądnąłem pozostałą część filmu:
              Autor był w Angoli (ropa naftowa), Zambii (ruda miedzi), Kongo (kobaltyn) oraz w Tanzanii (port, z którego codziennie odpływają statki do Chin z miedzią i kobaltynem, przywożąc towary chińskie).

              Rozmawiał ze zwykłymi ludźmi, sprzedawcami, drobnymi przedsiębiorcami, robotnikami oraz przedstawicielami władz. Podsumował:
              -Chińczycy masowo wchodzą do Afryki. W przeciwieństwie do Europy i Ameryki oferują państwom afrykańskim dużo tańsze kredyty, mniej biurokratycznie.
              -Oprócz ogromnych firm chińskich, przyjeżdża tysiące Chińczyków, którzy zakładają małe firmy - handlujące czy produkujące - od ferm kurczaków do fabryczek porcelany. W zakładaniu małych firm są praktycznie monopolistami wśród obcokrajowców. Kupujący Afrykanie są zadowoleni - wyroby produkowane na miejscu czy sprowadzane z Chin (np. motocykle o wzmocnionej konstrukcji) są tańsze. Sprzedający Afrykanie niezbyt - konkurencja.
              -Robotnicy z jednej strony wreszcie mają pracę. Z drugiej strony narzekają na zbyt słabe płace w firmach chińskich. Ale to już rutyna, niezależnie od szerokości geograficznej.
              -Chińczycy są bardzo elastyczni, dostosowują się do potrzeb miejscowych rynków. Stopniowo wygrywają z bardziej tradycyjnymi firmami europejsko-amerykańsko-japońskimi.

              Czy już mamy się bać, współpracować, czy też...nadszedł czas na kopiowianie wzorców chińskich? Świat staje na głowie...albo wraca do czasów świetności Państwa Środka. Tyle że wtedy Chiny się odizolowały, teraz rozpoczęły ekspansję globalną.

              A u nas? Wystarczy wejść do byle jakiego marketu i popatrzeć na półki...
    • hardy1 Re: Jak tam panie u Chińczyków? 16.01.12, 19:41
      ...a pod linkiem lepsza i gorsza strona chińskiej ekspansji w Afryce...samo życie.
      wyborcza.pl/1,75248,10963902,Chinczycy_podbijaja__kolonizuja___Afryke.html
      Przypomina mi to częściowo Polskę początku lat 90-tych, kiedy i u nas były wielkie obawy przed importem i otwarciem granic, protesty bo upadały w wyniku konkurencji nasze firmy...
      Historia kołem się toczy...
Pełna wersja