ulisses-achaj 25.05.12, 12:30 Cześć Wszystkim Otwieram nowy wątek, ot tak dla uporządkowania. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
krzys.ltd Re: 25 maja 2012 25.05.12, 12:54 O, właśnie! - " Część! ", tak powiedział dokładnie dziś rano mój sąsiad ( hmmm, pomyślałem teraz, pewnie znają się osobiście z Ulissesem, skoro wrażeń podobnych używają - w przypadki nie wierzę! ) Po owym " Cześć " sąsiad ciągnął dalej : - Perspektywa dni, które mijały się na drodze zawsze jednakowo. Rysunek dawno zakończonych dni, kiedy to nie było tak. Mgła wieje od północy. Od południa żar. I tak do końca życia - sąsiad myśli, rachuje, waży coś niewidzialnego w dłoni, po czym dodaje - Gdybyż stokrocie żółte frunęły jak motyle na spotkanie niezmiernej podróży... Wiedziałem już w czym rzecz! - chodzi o to, by sąsiadka zła nie dostrzegła jakimi metodami... ( reszta, Hardy, w korespondencji prywatnej ) Z cyklu " Zagram ( nie bez celu ) " : www.youtube.com/watch?v=psCes7jAnrw Odpowiedz Link
k.karen Re: 25 maja 2012 25.05.12, 13:22 Dzień dobry Wszystkim A to już po południu ale dobrze, że w nowym wątku, Ulissesie Krzysiu, Gregorian - tak! Tylko dlaczego na początku tego teledysku jest taka reklama? Dalibóg, to jakieś przesłanie?! Ps. Czy tylko Hardy będzie miał możliwość zapoznać się z metodami sąsiada? Odpowiedz Link
hardy1 Re: 25 maja 2012 25.05.12, 13:25 ...pamiętaj Cyrylu aby Metody były dostosowane do możliwości percepcyjnych sąsiadki ...mam nadzieję Krzysiu, że wczorajsze "plana" sąsiada doprecyzowaliście w szczegółach. Powodzenia Odpowiedz Link
hardy1 Re: 25 maja 2012 25.05.12, 13:27 Cześć Karen Jakbyśmy się zmówili Mam chwilkę wolnego...i już zadałem pytanie Krzysiowi co do tego "plana" sąsiada Wczoraj nam nie odpowiedział... Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 25 maja 2012 25.05.12, 13:55 Bo to Krzysiu, znaki odczytywać umieć trzeba i nic nie jest przypadkiem na tym świecie na jasnym. Dymne zwłaszcza są profetyczne... ale i słowo wyleci,a ten, tego, bumerangiem przysoli.. Napisz ty jakiś kawałek prozy, Przyjacielu, frazę masz że hej .. Poważnie. Odpowiedz Link
hardy1 Re: 25 maja 2012 25.05.12, 13:20 Cześć Uli Ja zaś w chwili chwilowo wolnej, zaglądam na Podwórko. PS. Mam pytanie do koleżanek/kolegów "Ptaszników" - czy może mi ktoś wytłumaczyć zachowanie dzięcioła na zamieszczonej fotce? Szedłem przez lasek, słyszę jego stuku-stuku. Spojrzałęm w górę - a dzięcioł stuka...w drewniany domek dla ptaków. Tyle że...w ściankę boczną! Stukał i stukał bez ustanku. Odpowiedz Link
k.karen Re: 25 maja 2012 25.05.12, 13:28 Hardy nie wiesz dlaczego? bo dzięcioł w drzewo pukał, dziewczę płakało..oooo Dzięcioł i dziewczyna Odpowiedz Link
hardy1 Re: 25 maja 2012 25.05.12, 13:36 ...widocznie dziewczę w krzakach się schowało i tam płakało...nigdzie żadne mi się pod rękę nie nawinęło Ale poważnie - naprawdę zastanawia mnie takie zachowanie dzięcioła... Odpowiedz Link
sza.aliczek Re: 25 maja 2012 27.05.12, 08:56 Chyba najprozaiczniej: w szczelinach pomiędzy deseczkami musiały być jakieś larwy : D Odpowiedz Link
1agfa Re: 25 maja 2012 25.05.12, 13:39 Cześć, dzień dobry Hardy, Krzysiu ef, Ulissesie, Wszystkim Paniom :kwiat i Panom dobrego dnia! A toś mnie zagiął, Hardy (nie powiem, nawet w pewne zmieszanie wprawiłeś! Twopje zdjęcie - patrzę i oczom własnym nie wierzę! Wspomagające szkła przecieram, patrzę...dalej nie wierzę! Operację powtarzam (prawdziwa dobra starodawna ircha w robocie użyta), szkła przetarte...na próżno! Widok jaki był na poczatku, tak i trwa niezmiennie: fotka przedstawia chyba moje drzewo, a także przeze mnie własnoręcznie zawieszaną budkę lęgową, (jedną z wielu o których wspominałem) Jednak mnie zlokalizowałeś, wytropiłeś, a to jakim sposobem? Ale poważnie, to jest łudzące podobieństwo. W dodatku rzeczywiście i naprawdę, niedawno, byłem świadkiem identycznej sytuacji: dzięcioł "pracował" stukając w budkę. Nawet sie obawiałem, kiedy stukanie głośne usłyszałem, że może do piskląt sikorek jakieś drapieżne ptaszydło się dobiera, ale nie. Budka drewniana - brzozowa, naturalna, pewnie korniki sie zalęgły albo inne robactwo - dzięcioł "czyścił". Coraz mniej u mnie dzięciołow, a to takie pożyteczne dla człowieka ptaki. Ucieszyłem się widząc dzięcioła. Dzięcioł w drzewo puka... Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 25 maja 2012 25.05.12, 13:46 Mam przeczucie że pukał do starej znajomej, starej na tyle , że słuch juz nie ten ... A Może pukał, bo nikt go nie kocha, kto to wie.. ? Odpowiedz Link
hardy1 Re: 25 maja 2012 25.05.12, 14:18 Cześć i Agfo Mówicie, że dzięcioł zalecał się do starej znajomej, do sikorki? Może, może... Właściwie też pomyślałem, że może szukał w świeżym drewnie robaków...tyle że ta budka zaawieszona została już w marcu...i jeszcze robactwo w niej żyło? Znaczy dzięcioł czyścił domek sikorce? Na razie, czas na mnie Odpowiedz Link
1agfa Re: 25 maja 2012 25.05.12, 14:54 Ee tam, Ulissesie, dzięcioły kochane są, pukają tak sobie(lubią pukać, a będzie im dane, to u Krzysia jest problem z sąsiadką niedbałą, która chaszcze hoduje i zielska-po-pas rozmaite, na którą łypie srogo (jak wiemy - i że nieskutecznie dotąd, też wiemy). Słusznie łypie i przewidująco, bo kiedy nasiona owych chaszczy, zielsk, perzów, które jak wiadomo ponad rośliny hodowlane a nawet zwykłą trawę silniejsze sa, odporniejsze i bezczelniejsze - kiedy jak mówię te nasiona dojrzeją i na okolicę się rozniosą wiatrem niesione, to zniszczą to co w swiecie roślin dobre, szlachetne, ładne, i zadbane. Taka jest siła chwastów, które cudzymi sokami się żywią, panoszą się, drapieżnie i złośliwie odbierając siłę tym normalnym. Takimi stworzone? Tak. Aby nie w nadmiarze się rozsiadały. Odpowiedz Link
kkkkosmita Re: 25 maja 2012 25.05.12, 16:25 stukał bez ustanku. Ciesz się Hardy, że Ci w latarnię pod oknem nie wali od świtania... (w/g mnie ogłaszał pani dzięcioł, że wielki z niego macho... bo żaden inny dzięcioł tak pięknie i głośno na bębnie nie potrafi grać! Być może ogłaszał też panom dzięciołom... że nie z nim takie numeery... Bruner tyyy dzięcioolee! ... ) Odpowiedz Link
1agfa Re: 25 maja 2012 25.05.12, 16:48 Cześć, Kosmito . Siedzę ja tak i czytam (choć po zakupy juz dawno winienem sie wyprawić, wszak sobotnio-niedzielnie-poniedziałkowo działkowanie będzie), czytam z mozołem bo tyle napisane jest na Podwórku i rozmowy kwitły bujnie, bogate i o ciekawych sprawach, że nie wyrabiam w tej obfitości. Wskazówki kroczą, niczym nóżki cyrkla, tik-tak. Inni też; raptem dwa czy trzy dni opuściłem? A dłuuuugie posty, ciekawe...przecież nie sposób opuścić, jeśli np. WU pisał. Niektóre w papierowym wydaniu pewnie ze dwie kartki by zajęły. Gdzieniegdzie ludzie jedno-dwuzdaniowce piszą - i dobrze im z tym. Ty tez, Kosmito zwykle sie rozpisujesz, na nieprzeczytanie mnie skazujesz, Inni też! To jak, pytam jak czytać?! Sam popełniam długaśne posty, niestety , choc wiem że zwięzłość jest istotna i wymowna bardziej, kiedy sie o zwyczajnych i codziennych rzeczach rozpowiada (jak w moim jest przypadku). Dyscypliny mi brak, samokrytycznie przyznaję... Odpowiedz Link
kkkkosmita Re: 25 maja 2012 25.05.12, 17:07 Hmm... Agfo... fakt faktem... Straszna ze mnie gaduła... A w dodatku mam ten sam problem co Ty... Często czytam "po łebkach" a jeszcze częściej zostawiam sobie do przeczytania "na później" A potem zaciekawiony... siedzę po nocach i czytam. Sporo tracę... A potem... wyskakuję jak Filip z konopi... bo w końcu doczytałem się tego... o czym wszyscy zainteresowani już zdążyli zapomnieć... tiiii. żyyycieee... chiiba muszę zacząć pisać w punktach... wtedy jestem bardziej konkretnyyyy.... Odpowiedz Link
1agfa Re: 25 maja 2012 25.05.12, 17:39 No własnie, taki sam problem, Kosmito. Teraz muszę zostawić miłe Podwórko i na zakupy szybko!(karkówka, jarzyny, wino etc) - działka; będzie mały, ale miły spędzik zwany garden party lub "parten gardy" (w jakim to filmie było powiedziane, echh? Olbrychski młody wówczas grał, i Czyżewska? Nie pamiętam tytułu. Grały tam też obrazy i warszawska Starówka. Odpowiedz Link
kkkkosmita Re: 25 maja 2012 25.05.12, 19:48 Tarot prawdę powie nie skłamie nie zdradzi! a więc zerknąłem dzisiaj (była okazja) do tarota elektronicznego... i zadałem bardzo ważne pytanie... Czy dam radę dzisiaj zrobić wszystkie zakupy? Pokazał się sąd ostateczny... Nie czytałem co ta karta oznacza bo mi się nie chciało. Sąd ostateczny to sąd ostateczny i już... No ale... kto tam wierzy w jakieś takie guusłaaa. kartyyy... taroootyyy... tylko samotne zagubione dusze szukają pocieszenia w kartonikach papieru... w wahadełkach, kamykach i przepowiedniach w bransoletach, patykach... i takich innych..... No i w necie rzecz jasna! I co??? Ano zostałem pokarany! Ja niedowiarek... ! Pokarało mnie! Gdybym był bardziej przytomny to wziąłbym rower... i wtedy nie byłoby sprawy...(oprócz sprawy zakupów) ....ale nieeee...!!!! Samochodem mi się jechać zachciało... no bo na rozpisce miałem tych zakupów... mnóstwo! Jadę sobie i jadę... a tu nagle wzrok mi się psuje! Zamiast na zielono... widzę wszystko na pomarańczowo... chcę skręcić w Czerniakowską... nieco zdenerwowany...no bo doznać omamów wzroku za kierownicą...to niedobrze! A tu ciągle pomarańczowo! Luuudzie... stałem chyba z 30 minut! W końcu się zdenerwowałem i bez zakupów do domu przyjechałem... niedługo przyjdzie żona... i będzie SĄD! Tak nawiasem to ponad 3000 tego pomarańczowego jechało, do tego jeszcze cywile... Na rolkach, hulajnogach rowerach... Najbardziej zadziwiła mnie jedna pani, która z małym pieskiem w koszyku na kierownicy jechała... Również sporo było dzieci w wózeczkach ciągniętych za rowerem..., albo samodzielnie na małych rowerkach pedałujących... no a teraz... to chyba może odkurzę pokój... i podgrzeję obiedokolację.. bo niedługo wróci żona... i jakieś zasługi by się przydały! Jak myślę... to przekroczyłem masę krytyczną przewinień domowych... i na przystawkę Warszawska Masa Krytyczna mnie dopadła... ciekawe... co będzie na obiad? Odpowiedz Link
hardy1 Re: 25 maja 2012 25.05.12, 23:35 Kosmito, byłem bardziej...przewidujący U nas też odbyła się I Rowerowa Masa Krytyczna. Jeżeli nie możesz czegoś zmóc, najlepiej się przyłączyć. Więc...przyjechaliśmy też na rowerach i się przyłączyliśmy Ponieważ było jeszcze trochę czasu, "masa krytyczna" dopiero się zjeżdżała, więc porobiłem kilka fotek. Jednak brakowało mi "widoku z góry" (jak u Ciebie ) , więc podciagnąłem się, wskoczyłem na widoczny murek i strzeliłem tę fotkę. Pod światło...ale mi się podoba PS. Dlaczego ta dzisiejsza młodzież jest taka niewychowana?! Stoję już sobie na murku, strzelam fotki a ci...z tyłu pode mną, takie szkraby średnioszkolne...- o q...! (jeden gada do drugiego). Widziałeś tego starego, jak na murek wskoczył? Ja pierdo...! Dlaczego dzisiejsza młodzież jest taka niewychowana?! Nie dość, że brzydkich wyrazów używa (nie mógł krzyknąć - o krzywa?!), to jeszcze mnie od starych wyzwał! Chciałem już mu powiedzieć, co o tym myślę, ale...dla sprawy pierwszej rowerowej...udałem że nie słyszę. Tyle, że jak zeskoczyłem, to popatrzyłem mu wymownie w oczy. Mam nadzieję, że zrozumiał...i już nie będzie używał brzydkich wyrazów ani obrażał ludzi ledwie ledwie trochę wcześniej urodzonych... Odpowiedz Link
kkkkosmita Re: 25 maja 2012 26.05.12, 00:21 To zdjęcie , które wkleiłem znalazłem w necie z wcześniejszej... kawalkady rowerowej....(rower zamiast konia...(?) bo z koniem mi się słowo kawalkada kojarzy) Dzisiaj to mieli sponsora i chwalili go przez megafony... Chiiba na każdym skrzyżowaniu tego sponsora głośno chwalili... sponsor zafundował im pomarańczowe koszulki... Najpierw się wystraszyłem... bo pomyślałem... że jakieś pomarańczowe rewolucjonisty Czerniakowską będą okupować... a potem... to czekaaałeem... i czekaaałeeem... a potem ktoś za mną zwolnił miejsce wycofał w podjazd i zakręcił... a ja za nim. Jutro zakupy... Odpowiedz Link
1agfa Re: 25 maja 2012 26.05.12, 00:52 Mnie sie udało ominąć Kosmito , (jakoś nie spotkałem), ale wcale chętnie bym popatrzył na tę "akcję" stalowych rumaków (bo tak właśnie kiedyś żartobliwie na rowery mówiono; dobrze Ci sie kojarzy z kawalkadą). Imponujące zdjęcie, widać że ta Masa Krytyczna - to rzeczywiście masa luda, entuzjastycznie do swoich przekonań podchodząca. Lubię pasjonatów - ludzie bez pasji, bez umiłowania czegoś (i tego wykonywania) maja jakąś rysę w sobie, może żal, poczucie braku? Zeszło mi długo, żmudnie i marudnie, zwłaszcza wybieranie!! ale w ostatku wszystko załatwione, kupione - jutro ogrodowe szaleństwo W niedzielę Zielone Świątki, zatem wszystko w niedzielę zamkniete (dowiedziałem sie, no może niektóre). Kto bez zakupów - jutro ostatnia chwila. Nie umkniesz Kosmito przed sobotnią łazęgą "ze spisem- papiórkiem" w garści A ja dopiero w poniedziałkowy wieczór wracam (chyba że niepogoda będzie), czego nie zyczę sobie!! Pozdrawiam miłe Podwórko, i dobrych, spokojnych nocy zyczę Wszystkim, jasnych poranków, udanych dni Odpowiedz Link
hardy1 Re: 25 maja 2012 26.05.12, 01:26 Kosmito, Agfo - u nas po raz pierwszy zorganizowana była "Rowerowa Masa Krytyczna"...i fajnie było Nikt sie nie spodziewał aż tylu ludzi, prawie bez reklamy. Umówiliśmy się za miesiąc, w większym składzie Najważniejsze - zmuszenie władz miasta, aby zauważali rowerzystów za pełnoprawnych uczestników ruchu rowerowego, aby ścieżki rowerowe były dobrze planowane (a nie jak u często u nas, na nowych ścieżkach słupy rosną na środku). Odpowiedz Link
hardy1 Re: 25 maja 2012 26.05.12, 01:37 PS. Kosmito, może to był już najazd kibiców piłkarskich z Holandii? Wszyscy na pomarańczowo...po prostu przyjechali trochę wcześniej na rowerach... Odpowiedz Link
1agfa Re: 25 maja 2012 26.05.12, 00:34 Hardy, toż oni podziwu pełni byli i zachwyceni Twoim skokiem, dlatego aż im mowę wykręciło Swoją drogą niezła wysokość tego murku, porównując z osobami obok stojącymi, ten naprawdę mur jest wysoki. Widzę, że wiosenne wielokrotne pływanie odegrało swoją rolę w Twojej zręczności; czemu się dziwisz zachwytowi szczawików: nie spodziewali się Ale żeś karcąco popatrzył, to już Ci gogiczne w krew weszło przyzwyczajenie. I bardzo dobrze, może na przyszłość młodzi pomyślą, że nieco wcześniej urodzony, niejednego młodego może sprawnością zaskoczyć. I innymi słowami skwitują pozytywne zaskoczenie. Jak to było w tym porzekadle? "tylko nie stary, tylko nie stary!!" Odpowiedz Link
hardy1 Re: 25 maja 2012 26.05.12, 01:34 Powiedzmy, Agfo, że bardziej po ojcowsku karcąco spojrzałem... Samo pływanie nie wystarczy...pompki, Agfo, zwykłe popularne pompki na pobudkę Jak to było w drugim porzekadle? "Stary ale jary"...czego Wszystkim nam życzę Odpowiedz Link
rata.sofisticada Re: 25 maja 2012 26.05.12, 16:10 PS. Dlaczego ta dzisiejsza młodzież jest taka niewychowana?! Stoję już sobie na murku, strzelam fotki a ci...z tyłu pode mną, takie szkraby średnioszkolne...- o q...! (jeden gada do drugiego). Widziałeś tego starego, jak na murek wskoczył? Ja pierdo...! Chyba byles zbyt surowy, Hardy Uwazam, ze wyrazono forme podziwu PS. Mam nadzieje, ze moj post bedzie tam, gdzie powinien. Nie wiem, czy robie cos inaczej, czesto moje posty wieszaja sie na innych poziomach drzewkach niz to bylo w planach Odpowiedz Link
hardy1 Re: 25 maja 2012 26.05.12, 18:11 Tak myślisz, Szczurze? To by świadczyło o czymś gorszym - że dzisiejsza młodzież więcej siedzi w domu przed kompem, a nie "sportuje się" na dworze. Ajajaj! Źle to wróży na przyszłość...a do tego jeszcze rodzice "załatwiają" na byle co zwolnienia z WueFu... Chyba jednak większość z nas zrobi jeszcze wymyk czy podciągnięcie na drążku...a młodzież... Echhh... Jedyne co mnie podtrzymuje to to, że każde pokolenie rodziców narzeka na dzieci, a świat i tak jakoś toczy się naprzód PS. "Choinka" wpisów idzie w prawo, kiedy wpisy są odniesieniami do kolejnych wpisów. Jeżeli wtedy klikasz (do wpisania odpowiedzi) na wpis, który jest bliżej początku choinki (zaczyna się bliżej lewej strony), to znajdzie się Twój komentarz bardzo nisko. Dlatego w takich wypadkach też kopiuję, do jakiego wpisu się odnoszę. Odpowiedz Link
rata.sofisticada Re: 25 maja 2012 26.05.12, 19:10 Tak myślisz, Szczurze? To by świadczyło o czymś gorszym - że dzisiejsza młodzież więcej siedzi w domu przed kompem, a nie "sportuje się" na dworze. Tak, Hardy. Kiepsko jest. Siedzenie przed komputerami robi swoje. Probowalem roznych sposobow, czasami nie mam kontroli, gdzie wyladuje post. Odpowiedz Link
hardy1 Re: 25 maja 2012 26.05.12, 19:37 Proporcje, Szczurze, proporcje trzeba zachować. Też siedzę przed kompem, ale i korzystam z natury...a także dbam o zachowanie sprawności...mogę się tak samolubnie pochwalić? Młodzież zaś...jest "w swojej masie" już rozleniwiona. Nie mogę patrzeć nad wodą, właśnie teraz letnią porą, jak młodzi jeszcze mężczyźni rozkładają się na piachu, rozkładają na kolanach "mięśnie piwne", leżą i siedzą godzinami, popijają piwko...jeżeli wejdą do wody do kilka minut pochlapać się...i to wszystko. Czasem idę do lasku potruchtać - widzę starszych, którzy biegają. Młodzi siedzą na ławkach... Widocznie jestem niedzisiejszy. PS. Jeżeli nie jesteś pewny, to kopiuj nick i potrzebną część postu, do kogo się odnosisz. Nie ma się co martwić taką drobnostką Odpowiedz Link
rata.sofisticada Re: 25 maja 2012 26.05.12, 20:58 Też siedzę przed kompem, > ale i korzystam z natury...a także dbam o zachowanie sprawności...mogę się tak > samolubnie pochwalić? Hardy, naleza Ci slowa pochwaly Trzeba sie jak najwiecej ruszac Odpowiedz Link
sza.aliczek Re: 25 maja 2012 27.05.12, 08:36 Macie fajnie odrestaurowane spichlerze, Hardy Odpowiedz Link
sza.aliczek Re: 25 maja 2012 27.05.12, 08:44 a czemu aż tu wpis zawiało? Drzewka jak zawsze szwankuje! No jak zawsze! Odpowiedz Link
hardy1 Re: 25 maja 2012 25.05.12, 22:51 kkkkosmita napisał: > stukał bez ustanku. > Ciesz się Hardy, że Ci w latarnię pod oknem nie wali od świtania... Kosmito, z wielką chęcią bym posłuchał tego stukania dzięcioła w latarnię...zamiast tego wiercenia mlotami udarowymi w ściany, zaraz o świtaniu po szóstej rano Ocieplają mi budynek...więc wiercą i kują od miesiąca... Echhh...nawwet okien nie można odsłonić...w negliżu białogłowy chodzą rano, a tu za oknem robotnik po rusztowaniu chodzi... Odpowiedz Link
sza.aliczek Re: 26 maja 2012 26.05.12, 08:52 Dzień dobry : ))) I znowu po jakże dłuuugim czasie oczekiwania, UDAŁO mi się zacząć : ))) Nie wiem czemu, ale u mnie to jakby niemal polowanie na okazję : D Mam kawę i poczytam sobie o dziewczynie z perłą. I choć akurat malarstwo niderlandzkie to nie to co szaliki lubieją najbardziej, ale ciekawa jestem Waszych spostrzeżeń : ) Odpowiedz Link
hardy1 Re: 26 maja 2012 26.05.12, 09:46 No. Wreszcie. Czekałem i czekałem, wstrzymywałem się z wpisem, aby Szaliczka zwlokła się z łoża, przyjęła pozycję bardziej wertykalną i...mogła pierwsza się wpisać Ufff, udało mi się, wydzierżyłem Cześć Szaliczko i WKN PS. Szaliczki popiszą o malarstwie niderlandzkim...a co Szaliczki powiedzą o dziwnym zachowaniu mojego dzięcioła? Tam wyżej, z wczoraj, hę? Odpowiedz Link
krzys.ltd Re: 26 maja 2012 26.05.12, 10:33 - Pisklęce ognie, każdym ruchem z głębi dziękują miłosierdziu wyżyn i zawiązując w powiewie najczystsze miłosne rozmowy - powiedział sąsiad - No, tak, to jasne - odpowiedziałem - ale Hardy pyta dlaczego stukał ów dzięcioł?! - Oto się skraca oczekiwanie, dzień już wyplata wieńce światła, gałęzie się rozpinają na krzyż... - Ależ tak! - wykrzyknąłem - to wiele wyjaśnia! - Zwiastuni ognia, z wolnej woli zwabieni, rozdają ognie skradzione bogom - powiedział nagle, zmieniając temat - Nie wzlecą drzewa, pod naporem kamieni młyńskich! - E, sąsiad - odpowiedziałem - jeśli dobrze Jaro ze startu wychodził będzie... I tak ciągnęliśmy dalej tę rozmowę o dzisiejszym GP w Goeteborgu, szanse Jarka oceniając. Zatem - najpierw grillujemy i dokazujemy w ogrodzie ( szwagrostwo znowu się zaprosiło na atrakcje - trawą zieloną malowane, wody pluskiem udźwięczone.... że o piwie nie wspomnę ), o 19 GP w Szwecji. www.youtube.com/watch?v=zjkzSwH7s4w Odpowiedz Link
hardy1 Re: 26 maja 2012 26.05.12, 10:54 ...w ten sposób Krzyś sprowadził świat do właściwych proporcji. Tam pisklę promieniem słońca dotknięte, świeżego robaczka oczekuje. Tu dzięcioł, obawiając się zasadzki za niby otwartym wejściem do budki, przez boczną ściankę, jak ten kasiarz się dowierca. Mnie słowo jak dzirytem dźgnęło - Jaro! Czego on szuka o poranku majowym, weekend mój wolny brzydkim zapaszkiem zamąca? Zebrawszy w sobie ostatnie, jako żelazny zapas silnej woli przechowywane, pokłady męstwa mego wewnętrznego, poczytałem dalej. Ufff...to nie Polskęzbaw. To ten, który kółkami krążonymi na torze czarnym, emocje wznieca niebotyczne w Krzysiu i sąsiedzie jego. Ufff. Jako to trzeba na wodzy nerwy do końca trzymać, pisane całe przeczytać... I tylko brak odpowiedzi na dzięcioła mego w konfundację mnie wpędza. Ale to nic, to przetrzymam, poczekam. Niech się naradzą... Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 26 maja 2012 26.05.12, 12:08 Cześć Hardy, Krzysiu i WKN Nocne rozmowy z Kosmitą przedłużyły mi sie, wbrew deklaracjom własnym, na kocołowanie do świtu, a teraz będę to nadrabiał.. Dobrego Dnia... Odpowiedz Link
hardy1 Re: 26 maja 2012 26.05.12, 12:12 Obracałeś się w niebiańskich kręgach, Uli? Kosmiczne Polaków rozmowy ...a może...Komiczne...? Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 26 maja 2012 26.05.12, 13:21 EEEE tam Teraz za to obracam się 4 m drabinie... Prace domowe... Odpowiedz Link
kicho_nor Re: 26 maja 2012 26.05.12, 13:42 Ulissesie Poruszając się na tej czterometrowej drabinie odwołujesz się tylko do Newtona , czy wspomagasz Newtona jakimś duchowym patronem? Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 26 maja 2012 26.05.12, 13:48 Wspomagam się modlitwą do św. Zasłona ... Sufit na 4m z kawałkiem to fajna rzecz, ale w przypadku tzw. "prac" wymaga nieco ekwilibrystyki z cieniem dezynwoltury nawet ... Odpowiedz Link
hardy1 Re: 26 maja 2012 26.05.12, 14:29 Przy tej wysokości lepiej by było, abyś zawiesił u sufitu pokoju małą suwnicę, hak, linkę i uprząż dla siebie. Łatwiej i bezpieczniej byś operował "na wysokościach"... Odpowiedz Link
kkkkosmita Re: 26 maja 2012 26.05.12, 20:48 Kosmiczne Polaków rozmowy ...a może...Komiczne...? Hardy... żeby sprawdzić wszystkie możliwości... mogą być jeszcze: -Kosmicznie komiczne rozmowy... i -komicznie kosmiczne rozmowy... Słowem kluczowym jest tu słowo rozmowy... Reszta to tylko przymiotniki A jak się dowiedziałem ostatnio z różnych takich prawnych rozważań, z których pojąłem co dziesiąte słowo... To przymiotniki mogą być...dowolne... o ile nie podlegają ściganiu z urzędu! ... chiiba że człek sam zacznie te przymiotniki ścigać... ale kurcze jak tu ścigać... kiedy się ponad godzinę w korku stało???? a w dodatku... jak dogonić przymiotnik? nooo pytam się? A w dodatku moja zła poczta mailowa... Której wcale nie będę chronić Wrećz przeciwnie! Oddam ją z dopłatą..., aby tylko kto chciał ją sobie wziąć! łypie na mnie złym wzrokiem! Nie lubię tej łajzy i już. 18 maili! W sobotę! wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr Z tego ok 15 -20% będą b. ważne... A do 30% trzeba będzie coś odpisać... Wrrrrr.... Odpowiedz Link
hardy1 Re: 26 maja 2012 27.05.12, 01:48 Pocieszę Ciebie, Ko/s/miczny. Właśnie zajrzałem na swoja pocztę...128 maili czeka na odczytanie... Mam nadzieję, że nie więcej niż 10% będzie domagało się odpowiedzi... Odpowiedz Link
hardy1 Re: 26 maja 2012 27.05.12, 01:49 PS. ...bo jeżeli więcej niż 10%, to zacznę rzucać przymiotnikami... Odpowiedz Link
sza.aliczek Re: 26 maja 2012 27.05.12, 08:46 To prawda Hardy, wstaje się coraz wcześniej, a kładzie się spać coraz później i rano to nic innego, jak zwlekanie się... No! : ))) - więc to malutka radocha kiedy jest się pierwszym : D I znowu serdeczne Dzień Dobry : ) Wszystkim : ) Odpowiedz Link
hardy1 Re: 26 maja 2012 27.05.12, 10:40 Dzień dobry Szaliczko i WKN Teraz to już powinnaś, oprócz zgody co do czasu spoczynku oraz pory wstawania, oficjalnie mi podziękować. Przeciez po raz drugi pozwoliłem, abyś była pierwsza na Podwórku Nie wpisywałem się. Żeby nie czekać bezproduktywnie na Twój wpis...po nocnym pobycie na juvenaliach, postanowiłem sobie dłużej pospać...to jest dobre dla ciała, prawda? Teraz zaś już mogę...więc się wpisuję. Niech Szaliczka ma! Odpowiedz Link
sza.aliczek Re: 26 maja 2012 27.05.12, 10:50 O Ty okropny czlowieku !!!!!!!!!!!!! : )))))))))))))))))) Łaskawca! - myślałby kto ... : D Odpowiedz Link
krzys.ltd Re: 26 maja 2012 27.05.12, 11:08 Cześć chłopaki i dziewczęta! No, już mogę się wpisać wreszcie. Czekałem ( a znane wszystkim Łabędzie Serce * przyczyną tego! ) aż radość pierwszych wpisów, wzajemne ku nim ustępstwa dawane, Was dosięgną. Bom Humana nad Humany! ( to od humanitaryzmu, sam sobie wymyśliłem, żeby choć spróbować przymioty swe ogromne nazwać ). Odpowiedz Link
hardy1 Re: 26 maja 2012 27.05.12, 11:25 Jak widzisz Szaliczko, większym ode mnie Łaskawcą Krzysiu się okazał...oddał aż dwa pierwsze miejsca podiumowe. Zadowolił się najskromniejszym i najniższym stopniem podium... Co nie znaczy, że nie możesz podziękować mi wylewnie za oddanie miejsca pierwszego PS. Już myślałem Krzysiu, że mówisz o "Humanie" dla dzieci. Echhhh...gdzie te czasy...wystawanie w kolejkach za Bebiko O, 1 czy 2, za Humaną, za pieluchami tetrowymi, nerwowo ściskając w ręku karteczki przydziałowe na te bezcenne rzeczy... W tym momencie przypomniałem sobie, że Ty w tych czasach już przecież siedziałeś, więc w kolejkach wystawać nie wystawałeś... PS.PS. Informuję, że od dzisiaj będę nazywał Krzysia Krzysztofem...Krzyś niech dla Pań będzie, wtedy to miłe (przecież to Krzys.ltd, a więc bez kreski nad "s". Przyjmuję na własny użytek, że to skrót od Krzysztofa ). Dziwnie mi tak do człeka, który już w czasie stanu wojennego siedział, abym tak zmiękczająco się zwracał. Chłop do chłopa...po męsku będę się zwracał. Chyba że Krzysztofie stwierdzisz, abym dalej się "Krzysiu" zwracał Odpowiedz Link
krzys.ltd Re: 26 maja 2012 27.05.12, 11:32 Hardy, zanim przejdę do meritum i sedna w tematach dzisiejszych, pewną rzecz wyjaśnię ( co by niedomówień i niedomilczeń nie było ) : Pisał J.Kaczmarski w ten sposób : Wielkie przekleństwo dorosłości określa marny los zwierzątek: Królik Puchatka nie ugości, a Kłapouchy straci wątek - nie będzie więcej filozofem, gdy Krzyś okaże się Krzysztofem. Zabawa się wypełni trwogą; Krzysztof z weltschmerzem się boryka - Kłapouchemu urwie ogon, Z wściekłością prztyknie w nos Królika, a co najgorsze w tym przekleństwie - całkiem zapomni o Maleństwie. Odpowiedz Link
hardy1 Re: 26 maja 2012 27.05.12, 11:50 ...a więc Krzys.ltd wyjaśnił. że Krzysiem woli zostać. Jak Piotruś Pan po forach bujać, i wierszem nas do snu utulać. Więc Krzysiu Krzysiem i dla mnie zostanie. "Krzysztofa" cofam... Krzysiu dorosłym? To mu w głowie nie postanie Odpowiedz Link
krzys.ltd Re: 26 maja 2012 27.05.12, 11:57 c.d - Kiedyś drewnianym pudłem duszy potrząśnie Krzysztof, jak skrzypcami. Może się nawet trochę wzruszy, lecz raczej wzruszy - ramionami. Z żywota ludzi prostych. - Rano nie po to jest, żebyśmy znajdowali na dnie koryta wyschłej rzeki sterczące w niebo, sztucznym słońcem wybielone szkielety ryb - zaczął dziś rozmowę mój sąsiad - No tak, odpowiedziałem - ale jednak forma u Jarka w tym roku nie ta.... - Ba, gdybym powstrzymał pierwszą łzę to chmury pełne kłującego blasku samolotów nie byłyby już przytuliskiem ptaków! - To prawda - potwierdziłem żwawo - ale i dziś w Zielonej Górze gorycz pewnie przeżyć nam przyjdzie, padnie Unienka nasza, padnie jak nic Królowa. - Myśli unoszą drzewa w górę, jakby kobieta ściągała z siebie ciasną sukienkę... Wówczas do woli moim światłem, drętwymi palcami poplamione listowie przypina barwne godła do proporców... No, tego to się po sąsiedzie nie spodziewałem! Choć plan wydaje się genialny. Ot, wystarczy jedynie trenera Zielonej Góry, znajomego naszego, który ulicę dalej mieszka ( nie więcej niż metrów 300 od nas ) potajemnie ukraść, w skrzynię na czas meczu schować i przeciwnik osłabiony. Odpowiedz Link
hardy1 Re: 26 maja 2012 27.05.12, 12:53 ...a więc sąsiad. A więc pogwarki ludzi prostych przy pieleniu swoich zaciszy. A więc pogwarki ludzi prostych nie przy pieleniu z chaszczy zacisza tej, której imienia wymieniac nie wolno. A więc Jaro. A więc wczoraj znów poza półfinałem. A więc minorowe nastroje przed Zieloną Górą. A więc brakiem trenera pozbawić tych, co minorowy nastrój wywołują. A więc myśli wszeteczne. A więc prości ludzie zostają tylko przy myślach. A więc Dobra Natura może wynagrodzi brak czynu i FZG będzie niestraszna. A więc w lepszych nastrojach wrócili do pielenia. Odpowiedz Link
hardy1 Re: 26 maja 2012 27.05.12, 14:44 Wiem, żem Wieszcz nad wieszcze...ale nie mów tego tak głośno. Nie mam czasu na obsługiwanie tłumów chętnych do przepowiadania...niech jadą do Grecji. Tam Pytia czeka Jam zaś, nie chwaląc się, znałem mistrza olimpijskiego (niestety, o Nim już w czasie przeszłym można tylko pisać). Jam zaś, nie chwaląc się, znam dobrze do dzisiaj byłego "prezentanta kraju naszego rodzinnego" w sporcie zespołowym, tak miłym Kosmicie i mnie Jam zaś... Starczy. Nie ma w tych znajomościach żadnej mojej zasługi. Tyle że znałem ich i znam, a oni mnie, z racji krzyżowania się ścieżek naszych w mojej miejscowości Poczytuję sobie te znajomości mile...i tyle Odpowiedz Link
krzys.ltd Re: 26 maja 2012 27.05.12, 17:43 Mnie się po prostu wydaje, że nie musisz absolutnie czymkolwiek się chwalić! Wystarczająco mocne nazwisko zdążyłeś sobie wyrobić i to raczej inni z dumą powiedzieć/napisać będą mogli - Hardy? Tak, znam, cóż za głos! ( Jakie nogi! ). www.youtube.com/watch?v=HzCzIykzyg0&feature=related Przy okazji, przypadkowo oczywiście i w dobrej wierze nie w mniejszej oczywistości, chciałbym Ci zwrócić uwagę na niejakiego Jima Sommerville ( z znanej hakerskiej grupy Bronski Beat ) ! www.youtube.com/watch?v=fNZnBk87nZo A, pomyślałem jeszcze o znanych, przynajmniej w pewnych kręgach osobach. Kiedyś, gdy któryś z braci P. zostanie IMŚ na żużlu ( a stanie się to prędzej, czy później ) to z dumą wnukom powiedzieć będę mógł, że z ich Mamą do jednej klasy chodziłem. Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 26 maja 2012 27.05.12, 18:04 Mmmmmm Françoise Hardy, Message Personnel, stereo A to.. Lubię, Hardy "ukradłeś" nick fajnej osobie, jakby co, chętnie z nią ponegocjuję, żeby Cie nie ścigała... Odpowiedz Link
krzys.ltd Re: 26 maja 2012 27.05.12, 19:08 Również świetne nagranie, moje ulubione Hardy ( Hardego? ) to jednak " Trauma ". W ogóle, o czym chyba nie pisałem, z wokalistek francuskich ( środ których wspaniałości wiele ), najbardziej lubię i cenię jednak Marie Laforet. Cudowna kobietka! ( " Viens, Viens " zaś znają chyba wszyscy ). Ot, i ona, w " Vivre a deux " : www.youtube.com/watch?v=-ctpuxuyZfM Coś mają w sobie ichnie wykonawczyni, czego chyba innym brakuje troszkę. Ot, nawet i taka Mylenka Farmer, dość prosta muza, średni głos, a ile wdzięku i w niej i w jej piosenkach, niewymuszonego : www.youtube.com/watch?v=fxKR4bwEUwc No nic, odlatuję przed telewizornię teraz, zespół napięcia przedmeczowego daje znać. Odpowiedz Link
hardy1 Re: 26 maja 2012 27.05.12, 21:25 Pax, pax między Podwórzany... Nie tak głośno o tej Francuzce...Krzysiu, Uli, zachowajcie to dla siebie... (a czułem, coś czułem, że z jedną Francuzką, z którą przed laty...hmmm...poznałem się na chwilę letnią porą...coś czułem, że wzięła coś ode mnie...a wiedziała żem od maleńkości hardym zwany był...) Nie przeczę, nie chwaląc się, że mam nogi i sięgają aż do...aż do zamocowania w zawiasach biodrowych. Ale nie mnie oceniać, są lepsze osoby od tego A od zawsze podobają mi się francuskie piosenki. Francuzi mają zawsze wspaniałe piosenkarki i wspaniałych piosenkarzy. Do tego ich piosenki...i jeszcze język jakby stworzony specjalnie do śpiewania PS. Znam "Viens, viens"! Znam! Znam wiele innych francuskich I znam (co na jak na mnie jest prawie cudem!) wiele piosenkarek i piosenkarzy, nieżyjących...a nawet niektórych żyjących Odpowiedz Link
hardy1 28 maja 2012 28.05.12, 09:37 Dzień dobry Sorellina podkradła się w nocy i zabrała "prawo pierwszoranka" swoim nowym wątkiem Ale nic to! Tu jestem jeszcze pierwszy...nawet Szaliczka, zasmucona wielce na wątku Sorelliny, nie zauważyła furtki "na pierwszeństwo". Ja zauważyłem. A co, kto szuka, ten znajdzie Odpowiedz Link
k.karen Re: 28 maja 2012 28.05.12, 12:32 Dzień dobry a to już południe minęło Zagram Wam dzisiaj tak - Oceana i oficjalne video na Euro 2012 Oceana - Endless Summer (Official Video UEFA EURO 2012) Odpowiedz Link
1agfa Re: 28 maja 2012 29.05.12, 00:20 A ja, Karen (dzień dobry Ci już wtorkowo), teraz własnie o północnej godzinie wysłucham tę płytkę z przyjemnością. Choć komp szalony i zachowuje sie złośliwie niczym muł (świadom, że majster kompowy mu zagraża ostrym przeglądem i "stawianiem do pionu" już jutro-pojutrze - godzina tylko do ustalenia pozostała), to do tego jeszcze, do odtworzenia płytki go zmuszę! I dziekuję Ci I dobrej nocy Wszystkim życzę, spokojnej Odpowiedz Link
1agfa Re: 28 maja 2012 29.05.12, 01:03 A jakże, Ulissesie u mnie noc ze dniem pomieszane, jak w życiu czarne z białym. Nocne dzień dobry i Tobie; ale także dobrej nocy zarazem ...Dzień lub noc? przecież życie jest snem, tylko snem, i ten kto żyje śpi, i śni siebie pokąd nie prześni siebie... Calderon de la Barca, ni przypiął ni przyłatał Bo dobrej nocy, już śpię Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 28 maja 2012 29.05.12, 09:59 Witaj Agfo Cześć Wszystkim.. Śpiącym .. Odpowiedz Link
k.karen Re: 28 maja 2012 29.05.12, 10:04 A właśnie, że wcale nie śpię i już zdążyłam być w różnych urzędowych miejscach, o! Gorąco się robi więc najlepiej schowam się w ogrodowym cieniu. Dzień dobry Wszystkim i miłego dnia Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 28 maja 2012 29.05.12, 10:10 Miłego, Karen ... Ja na razie plączę się nieco bez przydziału.. Odpowiedz Link
sorel.lina Re: 28 maja 2012 29.05.12, 11:24 Gdy już odnajdziesz swoją Itakę, Odysie, szczęśliwy będziesz... przez chwilę... Czym jest chwila? Przystankiem w drodze do wiecznego szukania... Czym jest szczęście? ........................... nie wiesz tego, Odysie.... Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 28 maja 2012 29.05.12, 13:03 Zbigniew Herbert Objawienie dwa może trzy razy byłem pewny że dotknę istoty rzeczy i będę wiedział tkanka mojej formuły z aluzji jak w Fedomie miała także ścisłość równania Heisenberga siedziałem nieruchomo z załzawionymi oczami czułem jak stos pacierzowy wypełnia trzeźwa pewność ziemia stanęła niebo stanęło moja nieruchomość była prawie doskonała zadzwonił listonosz musiałem wylać brudną wodę nastawić herbatę Sziwa podniósł palec sprzęty nieba i ziemi zaczęły znowu wirować wróciłem do pokoju gdzież ten pokój doskonały idea szklanki rozlewała się na stole usiadłem nieruchomo z załzawionymi oczami wypełnionymi pustką to znaczy pożądaniem jeśli zdarzy mi się to raz jeszcze nie ruszy mnie ani dzwonek listonosza ani wrzask aniołów będę siedział nieruchomy zapatrzony w serce rzeczy martwą gwiazdę czarną kroplę nieskończoności Odpowiedz Link
sorel.lina Re: 28 maja 2012 29.05.12, 14:00 ulisses-achaj napisał: > dwa może trzy razy > byłem pewny > że dotknę istoty rzeczy > i będę wiedział Ha! Iluzja! Boska iluzja. Czy naprawdę chcesz wiedzieć... człowieku...? Naprawdę? Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 28 maja 2012 29.05.12, 14:32 Sorellino, wszystko ma dwie strony: Herbert Baruch Spinoza z Amsterdamu zapragnął dosięgnąć Boga szlifując na strychu soczewki przebił nagle zasłonę i stanął twarzą w twarz mówił długo ( a gdy tak mówił rozszerzał się umysł jego i dusza jego ) zadawał pytania na temat natury człowieka - Bóg gładził roztargniony brodę pytał o pierwszą przyczynę - Bóg patrzył w nieskończoność pytał o przyczynę ostateczną - Bóg łamał palce chrząkał kiedy Spinoza zamilkł rzecze Bóg - mówisz ładnie Baruch lubię twoją geometryczną łacinę a także jasną składnię symetrię wywodów pomówmy jednak o Rzeczach Naprawdę Wielkich - popatrz na twoje ręce pokaleczone i drżące - niszczysz oczy w ciemnościach - odżywiasz się źle odziewasz nędznie - kup nowy dom wybacz weneckim lustrom że powtarzają powierzchnię - wybacz kwiatom we włosach pijackiej piosence - dbaj o dochody jak twój kolega Kartezjusz - bądź przebiegły jak Erazm - poświęć traktat Ludwikowi XIV i tak go nie przeczyta - uciszaj racjonalną furię upadną od niej trony i sczernieją gwiazdy - pomyśl o kobiecie która da ci dziecko - widzisz Baruch mówimy o Rzeczach Wielkich - chcę być kochany przez nieuczonych i gwałtownych są to jedyni którzy naprawdę mnie łakną teraz zasłona opada Spinoza zostaje sam nie widzi złotego obłoku światła na wysokościach widzi ciemność słyszy skrzypienie schodów kroki schodzące w dół Odpowiedz Link
sorel.lina Re: 28 maja 2012 29.05.12, 14:37 Filozofom wbrew lub... za... "Chcę być kochany" - ecce homo! Odpowiedz Link
kicho_nor Re: 28 maja 2012 29.05.12, 14:34 Trala lala Lalatrala Laatrala Tralalaa Lalatrala Tralalala Lalatrala Tralalala Lala lala Trala Lala Jak wypalił Dotknął Graala Odpowiedz Link
sorel.lina Re: 28 maja 2012 29.05.12, 14:39 kicho_nor napisał > Jak wypalił > Dotknął Graala Kichonorze - nie wypalił! Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 28 maja 2012 29.05.12, 14:41 tralala lala nie znam Graala jeśli znasz to pokaż Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 28 maja 2012 29.05.12, 14:44 "Pod trzepoczącą świątynną chorągwią kłóciło się dwóch mnichów o to, czy porusza się wiatr, czy chorągiew. Przechodzący tamtędy Szósty Patriarcha rzekł: "Ani wiatr, ani chorągiew; to umysł się porusza." Komentarz Mumona: Szósty Patriarcha powiedział: "Ani wiatr, ani chorągiew; to umysł się porusza." Co miał na myśli? Jeśli dogłębnie to zrozumiesz, zobaczysz dwóch mnichów którzy próbowali kupić żelazo, a dostali złoto. Szósty Patriarcha nie mógł znieść widoku takich bęcwałów, więc sprzedał im je. Wiatr, flaga, umysł poruszają się, To samo rozumienie Gdy otworzy się usta Wszystko jest źle". Odpowiedz Link
kkkkosmita Re: 28 maja 2012 29.05.12, 19:40 Szósty Patriarcha nie mógł znieść widoku takich bęcwałów, więc sprzedał im je. Bęcwały dostały złoto w cenie żelaza... Perły zostały rozsypane, a wieprze zgorszyły się oszustwem... Odpowiedz Link
sorel.lina Re: 28 maja 2012 29.05.12, 14:51 ulisses-achaj napisał: > tralala lala > nie znam Graala > jeśli znasz > to pokaż Kto Graala zna? Każdy i nikt. Odpowiedz Link
krzys.ltd Re: 28 maja 2012 29.05.12, 15:12 Niestety, w kwestii " Gralla " i podobnych, będę musiał poczekać na powrót sąsiada swego, wtedy odpowiem. ( Pytałem innego, tego z lewej strony mieszkającego, ale o też nie widział. Wprawdzie dodał prędko, że może w " Delikatesach " przy Słowiańskiej będzie, bo u nas w " Polo " jedynie " Żubry " i " Dębowe "... ) Odpowiedz Link
sorel.lina Re: 28 maja 2012 29.05.12, 15:16 Ulissesie.. nie dorastam, albo przerastam... Wiem, że... niewiele wiem... Odpowiedz Link
1agfa Re: 28 maja 2012 29.05.12, 11:33 Dzień dobry, moi drodzy - Wszyscy Panie , Panowie W moim mieście słonecznie, niebo nieomal czyste, jest ciepło i na przyulicznych drzewach skrzydlaci wyprawiają harce i świrgolą. Pogodnego dnia Wszystkim Udało mi się wpaść na Podwórko! Pomimo komputerowych złośliwych "numerów", które ów komp mi wycina, a raczej skrzaty Ale marny los tych złośliwych skrzatów: przyjdzie na nie ostatnia godzina, niech sie z tym liczą... Komp idzie do naprawy, przeglądu i co tam jeszcze trzeba będzie: mówię stop złej machinie! Odpowiedz Link
krzys.ltd Re: 28 maja 2012 29.05.12, 11:38 - To się odnawia proch - zaczął rano mój sąsiad - o tak, pod postaciami dzwonu, odejmowanymi ciężkim morskim solom, aż po ziemi łono... - Hmmm ( pomyślałem, kolokwialnie ) - Czyżby to ogień szedł w żałobę? - Tak - odpowiedział - a skarga podzwania w trzykropkach... Ale duch odstępuje przez wapno i krew w skorupkę jajka, zabłąkanego z wieczności aż do nas. Sąsiad umilkł na chwilę. Spójrz - powiedział nagle - Tamci idą na włóczęgę po górach - bez celu jedni, inni po rośliny, bez zbioru profesora, zawartych w teczkach i pudełkach... Prędko mu wyjaśniłem, że Ulisses tak bardzo się dzisiaj rozpisał na forum bo skrzywienie zawodowe go dopadło, a takie przecie - różne dla każdego - dopaść może wszystkich! Ja sam mam często ochotę... albo nawet bardziej. To i nie dziwota, że ów zacny druh nasz pomyśleć mógł w podświadomości swej - " aż, przecież od wyrazu mi płacą! " - Tak, rozumiem - przytaknął sąsiad - to pięciopalczaste fryzy w pyle. A zatem stopy. I przeto ciążą w dół. - I przyciąganie ziemskie mrowi się w członkach - dodałem naukowo... Odpowiedz Link
krzys.ltd Re: 28 maja 2012 29.05.12, 12:19 Ps. a byłbym zapomniał! C cyklu " fajna nutka " : www.youtube.com/watch?v=Dy5aAQktE68&ob=av2n i dla troszkę starszych ode mnie nastolatków - " Padam, Padam ".... ale również z haczykiem, i typowym dla mnie chochlikiem w tle - bo przez Tatiankę Bułanovą wyśpiewane : www.youtube.com/watch?v=2n_x5rAEVL4 Odpowiedz Link
krzys.ltd Re: 28 maja 2012 29.05.12, 13:14 - Tam, po drugiej stronie wagi, marzyciele, dociekliwcy, niecierpliwcy, potomstwo Adama, tam czyny mocnych serc przeważają - zaczął sąsiad, gdy pokazałem mu ostatni post Ulissesa. - Poklask dla wód i radość plaży zupełnie z bliska. Piątkowa gwiazdka, dzwonek na sobotę, huk miasta z dali, szum dzikich skrzydeł! - Och, ten Ulisses - ciągnął sąsiad - tyle treści w jednym zdaniu, tyle myśli na raz - jak w ptaku, po mądrym oderwaniu się od gałęzi! - Poprawa, tak poprawa, a więc żal za grzechy, a więc rachunek sumienia, a więc własnej niedoskonałości widzenie, jak płomień wymoczony w świeczce, jak dwa palce wzniesione na krucyfiks! - Nie jest stracony ów Ulisses, i dusza jego - zakończył sąsiad... Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 28 maja 2012 29.05.12, 13:19 Krzysiu, możesz mnie umówić na rozmowę z sąsiadem? Odpowiedz Link
krzys.ltd Re: 28 maja 2012 29.05.12, 13:43 Nie ma obecnie. Powiedział - Dokąd człowieku, tak na łapu capu, dokąd się puszczasz ot tak, nieodświętnie ubrany, na tym pociągowym stworze o drewnianych nóżkach? W dłoniach szumią już złomki dzwonów, łączą się rozpękłe ogniwa kół. W rytm się układają kamienie, boże, i żółte igły dróg! Po czym dodał cichutko, jakby tylko dla siebie - Wstań, synu wbity w posąg, powiadam ci wstań... Z tego wnoszę, że pojechał na zakupy, i że raczej mu się nie chciało... Jak wróci musimy kilka spraw przedyskutować. Humana - humaną, ale jakieś środki zaradcze musimy doprawdy opracować, być może te najprostsze nawet : " ty moich nocy obłędzie, kiedy luna jest twoim dźwięcznym echem! " czyli w skrócie - " po pysku go! ", trzeba będzie zastosować od razu. Z cyklu : " Pieśń ilustrująco - wyjaśniająca " Odpowiedz Link
krzys.ltd Re: 28 maja 2012 29.05.12, 13:44 Edit : www.youtube.com/watch?v=L5sCm9-FX2Y&feature=related Odpowiedz Link
sorel.lina Re: 28 maja 2012 29.05.12, 13:52 krzys.ltd napisał: > - Tam, po drugiej stronie wagi, marzyciele, dociekliwcy, niecierpliwcy, potomst > wo Adama Po trzeciej stronie potomstwo Kaina... my... ludzie z piętnem Boga na czole... My... grzeszni, ukochani... Odpowiedz Link
hardy1 Re: 28 maja 2012 29.05.12, 16:21 Dzień dobry Oooo, dzień lotny czy ulotny na Podwórku? Poeci, marzyciele...latawce, dmuchawce, wiatr... Odpowiedz Link
krzys.ltd Re: 28 maja 2012 29.05.12, 16:31 E, tam... zaraz ulotny! Burę musiałem Ulissesowi zrobić ( dokładnie dwa tysiące trzysta jedenastą od czasu naszego poznania ) bo skrzywienie zawodowe był dziś rano pokazał! Jeszcze tylko by teraz brakowało, żebym ja te skrzywy pokazywał! Albo Hardy dla przykładu! ( " Zły post zły, niedobrze, niedostateczny, siadaj! ) Albo Sorellina nasza! ( " Źle, Krzysiu, źle - na jutro z rodzicami! " ) No, dopiero by było! Reasumując : dobrze, że Ulissesa oburczałem i tyle. Odpowiedz Link
sorel.lina Re: 28 maja 2012 29.05.12, 16:38 krzys.ltd napisał: > Albo Sorellina nasza! ( " Źle, Krzysiu, źle - na jutro z rodzicami> > No, dopiero by było! Krzysieńku, ty moj daragoj! No ja nie poniała! Wsio taki, ja liubliu, kak liubiła Odpowiedz Link
k.karen Re: 28 maja 2012 29.05.12, 16:56 Ja nie wiem o czym Wy tu, moi Drodzy, mówicie? Graal istnieje i widuję go prawie codziennie, do tego w miejscu łatwo dostępnym. O proszę bardzo, to jest dowód: Odpowiedz Link
hardy1 Re: 28 maja 2012 29.05.12, 19:33 Wreszcie tajemnica Graala się wydała, w konserwie makreli zanurzona cała. Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 28 maja 2012 29.05.12, 19:47 Choć widać tutaj, Hardy, makreli supremat niejeden jeszcze o Graalu powstanie poemat na wszelki zatem słuczaj zamiast tej makreli klopsiki w słoju kupię, byśmy sfrywolnieli Odpowiedz Link
hardy1 Re: 28 maja 2012 29.05.12, 20:49 Nie wiem czy w tym słoju zoczysz Graala kształty Szukaj! Może i o Tobie pieśń złożą rybałty. Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 28 maja 2012 29.05.12, 21:52 niech pryśnie Ci pomysłu takiego zła mara Losie od takiego chroń mnie ty pijara Odpowiedz Link
krzys.ltd Re: 28 maja 2012 29.05.12, 22:06 Każdemu według zasług, mój ty przyjacielu Cokolik jest jeden - kandydatów wielu... I poza mną, powiedzieć to pora Inni mogą zaistnieć - lecz w nazwie traktora... Odpowiedz Link
krzys.ltd Re: 28 maja 2012 29.05.12, 22:10 Ps. I wcale, o mój Boże! nie myślałem o " Zetorze "... Odpowiedz Link
krzys.ltd Re: 28 maja 2012 29.05.12, 22:11 Ps. Nawet bardziej się odsłonię : nie rzecz także w Fergusonie! Odpowiedz Link
hardy1 Re: 28 maja 2012 29.05.12, 22:12 Jeden pewniak na cokół chciałby tu zawitać Tylko Graal gdzie? Chciałbym się zapytać. Odpowiedz Link
krzys.ltd Re: 28 maja 2012 29.05.12, 22:36 Czy to z Graalem, czy bez Graala Komu tu potrzeba miara? - Jak będą dalej naciskać - szepnął mi sąsiad do uch/-a podczas podlewania - to powiedz im, że jak będą koniecznie chcieli, to i Arkę Przymierza w ogrodzie wykopiemy, albo i Atlantydę! O, tu - pod jabłonką, tak powiedz... Ech, były ręce pełno ciepłych rąk z kluczami zardzewiałymi co zamykały drzwi przed zimnem... Tyle że ja stawiałem sobie pomniki: najsamprzód pomnik z cienia, potem pomnik z deszczu który wszędzie sięga. Do dziś dnia wiatr mnie siecze rzemieniami. Krzyś ef Odpowiedz Link
hardy1 Re: 28 maja 2012 29.05.12, 23:17 Cokolik zaiste widzę tu jedyny. Od wieków dziedziczny w kręgu mej rodziny. Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 28 maja 2012 29.05.12, 23:59 ku przestrodze własnej, przysypany glebą napis taki oto znalazłem skryty za macebą: "za cokołem nie biegaj jak człek za potrzebą śmiech bowiem, nie podziw, wstrząsa ludzka trzódką gdy czyjeś starania kojarzą z wygódką" Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 28 maja 2012 30.05.12, 00:39 A ja jak ten marudny, stary Kato, powtarzać Ci będę: Krzysiu, zanieś to co piszesz do dobrego wydawcy... Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 28 maja 2012 30.05.12, 00:39 PS Dzień dobry, czyli dobranoc, a może na odwrót... Odpowiedz Link
kicho_nor Re: 28 maja 2012 30.05.12, 07:15 Tak tak zanieś do wydawcy Ale czy wydawca nabierze ochoty Do czytania Zagubionego wajdeloty Odpowiedz Link
kkkkosmita Re: 28 maja 2012 30.05.12, 11:10 zgubić łatwo.... znaleźć ...sztuka... jeden gubi drugi szuka.... Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 28 maja 2012 30.05.12, 11:22 Witam Wszystkich, Miłego Dnia Jestem o to (wydawca) Kichonorze dziwnie spokojny, ale doceniam Twoją życzliwą troskę.. Ostatni wers jednak to plagiacik z piosenki Rodowicz. Nieładnie tak bez cudzysłowu , a i mało adekwatny mi się wydaje, bo co jak co, ale ani zagubiony, ani wędrowny śpiewak. Rozumiem, że pasowało do rymu, ale niech rym Tobą nie rządzi - Ty władaj rymem.. Odpowiedz Link
hardy1 Re: 28 maja 2012 30.05.12, 19:37 Wolę władać rymem własnym, twardym, prostym, nie priekrasnynym. Czasem z uśmiechem szelmowskim własnym, chociaż częstochowskim Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 28 maja 2012 29.05.12, 17:01 Ani ja... Nu mnie gołowu tolka szcziedro pokłonit nużna ... Odpowiedz Link