kicho_nor
02.04.13, 23:10
Głódź to fajny koleś wzorowany chyba na Otto Katz`u, tego kapelania
wojskowego z literatury Haska
A skoro o wojsku to było tak:
Na kompani (gdzie byłem) było wtedy święto wojskowe, luz, przyjechały
w odwiedziny dziewczyny,
jedna dziewczyna co przyjechała do żołnierza wpadła w oko naszemu kapitanowi
-dowódcy kompani (był z niego fajny gość)
Na końcu budynku kompani był taki pokój dowódcy i tam nasz dowódca zaprosił tego żołnierza
z jego dziewczyną
żołnierz się opił i poszedł spać na kompanię a dziewczyna została na noc w pokoju u kapitana
na drugi dzień już nie było święta, dziewczyna wyjechał a nasz kapitan zrobił zbiórkę
przed kompanią i powiedział: żeby się to nie powtórzyło, żeby jakaś dziewczyna zostawała
na noc na kompani.
Tak jest obywatelu kapitanie, myśmy po wojskowemu odkrzyknęli