1agfa 29.01.14, 13:15 ...na codzienne (i niecodzienne) rozmowy. Na początek anegdota: Kierowca parkuje samochód pod Sejmem. Ochroniarz: - Panie, tu jest Sejm, tu się kręcą posłowie i senatorowie! - Ja się nie boję, mam alarm! Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
1agfa Re: 29. stycznia 2014 r. - zima trwa. Nowy CWP :) 29.01.14, 13:26 Dzień dobry Wszystkim Jerzy Wasowski i Jeremi Przybora - Na całej połaci śnieg Starsi Panowie Dwaj o zimie na całej połaci. Chociaż rozświetlonych lampeczkami choinek w domach już nie ma (która w tle u tych Panów, miło wspomnieć), to jest jak w piosence: biało, biało... Śnieg po kolana poza miastem. Zanim mogłem wyjechać, trzeba mi było odszukać i odkopywać samochód, po kilkudniowym parkowaniu szczodrze zasypany nie tylko przez śnieg, ale przez parkujących obok "miłych" sąsiadów Odpowiedz Link
mirekms Re: 29. stycznia 2014 r. - zima trwa. Nowy CWP :) 29.01.14, 13:33 dzień dobry Agfo,kolka fotek z tygodnika Der Spiegel nr 1 nr 2 nr 3 nr 4 nr 5 nr 6 nr 7 nr 8 Odpowiedz Link
1agfa Re: 29. stycznia 2014 r. - zima trwa. Nowy CWP :) 29.01.14, 14:08 Fotki...dziękuję, Mirku (cześć). Sfotografowane sceny urastają do rangi symbolu (tanie to z mojej strony spostrzeżenie, przyznaję). Ciekawe, czy ostatecznie Franciszkowy gołąb wyszedł cało z napaści. Odpowiedz Link
1agfa Re: 29. stycznia 2014 r. - zima trwa. Nowy CWP :) 29.01.14, 14:40 Mewy zalęgły się tam, w Rzymie, mocno i na stałe. Czarne wrony są wszędzie...i patrzą, cierpliwie czekają Co to będzie, co to będzie... Odpowiedz Link
k.karen Re: 29. stycznia 2014 r. - zima trwa. Nowy CWP :) 29.01.14, 14:58 Dzień dobry, Agfo i Mirku Zimno u mnie, a rano było dużo cieplej. Okropny wiatr zniechęca do wyjścia z domu Mirku, fotki wstrząsające. Szkoda gołębi, ale czy możemy sprzeciwiać się prawom natury? Agfo, żart doskonały na dzisiejsze, jak mówił nasz Krzyś, rozchmurki. To ja mam jeszcze jeden z serii komunikacyjnych Odpowiedz Link
1agfa Re: 29. stycznia 2014 r. - zima trwa. Nowy CWP :) 30.01.14, 17:05 Ten " komunikacyjny" żart, Karen, jest rzeczywiście Krzysiowo- rozchmurkowy, trudno pominąć bez ciepłego uśmiechu Zważ przy tym, jak dobre musiał mieć samopoczucie autor tego zabezpieczenia roweru, jaki spokój mu towarzyszył, godny pozazdroszczenia ( jeśli obrazek zainscenizowany, jego autor z dużym poczuciem humoru ) > Agfo, żart doskonały na dzisiejsze, jak mówił nasz Krzyś, rozchmurki. To > ja mam jeszcze jeden z serii komunikacyjnych > > Odpowiedz Link
k.karen Re: 29. stycznia 2014 r. - zima trwa. Nowy CWP :) 30.01.14, 20:23 Agfo, przyznam się, że musiałam chwilę patrzeć na to zdjęcie, żeby zorientować się o co chodzi Ale też myślę, że to było zainscenizowane Odpowiedz Link
hardy1 Re: 29. stycznia 2014 r. - zima trwa. Nowy CWP :) 30.01.14, 21:14 Cześć wieczornie To jest rower damka. Może nie być zaaranżowany. W tamtym roku dwukrotnie, w czasie naszych wypraw rowerowych, koleżanki tak "parkowały" Dobrze, ze zwróciliśmy im uwagę. Odpowiedz Link
k.karen Re: 29. stycznia 2014 r. - zima trwa. Nowy CWP :) 30.01.14, 21:27 Naprawdę tak parkowały?! Ale co tam, każdemu może się zdarzyć Widziałam kiedyś coś lepszego. Pewna kobieta parkowała autem na pustej wysepce i wjechała dwoma kołami (lewą stroną) na krawężnik Nie wiem czy udałoby mi się tak wjechać, gdybym chciała celowo to zrobić hardy1 napisał: > Cześć wieczornie > To jest rower damka. Może nie być zaaranżowany. W tamtym roku dwukrotnie, w cza > sie naszych wypraw rowerowych, koleżanki tak "parkowały" Dobrze, ze zwrócili > śmy im uwagę. Odpowiedz Link
hardy1 Re: 29. stycznia 2014 r. - zima trwa. Nowy CWP :) 30.01.14, 23:11 Tak parkowały Ale nie uogólniam. Są tacy ludzie, jak i parkujący na krawężniku, niezależnie od płci czy rasy Odpowiedz Link
k.karen 30 stycznia 2014 r. - zima trwa. Nowy CWP :) 30.01.14, 12:00 Dzień dobry w samo południe Zima trwa, ale w sercu maj, a co! Zaśpiewam Wam razem Z Basią i znikam do wieczora. Miłego i ciepłego dnia Basia Baby You're mine Odpowiedz Link
1agfa Re: 30 stycznia 2014 r. - zima trwa. Nowy CWP :) 30.01.14, 16:06 Dzień dobry Karen, Mirku, dzień dobry Wszystkim. Komu maj temu maj...a mnie zimowo-styczniowo jest, Karen! Mrrróz siarczysty, silnym wiatrem spotęgowany - a musiałem wychodzić. Na działce było minus 16 stopni w środku dnia, w godzinach około-południowych. To ile było nocą?! Wiatr wygwizduje na nagich gałęziach drzew surowe, świszczące melodie. Zwierzaki żyją, co jest poświadczone rozmaitymi tropami, niczym drobne i większe sznureczki znaczącymi dziewiczy śnieg. Również jeże! Zdawało mi się, że powinny zimą spać. Domek koci, czyli Dzieło, (prawdziwe to i pożyteczne Dzieło) ciepły, zamieszkany, koty tłuściutkie, niechętnie wylazły na powitanie. Po wysłuchaniu piosenki Basi jest mi nieco cieplej, fakt - dziękuję k.karen napisała: > Dzień dobry w samo południe > > Zima trwa, ale w sercu maj, a co! > > Zaśpiewam Wam razem Z Basią i znikam do wieczora. > > Miłego i ciepłego dnia Odpowiedz Link
1agfa Re: 30 stycznia 2014 r. - zima trwa. Nowy CWP :) 30.01.14, 16:13 PS. Zaglądałem wczoraj, ale nie pisałem. Wydarzenie w GW, skłaniające do milczenia... Dotknąłem ziemi, chociaż pod śniegiem była, zmarznięta - ale ziemia dotykiem krzepiąca, wzorem Anteusza - jak zwykle Odpowiedz Link
hardy1 Re: 30 stycznia 2014 r. - zima trwa. Nowy CWP :) 30.01.14, 21:16 Mroźno i u mnie, Agfo, lodowaty wiatr w drodze do i z pracy. Ale nic to, podobno szybciej się spala nadmiar kalorii w zimie Odpowiedz Link
1agfa Re: 30 stycznia 2014 r. - zima trwa. Nowy CWP :) 30.01.14, 21:29 5 cm, słownie: pięć centymetrów! śniegu - i Atlanta zamarła... Prawda, że tam jest raczej ciepło..., ale taaaka katastrofa i paraliż miasta z okolicami z powodu 5 cm śniegu?! Sorry, jest zima! wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15364513,Atlanta_sparalizowana__Kobieta_urodzila_corke_w_samochodzie_.html#BoxSlotII3img "Tysiące uczniów spędziło noc w szkołach, po tym jak wskutek burzy śnieżnej drogi stały się całkowicie nieprzejezdne" - podaje BuzzFeed. "5 cm śniegu całkowicie sparaliżowało Atlantę" - dodaje serwis. Na drogach tworzyły się ogromne korki, a jezdnie przypominały ślizgawkę." Patrzę na zamarłe w mrozie, niekończące się sznury stojących tysięcy samochodów, widzę fotki ludzi nocujących w sklepach, supermarketach...Dla nich to sytuacja niezwykła. Tylko 5 cm śniegu! Ciekawe ile dni tamtejsza prasa i tamtejsze media będą tym zajęte. (Tym razem to nie jest wina Tuska) Odpowiedz Link
k.karen Re: 30 stycznia 2014 r. - zima trwa. Nowy CWP :) 30.01.14, 21:35 Dla nas to tylko 5 cm śniegu, a dla nich katastrofa ( Nie byłabym taka pewna, że to nie jest wina Tuska Jutro radiorydzyk uświadomi naród, że jednak tak i doda, że nawet tam działa mafia tuskowa ) Odpowiedz Link
hardy1 Re: 30 stycznia 2014 r. - zima trwa. Nowy CWP :) 30.01.14, 23:16 Agfo, każdy przyzwyczajony jest do swego klimatu, tak ludzie, jak i służby miejskie. My nie jesteśmy przyzwyczajeni do burzy piaskowej, tropikalnego klimatu czy trzęsień ziemi albo tajfunów. Nie mamy służb. Wyobraź, że jedno z takich zdarzeń nagle u nas w jakimś mieście się zdarza. Kompletny chaos, nikt nie wie, co robić... Odpowiedz Link
1agfa Re: 30 stycznia 2014 r. - zima trwa. Nowy CWP :) 02.02.14, 15:26 Trąby powietrzne, lawiny błotne i osuwiska zaczęły zdarzać się również w Polsce, niszcząc siedziby ludzkie i zmieniając mapy. Pozostawiając ludzi bez dachu nad głową, bezradnych nad szczątkami domostw obróconych w perzynę. Także huragany powalające niczym zapałki dziesiątki hektarów potężnych drzew, ścinające je niczym cienkie patyczki. Więcej się słyszy niż dawniej o anomaliach pogodowych. Albo tych anomalii jest więcej, albo dokładniejsza informacja. Trąby powietrzne w Polsce, teraz zdarzające się często - dawniej nie były pospolite. W istocie człowiek jest słaby w obliczu sił Natury, i nikt nie może być na wszystkie jej kaprysy przygotowany. Jednak te 5 cm śniegu... Można to porównać ew. z burzą piaskową u nas; byłoby podobne zamieszanie. Widzę jednak, że klęski żywiołowe spokojniej są przyjmowane w Stanach, niż u nas. Pragmatycznie. Może to tradycje z pionierskich czasów osadnictwa. Media nie żerują na klęskach tygodniami, jak to ma miejsce w Polsce. hardy1 napisał: > Agfo, każdy przyzwyczajony jest do swego klimatu, tak ludzie, jak i służby miej > skie. > My nie jesteśmy przyzwyczajeni do burzy piaskowej, tropikalnego klimatu czy trz > ęsień ziemi albo tajfunów. Nie mamy służb. Wyobraź, że jedno z takich zdarzeń n > agle u nas w jakimś mieście się zdarza. Kompletny chaos, nikt nie wie, co robić Odpowiedz Link
k.karen Przytulamy :) 31.01.14, 10:35 Dzień dobry, moi Drodzy Dzisiaj jest Międzynarodowy Dzień Przytulania. Nie traćmy więc czasu i przytulajmy i nie tylko w ten jeden dzień, róbmy to przez cały rok. Mocno Was przytulam i życzę pięknego dnia Odpowiedz Link
1agfa Re: Przytulamy :) 31.01.14, 14:40 Dzień dobry Karen, dzień dobry Wszystkim I ja! I ja! Skoro jest dzień przytulania...dlaczego nie. Lubię takie dni (każdy dzień jest dobry na przytulanie słuszny to wniosek, Karen, popieram ) > Dzisiaj jest Międzynarodowy Dzień Przytulania. > Nie traćmy więc czasu i przytulajmy i nie tylko w ten jeden dzień, róbmy to prz > ez cały rok. > Mocno Was przytulam i życzę pięknego dnia Odpowiedz Link
1agfa Re: Przytulamy :) 31.01.14, 16:47 Mam chęć przytulić (no co, jak dzień przytulania...) nawet pana Paprykarza, za jego słówka, które zawojowały na długi czas naszą mowę codzienną, słówka: "jak żyć, panie premierze, jak żyć?!". wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15368573,Pan_Paprykarz_oskarza_PiS_o_wykorzystanie_jego_wizerunku_.html#BoxSlotII3img "...Ostre słowa Kowalczyka padły po sobotniej konwencji PiS, na której mówiono również na jego temat. - Po huraganie premier Tusk jak zwykle obiecał bardzo wiele. Niestety, tak jak zwykle, z tych obietnic niewiele wyszło - mówił Marek Suski. - To pytanie stało się znane w całym naszym kraju, a on stał się przedmiotem prześladowań - dodał Jarosław Kaczyński..." "...Teraz oszukany i zawiedziony Kowalczyk sam krytykuje PiS. "Paprykarz" twierdzi, że jego wizerunek i wypowiedzi zostały wykorzystane przez partię, a przekazywane przez PiS informacje o braku pomocy dla rolników to kłamstwa - donosi Polsat News. - W takiej obłudzie ja nie mogę funkcjonować normalnie. A to są Himalaje obłudy. Ja rozumiem, wszelkie granice, jakieś tam można nagiąć tyle czy tyle, ale do tego stopnia perfidnie... Nie mogę po prostu pozwolić, żeby tak się działo - mówił Kowalczyk w programie "Wydarzenia, opinie, komentarze" stacji Polsat News. - Jak ja mam się czuć, pytam, jak? Nie pozwolę sobie na to po prostu, nie zasłużyłem, uważam - dodaje." Bo okazuje się, że pomoc dostał, wbrew twierdzeniom Pis, a pan Suski...co p. Paprykarz o p. Suskim i o Pis ogólnie, to sobie można przeczytać (link powyżej) Odpowiedz Link
k.karen Re: Przytulamy :) 31.01.14, 21:08 Dobry wieczór, Agfo, cześć Wszystkim Dziękuję za tę informację. Oglądałam dzisiaj wywiad z panem Kowalczykiem i razem z Tobą jestem gotowa go przytulić Odpowiedz Link
k.karen Re: Przytulamy :) 31.01.14, 22:27 Ostatnio bardzo często, a właściwie codziennie, oglądam tvHistoria. Dzisiaj w jednym z programów była wizyta w Centralnej Bibliotece Wojskowej im. Marszałka Józefa Piłsudskiego w Warszawie. Dzisiejszy program dotyczył Powstania Styczniowego. www.cbw.pl/ Na stronie CBW jest także zakładka "Zbrojownia" - w której umieszczone są zbiory Cyfrowej Biblioteki W. zbrojownia.cbw.pl:8080/dlibra Zachęcam miłośników historii do korzystania z tej strony, na pewno znajdziecie tam dużo ciekawych materiałów Odpowiedz Link
1agfa Re: Przytulamy :) 01.02.14, 13:00 Dzień dobry Wszystkim, po to zajrzałem na chwilę, aby przywitać Mróz trzyma, szczypie w nosy, szczypie w uszy - wczorajszy dzień, zwłaszcza wieczór w moim mieście...et, lepiej nie mówić. Dzisiaj słońce trochę rozświetliło niebo, roziskrzyło śnieg, mimo że jak to w mieście, w większości zbrukany i szary jest na ulicach. Tylko na drzewach biała koronka. Wolę, jeśli już, to "obrazkowy". Dziękuję Karen za link, prawdziwa kopalnia interesujących wiadomości. Powstanie styczniowe... Pozdrowienia - odpoczywam. Odpowiedz Link
k.karen Re: Przytulamy :) 01.02.14, 13:09 Dzień dobry, Agfo, pozdrawiam Wszystkich Tak, na tej stronie jest prawdziwa kopalnia wiedzy i cieszy, że można już korzystać z cyfrowej biblioteki. Z każdym dniem ilość pozycji do czytania będzie większa, bo na bieżąco wprowadzają nowe To chyba telepatia, że prawie jednocześnie zajrzeliśmy na Podwórko U mnie znowu wiosennie. Śnieg już prawie całkowicie stopniał, ale wieje bardzo silny wiatr. To nie jest dobra pogoda na spacery. Mam jednak w planie spędzić dzisiejsze popołudnie i wieczór w miłym gronie. Dostałam zaproszenie od dawnych znajomych na zawody strzeleckie ( na zamkniętej strzelnicy pod dachem), nie takie oficjalne, ale zorganizowane prywatnie. Ciekawa jestem jak wypadnę, bo dawno już nie strzelałam. Postaram się po powrocie napisać jak mi poszło. Trzymajcie kciuki Wszystkim żyłę dobrego wypoczynku i do napisania Odpowiedz Link
1agfa 1. dzień lutego 01.02.14, 13:29 Może w takim razie i do mnie dojdzie mała fala ciepła, może podeślij bo jak dotąd u mnie ani słychu o topnieniu; wiatr lodowaty, przejmujący, wyje i świszcze zwłaszcza na otwartych przestrzeniach, placach. Widziałem na ulicach biedne psiaki przestępujące "z nogi na nogę" - i sól, i mróz im dokuczają. Zatem liczę "na przesyłkę" słonecznego ciepełka Co do zawodów strzeleckich, oczywiście że czekam na (choćby skromną) relację, kciuki trzymam Pozdrowienia telepatyczne, do napisania, Karen (...) > To chyba telepatia, że prawie jednocześnie zajrzeliśmy na Podwórko > > U mnie znowu wiosennie. Śnieg już prawie całkowicie stopniał, ale wieje bardzo > silny wiatr. > To nie jest dobra pogoda na spacery. Mam jednak w planie spędzić dzisiejsze pop > ołudnie i wieczór w miłym gronie. Dostałam zaproszenie od dawnych znajomych na > zawody strzeleckie ( na zamkniętej strzelnicy pod dachem), nie takie oficjalne, > ale zorganizowane prywatnie. Ciekawa jestem jak wypadnę, bo dawno już nie strz > elałam. Postaram się po powrocie napisać jak mi poszło. Trzymajcie kciuki Odpowiedz Link
mirekms 1. dzień lutego 01.02.14, 13:41 od kliku dni nie wiem co nowego na moim ulubionym forum poczytam w niedzielę w nocy albo w poniedziałek o poranku serdeczności dla Koleżeństwa i jeszcze jedno misiaczku,misiaku, to dobrze,czy ma się obrazić ? pa,pa Mirosław Odpowiedz Link
1agfa Re: 1. dzień lutego 01.02.14, 13:51 Cześć, Mirku Jeśli mówi misiu misiaku, to ja bym się cieszył na Twoim miejscu. Kiedy się to usłyszy, to pozostaje tylko jedna reakcja Trzymaj się! mirekms napisał: > > od kliku dni nie wiem co nowego na moim ulubionym forum > poczytam w niedzielę w nocy albo w poniedziałek o poranku > serdeczności dla Koleżeństwa > > i jeszcze jedno misiaczku,misiaku, to dobrze,czy ma się obrazić ? Serdeczności wzajemne, dn. Odpowiedz Link
k.karen Re: 1. dzień lutego 01.02.14, 20:49 Agfo! Trzymałeś mocno kciuki, dziękuję Nie zajęłam pierwszego miejsca, ale w sumie i tak wygrałam! W naszych zawodach wzięły udział razem ze mną 4 panie i 7 panów. Na początku był plan, że strzelamy z odległości 10 m do jednej tarczy ( tzw. piątki) z pozycji stojącej. Ale ja się zbuntowałam, bo nigdy nie strzelałam z tego typu karabinku pneumatycznego, a jest dosyć ciężki, więc ustaliliśmy po pięć strzałów do dwóch tarczy w pozycji leżącej. Zabawa polegała na tym, żeby strzelać jak najcelniej, ale w najkrótszym czasie. Z celnością poszło mi doskonale, razem z kolegą mieliśmy tę samą ilość punktów, ale on był ode mnie szybszy o 1 minutę, więc wygrał a ja zdobyłam II miejsce. Jednak po naradzie prezes postanowił, że honorowe I miejsce należy przyznać mojej skromnej osobie, albowiem nie trenuję tak jak pozostali I tak zostałam zwycięzcą przez aklamację. Bardzo się cieszę, to były prywatne zawody, ale jestem zadowolona, że jeszcze nie zapomniałam jak się strzela A tu pokażę Wam taką tarczę w oryginalnych rozmiarach, żeby można było sprawdzić skalę trudności. Ledwie widoczny 0,5 mm, biały punkcik w środku tarczy to marzenie każdego strzelca, po prawej widoczny jest śrut Odpowiedz Link
witekjs Re: 1. dzień lutego 01.02.14, 21:33 Wybaczcie, że muszę zmienić temat i prosić Was o pomoc/ komentarz do artykułu, który uważnie czytam i nie jestem pewny co o tym sądzić. Jutro będę go czytał jeszcze raz i szukał innych materiałów. Może będziecie mogli mi pomóc w ocenie tej pracy. Witek Czwartek, 30 stycznia 2014 Nieznane kulisy realizacji polskiej transformacji ustrojowej BLOG: Wojciech Pomykało /.../Powszechnie panuje przekonanie w naszym narodzie, że rozwiązania ustrojowe, które przyjęto od początku polskiej transformacji ustrojowej zawdzięczamy w dużej mierze jej pierwszemu, premierowi niedawno zmarłemu Tadeuszowi Mazowieckiemu, oraz Leszkowi Balcerowiczowi, jako architektowi ważnych rozwiązań głównie gospodarczych. Tymczasem w świetle publikacji prof. Witolda Kieżuna sprawy przedstawiają się zupełnie inaczej. Inicjatorem i pomysłodawcą przyjętych w Polsce ,po odejściu w niesławną niepamięć ustroju „komunistycznego”, okazuje się być przede wszystkim multimiliarder amerykański Georg Soros i i jego pomocnik Jeffrey Sachs. Konkretnie wspomniany multimiliarder przywiózł prawie w „walizce” młodego absolwenta Harvardu, który wcześniej inspirował i realizował terapie szokową w Boliwii i przedstawił go jako tego, kto może w Polsce przeprowadzić podobna terapię rzekomo ze zbawiennymi skutkami dla naszego narodu. Ciekawe, że przywiózł ją i przedstawił głównie Jackowi Kuroniowi i Adamowi Michnikowi nie bez racji uznając, że wśród tych którzy najbardziej się przyczynili do obalenia dotychczasowego ustroju, te właśnie postacie posiadają największe zasługi i że obie te osoby będą zapewne postaciami dominującymi w kreacji nowego ustroju, mającego zastąpić ustrój dotychczasowy. Z przedstawionej przez prof. W. Kieżuna relacji wynika, że obaj najwyżej wyróżnieni przez super miliardera dotychczasowi opozycjoniści, co prawda odżegnywali się od uznania ich za wybitnych ekonomistów, ale gotowi byli pomysły G. Sorosa zawarte w jego ustnej rekomendacji ale popartej przekazanym opracowaniem łącznie, z propozycją głównej postaci, która miała wziąć na siebie zaprojektowanie wizji ustrojowej , zastępującej ustrój dotychczasowy, chętnie podjęli się rekomendować i pomagać wcielać w życie./.../ www.wprost.pl/blogi/wojciech_pomykalo/?B=2908 Odpowiedz Link
k.karen Re: 1. dzień lutego 01.02.14, 22:15 Witku, pierwszy raz spotykam się z taką opinią i myślę, że jest nieprawdziwa. Po pierwsze, Balcerowicz nie otrzymałby propozycji od premiera Mazowieckiego, gdyby nie jego wcześniejsza działalność a szczególnie lata 1980-1981, to znaczy jego praca naukowa z grupą kolegów nad reformą systemu gospodarczego. Rozpoczęła się już 1978 r. i wówczas jej cel był taki: stworzyć projekt sys. gosp., który byłby sprawniejszy od ówcześnie istniejącego, ale zarazem nie przekraczałby granic tego, co uznawano wtedy za realia polityczne. W grupie tej pracowali wraz z Balcerowiczem: Marek Dąbrowski, Barbara Błaszczyk, Jerzy Eysymontt, Henryk Bąk, Stanisław Kasiewicz, Adam Lipowski, Ryszard Michalski, Andrzej Parkoła i Piotr Pysz. Z tego co mówi Balcerowicz, to jego kandydatura była proponowana przez Kuczyńskiego, bliskiego współpracownika i doradcę ekonomicznego premiera Mazowieckiego. Balcerowicz nie angażował się politycznie i planował wyjazd 5 września do Anglii gdzie dostał wcześniej propozycję wykładów z kilku przedmiotów na wydziale ekonomii Politechniki North Staffordshire. Należy też wspomnieć, że Balcerowicz otrzymał od premiera dużą samodzielność w kompletowaniu ekipy gospodarczej. Więcej na ten temat można przeczytać w książce " Leszek Balcerowicz. 800 dni. Krótka historia wielkiej zmiany 1989-1991", a szczególnie rozdział "Raporty grupy Balcerowicza". To na razie tyle. Jak znajdę jeszcze coś ciekawego na potwierdzenie w/w to postaram się uzupełnić. Pozdrawiam Witku Odpowiedz Link
hardy1 Re: 1. dzień lutego 02.02.14, 00:12 Pierwszy raz o tym słyszę, Witku. Wiem, że Balcerowicz opierał się na teoriach ekonomicznych i praktyce Sachsa. To jednak nie to samo, co napisałeś w pytaniu. Po prostu nie wiem, czy to miało miejsce. PS. Jak już, to warto przypomnieć, iż pierwszą reformę gospodarczą, i to rewolucyjną w państwach socjalistycznych, przeprowadził jeszcze rząd Rakowskiego (reformy Wilczka z przełomu lat 88/89). Były naprawdę rewolucyjne - wolność w zakładaniu firm prywatnych (bez zezwoleń, tylko wystarczyło zgłoszenie), równość wszystkich podmiotów gospodarczych (a więc odejście od uprzywilejowania firm państwowych), równość w dostępie do kredytów i surowców. Ustawa "O reformie gospodarczej" Wilczka do dzisiaj jest uznawana za najbardziej liberalną, najmniej obwarowaną ograniczeniami. O tym też dobrze jest pamiętać. Był nie tylko Balcerowicz: www.obserwatorfinansowy.pl/almanach/reformy-gospodarcze-w-polsce-2/ Odpowiedz Link
k.karen Re: 1. dzień lutego 02.02.14, 10:33 I wszystko jasne dlaczego i kto, tworzy takie teorie spiskowe: niszczsyjonizm.blogspot.com/2012/05/soros-ojciec-polskich-nieszczesc.html Odpowiedz Link
hardy1 Re: 1. dzień lutego 02.02.14, 11:04 Trochę poczytałem i... wszystko jasne. Jak zwykle, za wszystkie kryzysy na świecie odpowiedzialni są Żydzi i ich syjonistyczny spisek, mający na celu opanowanie całego globu (z makiawelicznym Sorosem na czele). Msają swoich agentów we władzach chyba wszystkich państw świata, słuchających poleceń m. in. tego Sorosa. Czekam na ciąg dalszy "rewelacji ". W kolejce czekają: cykliści, masoni... proszę kontynuować listę. Proponuję dopisać sufrażystki (obecnie feministki) oraz kolejny diabelski wynalazek - genderystów. PS."Świetne tłumaczenie" z angielskiego paszkwilu. "Tłumacz na polskie" nawet nie wie, że angielski "bilion" to polski "miliard". W ten sposób koszt budowy huty przetłumaczył na... 3-4 biliona $ . A polscy "zdrajcy przy władzy" sprzedali hutę "Warszawa" za 30 milionów $... To znaczy za...1/100.000 wartości huty. Jedną stutysięczną wartości. No to jak Polska nie miała popaść w ruinę? Odpowiedz Link
k.karen Re: 1. dzień lutego 02.02.14, 13:04 Zadałam sobie minimum trudu i porównałam fakty szukając tylko w notkach biograficznych Leszka Balcerowicza, Jeffreya Sachsa i Geore Sorosa, a także w historii polskiej Giełdy Papierów Wartościowych. Otóż, nazwisko Sorosa stało się znane w świecie biznesu i finansów, ale dopiero w roku 1992. pl.wikipedia.org/wiki/George_Soros Co więcej, wyniki GPW przeczą rzekomemu powiązaniu z Sorosem, a zwłaszcza teorii spiskowej, w której to żydo-maso-cylista (wersja fanatyków prawicowych), lub członek Opus Dei (wersja fanatyków lewicowych) - Leszek Balcerowicz, sprzedał Sorosowi nasz ukochany, bogaty, rajski kraj i to na polecenie swojego doradcy ekonomicznego - Sachsa. Tu wyniki GPW z wykresami: prywatyzacja.edu.pl/files/09.pdf A na koniec jeszcze biografia L. Balcerowicza z wiki i bardzo istotny fragment: Polska Rzeczpospolita Ludowa Był członkiem PZPR od 1969. W latach 1978–1980 kierował zespołem doradców-ekonomistów przy premierze PRL, który opracował raport o stanie państwa prognozujący szybki upadek polityki ekonomicznej Edwarda Gierka oraz stwierdził konieczność urynkowienia i zmian strukturalnych w przemyśle[2]. Po powstaniu „Solidarności” został członkiem rady ekspertów ekonomicznych związku, w ramach której uczestniczył w opracowaniu projektu przejścia od gospodarki planowej do gospodarki opartej na samorządach pracowniczych. Po wprowadzeniu w 1981 stanu wojennego wystąpił z PZPR. pl.wikipedia.org/wiki/Leszek_Balcerowicz Czyli, kiedy został ekspertem ekonomicznym Solidarności ( a więc jeszcze przed stanem wojennym), nikt w Polsce nie słyszał o jakimś Sorosie i Sachsie! Coraz częściej się zastanawiam, czy polska nauka, w osobach profesorów, nie została skażona wirusem idiotyzmu i czy nie jest to już pandemia. Odpowiedz Link
k.karen Re: 1. dzień lutego 02.02.14, 13:18 Ps.> Czyli, kiedy został ekspertem ekonomicznym Solidarności ( a więc jeszcze przed > stanem wojennym), nikt w Polsce nie słyszał o jakimś Sorosie i Sachsie! Oczywiście nikt nie wiedział, poza żydo-maso-komuchami w osobach Kuronia, Michnika, Geremka. Ci bowiem, zgodnie z Kabałą i wielkim planem sprawowania władzy na całym świecie przez Żydów, już wtedy wiedzieli, że sprzedadzą za 10 lat Polskę Sorosowi i że wicepremierem będzie Balcerowicz a jego doradcą ekonomicznym, Sachs... Nie wiem czy się z tego śmiać, czy płakać! Odpowiedz Link
hardy1 Re: 1. dzień lutego 02.02.14, 14:28 Macki syjonistów (plus ich pomagierów wyżej również wymienionych) oplatają całą Ziemię, a zwłaszcza naszą ukochaną Ojczyznę Co do profesorów - są profesorzy i profesorzy. Formalny tytuł w wąskiej dziedzinie o niczym nie świadczy... a czasem świadczy w drugą stronę. Ot, taka Krystyna Pawłowicz albo Królikiewicz, obecny wiceminister w sprawiedliwości... Nie wspomnę Platona, który oprócz wielkich zasług w filozofii chciał wprowadzić całkowicie despotyczne państwo. Tak że - można uważnie słuchać profesorów, ale mieć swój rozum. Słuchać z krytycyzmem, czy czasem banialuków nie opowiadają, podpierając się swoim tytułem. Nieważne, czy opowiadają te banialuki, bo są fanatykami, czy też zimnymi cynikami. Odpowiedz Link
1agfa Re: 1. dzień lutego 02.02.14, 18:35 Zdumiewający choć nie zaskakujący jest fakt, że największe skrajności zbliżają się do siebie na obwodzie koła, znajdując tym samym - paradoksalnie - wspólną płaszczyznę. Wincenty Witos powiedział: "Opozycjonista musi krzyczeć że jest źle i to ciągle, na rozmaite tony, bo to daje popularność w Polsce. A do realnej pracy nie powinien się brać, bo spadnie z wysokości" O kim to może być, o kim? Tak oto autorytety profesorskie, różniące się od siebie swoją przeszłością jak niebo i ziemia, zostały zaprzęgnięte (świadomie lub nie) do rozważań podważających osiągnięcia lat przełomu; odważnego i z sukcesem skoku w nieznane - bo nikt przed Polską podobnych zmian nie dokonał. Z całym poszanowaniem dla obydwu panów profesorów, płaszczyzna ICH porozumienia jest mi obca. I zawstydzająca. Dziękuję Witku za link ; ciekawe, całkowicie jednoznaczne wnioski które w pełni popieram, moi "przedmówcy" - Karen i Hardy - już wyciągnęli. hardy1 napisał: > Macki syjonistów (plus ich pomagierów wyżej również wymienionych) oplatają całą > Ziemię, a zwłaszcza naszą ukochaną Ojczyznę > Co do profesorów - są profesorzy i profesorzy. Formalny tytuł w wąskiej dziedzi > nie o niczym nie świadczy... a czasem świadczy w drugą stronę. Ot, taka Krystyn > a Pawłowicz albo Królikiewicz, obecny wiceminister w sprawiedliwości... Nie wsp > omnę Platona, który oprócz wielkich zasług w filozofii chciał wprowadzić całkow > icie despotyczne państwo. > > Tak że - można uważnie słuchać profesorów, ale mieć swój rozum. Słuchać z kryty > cyzmem, czy czasem banialuków nie opowiadają, podpierając się swoim tytułem. Ni > eważne, czy opowiadają te banialuki, bo są fanatykami, czy też zimnymi cynikami Odpowiedz Link
witekjs Reformy Gospodarcze w Polsce po 1989r. 02.02.14, 18:46 Droga Karen i Drogi Hardy. Czytałem kolejny raz artykuł Prof. Pomykało, Wasze komentarze i załączone linki oraz różne inne komentarze, które znalazłem z Internecie. Nie jestem w stanie wypowiedzieć w tej chwili swojej wiążącej opinii. Myślę, że trzeba będzie "przestudiować" to jeszcze raz. Problemy te są bardzo odległe od tego, co studiowałem i czym się zajmuję na co dzień. Pozdrawiam. Witek Tadeusz Mazowiecki reformatorem polskiej gospodarki Leszek Baj 28.10.2013 Cały tekst: wyborcza.pl/1,75248,14854702,Tadeusz_Mazowiecki_reformatorem_polskiej_gospodarki.html#ixzz2sBgTngQr Plan Balcerowicza pl.wikipedia.org/wiki/Plan_Balcerowicza www.sciaga.pl/tekst/35889-36-przemiany_gospodarcze_w_polsce_po_1989_roku Reformy gospodarcze w Polsce 1988-2009 www.obserwatorfinansowy.pl/almanach/reformy-gospodarcze-w-polsce-2/ Reforma nie zaczęła się od Balcerowicza – rozmowa z prof. Zdzisławem Sadowskim - Napisał(a): Krzysztof Pilawski w wydaniu 46/2013. – Gdy w 1989 r. premier Mazowiecki w exposé zapowiadał, że jego rząd skończy z centralnym planowaniem, nie wiedział, że ono już nie istnieje. W pierwszych miesiącach stanu wojennego Sejm uchwalił ustawę, która likwidowała planowanie centralne jako zasadę sterowania gospodarką – opowiada prof. Zdzisław Sadowski, honorowy prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego. I dodaje: – Drogę do utworzenia urzędu pełnomocnika rządu ds. reformy gospodarczej utorował wybuch „Solidarności”, ale w Polsce była silna tradycja myślenia o reformie systemowej, już kilka razy próbowano ją wprowadzić. To premier Messner wystąpił z tezą, którą potem przypisano Rakowskiemu, że wszystko, co nie jest zabronione, jest dozwolone. Koncepcja zrównoważenia gospodarki w programie Balcerowicza nie różniła się co do zasady od naszego programu. /.../ www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/reforma-nie-zaczela-sie-od-balcerowicza-rozmowa-prof-zdzislawem-sadowskim Odpowiedz Link
witekjs Re: Reformy Gospodarcze w Polsce po 1989r. 02.02.14, 21:31 Wydawało mi się zawsze, że plan Balcerowicza był korzystny dla Polski i Polaków. Balcerowicz: plan reform z 1989 r. był początkiem przełomu finanse.wp.pl/kat,1033781,title,Balcerowicz-plan-reform-z-1989-r-byl-poczatkiem-przelomu,wid,11787089,wiadomosc.html?ticaid=112226 Odpowiedz Link
witekjs Re: Reformy Gospodarcze w Polsce po 1989r. 02.02.14, 21:35 witekjs napisał: > Wydawało mi się zawsze, że plan Balcerowicza był korzystny dla Polski i Polaków > . > > Balcerowicz: plan reform z 1989 r. był początkiem przełomu > finanse.wp.pl/kat,1033781,title,Balcerowicz-plan-reform-z-1989-r-byl-poczatkiem-przelomu,wid,11787089,wiadomosc.html?ticaid=112226 Co zawdzięczamy rządowi Mazowieckiego? [7 RZECZY] m.wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,117915,14854715,Co_zawdzieczamy_rzadowi_Mazowieckiego___7_RZECZY_.html Odpowiedz Link
hardy1 Re: Reformy Gospodarcze w Polsce po 1989r. 03.02.14, 07:03 Plan Balcerowicza (jako w pewnym sensie kontynuacja zmian gospodarczych rządu Rakowskiego) przyniósł później wiele pozytywnych efektów. Uważam jednak, że ta skrajnie liberalna "terapia szokowa" mogła być łagodniej przeprowadzona, gdyby nie scholastyka Balcerowicza. Przykład pierwszy z góry - zlikwidowano wszystkie PeGeeRy, nie oglądając się, czy były rentowne czy nie. Tu nie zastosowano zasady - wolność gospodarowania. Wszystkie wrzucono do jednego worka, ideologicznie podchodząc. Odpowiedz Link
k.karen Re: Reformy Gospodarcze w Polsce po 1989r. 03.02.14, 09:05 Hardy, wręcz przeciwnie. Balcerowicz był bardzo daleki od uprawiania scholastyki, właśnie on! Wtedy działał, a nie filozofował. - Na początku lat 90, nie nazywałem siebie "liberałem", bo swoich przekonań nie wywodziłem z jakichś filozoficznych zasad, ale z praktyki i badań bardziej szczegółowych. Studiując przyczyny kryzysów gospodarczych, a więc społecznych, w wielu krajach, a także stagnacji, doszedłem do wniosku, że problemem był zawsze nadmiar etatyzmu, a nie nadmiar wolności. Rozbudowane państwo socjalne, zwłaszcza praktykowane w krajach biednych, prowadzi do wielkich obciążeń fiskalnych, deformacji rynku, rozrostu biurokracji, wysokiego bezrobocia, nierówności. Jest wielki rozdźwięk między ideologią i praktyką państwa socjalnego. Ideologia w dużej mierze opiera się na magicznym myśleniu (...) (...)- Warto przestudiować, w jakim stopniu istniejące regulacje rynków finansowych ( skłaniające banki do wypychania aktywów poza bilans) oraz naciski polityczne w USA na udzielenie ryzykownych kredytów przyczyniły się do obecnego kryzysu (rok 2009). Albo jak nadmierne regulacje rynku pracy powodują wzrost bezrobocia np. w Hiszpanii czy utrzymujące się tzw. wykluczenia społecznego we Francji. Albo dlaczego kraje "porządnie uregulowane", jak Niemcy, tak głęboko zapadły się w kryzys. Warto też zauważyć, że największe problemy wystąpiły w tych częściach sektora finansowego, które były i są najbardziej "uregulowane", tzn. w bankach. Kłopoty, które etatyści przypisują rynkowi, są zwykle dziełem państwa. To dotyczy również Wielkiego Kryzysu lat 1930. (...) -Nie lekceważę społecznych kosztów transformacji, ale wychodziliśmy ze złego ustroju, z chaosu, beznadziei, hiperinflacji, pustych półek; większość proponowanych wtedy recept "łagodzenia" zmian czy szukania tzw. trzeciej drogi prowadziłaby jedynie do przedłużenia choroby, a więc jeszcze większych kosztów społecznych. Na dodatek - bez nadziei na trwałą poprawę sytuacji gospodarczej - a więc warunków życia milionów Polaków. Cytaty z książki "800 dni. Krótka historia wielkiej zmiany 1989-1991" Odpowiedz Link
hardy1 Re: Reformy Gospodarcze w Polsce po 1989r. 03.02.14, 17:38 Karen, tu mam inne zdanie. Balcerowicz zastosował terapię szokową. Scholastycznie, bez oglądania się na "wióry, które lecą". Likwidacja wszystkich pegeerów, bez oglądania się na ich rentowność czy nie, to właśnie przykład ideologicznego podejścia. Pegeery miały być zlikwidowane, jako niepotrzebne państwowe firmy rolne. Dlaczego nie zastosowano "wolnego rynku" w ich przypadku? Te, które przynosiły zysk, dalej by istniały. Ale ideologicznie Balcerowicz je zlikwidował. Efekt? Powstały "Arizony", nawet tam, gdzie mogły nie powstać. Do tego tysiące hektarów ziemi, do dzisiaj leżącej odłogiem w ARR. Jak pisałem - Balcerowicz zmienił gospodarkę polską, kosztem ogromnych wyrzeczeń zwykłych. Czy można było inaczej, łagodniej? Tu nie będę się wymądrzał, nie jestem ekonomistą. Natomiast wszystkie PGR zostały ustawą zlikwidowane ideologicznie, a nie ekonomicznie. Do tego widzę, że z latami Balcerowicz staje się coraz większym dogmatykiem, zwolennikiem skrajnego liberalizmu w postaci "państwo tylko jako stróż nocny". Nie pasuje mu do wymyślonej układanki ani model skandynawskiego czy niemieckiego państwa opiekuńczego, ani model chińskiej gospodarki. Psują mu te przykłady obraz czystego, dzikiego z XVIII i XIX wieku kapitalizmu, według niego najlepszej formy rozwoju. Odpowiedz Link
k.karen Re: Reformy Gospodarcze w Polsce po 1989r. 03.02.14, 21:21 Hardy, moim zdanie nie było innej "trzeciej" drogi. Terapia musiała być szokowa i z natychmiastowym przecięciem wrzodu, że pozwolę sobie na taką metaforę. Musiała się skończyć polityka opieki i rozdawnictwa. Państwo nie jest od tego, żeby za przeproszeniem, nawet pupę obywatelowi podcierać. Ale opowiem historię z życia, której byłam świadkiem od roku 1985 Młody człowiek, urodzony na wsi w roku 1972, rodzice i dziadkowie rolnicy. Gospodarka 10-o hektarowa, na której "smalec, mydło i powidło", czyli wszystko co dało się wysiać i posadzić, dwie krowy, kilka świń, ledwo zipiący traktor. Młody człowiek kończy technikum samochodowe z maturą w roku 1991. Wyjeżdża z krewnym za granicę do pracy w jakimś gospodarstwie rolnym. Jest zachwycony organizacją pracy, podgląda , uczy się i widzi jeszcze coś, czego w Polsce nigdy nie było. Rolnicy na zachodzie z wielkimi przedsiębiorstwami to jedno, ale obok tych wielkich funkcjonowały równie duże - spółdzielnie, które zakładali hodowcy z drobnymi gospodarstwami. Wszyscy zadowoleni i żyjący na bardzo dobrym poziomie. Kiedy wrócił do Polski po kilku miesiącach, próbował namówić sąsiadów w wieku tak zwanym produkcyjnym więc nie starych dziadków, już wtedy byłych pracowników PGR-u i posiadaczy równie małych gospodarstw, lub tych którzy nie mieli własnej ziemi ale mogli ją wydzierżawić za niewielkie pieniądze, do założenia takiej spółdzielni. Kredyty mieliby gwarantowane, pomoc z gminy, a także obsługę prawną z racji prawniczego wykształcenia jednego z członków rodziny i księgową. Nikt nie potraktował go poważnie, ludzie woleli dalej uprawiać tę "pańszczyznę" na swoich zagonkach, część z nich wolała spędzać czas pod sklepem popijając tanie wino. Na szczęście nie zniechęciło to młodego człowieka i postanowił razem z dwa lata starszym bratem, działać dalej. Dzisiaj ma 150 hektarów własnej ziemi, dzierżawi 50 hektarów. Ma przetwórnię, chlewnię, cały park maszynowy i zatrudnia sporo ludzi. Dzięki jego przedsiębiorczości, bo to on był pomysłodawcą i namówił kolegów z miasta, we wsi powstała także fabryka styropianu. Większość z byłych pracowników PGR, dokończyła żywota przy flaszce wina, a ci którzy jeszcze jakimś cudem żyją do dzisiaj, to wyzywają młodego człowieka (dzisiaj ma już 42 lata) i przy okazji rząd, polityków, urzędników i kogo jeszcze tylko się da, od złodziei, dorobkiewiczów, kombinatorów, bambrów, badylarzy, nowobogackich... I tak oto ta historia pokazuje polską mentalność, chłop żywemu nie przepuści. Lepiej chlać pod sklepem wińsko i narzekać, jak zrobić coś sensownego w życiu nie licząc na to, że państwo da bo musi. Nie musi i nie da. Koniec. A tu mała próbka tego co państwo dawało pracownikom PGR: 13. pensję (tzw. trzynastka); rozmaite dodatki oraz premie za wzrost produkcji i nadgodziny; deputaty: 1 litr mleka dziennie na osobę; mieszkanie socjalne; ( z opłacanymi przez PGR mediami - dopisek mój) działkę 25 arów (dla chętnych); 25 kwintali (2,5 tony) ziemniaków rocznie; węgiel przed sezonem grzewczym; dla dzieci: kolonie, choinki, dożywianie; drugie śniadanie w szkole ze stołówki zakładowej: mleko lub herbata, kanapki, drożdżówki; obiad w stołówce zakładowej dla dzieci. pl.wikipedia.org/wiki/Pa%C5%84stwowe_Gospodarstwo_Rolne Odpowiedz Link
hardy1 Re: Reformy Gospodarcze w Polsce po 1989r. 03.02.14, 21:41 Karen, czy nie było "trzeciej drogi", można dyskutować. Chociażby Chiny... (nie porównuję wielkości, tylko że wybrali trzecią drogę). Ale nie o tym pisałem. Też uważam, ze przez "czyściec" musieliśmy przejść. Jak już pisałem, pierwsze reformy wprowadził jeszcze rząd Rakowskiego. Balcerowicz, w nowych warunkach politycznych, wprowadził swoją reformę. Tyle że zapowiedział odejście od ideologii, a zlikwidował ideologicznie PGR-y, złe, ale i dobre. Nie pisałem o nieprzystosowanych pracownikach i zadłużonych zakładach. Pisałem, że zlikwidowano również te, które były rentowne. Przykład? Z pamięci - na Opolszczyźnie był świetny PGR. Specjalizował się nie tylko w produkcji rolnej, ale i wysoce specjalistycznej. Jego dyrektor nazywał się chyba Michalik. Wszystko zostało zlikwidowane, sprzedano cały majątek za bezcen. I to jest plama na Balcerowiczu. Dzisiaj na świecie odchodzi się od takich, skrajnie liberalnych koncepcji funkcjonowania państwa. Z jednej strony państwo musi być wydajne gospodarczo, ale jednocześnie nie jest li tylko firmą, nastawioną na zysk. Państwo to również wspólnota obywateli, nie tylko producentów. To również solidaryzm. Dodam, że najlepsze, znane ogromne firmy na świecie, również dbają o swoich pracowników i ich pracowników, całkowicie niezgodnie z poglądami liberałów. I... wychodzą na tym, całkiem dobrze. Po prostu człowiek to nie tylko robot. Zadowolony człowiek i jego rodzina, jest lepszym pracownikiem. Odpowiedz Link
hardy1 Re: Reformy Gospodarcze w Polsce po 1989r. 03.02.14, 21:45 PS. Co do tych różnych dodatków do pensji oraz ułatwień, mieli je chyba pracownicy wszystkich firm. Dzisiaj też są utrzymane przywileje... ale wyłącznie dla wąskiej kadry zarządzająco-kierowniczej form w Polsce. Dawniej - dla większości pracowników. Odpowiedz Link
k.karen Re: Reformy Gospodarcze w Polsce po 1989r. 03.02.14, 22:08 Masz dużo racji Jednak wszyscy powinniśmy w końcu zdać sobie sprawę z tego, co to znaczy, że państwo daje. Przecież to są nasze podatki, ludzi którzy pracują i nie czekają na mannę z nieba. Oczywiście, że jest wiele sytuacji, że państwo pomaga, tak jak i w innych krajach. Ale państwo nie może obywatela wyręczać w odpowiedzialności za swoje życie i za rodzinę. Przykład z dzisiaj, z reportażu tv, który miał pokazać biedę. Rodzina 6-ścio osobowa. Żona pracująca z pensją 1200zł, mąż niepracujący, najpierw na bezrobociu a teraz podobno chory. Czworo dzieci w wieku - 6, 4, 2 lata i niemowlę dwutygodniowe. Bieda? Tak, bo mąż chory, ale miał siłę do sprowadzenia na świat czwórki dzieci. Kto ma je wykarmić? PAŃSTWO! Czyli między innymi Ty, ja i inni. Hardy, czy Tobie ktoś coś dawał, czy podwinąłeś rękawy i niejeden raz z zaciśniętymi zębami harowałeś gdzie tylko można było aby utrzymać rodzinę? W międzyczasie zdążyłeś też zrobić studia. Biedy nie było, zapewniłeś rodzinie wszystko co było trzeba. Wychowałeś i wykształciłeś wraz z żoną wspaniałą córkę, żyjesz na przyzwoitym poziomie, mogąc pozwolić sobie na wczasy, na przyjemności a nawet na zachcianki, jeśli takie się zdarzą. I dzisiaj dalej pracujesz bo chcesz. Mogłeś Ty, mogą i inni. Oczywiście ci co są zdrowi i mają dwie zdrowe ręce do pracy ale przede wszystkim głowę na karku. Odpowiedz Link
hardy1 Re: Reformy Gospodarcze w Polsce po 1989r. 03.02.14, 22:43 Co do części leniwych i "niebieskich ptaków", albo nieaktywnych, mamy to samo zdanie. W każdym społeczeństwie są tacy, żyjący na koszt innych. Pisałem, Karen, o czym innym - że Balcerowicz wprowadzając nowe zasady w gospodarce (z zaczątkami jeszcze za ministra Wilczka w88/89), mówił o równości wszystkich podmiotów gospodarczych. To już zaczęto za Rakowskiego i wspomnianego Wilczka. Natomiast Balcerowicz, mimo formalnie "równości", doktrynalnie wprowadził likwidację WSZYSTKICH PeGeeRów, bez oglądania się na koszty tej operacji (degradacja wielkiego majątku i sprzętu, zasiłki dla bezrobotnych pracowników i alienacja wielkiej grupy ludzi, bez zaproponowania sposobów zmniejszenia tego) i bez patrzenia, czy konkretny zakład był rentowny czy nie. I to jest wielki minus i plama "w CV" Balcerowicza. Zwróć uwagę, że Balcerowicza już nie proszą rządy krajów o pomoc. Zmieniło się spojrzenie władz państw na sposoby wychodzenia z kryzysów. PS. Dziękuję za dyskusję, ale dzisiaj jużmuszę powiedzieć - dobranoc Wszystkim Czas na mnie... Odpowiedz Link
k.karen Re: Reformy Gospodarcze w Polsce po 1989r. 03.02.14, 08:15 Tak, plan Balcerowicza był korzystny dla Polski i Polaków. Myślałam tak wtedy, jak i dzisiaj. Co więcej, gabinet premiera Mazowieckiego, to najlepszy rząd w dziejach popeerelowskich. Tych ludzi łączył nie tylko profesjonalizm, ale także misja wyprowadzenia kraju z ruin realnego socjalizmu. Problem, a także kontrowersje pojawiły się dlatego, ponieważ ta jedna z najważniejszych reform w historii Polski, nie doczekała się solidnych opracowań naukowych. Poza tym Balcerowicz przez cały czas sprawowania funkcji niechętnie i nieczęsto wypowiadał się publicznie, dzisiaj też nie lubi tego robić. O ile jego nazwisko jest znane, o tyle on jako polityk, naukowiec już nie bardzo. Nie brał udziału w kampaniach wyborczych, nie reagował na brutalne często napaści oponentów. Robił swoje z kamienną twarzą, determinacją, z chłodnym rozsądkiem. Były takie momenty, gdy wydawało się, że występuje sam przeciw wszystkim. Odpowiedz Link
witekjs Re: Reformy Gospodarcze w Polsce po 1989r. 03.02.14, 09:27 Dzień Dobry Moi Drodzy. Dziękuję Wam za udział w naszej "gospodarczej dyskusji". Cieszę się bardzo, że dołączył do nas Agfa. Miło mi Karen, że bardzo podobnie odbierasz wkład prof. Balcerowicza i niezwykły udział Premiera Mazowieckiego w naszych przemianach. Dzięki Nim Polska jest obecnie w UE i NATO i czujemy wszyscy, że jesteśmy wolnym krajem. historia.newsweek.pl/przemiany-ustrojowe-tadeusza-mazowieckiego-newsweek-pl,artykuly,273462,1.html wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,8092269,Sondaz__zdecydowana_wiekszosc_Polakow_aprobuje_zmiany.html Pozdrawiam Was serdecznie. Witek Odpowiedz Link
k.karen Re: Reformy Gospodarcze w Polsce po 1989r. 03.02.14, 09:48 Dzień dobry, Witku Mnie również jest miło, że mogliśmy dzięki Tobie porozmawiać o tych kontrowersyjnych i trudnych sprawach Przeraża mnie jednak mentalność polskich naukowców. Dzieje się to od dawna. Kiedy zagraniczny naukowiec otrzymuje jakąś prestiżową nagrodę, to polski świat nauki chyli z uznaniem czoła. Kiedy takie nagrody otrzymuje polski naukowiec, to natychmiast "koledzy naukowcy" niedowierzają i twierdzą, że musi w tym być jakieś drugie dno, a konkretniej - uleganie lobby, oczywiście żydowskiemu, bo jakby inaczej. A Leszek Balcerowicz ma tych prestiżowych nagród wiele, stąd pewnie jeszcze niejedna teoria spiskowa się urodzi www.balcerowicz.pl/pl/nagrody Odpowiedz Link
k.karen Re: Reformy Gospodarcze w Polsce po 1989r. 03.02.14, 11:46 Ps. I jeszcze muszę dodać, bo gdzieś na dalszy plan zeszły nam słowa profesora Kieżuna: Tymczasem w świetle publikacji prof. Witolda Kieżuna sprawy przedstawiają się zupełnie inaczej. Inicjatorem i pomysłodawcą przyjętych w Polsce ,po odejściu w niesławną niepamięć ustroju „komunistycznego”, okazuje się być przede wszystkim multimiliarder amerykański Georg Soros i i jego pomocnik Jeffrey Sachs. Z całym szacunkiem dla życiorysu profesora i jego pracy, ale nie może być dla mnie autorytetem w tej sprawie. Ktoś może mi zarzucić, że swoją opinię opieram na cytowanej książce i wypowiedziach samego Balcerowicza. A jak inaczej? Był przecież w centrum wydarzeń, jest autorem tych przemian, a właściwie rewolucji w gospodarce. Przyjął pełną odpowiedzialność. Natomiast profesor Kieżun nie przyczynił się do transformacji w żaden istotny sposób, a może nawet w ogóle. W czasie tych historycznych i ważnych wydarzeń był za granicą, a później w latach 90-tych przyjeżdżał do Polski zaledwie na miesiąc lub dwa. W dodatku sam przyznaje, że to jest teoria a nie poparte solidnymi dowodami, fakty. W 1980 wyjechał za granicę. Wykładał zarządzanie m.in. na Temple University w Filadelfii i na Uniwersytecie w Montrealu. Pracował w Burundi (Afryka Środkowa), najpierw z ramienia ONZ, później jako przedstawiciel Kanady. Utworzył w Burundi nowoczesną administrację. W 2005 był członkiem Honorowego Komitetu Poparcia Lecha Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich. Objął funkcję przewodniczącego Rady Fundacji Ius et Lex. Jest członkiem honorowym PAN. pl.wikipedia.org/wiki/Witold_Kie%C5%BCun W roku 1980 wyjechał z kraju na kontrakt w School of Business and Administration Temple University w Filadelfii. Od 1980 był kolejno profesorem School of Bussines Administration Temple University w Filadelfii, Duquesne University w Pittsburgu, kierownikiem projektu (chief technical advisor) Organizacji Narodów Zjednoczonych w Centralnej Afryce (Burundi i Rwanda), ekspertem rządu w Burkina Faso, profesorem EHC Universite de Montreal i Universite du Quebec a Montreal, Kierownikiem Rady Programowej Polish Institute of Arts and Sciences McGill University w Montrealu, Profesorem Wyższej Szkoły Przedsiębiorczości i Zarządzania im. Leona Koźmińskiego w Warszawie. W okresie od 1993 do 1998 roku spędzał w Polsce 1-2 miesiące rocznie wykładając w Międzynarodowej Szkole Zarządzania, Wyższej Szkole Przedsiębiorczości i Zarządzania (obecnie im. Leona Koźmińskiego) i w Wyższej Szkole Humanistycznej w Pułtusku (obecnie im. Aleksandra Gieysztora). www.witoldkiezun.com/ Odpowiedz Link
hardy1 Re: Reformy Gospodarcze w Polsce po 1989r. 03.02.14, 17:49 Już pisałem, że Balcerowicz jest centralną postacią "rewolucji gospodarczej" w Polsce. Przyniosła ona, summa summarum, pozytywne skutki. Jednak i część negatywnych również, o których napisałem przed chwilą powyżej. Odpowiedz Link
1agfa Re: Reformy Gospodarcze w Polsce po 1989r. 03.02.14, 13:21 Cześć, Witku Jak zwykle poruszyłeś ważne zagadnienie. Wczoraj czytałem materiały z Twoich linków - jak już wspomniałem Karen i Hardy dobitnie wypowiedzieli swoje zdanie; podzielam je. Widzę nową "porcję" ważnych linków - oczywiście zapoznam się z nimi, dziękuję. Profesorowie... do napisania Odpowiedz Link
mirekms Re: Reformy Gospodarcze w Polsce po 1989r. 03.02.14, 22:43 kapitalizm na niejedno imię w Polsce nie skorzystano z doświadczeń zachodniej części Europa,jak np.Niemcy gospodarka socjal-rynkowa po 1989 roku w Polsce tak to chyba idzie: umiesz pływać,wypłyniesz,nie umiesz,utoniesz problemy zaczną się po roku 2020 kiedy podatnik netto przestanie tak szczodrze finansować Polskę,i wtedy będzie dylemat,zapewnić opiekę socjalną dla wykluczonych,czy raczej sfinansować ładnie ubranych i uzbrojonych panów policjantów i żołnierzy do pacyfikowania ludzi na ulicy Odpowiedz Link
hardy1 Re: Reformy Gospodarcze w Polsce po 1989r. 04.02.14, 09:24 ... i o tym właśnie piszę, Mirku - w Polsce wprowadzono "za Balcerowicza" na wpół drapieżny kapitalizm. W wielu innych krajach postsocjalistycznych nie likwidowano doktrynalnie państwowych gospodarstw rolnych (o nich pisałem), tylko zostawiono je na wolnym rynku, jak inne firmy - albo się utrzymają, albo padną. Wiele przetrwało i mają się do dzisiaj dobrze np. w Czechach. O tym - czy więcej wydawać na policję "do walki z tłumami głodnych" czy też na osłonę socjalną tychże, pierwszy pomyślał... Bismarck. Tak ,to on pierwszy wprowadzał urlopy, emerytury, zasiłki. I Niemcy jako państwo nie wyszły na tym źle. Podobnie kraje skandynawskie. Natomiast Balcerowicz zastosował typ "anglosaski" - amerykański i thatcherowski - jak najbardziej liberalnego rynku - alb wygrasz, albo padniesz. Z jak najmniejszą pomocą "padniętym". Liczą się tylko wygrani. Ten model nie jest dobry dla kontynentalnej Europy. Mamy inną historię i mentalność. U nas bardziej pasuje model społecznej gospodarki rynkowej - właśnie niemiecko/skandynawski. Odpowiedz Link
mirekms Re: Reformy Gospodarcze w Polsce po 1989r. 04.02.14, 09:38 Hardy nie było mnie kilka dobrych chwil na Podwórku tylko rzuciłem okiem na wpisy,Polska została potraktowana jak królik doświadczalny,i jeszcze jedno,byłem przekonany,że Kościół dysponuje dobrze przygotowanymi kadrami do przejęcia władzy,władzę przejął,a jakie są kadry,to widać Odpowiedz Link
hardy1 Re: Reformy Gospodarcze w Polsce po 1989r. 04.02.14, 10:19 Tak, Mirku, byliśmy królikiem doświadczalnym. Ze związanymi z tym minusami i plusami, odbijającymi się na losach milionów ludzi. Czy było potrzebne? Tak, tyle że uznaję za lepszy model gospodarki społeczno-rynkowej. Co do kadr kościoła r-k - jakie są, każdy widzi. Jakie to przyniosło szkody w Polsce - kto ma oczy otwarte, ten widzi. W dłuższym okresie - ze strata dla samego instytucjonalnego kościoła. Nie dla wiary, tylko dla instytucji. Chyba że potrafią się dostosować do zmieniającej się rzeczywistości. Niezbyt w to wierzę. Będą próbowali do końca trzymać się osiągniętej władzy politycznej i zagarniętego społecznego majątku. Odpowiedz Link
mirekms Re: Reformy Gospodarcze w Polsce po 1989r. 04.02.14, 10:38 Hardy panowie z kierownictwa episkopatu mądrze główkują kościoły mogą być puste,wierni tylko przeszkadzają coś chcą,pytają,tak w ogóle i szczególe są zbytecznie podobnie było u matki partii,członkowie są upierdliwi po przejęciu olbrzymich majątków kosztem społeczeństwa,aparat kościelny będzie żył długo i szczęśliwie Odpowiedz Link
hardy1 Re: Reformy Gospodarcze w Polsce po 1989r. 04.02.14, 10:54 Kurde, nie chcem ale muszem zgodzić się z Tobą Odpowiedz Link
hardy1 Re: 1. dzień lutego 01.02.14, 23:41 Wiesz co, Karen... ... po pierwsze - gratulacje za wyniki w strzelaniu ... po drugie, lepiej Ciebie nie denerwować Odpowiedz Link
k.karen Re: 1. dzień lutego 02.02.14, 10:36 Dzień dobry, Wszystkim Hardy dziękuję, ale bez obaw, nie jestem taka straszna jak mnie malują A dzisiaj odwilży ciąg dalszy. Miłego dnia Odpowiedz Link
hardy1 Re: 1. dzień lutego 02.02.14, 10:42 Cześć, Karen To znaczy... nie strzelasz do wszystkiego, co się rusza w pobliżu? Odpowiedz Link
1agfa Re: 1. dzień lutego 02.02.14, 17:36 Brawo, Karen, brawa i gratulacje Niewątpliwy sukces... 10 m to spora odległość, a tarcze istotnie niewielkie; przy sporym obciążeniu psychicznym (bo konkurowanie z trenującymi) wyśmienicie sobie poradziłaś. No i...ostrzeżenie: uwaga, uwaga! Karen potrafi! (...) > Na początku był plan, że strzelamy z odległości 10 m do jednej tarczy ( tzw. p > iątki) z pozycji stojącej. Ale ja się zbuntowałam, bo nigdy nie strzelałam z te > go typu karabinku pneumatycznego, a jest dosyć ciężki, więc ustaliliśmy po pięć > strzałów do dwóch tarczy w pozycji leżącej. Zabawa polegała na tym, żeby strze > lać jak najcelniej, ale w najkrótszym czasie. > Z celnością poszło mi doskonale, razem z kolegą mieliśmy tę samą ilość punktów, > ale on był ode mnie szybszy o 1 minutę, więc wygrał a ja zdobyłam II miejsce. > Jednak po naradzie prezes postanowił, że honorowe I miejsce należy przyznać mo > jej skromnej osobie, albowiem nie trenuję tak jak pozostali I tak zostałam z > wycięzcą przez aklamację. Bardzo się cieszę, to były prywatne zawody, ale jeste > m zadowolona, że jeszcze nie zapomniałam jak się strzela (...) Odpowiedz Link
hardy1 Re: 1. dzień lutego 03.02.14, 06:54 Strzeżonego Sama Natura Strzeże, Agfo... dobrze, że trochę tych kilometrów od Karen jesteśmy. Zawsze bezpieczniej Odpowiedz Link
k.karen Re: 1. dzień lutego 03.02.14, 08:24 Hardy, Agfo Zapewniam Was, że nie musicie się mnie obawiać; czy daleko, czy blisko Zresztą, kto by się tam bał drobnej, słabej kobiety? Odpowiedz Link
hardy1 Re: 1. dzień lutego 03.02.14, 17:50 Karen, nawet drobna kobieta potrafi nacisnąć spust... a celność oka nie zależy od postury Ale... ufff... odetchnąłem mimo wszystko z ulgą, po Twojej deklaracji Odpowiedz Link
hardy1 Re: 1. dzień lutego 01.02.14, 23:19 Dobry wieczór Nie było mnie dwa dni z powodów rodzinnych, nie wiem nawet,m czy jakaś nowa wojna na świecie nie wybuchła... więc czas poczytać, co się działo i o czym na Podwórku pisaliście Odpowiedz Link
hardy1 Re: 1. dzień lutego 01.02.14, 23:29 U mnie dzisiaj już odwilż, ale wczoraj jeszcze nie... a musiałem wieczorem jechać w kniei ostępy, gdzie drogi są jakie są... zawiane. Jechałem bardzo ostrożnie, b.śliskie pobocza, środek to zbity i wyślizgany śnieg... ale dojechałem. Po północy wracaliśmy... ale trzeba było być na 90-tą rocznice urodzin krewnego Zostać nie mogliśmy, bo jutro nas najeżdżają... Cóż, takie życie. Znaczy... żyję, pojechałem i wróciłem bezpiecznie Odpowiedz Link
hardy1 Re: Przytulamy :) 01.02.14, 23:32 To dobra informacja, Karen, o tym, linku na stronę CBW. To coś dla mnie Odpowiedz Link
hardy1 02 lutego 2014 r. - zima popuściłą :) 02.02.14, 10:41 Dzień dobry Wszystkim Plucha się robi, śniegi puszczają... a nazbierało się jego, nazbierało. Czuję się, jakby zima trwała długie dwa miesiące, a ona ledwie na dwa tygodnie przywędrowała... ... a Stoch wczoraj, po raz trzeci w tym sezonie, wygrał konkurs skoków w Pucharze Świata. za kilka dni wielkie emocje Co by nie mówić o polskim sporcie, zaczynamy mieć już nadzieje na kilka medali. W poprzednich zimowych igrzyskach zdobyliśmy ich sześć. Jeszcze wcześniej... przez wszystkie zimowe olimpiady był złoty, niespodziewany medal Fortuny i...może jeszcze jakiś. A więc cieszę się, że i w zimie jest czy m się emocjonować Odpowiedz Link
1agfa Re: 02 lutego 2014 r. - zima popuściłą :) 02.02.14, 17:14 Dzień dobry Wszystkim popołudniowo, niemal wieczornie Nowiny jak najlepsze; już jest pewne, że po Małyszu mamy następców Już w najbliższą niedzielę w Soczi miłośnicy białych sportów mogą się spodziewać dużych emocji. (ja także będę oglądać, bo jak nie!) www.sport.pl/soczi2014/1,134862,15388261,PS_w_Willingen__Stoch_wygral_drugi_konkurs_.html#MT Odpowiedz Link
hardy1 Re: 02 lutego 2014 r. - zima popuściłą :) 02.02.14, 22:57 Dobry wieczór i dobranoc Niestety, znowu obowiązki koleżeńsko-rodzinne oderwały mnie na całe popołudnie i wieczór... ale takie życie... i nie jest złe Tyle, co teraz mogę na minutkę zaglądnąć... poczytam jutro, coście tu popisali dzisiaj Agfo, mamy następców Małysza Za kilka dni Olimpiada Zimowa, będzie co oglądać Dobranoc Wszystkim Odpowiedz Link
hardy1 2 lutego 2014 r. - zima trwa, odwilż trwa :) 03.02.14, 06:52 Dzień dobry Wszystkim Chwilę wolnego mam, to zaglądam... a tu wszyscy jeszcze śpią Tylko czuj duch! To straszne gender już tak się rozpanoszyło, że wreszcie zdrowe siły PPN - Polskiego Patriotycznego Narodu postanowiły dać im odpór! Nie damy naszych dzieci! To straszne gender nie przekroczy progu naszych polskich szkół! Wstępujcie w nasze szeregi i popierajcie! wyborcza.pl/1,75478,15388911,Fronda_pl_powoluje_szkolna_Straz_przeciw_Gender.html (o tej ohydnie progenderowskiej części antypolskiej nie warto wspominać. Nawet napisanie o tych wyrzutkach z małej litery "naród" jest za dużo) Odpowiedz Link
k.karen Re: 2 lutego 2014 r. - zima trwa, odwilż trwa :) 03.02.14, 08:26 Cześć Hardy, dzień dobry Wszystkim Gender stał się już glender. Ciekawa jestem jakie będzie następne "straszydło" na ciemnego luda? Odpowiedz Link
mirekms 3 lutego 2014 r. - zima trwa, odwilż trwa :) 03.02.14, 09:03 witam serdecznie,i o zdrowiem pytam przepiękny wieczór w filharmonii Amadeusz Mozart KV 466 i Bizet radosnego dnia Mirek Odpowiedz Link
k.karen Re: 3 lutego 2014 r. - zima trwa, odwilż trwa :) 03.02.14, 09:06 Cześć, Mirku Zdrowie w najlepszym porządku, humor też I Tobie także radosnego dnia Odpowiedz Link
1agfa Re: 3 lutego 2014 r. - zima trwa, odwilż trwa :) 03.02.14, 13:12 Dzień dobry Wszystkim Karen, Hardy, Mirku (któremu szczerze zazdroszczę koncertu, gratuluję udziału ) : w moim mieście także odwilż, chociaż brudny śnieg ciągle jeszcze zalega na skwerach itp. Za oknami ptaszki głośno świrgolą (nie wiem jakie, ale raźno polatują), cieszą się pewnie słońcem i złudzeniem wiosny. Może zbliża się okres lęgowy? Oby prędzej nadchodziła! Przede mną duże zakupy na wielkich powierzchniach, wyprawa samochodem, który - być może - aż się ugnie pod ich "tonażem". Bo tak się zapowiada, kiedy patrzę na przygotowaną listę, a doświadczenie uczy, że to nie wszystko! Mina mi zmierzchła; złudzenie wiosny nie tylko ptactwo do życia obudziło Nic to, może uda się przysiąść z kawką w którejś kafejce, przeczekać, uniknąć dreptaniny; ... Do napisania po powrocie Odpowiedz Link
k.karen Re: 3 lutego 2014 r. - zima trwa, odwilż trwa :) 03.02.14, 15:28 Dzień dobry, Agfo U mnie ani grama śniegu i podobnie, musiałam wyruszyć na zakupy, ale bez wsparcia w osobie osobistego tragarza. To też musiałam szybko wracać do domu. Mam nadzieję, że chociaż Tobie udało się przysiąść w jakiejś kafejce i przez chwilę delektować się smaczną kawą? Odpowiedz Link
hardy1 Re: 3 lutego 2014 r. - zima trwa, odwilż trwa :) 03.02.14, 18:00 Cześć Cały dzień słońce pięknie rozpuszczało śnieg, ale jest jego jeszcze mnóstwo, zwłaszcza w formie błota pośniegowego. Przydałyby się jeszcze takie 3-4 dni, to może wreszcie znikną te błota i roztopy... Na wieczorny uśmiech: W aptece stoi nieśmiały chłopak. Dopiero, kiedy wszyscy klienci wyszli, podszedł do lady. Aptekarz - co, na pierwszą randkę się szykujesz? Rozumiem, na pewno chcesz kupić prezerwatywę. Proszę. - Tak, idę na pierwszą wizytę. A może... poproszę jeszcze jedną. - Masz nadzieję na szybką powtórkę, chłopcze? - Może to nie tak, jak pan myśli... Podobno matka dziewczyny to też zdrowa d... Po wizycie wzburzona dziewczyna mówi do chłopaka - Czegoś cały czas siedział jak na tureckim kazaniu?! Ani be, ani me, tylko gapiłeś się w podłogę! Gdybym o tym wiedziała, że tak się zachowasz, to w ogóle bym ciebie nie zaprosiła! - Bo wcześniej nic mi nie mówiłaś, że twój tata jest aptekarzem... Odpowiedz Link
k.karen Re: 3 lutego 2014 r. - zima trwa, odwilż trwa :) 03.02.14, 21:22 To udało Ci się, Hardy, mnie rozbawić tym "aptekarskim" żartem uśmiałam się do łez Odpowiedz Link
mirekms 3 lutego 2014 r. - zima trwa, odwilż trwa :) 03.02.14, 22:22 interesujący i mądry wpis kol.Koguta (link) Stanowisko Rady Miejskiej w Opatowie (link) strona demokratyczna popełnia błąd,podejmując z stroną prawicowo-kościelną racjonalną debatę,drugiej stronie nie zależy na dyskusji, tylko na budowaniu spójności plemiennej,z cyklu "obrony wartości tradycyjnych,korzeni i wartości" Tylko śmiech,ośmieszenie wiecznie obrażonych katolików może być skuteczne śmiech,ironia,tak ja za czasów rozbiorów,okupacji czy komuny Odpowiedz Link
k.karen Re: 3 lutego 2014 r. - zima trwa, odwilż trwa :) 03.02.14, 22:34 Cześć Mirku Masz absolutną rację! Całkowicie popieram Szkoda, że zajrzałeś tak późno bo ja już idę lulu, ale pisz to rano przeczytam, albo posłucham jak wkleisz jakąś dobrą muzykę Wszystkim dobrej, spokojnej nocy, do jutra... Odpowiedz Link
mirekms Re: 3 lutego 2014 r. - zima trwa, odwilż trwa :) 03.02.14, 22:59 Karen Twoja prośba,jest dla mnie rozkazem Max Rabbe (link) Odpowiedz Link
k.karen Re: 3 lutego 2014 r. - zima trwa, odwilż trwa :) 04.02.14, 10:42 Dziękuję Mirku za Maxa Rabbe Odpowiedz Link
hardy1 Re: 3 lutego 2014 r. - zima trwa, odwilż trwa :) 04.02.14, 09:43 No pięknie. Wreszcie wiem, po co ludzie wybierają Rady Miejskie (w takich jak Opatów miasteczkach) - ich teleologią są rozważania stricte religijne, światopoglądowe, nauczanie swoich wyborców moralności według oczekiwań episkopatu... A ja, głupi, do tej pory myślałem, że powinni zajmować się gospodarką, pomocą społeczną, rozwojem lokalnym, oświatą, służbą zdrowia, drogami, kulturą... Odpowiedz Link
hardy1 4 lutego 2014 r. - mróz w nocy, w dzień odwilż :) 04.02.14, 08:57 Dzień dobry Wszystkim wtorkowo Mróz kilkustopniowy, ale słonecznie, za 2-3 godziny będzie plus, znaczy znowu trochę błota śniegowego spłynie Wiosna ma być za tydzień Dostałem komunikat, że GW zmienia zasady korzystania z serwisów. Już nie tylko "Piano" ma być płatne, ale i inne artykuły z GW - w miesiącu 10 darmowych, za nadwyżkę płać! ok.20 zeta/m-c. Stracą kolejnych czytelników - nauci zamiast płacić, przejdą na portale innych gazet, są też inne media. Z "Piano" im nie wyszło, więc zamiast pomyśleć, próbują jeszcze ograniczyć dostęp. Stracą czytelników. Odpowiedz Link
mirekms Re: 4 lutego 2014 r. - mróz w nocy, w dzień odwil 04.02.14, 10:13 Hardy przez rok korzystałem u usługi PIANO,200 złotych za 12 miesięcy zrezygnowałem,pieniądze przeznaczyłem na cele WOŚP J.Owsika mam kłopot z Gazetą Wyborczą,naczelny,red.Adam Michnik jak ta królowa angielska,pięknie napisze,długi tekst,i jest ok. są dwaj bracia Jarosław Kurski,I-zastępca naczelnego GW i Jacek Kurski,Solidarna Polska,partia bardziej na prawa niż Kaczyńskiego zapewne bracia przy wspólnym rodzinnym obiedzie omawiają kierunki w malarstwie,kinie i teatrze też Odpowiedz Link
hardy1 Re: 4 lutego 2014 r. - mróz w nocy, w dzień odwil 04.02.14, 10:52 Mirku, pamiętam, jak namawiałeś do PIANO. Nie skusiłem się... ja wiedziałem, że tak będzie, ja wiedziałem że tak będzie... Raz się skusisz, złapiesz się na haczyk, to już jesteś kupiony. Znaczy później coraz więcej płacisz. Odpowiedz Link
k.karen Re: 4 lutego 2014 r. - mróz w nocy, w dzień odwil 04.02.14, 10:44 Dzień dobry Wszystkim Jaki mróz, Hardy, u mnie plus 6° Tylko bardzo wieje i nie wiem jaki wziąć balast na spacer, żeby mnie nie porwało Odpowiedz Link
hardy1 Re: 4 lutego 2014 r. - mróz w nocy, w dzień odwil 04.02.14, 10:53 Sprawdziłem teraz na termometrze, Karen. U mnie już jest zero ZERO to brzmi dumnie! (w zimie) Odpowiedz Link
sorel.lina Re: 4 lutego 2014 r. - mróz w nocy, w dzień odwil 04.02.14, 11:06 Dzień dobry i słoneczny! U mnie też ciepło: +5. Trochę się cieszę, bo lubię wiosnę, ale trochę się nie cieszę, bo przecież... wiosna w lutym??? Głupio jakoś... Odpowiedz Link
hardy1 Re: 4 lutego 2014 r. - mróz w nocy, w dzień odwil 04.02.14, 11:37 Cześć, Sorellino Ciesz się, że nie jest w lutym aż tak gorąco, jak teraz w Australii... Odpowiedz Link
mirekms Re: 4 lutego, jutro w kiosku Polityka 04.02.14, 19:10 w najnowszym numerze (link) Odpowiedz Link
mirekms Re: 4 lutego, jutro w kiosku Polityka 04.02.14, 19:13 kawiarnia literacka (link) Odpowiedz Link
mirekms Re: 4 lutego, jutro w kiosku Polityka 04.02.14, 19:19 tygodnik Polityka,to nie tylko polityka i nie samą polityką człowiek żyje,ok.? cdn jutro o poranku Odpowiedz Link
hardy1 Re: 4 lutego, jutro w kiosku Polityka 04.02.14, 20:01 Ok. Jest wiele równie, a nawet bardziej interesujących dziedzin życia. Odpowiedz Link
mirekms Re: 4 lutego, jutro w kiosku Polityka 04.02.14, 20:42 Hardy coś cienko na naszym forum o seksie na ten temat mam dużo do powiedzenia krowa która dużo ryczy,mało mleka daje idę podenerwować red.Ewę Wanat,szefową RDC (link) pa,pa Odpowiedz Link
hardy1 Re: 4 lutego, jutro w kiosku Polityka 04.02.14, 21:08 To interesujący temat. Załóż oddzielny wątek, Mirku. Jak znam Podwórko, wątek się rozwinie Odpowiedz Link
mirekms Re: 4 lutego, jutro w kiosku Polityka 04.02.14, 22:49 Hardy,nie będzie o seksie Złociutki coś przegina, i będzie ała,ała (link) Odpowiedz Link
mirekms 4 lutego, jutro w kiosku Polityka 05.02.14, 00:53 Hardy pisałeś o płatnych stronach Gazety Wyborczej przyjemnej lektury (link) Odpowiedz Link
mirekms Re: 4 lutego 05.02.14, 09:57 jak szkoda,że ten komuch Mieczysław Feliks Rakowski targnął się na kolebkę Solidarność,taka wartość i korzeń Odpowiedz Link
hardy1 Re: 4 lutego 05.02.14, 11:13 ... no właśnie. Nie dość, że tyle walczyli, to w nagrodę III RP zostawiła ich na łasce losu... znaczy nie podtrzymywała deficytowej stoczni. Nawet Rydzyk ich oszukał... a tak obiecywał, zbiórkę przeprowadził... Co za los, co za życie... Odpowiedz Link
mirekms Re: 4 lutego 05.02.14, 11:17 Hardy a ile krzyku było,to nawet najstarsi górale pamiętają Odpowiedz Link