Dodaj do ulubionych

3.000 lekarzy - oszołomami i przestępcami

29.05.14, 15:09
3.000 lekarzy w Polsce podpisało deklarację, która jest przestępstwem - łamie polskie prawo. Oświadczają, że za nic mają prawo i prawa pacjenta, że " "moment poczęcia człowieka i zejścia z tego świata zależy wyłącznie od decyzji Boga".

Co to znaczy"? Że nie będą pacjenta leczyć, gdyż "jeżeli jest chory, to Bóg tak chciał"? Że nie wolno stosować antykoncepcji, zapładniania in vitro, przerywanie ciąży według przypadków określonych w polskim prawie, że uprawiać seks mogą tylko "małżonkowie złączeni świętym, węzłem małżeńskim", że...

Sami przeczytajcie. Wiem jedno - powinni natychmiast zrezygnować z zawodu lekarza, gdyż łamią polskie prawo, łamią złożoną przysięgę Hipokratesa i deklarują, że pacjent dla nich to zero. Mogą wykonywać inne zawody, gdzie nie będą mieli kontaktu z chorymi ludźmi lub potrzebującymi pomocy.

Dla mnie ich oficjalne oświadczenie, że będą łamać polskie prawo, przysięgę lekarską i prawa pacjenta, jest podstawą do wypowiedzenia im umowy o pracę i postępowania co najmniej dyscyplinarnego przed korporacją zawodową.

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16049746,Deklaracja_fanatyzmu___Trzy_tysiace_lekarzy_chce_lamac.html#TRNajCzytSST
Obserwuj wątek
    • kicho_nor Re: 3.000 lekarzy - oszołomami i przestępcami 29.05.14, 16:58
      (oszołomi nie tylko wśród lekarzy)

      Ja bym to nazwał asekuracja sumienia

      Mechanik jak coś sknoci jakoś to zgryzie se bez takich tam.
      Lekarz jak sknoci i do tego ma świadomość że sknocił i że choć sknocić nie chciał, zesłał
      na tamten świat to ma zgryz dużego rodzaju.
      Stosując definicję że to Bozia zabiera, uwalnia sumienie z winy za sknocenie.
      Ale czy tylko było sknocenie?
      Klara napisała, że przyczyn danej choroby może być sto powodów.
      Trafić trafnie z diagnozą w jedną ze sto przyczyn, tu by trzeba całego zespołu
      lekarzy do danego przypadku a i tak pewnie zdania by były podzielone.

      Hardy, jak zwykle ferujesz opinie z siodełka na rowerze., co najwyżej przejedziesz kota
      (uważaj, za przejechanie kota siedemnaście lat nieszczęść)




      • wscieklyuklad Re: 3.000 lekarzy - oszołomami i przestępcami 29.05.14, 19:13
        Po pierwsze primo: na liście załączonej do artykułu widnieje 2280 nazwisk, czyli, że do 3000 nieco brakuje!
        Po drugie primo: byłoby lepiej, gdyby zrezygnowano z drukowania nazwisk w kolejności podpisów, ale uporządkowano je alfabetycznie - to byłaby najlepsza forma prezentacji "deklabrystów".

        Nie ma się czym przejmować. Jak uczy logika matematyczna (ale i ta czysto ludzka) z błędnej przesłanki musi wynikać takiż wniosek.
        Psiapsiółka Sw.Karola Wojtyły założyła oto, iż ok. 160 tys likozy wykonujących swój zawód, to osoby wyłącznie wierzące. Zatem już na wstępie zaznacza w "Deklaracji wolności sumienia" czy jak ją tam nazwiemy, iż wierzący w Trójcę Najświętszą( mimo, iż o Jezusie ni wzmianki!) ma prezentować ortodoksyjnie skrajny sposób widzenia swych obowiązków.
        Załóżmy więc, iż wszyscy bez wyjątku uznają boskie stwórstwo oraz wynikające z tegoż prawa.
        Czy w takim przypadku medycyna jest komukolwiek potrzebna?
        Naturalnie medycyna zawsze będzie potrzebna ministerstwu (stołki/synekury) NFZ-owi (jak wyżej) oraz biegłym, prokuratorom/adwokatom/sądom, rzecznikom praw pacjenta, firmom farmaceutycznym i likozom korzystającym ze sponsoringu tychże ostatnich (w tym gronie i mnie naturalnie).
        Jednak, jeśli założymy, iż wszystko i tak w rękach Boga/zapisane w gwiazdach, to jak postąpić w przypadku, gdy zgłasza się ktoś np. z banalnym zapaleniem wyrostka robaczkowego?
        Przestrzegając zapisu o boskiej woli tworzenia/odbierania życia w ściśle "boskotajmowym" przedziale, winno się zalecić spokojne oczekiwanie na dalszy rozwój wypadków pocieszywszy przy tej okazji, iż wszystko i tak w ręku (i życvzliwym nastawieniu) siły wyższej.
        Wychodząc z takiego założenia nasz "ideolobezmózgowiec" nie pomyślał, iż pocieszony taką perspektywą cierpiący może oto - wobec dramatycznej perspektywy uszczerbku na zdrowiu/życiu... odsunąć się od Boga, którego nagle z powodu swej niedyspozycji i grozy sytuacji znienawidzi. Być może znajdzie się ktoś, kto zaintonuje psalm dawidowy lub klepnie litanię w intencji powrotu do zdrowia, jednak - wzgardzony w swej prośbie - pozostawić może rodzinę niekoniecznie będącą zwolenniczką tezy "Bóg dał, Bóg wziął'.
        Autorka deklaracji nieudolnie usiłowała uogólnić tezy, by rozmyć problem najistotniejszy: chodzi wyłącznie o wyrko/antykoncepcję/in vitro/aborcję - co w jej wieku uprawnione zupełnie.
        Nowy "kalog" skonstruowano tak, by - choć nieudolnie - nie tworzyć wrażenia, że znów mówimy wyłącznie o "dupie".
        Nietrudno postawić tezę, iż "boskie sprawstwo" nie dotyczy księży, gdyż oni - jako pasterze swych niedoskonałych owieczek, muszą swą idealność zachować. Najdrobniejsze odchyły od fizjologii wiodą tę kastę do szukania pomocy lekarskiej w sposób całkowicie oderwany od "kalogu".
        Idąc tropem kretynizmu jaki do podpisu podsunięto, należałoby zrezygnować także z szycia rany, usuwania kamieni żółciowych/nerkowych, leczenia/wyrywania zębów.
        Kalog można by teź poszerzyć np. na fryzjerów zakazując im ścinania naturalnie rosnących włosów, na kosmetyczki - karząc te za manikiurowopediciurowe działania a także zakazując produkcji kosmetyków z mydłem włącznie, gdyż w pierwotnym i jak najbardziej boskim zamyśle człek winien naturalnie śmierdzieć.

        Pojawia sie w tym miejscu refleksja następująca.
        Jeśli uznamy mit o stworzeniu Ewy, to natychmiast jawi się pytanie: czemuż to Bóg nie skonstruował tejże z identycznej do adamowej gliny? Dlaczego pozbawił śpiącego (o zgrozo, czyżby narkoza?) biedaka żebra (czyli poprawił wyjściowy akt stwórczy?).
        Czy zatamował sztucznie (=siłą woli) płynącą krew?
        Zwolennik "kalogu" odpowie - mit potwierdza kalogu słuszność.
        Bo tylko Bóg mógł ingerować w ludzkie ciało, stworzone przez siebie (choć nie zaprzeczy, że w związku z koniecznością "poprawek" - niedoskonale)
        I -co najistotniejsze.
        Jak to się stało, że z żebra adamowego mogła powstać kbitka?
        Żebro Adama zawierało przecież chromosomy X i Y. Ewa nie ma (jeśli nie jest mutantem) genu Y.
        Pytanie: jak doszło do eliminacji genu Y?
        Pytanie: jak doszło do umieszczenia drugiego genu X w "pierwocinie kobiety"?
        Ingerencja w genom=metoda in vitro i to na etapie o jakim dziś jeszcze trochę marzymy a przed którym (nauczeni boskim doświadczeniem) wielu dygocze.
        A co, jeśli Adam był... obojnakiem?
        Podsumowując: kalog jest bzdetem. Bowiem odwołując się do Boga przeczy idei stworzenia człowieka w wersji propagowanej przez KK.
        Bywa, że głupiec ginie od własnej broni.
        Tak właśnie poległa psiapsiółka Papieża--Polaka.
        • sorel.lina Re: 3.000 lekarzy - oszołomami i przestępcami 29.05.14, 20:52
          Właśnie obejrzałam "Kropkę na i".
          Dzisiejsi goście: prof. Monika Płatek (Uniwersytet Warszawski) i poseł Andrzej Jaworski (PiS). Dyskusja (?) - horror! Jak zawsze, gdy odbywa się z udziałem talibów z partii sprawiedliwych. Temat dyskusji (?): Deklaracja wiary (?) podpisana przez polskich "lekarzy-katolików (?).
          Słuchając wywodów posła Jaworskiego można stracić wiarę...
          • sorel.lina Re: 3.000 lekarzy - oszołomami i przestępcami 29.05.14, 21:20
            A kim jest "sprawczyni "Deklaracji"?

            Według Wikipedii:

            "Wanda Wiktoria Półtawska z d. Wojtasik (ur. 2 listopada 1921 w Lublinie[1]) – doktor nauk medycznych oraz specjalista w dziedzinie psychiatrii, profesor Papieskiej Akademii Teologicznej, harcerka, działaczka pro-life. Podczas II wojny światowej więziona w niemieckim obozie koncentracyjnym w Ravensbrück. Bliska przyjaciółka Jana Pawła II, obecna przy jego śmierci.

            (...) Po wybuchu II wojny światowej wraz z grupą harcerek włączyła się w służbę pomocniczą i przystąpiła do walki konspiracyjnej jako łączniczka, uczestnicząc jednocześnie w tajnym nauczaniu. Została aresztowana przez Gestapo 17 lutego 1941 i więziona na Zamku w Lublinie. Torturowana i przesłuchiwana w lubelskim gestapo "Pod Zegarem", następnie, 21 listopada 1941, wywieziona do Ravensbrück z zaocznym wyrokiem śmierci. W obozie stała się ofiarą eksperymentów pseudomedycznych (głównie chirurgicznych okaleczeń kończyn) przeprowadzanych przez niemieckich lekarzy, w tym berlińskiego profesora, prezesa niemieckiego Czerwonego Krzyża, Gebhardta oraz dr. Fischera, Rosenthala i Oberheuser. Na krótko przed końcem wojny została przewieziona do obozu w Neustadt-Glewe, gdzie przebywała do 7 maja 1945.

            (...) W 1951 ukończyła medycynę na Uniwersytecie Jagiellońskim, a następnie uzyskała oba stopnie specjalizacji i doktorat z psychiatrii (1964).

            (...) Prowadziła badania tzw. dzieci oświęcimskich – ludzi, którzy jako dzieci trafili do obozów koncentracyjnych. W kwietniu 1969 zwolniła się z Kliniki, aby poświęcić się przede wszystkim poradnictwu małżeńskiemu i rodzinnemu. Według bazy danych bibliograficznych publikacji medycznych medline jest autorem pięciu publikacji naukowych publikowanych w języku polskim i jednej publikacji opublikowanej w piśmie anglojęzycznym

            (...) Przyjaźń z Karolem Wojtyłą

            Znana jest korespondencja z 1962, skierowana do włoskiego zakonnika i późniejszego świętego katolickiego Ojca Pio przez arcybiskupa Karola Wojtyłę, z prośbą o modlitwę o uleczenie Wandy Półtawskiej z choroby nowotworowej i późniejsze podziękowanie papieża za skuteczną interwencję. Korespondencja listowna z Janem Pawłem II trwająca aż do jego śmierci stanowiła utajniony materiał dowodowy w procesie beatyfikacyjnym.

            Dzięki przyjaźni i zaufaniu, jakim darzył ją Karol Wojtyła, w listopadzie 2001 mogła poinformować papieża o sprawie arcybiskupa poznańskiego Juliusza Paetza i sytuacji w diecezji poznańskiej, w następstwie czego do Poznania przybyła watykańska komisja, która wysłuchała relacji obu stron.

            O przyjaźni Wandy Półtawskiej z Karolem Wojtyłą (Janem Pawłem II) opowiada książka Beskidzkie rekolekcje, w której jest zebrana korespondencja z prawie 50 lat. Przed publikacją Beskidzkich rekolekcji rękopis został przedstawiony Postulacji Generalnej Procesu Beatyfikacyjnego Jana Pawła II w Rzymie, by nie zaszkodzić procesowi beatyfikacyjnemu Jana Pawła II. Postulacja nie zgłosiła żadnych obiekcji."

            Kim jest Wanda Półtawska?
            Bohaterką czy przestępczynią kpiącą z prawa? Naukowcem, czy oszołomką?
            Oto jest pytanie.
            • kicho_nor Re: 3.000 lekarzy - oszołomami i przestępcami 29.05.14, 21:42
              Coś mi się kołacze że coś takiego kiedyś wyczytałem:
              Procentowy udział ludzi wierzących w poszczególnych zawodach
              stawia lekarzy w czołówce.

              O, przed wysłaniem sprawdziłem na guglu -lekarze wierzący- i się potwierdza,
              ale piszą tam też ze nie dotyczy psychiatrów ???
              • k.karen Re: 3.000 lekarzy - oszołomami i przestępcami 29.05.14, 21:51
                Ciekawe, jakby to było, gdyby powstała lista pacjentów deklarujących, że nie chcą być leczeni przez tych ok 3000 lekarzy "deklabrystów"? Myślę, że lista pacjentów byłaby kilka tysięcy razy dłuższa.

                Jaki lekarz, taka deklaracja, przecież łatwiej podpisać coś tak absurdalnego, jak leczyć ludzi. Ciemnota nie omija żadnego środowiska zawodowego...
                • hardy1 Re: 3.000 lekarzy - oszołomami i przestępcami 29.05.14, 23:15
                  Chciałbym widzieć listę tych oszołomów-lekarzy uszeregowanych w kolejności alfabetycznej i z miejscem ich pracy. Odnalazłbym ew. pracujących u mnie i z daleka bym omijał, informując znajomych, aby, jeżeli chcą być leczeni, uważają, do kogo idą...
                  • fenikss.2972 Re: 3.000 lekarzy - oszołomami i przestępcami 02.06.14, 14:40
                    taka lista jest w sieci - od razu pisali, że lista wyciekła - widziałem - ktoś dokładnie wypisał nazwiska, miejsca pracy i miasta


                    hardy1 napisał:

                    > Chciałbym widzieć listę tych oszołomów-lekarzy uszeregowanych w kolejności alfa
                    > betycznej i z miejscem ich pracy. Odnalazłbym ew. pracujących u mnie i z daleka
                    > bym omijał, informując znajomych, aby, jeżeli chcą być leczeni, uważają, do ko
                    > go idą...
                    • hardy1 Re: 3.000 lekarzy - oszołomami i przestępcami 02.06.14, 20:41
                      Poszukam, dzięki za info.
                      • fenikss.2972 Re: 3.000 lekarzy - oszołomami i przestępcami 02.06.14, 20:47
                        Ruda znalazła - przeswietl.pl/page/lekarze/

                        hardy1 napisał:

                        > Poszukam, dzięki za info.
                        • hardy1 Re: 3.000 lekarzy - oszołomami i przestępcami 02.06.14, 21:15
                          Przeglądnąłem listę.
                          Wygląda na to, że w moim mieście nie ma oszołomów.
                          Za to w niektórych innych miastach zatrzęsienie... strach tam zachorować lub oczekiwać pomocy. Można na recepcie dostać "Trzy zdrowaśki w intencji wyzdrowienia" albo "Szklankę wody zamiast".
                          • fenikss.2972 Re: 3.000 lekarzy - oszołomami i przestępcami 02.06.14, 21:20
                            no niestety - moja wiocha ma sporo przedstawicieli sumienia, choć jak widziałem - przoduje Warszawka
                            • hardy1 Re: 3.000 lekarzy - oszołomami i przestępcami 02.06.14, 21:30
                              Kraków też prawdziwe wstecznictwo.
                              • fenikss.2972 Re: 3.000 lekarzy - oszołomami i przestępcami 02.06.14, 21:31
                                ostatnio mam wrażenie, że świat zaczyna się bardzo szybko cofać w rozwoju. Widać cywilizacja szkodzi.


                                hardy1 napisał:

                                > Kraków też prawdziwe wstecznictwo.
                                • ulisses-achaj Re: 3.000 lekarzy - oszołomami i przestępcami 02.06.14, 21:37
                                  Wiecie co, pomijając wszystko inne, trudno mi pojąc jak to możliwe, że lekarze - ludzie wykształceni - mogli podpisać się pod takimi wulgarnymi stylistycznie, leksykalnie i estetycznie sformułowaniami. To bełkot i nowomowa. Wstyd by mi było zobaczyć własny podpis pod czymś takim. Podcyfrowanie tak napisanego tekstu to autopauperyzacja, samozlumpienie i postawienie się poza elementarnym - przepraszam za wyrażenie - etosem inteligenta.
                                  • hardy1 Re: 3.000 lekarzy - oszołomami i przestępcami 02.06.14, 23:00
                                    Uli, już kiedyś pisałem - wąska specjalizacja, skutkująca wysokim tytułem naukowym, nie jest równoznaczna z inteligencją i etosem. Może być, ale czasem nie jest. Oszołomstwo potrafi otorbić wszystko, co nie jest zgodne z "wiarą oszołomstwa".
                                    • ulisses-achaj Re: 3.000 lekarzy - oszołomami i przestępcami 02.06.14, 23:09
                                      To coś więcej, Hardy, moim zdaniem. To jakaś duchowo-umysłowa podatność na najgorszy mentalny kicz...
                                      • hardy1 Re: 3.000 lekarzy - oszołomami i przestępcami 02.06.14, 23:13
                                        ... ależ przyczyna tkwi właśnie w mentalności oszołomstwa. To odrzucenie wszystkiego, co nie mieści się w kokonie "wiary według...". Tu nie ma miejsca na najmniejsze odstępstwa. To nowa sekta.
                                        Oczywiście, trzeba mieć na to podatną umysłowość. Umysłowość "niewolnika na własne życzenie".
                                  • tan.nawe Re: 3.000 lekarzy - oszołomami i przestępcami 03.06.14, 02:13
                                    Autopauperyzacja? Nie - unędzowinie! smile
                                    • hardy1 Re: 3.000 lekarzy - oszołomami i przestępcami 03.06.14, 09:06
                                      Autopauperyzacja, samozlumpienie, unędzowienie - to synonimy. Nie zmieniają istoty rzeczy smile
                              • kicho_nor Re: 3.000 lekarzy - oszołomami i przestępcami 02.06.14, 22:06
                                Hardy napisał: Kraków też prawdziwe wstecznictwo.

                                Hardy, zawsze Cię podziwiałem za pewność w wygłaszanych swoich racjach,
                                biegniesz z postępem, ożeń się dodatkowo z balustradą i niech Ci.
                                • ulisses-achaj Re: 3.000 lekarzy - oszołomami i przestępcami 02.06.14, 22:40
                                  Ekskjuzemła że się wthrącęę, tek, a dlaczego akurhat balushrada oblubienicą Hardego być ma ???
                                  • kicho_nor Re: 3.000 lekarzy - oszołomami i przestępcami 02.06.14, 22:52
                                    Balustrada, w tym przypadku to taki interwał harmoniczny emocjonalnie ekspresyjnie naszły
                                    • ulisses-achaj Re: 3.000 lekarzy - oszołomami i przestępcami 02.06.14, 23:06
                                      Pojmuję, Kichonorze. Intherwał ...to brzmi dumnie I Hardy z interwałem?? Fidons?
                                    • hardy1 Re: 3.000 lekarzy - oszołomami i przestępcami 02.06.14, 23:06
                                      Jeżeli podziwiasz, to rozumiem, że uważnie mnie słuchasz. W takim razie, zaprawdę, powiadam Ci, Kichonorze, że nie łamię polskiego prawa, w którym to prawie bigamia jest zakazana.
                                      Ofiarowuję więc tę Panią Balustradę, wyśnioną w Twoich tęsknych snach, Tobie na tacy... znaczy na balustradzie.
                                      Nie musisz dziękować. To mój dar ze szczerej sympatii. Żyjcie długo i szczęśliwie.
              • hardy1 Re: 3.000 lekarzy - oszołomami i przestępcami 29.05.14, 23:24
                Najmniej wierzących jest wśród filozofów i uczonych przedmiotów ścisłych. Nie ma to jednak nic tutaj do rzeczy, Kichonorze. Wiara nie ma nic do rzeczy.
                Ci "wierzący" lekarze stawiają się ponad prawem i ponad innymi ludźmi. Uważają, że mogą łamać prawo i prawa człowieka, zasłaniając się religią. To całkowity skandal. Tak jak pisałem, powinni od razu zmienić zawód.
                • wscieklyuklad Re: 3.000 lekarzy - oszołomami i przestępcami 30.05.14, 09:30
                  Na całym świecie prowadzone są oceny skuteczności nowo wprowadzanych leków. Nim uzyskają akceptację rejestracyjną, konieczne jest przeprowadzenie badań tzw. trzeciej fazy.
                  W ocenach takich uczestniczą także polskie ośrodki. WYmagana jest akceptacja lokalnej Komisji Etycznej, by nie doszło do nadużyć ze szkodą dla pacjenta.
                  Gros ocenianych stanowią kobiety - w tym te w wieku rozrodczym.
                  NIEODŁĄCZNYM warunkiem włączenia ich do badania klinicznego jest SKUTECZNA ANTYKONCEPCJA - w przypadku leków potencjalnie teratogennych (ryzyko dla płodu) protokół badania nakazuje stosowanie ANTYKONCEPCJI PODWÓJNEJ a nawet przedłuża okres jej przestrzegania na wiele miesięcy po zakończeniu leczenia.
                  Ciekawa byłaby ocena stanowiska "etyków wiary" w tej kwestii. Badania są nieźle opłacane i można zgarnąć na nich sporo kasiory. Wątpię, by "etyk" ograniczał się wyłącznie do - zgodnego z sumieniem - zalecenia wstrzemięźliwości seksualnej, gdyż forma antykoncepcji jaką zalecono musi być jasno określona.
                  Doktorat dla tego, kto podjąłby się trudu ustalenia, który z "deklabrystów" brał/bierze udział w takich badaniach i jak przestrzega zaleconego protokółu.

                  A przy okazji - dla cwanego "medialisty" pojawiła się szansą skręcenia materiału życia.
                  Wystarczy zajrzeć do gabinetów prywatnych "deklabrystów" z oczekiwaniem usługi, której spełnienie byłoby naruszeniem "Kodeksu Psiapsiółki Papieża".
                  Wczoraj pokazano bowiem wywiad z uznanym ginekologiem, który - bez podawania nazwisk - przywołał fakt prośby jednego z czołowych inicjatorów "Deklaracji wiary" o wykonanie amniopunkcji z oceną genetyczną ryzyka wad rozwojowych o jego dziecięcia.
                  MEDIALIŚCI DO NAGrYWAREK/UKRYTYCH KAMER!
                  Będą niezłe jaja (a dla was niezłe tantiemy!)
                • myszor_m4 Re: 3.000 lekarzy - oszołomami i przestępcami 02.06.14, 13:59
                  "Wiara nie ma tu nic do rzeczy", że zacytuję przedmówcę.
                  O TO TO!
                  Jestem wierząca, ale do głowy by mi nie strzeliło zasłaniać się sumieniem i prawem boskim.
                  Przeraziło mnie tylko to, że już na pierwszych dwóch stronach znalazłam 3 swoich lekarzy, na dalszych zaś - moich kolegów świeżo po studiach.
                  W sumie dziwić mnie to nie powinno, skoro na ćwiczeniach z etyki przy okazji rozmowy z księdzem koleżanka powiedziała, że choroba to kara za grzechy i tak powinniśmy ją postrzegać.
                  • wscieklyuklad Re: 3.000 lekarzy - oszołomami i przestępcami 02.06.14, 14:33
                    Największe obawy budzi groźba eskalacji tego typu postaw i uzasadnień.
                    Bałkańska powódź została uznana przez tamtejszego patriarchę za karę boską zesłaną jako riposta na wygraną austriackiego kobietona w konkursie piosenki Eurowizji.
                    Nie natrafiłem na bliższe uzasadnienie takiej paraleli, jednak przyznać trzeba, iż stwierdzenie, że kościoły (najwidoczniej dowolnego wyznania) utraciły intelektualne wartości.
                    Być może gdybyśmy zapoznali się z liczbą głosów przyznawanych poszczególnym wykonawcom przez mieszkańców poszczególnych krajów, okazałoby się (choć naturalnie nie stając się tym samym warunkiem logiki wywodu), że Bałkańczycy faworyzowali Conchitę.
                    Jednak - na co wskazują konkursy poprzednie - kraje byłej Jugosławii głosują raczej na przedstawicieli państw byłej Federacji, a liczba głosów była na tyle znaczna, iż do "kary" musieli przyłożyć swoje "komóry" (szkoda, iż nie szare) słuchacze z innych stron Europy.
                    Wyrażając swoje oburzenie, religijni hierarchowie odwołują się zatem do absurdów - praktycznie każde niepowodzenie/nieszczęście dotykające kogokolwiek i gdziekolwiek można będzie uznać za boską karę.
                    Najprostsze z pytań jakie wypada zadać brzmi: jeśli prawdziwa jest histroyjka Sodomy i Gomory, to czemu ukarano tych już nie kilkoro, ale kilkudziesieciotysięcznych, którzy w dupie mają sukces transwestyty z Austrii i nie przyłożyli się do kontrowersyjnej wygranej - tak wielce kłujących katabasów w gały?
                    W dobie bezpoworotnej utraty autorytetu moralnego, Kościół powraca do średniowiecznych interpretacji faktów. Bóg staje się bezrozumnym okrutnikiem walącym na oślep w każdego, kto nawinie się pod rękę.
                    A przecież łatwiej było zatopić holenderskie poldery, czy ruskich.
                    Na szczeście Polska znalazła się w drugim szeregu, gdy gniew boski nieco juz złagodniał.
                    Dlatego kataklizm w naszej ukochanej Oyczyźnie miał bez porównania mniejsze rozmiary.
                    Niestety od rana znowu pada. Wprawdzie to tylko mżawka, ale ileż truskaweczek zgnije z powodu parcha mnożonego wilgocią?
                    Brak truskawek=brak witaminek.
                    Brak-witaminek=brak zdrowia.
                    Brak zdrowia=kolejki do likozy.
                    Czas więc na klepnięcie jakiejś litanijki w intencji pogody.
                    Jeśli nie tej niebiańskiej, to przynajmniej ducha.
                    Tylko co doradzić tym, co w ducha (duszę) nie wierzą?
                  • k.karen Do Myszy i WU :) 02.06.14, 15:09
                    A wiesz Mysza, moim zdaniem wszyscy lekarze, którzy NIE podpisali tej deklaracji powinni zgłosić wniosek do Ministerstwa Zdrowia, żeby "deklabryści" pracowali za "Bóg zapłać" big_grin
                    Wtedy uwierzę w tę deklarację wiary.

                    Co Ty i WU na to? smile
                    • wscieklyuklad Mentalność represyjna 02.06.14, 17:18
                      Współczesny odbiorca wykazuje niezmienną tendencję do wartościowania.
                      Potoki chamstwa wylewające się z dyskusji na dowolny temat i w miejscu równie przypadkowym są w jakimś stopniu konsekwencja takiego właśnie dążenia.
                      Kiedy ktoś wyrazi jakiś pogląd, z którym się nie zgadzamy, próbujemy "wyprostować" jego punkt widzenia poprzez wypowiedź stanowczą i nie podlegającą dyskusji (naturalnie, gdy mamy na dany temat opinię odmienną).
                      Czy zatem "deklabryści" winni byc pozbawienia wynagrodzenia za to tylko, iż w jakimś elemencie świadczeń medycznych a priori - lecz w zgodzie z własnym przekonaniem (tu religijnym) - odmawiają pomocy?
                      Po roku 1989 szereg budynków, w których mieszczą się placówki medyczne przejął kler (jako właściciel pozbawionych tychże w czasach socjalistycznych).
                      Nic nie stoi na przeszkodzie, by w takich placówkach pracowali opłacani deklabryści. NFZ znając propozycję świadczeniodawcy może podpisywać adekwatne do możliwości placówki umowy. Jeśli pozyskane w ten sposób fundusze pozwolą jednostce medycznej przetrwać, to przecież trudno karać je za przekonania personelu.
                      W jednym z filmów biograficznych poświęconych papieżowi JP II jest secna, w której tenze (aktor Voigh -tyła!) rozmawia z młodą lekarką leczącą chorych na AIDS a ubiegajacą sie o akceptację antykoncepcji jako metody walki z nieuleczalną po dziś dzień chorobą.
                      Papież w odpowiedzi przyjmuje postawę nie ortodoksyjną, ale defensywnie pojednawczą. Stwierdza otóż, iż rolą lekarki jest walka o zdrowie podopiecznych, zaś jego przestrzeganie zasad określonych przez Boga (czyli walka z antykoncepcją).
                      Takie ujęcie budzi szacunek odbiorcy.
                      Wartość etyki zawiera się bowiem w uporze walki o normy, jakie leża u jej podstaw - mniej ważne (według mnie) jest to, na ile są one społecznie populistyczne i akceptowalne.
                      Oczywiście można polemizować z założeniem prezentowanym w filmie - ale przecież można równie kontrowersyjnie stwierdzić, iż szczęście jednostki ludzkiej nie zależy wyłącznie od seksu, a wspólne (i aseksualne) bycie z śmiertelnie chorym nie musi być rodzajem kary, dopustu, czy osobistej męczarni/porażki.

                      cdn.
                      • wscieklyuklad Re: Mentalność represyjna 02.06.14, 18:04
                        Od dni kilku świat obiega informacja o Sudance, którą skazano na śmierć za wyrzeczenie się wiary muzułmańskiej i przejście na katolicyzm.
                        Kobieta twierdzi, iż od urodzenia jest chrześcijanką, toteż nie może być mowy o religijnym odstępstwie, co czyni karę bezsensownie okrutną, niesprawiedliwą i rodzącą odruchowy protest opinii społecznej.
                        Sudanka zaznaczyła przy tym, iż nie może być mowy, by ratując własną skórę stała się muzułmanką.
                        Nie bez kozery przytaczam tę właśnie historię - pojawia się bowiem pytanie: ilu spośród "deklabrystów" byłoby w stanie "wytrwać w wierze", jaką deklarują w swym "manifeście"?
                        Czy byliby gotowi oddać za nią życie? Czy byliby gotowi stracić pracę, a nawet stanąć przed sądem, gdyby w efekcie ich odstąpienia od określonych działań medycznych, ktoś poniósł szwank, a gdyby u źródeł tegoż leżały wyłacznie religijne pryncypia?

                        W ostatnich dniach swego życia gen.Jaruzelski wyspowiadał się i przyjął ostatnie namaszczenie.
                        Jak widać -kwestie wiart/niewiary towarzyszą nam do ostatnich chwil życia.
                        Czy Sudanka gotowa oddać życie za wiarę stała się za życia "santa subito"?
                        Czy gen. Jaruzelski wracając do wiary i godząc się z Bogiem na łożu śmierci był tylko koniunkturalistą?
                        • ulisses-achaj Re: Mentalność represyjna 02.06.14, 18:40
                          To jest najlepszy numer :

                          "powołanie do rodzicielstwa jest planem Bożym i tylko wybrani przez Boga i związani z Nim świętym sakramentem małżeństwa mają prawo używać tych organów, które stanowią sacrum w ciele ludzkim"

                          Jeżeli to nie jest zidiocenie, to co nim jest????? cała ta deklaracja, jej autorzy i sygnatariusze nie są warci chwili dyskusji z nimi. A Kościół , który w tej sprawie milczy, ale za tym stoi (Jasna Góra) stoczył się tak nisko, że wyśmiałby go nawet Augustyn i Tomasz z Akwinu. A żył w XIII w. Dno, które możemy codziennie oglądać w TV wystąpieniach celebrytów, polityków, reklamach i innych idiotyzmach (np. spoty wyborcze) zagarnia powolutku całą przestrzeń tzw. życia publicznego; "bronią się jeszcze twierdze Granady, ale w Granadzie zaraza.... ssmile smile ". I nikt tego już nie powstrzyma. Niestety.
                          A w szkołach (eheu!) mamy więcej godzin religii niż historii ... no comment
                          • ulisses-achaj Re: Mentalność represyjna 02.06.14, 18:42
                            PS mam wrażenie że "organy" są obsesją tych ludzi i zamiast spoczywać, gdzie ich miejsce, zaatakowały im mózgi. Sacrum .... - nie mają zielonego pojęcia, co to jest.
                            • ulisses-achaj Re: Mentalność represyjna 02.06.14, 18:45
                              Takie inicjatywy powinno zabijać się śmiechem, no ale to byłoby "niepoprawne politycznie". Cale szczęście że podpisało to tylko 2300 lekarzy. Na razie.
                              • ulisses-achaj Re: Mentalność represyjna 02.06.14, 18:49
                                Anegdotka przytoczona przez Grabowskiego:

                                Pijany w sztok Himilsbach wchodzi do warszawskiego SPATIFu, staje na środku zatłoczonej sali, toczy wzrokiem dookoła i wrzeszczy: Inteligencja wypierdalać!!!

                                Po chwili z miejsca wstaje Gustaw Holoubek i mówi: Nie wiem jak Państwo, ale ja wypierdalam...

                                I ja też.
                                • kicho_nor Re: Mentalność represyjna 02.06.14, 20:00
                                  Ach Ulissesie
                                  Przytoczyłeś anegdotkę z udziałem Himilsbacha, dodając komentarz- I ja też.
                                  Niewątpliwie jesteś człowiekiem inteligentnym i możesz mieć takie wyobrażenie o sobie. Ale żeby to tak publicznie?


                              • fenikss.2972 Re: Mentalność represyjna 02.06.14, 18:52
                                formalnie zawsze lekarz mógł odmówić zabiegu aborcji np - z przyczyn sumienia - kierując pacjentkę do innego lekarza. To akurat mamuśka mi podpowiedziała, mając chrzestną ginekolog, która była świetnym lekarzem - opinia mamy - ale nie chciała robić aborcji - w czasach, kiedy była dozwolona.
                                Dziś za to ministry zdrowia wypowiadają się dość ostro - jeśli lekarz odmówi leczenia zgodnie z obowiązującym prawem, narażając pacjenta na uszczerbek na zdrowiu lub choćby stres - zostanie pociągnięty do odpowiedzialności. Jedno zdanie podobało mi się bardzo - jeśli lekarzowi wiara przeszkadza w leczeniu - to lekarzem nie będzie.
                                • myszor_m4 Re: Mentalność represyjna 02.06.14, 19:17
                                  Istnieje coś takiego jak klauzula sumienia. Lekarz może odmówić z uwagi na własne sumienie, ale:
                                  - może to zrobić tylko po poinformowaniu przełożonego (a w niektórych przypadkach tylko za jego pisemną zgodą)
                                  - MUSI wskazać pacjentowi realne możliwości uzyskania pomocy.
                                  Realne czyli nie wystarczy powiedzieć, że jest doktor, Kowalski zdaje się i on to zrobi. Musi powiedzieć, że jest Jan Kowalski, który przyjmuje tu i tu w dniach i godzinach takich a takich.
                                  A w całej tej deklaracji lekarze zobowiązali się "chronić" pacjentów i za skarby świata nie wyjawiać, kto może przeprowadzić zabieg/zapisać leki/zrobić badanie.
                                  • fenikss.2972 Re: Mentalność represyjna 02.06.14, 19:29
                                    no wiem, doczytałem, na moim forum też była dyskusja w temacie.
                                    uprościłem tu trochę, ale wiem o co biega smile

                                    co do chronić za wszelką cenę - zupełnie niedawno czytałem art o rodzinie - przepraszam, ale zapomniałem o jaką wadę genetyczną chodzi - w każdym razie - gen recesywny, obecny u obojga rodziców warunkuje duże prawdopodobieństwo urodzenia dziecka z poważną wadą genetyczną. W tej rodzinie urodziło się dwoje. Matka podjęła decyzję, że drugie też urodzi. Jednak po kilku latach opieki nad dwojgiem niepełnosprawnych dzieci i dwojgiem zdrowych - narastający stres, przemęczenie itp poskutkowało zabójstwem dzieci - trójki - czwarte było z ojcem poza domem - i samobójstwem. W Anglii - żeby nie było że tylko u nas takie rzeczy się zdarzają.

                                    Zawsze problemem etycznym, moralnym, religijnym, medycznym, społecznym itp - będzie decyzja matki o urodzeniu bądź aborcji płodu ze stwierdzoną wadą genetyczną.
                                    Ale podejmując takie decyzje - lekarz który wykona zabieg, lub odmówi - musi myśleć nie tylko o nienarodzonym, ale i o innych aspektach - o matce, rodzeństwie, warunkach, szansach dziecka na w miarę normalne życie.

                                    gdyby w opisanym przypadku - to lekarz odmówił aborcji na wniosek matki - byłby odpowiedzialny w pełni za taką tragedię.


                                    myszor_m4 napisała:

                                    > Istnieje coś takiego jak klauzula sumienia. Lekarz może odmówić z uwagi na włas
                                    > ne sumienie, ale:
                                    > - może to zrobić tylko po poinformowaniu przełożonego (a w niektórych przypadka
                                    > ch tylko za jego pisemną zgodą)
                                    > - MUSI wskazać pacjentowi realne możliwości uzyskania pomocy.
                                    > Realne czyli nie wystarczy powiedzieć, że jest doktor, Kowalski zdaje się i on
                                    > to zrobi. Musi powiedzieć, że jest Jan Kowalski, który przyjmuje tu i tu w dnia
                                    > ch i godzinach takich a takich.
                                    > A w całej tej deklaracji lekarze zobowiązali się "chronić" pacjentów i za skarb
                                    > y świata nie wyjawiać, kto może przeprowadzić zabieg/zapisać leki/zrobić badani
                                    > e.
                            • fenikss.2972 Re: Mentalność represyjna 02.06.14, 18:47
                              zadziwiające zatem czemu z organów korzystają księża - wszak nauki te od nich pochodzą.

                              ulisses-achaj napisał:

                              > PS mam wrażenie że "organy" są obsesją tych ludzi i zamiast spoczywać, gdzie ic
                              > h miejsce, zaatakowały im mózgi. Sacrum .... - nie mają zielonego pojęcia, co
                              > to jest.
                              • hardy1 Re: Mentalność represyjna 02.06.14, 20:51
                                Jak to - czemu korzystają księża?
                                Przecież "deklarabyści" wyraźnie napisali, że penis jest sacrum...
                                • fenikss.2972 Re: Mentalność represyjna 02.06.14, 20:58
                                  no ale tam napisane, że tylko po ślubie można organem dysponować

                                  hardy1 napisał:

                                  > Jak to - czemu korzystają księża?
                                  > Przecież "deklarabyści" wyraźnie napisali, że penis jest sacrum...
                                  • hardy1 Re: Mentalność represyjna 02.06.14, 21:07
                                    ... w pewnym sensie księża biorą ślub. Zakonnice na pewno, noszą nawet obrączki.
                                    • fenikss.2972 Re: Mentalność represyjna 02.06.14, 21:13
                                      zakonnice tak - a księża z kim niby ten ślub biorą - też z Jezusem ??


                                      hardy1 napisał:

                                      > ... w pewnym sensie księża biorą ślub. Zakonnice na pewno, noszą nawet obrączki
                                      > .
                                      • hardy1 Re: Mentalność represyjna 02.06.14, 21:16
                                        Nie wiem. Nie jestem specem od religioznawstwa.
                                      • myszor_m4 Re: Mentalność represyjna 03.06.14, 11:45
                                        fenikss.2972 napisał:

                                        > zakonnice tak - a księża z kim niby ten ślub biorą - też z Jezusem ??
                                        big_grin big_grin big_grin
                                        • fenikss.2972 Re: Mentalność represyjna 03.06.14, 15:59
                                          no co big_grin

                                          dociekliwie spytałem tylko big_grin



                                          myszor_m4 napisała:

                                          > fenikss.2972 napisał:
                                          >
                                          > > zakonnice tak - a księża z kim niby ten ślub biorą - też z Jezusem ??
                                          > big_grin big_grin big_grin
                                          • hardy1 Re: Mentalność represyjna 03.06.14, 18:33
                                            Bardzo jesteś dociekliwy... chcesz się tam... zapisać? suspicious
                                            • fenikss.2972 Re: Mentalność represyjna 03.06.14, 21:28
                                              w sumie czemu nie, toż to całkiem dobry interes big_grin

                                              hardy1 napisał:

                                              > Bardzo jesteś dociekliwy... chcesz się tam... zapisać? suspicious
                                              • hardy1 Re: Mentalność represyjna 03.06.14, 21:42
                                                O tym właśnie myślałem. Nie tylko intere,. Przyjemności również. Nie samą mamoną człek przecież żyje suspicious

                                                I masz szansę, w razie kłopotów, otrzymać pomoc i ukrycie przed "karzącą ręką sprawiedliwości" wink
                                                • fenikss.2972 Re: Mentalność represyjna 03.06.14, 21:44
                                                  za baby nie ścigają big_grin


                                                  hardy1 napisał:

                                                  > O tym właśnie myślałem. Nie tylko intere,. Przyjemności również. Nie samą mamon
                                                  > ą człek przecież żyje suspicious
                                                  >
                                                  > I masz szansę, w razie kłopotów, otrzymać pomoc i ukrycie przed "karzącą ręką s
                                                  > prawiedliwości" wink
                                                  • hardy1 Re: Mentalność represyjna 03.06.14, 21:48
                                                    Ścigają. Jeżeli baba ma poniżej piętnastu...
                                                    Chociaż w grę wchodzą trochę inne skłonności wink
                                                  • fenikss.2972 Re: Mentalność represyjna 03.06.14, 21:52
                                                    no właśnie o tym mówię - ja w dzieciach nie gustuję a pedofilów - uważam - należałoby na drzewie za ja........kąś tam część dystalną podciągnąć.


                                                    hardy1 napisał:

                                                    > Ścigają. Jeżeli baba ma poniżej piętnastu...
                                                    > Chociaż w grę wchodzą trochę inne skłonności wink
                                                  • hardy1 Re: Mentalność represyjna 03.06.14, 22:15
                                                    Niezrozumienie moje smile

                                                    W tym problem, że i pedofilów w tym zawodzie, często nie ścigają, albo ukrywają przed sprawiedliwością ziemską. Vide najbardziej znane przypadki - abepe Paetz czy Wesołowski...
                                                  • fenikss.2972 Re: Mentalność represyjna 03.06.14, 23:48
                                                    wierzę, że kiedyś czasy się zmienią


                                                    hardy1 napisał:

                                                    > Niezrozumienie moje smile
                                                    >
                                                    > W tym problem, że i pedofilów w tym zawodzie, często nie ścigają, albo ukrywaj
                                                    > ą przed sprawiedliwością ziemską. Vide najbardziej znane przypadki - abepe Paet
                                                    > z czy Wesołowski...
                    • myszor_m4 Re: Do Myszy i WU :) 02.06.14, 19:02
                      Prawidłowe rozumowanie big_grin
                      • hardy1 Re: Do Myszy i WU :) 02.06.14, 20:53
                        ... ja zaś zapamiętam Twoją informację, Myszora. O tym, że lekarz może odmówić, zasłaniając się swoim "wyznaniem wiary", ale MUSI konkretnie wskazać innego lekarza.
      • 1zorro-bis Re: 3.000 lekarzy - oszołomami i przestępcami 03.06.14, 07:05
        to katoliccy talibowie, a nie lekarze.....big_grin
        • myszor_m4 Re: 3.000 lekarzy - oszołomami i przestępcami 03.06.14, 11:46
          Bo jak powiedział znajomy ksiądz: Fundamentalistów to ja się boję. Zwłaszcza katolickich.
          • hardy1 Re: 3.000 lekarzy - oszołomami i przestępcami 03.06.14, 18:35
            Fundamentaliści są jednakiej miary. Niezależnie jakiej barwy. Wszyscy są z jednej stajni, a właściwie sekty. Różnią się tylko wektorami.
    • hardy1 Re: 3.000 lekarzy - oszołomami i przestępcami 30.05.14, 09:45
      Konsekwencją działania tych "lekarzy", którzy podpisali tę "deklarację wiary", a która pozbawia pacjenta praw do leczenia w konkretnych przypadkach, według widzimisię tych lekarzy, powinno być:
      - rezygnacja tych lekarzy z umów o pracę w publicznej służbie zdrowia, opłacanej z naszych składek. Mogą pracować prywatnie. (Tyle, że prawdopodobne jest, że wielu z nich chciałoby stosować te "wyznanie wiary" w publicznej służbie zdrowia w godzinach 7 - 15, a po południu w swoich prywatnych gabinetach już nie),
      - wywieszenie przez nich na drzwiach swoich gabinetów, że kierują się nie dobrem pacjenta, a swoim "wyznaniem wiary", że dla nich ważne jest "prawo boskie", a nie prawo stanowione. Wtedy będę wiedział, u kogo się nie leczyć i omijać z daleka.

      Inaczej - lekarz wyznania Jehowy mógłby np. nie wykonać lub nie skierować na transfuzję krwi, lekarz wyznania..., lekarz wyznania...
      Dla porównania - usłyszałem dzisiaj w tivi, że w Wielkiej Brytanii Królewskie Kolegium Lekarskie (nie jestem pewny nazwy) ogłosiło, że nie będzie kierować na specjalizacje medyczne lekarzy, którzy będą deklarowali, że w leczeniu dla nich ważniejsze są zasady ich wiary niż prawo i nowoczesna sztuka medyczna.

      PS. Medyk, który nie chce leczyć zgodnie z zawodem powinien zrezygnować z zawodu. Podobnie kat, który nie chce wykonywać wyroków śmierci. Podobnie pracownik fabryki broni, który jest pacyfistą. Podobnie...
    • k.karen Świetny artykuł 02.06.14, 21:07
      albo raczej... święte słowa! Podpisuję się pod każdym zdaniem.

      Wywiad Agnieszki Kublik z profesorem Zbigniewem Szawarskim


      *prof. Zbigniew Szawarski - etyk, emerytowany profesor Uniwersytetu Warszawskiego; pracuje w Narodowym Instytucie Zdrowia Publicznego. Przewodniczący Komitetu Bioetyki przy prezydium PAN


      wyborcza.pl/magazyn/1,137948,16067654,Nie_placzmy_do_tego_Pana_Boga.html#CukGW
      • hardy1 Re: Świetny artykuł 02.06.14, 21:28
        Dokładnie prawdziwe słowa. Nie "święte", a właśnie prawdziwe.

        Jest nawet ujęte to, o czym już pisałem - o chirurgu, który jako świadek Jehowy nie przetaczałby krwi pacjentowi, o tym, że interes pacjenta jest ważniejszy.
    • myszor_m4 Konsekwencje 03.06.14, 12:01
      Jeden z zadeklarowanych jest wojewódzkim konsultantem w zakresie ginekologii i położnictwa. Powstaje pytanie: Czy deklarację da się pogodzić z piastowanym stanowiskiem?
      Pewnie na tej liście niejednego by takiego znalazł.

      lublin.gazeta.pl/lublin/1,35640,16067508,Ginekolog_straci_prestizowa_funkcje_za__Deklaracje.html
      • ulisses-achaj Re: Konsekwencje 03.06.14, 12:05
        Cześć smile I powstaje podejrzenie, że w sytuacji kiedy szef toto podpisał, zatrudni podobnych sobie, a "starzy" podwładni trzy razy się zastanowią, czy aby się nie narażą myśląc i postępując inaczej niż zwierzchnik. Na prowincji tak będzie na pewno.
        • sorel.lina Jak kato-lek-listę budowano... 03.06.14, 13:10
          Ograniczę się na razie do linka:

          www.tokfm.pl/Tokfm/1,130517,16079330,Jest_ateista_i_antyklerykalem__a_jego_nazwisko_widnieje.html?utm_source=facebook.com&utm_medium=SM&utm_campaign=FB_TokFm
          • k.karen Re: Jak kato-lek-listę budowano... 03.06.14, 13:13
            Bo cóż tu komentować, Sorellino? Ręce opadają...
            • sorel.lina Re: Jak kato-lek-listę budowano... 03.06.14, 13:22
              Wyjaśnię tylko dlaczego w tytule postu dałam: kato-lek-lista.
              Otóż dlatego, że lekarzy sygnatariuszy (dobrowolnych i przekonanych, a także oportunistycznych i interesownych) tej listy, będę nazywać katolekami, bo na miano katolików - moim zdaniem - nie zasługują.
              • k.karen Re: Jak kato-lek-listę budowano... 03.06.14, 13:37
                I słusznie! Moim zdaniem, też nie zasługują.

                Ps. Dostałam od Marinera4 ( z Forum ze Dworum) listę alfabetyczną katoleków, już Ci przesłałam smile
                • sorel.lina Re: Jak kato-lek-listę budowano... 03.06.14, 13:39
                  Dzięki! smile
                  • 1zorro-bis Re: Jak kato-lek-listę budowano... 03.06.14, 15:20
                    uchowal panie Boze przed ogniem, powodzia, kataklizmem innym i.....katolekiem!big_grin
          • myszor_m4 Re: Jak kato-lek-listę budowano... 03.06.14, 20:15
            JEst to o tyle prawdopodobne, że znajoma również figuruje na liście. Wierząca to ona nie jest.
            • hardy1 Re: Jak kato-lek-listę budowano... 03.06.14, 21:45
              ... i tu pojawia się pytanie - znajoma nie wiedziała, co podpisuje, czy też zrobiła to z konformizmu, bo ma szefa katoleka?
              • myszor_m4 Re: Jak kato-lek-listę budowano... 05.06.14, 13:47
                Jest jeszcze opcja, że nie ona podpisała lecz ktoś w ramach bycia żartownisiem. Nie wiem, czy to możliwe, czy były zapisy via internet i jak to było weryfikowane.
                • hardy1 Re: Jak kato-lek-listę budowano... 06.06.14, 00:28
                  Z tekstów wynioka, że podpisywana lista była osobiście...
        • hardy1 Re: Konsekwencje 03.06.14, 18:43
          Ryba zawsze psuje się od głowy.

          Jeżeli władza państwowa w to jawne łamanie prawa nie wkroczy, to będzie już oficjalnie niewypowiedziane, ale przyjęte - Polska jest państwem wyznaniowym, z religią państwową. Wystarczy popatrzeć na "oprawę" uroczystości państwowych...
      • fenikss.2972 Re: Konsekwencje 03.06.14, 16:00
        no niestety, Lublin w takich aferach jest niekwestionowanym przodownikiem. Choć dziwię się temu lekarzowi - nazwisko przecież znane i niby obdarzone społecznym zaufaniem. Ale cóż......
        • hardy1 Re: Konsekwencje 03.06.14, 18:39
          ... a co? Nie umie czytać? Podpisuje, nie wiedząc co?
          Gdzieś przeczytałem - facet powinien dwóch rzeczy strzec jak źrenicy oka - jaj i podpisu.

          Zobaczymy, czy i ilu podobnych jemu jeszcze się odezwie, wycofując swój podpis.
    • witekjs Re: 3.000 lekarzy - oszołomami i przestępcami 03.06.14, 21:48
      Wydaje mi się, że dyskusje toczące się w związku z pojawieniem się jasnogórskiej deklaracji lekarzy, nieoczekiwanie spowodowały niemało pozytywnych efektów.
      Chyba wszyscy musimy zastanowić się, nad ogromem zła wynikającego z podpisywania deklaracji, które miałyby powodować postawienie naszych, przekonań religijnych lub politycznych przed świadomością, że jesteśmy lekarzem i obowiązkami stąd wynikającymi.
      Dla naszego pacjenta nie może to mieć, żadnego znaczenia.
      Zwraca się do nas z prośbą o pomoc, której może oczekiwać od każdego lekarza.
      W czasie wojny lekarze zakładali fartuchy, również po to aby zakrywały mundur i dystynkcje wojskowe pozwalające odróżniać narodowość...
      W gabinecie lekarskim nie można rozmawiać, o problemach politycznych, religijnych lub narodowych.
      Nawet gdy stara się doprowadzić do takiej rozmowy pacjent.
      Oczywiste jest, że nie można odmawiać pacjentowi pomocy duchowej ze strony kapłana.
      Nierzadko zdarza się, że kapłan np. katolicki zmuszony jest wysłuchać cierpiącego Żyda lub luteranina, a również agnostyka i ateistę...
      Dla niego, również nie może stanowić problemu to, że cierpiący nie jest katolikiem, skoro w szpitalu był on, jedynym duchownym, a chory prosił o jego pomoc.
      Dla lekarza, obowiązujące jest przestrzeganie zasad Sztuki Medycznej i Kodeksu Etyki Lekarskiej.
      Podlega również, tak jak każdy obywatel Prawu Państwowemu.

      Witek

      Kodeks Etyki Lekarskiej

      www.nil.org.pl/dokumenty/kodeks-etyki-lekarskiej
      Kuriozum na Jasnej Górze
      Jacek Kowalczyk - 28.05.14

      kowalczyk.blog.polityka.pl/2014/05/28/kuriozum-na-jasnej-gorze/
      • hardy1 Re: 3.000 lekarzy - oszołomami i przestępcami 03.06.14, 22:17
        To, że ludzi ta skandaliczna sprawa poruszyła, wywołała reakcję, to jedyny pozytyw.
        Natomiast ile szkód, w tym psychicznych, przyniesie pacjentom?
        • witekjs Re: 3.000 lekarzy - oszołomami i przestępcami 03.06.14, 23:11
          "Ludzi" porusza bardzo dużo idiotyzmów i przykrych niedociągnięć w organizacji opieki zdrowotnej.
          Poza tym, w tych zawodach pracuje niemało prostaków...
          Szczęśliwie toczą się takie rozmowy, jaką Ty rozpocząłeś.
          Bardzo podobają mi się Twoje wypowiedzi.
          Pacjenci czytają Fora również.
          Nie mogłem odezwać się wcześniej bo miałem problemy z komputerem /myszką/ i jeszcze mogę mieć.

          Pozdrawiam serdecznie. Witek }:-})=
          • hardy1 Re: 3.000 lekarzy - oszołomami i przestępcami 03.06.14, 23:46
            Sam mogę być kiedyś pacjentem, mam rodzinę i krewnych. Mogą być pacjentami, pacjentkami, potrzebującymi pomocy, którą oferuje nowoczesna medycyna.
            Chyba wszyscy też mają. Więc... sprawa medycyny i takich skandalicznych, antyhumanistycznych "deklaracji wiary" tych "lekarzy", obchodzi każdego z nas.

            Czas na mnie, dobranoc Witku i Wszystkim smile
      • k.karen Re: 3.000 lekarzy - oszołomami i przestępcami 04.06.14, 10:29
        witekjs napisał:

        > Dla lekarza, obowiązujące jest przestrzeganie zasad Sztuki Medycznej i Kodeksu
        > Etyki Lekarskiej.
        > Podlega również, tak jak każdy obywatel Prawu Państwowemu.

        Przestrzeganie zasad Sztuki Medycznej i Kodeksu Etyki Lekarskiej, to nic innego, jak - pacjent i jego dobro przede wszystkim. Żaden światopogląd, przekonania polityczne a także profesja, tytuły, status majątkowy i pozycja, czy nawet przestępstwa, nie mają tu znaczenia. Choćby pacjent był wielokrotnym mordercą, każdy lekarz ma obowiązek leczenia go i ratowania jego życia.
        • witekjs Re: 3.000 lekarzy - oszołomami i przestępcami 04.06.14, 12:41
          k.karen napisała:

          > witekjs napisał:
          >
          > > Dla lekarza, obowiązujące jest przestrzeganie zasad Sztuki Medycznej i Ko
          > deksu
          > > Etyki Lekarskiej.
          > > Podlega również, tak jak każdy obywatel Prawu Państwowemu.
          >
          > Przestrzeganie zasad Sztuki Medycznej i Kodeksu Etyki Lekarskiej, to nic innego
          > , jak - pacjent i jego dobro przede wszystkim. Żaden światopogląd, przekonania
          > polityczne a także profesja, tytuły, status majątkowy i pozycja, czy nawet prze
          > stępstwa, nie mają tu znaczenia. Choćby pacjent był wielokrotnym mordercą, każd
          > y lekarz ma obowiązek leczenia go i ratowania jego życia.

          Masz rację Karen, poza tym co zostało już, nie tylko przez nas, napisane niewiele można dodać.
          Chyba tę dyskusję powinno zamknąć, jakieś oficjalne wystąpienie władz Naczelnej Izby Lekarskiej i wybitnych autorytetów świata medycznego.
          Wielu naszych pacjentów, ma prawo obawiać się roli, jaką takie światopoglądowe deklaracje, mogą wywierać na lekarzy.

          Witek
          • k.karen Re: 3.000 lekarzy - oszołomami i przestępcami 04.06.14, 12:55
            Są już pierwsze wypowiedzi autorytetów. Nie wiem, czy czytałeś ten artykuł, Witku? Wkleiłam go wcześniej na tym wątku.

            wyborcza.pl/magazyn/1,137948,16067654,Nie_placzmy_do_tego_Pana_Boga.html#CukGW
            Czekam także na wypowiedź ministra Arłukowicza.
            • myszor_m4 Re: 3.000 lekarzy - oszołomami i przestępcami 05.06.14, 13:50
              Znając ministra - nie doczekasz się wink
            • witekjs Deklaracja Wiary a wypowiedź Ministra Arłukowicza 07.06.14, 20:41
              W Forum ze Dworum, w wątku "Bóg tak chciał" toczy się również dyskusja o Deklaracji i tam umieściłem wypowiedź Ministra Arłukowicza
              forum.gazeta.pl/forum/w,89075,151222423,151383420,Re_Bog_tak_chcial.html
              Arłukowicz o deklaracji wiary: My będziemy stosowali prawo ludzkie
              2014-05-30 13:24 | Aktualizacja: 13:23

              "Najważniejsze jest ratowanie życia ludzkiego" - mówi Bartosz Arłukowicz o tzw. deklaracji wiary. Minister zdrowia podkreśla, że przepisy określają postępowanie lekarza w przypadku wszelakich deklaracji.
              Przypomina, że każdy kto na przykład stosuje klauzulę sumienia musi powiadomić wcześniej o tym przełożonego na piśmie, wpisać to do dokumentacji i uzasadnić, a także przekierować pacjenta do lekarza, który stosuje wszystkie dostępne nowoczesne metody medyczne.

              Bartosz Arłukowicz dodaje, że NFZ ma narzędzia do tego by wyciągać konsekwencje wobec lekarzy, którzy stwarzają zagrożenie życia.

              - Każdy ma prawo mieć swoje poglądy, przekonania religijne, ale wobec wszystkich którzy będą stwarzali zagrożenie dla pacjenta kierując się prawem boskim a nie ludzkim, my będziemy stosowali prawo ludzkie i będziemy w tym zdeterminowani - zapewnił Arłukowicz.

              Minister dodał, że precyzyjne są kontrolowane zarówno szpitale, jak i przychodnie.

              Deklarację wiary podpisało na Jasnej Górze 3 tysiące lekarzy. Ma ona być wotum wdzięczności za kanonizację Jana Pawła II. Inicjatorką powstania deklaracji jest dr Wanda Półtawska, przyjaciółka Karola Wojtyły. Dokument głosi, że ludzkie ciało i życie są święte i nietykalne od poczęcia do naturalnej śmierci.

              wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/460515,arlukowicz-o-deklaracji-wiary-my-bedziemy-stosowali-prawo-ludzkie.html?utm_source=dziennik.pl&utm_medium=bloczek-z-polecanymi-art&utm_campaign=zobacz-takze-rc-red
              • k.karen Re: Deklaracja Wiary a wypowiedź Ministra Arłuko 07.06.14, 21:40
                Dziękuję Witku za informację smile Nie wiedziałam, że minister Arłukowicz już zabrał głos w tej skandalicznej sprawie. Cieszą także akcje antydeklaracyjne i tworzenie list przez lekarzy myślących podobnie jak my i protestujących przeciwko ciemnocie w tak ważnym zawodzie, który przecież ma służyć człowiekowi. Może część "deklabrystów" przemyśli i wycofa swoje podpisy pod deklaracją? Mam nadzieję, że tak.
                • hardy1 Re: Deklaracja Wiary a wypowiedź Ministra Arłuko 08.06.14, 09:16
                  Czytałem wypowiedź ministra Arłukowicza.

                  Oby to nie były tylko słowa, jak się często zdarza. Zobaczymy, czy minister dotrzyma słowa i prawo będzie stosowane.

                  Dopowiem, że na podstawie "ciało ludzkie jest nienaruszalne" w średniowieczu medycy nie mogli przeprowadzać sekcji zwłok, aby nabyć wiedzy o funkcjonowaniu organizmu ludzkiego. Groziła za to kara śmierci.
                  Oto ciemne średniowiecze w wydaniu współczesnych "medyków"...
                  • witekjs Rola Kościoła w rozwoju wiedzy, nauki, medycyny 08.06.14, 15:24
                    Jak kościół niszczy naukę i postęp
                    Podaję kilka przykładów:

                    1299 r. W średniowieczu wiedzę na temat ludzkiej anatomii zdobywano poprzez sekcje zwłok. Praktyki te
                    zostają zabronione przez kościół w roku 1299, kiedy papież Bonifacy VIII zakazuje przeprowadzania sekcji zwłok,
                    nazywając ją "czynnością bezbożną". Dopiero od XVIII wieku, wraz z powstaniem świeckich uczelni państwowych,
                    sekcje zwłok zostają dopuszczone na wydziałach medycznych. Pomimo kościelnego zakazu, uczeni przez wieki wykonywali sekcje zwłok, z narażeniem życia zdobywając wiedzę o anatomii człowieka.

                    1775 r. We Francji w Bretanii, księża zakazali szczepień przeciwko ospie, nazywając je zbrodniczymi wobec prawa bożego. Kościół twierdził, że żaden wynalazek nie może ograniczać prawa bożego.

                    1796 r. Opracowano bezpieczną dla człowieka szczepionkę przeciwko ospie. Kościół natychmiast uznaje szczepionkę za
                    "próbe buntu przeciwko samemu Niebu, a nawet przeciwko woli Boga".


                    1827 r. Niemiecki uczony Carl Ernst von Baer odkrył w jajnikach kobiet komórki jajowe. Rozpoczyna się szybki rozwój embriologii. W niedługim czasie, odkrycie to zapoczątkuje w kościele "kult embriona".

                    1847 r. Lekarze zaczynają stosować chloroform, jako środek znieczulający i łagodzący ludzkie cierpienia-szczególnie u kobiet w czasie porodów. Wynalazek natychmiast wywołuje sprzeciw kościoła, jako "kpina z woli Boga".

                    1869 r. Papież Pius IX uznaje, że płód ludzki od momentu poczęcia jest człowiekiem. W kościele rozpoczyna się "kult embriona". Od tego momentu ludzki zarodek traktowany jest przez kościół jak człowiek, a zniszczenie zapłodnionego jaja traktowane jest na równi z morderstwem człowieka. Papieski wymysł trwa w kościele katolickim do dnia dzisiejszego, hamując nawet w XXI wieku rozwój biotechnologii.

                    1998 r. Kolejny tryumf biotechnologii. W USA wyodrębniono i zaczęto hodować zarodkowe komórki macierzyste, z których
                    można hodować tkanki nadające się do przeszczepów. Komórki te uzyskuje się z kilkudniowych zarodków pochodzących z
                    zapłodnienia in vitro. Badania są wielką nadzieją dla milionów chorych ludzi.

                    Entuzjazm naukowców zostaje ostudzony - badania na zarodkowych komórkach macierzystych zostają potępione przez papieża i zakazane przez kościół katolicki. Zakaz zostaje wprowadzony w USA i w Europie.
                    Kościelny zakaz nie hamuje jednak dalszych badań. Laboratoria biotechnologiczne przenoszone są do Azjii, tam gdzie nie sięga władza papieża i kościoła.

                    W krajach azjatyckich dokonuje się dziś największy postęp w biotechnologii, podczas gdy w Europie i w USA trwa kościelny "kult embriona" (zgodnie z wymysłem papieża z 1869 roku)


                    www.facebook.com/NieChodzeDoSpowiedzi/posts/468181866601968

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka