Dodaj do ulubionych

Wolność słowa

22.11.14, 17:28
Wolność słowa! Co to za ptica,

Na jednym z forów wyraziłem opinie, że to nie guma od majtek czym wkurzyłem
do czerwoności adminkę owego forum.

Nie wiem czemu się wkurzyła, może z nadwrażliwości sądziła że czepiam się jej majtek?

Jeszcze, adminka owego forum swobodnie korzysta z wolności słowa przekręcając
nicki osób których nie lubi w sposób dostatecznie złośliwy.

Nie wiem czy od rzeczy by nie było w rewanżu jakiś konkurs na wykręcony nick dla tej pani.
Obserwuj wątek
    • sorel.lina Re: Wolność słowa 22.11.14, 17:37
      vidavil-125 napisał:

      > Wolność słowa! Co to za ptica (...)

      > Jeszcze, adminka owego forum swobodnie korzysta z wolności słowa przekręcając
      > nicki osób których nie lubi w sposób dostatecznie złośliwy.


      Ja się już do mojego przekręcanego przyzwyczaiłam, nawet polubiłam. smile

    • ulisses-achaj Re: Wolność słowa 22.11.14, 19:00
      Witaj. W kwestii wolności słowa. Forum prywatne - i to wynika z jego definicji - nie jest forum publicznym, a zatem ogólnie dostępnym i założonym po to, aby każdy mógł na nim wyrażać swoje poglądy. Fora prywatne to miejsce, w którym mamy pełne prawo dobierać sobie rozmówców. Wedle własnych kryteriów. Możemy zatem zdecydować się na forum w pełni otwarte, albo będące wynikiem określonej selekcji. To z kolei oznacza, że ci, z którymi rozmawiać nie chcemy, nie mają możliwości zamieszczania tu swoich postów. W realu jest tak samo: nie przyjaźnimy się z każdym, a tylko z ludźmi, z którymi chcemy sie spotykać. Nie mam prawa usuwać z przestrzeni publicznej ludzi pokroju Winnickiego, chociaż wkurzają mnie do imentu, mam jednak pełne prawo zamknąć mu przed nosem drzwi do mojego mieszkania. I wolność słowa nie ma tu niczego do rzeczy.

      smile
      • wscieklyuklad Re: Wolność słowa 22.11.14, 20:27
        Verba volant, scripta manent – słowa ulatują, pismo zostaje.
        Może właśnie w tym łacińskim przysłowiu zawarta jest odpowiedź na pytanie wyjściowe?
        Jeśli ulatują, to czemu by nie ptakiem? W pełni wolnym i niezależnym. Ale też i takim, któremu biologia wyznacza granice możliwości.
        Trudno przecież wyobrazić sobie wróbla frunącego nad szczytami Andów i równie trudno kondora na krakowskim Rynku.
        Podsumowanie Ulissesa zawiera ważny przekaz - wolność słowa polega również i na tym, iż nawet na wspomnianych forach prywatnych poglądow ukrywać nie trzeba - bez cenzury dzielimy się obserwacjami, przemyśleniami, ale tylko z określonym gronem dyskutantów je wymieniamy - reszta może co najwyżej czytać i czerpać informacje.
        Oczywiście w nurt "wolności słowa" wpisze się też szef polskich nacjonalistów i nic nikomu do niego, póki nie naruszy zasad obowiązującego prawa - chociaż nie słyszałem o ukaraniu kogokolwiek z jego otoczenia np. za gesty hitlerowskiego pozdrowienia, a to jest przecież prawnie zakazane.
        Tak czy tak, wolność słowa - co widać na codzień - może przyciągać lub nie, rzesze chętnych. Polityka, aczkolwiek obleczona w frazesy i hasła populistyczne, bywa przejawem wypaczenia wolności słowa, jednak praktyka dowodzi, że zawsze znajdzie jakąś rzeszę wyznawców.

        Czytając post wstępny tego wątku warto sobie jednak zadać pytanie - czy warto/trzeba ganiać za kimś, kto nie rozumie podstawowych pojęć i próbować uzmysłowić mu ( na próżno), że jego sposób widzenia świata, osądu słów/zachowań innych, jest patologiczny?
        Przecież przez tyle lat bywania na forach, zdążyłeś się już przekonać Vidavilu, że zabiegi to w tym przypadku trudniejsze, niż te Syzyfowe, i krańcowo bardziej próżne.
        Z osobami, które nie rozumieją żadnych pojęć ponad: "jestem chodzącym cudem", polemiki nie ma.
        Czy odbiorcę inwektywy w postaci np. wulgarnie zniekształconego nicku boli choć trochę "Srelcia", 'karlutka", "konus", "karzeł", "kurdupel" i nieustanne odnoszenie się do fizis (naturalnie odpychającego wszystkich a priori w mniemaniu tych, którzy te miłe określenia tworzą?)
        Musisz odpowiedzieć sobie na pytanie - jakie uczucie w Tobie dominuje: współczucie?
        zażenowanie? wstręt? - kiedy czytasz te wszystkie ohydzieństwa pełne jadu, nienawiści i pogardy, stemplowane "rodowodową" pieczęcią?
        Wolność słowa każe mi doradzić: daj sobie spokój, szkoda czasu i nerwów.
        Wolność słowa ma bowiem pewne naturalne ograniczenie - treść wypowiedzi trzeba dostosowywać do zdolności percepcyjnych odbiorcy.
        W przypadku kontaktu z kimś, kogo rozwój zatrzymał się na etapie wczesnoszkolnym, Być może w niektórych przypadkch wolność wypowiedzi powinna ograniczyć się do owej gumy z majtek, o jakiej wspomniałeś.
        Dziś toczą się dyskusje czy Kubuś Puchatek to chłopczyk, czy dziewczynka. Zgrozę budzi brak majteczek u literackiej postaci - argument wystarczający, by odmówić prawa do postawienia pomnika tejże.
        Prowadzi to do następującej paraleli: sposób korzystania z wolności słowa niekoniecznie świadczy o zdrowiu psychicznym tych wolnych słów autora.
        Na pocieszenie dodam, iż Winnie the Pooh, choć bez majteczek, zajęła poczesne miejsce w literaturze dziecięcej. Ale i tej dla dorosłych.
        Jest to jednak wyjątek potwierdzający regułę.
      • sorel.lina Re: Wolność słowa 22.11.14, 20:49
        ulisses-achaj napisał:

        > Nie mam prawa usuwać
        > z przestrzeni publicznej ludzi pokroju Winnickiego, chociaż wkurzają mnie do im
        > entu, mam jednak pełne prawo zamknąć mu przed nosem drzwi do mojego mieszkania.


        I nie masz prawa zabronić komuś publicznie wyrażać swoich poglądów, ale masz prawo nie chcieć z nim rozmawiać.
        I nie ma to nic wspólnego z demokracją, ani z jej brakiem. smile


        >
        >
        • vidavil-125 Re: Wolność słowa 22.11.14, 21:42
          WU napisał: Musisz odpowiedzieć sobie na pytanie - jakie uczucie w Tobie dominuje.

          Jakoś niechętnie piszę o swoich uczuciach odczuciach ale spróbuję:

          Bo tak jakoś uważam że nie ma ludzi złych. Możliwe, coś gdzieś się poplątało komuś
          w życiu i się ciska i stąd bezzasadne pretensje wokół.
          Nieraz rozmawiam, próbuję znaleźć gdzie przyczyna, prowokuje nawet rozmowę.
          I jak widać wtedy obrywam, ale cóż, takie już są koszty prób zrozumienia.
          Nie jestem terapeutą, nie szukam dla nikogo rozwiązań, bardziej fascynacja rzeczy
          nazwijmy to z pogranicza szaleństwa.
          • sorel.lina Re: Wolność słowa 22.11.14, 21:52
            vidavil-125 napisał:

            > Bo tak jakoś uważam że nie ma ludzi złych. Możliwe, coś gdzieś się poplątało
            > komuś w życiu i się ciska i stąd bezzasadne pretensje wokół.


            Zgadzam się z Tobą całkowicie. Też wierzę w ludzi.
            Niektórzy biorą to za egzaltację, ale to już inna para kaloszy.

            > Nieraz rozmawiam, próbuję znaleźć gdzie przyczyna, prowokuje nawet rozmowę.
            > I jak widać wtedy obrywam,


            I w tym też mam podobne do Twoich doświadczenia...
            • hardy1 Re: Wolność słowa 22.11.14, 21:58
              Nie ma ludzi z gruntu/z urodzenia złych.
              Sami jednak potrafią się takimi stać i trwać w tym. Nie podtrzymuję wtedy kontaktów. To moja wolność - wolność od...
                • wscieklyuklad Re: Wolność słowa 22.11.14, 22:41
                  Cóż Vidavilu, może masz rację...
                  Może nie ma ludzi "naturalnie złych" czy może skażonych genem zła.
                  Ale kiedy zanalizujesz historię ludzkości, łatwo znajdziesz ludzi złych z natury.
                  Zresztą może historycy się mylą, a autobiografiści próbują doszukać się jakiegoś "modus vivendi", czynnika sprawczego, spustowego mechanizmu, który gdzieś w tajemnych zakamarkach uchylił szparę tłamszącą dobro i tak to się zaczęło.
                  Rodzic tyran... (Stalin i inni)
                  Dominująca matka... (Iwan Groźny)
                  Molestowanie przez kogoś bliskiego... (Hitler)
                  Określony wpływ środowiska... - tysiące kolejnych pewnie.

                  W każdym przypadku będą to czynniki subiektywne, niejednokrotnie niemożliwe do ustalenia.
                  Pytanie jakie warto postawić brzmi: czy warto poszukiwać źródeł tego zła?
                  Ile w takim działaniu rozwagi, ile sensu, ile ryzyka?
                  Jakie są efekty?
                  Czego oczekiwać w wyniku prób takiego dochodzenia do prawdy?
                  Czyja prawda owa będzie "bliższa prawdy obiektywnej"?

                  Szaleństwo jest zawsze tematem artystycznie ponętnym.
                  "Krzyk" Muncha będzie intrygował kolejne pokolenia.
                  Przerażający wrzask oniemiały w farbie...

                  Jakimi słowami można oddać miłość do miejsca, w którym przyszło żyć?
                  Co widzisz po drugiej stronie czegokolwiek - dobra i logiki także?

                  Kiedyś recenzowałem obraz otrzymany mailem.
                  Żołnierz w sfatygowanym ubraniu przysiadł w zrujnowanym pomieszczeniu z lustrem.
                  W tle dziewczynka z misiem przytulonym do piersi.
                  Zaproponowałem zmianę scenerii - żołnierz stoi przed lustrem. W lustrze ta właśnie dziewczynka wyciągająca rękę z misiem w stronę stojącego przed nią.
                  Halucynacja?
                  Marzenia?
                  Szaleństwo jest cienką taflą lustrzanego odbicia.
                  Stłuc go nie sposób.
                  Można podjąć próbę doszukania się piękna po jego drugiej stronie.
                  Autor oryginału nie odpowiedział co sądzi o propozycji.
                  Spróbujesz?
                  • vidavil-125 Re: Wolność słowa 22.11.14, 23:23
                    Żołnierz, dziewczynka z misiem, lustro.
                    Koncepcja i interpretacja?
                    Sceneria z dramatu wojennego, dane wyjściowe, sfatygowane ubranie (mundur?) żołnierza,
                    jaka rola lustra, nie wiem, zamiana miejsca postaci, teraz dziewczynka w lustrze wyciąga
                    misia w kierunku żołnierza , symbolika , nie wiem, krajobraz po bitwie, nie wiem
                    nie wiem, nie wiem, nie wiem. Pachnie Goyą,




                    • ulisses-achaj Re: Wolność słowa 23.11.14, 00:10
                      Po co to aż tak bardzo komplikować? "Po czynach ich poznacie" - i wedle czynów w takich relacjach oceniajcie. No chyba że chcecie się bawić we freudowskie analizy.. smile Poza tym gwarantuję sobie prawo utrzymywania stosunków i rozmowy z kim chcę, niezależnie od tego, czym się w tej selekcji kieruję. A że to redukcja? A pewnie, ale w stosunku do pewnych ludzi właśnie tego rodzaju redukcja mi odpowiada. Brzytwa Ockhama w zastosowaniu prywatnym... smile
                      • 1zorro-bis Re: Wolność słowa 23.11.14, 09:08
                        Vidavilu.....nie poznales jeszcze do tej pory piszac na tamtym forum z kim masz do czynienia?!big_grin
                        Przykladow miales juz chyba dosyc. Wiesz, mozna sobie robic "jaja" na forach - ale niestety czasem dochodzi sie troche za daleko , zapominajac ze za kazdym nickiem stoui zywy czlowiek. I nie kazdy ma skore slonia....smirk
                        Ale....gdy sie kogos poznaje juz w realu to wtedy oczka latwiej i szybciej sie otwieraja - z kim naprawde masz do czynienia. I wtedy otrzezwienie przychodzi szybciej i latwiej.big_grin
                        Czego i Tobie zycze. Bo szkoda na te dwie "damy" naprawde czasu.smirk
                    • wscieklyuklad Re: Wolność słowa 23.11.14, 19:19
                      Symbolizm w sztuce jest ważny.
                      Autor obrazu, o jakim pisałem, może pokusi się o wklejenie?
                      Warto obejrzeć tę pracę.
                      A jeśli zmodyfikowana przybliżyłaby jego wartośc do dokonań Goi?
                      Kto wie...
                      • 1zorro-bis Re: Wolność słowa 24.11.14, 12:16
                        voila.smirk
                        Ale lustra tutaj nie widze.....smirk
                        www.facebook.com/photo.php?fbid=10203794706982157&set=gm.266696216873975&type=1&theater
                        wscieklyuklad napisał:

                        > Symbolizm w sztuce jest ważny.
                        > Autor obrazu, o jakim pisałem, może pokusi się o wklejenie?
                        > Warto obejrzeć tę pracę.
                        > A jeśli zmodyfikowana przybliżyłaby jego wartośc do dokonań Goi?
                        > Kto wie...
    • 1agfa Re: Wolność słowa 23.11.14, 21:06
      W tzw. ramach wolności słowa - ale także o odpowiedzialności za słowa.
      smile
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,17010409,Prezydent_Zamoscia_pozywa_Kaczynskiego___Za_insynuacje_.html
      Prezydent Zamościa Marcin Zamoyski pozwał najdroższego mistrza w mówieniu "ja wiem coś tam, ale nie powiem", wg mnie mistrza insynuacji i pomówienia, do sądu. Pozwał go w trybie wyborczym smile
      Chociaż nie jestem zwolennikiem oddawania obiektów stanowiących skarby narodowe dużej klasy (jak np. Wilanów) dawnym właścicielom, to w tej sprawie, pałacyku w Klemensowie/Szczebrzeszynie jestem ZA! Uważam że pałacyk Zamoyskich powinien do nich wrócić, a lider Pis powinien się zastanowić (może), że słowo wylatuje ptakiem, ale wraca...wołem.
      I że wolność słowa ma swoje ograniczenia w odpowiedzialności za nie.
      Ale - oczywiście - o tym zadecyduje Sąd.
      Bardzom ciekaw wyniku procesu, to chyba nie pierwszy proces posła JK w podobnej, o pomówienie, sprawie.
      Sprawie brukającej czyjeś dobre imię.
      • 1agfa Re: Wolność słowa 26.11.14, 20:27
        (...)"... W uzasadnieniu nieprawomocnego jeszcze postanowienia przyjęto, że Kaczyński "wyraził własną opinię", ma też prawo do "przypuszczeń" i "nie można mu zabronić ocen, nawet nieprawdziwych".
        (...)
        Horrendum!!
        Czyli tym samym oddaliła się wizja 100.000 złociszy KARY za pomówienie dla Najdroższego Lidera, przeznaczonej na cele charytatywne, o którą to kwotę z takim właśnie przeznaczeniem wnosił prezydent Zamościa Marcin Zamoyski.
        Bo chamstwo trzeba tępić jak widzę nie tylko "siłom i godnościom osobistom" - to za mało i nie trafia, po dochodach (tęgo od dziesięcioleci dojonych) trzeba walić. Godność i spokój bywa poczytane za słabość przez nawykłych do kiełzna, nawet jeśli są od niego uwolnieni.
        "Bądź mądrzejszy, głupiemu ustępuj" - nie sprawdza się. Głupi nie jest wcale głupcem, jest cwaniakiem zdolnym do nadużyć, który zatriumfuje nad ustępującymi swoją bezczelnością i talentem do panowania nad chwiejnymi, zagubionymi umysłami.

        Trudno - wyrok Sądu jest jaki jest, może go zmieni następne rozpatrzenie po odwołaniu, bo istnieje taka możliwość.

        Wnioski w wypowiedziach pod artykułem , sama (niemal) radość big_grin
        Wolno "temu czemuś" szkalować i pomawiać każdego, insynuować wszystko na zasadzie "wiem ale nie powiem" co czyni od dawna; zresztą jest dumnym posiadaczem kilku wyroków za łgarstwa.

        Są tacy którzy podobnie myślą, podobnie jazgoczą i podobnie zatruwają powietrze jak ten nieudały zgniłek, manipulator, destruktor (taką mam opinię big_grin). A co! Wolno mi jest ją wyrazić - prawo ma być jednakie dla wszystkich.
        Tyle że nigdy nie osiągnę takiego "wysokiego poziomu" jak o sobie twierdził ów wspomniany, niestety. Ale...chyba nie będę się z tego powodu wstydzić.

        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,17026503,Sad__Kaczynski_ma_prawo_do_ocen__nawet_nieprawdziwych.html
        • 1agfa Re: Wolność słowa 28.11.14, 15:35

          "To skandal, aby doświadczony polityk tak się wypowiadał"


          " ...Prezydent Zamościa zapowiedział, że złoży pozew cywilny. -
          ...Uważam, że jest to skandal, aby doświadczony polityk w ten sposób się wypowiadał. Tu nie chodzi o wynik wyborów, tu chodzi o przyzwoitość. Ludzie nie mogą obrażać każdego - mówił Marcin Zamoyski...."

          Prezydent Zamościa Marcin Zamoyski chce uzyskać zadośćuczynienie od mistrza pomówień i insynuacji na drodze cywilnej, nie uzyskawszy satysfakcji w Sądzie w trybie wyborczym.
          100 000 zł przeznaczone przezeń na cele charytatywne może jednak uda się wyegzekwować. Kibicuję tej sprawie smile
          Ale przede wszystkim może nareszcie ktoś nauczy pozwanego lidera Pis Kaczyńskiego - odpowiedzialności za słowa, za permanentne pomawianie.

          Wolność słowa ma swoje ograniczenia.
          Żeby to bez nakazów i wyroków sądowych rozumieć, wystarczy być człowiekiem przyzwoitym.

          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,17043908,Prezydent_Zamoscia_pozywa_Kaczynskiego_w_trybie_cywilnym_.html
          • 26maj Re: Wolność słowa 28.11.14, 19:33
            Wtam, wypowiedzi mistrza języka polskiego przekroczyły granice państwa, dotarły do Danii
            www.tokfm.pl/Tokfm/1,102433,17045371,Ambasador_Danii_po_wywiadzie_prezesa_dla__Wprost__.html#BoxSlotI3img
            • wscieklyuklad Re: Wolność słowa 28.11.14, 19:44
              Ten schizofrenik winien jak najszybciej wylądować w pokoju bez klamek.
              • k.karen Re: Wolność słowa 28.11.14, 20:17
                Zgadzam się, natychmiast.
                • 1zorro-bis Re: Wolność słowa 29.11.14, 08:17
                  a ja bym proponowal zeby go wyslac do Kalifatu.big_grin
                • 1agfa Re: Wolność słowa 29.11.14, 19:36
                  Wierszyk spotkałem świetnie spisany,
                  mądrze i zgrabnie poukładany.
                  Ale ten tytuł!! trza zatkać nos.
                  Kto bohaterem tekstu jest, kto?


                  "Śmierdziel"

                  Przyszedł śmierdziel do ogrodu
                  I stwierdził,
                  Że się ktoś dopuścił smrodu,
                  Bo śmierdzi.

                  Stanął śmierdziel, żeby fakt ten
                  Ustalić
                  I coś w związku z tym nietaktem
                  Uchwalić.

                  Więc się śmierdziel zebrał licznie
                  W drzew cieniu,
                  Protestując energicznie
                  W imieniu.

                  Potem ruszył po ogrodzie
                  Pochodem,
                  Krzycząc: "Hańba! Precz, narodzie,
                  Ze smrodem!"

                  Krzyczał, ryczał, ducha sławił
                  (Nie ciało),
                  Ale gdzie się tylko zjawił -
                  Śmierdziało.

                  Z tego morał się wywodzi
                  Dla wielu:
                  Nie protestuj, gdy sam smrodzisz,
                  Śmierdzielu.

                  Julian Tuwim smile
                  • 1agfa Re: Wolność słowa 29.11.14, 19:39
                    PS. wierszyk spotkany na wielu forach, "w temacie" o którym cisza trwa.
                    • hardy1 Re: Wolność słowa 30.11.14, 18:18
                      Tuwim, jak wieszcz, lata temu wywróżył śmierdziela.
            • 1agfa Re: Wolność słowa 29.11.14, 18:25
              Witaj smile Bezgraniczna jest wolność słowa tego mistrza, a swoboda wyrażania jego umysłu nie zna granic ni kordonów!
              Prześwietne i budujące zdarzenie, Maju, dzięki za link.
              Zbudziło szeroko komentowaną ciekawość, z uwagi na dramatis personae, co dało się zauważyć czytając posty pod artykułem...wink

              26maj napisał:

              > Wtam, wypowiedzi mistrza języka polskiego przekroczyły granice państwa, dotarły
              > do Danii

              www.tokfm.pl/Tokfm/1,102433,17045371,Ambasador_Danii_po_wywiadzie_prezesa_dla__Wprost__.html#BoxSlotI3img
              • wscieklyuklad Re: Wolność słowa 29.11.14, 19:14
                Już się cieszę na jutrzejszy wieczór wyborczy.
                Jarko Muzykant (ksywka propagowana przez Kubę Wątłego) już układa sobie pod kopułą teksty demaskujące ademokratyczność drugiej tury wyborczej.
                Śpi się po tym w dechę.
                • 1agfa Re: Wolność słowa 29.11.14, 19:55
                  Także obserwować będę z zajęciem efekty "myślenia" i sposób jego przedstawiania (chociaż jest to przewidywalne theatrum - wszyyystko źleeee). Uważam że teksty już dawno ułożone, rozpisane na role i głosy - wartościowe scenicznie jednostki wprawdzie wykluczyła pasja podróżnicza, ale jest zastępstwo! i że to jest tylko konstrukcja etapu "po drodze" do przyszłego roku.

                  wscieklyuklad napisał:

                  > Już się cieszę na jutrzejszy wieczór wyborczy.
                  > Jarko Muzykant (ksywka propagowana przez Kubę Wątłego) już układa sobie pod kop
                  > ułą teksty demaskujące ademokratyczność drugiej tury wyborczej.


                  Ja może, Ty także i mnóstwo innych, ale czy nienasycone "toto" będzie? wink

                  > Śpi się po tym w dechę.
                  • hardy1 Re: Wolność słowa 30.11.14, 18:20
                    Jestem też wieszczem... wietrzę, co wieczorem "ogłosi narodowi i światu" niejaki JaroZbaw...
                    Co? Nie musze pisać. Po co? Sami się domyślacie wink
                    • wscieklyuklad Re: Wolność słowa 30.11.14, 18:26
                      Urbi et morbi (bo innym schizofrenikom) zostanie ogłoszone co nastepuje:

                      1. W przypadku zwycięstwa przydupasów - w najoczywiściej oczywisty sposób widać, że poprzednia tura wyborów została sfałszowana co narusza reguły państwowej demokracji.
                      2 W przypadku zwycięstwa obozu przeciwnego - w najoczywiściej oczywisty sposób widać, że i ta tura wyborów została sfałszowana co narusza regułt państwa demokratycznego.

                      Potem nastąpi stek inwektyw, pogróżek oraz zapowiedź skarg i rozliczeń z "układem"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka