sorel.lina
07.03.15, 12:15
... rossijskij okupant!
Jestem rosyjskim okupantem i nie będę więcej przepraszać. Bójcie się!” - mówi bloger o pseudonimie OKeyam Niet. W filmiku (...) udowadnia, że tylko Rosja była i jest gwarantem rozwoju w regionie. I ostrzega, że cierpliwość Kremla już się kończy.
Jak potoczyła się historia według Okeyam Niet? Okupowana przez Rosjan Syberia rozkwitła pod rządami Kremla, czego dowodem są wpływy płynące z wydobycia gazu i ropy. „Dziś już nikt nie wymienia tam kobiet za sobolowe skórki”. To przykład misji cywilizacyjnej, która spotkała się ze zrozumieniem i wdzięcznością. A jak skończyły kraje, które „wyprosiły” Rosjan?
Państwa bałtyckie handlują szprotami, a ich mieszkańcy myją ubikacje bogaczom z Europy Zachodniej. Azja Środkowa zamieniła rosyjskie kosmodromy i pola bawełny na amerykańskie kredyty i uprawę marihuany. Ukraina stała się państwem upadłym. „Razem z Ukraińcami budowałem silniki, statki, czołgi i samoloty. Wyproszono mnie stąd. Wszystko, co stworzył okupant jest w ruinie, nie buduje niczego nowego oprócz niekończących się majdanów i dyktatury” - martwi się o najbliższego sąsiada bloger. To historia najnowsza, ale przecież Rosja od wieków stanowiła przeciwwagę dla agresywnego Zachodu, brała na siebie najcięższe uderzenia i wygrywała. Jak dla Polaków skończyła się Wielka Smuta? Gdzie Napoleon poniósł największą klęskę? Kto wygrał wojnę z Hitlerem? Odpowiedzi są oczywiste: Rosja jest niezwyciężona i nie potrzebuje zachodniej „dwulicowej wolności”. Rosja jest silna, buduje i kocha pokój. Ale Rosja także traci cierpliwość dla „zgniłej zachodniej demokracji”, a walczyć potrafi „najlepiej ze wszystkich”. Czołgi, wyrzutnie i samoloty już grzeją silniki... To ostatnie ostrzeżenie.
<iframe width="640" height="360" src="www.youtube.com/embed/XIviwK1MzJs?feature=player_embedded" frameborder="0" allowfullscreen></iframe>
A to inny punkt widzenia - ukraińska odpowiedź na rosyjski filmik.
Jestem rosyjskim okupantem i więcej nie będę tego ukrywać – lektor zaczyna tymi samymi słowami co pierwowzór. Dalej jednak historia toczy się zupełnie inaczej. Ukraińcy punktują, że po wyjściu okupanta z Afganistanu, kraj ten stał się najgorętszym miejscem na ziemi, gdzie handluje się bronią i narkotykami. Gdy wyrzucono okupanta z Finlandii, Finowie zaczęli produkować telefony, odzież i produkty, których nie można kupić w kraju okupanta. – To ja podbiłem Warszawę. Wyrzucono mnie stąd. Dziś poziom życia przeciętnego Polaka jest cztery razy wyższy niż przeciętnego Rosjanina. Porównanie Japonii z Sachalinem i Wyspami Kurlandzkimi także wypada na niekorzyść okupanta. Autorzy przypominają także, że Rosja stała się sojusznikiem Hitlera i to ona odpowiada za rozpętanie II wojny światowej, a także krwawe stłumienie powstań w Budapeszcie, Pradze, Wilnie...
W końcu Ukraińcy upominają się także o swoją historię. – To ja wywołałem Wielki Głód na Ukrainie, podczas którego zginęły miliony ludzi.
A jak w filmiku wygląda współczesna Rosja? Lektor ironizuje - świetne drogi, zaawansowana technika i wysoka jakość odzieży...
– Wszystko, co potrafię robić to zadawać ból i siać nienawiść. I dziś idę po was. Bo jestem okupantem - kończy lektor.
<iframe width="640" height="360" src="www.youtube.com/embed/Wv1a8jrW7Vk?feature=player_embedded" frameborder="0" allowfullscreen></iframe>
Żródło: Newsweek