Dodaj do ulubionych

To nam szykuje PiS

19.08.15, 01:53
A takiego wała! smile Jaki kretynem trzeba być, żeby popierać tych ludzi i na nich głosować???!!!
PiS dąży do uchwalenia nowej Konstytucji. Oto na czym mają polegać zmiany:

"2005 r. Nowy Człowiek. PiS-man

Pierwszy projekt nowej konstytucji powstał w 2005 r. i miał zwiastować nadejście IV RP. Przewidywał objęcie przez władzę wykonawczą żelaznym uchwytem telewizji i radia (co zresztą w ciągu jednej nocy się dokonało), prasy, sądów, opozycji i systemu edukacji. Napisałem wtedy w "Wyborczej", że tak jak w przeszłości komunistom, tak teraz Jarosławowi Kaczyńskiemu marzy się uformowanie nowego Polaka. Taki Nowy Człowiek, PiS-man, myślałby o różnych sprawach to, czego chcieliby jego twórcy. Dopiero taka przemiana zagwarantowałaby PiS-owi długoletnią władzę, gdyż każdy osobnik głoszący inne poglądy byłby uważany za wybryk natury. Podobieństwo do Orwella było oczywiście całkowicie przypadkowe.

IV RP szybko legła w gruzach pod własnym ciężarem, choć zanim się rozsypała, zdążyła sporo naszkodzić. Konstytucję z 2005 r. odłożono na półkę i pięć lat później (styczeń 2010 r.) opracowano nową, stanowiącą - jak rozumiem - aktualną propozycję ustrojową PiS-u (www.pis.org.pl). Pobrzękują w niej licznie te same tony, co w poprzednim projekcie, ale są i nowe.

2010 r. Ustrój prezydencki

Zacznijmy od nowości. Projekt 2010 radykalnie przekształca ustrój RP z gabinetowo-parlamentarnego w prezydencki. Wtedy prezydentem był Lech Kaczyński i autorzy tego projektu optymistycznie zakładali, że będzie on ponownie wybrany jesienią 2010 r.

Dziś sytuacja jest klarowna: prezydentem jest Andrzej Duda i pisowski projekt konstytucji (dalej: PPK) jest wręcz skrojony dla niego, a co najważniejsze - sam Andrzej Duda napomknął o potrzebie uchwalenia nowej konstytucji.

Poinformujmy zatem opinię publiczną, co zawiera ten projekt. Zaczniemy od tego, co będzie mógł uczynić prezydent Andrzej Duda, jeśli w wyborach oddamy dostatecznie dużo głosów na PiS i ewentualnie na ruch Kukiza.

Po pierwsze, w ciągu pierwszych sześciu miesięcy od objęcia urzędu będzie mógł rozwiązać Sejm (art. 94 PPK). Dlaczego? Nie wiadomo, bo taka będzie jego prezydencka wola.

Po drugie, Sejm może sobie wybierać premiera i ministrów, a prezydent wcale nie musi ich powoływać. Wystarczy, że dręczy go "uzasadnione podejrzenie, że nie będą oni przestrzegać prawa (sic!)" (art. 122 PPK).

Po trzecie, jeśli prezydentowi nie spodoba się ustawa przyjęta przez Sejm (np. sześciolatki do szkoły), może sam z siebie zarządzić nad nią referendum i gdy naród ją odrzuci, prezydent może - zgadnijcie państwo co? - oczywiście rozwiązać Sejm (art. 103 PPK).

Po czwarte, odwróćmy sytuację: prezydent, jako dobry pan, postanowił obniżyć wiek emerytalny wszystkim do 60. roku życia. Poddaje ustawę pod referendum i po oczywistym poparciu przez naród kieruje ją do Sejmu. Ustawa jest szkodliwa, więc Sejm ją odrzuca. I już po Sejmie, bo prezydent sięga do art. 105 PPK i Sejm rozwiązuje.

Powie ktoś, że przesadzam - przecież wiążące minimum frekwencji w referendum to aż połowa wyborców. Uprawnienia z pkt 3 i 4 to zatem raczej straszak niż realna groźba. Czyżby? Nie radzę lekceważyć autorów PPK i ich holistycznego podejścia do tematu. Art. 8 PPK obniża ten próg do 30 proc.!

Mogę się także spotkać z zarzutem, że przecież jeśli PiS zdobędzie w wyborach większość (tym bardziej, jeśli będzie to większość konstytucyjna), to Andrzej Duda nie będzie się przecież wadził z Prezesem i korzystał z tych uprawnień. Zgoda, ale nic nie trwa wiecznie. Rządy PiS nie muszą trwać cztery lata. Może dojść do rozpadu koalicji albo wcześniejszych wyborów - i wtedy nowe szaty prezydenta, utkane przez PPK, będą bardzo przydatne.

A poza tym, spójrzmy na te pomysły bez kontekstu politycznego: po ich wprowadzeniu demokratycznie wybrany parlament i rząd zostają ubezwłasnowolnione, bo w każdej chwili mogą zniknąć.

Prezydent ma w PPK jeszcze inne przywileje. Przed Trybunałem Stanu staje tylko za umyślne naruszenie konstytucji, podczas gdy np. minister odpowiada za każde naruszenie. Ale i tu jest ciekawostka. Obecna konstytucja zobowiązuje, aby większość członków TS miała kwalifikacje sędziowskie. W PPK tego warunku już nie ma - każdy krewny i znajomy Królika będzie mógł zostać członkiem Trybunału.

CDN
Obserwuj wątek
    • ulisses-achaj Re: To nam szykuje PiS 19.08.15, 01:54
      Rząd wzięty, Sejm opanowany...

      Przejdźmy teraz do drugiej kwestii - co PPK mówi o relacjach rządu i opozycji? Niewiele, ale za to konkretnie. "Gęganie" opozycji będzie mocno ograniczone. Rada Ministrów, wnosząc projekt ustawy, może zabronić wnoszenia poprawek (art. 106). Na wniosek RM prezydent może rządzić dekretami (art. 62). Inicjatywę ustawodawczą będzie miało nie 15 (jak dziś) posłów, ale 36, przy czym liczba posłów ma ulec zmniejszeniu do 360, czyli do wniesienia projektu ustawy klub musiałby liczyć co najmniej 10 proc. ogólnego stanu izby. W obecnych warunkach 10 proc. to 46 posłów, czyli takie partie jak SLD, PSL czy wcześniej Ruch Palikota byłyby pozbawione podstawowego prawa, jakim jest wnoszenie pod debatę własnych propozycji.

      A może jakąś szansę dla opozycji będzie stanowił Trybunał Konstytucyjny, który ustawy niebezpieczne dla pluralizmu, świeckości państwa czy demokracji - uchwalane przez PiS - będzie uchylał? Porzućcie wszelką nadzieję - autorzy PPK zamknęli i tę furtkę. Z art. 135 wynika, że wyroki Trybunału będą miały moc obowiązującą nie wtedy, gdy po prostu większość sędziów zakwestionuje zgodność z konstytucją, ale wtedy, gdy większość ta wyniesie cztery piąte składu (!).

      Tak więc nawet jeśli 11 sędziów stwierdzi brak zgodności z konstytucją, a tylko czterech będzie przeciwnego zdania - ustawa zostanie uznana za konstytucyjną! Już tylko dla porządku dodajmy, że w myśl art. 128 PPK prezesa i wiceprezesów TK prezydent powołuje, nie prosząc sędziów o przedstawienie kandydatur, jak tego wymaga obecna konstytucja.

      Tak więc rząd wzięty, Sejm opanowany, prezydent na posterunku, gotowy do akcji - ale przecież są jeszcze chyba sądy w Warszawie?!

      ...a sądy pod specjalną kontrolą

      Niestety, po wejściu w życie PPK - już nie. Jeśli postulowane przez ekspertów PiS badanie "butnych i aroganckich sędziów" wariografem oraz badanie ich moczu na obecność substancji szkodliwych nie pomoże - wkroczy prezydent i na mocy art. 145 PPK złoży sędziego z urzędu za "niezdolność lub brak woli" rzetelnego wypełniania obowiązków. Te przykre defekty u sędziego wykryje i stwierdzi większością trzech piątych głosów Rada do spraw Sądownictwa, powołana w miejsce obecnej Krajowej Rady Sądownictwa.

      I tu niespodzianka (czy aby na pewno niespodzianka?): o ile obecna KRS składa się w trzech czwartych z osób niezależnych od rządu i prezydenta (a więc nieskorych do realizowania poleceń władzy wykonawczej), to we wspomnianej Radzie do spraw Sądownictwa wprost przeciwnie: 80 proc. członków powołuje prezydent, rząd lub większość parlamentarna, a na dodatek, dla wszelkiej pewności, przewodniczącym Rady jest sam prezydent!

      Tak więc, panie i panowie sędziowie, musicie zrozumieć, że nie będziecie już "świętymi krowami", a dobra i rozumna władza będzie po ojcowsku korygować wasze postępowanie.

      Koniec państwa świeckiego

      Na koniec zostawiłem to, co oczywiste: PPK rezygnuje z wszelkich zasad świeckiego państwa. Poczynając od nowej preambuły ("W imię Boga Wszechmogącego"), przez całkowity zakaz aborcji, liczne rezygnacje z dotychczasowych przepisów gwarantujących wolność sumienia, aż do nowej roty przysięgi składanej przez osoby publiczne obejmujące różne urzędy.

      Dziś rota jest świecka, a składający przysięgę może dodać: "Tak mi dopomóż Bóg". W PPK rota kończy się słowami "Tak mi dopomóż Bóg", a składający przysięgę może z nich zrezygnować. Bardzo oryginalnie będzie zatem wyglądać ślubowanie poselskie, gdy marszałek odczytuje rotę, a posłowie kolejno wstają i mówią: "Ślubuję". Dziś wielu dodaje: "Tak mi dopomóż Bóg", ale po nowemu ci, którzy nie zechcą akcentu religijnego, będą zmuszeni mówić: "Ślubuję, ale bez ostatniego zdania"!

      Groźną cechą PPK jest możliwość zmiany przez odpowiednią większość każdego artykułu konstytucji, czyli dokonania tzw. demokratycznego zamachu na podstawowe prawa obywatelskie. Obecna konstytucja zawiera przepis, że jeśli parlamentarna większość zechce np. wprowadzić do konstytucji możliwość stosowania cenzury lub zakaz strajków, to na żądanie opozycji musi być w tej sprawie zorganizowane referendum. W PPK takiego przepisu nie ma, a tak na marginesie - nie ma również zagwarantowanego prawa do strajku (!)
      • ulisses-achaj Re: To nam szykuje PiS 19.08.15, 01:58
        Czas na podsumowanie

        O PPK można by pisać jeszcze długo, ale chyba już wszystko jasne. Ustrój, jaki się z tego projektu wyłania, to wprawdzie jeszcze nie dyktatura, ale na pewno już nie demokracja.

        To demokratura. Nie wiemy, czy tego właśnie chce prezydent Duda. Miejmy nadzieję, że wkrótce skonkretyzuje swoje zamiary. Wiemy jednak, czego chce PiS. Dlatego stawka październikowych wyborów jest znacznie większa, niż się wielu rodakom wydaje. Trzeba będzie wybierać między naszą nieidealną, wymagającą poprawy demokracją a autorytarną, znaną z niektórych sąsiednich krajów, demokraturą. Nie zróbmy błędu".
        Marek Borowski
        • 1zorro-bis Re: To nam szykuje PiS 19.08.15, 07:31
          myslisz, ze Polacy otrzezwieja? Do pazdziernika? A jesli nie?
          • sza.aliczek Re: To nam szykuje PiS 19.08.15, 10:45
            Podziwiam naiwność Polaków oddających swój głos na partię zacofania społecznego, komunistycznych - za wyjątkiem religii - ciągot, przepełnionej autorytaryzmem, który poczujemy wszyscy. Jaką trzeba mieć w sobie indolencję by sądzić, ze Pis ze swym miernym doświadczeniem rządzenia, zrobi cokolwiek w gospodarce.
        • sza.aliczek Re: To nam szykuje PiS 19.08.15, 10:55
          Duda jest nikim w polityce, nie ma żadnego zaplecza, nie stoi za nim żadna silna grupa by mógł odważyć się na własne, trudne pomysły. To dzieciuch, któremu dano nagle i za nic gwiazdkę z nieba, ale który trzymany jest na krótkich szeklach.

          Mam ogromny żal do PO za te idiotyzmy, które przeraźliwie "brzmią" w mediach - urwy podsłuchane, kupy kamieni usypane, ośmiorniczki zeżarte, zegarki przyobleczone na łapska, ale które w ogólnym bilansie zysków i strat są pryszczem. Kolacyjki za friko kontra system prezydencki to naprawdę nieporozumienie.
          Ale największy błąd PO to próby uśmiechania się do zwolenników pisowczyków.
          • 1zorro-bis Re: To nam szykuje PiS 19.08.15, 11:10
            zpbacz kto na PIS glosowal. Tym ludziom kazde bajki mozna bylo opowiadac.
            A najlepsze dla nich haslo to - "zabierzemy bogatym bo to zlodzieje i rozdamy biednym...."smirk
          • ulisses-achaj Re: To nam szykuje PiS 19.08.15, 12:13
            O tym właśnie PO i media powinny trąbić od rana do wieczora, żeby wszyscy Polacy zrozumieli, co im szykują. Tymczasem zamiast larum jestem świadkiem dziwnej zmowy milczenia ....
            Polityka i strategia medialna PO doprowadziły do wyboru Dudy, a oni "apiać" swoje.
            • 1zorro-bis Re: To nam szykuje PiS 19.08.15, 12:18
              niestety, wladza korumpuje i robi czlowiek leniwym.....smirk
            • 1agfa Re: To nam szykuje PiS 20.08.15, 00:09
              Wiedziałem o marzeniach o pełnej, autorytarnej władzy lidera Pis. Czas rządów Kaczyńskich trudno inaczej ocenić, niż bezustanne dążenie do władzy typu prezydenckiego. Lecz tylko szkicowo, fragmentarycznie znałem te plany - jak każdy obserwator. Powyżej Ulissesie zamieściłeś pełniejszy tekst, mrożący krew wolnego człowieka. W projekcie Pis Konstytucji początkowo Kaczyńscy chcieli prezydenta, który mógłby wydawać jednoosobowo dekrety z mocą ustawy, zmieniać postanowienia parlamentu, odwoływać i powoływać sędziów sądów każdego szczebla: sądy rejonowe po Sąd Najwyższy, także Trybunał Konstytucyjny. Odwoływanie i powoływanie jednoosobowo przez prezydenta członków rządu, łącznie z premierem.
              Jedyny wniosek, który można wyciągnąć po przeczytaniu, uwidocznieniu tych zamysłów to obawa, że wolność i prawdziwa demokracja są zagrożone. Twierdzisz, ze to nie dyktatura...uważam że prawie. Jedna partia, jeden wódz. Jedna, jednego człowieka wola i władza.
              Brak niezależności rozmaitych organów Państwa, czyli zależność od woli lub może nawet kaprysu prezydenta? Wiem, będąc świadkiem tych czasów, że tak planowało Pis, czyli Kaczyńscy.
              Mianowanie sędziów - to przecież również sprawa Państwowej Komisji Wyborczej; trudno zapomnieć jak ważna jest niezależność tego ciała prawnego.
              Warto przypomnieć, że ostrzegał, uprzedzał...bo lider Pis, wypowiadając się na Zjeździe jego partii w 2013 r. podtrzymał swoje (wg mnie antydemokratyczne) twierdzenia domagając się, aby prokuratura znowu podlegała rządowi, aby premier nadzorował służby, oraz stwierdzał, tu cytuję:
              "...musi być zniesiona absurdalna konstrukcja sądownictwa jako niezależnej od nikogo korporacji - to zresztą nie gwarantuje niezawisłości sądów"- czyli żąda zarządzania sądownictwem, zniesienia jego niezawisłości.
              Nawet kulejące sądownictwo ale niezależne, jest gwarantem wolności. Zależne od władzy - nigdy takim nie będzie. Przerabiano to przecież we wczesnym PRL (późniejszym nieco słabiej), przerabiano w krajach ościennych; czyżby pamięć przeszłości zanikła?
              Ja mam z górki, ale nie potrafię patrzeć egoistycznie na nadchodzącą przyszłość w moim kraju.

              Masz rację, Ulissesie. Obudzili się w Platformie, kiedy zagrożenie zawisło już nad głowami. Rychło w czas...sad

              ulisses-achaj napisał:

              > O tym właśnie PO i media powinny trąbić od rana do wieczora, żeby wszyscy Polac
              > y zrozumieli, co im szykują. Tymczasem zamiast larum jestem świadkiem dziwnej z
              > mowy milczenia ....
              > Polityka i strategia medialna PO doprowadziły do wyboru Dudy, a oni "apiać" swo
              > je.
              • ulisses-achaj Re: To nam szykuje PiS 20.08.15, 02:06
                Powiedz mi, Agfo, czy Ty jesteś w stanie pojąć stan umysłu ludzi, którzy chcą poprzeć takie rozwiązania głosując na PiS? Kim oni są? Czy tylko zwykłą prostacką, ciemną masą frustratów, którzy nie mają elementarnej wiedzy i rozsądku?
                To jest niewyobrażalne: dopuszczenie PiSu do władzy a nie daj Boże uzyskanie przez nich większości konstytucyjnej i uchwalenie nowej ustawy zasadniczej doprowadzi ten kraj - naszą wspólna ojczyznę - do stanu, na określenie którego brakuje mi słów.
                To zidiocenie, skundlenie i dojście do głosu podłości, chamstwa i głupoty w masce patriotyzmu i zabiegania o dobro Polski uważam za największe nieszczęście. Wierzę jednak (jeszcze i mimo wszystko), że ludzie otrzeźwieją, a ci nam podobni nie dopuszczą jednak, żeby nas ono dotknęło. W przeciwnym razie ulice znowu zaczną przypominać te z czasów słusznie minionych. Obym sie mylił.
                • ulisses-achaj Re: To nam szykuje PiS 20.08.15, 02:10
                  PS. Pamiętam uczucia jakie miałem wobec tych, którzy stali po stronie ZOMO. Teraz, 35 lat później, kiedy zbliżam się do starości, zaczynają powracać, chociaż staram się je odegnać...
                  • 1zorro-bis Re: To nam szykuje PiS 20.08.15, 07:44
                    a mnie dzisiejsza Polska zaczyna przypominac te Polske z XVIII wieku, na krotko przed rozbiorami.....
                    Tylko roznica jest taka, ze teraz rozbiorcow nie ma...smirk
                    • ulisses-achaj Re: To nam szykuje PiS 20.08.15, 21:35
                      Czy do tępych głów dotrze cokolwiek? Choćby to?:

                      "Referendum ma zepchnąć Platformę Obywatelską do defensywy. Teraz prezydent zwróci się do Senatu z prośbą o akceptację dla swojego wniosku i jeśli Senat głosami PO to odrzuci, to PiS wywoła histerię: Platforma, choć obywatelska, nie chce słuchać obywateli! I tak referendum stanie się motywem przewodnim kampanii.

                      Jednak w tej rozgrywce chodzi o coś więcej niż tylko marketingowe chwyty PiS czy nieudolność Platformy w narzucaniu własnych tematów w przedwyborczym czasie. Tu nawet nie chodzi o to, że Duda jest partyjnym prezydentem.

                      Tu chodzi o to, czy politycy wykazują minimalną odpowiedzialność za Polskę i za jej przyszłość. Czy myślą w perspektywie kilku lat, czy może zastanawiają się, jak ten kraj będzie wyglądał za lat kilkadziesiąt. I co zostawimy naszym dzieciom: zadłużoną, pogrążoną w chaosie Grecję czy zamożne, sprawne państwo.

                      Dziś ludziom można obiecać wszystko: nie tylko 500 zł, ale i 1000 zł miesięcznie. I pracę do 50. roku życia. I zwolnienie z obowiązku szkolnego, bo po co męczyć dzieci. Można nawet wmówić Polakom, że pieniądze same będą spadać z nieba. Przecież Andrzej Duda powiedział, że to się da zrobić, tylko trzeba chcieć.

                      Ale zawsze pojawia się pytanie: gdzie jest zwykła przyzwoitość i odpowiedzialność? Czy moralne jest wmawianie Polakom, że to wszystko jest na wyciągnięcie ręki bez żadnego wysiłku i bez bolesnych konsekwencji?

                      Organizacja PiS-owskiego referendum w dniu wyborów parlamentarnych jest pomysłem absurdalnym i szkodliwym z kilku powodów. Absurdalnym, bo przecież tego dnia obywatele i tak wyrażą swoje zdanie przy urnach i mogą wybrać polityków, którzy w tych trzech sprawach mają określony pogląd.

                      PiS nam wmawia, że referendum jest lepszą formą demokracji niż wybór przedstawicieli do Sejmu. To szkodliwy mit. W referendum trzeba zadać proste pytanie dotyczące tak skomplikowanej materii jak system emerytalny, a jeśli jego wynik będzie wiążący, to wyklucza to możliwość zawarcia kompromisu w Sejmie. Tymczasem to kompromis, uwzględniający w jakimś stopniu zdanie mniejszości, jest istotą demokracji.

                      Ponadto, jeśli chce się zadać Polakom pytanie: "Czy chcesz pracować krócej?", to trzeba dopisać i to, że: "dzięki temu będziesz dostawać niższą emeryturę, a jeśli jesteś młodym człowiekiem, to zgadzasz się płacić wyższe podatki, aby utrzymać licznych zdolnych do pracy emerytów". Bez tych zastrzeżeń będzie to zwykła manipulacja.

                      Referenda mają sens wtedy, gdy dotyczą spraw lokalnych albo kwestii ustrojowych, które w równym stopniu dotyczą wszystkich obywateli. Tak było w przypadku głosowania za wejściem Polski do UE i akceptacji dla nowej konstytucji.

                      Tak nie jest w przypadku posyłania sześciolatków do pierwszej klasy (co na ten temat ma np. do powiedzenia osoba bezdzietna). Nie ma też powodu, aby dzisiejsi emeryci, których sprawa wieku emerytalnego już nie obchodzi, mieli na zasadzie zero-jedynkowej decydować o tym, że moje dzieci będą miały na karku gigantyczny dług publiczny.

                      Dlatego ja w tym referendum nie wezmę udział".

                      ANI JA
                      • sza.aliczek Re: To nam szykuje PiS 20.08.15, 21:41
                        Też nie idę na referendum.
                        Nie ma sensu odpowiadać na pytania tendencyjne.
                        Inna rzecz, ze żal o zamieszanie można mieć do Komorowskiego.
                        • ulisses-achaj Re: To nam szykuje PiS 20.08.15, 22:01
                          To też prawda, ale mimo wszystko, pytania pierwszego referendum nie zagrażają rozwaleniem budżetu. "Czy chciałbyś być piekny mądry i bogaty? Czy chciałbyś emerytury po 45 roku życia? "
                          etc
                          • ulisses-achaj Re: To nam szykuje PiS 20.08.15, 22:03
                            "

                            maaac pół godziny temu

                            Oceniono 4 razy 2

                            Wszystkim chciał bym przypomnieć SKĄD się wzięło bredzenie PiSu o Lasach Państwowych.

                            To element antysemickiej plotki jakoby prywatyzacja tychże Lasów miała być po to by zdobyć pieniądze na opłacenie rzekomych żądań odszkodowawczych diaspory żydowskiej z USA.

                            PiS bredząc o tym w referendum potwierdza poważne traktowanie tej plotki, a więc i potwierdza podlizywanie się antysemitom. Mam nadzieje, ze jakiś dziennikarz będzie miał jaja i zapyta się szwagra lub teścia pana Prezydenta jak się czują jak mąż ich córki/siostry gra na antysemickich resentymentach".
                          • sza.aliczek Re: To nam szykuje PiS 20.08.15, 22:08
                            I popatrz, jak populizm doszedł do głosu w moment.
                            Emerytura ... nikt nie dodaje w pytanku, że im wcześniejsza, tym niższa. Skorzystają tylko ci, którzy odejdą w ciągu kilku najbliższych lat.
                            Lasy ... nie będę na razie nic pisać, ale zdaje mi się, ze kiedyś pis próbował coś z tymi lasami majstrować. Jak znajdę konkret, to wrócę.

                            No i sześciolatki ... najmocniej to skorzystali Elbanowscy : D i to jest największy hit referendalny! Ja poszłam do szkoły mając 6 lat. Nie kojarzę traumy.
                            • 1zorro-bis Re: To nam szykuje PiS 20.08.15, 22:25
                              wuj wnuk w UK poszedl do szkoly rok temu. Mial 4,5 roku....I cieszy sie za kazdym rauzem jak idzie!big_grin
                              • ulisses-achaj Re: To nam szykuje PiS 21.08.15, 16:57
                                Z forum:
                                "maaacgodzinę temu

                                Oceniono 89 razy75

                                Jeszcze nie doszedłem do etapu by było lepiej ma być gorzej. Tak jestem na nim w sprawach ekonomicznych. Też jak Wroński nie byłem zachwycony OFE i wiekiem emerytalnym. Te 50% jako pracownik uczelni (jak nim byłem) to miałem chyba tylko 2 lata dawno, dawno temu. Cały czas powtarzam, ze dla ojczyzny potrzeba takich wyrzeczeń. Jednak celowo zrobić to co PiS chce by rozwalić finanse naszego kraju by móc powiedzieć "a teraz k****a jak chcieliście to macie i sobie radźcie" nie potrafię. Rozumiem idee Wrońskiego bo ile lat można debili blokować by potem oni z obłudnym uśmiechem mówili do "ciemnego ludu" "przecież chcieliśmy". Jednak wiem, że "ciemny lud" tak szybko się nie uczy. Już jako społeczeństwo "zapomnieliśmy" numery z lat 2005-2007. 20-parolatkowie nie potrafią uwierzyć, jak im próbuje opowiadać co PiS wyczyniał. Nie wierzą. W głowie im się to nie mieści.

                                Ukryj odpowiedzi (2)

                                Odpowiedz

                                ml2403godzinę temu

                                Oceniono 11 razy9

                                @maaac
                                Popieram, bo ile razy można odwoływać się do rozumu i prostej arytmetyki, skoro ludzie i tak nie wierzą, że 2x2=4. Do tego jest jeszcze Kościół. On nigdy nie zrozumie, że jest ciężko i każe sobie sowicie zapłacić za poparcie. Przez 8 lat większość jednak rozumiała, że PO choć bardzo niedoskonała jednak gwarantuje ten poziom racjonalności i powolnego, ale stabilnego wzrostu. W tym czasie PiS uczył się propagandy, wychował sobie Hofmana, teraz Mastalerka, którzy z drwiącym uśmieszkiem potrafią przez godzinę prawić farmazony jak to jest źle. Może rzeczywiście nie ma innego wyjścia jak samemu się przygotować, kupić jakieś dolary na czarną godzinę i niech będzie co ma być.

                                Odpowiedz

                                maaac pół godziny temu

                                Oceniono 7 razy5

                                @ml2403
                                Będę robił co mogę i zgodne z prawem by "nie było co ma być". Jednak jak to się stanie. No cóż. Będę psychicznie przygotowany. No a wobec frajerów którzy PiSowi uwierzyli będę miał coś co Niemcy nazwali schadenfreude. Pytanie czy zmądrzeją i na jak długo?".
                      • ulisses-achaj Re: To nam szykuje PiS 20.08.15, 21:59
                        Z forum:

                        "

                        Baltazar Gąbka 28 minut temu

                        Oceniono 6 razy 2

                        ktoś śpiewał kiedyś : " dokąd płynie miasto moich snów......?" to ja teraz pytam dokąd płynie kraj moich snów? Jesteśmy chyba jedynym społeczeństwem na świecie, które na własne życzenie funduje sobie katastrofę.
                        Po wyborach w 2007r pomyślałem sobie, że mimo że mamy głupich polityków to przynajmniej społeczeństwo mamy rozsądne. Dziś nie wiem co myśleć o naszym społeczeństwie...".
          • hardy1 Re: To nam szykuje PiS 19.08.15, 13:40
            To jest, prawie "wypisz, wymaluj", autorytarna konstytucja marcowa z 1935 roku. Gdybym porównał szczegółowo, to chyba ta marcowa była jednak mniej dyktatorska. W PPK brakuje tylko artykułu, że "Prezydent RP jest odpowiedzialny przed Bogiem i historią"...

            Nie jestem zwolennikiem PO, mam poglądy lewicowo-centralne. Jednak kiedy zostaje mi wybór tylko między między kimś z PO a z PiS (jak w ostatnich drugich turach wyborów prezydenckich) wybieram bardziej umiarkowaną kandydaturę.

            A, jak już napisaliście, PO ustępuje pola atakom ze strony PiS-u. Do tego te właśnie "zegarki, urwy, ośmiorniczki..." i mamy to, co mamy - wielką groźbę zawładnięcia Polską przez oszołomską dyktaturę.
            • vidavil-125 Re: To nam szykuje PiS 19.08.15, 14:56
              Spokojnie, gdzieś się burzowo burzy ale bardziej na horyzoncie.
              Jedni wszystko by chcieli pozmieniać stare meble powyrzucać inni
              nie widzą potrzeby bo jest sprawdzone i dobrze.
              Kiepski ze mnie obywatel ( nie to co Ulisses) ja Konstytucji nie miałem w ręce
              i nie wiem co tam pisze.
              Ale jeśli Konstytucja przypomina starą kanapę? To jeśli nie da się jej całkiem na nową
              wymienić to przynajmniej nowe sprężyny w tej kanapie dać żeby stare nie piły w dupę.

              Lubię boks. Ach, gala boksu zawodowego, finał. Ale ile przed finałem zawodnicy nagadają
              na siebie to już ze słów tylko nokaut gotowy.
              • czuk1 Re: To nam szykuje PiS 19.08.15, 15:37
                Vidavil. Miejmy swoje zdanie. I chodźmy po ziemi.
                Możemy narzekać na naiwność wyborców którzy (jak widać) zamierzają zmienić sobie władzę. Z tej co leniwie, z opóźnieniem, bez wielkiej konsultacji ze społeczeństwem ale działającej (z sukcesami) w ramach demokratycznego państwa, na partię - nie sprawiedliwą, nie szanującą prawa, obiecującą gruszki na wierzbie, konserwatywną, socjalistyczną, znaną z stosowania zasady TK, bez wizji na zbudowanie nowoczesnej Polski. Ale niestety, za mała jest dziś grupa realnie myślących (widać to forach GW) i społeczeństwa widzącego w zmianie władzy zagrożenie praw obywateli i dla rozwoju nowoczesnej Polski.
                Czarno widzę lata najbliższe.
                Prezydent prowadzi już sprawną kampanię wyborczą na rzecz PiS. Podtrzymuje bądź tworzy pozytywne wizje rządów PiS. Podtrzymuje swoje obietnice. Szantażuje , uzależnia ich spełnienie od zmiany rządu. Dementuje, że będzie zmieniał politykę zagraniczną, że chce zmienić państwo na wyznaniowe (jednego wyznania). Tym samym szanse PO na wygranie wyborów maleją.
                • vidavil-125 Re: To nam szykuje PiS 19.08.15, 16:11
                  Ależ Czuk, chodzę po ziemi, zagłosuję na PO a nie na Pis.
                  Mając tak jasny program wyborczy bez pasji przyglądam się "wypadkom"
                  Więcej nie mogę, bo co ja mogę? Chodzić po sąsiadach i agitować to sąsiedzi
                  pomyślą że ze mną jest coś nie tak a może jest coś nie bo nie mam pasji
                  Twojej Czuk.
                  Ale gdyby doszło co do czego to obiecuję Czuk że wyniosę swoją kanapę
                  na wznoszone ewentualnie barykady
                  • czuk1 Re: To nam szykuje PiS 19.08.15, 18:15
                    Przeżyłem bardzo długie życie. Byłem ponad pół wieku urzędnikiem, chyba niezłym bo awansowano mnie (w drodze porozumienia stron ) . Też nie miałem pasji politycznych,
                    skutecznie odmawiałem przejścia do "aparatu " konkurującego/dublującego pracę urzędów
                    państwowych. I tak , po przejściu na emeryturę, stałem się "dla rozrywki" politykierem.
                    Grasuję z moimi poglądami na forach internetowych. Nikomu tym nie szkodzę.

                    PS. Na tym forum czytam opinie polityczne najwyższych lotów. Nawet nie polemizuję
                    ze specami , znawcami o wysokim IQ - nasyconymi wiedzą i świetnie sprzedającymi swoje poglądy , jak : WU, zorro, ulisses.
                    • vidavil-125 Re: To nam szykuje PiS 19.08.15, 19:07
                      Czytałeś Zorro, masz wysokie IQ
                      • czuk1 Re: To nam szykuje PiS 19.08.15, 19:35
                        Czytałeś vidavil-125 ? Zauważyłeś, że stary czuk , przez nieuwagę, pominął Ciebie i kilku innych, inne - forumowiczki/forumowiczów, w grupie o wielokrotnie wyższym IQ (o swojego). Przepraszam. Wpakowałem się w niezręczną sytuację.
                        Ciebie wyróżnia atrybut wysokiego IQ, przy młodym wieku. Wpisujesz się fajnie, zostałeś przyjęty tu przychylnie smile
                        • vidavil-125 Re: To nam szykuje PiS 19.08.15, 20:36
                          Ha ha ha Czuk z tym młodym moim wiekiem.
                          Przepraszasz Czuk , to opowiem Ci kawał.
                          Pan do pani: pani ma takie piękne małe oczka. Pani zamiast rozpłynąć w komplemencie obraziła się.
                          Pan ratuje sytuację, ależ nie! - pani ma wszystko duże i uszy i nos...
                          • czuk1 Re: To nam szykuje PiS 19.08.15, 21:17
                            smile
                            • ulisses-achaj Re: To nam szykuje PiS 19.08.15, 21:59
                              Celny post z forum. Do zaspawanych głów zwolenników PiS i tak nie dotrze, bo sa odporni na wiedzę wszelaka, ale nie z myślą o tych "yntelygentach" go zamieszczam smile :

                              "zadrykoza
                              Pisiorki to jest w ogóle jakis fenomen intelektualny.No bo popatrzmy, taki pisiorek kocha AK i nienawidzi komunistów. Przynajmniej tak mówi. Zaraz jednak uściśla, że kocha tylko tę część AK już nieżyjącą - bo ona na pewno głosowałaby na PIS, oraz tę AK która żyje i nie ośmieliła się PIS skrytykować. Bo już ta AK która PIS się wyrzekła to zdrajcy i współpracownicy ubeków ( na ich punkcie pisiorek ma niebywałą obsesję!) Taki Ścibor-Rylski czy Bartoszewski to zdaniem pisiorka jest ubek i kegebeowiec w jednym. Pisiorki się zarzekają nawet że podobno mają teczki tych ohydnych ubeków. A Bartoszewski to nawet najpierw był faszystą, a później komunistą. Faszystą, bo pisiorek mówi że z Auschwitz to się nie wychodziło i musiał tam Bartoszewski coś podpisać.
                              Komunistów też pisiorek nienawidzi strasznie. To znaczy tylko tych złych komunistów, bo byli i dobrzy. Na przykład taki Jasiński, pisowski minister skarbu z PZPR, który ekspiacji dokonał ostatniego dnia urzędowania rządu IV RP kiedy dług PC umorzył. Albo sędzia Kryże, co wsadzał Komorowskiego w czasach PRL, późniejszy wiceminister, to nie żaden komunista. Komunistami są to Komorowski I Michnik smile Przepraszam, Komoruski i Szechter!
                              Media pisiorków są z kolei niezależne i niezwisłe. Nie tak jak te obrzydliwe Wyborcze i Polityki To znaczy, są powiązane bezpośrednio ze spółką, którą poprzez inną spółkę należy do SKOK Holding, podobnie jak finansowane są kluby Lecha Kaczyńskiego, ale - powiadają pisiorki - media są te niepokorne i niezależne. I dlatego, zdaniem pisiorków, rzetelnie i obiektywnie opisują rzeczywistość polityczną, np afery w SKOK smile".

                              W punkt! wink smile
                              • hardy1 Re: To nam szykuje PiS 19.08.15, 22:46
                                Touche! smile

                                Tylko nie wiem, co na to by powiedzieli np. "Zośka" Zawadzki" czy "Rudy" Bytnar. I co z rotmistrzem Pileckim... czy on też jak profesor Bartoszewski?

                                ... bo że taki "Ogień" czy "Łupaszka" byliby w pierwszych szeregach bojowników PiS, w to nie wątpię. Oni byli prawdziwymi Polakami. Wystarczy popytać starszych ludzi na Podhalu, Podlasiu czy w Borach Tucholskich, w jaki sposób "walczyli o prawdziwą Polskę"... tongue_out Czasy się zmieniły, mentalność wśród pretorian PiS-u pozostała... wystarczy wymienić wzorzec cnót i moralności, niejakiego Antosia z Macierewiczów...
                      • 1zorro-bis Re: To nam szykuje PiS 20.08.15, 07:40
                        Ty sie Kicho o moje IQ nie martw. O nie martwia sie prokuratorzy.big_grin
                        vidavil-125 napisał:

                        > Czytałeś Zorro, masz wysokie IQ
    • wscieklyuklad Re: To nam szykuje PiS 21.08.15, 18:13
      Pierwsze konsultacje odnośnie referendum już w toku:

      https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/hphotos-xtp1/v/t1.0-9/s526x395/11889706_1479420372380985_1298543724594195406_n.jpg?oh=b8363c7ca39717ff878ebaddeff73e19&oe=56707262
      • wscieklyuklad Re: To nam szykuje PiS 21.08.15, 18:18
        Jednak niech żywi nie tracą nadziei, gdyż historia uczy w jakim kierunku ewoluuje światła myśl:

        https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/hphotos-xpf1/v/t1.0-9/p480x480/11891155_10153422706210255_6837844974620256719_n.jpg?oh=97a77912bb212378432613b677dc5d26&oe=563FFF5A
        • ulisses-achaj Re: To nam szykuje PiS 22.08.15, 11:40
          Doktor prawa Andrzej Duda zapomniał, co mówi przepis o referendum? Gdzie kalkulacja finansowa? Senat będzie musiał odrzucić jego "pytania". I o to chodziło. A ciemny lud pisowski jak zwykle to kupi.. smile

          "Art. 118. 1. Inicjatywa ustawodawcza przysługuje posłom, Senatowi,
          Prezydentowi Rzeczypospolitej i Radzie Ministrów.
          2. Inicjatywa ustawodawcza przysługuje również grupie co najmniej 100 000
          obywateli mających prawo wybierania do Sejmu. Tryb postępowania w tej sprawie
          określa ustawa.
          3. Wnioskodawcy, przedkładając Sejmowi projekt ustawy, przedstawiają skutki
          finansowe jej wykonania
          ".
          • ulisses-achaj Re: To nam szykuje PiS 22.08.15, 11:47
            Czego trzeba, żeby dotarlo to do "inteligentnych inaczej"???

            "Bez zakazu dyskryminacji, wolności prasy, równego dostępu do służby zdrowia. Za to z prowokacją policyjną podniesioną do rangi wartości konstytucyjnej.
            Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu prenumeraty cyfrowej
            Marek Borowski ("PiS chce demokratury", "Wyborcza" z 18 sierpnia) opisał część polityczną projektu konstytucji PiS-u z 2010 roku. Nie mniej interesująca jest część dotycząca praw i wolności człowieka.

            Jednostka przestaje być wartością samą w sobie. Zamiast dzisiejszego zapisu, że "RP zapewnia wolności i prawa człowieka i obywatela", mówi się o zapewnieniu "rozwoju osoby we wspólnocie narodowej". Władza dostaje nieograniczoną możliwość ograniczania wolności i praw. Dziś katalog powodów, dla których można je ograniczyć, jest zamknięty: dla ochrony "bezpieczeństwa lub porządku publicznego bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej albo wolności i praw innych osób". PiS proponuje katalog otwarty.

            Z konstytucji znika zakaz dyskryminacji, pozostaje jedynie równość wobec prawa.

            Gwarantuje się za to prawo do życia: "od poczęcia do naturalnej śmierci". Czy lekarz będzie mógł leczyć, jeśli "naturalną" konsekwencją konkretnej choroby będzie śmierć? Czy będzie mógł leczyć ludzi starych?

            Osobę, która "ze względu na zaburzenia psychiczne stwarza zagrożenie dla życia, zdrowia lub nietykalności cielesnej innych osób", można poddać "zabiegom medycznym zmniejszającym to zagrożenie". A więc nie tylko podawać siłą zmulające leki, ale też stosować lobotomię czy kastrację. A więc działanie na szkodę zdrowia pacjenta, i to wbrew jego woli.

            Znika prawo do azylu i statusu uchodźcy. Dziś są prawem konstytucyjnym. Według konstytucji PiS-u te prawa jedynie "mogą" - zatem nie muszą - "wynikać z ustawy". Unia może więc sobie uchwalać kwoty uchodźców na poszczególne państwa. My powiemy, że nasza konstytucja tego nie przewiduje, a ona jest ponad unijnym prawem.

            Rodzina zyskuje "własne, niezbywalne prawa" - choć nie wiadomo jakie. Znika podmiotowość dziecka. Staje się ono własnością rodziców, którzy już nie muszą, jak dziś, uwzględniać stopnia jego dojrzałości, pytając o zdanie w sprawach sumienia i wyznania.

            Zabezpieczeniem przed pomysłami legalizacji związków partnerskich jest zapis: "władze publiczne nie regulują spraw par niemałżeńskich ani nie prowadzą ich ewidencji".

            Znika wolność prasy. I równy dostęp do publicznej służby zdrowia, niezależnie od sytuacji materialnej. Za to konstytucyjnym prawem staje się lustracja. I będzie można wyrugować z funkcji publicznych byłych członków PZPR i ludzi związanych z "aparatem przymusu" PRL-u.

            Znika pojęcie sprawiedliwości społecznej, zastępuje ją "solidarność".

            Najważniejszym zadaniem władz publicznych staje się "ochrona obywateli przed zamachami na ich życie, zdrowie, wolność i mienie". A także "bezwzględne zwalczanie lekceważenia prawa i nadużywania władzy". Tak więc prowokacje w stylu "afery gruntowej" i prewencyjne testowanie odporności funkcjonariuszy i urzędników na niemoralne propozycje zyskują umocowanie w konstytucji. Do tego przestępstwa urzędnicze zrównuje się ze zbrodniami wojennymi i komunistycznymi: nie podlegają przedawnieniu.

            Preambuła konstytucji zaczyna się od słów: "W imię Boga wszechmogącego", i nie przewiduje już miejsca dla "osób niepodzielających tej wiary". Odwołuje się wyłącznie do "tysiącletnich dziejów związanych z chrześcijaństwem", więc przez ten pryzmat trzeba interpretować zasadę, że wyznania są "równouprawnione". Z przepisu dotyczącego nauczania religii w szkołach znika zastrzeżenie, że nie może to naruszać wolności sumienia i wyznania innych osób. A z przepisu gwarantującego wolność sumienia i wyznania znika zakaz przymuszania do udziału w praktykach religijnych. Skończą się więc dywagacje kapryszących ateistów i innowierców, że ich dzieci przymusowo zabierane są przez szkoły na rekolekcje, a żołnierze na rozkaz uczestniczą w mszach będących oprawą uroczystości państwowych".
            CDN
            • ulisses-achaj Re: To nam szykuje PiS 22.08.15, 11:47
              "Nie ma też zakazu przymuszania do ujawniania własnych przekonań. A więc na szkolnym świadectwie czy w dowodzie osobistym może się pojawić rubryka "wyznanie".

              Znikną debaty, czy w Sejmie, urzędzie, na posterunku policji, a może i w sądach, może wisieć krzyż, bo "obywatele mają prawo do ochrony obecności symboli (...) religijnych istniejących w sferze publicznej zgodnie z miejscowymi zwyczajami". Ponieważ preambuła konstytucji sławi tysiącletnie chrześcijańskie dzieje Polski, nie ma wątpliwości, że ich obecność to tradycja.

              Na deser: sędziowie tracą gwarancję nieusuwalności, a sądy - niezależności. Za to sędziowie i prokuratorzy będą mogli też zasiadać w parlamencie i należeć do partii politycznej (znika zakaz). Podobnie z rzecznikiem praw obywatelskich, który przestaje być niezależny i traci immunitet i przymiot nieodwoływalności.

              Obywatelu, śpij spokojnie. PiS czuwa".
              • ulisses-achaj Re: To nam szykuje PiS 24.08.15, 12:34
                Kojarzy mi się to nieodparcie z południem Włoch:

                natemat.pl/119717,prywatna-republika-jaroslawa-kaczynskiego-firma-srebrna-ktora-chce-zbudowac-wiezowiec-to-finansowe-zaplecze-pis
                • 1zorro-bis Re: To nam szykuje PiS 24.08.15, 12:40
                  PISCOSA NOSTRA.....big_grin
                • sza.aliczek Re: To nam szykuje PiS 24.08.15, 12:58
                  Dubieniecki to jak wisienka na torcie : D
                  .
                  • sza.aliczek Re: To nam szykuje PiS 24.08.15, 13:03


                    cromio 2 godziny temu

                    Oceniono 20 razy 16

                    PiS ma rację, niestety. Polska to kraj teoretyczny. Oto parę wybranych dowodów:
                    1. Prezydent Kaczyński, inteligent z Żoliborza, odzywa się do wyborców per: "ta małpa w czerwonym" lub "spieprzaj dziadu",
                    2. córka prezydenta Kaczyńskiego po śmierci rodziców, mimo ogromnych dochodów, nie gardzi ogromnym odszkodowaniem, o jakim nikt w Polsce wcześniej nie słyszał,
                    3. b. premier i szef opozycji Kaczyński z publicznych pieniędzy utrzymuje swoją ochronę osobistą za 3 mln zł rocznie,
                    4. córka prezydenta Kaczyńskiego i bratanica premiera Kaczyńskiego - wzorów i piewców katolicyzmu - bierze drugi już rozwód; w pierwszym małżeństwie dziecko nie było męża lecz kochanka
                    5. drugi zięć prezydenta Kaczyńskiego okazuje się być gangsterem żerującym na Państwie,
                    6. prezydent Duda naciąga Państwo - kancelarię Sejmu - na lewe wydatki, przy okazji poświadczając własnym podpisem nieprawdę.
                    I co, czyż Polska rzeczywiście nie jest państwem teoretycznym?
                    • 1zorro-bis Re: To nam szykuje PiS 24.08.15, 13:20
                      moze nie teoretycznym ale jeszcze niedojzalym.....smirk
                    • ulisses-achaj Re: To nam szykuje PiS 24.08.15, 13:41
                      Ludzie, którzy chcą być ślepi na to wszystko, są wyznawcami sekty frustratów. O ich poziomie intelektualnym nie będę mówił, bo po co się powtarzać? smile
                      • 1zorro-bis Re: To nam szykuje PiS 24.08.15, 15:05
                        prezydent Duda czy cwaniaczek Duda?
                        Wychodzi na to ze to drugie....smirk
                        wyborcza.pl/1,75478,18620541,niejasne-rozliczenia-podrozy-andrzeja-dudy.html
                        • hardy1 Re: To nam szykuje PiS 24.08.15, 20:04
                          to dwaj ministrowie w Kancelarii prezydenta Lecha Kaczyńskiego (za jego kadencji)- niejaki Andrzej Duda i niejaki Kownacki, załatwiali w ekspresowym tempie ułaskawienie wspólnika zięcia Lecha Kaczyńskiego, Dubienieckiego, który to wspólnik został skazany za machlojki publicznych pieniędzy (z PFRON). Mimo negatywnej opinii prokuratora, wspólnik został przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego ułaskawiony...
                          Dziwnym trafem, zaginęła większość dokumentów dotycząca tego ułaskawienia...
                          • ulisses-achaj Re: To nam szykuje PiS 24.08.15, 20:29
                            No proszę, znowu PFRON. Ale to oczywiście tylko "zbieg okoliczności". Taki przypadkowy "Tercet Egzotyczny" w składzie: złodziej i oszust Dubieniecki (przypadkowo zięć prezydenta), Kownacki i DUDA - ten wzorzec cnót wszelakich - "niezłomny" i porównywany przez szczujnię (prasa dla idiotów, której patronami są Sakowicz i Ziemkiewicz et consortes - "niepokorni" zeszmaceni) do ideału AK-owca. Bagienko zaczyna wydzielać nieprzyjemną woń... smile Ale jako że pisowscy słusznie mają swój elektorat za kompletnych ciemniaków i idiotów, na pewno wszystko im wytłumaczą.. Bo "po co babcie denerwować, niech sie babcia cieszy" ... smile
                            • sorel.lina Re: To nam szykuje PiS 25.08.15, 09:03
                              ulisses-achaj napisał:

                              > Bagienko zaczyna wydzielać nieprzyjemną woń... smile Ale jako że pisowscy słusznie
                              > mają swój elektorat za kompletnych ciemniaków i idiotów
                              , na pewno wszystko im
                              > wytłumaczą...


                              No i tłumaczą.

                              Dwa oblicza PiS-prawdy.

                              https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/hphotos-xtf1/v/t1.0-9/16489_978169982229301_435958149029424409_n.jpg?oh=97118ff2fc3a8ecd6f3d1c6d98eaecac&oe=567CA63C
                  • 1zorro-bis Re: To nam szykuje PiS 24.08.15, 13:18
                    ale juz zgnila...smirk
                    sza.aliczek napisała:

                    > Dubieniecki to jak wisienka na torcie : D
                    > .
                    • sza.aliczek prawdomówność pis: 24.08.15, 17:24
                      przed chwileczką szanowna pani Szydło wycedziła: w 2006r. kiedy jak teraz była katastrofalna susza, PIS! nie czekało z pomocą pokrzywdzonym rolnikom, tylko natychmiast wypłaciło im konkretne pieniądze: 600 milionów złotych.... No, zabrzmiało... niemal jak trąby archanielskie obwołujące niesprawiedliwość społeczną...!!!
                      A po chwili skromnym głosem pani premier Kopacz poprosiła dziennikarzy, by na wszelki wypadek sprawdzili, ale z tego co zostało odnotowane, to pisowski rząd w 2006r. zbierał informacje o potrzebie dotowania do któregoś tam października, a wypłacać pieniądze zaczął około grudnia.
                      -------
                      • 1zorro-bis Re: prawdomówność pis: 24.08.15, 17:25
                        normalka.smirk
                        • sza.aliczek Re: prawdomówność pis: 24.08.15, 17:35
                          albo wychodzi przed kamery jakaś paniusia i w odpowiedzi na zapytania co do "wyjeżdżonych w ramach pracy parlamentarnie" tras do Poznania i z powrotem, odpowiada:
                          - nie pierwszy raz zauważam, ze Newsweek traktuje Pana Prezydenta bez należytego szacunku!
                          Kurcze, nie taka młoda babeczka, a jeszcze nie nauczyła się, ze na szacunek to trzeba sobie zasłużyć...
                          • wscieklyuklad Re: prawdomówność pis: 24.08.15, 18:32
                            A ja uwielbiam Inkarnowanego Chrystusa!
                            I wypraszam sobie ataki na niego.
                            Po prostu w tych dniach, kiedy kradł publiczne pieniądze, nikt nie chciał się z nim spotkać, więc udawał się na wykłady do Nowego Tomyśla, żeby odreagować stres.
                            • wscieklyuklad Po głębszym 24.08.15, 18:44
                              nie, nie kieliszku, choć po takiej wiadomości trzeba się chyba upić.
                              Muezin kłamczuszkiem.
                              Muezin przeputał mój podatek, na który musiałem tak harować!

                              Podjęliśmy z Sorell postanowienie.
                              W trakcie pobytów zagranicznych nie gadamy po polsku, bo chyba byśmy się ze wstydu spalili.
                              Ja wybieram suahili.
                              Sorell pozostawiam wolny wybór.
                              Co za obciach.
                              A matkakogucik nic - woda w usta.
                              A ziemkiewicz tym razem nie w punkt.
                              Matko boska i co teraz będzie?
                              • wscieklyuklad Re: Po głębszym 24.08.15, 18:50
                                Pora na podsumowanie wartości promowanych przez Prezydenta RP Wojtka Polaka.

                                https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/hphotos-xtf1/v/t1.0-9/p240x240/11873542_10152969960251573_7526621472792093389_n.jpg?oh=e66a229de4036f0f50cf7661b05fe174&oe=567F8B4D
                                • wscieklyuklad Re: Po głębszym 24.08.15, 18:56
                                  Sorell stwierdziła, że gdybym to ja tak oszukał Szanownego Podatnika, yo nie puściłaby mi tego płazem (ani gadem ani ssakiem)
                                  A cóż biedna małżonka kłamczuszka teraz uczyni?
                                  • ulisses-achaj Re: Po głębszym 24.08.15, 19:01
                                    Nader ciekawe, a nikt nie zwrócił na to uwagi, jest suma jaka Duda zarobił na "wykładach". człowiek z tytułem doktora, bez ŻADNEGO dorobku naukowego "kosił" tam ponad 20 tys miesięcznie. ZA CO? Ile zarabiają jego akademiccy odpowiednicy? Skoro ja to wiem, wiedzą także i inni. Czekam na porównanie zarobków posła Dudy ze średnią zarobków podobnych wykładowców.
                                    • 1zorro-bis Re: Po głębszym 24.08.15, 19:03
                                      no jak to??! 20.000 zlotych dla geniusia-cudotworcy to i tak za malo!big_grin
                                    • sza.aliczek Przecież poseł nie może 25.08.15, 09:18
                                      pracować zawodowo.
                                      Zgodnie z którym paragrafem Duda miał zajęcia dydaktyczne na prywatnej uczelni?????
                                      Szacunek do Dudy? Żart !!! : D
                                      • hardy1 Re: Przecież poseł nie może 27.08.15, 09:56
                                        Szaliczko, poseł może pracować zawodowo, ale wtedy nie pobiera uposażenia poselskiego (art.25 ustawy o wykonywaniu mandatu posła). Musi wybrać:
                                        - dalej pracuje + posłuje bez uposażenia poselskiego, albo:
                                        - pobiera uposażenie poselskie, a w miejscu dotychczasowej pracy bierze bezpłatny urlop.

                                        Co "najlepsze" - obecny prezydent Duda w czasie bycia posłem wziął urlop bezpłatny z UJ (miejsce pracy), pobierał uposażenie poselskie, a jednocześnie (jak się wydało) pracował w tej prywatnej uczelni w Nowym Tomyślu.

                                        Jak to się nazywa?
                                        • 1zorro-bis Re: Przecież poseł nie może 27.08.15, 10:27
                                          no prosze! To mamy prezydenta-biznesmena!big_grinbig_grinbig_grin
                                          hardy1 napisał:

                                          > Szaliczko, poseł może pracować zawodowo, ale wtedy nie pobiera uposażenia pose
                                          > lskiego (art.25 ustawy o wykonywaniu mandatu posła). Musi wybrać:
                                          > - dalej pracuje + posłuje bez uposażenia poselskiego, albo:
                                          > - pobiera uposażenie poselskie, a w miejscu dotychczasowej pracy bierze bezpłat
                                          > ny urlop.
                                          >
                                          > Co "najlepsze" - obecny prezydent Duda w czasie bycia posłem wziął urlop bezpła
                                          > tny z UJ (miejsce pracy), pobierał uposażenie poselskie, a jednocześnie (jak s
                                          > ię wydało) pracował w tej prywatnej uczelni w Nowym Tomyślu.
                                          >
                                          > Jak to się nazywa?
                                          • hardy1 Re: Przecież poseł nie może 27.08.15, 10:33
                                            Mówisz, Zorro, że to biznesmen?
                                            Coś w tym jest. Jak ukradniesz za 100 złotych, to jesteś zwykłym złodziejem. Jak ukradniesz milion, toś już biznesmen pełną gębą...
                                            • ulisses-achaj Re: Przecież poseł nie może 27.08.15, 16:50
                                              Duda poszedł w ślady LK i prowadzi "własną politykę zagraniczną". Bez uzgodnienia z rządem. Łamie zatem Konstytucję, ale co tam, ważniejsze od strat dyplomatycznych są "mocarstwowe podrygi", które ciemny pisowski lud połknie razem z haczykiem, spławikiem i żyłką. To jedyny prezydent, który w ciągu 20 dni urzędowania zdążył już skompromitować się bardziej, niż ktokolwiek przed nim przez cała kadencję. Nikomu z prezydentów w tak krótkim czasie nie zarzucano dotąd oszustwa, poświadczenia nieprawdy, składania obietnic bez pokrycia, polityki partyjnej, kontestowania prac rządu, prowadzenia własnej polityki zagranicznej, nadmiernej uległości wobec KK, osobistego braku klasy, bycia wydmuszką, działania na szkodę RP, uczestnictwa w wyłudzeniach pieniędzy (SKOK) i uzyskiwaniu ułaskawień, pazerności , nieetycznego postępowania etc. Żadnego też nie nazywano "darem Bożym", "czterdzieści i cztery", "niezłomnym" etc a matka ani żaden krewny/krewna nie pisała/li na ich cześć grafomańskich, schizofrenicznych wierszydeł. To właśnie jest PiS. Dno i pięć metrów mułu. smile

                                              "Kreml: Rozszerzenie formatu normandzkiego nie jest rozważane

                                              Słowa Dudy zelektryzowały światowych przywódców, którzy skomentowali je podczas rozmów w Berlinie:

                                              Petro Poroszenko: Mamy format miński i format normandzki; w ich ramach możemy dyskutować o wszystkim. Jesteśmy przekonani, że proces miński jest instrumentem absolutnie uniwersalnym

                                              Angela Merkel: Mamy wdrażać Mińsk, a nie go kwestionować

                                              Francois Hollande: Dla realizacji porozumień będą niezbędne kolejne spotkania, w tym i w formacie normandzkim.

                                              Teraz w gronie krytyków koncepcji polskiego prezydenta znalazła się także Rosja. - Ten temat nie był z nikim omawiany. W ogóle o tym nie słyszałem - mówił doradca Władimira Putina ds. polityki zagranicznej Jurij Uszakow. - Rozszerzenie formatu normandzkiego nie jest rozważane - dodał. Jego słowa cytuje agencja RIA-Nowosti"
                                              • hardy1 Re: Przecież poseł nie może 27.08.15, 17:06
                                                ... a czekają nas posiedzenia Rady Europejskiej...
                                                Pamiętacie "walkę o dodatkowe, drugie krzesło", jakie stoczył Lech Kaczyński jako prezydent? Aby usiąść obok premiera Tuska? Kiedy kazał wynająć samolot i przyleciał nieproszony, mimo że każdy kraj UE ma jedno miejsce w posiedzeniach tego najwyższego organu UE?
                                                • 1zorro-bis Re: Przecież poseł nie może 27.08.15, 17:13
                                                  cyrk bedzie murowany.big_grin
                                                • ulisses-achaj Re: Przecież poseł nie może 27.08.15, 17:17
                                                  Pewnie że pamiętamy. Realne niebezpieczeństwo jest jednak takie, że PiS weźmie cała władze, a wtedy mieć będziemy Rzeczpospolitą Kaczyńską z dewizą : TKM. Jeśli do tego dojdzie, skutki będą tragiczne.
                                                  • 1zorro-bis Re: Przecież poseł nie może 27.08.15, 18:23
                                                    lepiej o tym nie myslec....
                                                    ulisses-achaj napisał:

                                                    > Pewnie że pamiętamy. Realne niebezpieczeństwo jest jednak takie, że PiS weźmie
                                                    > cała władze, a wtedy mieć będziemy Rzeczpospolitą Kaczyńską z dewizą : TKM. Jeś
                                                    > li do tego dojdzie, skutki będą tragiczne.
                                                  • ulisses-achaj Re: Przecież poseł nie może 28.08.15, 02:36
                                                    Dla przypomnienia. Z forum:
                                                    "

                                                    maxthebrindle 5 godzin temu

                                                    Oceniono 9 razy 9

                                                    Ciekawie, aż kolorowo. Jarek Kaczynski - niezłomny opozycjonista, mózg podziemia, którego nie chciala bezpieka internować, tylko pogadali i puscili będąc pod takim wrażeniem jego niezłomnosci, że aż zapomnieli mu dac lojalkę do podpisania i musieli - jako jedynemu w calej czolówce Solidarnosci - ją sfałszować.
                                                    Potem przyszedl Okrągły Stół, przy ktorym, jak wiadomo, narodzil się Układ. Układ, czyli sitwa powiązań w interesach między wierchuszką komuny i zdrajcami z wierchuszki Solidarności. Kaczynski Jarosław ten układ tropi tak zawzięcie, że aż zapomniał się ożenić. Zapomniał też, że był głównym negocjatorem skladu komunistyczno-solidarnościowego rządu, czyli samego jądra układu.
                                                    Potem bylo zawłaszczanie panstwa przez Układ zawarty przy Okrągłym stole. Rózne dziwne partie i ugrupowania zakladały dzwine spółki i pasły się na gnijącym majątku pogrążonego w bałaganie panstwa. Wszystkie takie działania to byl czysty Układ, za wyjątkiem powiazanej z PC społką Telegraf i całej masy jej społek-córek, matek oraz cioć, ktore weszly w posiadanie majątku wartego miniony wprawdzie za darmo, ale - oczywiście - wyjatkowo uczciwie.
                                                    Potem była walka o władzę - w celu zniszcznia Układu i poprawy bytu Polaków, ma się rozumiec. Były obietnice (jeśli brat prezydentem, to ja nigdy nie będę premierem), było zrozumienie spraw zwykłych ludzi (spieprzaj dziadu!), bylo bezinteresowne oddanie sprawie Polski (panie prezesie, melduje wykonanie zadania!). Było kilkanascie miesięcy u wałdzy, naznaczone śmiercią Blidy, po której 'samobójstwie' nie udało się znaleźć śladów prochu na ubraniu 'powstrzymujacych' ja funkcjonariuszy, za to udało się znaleźć wiele faktów świadczących o fachowym zacieraniu sladów (wymienianie się komorkami, zmiana ubrań, wyczyszczenie pistoletu itp). Naznaczone pozakonstytucyjnymi działaniami slużb, aresztami wydobywczymi, prowokacjami policyjnymi, nocnymi zebraniami u premiera, ktory domagał się aresztowań wrogów. Były niejasne układy w Kancelarii Prezydenta, gdzie zięć - prawnik załatwiał ułaskawienie przez oszusta - ministra dla swojego kumpla - biznesmena. Dokumenty zaginęły...
                                                    Był wreszcie tragiczny lot - najpierw do Gruzjii, po którym Lech Kaczyński chciał karać pilota za przestrzeganie procedur, i drugi, do Smolenska, podczas którego pilot bał się przestrzegać procedury, gdy jego przełożony, pupilek Kaczyńskiego stał mu z plecami. Zginęła prawie setka ludzi...
                                                    Potem było osiem lat w opozycji, pełnej kłamstw, pomówien, bezpardonowych ataków, obrazania prezydenta Komorowskiego i wszystkich, którzy myślą inaczej. Było spuszczenie ze smyczy Pawlowskiej, Macierewicza i bredzących dziennikarzy, było pieszczenie faszystów palacych dzieła sztuki i bijących ludzi. Byla tajemnicza śmierć Leppera, ktory wiedział o Kaczynskim dużo.
                                                    A dziś? A dziś oszust z jego najblizszego otoczenia, przylapany na kłamstwach w pierwszych dniach urzędowania jest prezydentem, a sam Kaczyński szykuje się do przejecia władzy... Nie wiem, czy tym razem pozwoli ja sobie odebrac demokratycznie...
                                                    Sami tego chcieliście...

                                                    Odpowiedz"
                                                  • 1zorro-bis Re: Przecież poseł nie może 28.08.15, 07:11
                                                    a teraz mamy kolejna farse z prezydencikiem Jarka,,...big_grin
                                                    wyborcza.pl/1,75478,18641435,cicha-wojna-prezydent-duda-premier-kopacz-w-rocznice-sierpnia-80.html
                                                  • ulisses-achaj Re: Przecież poseł nie może 28.08.15, 12:08
                                                    Posiedzenie Politbiura zer, Kaczyński niczym Stalin, albo capo di tutti capi. Niedobrze się robi. Przeczytajcie:

                                                    wyborcza.pl/1,75478,18642044,listy-wyborcze-pis-bez-kurskiego-i-mastalerka-prezes-zaskoczyl.html#BoxGWImg
                                                  • hardy1 Re: Przecież poseł nie może 28.08.15, 12:49
                                                    Oto wódz nasz, PiS Jar Kacz. Wodzu prowadź!
                                            • 1zorro-bis Re: Przecież poseł nie może 27.08.15, 17:02
                                              no wlasnie! Mowie - biznesmen pelnom gembom....big_grinbig_grinbig_grin
                                              hardy1 napisał:

                                              > Mówisz, Zorro, że to biznesmen?
                                              > Coś w tym jest. Jak ukradniesz za 100 złotych, to jesteś zwykłym złodziejem. Ja
                                              > k ukradniesz milion, toś już biznesmen pełną gębą...
                                  • wscieklyuklad Re: Po głębszym 24.08.15, 19:02
                                    To straszliwe oszustwo Rodaków przypomina następującą scenkę:

                                    https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/hphotos-xfp1/v/t1.0-9/s480x480/11921623_398541433674371_404334385479202556_n.jpg?oh=45a3b787d5eb95a3cd4945f332091c12&oe=5675704B

                                    Kot to Naród.
                                    Myszka to mierny trzęsiłapka.
                                    • ulisses-achaj Re: Po głębszym 24.08.15, 19:07
                                      PS . To podobno kwota za jakieś dwa lata, czyli poseł Duda zarabiał "marne 10 tys miesięcznie z hakiem. Czyli ponad 3 tys. dolarów. Pensja na stanowisku "assistant professor" na amerykańskim uniwersytecie notrowanym w pierwszej 20 najlepszych uczelni na świecie to ok 3000 dolarów, ale miesięcznie. Ponawiam pytanie: ZA CO płacono Dudzie? Ile kosztował jeden wykład "geniusza"?
                                      • ulisses-achaj Re: Po głębszym 24.08.15, 19:10
                                        PSPS Miesięcznie w przypadku USA oznacza że wykładowca prowadzi wykłady i zajęcia ze studentami, sprawdza ich prace czyli tzw. "papers" przez pięć dni w tygodniu razy cztery. Chętnie dowiem sie, jak to wyglądało w przypadku posla Dudy.
                                        • ulisses-achaj Re: Po głębszym 24.08.15, 19:12
                                          I jeszcze jedno: na którym miejscu w światowym rankingu uczelni plasuje się alma mater z Nowego Tomyśła????
                                          • hardy1 Re: Po głębszym 24.08.15, 20:09
                                            Trzeba liczyć od końca. Szybciej do policzenia.

                                            Ale, ale... obawiam się, że nie znajdziesz tej hmm... uczelni w rankingu.
                                            • 1zorro-bis Re: Po głębszym 25.08.15, 07:16
                                              i jak sie PISiory do wladzy dorwa to z nimi rowniez cala ta grupa "prawych i sprawiedliwych".....

                                              wyborcza.pl/1,75478,18623416,interes-na-niepelnosprawnych-jak-marcin-d-wyludzal-pieniadze.html
                              • wscieklyuklad Re: Po głębszym 24.08.15, 18:59
                                No łyknąłem pięć Afobamów a 0.5 tabl. ale nie mogę się za nic uspokoić.

                                No bo jak czytam takie komentarze, to nic tylko do Lisiej jamy się schronić!

                                opinie.newsweek.pl/andrzej-duda-prezydent-z-misia-,artykuly,369214,1.html
                                • 1zorro-bis Re: Po głębszym 24.08.15, 19:02
                                  11.000 zlotych to jest 2.500 Euro - niby gowniane pieniadze ale.......Prezydent Wulf za mniejsze podal sie do dymisji.
                                  No, i mial jeszc zone ktora wczesniej podobno udzielala sie w....."horyzontalnym rzemisle"....big_grinbig_grinbig_grin
                          • 1zorro-bis Re: prawdomówność pis: 24.08.15, 18:58
                            a Dudzisko na szacunek dopiero od kilkunastu dni zaczal pracowac i juz w swoje gowno wdepnal.....smirk
                            • wscieklyuklad Re: prawdomówność pis: 24.08.15, 19:08
                              Gosiewski i "madrytczanie" przynajmniej zwrócili kasiorę, którą ukradli. Trzęsiłapka z pewnością znajdzie "świadków" poselskich spotkań w okręgu, z którym nie miął nic wspólnego - jego biuro poselskie było w Krakowie, a nie Poznaniu a tym bardziej nie w Nowym Tomyślu.
                              Prokuratura powinna nakazać udostępnienie przez rektora tej szkółki harmonogramu zajęć.
                              • wscieklyuklad Re: prawdomówność pis: 24.08.15, 19:16
                                https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/hphotos-xfp1/v/t1.0-9/s480x480/11889614_908182099265327_6813007387658849676_n.png?oh=cd1105fa4eb10602d0033584635613b7&oe=56707ECE

                                Właściwe zjawisko na właściwym miejscu.
                                Najlepiej jak założy firmę porządkową.
                                • wscieklyuklad Re: prawdomówność pis: 24.08.15, 19:18
                                  No ja nie wiem, jak ci, którzy głosowali na takiego cwaniaczka mogą sobie teraz bez obrzydzenia spojrzeć w oczy w lustrze.
                                  • wscieklyuklad Re: prawdomówność pis: 24.08.15, 19:19
                                    Zazdroszczę prokuratorom, którzy dostali tę sprawę do zbadania.
                                    Oczywiście znamion przestępstwa nie będzie co pozwoli im odbić sie prosto do krajowej apelacyjnej.
                                    • wscieklyuklad Re: prawdomówność pis: 24.08.15, 19:23
                                      Póki matkakogucik i ziemkiewicz nie trafią w punkt - eseik.

                                      "
                                      Kleofas Wieniawa

                                      Duda złapany przez Newsweek na uczynku skrobania swojej małości

                                      Andrzej Duda szczególnie nie wyróżniał się jako poseł i europoseł. Nie wyróżniał się intelektem, pracą, jako postać w partii – szaraczek, więc nikogo nie obchodziły jego chałtury na podrzędnych uczelniach i „kilometrówki”.


                                      Rżnął państwo, a na szemranych uczelniach (jak pod Poznaniem) robił za autorytet. Kopa dostawali ci, którzy byli na świeczniku. Sławomir Nowak za zegarek, Adam Hofman za kilometrówki i lumbago na głównym placu w Madrycie.

                                      Ich i podobnych dopadała łapa medialna i wymuszała na prezesach relegowanie z partii i polityki.

                                      A takie szaraczki, jak Duda, skrobały sobie rzępkę, marchewkę. Oczywiście w pozycji słupka słuchami wodził, czy widać go, bądź słychać – i kicał od jednej chałtury do drugiej partaniny.

                                      Bo taką synekurą jest ta uczelnia, która kształci dwa razy szybciej trudne zawody niż renomowane uniwersytety, w Poznaniu bannery wiszą na płotach (psycholgię skończysz dwa, albo trzy lata).

                                      Dudzie chałturzenie uchodziło na sucho, bo był szarakiem. Takim pozostał do dzisiaj, bo z szarości nie wychodzi się za dotknięciem pałeczki prezesa. Duda na zawsze pozostanie Dudą, dlatego jako prezydent musi zapewniać o swojej niezłomności i innych przymiotach, które przypisują sobie ludzie z kompleksami.

                                      I te partaniny, „kilometrówki”, którymi rżnął budżet, nie wyszłyby na wierzch, gdyby szarak/królik nie został prezydentem RP. Fuszerki będą wypływać z życiorysu przeciętniaka coraz większą strugą. Duda przypomina mi bohatera Milana Kundera „Życie jest gdzie indziej”, który niezasłużenie został poetą, ma o sobie mniemanie „niezłomnego”, zbudowana jego szarość została przez toksyczną miłość matki.

                                      Duda toczka w toczkę pasuje do bohatera narracji wybitnego pisarza czeskiego. Też jest pigmalionem i serwuje nam oniryczną, wykoślawioną rzeczywistość (politykę).

                                      Tylko przez dwa tygodnie Duda fundnął nam cynizm z referendum, jako niezłomność. Podróże po Polsce w partyjnym interesie i cofkę do tradycji kleru, który wszędzie jest traktowany jako klasa próżniacza relegowana z twardej rzeczywistości. Duda wystruga nam politykę wewnętrzną i zewnętrzną, jak Pinokio swemu twórcy Gepetto.

                                      W „Newsweeku” nie wydrukowano materiału dlatego, aby dopaść Dudę, tylko ten szarak sam wystawiał kiedyś swój kuper małości na strzał. Wówczas, a dzisiaj, gdy podejmuje decyzję o drugim referendum. Duda wystawi się na strzał w Estonii, w Berlinie, w Nowym Yorku, bo Duda taki jest – szary, bez kompetencji, król obciachu."
                                      • ulisses-achaj Re: prawdomówność pis: 24.08.15, 19:26
                                        Jaki jest Duda widział każdy, kto miał odrobinę rozumu i przyzwoitości.
                                        • ulisses-achaj Re: prawdomówność pis: 24.08.15, 19:32
                                          Wieść niesie, że Dubieniecki i Duda współpracowali podsuwając Lechowi Kaczyńskiemu do podpisu ułaskawienia osób które potrafiły sie za to odwdzięczyć. Innymi słowy: złodziej który okradł niepełnosprawnych na 13 milionów miał wolny wstęp do Kancelarii Prezydenta RP , miał nawet startować z list PiSu do Sejmu, a kooperatywa "Ułaskawienia" o której Duda nie wiedzieć nie mógł, działała pełna parą...
                                      • ulisses-achaj Re: prawdomówność pis: 24.08.15, 19:35
                                        To prawda; kiedy raz zaczną grzebać w życiorysie Dudy, na jaw mogą wyjść rzeczy nader kompromitujące obecnego prezydenta. O ile tylko "racja stanu" czyli odpowiednie siły tego nie wyciszą.
                                    • ulisses-achaj Re: prawdomówność pis: 24.08.15, 19:24
                                      Newsweek zapowiada ponoć kolejne artykuły kompromitujące Dudę. Szkoda że nie zrobili tego przed drugą wyborów... Bardzo szkoda.
                                      • wscieklyuklad Re: prawdomówność pis: 24.08.15, 19:36
                                        Otóż Ulissesie, na Twoje pytanie o zarobki kłamczuszka i defraudanta publicznej kasy odpowiedział czołowy murzdrzak pisięcy niejakie sellin.
                                        Mandat muezina polegał na tym, że... tłumaczył studentom tomyślańskim na czym polega praca w Sejmie.
                                        Przyjąłem już maksymalną dawkę Afobamu, więc muszę to wziać bohatersko na klatę.
                                        Co za gnidy...
                                        • wscieklyuklad Re: prawdomówność pis: 24.08.15, 19:39
                                          Gdy słucham to barachło to przypomina mi się następujący plakacik:

                                          https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/hphotos-xpa1/v/t1.0-9/p296x100/11949299_931867103526651_6909759510466997117_n.jpg?oh=8eabc20352e013f732507c9894cd175a&oe=566AD11F

                                          Taka jest logika tego intelektualnego i politycznego gnoju.
                                        • ulisses-achaj Re: prawdomówność pis: 24.08.15, 20:10
                                          Sellin to gnida pierwszej wody, znam typa. Pierwsze jednak słyszę żeby za pogadanki dla dzieci wygłaszane na podrzędnym "uniwersytecie" płacili ponad 10 tys. Za ile wykładów-pogadanek? Konkretnie. Bardzo chciałbym to wiedzieć. Już podczas wyborów napisałem że wygląda mi to na opłacanie się Dudzie za coś, co z nauka i wykładami niczego wspólnego nie ma.

                                          "Temat: ZAROBKI - na uczelniach

                                          Agnieszka Wiącek:

                                          a doktor? słyszałam o 300 - 500 złotych za wykład, czy to są realne stawki?


                                          Marzę o takich stawkach wink do tej pory jako dr nie spotkałam się na uczelni z taką kwotą za wykład. Niestety".

                                          ZA CO Duda brał 10 tys miesięcznie?
                                      • hardy1 Re: prawdomówność pis: 24.08.15, 20:15
                                        ulisses-achaj napisał:
                                        > Newsweek zapowiada ponoć kolejne artykuły kompromitujące Dudę. Szkoda że nie zr
                                        > obili tego przed drugą wyborów... Bardzo szkoda.


                                        Szkoda, że nie przed drugą turą. Ale tego się już nie zmieni.
                                        Dobrze, że chociaż teraz zaczynają się ujawniać "fakty i fakciki" z życia Dudy. Prawdziwe życie, a nie te z plakatów i wieców.
                                        • ulisses-achaj Re: prawdomówność pis: 24.08.15, 20:20
                                          Szkoda tylko Hardy, że nie ma w tym kraju szans na to, żeby ujawnić wszystko i gdyby okazało się, że urząd objął drobny cwaniaczek i oszust, doprowadzić do usunięcia go w drodze impeachmentu... Tego niestety zrobić sie nie da. A odmóżdżeni wyznawcy pislamu i tak będą ślepi i głusi na fakty. Jak zawsze.
                                          • sza.aliczek pisowskie standardy. 25.08.15, 13:32
                                            Czytam o wyskoku Kukiza. Brzydko ... acz przewidywalnie.
                                            Ale zapętliłam nieco, kim zacz owa dziennikarka, gorsza od Olejnik. I czytam... że to redaktorka jądra polskiej prawicy czynnie i biernie wspierającej pis. I co ja czytam? - smrodliwy smaczek z jej osobistego życia (www.polskapartianarodowa.org/index.php?option=com_content&task=view&id=1878) I nie to wkurza, ze romans miała z szefem IPN-u i przy okazji także wycieki z tegoż Instytutu, bo każdy może sobie mieć pozamałżeński romans i nic nikomu do tego. Wkurza fałsz i obłuda.
                                            Ta redaktorka to dla mnie przykład pisowskich "standardów" - cudzysłów chyba zrozumiały : ) Bardziej moralizującej i wskazującej czyjeś uchybienia partii nie ma w naszej polityce. Więc czemu sama do tych zasad się nie stosuje?
                                            • sza.aliczek Re: pisowskie standardy. 25.08.15, 13:40
                                              Czytam sobie wątek na Forum ze Dworum o pani Dudzinie, co to na zakupy poszła do Estee Lauder'a. Nie drażni mnie ten fakt, bo niby czemu ja kupuję tam fluid, a pani prezydentowa nie może? Może! Tylko dlaczego wytykano dokładnie to samo jej poprzedniczkom, a mianowicie że tracą publiczne pieniądze.

                                              Takie sytuacje odrzucają mnie skrajnie od pisu. Ten smrodek pouczania, strofowania, kiwania znacząco palcem, podczas gdy samemu jest się dokładnie tak samo umoczonym. We wszystko, w co może umoczyć działalność społeczno-polityczna.
                                              • sza.aliczek Re: pisowskie standardy. 25.08.15, 13:51
                                                i kolejny przykład. opinie.newsweek.pl/wyjazd-andrzeja-dudy-do-berlina-dlaczego-odmawia-akredytacji-,artykuly,369245,1.html#fp=nw
                                                a przecież można być ponad wojenki i dogryzanie, prawda? można .... ale nie ma przymusu, z czego jak widać Duda korzysta ; )
                                                • sorel.lina Re: pisowskie standardy. 25.08.15, 15:01
                                                  Z Newsweeka:

                                                  "Argumentacja obrońców prezydenta nie jest merytoryczna, dlatego pisanie o niej to krótki przegląd prawicowych fobii.

                                                  Rozpoczęła posłanka Witek twierdząc, że działanie „Newsweeka” to czepianie się i szukanie haków. „Środowiska związane z odchodzącą władzą nie mogą się pogodzić z tym, że rządzi ktoś inny i rządzi skutecznie”. O tej skuteczności przekonaliśmy się tego samego dnia popołudniu, gdy prezydent Ukrainy Petro Poroszenko oznajmił, że nie chce Polski przy stole negocjacyjnym.

                                                  Nie powinno się również wytykać Andrzejowi Dudzie niewłaściwego postępowanie, bo „wszyscy tak robią”. Co z tego, że to niewłaściwe? To argument, który przywodzi na myśl słowo ukute kiedyś przez Rafała Ziemkiewicza - „polactwo”.

                                                  Nieuczciwe jest pisanie krytycznych tekstów podczas: wizyty zagranicznej nowego prezydenta, pierwszych tygodni urzędowania nowego prezydenta, pierwszych miesięcy urzędowania nowego prezydenta, w ogóle dotyczących nowego prezydenta.Acha, najważniejsza sprawa. Nieuczciwe jest pisanie krytycznych tekstów podczas: wizyty zagranicznej nowego prezydenta, pierwszych tygodni urzędowania nowego prezydenta, pierwszych miesięcy urzędowania nowego prezydenta, w ogóle dotyczących nowego prezydenta.

                                                  Chciałbym wierzyć, że brak akredytacji dla dziennikarzy „Newsweeka” i „Gazety Wyborczej” od Kancelarii Prezydenta to przypadek, a nie zemsta za niewygodne pytania.

                                                  Ale nie w tym rzecz. Sedno problemu to uczciwe traktowanie wyborców. W czwartek minie tydzień, od kiedy nasi dziennikarze wysłali do Kancelarii Prezydenta pytania o faktury. Nie doczekali się odpowiedzi. W przeciwieństwie do „Faktów TVN”, które otrzymały dwuzdaniowe oświadczenie. Pierwsze zdanie to deklaracja, że ważne są spotkania z ludźmi. Drugie - to stwierdzenie, że podróże były związane z wykonywaniem mandatu posła.

                                                  To, że Duda (...) tak twierdzi - wiemy, to napisał na fakturach, które przedstawił w Kancelarii Sejmu. Tekst Krzymowskiego i Cieśli dowodzi jednak, że to nieprawda. I należałoby się z tego wytłumaczyć. Prezydent postanowił zakpić z dziennikarzy. Przy okazji zakpił jednak z wyborców".
    • coco.franelka Re: To nam szykuje PiS 25.08.15, 16:45
      Blog: O-qu

      25.08.2015 12:35
      Duda w rodzinnej poezji (matki prezydenta się nie recenzuje: "Boże, chroń polską literaturę!", bo polityka tymczasem przegrała)

      https://bi.gazeta.pl/im/fotomon/bloxlite/f640x640/47/02/20/019ad6bda5.jpg





      • sorel.lina Re: To nam szykuje PiS 25.08.15, 17:27

        O Matko Boska! shock
      • ulisses-achaj Re: To nam szykuje PiS 25.08.15, 17:52
        Wspaniała grafomania osoby ewidentnie zaburzonej psychicznie. Kraj jest w "dobrych" rękach...
        • wscieklyuklad Re: To nam szykuje PiS 25.08.15, 18:41
          "Ogniwo miłosierdzia" - to dobry tytuł na podsumowanie tego arcydzieła.
          Polubiłem gościa.
          Musiał mieć strasznie ciężkie dzieciństwo, więc należy mu się rekompensata od losu.
          Trzeba patrzyć na gościa z olbrzymia dozą współczucia i wybaczać mu więcej, niż innym.

          Tak se pomyślałem idąc "Boga tropem".
          • ulisses-achaj Re: To nam szykuje PiS 25.08.15, 18:56
            Dzieciństwo na pewno miał upiorne; rodzice ukształtowali konformistę prawie doskonałego. Ale wiesz, co niech sie terapeutyzuje na własną rękę i koszt...
      • 1zorro-bis Re: To nam szykuje PiS 27.08.15, 10:25
        to nie prima aprilis??!!big_grin
        coco.franelka napisała:

        > Blog: O-qu
        >
        > 25.08.2015 12:35
        > Duda w rodzinnej poezji (matki prezydenta się nie recenzuje: "Boże, chroń polsk
        > ą literaturę!", bo polityka tymczasem przegrała)
        >
        > [img]https://bi.gazeta.pl/im/fotomon/bloxlite/f640x640/47/02/20/019ad6bda5.jpg[/
        > img]
        >
        >
        >
        >
        >
    • ulisses-achaj Re: To nam szykuje PiS 27.08.15, 17:21
      Oto ile są warte pisowskie doktoraty smile :
      "Posłanka Krystyna Pawłowicz zamieściła na swoim profilu na Facebooku wpis, w którym komentuje odejście Jarosława Kuźniara ze stacji TVN 24. Radzi w nim prezenterowi korepetycje w Toruniu, zaś pieniądze potrzebne na czesne każe ''wziąść'' z oszczędności poczynionych na amerykańskich cłach".
      Czy można być wiekszym błaznem niz "twarze" PiSu?:
      "Co więcej, każdy, kto próbował w jakiś sposób wytłumaczyć zasady polskiej pisowni, musiał usłyszeć parę gorzkich słów. Wychodzi na to, że stosowanie poprawnej polszczyzny jest zwykłym objawem ''lewactwa'':
      bi.gazeta.pl/im/0b/c6/11/z18639883Q,WZIASC.jpg
      • ulisses-achaj Re: To nam szykuje PiS 27.08.15, 17:23
        KRETYNKA dumna z własnego niedouczenia i zarzucająca "lewactwo" tym, którzy znają ortografię.. Pytam: jakim idiotą trzeba być, żeby głosować na tych ludzi?????
        • ulisses-achaj Re: To nam szykuje PiS 27.08.15, 17:34
          Z forum:
          "

          pietka201 przed chwilą

          Przecież wszyscy wiedzą, że lewacy mówią wziąć, prawacy wziąść, a normalni wzionć big_grin
          Nawet edytor tekstu w Gazeta.pl jest lewacki, bo tylko formy wziąć nie podkreśla na czerwono.
          Przy tej okazji zwracam też uwagę, że prawdziwy prawak używa formy "pojedyńczy" a nie "pojedynczy" - jak wynika z najdłuższego postu pani profesor.
          A tak serio - wstyd i hańba, że profesor takim "językiem polskim" się posługuje. No, chyba, że dyplom wręczony ma na bazarze Różyckiego, to wtedy sprawa jest jasna".
        • hardy1 Re: To nam szykuje PiS 27.08.15, 18:02
          Wystarczy być p-osłem Pawłowicz. To ona decyduje, co jest zgodne z zasadami polskiej ortografii, a co nie. TKM!
    • ulisses-achaj Re: To nam szykuje PiS 29.08.15, 01:22
      Hucpiarstwo Dudy i PiS-u w pigułce:
      "W przyszłym tygodniu Senat zajmie się wnioskiem prezydenta o referendum. Dziś Marek Borowski zamieścił na Facebooku wpis na temat jednego z pytań, które Andrzej Duda chce zadać obywatelom. I pokazał, jak mylące może ono być.

      Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas
      Senatorowie pracowali nad wnioskiem prezydenta w sześciu komisjach. Zajmą się nim na posiedzeniu Senatu w przyszłym tygodniu.

      Dziś Marek Borowski zamieścił wpis, w którym podzielił się swoim zaniepokojeniem z internautami.

      "Zarówno sam pomysł [referendum - red.], jak i każde pytanie budziło poważne wątpliwości" - pisze senator. Pochyla się zwłaszcza nad jednym pytaniem - o Lasy Państwowe - i nazywa je "kuriozalnym". Dlaczego?

      W prezydenckim projekcie pytanie brzmi: "Czy jest Pan/Pani za utrzymaniem dotychczasowego systemu funkcjonowania Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe?

      Wielu Polaków myśli, że "utrzymanie dotychczasowego systemu funkcjonowania" oznacza nieprywatyzowanie Lasów Państwowych. Odpowiedź "tak" oznaczałaby więc sprzeciw wobec prywatyzacji, a odpowiedź "nie" - dopuszczenie jej.

      Tymczasem Borowski wskazuje, że nie dość, że lasów nikt prywatyzować nie chce, to na dodatek pytanie wprowadza obywateli w błąd.

      Aktualnie obowiązująca ustawa, na podstawie której funkcjonują Lasy Państwowe, wymienia (w art. 38) aż sześć nieskomplikowanych sposobów sprzedaży lub innego przekazania lasów w ręce prywatne.

      "Czyli głosując w swoim przekonaniu przeciw prywatyzacji lasów, obywatel daje swoją zgodę na ich ewentualną prywatyzację!" - udowadnia Borowski i puentuje: "Ktoś tu Panu Prezydentowi źle doradził".

      W czwartek odbyła się debata sześciu komisji senackich nad wnioskiem PAD o przeprowadzenie referendum wraz z wyborami....
      Posted by Marek Borowski on 28 sierpnia 2015"
    • ulisses-achaj Re: To nam szykuje PiS 29.08.15, 11:04
      Konstytucja wg. PiS . To nam szykują. Koniec z żartami:

      "Projekt to pełny tekst nowej konstytucji - od preambuły aż po przepisy przejściowe i końcowe, w sumie 199 artykułów. W odpowiedzi na krytykę braku konkretów prezydent Duda może rzucić na stół własny projekt. Albo zachęcić nas, byśmy kliknęli w odpowiedni dokument na oficjalnej stronie internetowej PiS.

      Pytaniem ważniejszym niż to, co w projekcie znajdziemy, jest pytanie o to, czego w nim nie ma. Pisany w kontrze do konstytucji z 1997 r. projekt należy czytać w konfrontacji z nią. Przemilczenia krzyczą czasem głośniej niż słowa projektu. To, co zostało usunięte, oznacza PiS-owską diagnozę defektów obecnej ustawy zasadniczej.

      PiS chce demokratury


      My, Naród - czyli kto?

      Ton wszystkiemu nadaje preambuła - ten krótki tekst, który nie zawiera żadnych konkretnych przepisów, ale który jest uroczystym wprowadzeniem do każdej konstytucji określającym naturę "konstytucyjnego podmiotu". Kim są ci, którzy konstytucję piszą i przyjmują? Jak się sami definiują? Kim jesteśmy "my" w "my, Naród"?

      W preambule PiS sprawa jest dość jasna - "my, Naród" to Polacy chrześcijanie. W krótkim tekście mamy trzy odwołania do religii, Boga i chrześcijaństwa: wszystko zaczyna się inwokacją: "W imię Boga Wszechmogącego!", następnie jest wyrażone dziękczynienie: "Bożej Opatrzności za dar niepodległości", a zaraz potem podkreśla się, że dzieje Polski są "związane z chrześcijaństwem". To wszystko w pierwszych pięciu krótkich linijkach. Nie ma tam miejsca dla Polaków niewierzących lub dla żydów, muzułmanów, prawosławnych. Nie ma miejsca na konstrukcję, która tyle pochwał przyniosła obecnej konstytucji (wychwalał ją np. dobrze znany w Polsce prawnik Joseph Weiler), że "my, Naród Polski" to zarówno wierzący w Boga, jak i niewierzący, którzy wspólne wartości "prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna" wywodzą z innych niż religijne źródeł. Konstytucja PiS wyrzuciła tę kategorię Polaków poza ramy konstytucyjne.

      Notabene "my, Naród Polski" jest w obecnej konstytucji zdefiniowane jako "wszyscy obywatele Rzeczypospolitej" - jest to więc obywatelskie pojmowanie narodu. Obywatelstwo konstytuuje tożsamość narodową - nie na odwrót.

      Konstytucja PiS uznała jednak za niezbędne rezygnację z tej "obywatelskości" narodu.

      Bez zakazu dyskryminacji, wolności prasy, równego dostępu do służby zdrowia. Za to z prowokacją policyjną podniesioną do rangi wartości konstytucyjnej


      Prezenty dla kościoła

      Przy takim uwzniośleniu religijnym nie dziwi, że konstytucja pełna jest wolności i praw dla religii - ale już nie wolności od religii. Znikają więc, obecne w dzisiejszej konstytucji, prawo do nieuczestniczenia w praktykach religijnych i prawo do nieujawniania swych przekonań religijnych. Prawa te są standardem w dzisiejszej konstrukcji państwa świeckiego: wolność religii powinna być zbalansowana wolnościami osób niereligijnych. Ale w konstytucji PiS nie jest.

      Za to Kościół dostaje wiele prezentów. Na władze publiczne nałożony jest obowiązek prowadzenia nauczania religii w szkołach publicznych - obecnie jest tylko taka możliwość, której skonkretyzowanie wynika z aktów niższego rzędu. Podniesione do rangi konstytucyjnego obowiązku nauczanie religii nie musi już uwzględniać wolności sumienia i religii innych osób - coś, co podkreśla obecna konstytucja. Stworzono dodatkowe prawo obywatelskie - do obecności symboli kulturalnych "i religijnych" w sferze publicznej. Czyli koniec sporów o miejsce krzyży w państwowych instytucjach.

      Są też prezenty dla Kościoła dużo ważniejsze, bo nadające wagę konstytucyjną ograniczeniom wolności wynikającym z dogmatów wiary. Zadekretowane zostanie prawo każdego człowieka do życia "od poczęcia do naturalnej śmierci" (co oczywiście może stanowić podstawę do odejścia od obecnego "kompromisu aborcyjnego" w kierunku absolutnego zakazu przerywania ciąży - "bo konstytucja tak każe"), a konstytucyjnie wykluczone zostaną jakiekolwiek prawne regulacje związków de facto ("władze publiczne nie regulują par niemałżeńskich"). Małżeństwo zdefiniowane jest jako "wyłącznie związek kobiety i mężczyzny" - niby ostre słowo "wyłącznie" nie dodaje żadnej treści, ale takie tupnięcie nóżką zostanie usłyszane, gdzie trzeba.

      Gdy wszystkie te prezenty dla dominującej religii złożyć w jedną całość, wyłania się obraz ustroju zupełnie nieprzystającego do modelu rozdziału Kościoła od państwa albo do zasady światopoglądowej neutralności państwa. Konstytucja PiS stawia kropkę nad i, wyrzucając obecną formułę "bezstronności" w sprawach przekonań religijnych. Jak więc określić krótko model państwa naszkicowany w konstytucji PiS? Nie jest to jeszcze państwo wyznaniowe (bo np. przynależność do dominującego wyznania nie jest na razie warunkiem zajmowania najwyższych stanowisk), ale nie jest to już państwo świeckie ani neutralne religijnie.

      Raczej: państwo realizujące najważniejsze postulaty ustawowe religii dominującej, zapewniające jej główną rolę w państwie i sferze publicznej, nieczułe na potrzeby osób niewierzących albo choćby niegodzących się na ureligijnienie państwa. Czyli: katolickie państwo narodu polskiego".

      CDN
      • ulisses-achaj Re: To nam szykuje PiS 29.08.15, 11:07
        " Warto też zwrócić uwagę na wysunięte na pierwszy plan - już w pierwszym artykule, a następnie powtórzone w art. 17 - odwołanie do "przyrodzonej godności każdego człowieka". Na pierwszy rzut oka nic w tym złego: "godność" ma piękne tradycje filozoficzne, zarówno w myśli religijnej, jak i w oświeceniowej filozofii Immanuela Kanta. Trzeba jednak wiedzieć, że dla religijnie wzmożonych prawników "godność" to słowo kod oznaczające teologicznie rozumiane prawo naturalne. Jak pisał niedawno ówczesny wiceminister sprawiedliwości Michał Królikowski, konstytucyjne ujęcie godności człowieka "to jednoznaczne odniesienie do katolickiej nauki społecznej". Warto o tej interpretacji pamiętać w dyskusjach konstytucyjnych - za chwilę może się stać interpretacją "jedyną słuszną", urastającą do rangi doktryny.
        Znaczące jest przeformułowanie tekstu przysięgi prezydenckiej (a także poselskiej i senatorskiej). W obecnej konstytucji zawarty jest tekst przysięgi, po czym powiedziane jest, że przysięga może być złożona z dodaniem zdania: "Tak mi dopomóż Bóg". W konstytucji PiS-owskiej jest na odwrót: "Tak mi dopomóż Bóg" jest integralną częścią przysięgi, a tylko dozwolone jest opuszczenie tej formuły. W praktyce - niby to samo, ale jednak jakże inaczej rozłożone są akcenty między normą a wyjątkiem.
        Przycinanie wolności

        Dając jedną ręką podarunki religii dominującej, drugą ręką konstytucja PiS zabiera obywatelom pewne swobody i wolności zagwarantowane w dzisiejszej konstytucji. Dostaje się na przykład nieletnim. Obie konstytucje zawierają zakaz tortur i poniżającego traktowania, ale konstytucja PiS ruguje z tekstu zakaz stosowania kar cielesnych. Obie konstytucje zapewniają rodzicom prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami, ale konstytucjonalistom PiS nie spodobało się już uznanie, że "wychowanie to powinno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka, a także wolność jego sumienia i wyznania oraz jego przekonania". Wolność sumienia dorastającego dziecka? Nie pod rządami konstytucji PiS.
        Kobiety też są przegrane: znika podkreślenie (dzisiaj obecne) równych praw kobiet i mężczyzn. Po dekadach walki o równość płci z konstytucji polskiej zniknąć ma jakiekolwiek nawiązanie do tej elementarnej normy państw demokratycznych. Dochodzi za to obszerny artykuł "lustracyjny", a także sformułowany nieostro, potencjalnie zagrażający wolności słowa i wolności badań naukowych, zakaz treści i symboli wyrażających pochwałę "komunizmu, faszyzmu albo nazizmu".

        Konstytucja PiS rozszerza też zakres powodów, dla których wolności i prawa obywatelskie mogą być ustawowo ograniczone, dorzucając do istniejącego dziś katalogu także "realizację dobra wspólnego". Znów - niby nic karygodnego. A jednak "dobro wspólne" jest pojęciem wybitnie nieostrym i służy jako słowo kod dla koncepcji "wspólnotowych", które dają pierwszeństwo kolektywowi przed jednostką. Na dodatek ów kolektyw rozumiany jest w konstytucji PiS w kategoriach etniczno-narodowych, na co wskazuje zarówno odrzucenie "obywatelskiej" definicji narodu w preambule, jak i zachwalanie ideału "rozwoju osoby we wspólnocie narodowej".
        Zawężeniu katalogu praw obywatelskich towarzyszy osłabienie instytucji służących ich urzeczywistnieniu. Trybunał Konstytucyjny poddany zostanie dużo większej kontroli: prezydent dostaje prawo powoływania prezesa i dwóch wiceprezesów bez oglądania się na opinię sędziów (obecnie to sam Trybunał przedkłada prezydentowi listę kandydatów na tę funkcję). Prezydent powoływałby też, na zmianę z Sejmem i Senatem, sędziów TK (obecnie wszyscy powoływani są przez Sejm).

        To fundamentalna zmiana ustrojowa: część sędziów Trybunału, a także trójka prezesów zawdzięczać będą swoje stanowiska prezydentowi. Jednocześnie bardzo ograniczona zostaje możliwość uznawania ustaw za niekonstytucyjne, gdyż Trybunał we wszystkich takich sprawach będzie musiał orzekać w pełnym składzie (co, rzecz jasna, wydłuży oczekiwanie na wyrok), a decyzja - zapaść większością aż 12 głosów (na 15). Biorąc pod uwagę dużą liczbę istotnych orzeczeń z licznymi zdaniami odrębnymi, Trybunał zostanie częściowo ubezwłasnowolniony" CDN
        • ulisses-achaj Re: To nam szykuje PiS 29.08.15, 11:09
          " Z kolei Rzecznik Praw Obywatelskich zredukowany zostaje w projekcie konstytucji do funkcji przydatnego obywatelom, ale w sumie mało mogącego pomocnika prawnego, czegoś w rodzaju "Dudapomocy", tracąc swą najważniejszą dzisiejszą prerogatywę - prawo zaskarżania ustaw do Trybunału (będzie mógł tylko złożyć w imieniu osoby zainteresowanej indywidualną skargę do TK przeciwko konkretnej decyzji sądowej lub administracyjnej).

          Taką oto ofertę konstytucyjną ma dla nas partia prezydenta Andrzeja Dudy. Bardzo dużo dla Kościoła i religii, przykrojone prawa i wolności obywatelskie, ubezwłasnowolnione instytucje służące "ochronie" obywateli. Jeśli więc jakimś nieszczęsnym obrotem losu PiS uda się nie tylko wygrać wybory do Sejmu, ale także, odpukać, sklecić koalicję konstytucyjną - nie będziemy mogli powiedzieć, że o tym nie wiedzieliśmy.

          Tym razem wszystko jest wyłożone kawa na ławę.

          * Wojciech Sadurski - profesor prawa na Uniwersytecie Sydnejskim i w Centrum Europejskim Uniwersytetu Warszawskiego".

          Wniosek z tego prosty: każdy kto głosuje na PiS, opowiada się de facto za dyktaturą.
          • 26maj Re: To nam szykuje PiS 29.08.15, 12:12
            wracają czasy "Trybuny Ludu"
            • ulisses-achaj Re: To nam szykuje PiS 29.08.15, 12:50
              Jeżeli większość Polaków okaże się idiotami albo ludźmi całkowicie biernymi to tak. Niestety. I wtedy znowu ktoś ZA NICH będzie musiał nadstawiać karku, żeby oni mogli za jakiś czas wszystko krytykować i narzekać. Tacy jak oni sami nigdy palcem nie kiwną.
              • 26maj Re: To nam szykuje PiS 29.08.15, 17:02
                trzeba kosy przekuć na sztorc i zrobić porządek z oszukańcami

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka