Dodaj do ulubionych

Profesor Strzembosz

30.12.15, 18:53
Stwierdził, że Duda kilkakrotnie złamał Konstytucję. Poparł w całej rozciągłości stanowisko TK i prezesa Rzeplińskiego. Powiedział, że rząd prze do anarchii, a TK broni - co oczywiste dla normalnych osób- porządku konstytucyjnego, który PiS próbuje zniszczyć.
Komu jak komu, ale profesorowi Strzemboszowi trudno zarzucić stronniczość. Znany jest z konserwatywnych poglądów. Mimo to nie zostawił suchej nitki na PiSie. Procedowanie w oparciu o Konstytucję a nie nową ustawę uznał za jedyne możliwe i słuszne prawnie rozwiązanie.
Wokół pisowców tworzy się pustka. Jeśli nie zmienia kursu, ich rządy skończą szybciej niż ktokolwiek przypuszczał. Oby tak się stało.
Obserwuj wątek
    • ulisses-achaj Re: Profesor Strzembosz 30.12.15, 19:58
      Kim jest profesor Strzembosz, już pytają trolle... Może warto przypomnieć:

      "Adam Justyn Strzembosz (ur. 11 września 1930 w Warszawie) – polski prawnik, sędzia, profesor nauk prawnych, wiceminister sprawiedliwości (1989–1990), Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego i przewodniczący Trybunału Stanu (1990–1998). Kawaler Orderu Orła Białego.
      Po 1980 zaangażował się w organizację niezależnych struktur związkowych w Ministerstwie Sprawiedliwości. Został wybrany do prezydium Komisji Koordynacyjnej NSZZ „Solidarność”, przewodniczył Komisji Zakładowej w Ministerstwie Sprawiedliwości, a ponadto wszedł w skład zarządu Regionu Mazowsze. Był też delegatem na I Krajowy Zjazd Delegatów NSZZ „Solidarność” w Gdańsku, gdzie został wybrany do Krajowej Komisji Rewizyjnej. Po wprowadzeniu stanu wojennego został odwołany ze stanowiska sędziego Sądu Wojewódzkiego, a kilka dni później ze stanowiska docenta w IBPS.

      W latach 80. uczestniczył w pracach Centrum Obywatelskich Inicjatyw Ustawodawczych Solidarności[1]. W latach 1982–1989 był wykładowcą Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Jednocześnie współpracował z podziemnymi strukturami „Solidarności”. Podczas obrad Okrągłego Stołu został przewodniczącym podzespołu ds. prawa i sądów, a następnie pełnił funkcję przewodniczącego komisji prawa i sprawiedliwości Komitetu Obywatelskiego przy Przewodniczącym NSZZ „Solidarność” Lechu Wałęsie.

      We wrześniu 1989 został powołany przez premiera Tadeusza Mazowieckiego na stanowisko podsekretarza stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości. W lipcu 1990 objął stanowisko sędziego Sądu Najwyższego, po czym decyzją Sejmu został wybrany na Pierwszego Prezesa SN. Funkcję tę pełnił do 1998, będąc z urzędu również przewodniczącym Trybunału Stanu.
      W marcu 1995 ogłosił swoją kandydaturę w wyborach prezydenckich. Poparły go m.in. Porozumienie Centrum, Partia Konserwatywna i Stronnictwo Ludowo-Chrześcijańskie. Pierwsze z tych ugrupowań wkrótce wycofało jednak swoje poparcie; we wrześniu Adam Strzembosz wycofał się, popierając Hannę Gronkiewicz-Waltz[2].

      W 1998 po zakończeniu kadencji w SN przeszedł w stan spoczynku, powrócił do pracy w KUL. W 2000 został powołany na stanowisko profesora zwyczajnego tej uczelni. Był również wykładowcą Akademii Polonijnej w Częstochowie".
    • hardy1 Re: Profesor Strzembosz 30.12.15, 19:59
      Także wysłuchałem tego wywiadu. Spokojnie, konkretnie, rzeczowo, ale i zdecydowanie profesor Strzembosz punktował łamanie prawa przez PiS, nie tylko przy nowej ustawie o TK. Powiedział coś nowego - art.188 p.4 (TK orzeka w sprawach zgodności przepisów prawa...), a pod to podlega również uchwała sejmowa o zmianach w TK (tak zrozumiałem).

      Przy okazji przeczytałem art.189 Konstytucji "Trybunał Konstytucyjny rozstrzyga spory kompetencyjne pomiędzy centralnymi konstytucyjnymi organami państwa".
      Czy Sejm, RM, Prezydent RP oraz TK są tymi organami? Są. Jest spór? Jest. Reszta jest prosta dla logicznie myślących.
      • ulisses-achaj Re: Profesor Strzembosz 31.12.15, 17:30
        Moim zdaniem, wypowiedź prof. Strzembosza powinno się nagłaśniać równie mocno jak PiS nagłaśnia swoje knajackie brednie, obrażające przeciętną nawet ludzką inteligencję. Trzeba im wbijać do głowy przekaz, który są w stanie zauważyć i pojąć.
        Szczujnia praktycznie zamilkła po tym wywiadzie; widocznie szukają na Profesora - niegdysiejszą ikonę prawicy, człowieka nadal cieszącego się w prawicowych środowiskach ogromnym autorytetem - jakichś "haków". Jeśli jednak nie odważą się Go opluć, będą chcieli przemilczeć jego wypowiedź i udawać, że jej w ogóle nie było.
        Dlatego trzeba ją przypominać jasno i wyraźnie: Prezydent kilkakrotnie złamał Konstytucją, a słuszność i prawda są po stronie TK. TK ma prawo sądzić nowelizację w oparciu o Konstytucję albo na podstawie wcześniejszej ustawy. WĘŻYKIEM!!!!
        Pro memoriam wszystkim zaczadziałym wyborcom PiSu i wszystkim politycznym kłamcom
        .
        • hardy1 Re: Profesor Strzembosz 31.12.15, 19:57
          Kilka godzin temu czytałem wypowiedź pani profesor Ewy Łętowskiej (nie mogę znaleźć linku). Wczorajszą lub dzisiejszą. Z głowy - jest domniemanie konstytucyjności ustaw sejmowych, dopóki nie wypowie się inaczej TK. Z jednym wyjątkiem - jeżeli ustawa dotyczy TK i jest ta ustawa zaskarżona do TK, to nie ma domniemania konstytucyjności, a TK nie orzeka na jej podstawie, gdyż "nie można używać tego samego narzędzia do oceny narzędzia". Wtedy TK stosuje tylko Konstytucję.

          Dość to skomplikowane, ale zrozumiałe. Jeżeli znajdę link, do wkleję.
          • 1zorro-bis Re: Profesor Strzembosz 01.01.16, 09:53
            moi drodzy.....przeciez dla tej PISdzielskiej holoty prof. Strzenosz jest tez tylko zwyklym parchem, NIKIM....smirk
          • poe-poi Re: Profesor Strzembosz 01.01.16, 15:38
            hardy1 napisał:

            Z głowy - jest domniemanie konstytucyjn
            > ości ustaw sejmowych, dopóki nie wypowie się inaczej TK. Z jednym wyjątkiem - j
            > eżeli ustawa dotyczy TK i jest ta ustawa zaskarżona do TK, to nie ma domniemani
            > a konstytucyjności, a TK nie orzeka na jej podstawie, gdyż "nie można używać
            > tego samego narzędzia do oceny narzędzia
            ". Wtedy TK stosuje tylko Konstytu
            > cję.

            „Fakt, iż jakiś pogląd jest szeroko rozpowszechniony, nie stanowi żadnego dowodu na to, że nie jest on całkowicie absurdalny. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że większość ludzkości jest zwyczajnie głupia, należy oczekiwać z dużym prawdopodobieństwem, iż powszechnie panujące przekonania będą raczej idiotyczne niż rozsądne.” [B. Russell]
            Nic dodać, nic ująć – logika Russella jest zabójcza.
            Szacunek dla p. prof. Łętowskiej - gdy słyszę od polityków, dziennikarzy, komentatorów, iż mamy jakiś pat prawny w sytuacji, gdy przepisy konstytucji można stosować bezpośrednio, to stwierdzam, iż sentencja Russella dotyczy ludzi na wszystkich poletkach działalności.
            Pani Profesor zna logikę, a ta powinna obowiązywać wszystkich prawników.
            Orzeczenia TK są de facto porównaniem litery normy prawnej z literą prawa normy nadrzędnej, konstytucyjnej. Ducha prawa można sobie w tym przypadku odpuścić, bo duchy bywałą różne: dobre, złe, raz mądre, raz głupie - eufemistycznie nazywa się je polityką - i jeśli by nie było owego metajęzyka jaką jest konstytucja, to rzeczywiście można było by posądzać TK, że może on działać zgodnie lub niezgodnie z owym duchem, ale konstytucja jest, była przyjęta w referendum i TK obowiązuje tylko litera prawa - wg mnie każdy wyrok TK jest czynnością techniczną, zwykłą odpowiedzią na zadanie: czy B = A?
            Manipulanci często posługują się stwierdzeniem: nikt nie może być sędzią we własnej sprawie, ale TK nie sądzi - on rozstrzyga; sama nazwa jest inna niż "sąd", jego orzeczenia nie dotyczą działalności ludzkiej, tylko zgodności ustaw z konstytucją - znaku ze znakiem, litery z literą, wyraz z wyrazem, zdania ze zdaniem, języka podrzędnego z metajęzykiem nadrzędnym...

            > Dość to skomplikowane, ale zrozumiałe. Jeżeli znajdę link, do wkleję.
            • wscieklyuklad Re: Profesor Strzembosz 01.01.16, 15:46
              Można to podsumować kolejną myślą Russela:

              W demokracji wolno głupcom głosować, w dyktaturze wolno głupcom rządzić.

              Polska jest idealnym potwierdzeniem tej tezy.
              • wscieklyuklad Re: Profesor Strzembosz 08.01.16, 16:07
                Decyzja TK o przełożeniu posiedzenia w sprawie konstytucyjności bredzenia pisratlerczego dziwi.
                Jeszcze rano w TOK FM Prof. Rzepliński zapowiadał stanowczość działań, a zapytany o ewentualny werdykt, między wierszami dał do zrozumienia, jak śmieszniuteńka jest ta ustawka, by za kilka godzin zmięknąć jak plastelina w cieplutkiej girze łapczywego PrezPrema.
                Wydaje się, iż wczorajsze tetatet z ratlerkiem miało nijaki wpływ na postawę obu stron, zatem pojawia się pewien niepokój, czy nie doszło do jakiegoś układziku - np. Prof Rzepliński w zamian za np. jednego sędziego z nadania poprzedniej kadencji.
                To, iż strona rzondowa przejęła dowództwo w tym sporze może wu=ynikać z porannego bredzenia niejakiego glińskiego, które zapytane o powód decyzji TK stwierdził przyjmując minę triumfallisty odrzekło, iż: być może w TK doszło wreszcie do refleksji!
                Ta buńczuczna wypowiedź stawia pod znakiem zapytania szansę obrony TK, jako, że glińskie nie jest przecież tylko szarym członeczkiem w impotencyjnym zwisie, lecz jakby nie było wickiem PrezPrema i mifistrem - kultury wprawdzie ale zawsze.
                Całość skryje się pewnie we mgle tajemnicy, ale prędzej, czy później rąbek zostanie uchylony.
                Tymczasem wobec zapadłej decyzji musimy traktować TK jako instytucję "byłą".
                No chyba, że orban zasugerował jakieś formy wyjścia z patu.
                • poe-poi Re: Profesor Strzembosz 08.01.16, 23:43
                  Niestety, sprawa śmierdzi
                  • ulisses-achaj Re: Profesor Strzembosz 09.01.16, 00:37
                    Zobaczymy. To w każdym razie w żaden sposób nie wpływa jeszcze na moją postawę obrony tej instytucji.
                    • poe-poi Re: Profesor Strzembosz 09.01.16, 08:47
                      ... jeśli będzie to instytucja "czysta", ale właśnie czytam, że fioletowy ludobójca wzywa do zmiany konstytucji. Oczywiście, "zmiana" ma być "dobra"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka