Dodaj do ulubionych

Kulisy paranoi

20.02.16, 12:32
Studiowanie historii Wielikoj Sacjalisticzeskoj Aktjabrskoj Riewalucji to wyzwanie na długie tygodnie. Ale obiecuję wytrwałość w immisji i dotarcie do Punktu G pojęcia "stalinizm".
A wtedy pozwolę sobie kontynuować dawne rozważania o rewolucyjnym dziele pisięcym jako zjawisku - analogie czy "nufka" - odpowiedzi na to pytanie nie udzieliłem bowiem jednoznacznie.
Rewolucja Francuska okazała się być idealnym pierwowzorem pisięcego plagiatu - ten ostatni jest jednak prawdziwie żałosny na tle WRF.

Pozwalam sobie na inicjację nowego wątku, gdyż - wobec brutalnego ataku na pryncypia i deptanie wartości, które dały nam już ponad trzydziestoletnią wolność i dumę z bycia suwerennym narodem - nie wolno chować głowy w piach i trzeba przy lada okazji przypominać trendy, jakie kierują paranoiczną psychiką tyranów.

O wartościach tych warto będzie przypominać za tydzień, gdy kolejne marsze KOD w wielu miastach Polski, staną się okazją do podkreślania i przypominania nastroju roku 1980, gdy zbiorowy bunt obalił rządy tych, którzy władzę pragnęli chować dla siebie.

cdn.
Obserwuj wątek
    • wscieklyuklad Re: Kulisy paranoi 20.02.16, 12:59
      Czytając o Batiuszce, widzę bezwzględnego tyrana, który swe życie podporządkował władzy absolutnej, we wszystkich - z najbliższą rodzina włącznie - widząc wrogów, zdrajców i oponentów.
      Nasz wodzuś nie ma rodziny (i na szczęście) i obrał inną taktykę (zapewne do czasu) - ukrywając się przed odpowiedzialnością za wszystko za plecami piesków, której publicznie merdają ogonkami, aportując kości, które rzuca ich mocodawca, a które te przynoszą posłusznie w ząbeczkach.
      Tak samo przeświadczony o realnym zagrożeniu swego nędznego przecież w gruncie rzeczy życia i w obawie przed zamachowcem, kryje się ów karzeł za barczystymi ramionami ochroniarzy, którzy kosztują miliony złotych, których nie ma na tyle rozsądnych i wartych realizacji celów.

      Ewolucja ocen.

      Gdyby miał żonę, może i ona - wzorcem Nadieżdy Stalin - ewoluowałaby w swych ocenach od "niepowstrzymanego rewolucjonisty" i "Nowego Człowieka", ku określeniu "Kat narodu" - trup dotychczas jest jeden - Barbara Blida (tych, którzy nie doczekali dnia transplantacji wobec "procesu kremlowskiego pana lekarza, który już nigdy nikogo życia nie pozbawi" wymieniać nie będę, gdyż to naturalnie logiczna, ale oparta na spekulacji teza)
      Wszystko przed nami - może i czasy, gdy chłopcom narodzonym za 500 złotych będzie się nadawało imię "październik" na cześć daty ostatnich wyborów, a córkom - Jarosława lub Kaczyna - na cześć wiemy kogo (w oryginale synowie otrzymywali imiona Oktjabr, a córki Stalina).
      Być może stworzony zostanie nowy model państwowca - nowy Stachan - górnik dobywający STO TON węgla na dobę.
      Być może nowa Demczenko - przodowniczka w zbieraniu buraków (tona dziennie) - zapytana przez kaczelnika, czy nie mogłaby dla dobra kraju zbierać dwóch ton na dobę - odpowie - Mogłabym zbierać i więcej!
      Być może kolejna Demianienko - kopcując ziemniaki - będzie równolegle poczytywać strony Nowej Historii Polski (oryginał czytał księgi stawiając równocześnie kopce bawełny wysokie na kilkanaście metrów).
      Tego nie wiemy.
      Ale dziś - w dobie nagonki na Lecha Wałęsę, nie sposób przypomnieć wymiany listów między Kamieniewem - skazanym na śmierć w wyniku procesu doby Wielkiej Czystki - a Kobą.
      Kamieniew (uratował Stalina przed śmiercią): Czy ty wiesz, czym jest wdzięczność?
      Stalin w odpowiedzi: CHOROBĄ PSÓW.

      Styczeń 1934 roku.
      Zjazd KPZSRR. Nazwany "Zjazdem potępieńców".
      Kirow (zamordowany prawdopodobnie przez KGB co zapoczątkowało właśnie Wielką Czystkę) - lojalnie informuje Stalina o spisku zawiązanym w celu przejęcia władzy po obaleniu tyrana.
      Przemawiając na tymże zjeździe - nieopatrznie otrzymuje burzę trwających przez 10 min. braw, gdy sam Wódz miał prawo do 5 min. aplauzu. Kirow zostaje obrany sekretarzem KC. 300 delegatów głosuje przeciw Stalinowi.
      W Zjeździe uczestniczyło 1200 delegatów. 1080 z nich zamordowano w czasach Wielkiej Czystki - wśród nich większość członków Sztabu Generalnego - powód przyszłych wojennych klęsk, gdyż nowi mieli kompetencje podobne do dzisiejszych pisięcych mifistrów.
      Tego ostatniego scenariusza nie doświadczymy, gdyż partia ta składa się z faktycznych i niezdolnych do buntu dupolizów, którzy spijają z ust wodzusia każdy grymas, cwałują na złamanie karku po sejmowych stopniach (shitlo), lub podkuliwszy psie ogonki gnają do ław (niejakie ast), w końcu klepią parafą każdą najbardziej barbarzyńską ustawkę (wiadomo kto).

      Ale wobec nagonki na wartości - z Lechem Wałęsą włącznie - musimy pamiętać o słowach L. Aragona, który tak podsumował tworzenie obozów GUŁAGU:
      "Popieram ponowne wykorzystanie człowieka. To wspaniałe narzędzie reedukacji".

      Scenariusz niemożliwy do realizacji? Kolejne zapowiedzi "ustaw" zbliżają nas do tej chwili.
      Bo przecież wdzięczność za szansę życia wolnego, jak i wdziecznosć jako taka jest CHOROBĄ PSÓW.
      A kaczelnik ma przecież kota, nie psa.
      • wscieklyuklad Re: Kulisy paranoi 20.02.16, 13:05
        witusniezabijajcienaschcemypracowacdlakrajuwaszczykowskie porównało na swym blogu tych, którzy stają w obronie Lecha Wałęsy do... Kajetana Poznańskiego.
        Wejście na wpis zostało zablokowane.
        Ale paranoi nie da się przecież wymazać z muzgu mifistra.
        • ulisses-achaj Re: Kulisy paranoi 20.02.16, 13:26
          Aha to ile głów, zdaniem "geniusza" niezabijajcie nas Waszczykowskiego herbu Miernota, urezałem???
          • wscieklyuklad Re: Kulisy paranoi 20.02.16, 15:05
            Dla cierpliwych - warte przeczytania w kontekście Bohatyrstwa glińskich, zer, ni-jakich, ratlerków,
            Naturalnie dziś takie metody wymuszania zeznań są niemożliwe i to największy problem rzondzoncyh, ale warto prześledzić "czystki" w strukturach państwa - konsekwencje są zawsze tragiczne. Pojął to wówczas pewien niespełniony austriacki malarz.
            Jego wielbiciel o szerokich barach ślinił się na wspomnienie nocy długich noży - kto wie, może była to zachęta do przekroczenia granic sadyzmu?

            pl.wikipedia.org/wiki/Wielki_terror_%28ZSRR%29
            • witekjs Re: Kulisy paranoi 24.02.16, 08:29

              !!! -Paranoja polityczna - w tygodniku Polityka
              / + najnowszy nr Polityki dostępny/
              www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/224415,1,paranoja-polityczna.read
              • 1agfa Re: Kulisy paranoi 24.02.16, 17:09
                Cześć, Witku smile
                Cenna zawartość linku, jak zwykle! smile. Dziękuję. Czytałem ze smutkiem, kojarząc z sytuacjami, która miały miejsce w pełnej grozy przeszłości, ale które również mogą zacząć się od nowa. Wszędzie.
                Zjawisko nie pozostawia złudzeń.

                (...)
                "...paranoja indywidualna i zbiorowa..."
                Czyli paranoja indywidualna, wpływając i promieniując na otoczenie, stwarza paranoję zbiorową.
                (...)
                "... Paranoicy nie mają przeciwników, rywali czy oponentów, tylko wrogów, tych zaś nie wystarczy zwyczajnie pokonać, a już na pewno nie można się z nimi wdawać w kompromisy czy ich pozyskiwać. Wrogów się niszczy. Były gubernator Luizjany Huey Long powiedział do tych, którzy wyrażali odmienne niż on zdanie: – Ja was nie tylko zwyciężę. Ja was zrujnuję! ..."
                (...)
                "...Ksobność..."
                (...)
                "...Żeby żyć w społeczeństwie, trzeba się podporządkować i przystosować do woli innych oraz pogodzić się z pewnym stopniem niepewności. Paranoik nie umie tolerować takiej niedoskonałości ani akceptować kompromisów, jest więc w stanie nieustannej wojny z prawdziwymi i wyimaginowanymi przeciwnikami, którzy chcą nad nim zapanować i odebrać mu niezależność..."

                Szkoda, że książka niemal nie do dostania, takie pada stwierdzenie...
                Ale może i lepiej, lektura ta dojmująco dołująca w sytuacji, kiedy życie codzienne pokazuje obraz "na żywo".

                Pozdrawiam serdecznie, Witku smile

                witekjs napisał:

                >
                > !!! -Paranoja polityczna - w tygodniku Polityka
                > / + najnowszy nr Polityki dostępny/
                www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/224415,1,paranoja-polityczna.read
                PS. W ostatnim numerze (mam papierową) świetny wywiad z niezwykle szanowanym (przeze mnie, choć nie tylko) Karolem Modzelewskim.
                Podtytuł:
                "...Karol Modzelewski, historyk, dysydent w czasach PRL, o tym kim był i jest Lech Wałęsa i skąd się bierze radość z niszczenia ludzi..."
                • ulisses-achaj Re: Kulisy paranoi 24.02.16, 17:34
                  Cześć wszystkim smile Nawet Giertych zaczyna mówić z sensem smile

                  "tomtg123 6 minut temu

                  Oceniono 1 raz 1

                  Bardzo sensownie napisał na ten temat na Facebooku Roman Giertych, zacytuję :

                  "Wałęsa jest symbolem, chociaż znamy jego słabości. Jedną z tych słabości jest brak jakiegokolwiek dystansu do siebie. Dzisiaj ten brak jest przyczyną Jego kłopotów. Gdyby dwadzieścia lat temu szczerze opowiedział o swojej młodości to byłby jeszcze większym bohaterem, gdyż ten kto potrafi wyzwolić się z uwikłania ( a cały PRL tworzył takie światłocienie) jest jeszcze większym bohaterem niż ten kto nigdy w uwikłanie nie wpadł. Czy bardziej uwikłany jest prosty robotnik, który wpadł w sidła SB, a potem poprowadził bohaterską rewolucję przeciwko tym, którzy go uwikłali, czy inteligent, prawnik, śp. Lech Kaczyński który w swojej pracy naukowej cytuje znienawidzonego Lenina po to, aby uzyskać stopień naukowy, a potem pomaga robotnikowi w walce o wolność od wpływów tego Lenina? Bóg osądzi. Jedno jest pewne. Dzisiaj na całym świecie Walesa kojarzy się z obaleniem komunizmu. To co robią pisowskie media jest zabieraniem dobrego imienia Polsce. Bo za chwilę, jak propaganda PiS rozejdzie się na całym świecie, wyjdzie na to, że komunizm obalili Niemcy rozwalając mur berliński, a polski bohater był sterowany przez komunistów. I tak na koniec jest to również zabieranie dobrego imienia Lechowi Kaczyńskiemu i wielu innym, którzy pomagali Wałęsie obalić komunizm. Jest to działanie z punktu widzenia polskiej racji stanu bezdennie głupie".
                  • 1agfa Re: Kulisy paranoi 24.02.16, 20:03
                    Cześć Ulissesie smile
                    > Bardzo sensownie napisał na ten temat na Facebooku Roman Giertych, zacytuję :
                    >
                    > "Wałęsa jest symbolem, chociaż znamy jego słabości. Jedną z tych słabości jest
                    > brak jakiegokolwiek dystansu do siebie. Dzisiaj ten brak jest przyczyną Jego kł
                    > opotów. Gdyby dwadzieścia lat temu szczerze opowiedział o swojej młodości to by
                    > łby jeszcze większym bohaterem, gdyż ten kto potrafi wyzwolić się z uwikłania (
                    > a cały PRL tworzył takie światłocienie) jest jeszcze większym bohaterem niż te
                    > n kto nigdy w uwikłanie nie wpadł. Czy bardziej uwikłany jest prosty robotni
                    > k, który wpadł w sidła SB, a potem poprowadził bohaterską rewolucję przeciwko t
                    > ym, którzy go uwikłali, czy inteligent, prawnik, śp. Lech Kaczyński który w swo
                    > jej pracy naukowej cytuje znienawidzonego Lenina po to, aby uzyskać stopień nau
                    > kowy, a potem pomaga robotnikowi w walce o wolność od wpływów tego Lenina?


                    Ocenę Giertycha należy potraktować całkowicie poważnie, oczywiście jest sensowna! Nade wszystko warto pamiętać, że on towarzystwo pisiorskie poznał od podszewki: z jego zamysłami, intencjami, charakterami i zamiarami krótko- i dłogoterminowymi.
                    Był za kulisami w politycznej "kuchni".
                    Nie mnie sądzić Wałęsę; nawet jeśli się chwilowo upaprał, to wstał. WSTAŁ!
                    Dla mnie jest i pozostanie symbolem tych potwornych lat.
                    Była rzesza działaczy robotniczych, ale ktoś musiał ich reprezentować.
                    Ma rację, kiedy mówi, dlaczego nikt nie chciał. A może nikt nie umiał porwać za sobą?
                    Nie każdy potrafi porwać ludzi, trzeba mieć "to coś" szczególnego.
                    Poczynania PC zawsze mi śmierdziały niezwykłym intryganctwem. Lata 2005-07 to była szkółka i przygrywka.
                    Nikt mi nie wmówi, że Kaczyńscy nie wiedzieli o Wałęsy zaplątaniu w niebezpieczne gry z SB (jak większość opozycji wówczas wiedziała, mówią te teraz). Pomimo to parli do asystowania przy prezydenckim fotelu Wałęsy, lansowali go i współpracowali w Kancelarii.
                    Nikt jakoś nie pamięta/pamiętać nie chce lub nie wie, że rok 1970 i następujące, to były ruchy i protesty robotników, z krwawym przebiegiem, robotników nie znających sposobów postępowania z MO i SB, bez udziału inteligencji. Oni, prości ludzie, byli wówczas osamotnieni. Bez zaplecza intelektualistów. Bez żadnej pomocy wskazującej sposób postępowania.
                    Wszystkie "zamieszki" powojenne poszczególnych lat miały przecież charakter "klasowy", rozdzielny.
                    Oddzielnie robotnicze, oddzielnie inteligenckie. Kończące się klęską.
                    Dopiero po roku 1980 scaliły się w jeden ruch, co było konieczne: "Solidarność" - (nie mylić z obecną).

                    > Bóg osądzi. Jedno jest pewne. Dzisiaj na całym świecie Walesa kojarzy się z oba
                    > leniem komunizmu. To co robią pisowskie media jest zabieraniem dobrego imienia
                    > Polsce. Bo za chwilę, jak propaganda PiS rozejdzie się na całym świecie, wyjdzi
                    > e na to, że komunizm obalili Niemcy rozwalając mur berliński, a polski bohater
                    > był sterowany przez komunistów. I tak na koniec jest to również zabieranie d
                    > obrego imienia Lechowi Kaczyńskiemu i wielu innym, którzy pomagali Wałęsie obal
                    > ić komunizm. Jest to działanie z punktu widzenia polskiej racji stanu bezdennie
                    > głupie".


                    Prawda. Cóż dodać - ucierpi Polska, przede wszystkim ucierpi Polska, jej obraz!!
                    sad
                    "...Polska w ruinie..."
                  • sorel.lina Re: Kulisy paranoi 25.02.16, 10:06
                    "Wiarygodność" bezpieki. Z teczek Kiszczaka.

                    – "Kiedyś żonie jednego z zachodnich dyplomatów podstawiono chłopaka z solidnym zaganiaczem. Zajmował się nią pod nieobecność męża, a myśmy to filmowali.
                    Kiedy nasi uznali, że przyszła pora, zaaranżowali spotkanie z małżonką dyplomaty i pokazali jej zdjęcia.(...) Następnego dnia mąż poszedł do ambasadora i tego samego dnia, pierwszym samolotem, polecieli do kraju."

                    W dokumentach czytamy też o sprawie mężczyzny, który osiągnął wysokie stanowisko dzięki „wżenieniu się" w dobrą rodzinę. Niestety jego słabością były kochanki, co SB skrzętnie wykorzystała, podstawiając mu kochanki i dokumentując liczne romanse.

                    "Podskoczył raz, podskoczył drugi raz, nadział się na agenturę, zainstalowali mu podsłuch, podgląd, sfilmowali sceny miłosne, nagrali te wszystkie rozmowy... A jak jeszcze coś brzydkiego o tej żonie powiedział... Pokazuje się delikwentowi zdjęcia, taśmy... Mówi się: jesteś skończony, teść ma długie ręce."

                    Może mało wyrafinowane, ale na pewno skuteczne. Służba Bezpieczeństwa nie przebierała w środkach, a do osiągnięcia celu nie wahała się przed niczym. Począwszy od szantaży i kłamstw, oskarżenia o zdrady, homoseksualizm, po aresztowania i fabrykowanie dowodów. Wszystko to miało jeden cel – złamać i przywołać do posłuszeństwa.
                    • 1zorro-bis Re: Kulisy paranoi 25.02.16, 11:23
                      i takie metody niektorym do dzisiaj w glowenkach zostaly.....big_grinbig_grinbig_grin
                      • witekjs Re: Kulisy paranoi 27.02.16, 12:17

                        Paranoja polityczna Psychopatologia nienawiści - KSIĄŻKA

                        dedalus.pl/Paranoja-polityczna-Psychopatologia-nienawisci-Robert-S--Robins--Jerrold-M--Post

                        Okazuje się, że książka jest dostępna !!

                        Myślę, że warto ją kupić.
                        To co dzieje się u nas w okresie "władania" Kaczyńskiego i ludzi z nim związanych jest bardzo niepokojące.
                        Czytanie prac tłumaczących nam co to jest, pozwali nam trochę zrozumieć to co się dzieje ale nie bardzo pomaga walczyć z taką patologią władzy.
                        Oczywiste, że bardzo dobrze czują się w takim systemie, tacy ludzie jak Ziobro i wszelkiego rodzaju policjanci i "tajne służby".
                        Przykre jest to, że wróciły u nas takie czasy...

                        Witek


                        dedalus.pl/Paranoja-polityczna-Psychopatologia-nienawisci-Robert-S--Robins--Jerrold-M--Post

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka