sorel.lina Re: Na dzis... 25.03.16, 14:13 "Papież w Wielki Czwartek w ośrodku dla uchodźców obmył stopy 11 imigrantów. Nie wszyscy byli chrześcijanami..." Odpowiedz Link
1agfa Re: Na dzis... 25.03.16, 21:59 Skomentowali inni, pouczając Papieża Franciszka, który nie bez przyczyny takie a nie inne wybrał sobie imię. Który wydawał się przywracać twarz Kościołowi, zrzucając złoto, przywracając skromność, przynajmniej na miarę i skalę swego stanowiska. Papieża. Na miarę swoich możliwości. Chyba dość osamotnionego w swych zamiarach. Skomentowali i opisali podłymi, najpodlejszymi słowami. Gorliwi uczniowie wielu przedstawicieli polskiego Krk. Mediów. Specyficzni. "Prawdziwi Polacy", "katolicy", w Wielki Czwartek. Może trafi się ktoś, kto nad Papieżem Franciszkiem zechce odprawiać egzorcyzmy? Pozwól Sorellino, że jednak wkleję link prowadzący do opisu zdarzenia. wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,19823369,papiez-umyl-stopy-imigrantow-wierni-zbezczescil-wielki-czwartek.html?order=najfajniejsze&v=1&obxx=19823369#opinions Są także inni, którzy rozumieją głęboką istotę postępowania Franciszka we współczesności; odległa jest od polskiego rozumienia chrześcijaństwa, katolicyzmu. Napisał nauta: szach-mat0 pół godziny temu Oceniono 7 razy 5 Dla dobrej zmiany, prawdziwych "polaków" i "prawdziwych katolików". „Większość zapalczywych katolików w gruncie rzeczy jest niewierząca, a wiarę traktują jako element tradycji i ideologiczną maczugę w walce politycznej.” ks. prof. Józef Tischner “Wiara jest łaską. A nie ma nic gorszego od udawania wiary”.- ks. prof. Józef Tischner. „Tylko w tym katolickim kraju pierwsze, co widzisz, to nieprzyjazna morda drugiego człowieka, który by ci widły wbił w plecy, jak tylko się odwrócisz. „ O. dominikanin Jan Andrzej K. Odpowiedz Link
1agfa Re: Na dzis... 25.03.16, 22:07 Warto przeczytać komentarze; zapiekli hejterzy dostali wiele odpowiedzi... Wiele odpowiedzi i wniosków, tyczących smutnej specyfiki "polskiej odmiany" Mn.in. drugi nauta: saintfromboston 3 godziny temu Oceniono 7 razy 5 Już dawno odszedłem z kościoła, ale nie z powodu czynów, czy słów Franciszka, które uważam za naśladowanie Jezusa i podziwiam tego człowieka. Współcześni "wierni" kościoła katolickiego, ale także innych kościołów chrześcijańskich, to w ogromnej większości ludzie zupełnie nierozumiejący tego, co głosił żydowski kaznodzieja, którego przebiegli twórcy religii chrześcijańskiej ogłosili Bogiem, aby móc sprawować władzę nad ludźmi i czerpać korzyści materialne. Współczesna religia, to kolorowe jasełka, choinki, koszyczki, dewocjonalia, spacerek do kościółka, żeby się pomodlić o zdrowie i pieniążki, czyli kicz i blichtr. Z drugiej strony hordy kiboli, narodowców i innych wszelkiej maści "patriotów", śpiewających w kościołach nienawistne pieśni, wymachujących śmiesznymi szalikami, maczetami, siekierami... też w imię Chrystusa? Nienawiść do inaczej myślących i postępujących, do bliźnich innej narodowości, wyznania, zapatrywań politycznych, czy orientacji seksualnej w przedziwny sposób miesza się u nich z nakazem miłości bliźniego, wybaczenia nawet swoim wrogom i życia w pokorze wobec Boga, co uważają za pieprzenie w bambus. Cynizm i draństwo, czy kompletna głupota i paranoja? Komentarze, o których mowa zupełnie mnie zatem nie dziwią, to jest norma wśród polskich katolików. Obecna władza doskonale odpowiada ich oczekiwaniom wskazując wrogów, których trzeba nienawidzić, pogardzać nimi i prześladować ich na każdym kroku. Franciszku, jestem przekonany, że w Polsce zostałbyś ukrzyżowany, jak Twój mistrz, przez hołotę odsądzającą Cię od czci i wiary, a Poncjuszowie Piłaci w purpurowych kieckach i złotych czapach umyliby ręce. Odpowiedz Link
a74-7 Re: Na dzis... 26.03.16, 09:35 Kim jest Franciszek? tapnewswire.com/wp-content/uploads/2015/09/11951947_962911620436810_4839301231358918676_n.jpg Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Na dzis... 26.03.16, 09:56 Pomyliłaś dłoń - ta należy do pracownika obstawy. Masz jakąś fiksację? Najpierw prymitywna wycieczka do orientacji Anny Grodzkiej, a teraz ten kfiatószek. Czy aby nie mylisz forów? Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Na dzis... 26.03.16, 17:23 pisięce publikatorżnictwo juz wydało bredzenie w kwestii będącej przedmiotem wątku. m.onet.pl/wiadomosci/kraj,y8xj2c Odpowiedz Link
wscieklyuklad Kim jest Franciszek albo polskie katomatołectwo.. 27.03.16, 14:10 "Chrześcijaństwo na kolanach!" - zagrzmiało katopublikatorżnictwo, "piurem śfiatłyh" dzienni-każy deprecjonując odwieczny gest obmywania stóp prostackich oraz całowanie tychże przez Głowę Kościoła. "To gest wiernopoddańczy!" - ze zgrozą dodali kolejni, podkreślając, iż w dobie Panterroryzmu całowanie po stopach "arabskich brudasów" jest przyznaniem się do słabości a zarazem nieuprawnionym i nieuzasadnionym potwierdzaniem, iż oto Chrześcijaństwo Światowe padło na kolana i błaga o litosć błaga tych, którym należy piąchą między ślepia walić, a w dupę kopa dając w Kosmos wysłać. Wśród po stopie wodą spłukaną cmokanych, znalazła się i arabska stopa niewieścia, co jest dowodem Prawdziwego Świętokradztwa, jako, że w świecie islamskim winna byćona starannie ukryta pod czarnym worem z wełny, by męskich nie kusić źrenic, a chuci nie mnożyć. Naturalną jest rzeczą, iż ślinienie Chrześcijańskiego Podbicia przez Ojca Świętego, jest na tym tle gestem Pojednania i klasycznym dowodem Posługi, o jakiej winni pamiętać wszyscy wielbiciele Krzyża. Nim przejdziemy do dalszych rozważań nad symbolizmem polskiego publikatorżnictwa, przykład Polskiego Zmatolenia Hierarchicznego: natemat.pl/175575,abp-michalik-o-opozycji-nowa-targowica-zaufanie-wykorzystuja-przeciw-ojczyznie Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Kim jest Franciszek albo polskie katomatołec 27.03.16, 14:32 Siłę swą ortodoksyjnie wypaczony panislamizm czerpie z jednolitego stosunku do cywilizacji zachodniej, którą - jako zarzewie zła - należy unicestwić. Terrorystą wysadzającym się w miejscu publicznym w dowolnym zakątku świata jest dziś więc nie "eksportowany" w tym celu i należycie przeszkolony "islamista", ale tuziemiec w kolejnym pokoleniu, który - skuszony ideologią szaleńców - jest gotów poświęcić własne życie, by zgładzić zupełnie przypadkowe ofiary. Nie liczy się ich religijna orientacja, ani też współuczestnictwo w krzewieniu cywilizacji śmierci - wystarczy, iż akt przemocy dokonuje się na terenie kraju uznawanego za cywilizacyjnego wroga - naturalnie religia jest tu jedynie przykrywką faktu - ta bowiem znakomicie wpisuje się w "filozofię" czynu. Człek współczesny uwielbia podpinać pod każde z wydarzeń "głębszą filozofię". Całowanie po nogach odsyła historyczną pamięć do czasów, gdy gest ten symbolizował poddaństwo, uległość, niewolniczą naturę liżącego stopy, czy to w geście przepraszalnym, błagalnym, czy jedynie czołobitnym. Współczesny człowiek chętnie poddałby się całowaniu stopy przez innych, to bowiem przydawałoby mu poczucia dominacji nad całującym, chyba, że kryłoby w sobie podtekst seksualny - wówczas byłoby jedynie dowodem seksualnej preferencji. Neutralne całowanie musi być w tej sytuacji a priori podejrzane, zatem warte próby dociekania co się za tym kryje. Rytualne całowanie - choćby korzeniami tkwiące wiele dziesięcioleci wstecz, jak Wielkanocne - jest nie tylko podejrzane, ale i jednoznaczne wymową - gdy stopa jest chrześcijańska- wszystko jest OK. Gdy noga należy do potencjalnego skurwysyna, którego życiowym credo jest dybanie na nasze, gest należy jednoznacznie potępić i od niego się odciąć, zaś padającego na kolana uznać za dewianta nie tylko religijnego ale też i politycznego. "To zachęta do dalszych aktów terroru!" krzyknęli zatem publikatorżnicy "katoliccy". Teraz już tylko pozostaje czekać na kolejne zamachy, gdyż nic tak nie nakręca bandyty, jak dowód słabości. Gestem zatem jedynie słusznym byłoby stów wrażych obmycie, a następnie pokąsanie okolicy śródstopia, tak, by siedzący podskoczył na krzesełku z okrzykiem "o kurwa" w języku ojczystym, bowiem niespodziewaność wydarzeń w prostej linii winna prowadzić do refleksji. Pokąsany potencjalny terrorysta i jego reakcja pełan lęku i dezaprobaty winny być bowiem dla odbiorcy jasnym przekazem - uważaj skurwysynu i pamiętaj, kto tu rządzi - z pozycji na klęczkach można bowiem przypuścić stosowny kontratak na "władcę w fotelu pozornego dominatora". No tak, tyle, że Franciszek jest w wieku, w którym naturalne uzębienie zastępuje proteza. Tą trudno wgryźć się w skórę futuroterrorysty. Pozostaje żywić nadzieję, że kolejnym na stolcu nie zostanie arcymichalik, z zębami własnymi. Ten więc - najwidoczniej zestressowany brakiem perspektyw na arcy karierę dał głos jak w załączonym linku. Naszych arcy cechuje bowiem nie naturalne wypadanie uzębienia, ale przedwczesny i dramatycznie gwałtowny ubytek szarych komórek. Tego naturalnie pankatolickie publikatorżnictwo taktownie nie zauważa. Odpowiedz Link