albo inaczej (dla pisięcej wyspiarskiej łemigracji przed wydaleniem po Bexicie - idealne: smartly dressed w(t)uman:
Łojojoj!
Pamiętacie, jak pisięta i propisięta utyskiwały nad klasą Szanownej Pani Premier Ewy Kopacz?
A to, że w szpilkach na plaży.
A to, że się zagubiła na czerwonym dywanie.
No i jedzie eksperyment do Szanownego Pana Prezydenta byłych już Niemiec (istnienie teoretyczne - wyłącznie w atlasach geograficznych, ale drukują nowe - w nich na mapach Rzeczypospolita Kaczęca styka się od zachodu z Wielką Francją).
I co my widzimy na tych słitfociach?
Owszem, dostrzegamy brak broszki - pewnie się zapinka oberwała.
Widzimy też - poniżej kolanek - jakiś śladzik...
Cóż to, cusz to za śladzik?
Ano to śladzik na goleniach.
Śladzik podkolanówek, które broszka zdjęła tuż przed Spotkaniem Na Schodach.
Eksperyment znów się nie udał!
Wsiowa zamiast założyć choćby i kabaretki, albo znany nam już z Wizyty Watykańskiej Wór Zgrzebny z Firanki, coby zakryć odcisk gumki, postanowiła olśnić ich widokiem zgromadzone Publikatorżnictwo.
Łomateńko! Co które z nich gdzieś się wybierze to śmich na cały Świat się niesie, a może i w Kosmosie rechoczą.