Dodaj do ulubionych

W jaki sposób...?

04.09.07, 14:47
oceniacie ludzi poznanych w necie?

Nie pisze w necie za długo, właśnie dziś mija dokladnie 9 miesięcy,
może ktoś piszący dłużej mi powie,że nie mam racji...ciekawa jestem
Waszego zdania...

Chodzi mi o to,że ostatnio oceniłam kogoś znając wyłącznie tą osobe
z wypowiedzi,żadnych osobistych @ ani GG...tak po prostu na
podstawie tego, co i w jaki sposób pisze...
No i....naraziłam sie komuś innemu, kto tą osobę zna także w realu.
Przeprosiłam oczywiście za pochopny osąd,ale teraz się
zastanawiam...
Jak to jest? Całkiem dwie osobowości? Inna strona Księżyca?

I dlaczego taka obraza u tej drugiej osoby? No skąd mam wiedzieć,że
ktoś jest "całkiem inny"? I kiedy gra, a kiedy jest sobą?
Wiem, kij w mrowisko wkładam, ale...
To jest net. Jeśli ktoś pisze, jak pisze, to przeciez chyba liczy
się z tym,że będzie na tej podstawie oceniany...no,tak,czy nie?

Po prostu zrobiło mi się przykro,bo nie chciałam nikogo urazić...
Obserwuj wątek
    • ginger43 Re: W jaki sposób...? 04.09.07, 15:01
      Ekspertem być nie mogę, bo piszę na forum od 2,5 miesiąca. Jak obserwuję to co
      się dzieje na niektórych forach, to dochodzę do wniosku, że chyba jestem
      niedzisiejsza (chwilami włos mi się na głowie jeży). Ludzie zapominają, że w
      zabawie też trzeba zachować jakieś granice.
      A propos Twoich wyrzutów sumienia dotyczących oceny kogoś piszącego w necie,
      wydaje mi się, że każdy wypowiadając się publicznie na forum ma chyba świadomość
      tego, że tym co pisze sam świadczy o sobie. Jeśli pisze głupoty, lub jest
      chamski np. (bo niemało takich) to powinien liczyć się z tym, że tak zostanie
      oceniony. Przykre jest, że wielu ludziom wydaje się, że jeśli są pozornie
      anonimowi, to mogą obrażać innych. Jeżeli osoba, którą niekorzystnie oceniłaś,
      "zapracowała" sobie swoimi wypowiedziami na taką opinię, to może na przyszły raz
      zastanowi się zanim coś napisze. Tak naprawdę piszę ogólnie, bo nie znam
      szczegółów Twojej sprawy więc nie mogę oceniać zajścia.
      Pozdrawiam serdecznie
      • europa63 Re: W jaki sposób...? 04.09.07, 15:14
        ginger43 napisała:

        > Tak naprawdę piszę ogólnie, bo nie znam szczegółów Twojej sprawy
        więc nie mogę oceniać zajścia.

        Nie chodzi mi o tą moją konkretna sytuację - lecz po prostu o to,czy
        mozna oceniac osobę w necie na podstawie tego, co,gdzie i w jaki
        sposób pisze... I co Wy o tym sądzicie...?
        Dzięki, myślałam,że tylko mnie przerażają niektóre wypowiedzi...
        Pozdrawiam również ciepło

    • glinia Re: W jaki sposób...? 04.09.07, 16:01
      Ja raz oceniłam osobę w necie i strasznie sie pomyliłam. Nie mozna
      oceniac, po tym co ktoś pisze jak pisze i jak układa zdania. Tym
      bardziej, że bardzo często pisza dyslektycy itd. Niektórzy nie
      potrafią ubrać myśli w słowa i piszą jak leci. Poza tym nie znając
      kogoś jak mozna wyrobić sobie o kimś zdanie?? Tu przykład taki:
      znam człowieka tylko z netu ale pisze z nim na gg. Na forach jest
      zupełnie inny a " rozmawiając " ze mną na gg inny. Na forach
      bardzo często jest chamski i obraźliwy, natomiast pisząc ze mną
      jest bardzo wrazliwy i wcale nie jest chamski to tyle.
      • skiela1 Re: W jaki sposób...? 04.09.07, 16:10
        glinia napisała:
        Na forach
        > bardzo często jest chamski i obraźliwy, natomiast pisząc ze mną
        > jest bardzo wrazliwy i wcale nie jest chamski to tyle.

        Moze Ciebie lubi i w stosunku do Ciebie nie jest chamski.
        ale to nie znaczy,ze inni maja takie zchowanie akceptowac.
        • glinia Re: W jaki sposób...? 04.09.07, 16:37
          no właśnie nie o to chodzi czy mnie lubi. Jest wrazliwym
          człowiekiem. Wrazliwym na życie i właśnie chammstwem maskuje sie na
          forach.
          Poza tym np. czytając Sibeliusa uwazałam, że jest strasznie
          zarozumiały i dlatego nigdy na jego forach się nie udzielałam moze
          ze dwa czy trzy wpisy. Ale po rozmowie w realu, stwierdziłam ze
          pomyliłam się okrutnie. To znaczy według Ciebie, że w realu
          przybrał maske i udawał kogoś innego ??
          • skiela1 Re: W jaki sposób...? 04.09.07, 16:44
            glinia napisała:

            > no właśnie nie o to chodzi czy mnie lubi. Jest wrazliwym
            > człowiekiem. Wrazliwym na życie i właśnie chammstwem maskuje sie na
            > forach.

            W takim razie psychiatra mu potrzebny.

            To znaczy według Ciebie, że w realu
            > przybrał maske i udawał kogoś innego ??

            A skad ja moge to wiedziec..
            big_grinbig_grin
      • europa63 Re: W jaki sposób...? 04.09.07, 16:19
        glinia napisała:

        > Nie mozna oceniac, po tym co ktoś pisze jak pisze i jak układa
        zdania. Tym bardziej, że bardzo często pisza dyslektycy itd.
        A wiesz,że ja tez jestem dyslektyczka? Pisząc "w jaki sposób piszą"
        miałam na myśli nie zapis literowy, ale myśli,które zawierają...

        > " rozmawiając " ze mną na gg inny. Na forach bardzo często jest
        chamski i obraźliwy, natomiast pisząc ze mną jest bardzo wrazliwy i
        wcale nie jest chamski.
        To napisze Ci na to tak: nie ma takiej siły, żebym dała swój nr gg
        komuś, kto pisze w chamski sposób na forum...
    • skiela1 Re: W jaki sposób...? 04.09.07, 16:06
      > Jak to jest? Całkiem dwie osobowości? Inna strona Księżyca?

      Nie.

      Jezeli juz chcesz oceniac to rob to tak jakbys oceniala tego czlowieka w realnej
      sytuacji..
      Wbrew temu co sie potocznie mowi,ze ludzie w sieci zakladaja maski,ja uwazam,ze
      wrecz przeciwnie.
      W sieci za zaslona anonimowosci te maski sa zdejmowane.
      Cham w sieci to cham w realu jednak z przybrana maska.O image w realu trzeba
      dbac,prawda?


      > I dlaczego taka obraza u tej drugiej osoby? No skąd mam wiedzieć,że
      > ktoś jest "całkiem inny"? I kiedy gra, a kiedy jest sobą

      Nie jest inny.Jest soba.
      Prawdziwy,tylko ta druga osoba moze go z tej strony nie zna.
      To co ludzie sa zdolni napisac w sieci, nigdy by tego nie powiedzieli tej osobie
      w cztery oczy.
      Nasza osobowosc jest struktura elastyczna-w roznych sytuacjach i wobec roznych
      ludzi zachowujemy sie czesto zupelnie inaczej.
      W realu dbamy o swoja autoprezentacje....


      > To jest net. Jeśli ktoś pisze, jak pisze, to przeciez chyba liczy
      > się z tym,że będzie na tej podstawie oceniany...no,tak,czy nie?

      tak jak napisalam powyzej-w taki sam sposob oceniasz jakbys miala do czynienia z
      tym czlowiekiem w realu.
      Jak nas widza tak nas pisza.......
      • europa63 Re: W jaki sposób...? 04.09.07, 16:24
        skiela1 napisała:

        > Jezeli juz chcesz oceniac to rob to tak jakbys oceniala tego
        czlowieka w realnej sytuacji..

        Chce, nie chcę, ale przeciez jak czytasz czyjeś wypowiedzi, to nie
        raz przysłowiowy nóż sie w kieszeni otwiera i myślisz sobie "ale
        palant to napisał,prawda? to już jest ocenianie kogoś...

        > Nie jest inny.Jest soba.
        > Prawdziwy,tylko ta druga osoba moze go z tej strony nie zna.

        No tak, nie zna, albo jej to nie przeszkadza...

        > Jak nas widza tak nas pisza.......
        Hmmmmmmm...tez tak sądzę... wink
        • skiela1 Re: W jaki sposób...? 04.09.07, 16:31
          europa63 napisała:

          > Chce, nie chcę, ale przeciez jak czytasz czyjeś wypowiedzi, to nie
          > raz przysłowiowy nóż sie w kieszeni otwiera i myślisz sobie "ale
          > palant to napisał,prawda? to już jest ocenianie kogoś...

          Oczywiscie.

          > > Nie jest inny.Jest soba.
          > > Prawdziwy,tylko ta druga osoba moze go z tej strony nie zna.
          >
          > No tak, nie zna, albo jej to nie przeszkadza...

          Jej takie zachowanie po prostu pasuje.Co nie znaczy,ze Tobie musi.
    • luba91 Re: W jaki sposób...? 04.09.07, 16:28
      europa63 napisała:

      > To jest net. Jeśli ktoś pisze, jak pisze, to przeciez chyba liczy
      > się z tym,że będzie na tej podstawie oceniany...no,tak,czy nie?
      >

      Pewnie ,ze tak.
      Jakby nie bylo jestesmy w sieci i jakies zasady dobrego wychowania powinny tu
      obowiazywac.Co ztego,ze ktos w realu jest zentelmen jak w sieci zwykly prostak.
      Nie mialas za co przepraszac.
          • skiela1 Re: W jaki sposób...? 04.09.07, 18:21
            wacikowa napisała:

            > źle!

            Bardzo dobrze.
            Kazdy kto pisze na forum musi sie liczyc z tym ,ze bedzie oceniany.
            I to nie zawsze po jego mysli.
            Tak sie sklada,ze forum jest medium bardzo zimnym,bez emocji.
            Nie wchodza w gre znajomosci z realu bo w sumie ludzi,ktorzy sie znaja nie ma
            tak duzo.
            Tu jest tylko czarne na bialym.I tak oceniamy.
            • glinia Re: W jaki sposób...? 04.09.07, 18:29
              Tak sie sklada,ze forum jest medium bardzo zimnym,bez emocji



              Tu się ogromnie mylisz. Niestety emocje panują na forach tak samo
              te dobre jak i te złe. Ja gdy pisze do kogoś to pisze do człowieka
              nie do nicka. A jeśli pisze do człowieka to nie ma mowy o braku
              emocji i byciu zimnym.
              • skiela1 Re: W jaki sposób...? 04.09.07, 19:11
                glinia napisała:

                >
                > Tu się ogromnie mylisz. Niestety emocje panują na forach tak samo
                > te dobre jak i te złe. Ja gdy pisze do kogoś to pisze do człowieka
                > nie do nicka. A jeśli pisze do człowieka to nie ma mowy o braku
                > emocji i byciu zimnym.

                Tak.
                I odczytujemy je za pomoca emotikonkow.
                Jest to jedyny sposob przekazywania emocji w sieci.
                A czy sa prawdziwe to trudno powiedziec.Ktos moze byc bardzo niegrzeczny z
                usmiechem na twarzy, a pozniej sie okazuje,ze w realu ma takie poczucie
                humoru.Ja tego nie wiem i w sumie mnie to nie interesuje jakim jest w realu.Dla
                mnie jest istotne jak ja w sieci jego odbieram.
                Nie widzisz twarzy,oczu...
                Jest bardzo trudno zrozumiec i zinterpretowac niektore wypowiedzi..
                bez wzgledu na to czy sa kierowane emocjami gniewu czy radosci.
                Tego w sieci nie widzisz.
                (ktos bedzie np.przemily w swoich wypowiedziach a tak na prawde bedzie mial ubaw
                Twoja osoba lub trafisz na dwulicowca)
                    • niegrzeczna_czarna Re: W jaki sposób...? 04.09.07, 21:42
                      skiela1 napisała:


                      >
                      > A powinnas.
                      > Szklany monitor prawde Ci powiesmile))))

                      A co Ty za bzdury wygadujesz???? Nie wiem, może jesteś uzależniona
                      od netu i świat wirtualny pomylił Ci się ze światem realnym. Być
                      może, przynajmniej taką prawde powiedział mi właśnie monitor.

                      Podam Ci przykład.
                      Ktoś Ci napisze tak:

                      Jesteś głupia.

                      A drugi tak:

                      Jesteś głupia smile

                      I to już ma inny wydźwięk, czyż nie?
                      Monitor przecież pokazał, że ten pierwszy się czepia a drugi
                      żartuje, zaczepia, flirtuje lub Bóg wie raczy wiedzieć, jak sobie
                      zinterpretujesz monitorową prawdę.

                      Ale, co jeśli ten pierwszy nie zna mordek, bo do świata netowego
                      przyszedł, właśnie w chwili pisania- "Jesteś głupia" i nie zna się
                      na tych wszystkich haczykach i kluczkach?

                      Teraz będe złośliwa.

                      > Szklany monitor prawde Ci powiesmile))))

                      A LCD napewno skłamie!!! wink
                      • henry77 Re: W jaki sposób...? 06.09.07, 18:25
                        niegrzeczna_czarna napisała:

                        >
                        >
                        > A co Ty za bzdury wygadujesz????

                        A Ciebie laleczko nikt nie nauczyl poprawnego sovoir vivre?

                        Pamietaj
                        nigdy nie zabieraj glosu w dyskusji od stwierdzenia,ze ktos bzdury wypisuje.

                        Naprawde,ale to zle swiadczy niestety o Tobieuncertain

                        Ps.wyluzuj
                        zapal jak paliszsmile))
                      • sibeliuss Re: W jaki sposób...? 04.09.07, 22:37
                        Mnie nie interesuje czy się zgadzasz ze Skielą czy nie.
                        Wyczytałem, że w każdym człowieku doszukujesz się dobra. A ja mam inaczej, ja
                        nie doszukuję się niczego - obserwuję, bo z czasem wychodzi z każdego kim jest
                        naprawdę.
                        • glinia Re: W jaki sposób...? 05.09.07, 08:49
                          Nie o to chodzi czy doszukuje sie dobra czy nie, ale każdemu daję
                          szansę. Nawet i 10 razy. Gdybym miała omijać chamskich szerokim
                          łukiem, to nie rozmawiałabym z nikim, bo każdy człowiek jest
                          chamski. Nie wierze, że Ty czy Skiela czy ktokolwiek nigdy nie był
                          chamski i niegrzeczny wobec drugiej osoby. Czasem są takie dni i
                          takie sprawy, że niestety jest się chamem i prostakiem, nawet jeśli
                          się tego nie chce. Takie jest moje zdanie.
            • wacikowa Re: W jaki sposób...? 04.09.07, 18:51
              Nie oceniam. Nie muszę. Albo chcę z kimś pisać albo nie. Oceniać mogę po
              spotkaniu w realu.
              Gdybym chciała oceniać ludzi po tym co piszą na forum to w 99%byłabym w błędzie.
        • luba91 Re: W jaki sposób...? 04.09.07, 19:51
          europa63 napisała:

          > Małe sprostowanie - nie chodziło o chamskie zachowanie...
          > Oceniłam kogos po tym, co pisze i pytam, czy to źle?

          Bez wzgledu na to jak pisze,oceniasz po tym co pisze.
          Uwazam,ze jest to prawidlowe.
          Jezeli ktos robi z siebie idiote na forum to i tak jest traktowany.
          Tak samo osoba,ktorej wypowiedzi sa spokojne bedzie miala opinie osoby
          zrownowazonej........ i tak dalej.........
          • skiela1 Re: W jaki sposób...? 04.09.07, 18:43
            te1109 napisał:

            > Bo tak naprawdę to nic o sobie nie wiemy,to tak jakby oceniać pisarza po jego
            > powieściach.

            Wiemy tylko tyle ile wyczytamy na forum.
            Czasami to wystarczy.
            • te1109 Re: W jaki sposób...? 04.09.07, 18:54
              skiela1 napisała:

              > Czasami to wystarczy.

              Wcale nie,czytam i piszę z Tobą już kilka tygodni a wiem tylko tyle gdzie
              mieszkasz,lubię Twoje wypowiedzi ale nie ze wszystkimi się zgadzam,nie mam
              żadnego prawa na tej podstawie Ciebie oceniać,sam też bym nie chciał być
              ocenianym na podstawie moich wypowiedzi na forum,a zdarzyło się że byłem i to w
              S@lonie,było mi w tedy bardzo przykro tym bardziej że były błędne,tak jest i
              wątkiem europy63,nie ocenia się ludzi na podstawie tego co piszą.
                  • skiela1 Re: W jaki sposób...? 04.09.07, 19:28
                    > No tak to też może tak być,bo ktoś to i tak odbierze po swojemu.

                    No i coz w tym zlego?
                    kazdy ma prawo interpretowac po swojemu.

                    Ja staram sie ludzi traktowac powaznie.
                    'Wodelejow'omijam, bo mi to do niczego nie jest potrzebne.
                    Nauczylam sie w koncu nie brac wszystkiego za pewnik.Ludzie fantazjuja,zatracaja
                    poczucie realnosci.Cos im sie ten real z wirtualem miesza.
                    • wacikowa Re: W jaki sposób...? 04.09.07, 20:53
                      Wodolejów? Leję wodę bo lubię się bawić. Kiedy trzeba jestem poważna.
                      Ale gdybym miała Cię ocenić to: sprawiasz wrażenie osoby gburowatej takiej co to
                      wszystko bierze dosłownie i do siebie. I tylko czekasz na jakąś aferkę z widłami
                      w rękusmileMało się uśmiechasz i jesteś strasznie sztywna. Zgadłam??
                      • skiela1 Re: W jaki sposób...? 04.09.07, 21:30
                        wacikowa napisała:

                        > Wodolejów? Leję wodę bo lubię się bawić.

                        bawic?

                        jak mam sie w ten sposob bawic to wole ksiazke poczytac.


                        > Ale gdybym miała Cię ocenić to: sprawiasz wrażenie osoby gburowatej takiej co t
                        > o
                        > wszystko bierze dosłownie i do siebie. I tylko czekasz na jakąś aferkę z widłam
                        > i
                        > w rękusmileMało się uśmiechasz i jesteś strasznie sztywna. Zgadłam??


                        No widzisz...
                        a co ja mysle o ludziach z forum zachowam dla siebiesmile
                        Nie powiedzialabym Ci w realu,ze jestes taka czy owaka-wiec i tu Ci nie powiem.
                        Mimo wszystko mam jeszcze ten takt i szczypte dobrych manier:]

                        ps.jasnowidzem jestes.




                        • wacikowa Re: W jaki sposób...? 04.09.07, 21:37
                          No widzisz a mnie chodziło o pokazanie Ci jak można błędnie ocenić kogoś po
                          pisaniu. Nie znam Cię i gdzieś tam na forum trafię na Ciebie.
                          Nie mam zamiaru po tym co piszesz lecieć do innych i mówić że Ty jesteś taka czy
                          owaka.
                          A jeśli chodzi o zabawę to tak. Forum dla mnie to zabawa i miłe spędzenie czasu
                          ze znajomymi i przyjaciółmi z netu. Poważnego życia mam w nadmiarze w realu.
                          Ty czytasz książki???? No popatrz to mamy coś wspólnego ze sobąwink)
                          • skiela1 Re: W jaki sposób...? 04.09.07, 21:43
                            wacikowa napisała:

                            > No widzisz a mnie chodziło o pokazanie Ci jak można błędnie ocenić kogoś po
                            > pisaniu.

                            W ktorym miejscu mi to pokazalas?

                            Jakos nie mozesz zrozumiec ,ze tak samo sie ocenia po pisaniu jak i po mowie.
                              • europa63 Re: W jaki sposób...? 04.09.07, 22:37
                                wacikowa napisała:

                                > Może było by łatwiej zrozumieć jakby Europa napisała mniej
                                ogólnikowo.
                                Jak to mniej ogólnikowo? Przeciez własnie o ogólny problem tu
                                chodzi: można oceniać na podstawie tego, co kto napisze - czy nie?
      • europa63 Re: W jaki sposób...? 04.09.07, 21:22
        te1109 napisał:

        > Nie oceniam ludzi po tym co piszą w necie,jest głupie,sam bym też
        nie chciał być oceniany,a Ty byś chciała być tak oceniana?
        Odpowiem ci tak: nie jest ważne, czy ja chcę...Jestem oceniana.
        Jeżeli zdecydowałam się na pisanie w necie, to jasne dla mnie
        jest,że musze brać odpowiedzialność za swoje słowa. Jak w życiu.
        Dlatego pewnych rzeczy - w pewien sposób - NIGDY nie napiszę.
        • slimaczek14 Re: W jaki sposób...? 05.09.07, 23:44
          europa63 napisała:

          > te1109 napisał:
          >
          > > Nie oceniam ludzi po tym co piszą w necie,jest głupie,sam bym też
          > nie chciał być oceniany,a Ty byś chciała być tak oceniana?
          > Odpowiem ci tak: nie jest ważne, czy ja chcę...Jestem oceniana.
          > Jeżeli zdecydowałam się na pisanie w necie, to jasne dla mnie
          > jest,że musze brać odpowiedzialność za swoje słowa. Jak w życiu.
          > Dlatego pewnych rzeczy - w pewien sposób - NIGDY nie napiszę.

          Czytam i czytam i nie wierzę własnym oczom...smile
      • nie_teraz_kochanie Re: W jaki sposób...? 06.09.07, 12:21
        te1109 napisał:

        > Nie oceniam ludzi po tym co piszą w necie,jest głupie,sam bym też nie chciał być oceniany

        tak czytam salon odrzuconych od jakiegoś czasu i często piszesz tu o
        miłości, tęsknocie, a na innym forum strzelasz minetki forumowiczkom,
        wirtualnie oczywiście, ale ale...
        to nic, zupełnie nic o Tobie nie mówi smile

        każdy odpowiada za to co pisze, no chyba że gra, ale jak można tak grać? dziwne.
        • frida2 Re: W jaki sposób...? 07.09.07, 00:01
          nie_teraz_kochanie napisała:


          > tak czytam salon odrzuconych od jakiegoś czasu i często piszesz tu o miłości, tęsknocie, a na innym forum strzelasz minetki forumowiczkom, wirtualnie oczywiście, ale ale...

          ooooo, cybersexik? big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
          • europa63 Re: W jaki sposób...? 07.09.07, 10:53
            wacikowa napisała:

            > I do tego żeby to napisać Europo potrzebowałaś otworzyć nowy
            nick?;DDD
            > żałosne jak cała Tysmile Sama się prosiłaś!
            Jak się nazywa pisanie fałszywych oskarżeń? Mam Ci przypomnieć?

            To tylko potwierdza moje zdanie o Tobie. Bardzo mi przykro. EOT!
              • skiela1 Re: W jaki sposób...? 08.09.07, 15:05
                wacikowa napisała:
                .W końcu nareszcie jesteś w
                > centrum uwagismile

                Ja nie muszesmile)jestem na forum otwartym i to zawsze w centrum uwagitongue_outtongue_out
                Za to Ty wyszlas z dziury smile)
                pokazac siebig_grin

                zabieraj te brudy stad i z nimi sie nie pokazuj.
        • glinia Re: W jaki sposób...? 07.09.07, 16:53
          nie_teraz_kochanie napisała:

          > te1109 napisał:
          >
          > > Nie oceniam ludzi po tym co piszą w necie,jest głupie,sam bym
          też nie chc
          > iał być oceniany
          >
          > tak czytam salon odrzuconych od jakiegoś czasu i często piszesz
          tu o
          > miłości, tęsknocie, a na innym forum strzelasz minetki
          forumowiczkom,
          > wirtualnie oczywiście, ale ale...
          > to nic, zupełnie nic o Tobie nie mówi smile
          >
          > każdy odpowiada za to co pisze, no chyba że gra, ale jak można
          tak grać? dziwne
          > .


          ten post jest głupi, obraźliwy i niepotrzebny. Nie powinien się tu
          znaleźć.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka