No proszę, proszę!
kaczelnik obejrzał Ucho prezesa i śmiał się po pachy (on przynajmniej nigdy nie szlocha - może się nie wzrusza, albo nie jest skażony egzaltacją)
No to jak już obejrzał, to walnął się po kolanie (po tym walnięciu trzeba je podobno operować) i stwierdził, że treść jest teges, ale duże koty nie pijają mleka!
Poniższa fota dowodzi, że kaczelnik myślał o kocie w dużym łbie. Czyli własnym. Przynajmniej wiemy, że kaczelnik jest bezmleczny i budyniu też nie wtrynia - stąd wygrana ratlerka i takie go traktowanie.