Dodaj do ulubionych

Polish Ham

30.01.17, 19:57
Lewactwo komunistyczne przewidziało nieuchronność historycznej ewolucji społeczno-politycznej.
Jak najbardziej polska (polish) - splotła się oto z nagą za oceaniczną rzeczywistością - oto skrajny Ham (czyli szynka) w Hameryce, zapuszkował dotychczasowe standardy bycia, demolując lokalny ład społeczny i światowy spokój.
Z lat dzieciństwa pamiętam kolorowe puszki (nomen-omen Biało-Czerwone) z tymże napisem (napis dziwił, gdyż każde Polskie Dziecko, Polska Matka, Polski Ojciec, Dziadek, Babcia itd, itp. wiedzieli, iż puszki ładowane są do towarowych pociągów o nieco szerszym rozstawie szyn(ale nie "ek") i lądują na Kałmuckim stole ruskich czynowników.

Dziś - po kilkudziesięciu latach - zawartość puszki uległa zmianie - nie ma w niej ani mięska, ani szczególnie pożądanej galaretki - jest czysty pasztet.

Rosyjskie Sużby (PiSownia obowiązująca) Specjalne zdemolował Powstałego z Kolan Suwerena a następnie - identycznymi metodami pijarowskimi - wywindowały na waszyngtoński tron identycznego debila, który zaledwie po 10 dniach rządów zdołał nie tylko równie skutecznie podzielić naród, ale rozwala instytucję po instytucji, ustawę po ustawie.

Waląc w imigrantów - zwiększa bezpieczeństwo Powstałego z Kolan Narodu Hamerykańskiego, któremu Przywróci Wielkość. Dziś jednak pokazano arabskie dzieci, dla których jedyną szansą wyzdrowienia jest leczenie w Ameryce - blokada wiz niweczy ich nadzieje.

Szkoda byłoby pochylać się nad tym największym światowym kretynem (zajmuje pozycję tuż przed kaczelnikiem), gdyby nie groźny pomruk Chin, które - wobec zachwytu bezmózgowca nad Tajwanem wydały groźny pomruk.
To Chiny a nie Hameryka rządzą światem - zadzieranie z tym supermocarstwem grozi wybuchem wojny światowej.

Pojawiają się głosy, iż tuman planuje zamach na władzę sądowniczą.
Nabrzmiewa pytanie na ile Gorszy Amerykański Sort (zwolennicy Hillary) jest zdolny znieść demolkę wizerunku i niszczenie światowej pozycji.
Już pierwsi ważni Republikanie - zaczynają zgłaszać wątpliwości co do kierunku jaki ten debil przyjął.
Pożywiom-uwidim jak mawia Szanowny Pan Prezydent Wielkiej Rosji Dablju Dablju Putin..
Obserwuj wątek
    • wscieklyuklad Re: Polish Ham 30.01.17, 21:09

      Donald Trump jest niemile widziany przez Brytyjczyków, którzy obawiają się, że śmiertelnie obrazi ich królową.

      Wizyta Donalda Trumpa w Londynie zaplanowana została na lato, ale na razie nie wiadomo, czy nie zostanie odwołana. Petycję w tej sprawie podpisało już ponad milion Brytyjczyków, w pewnym momencie przeciwników przeciwników przybywało w tempie około 1000 głosów na minutę. Ich zdaniem jest duże ryzyko, że prezydent USA popełni jakąś gafę i obrazi królową.

      Do tego, żeby parlament zajął się petycją, potrzeba było 100 tysięcy głosów. Tyle zebrano w ciągu kilku godzin. Jak do tej pory petycję przeciwko oficjalnej wizycie prezydenta Donalda Trumpa na terenie Wielkiej Brytanii podpisało już ponad milion Brytyjczyków.

      Jak podaje dziennik "The Telegraph, szanse na odwołanie wizyty są jednak małe. Zdaniem informatorów gazety premier Theresa May stoi na stanowisku, że zaproszenie Trumpa na Wyspy jest zasadniczo w interesie Wielkiej Brytanii i nie należy ulegać populistom twierdzącym inaczej.

      Nazywani populistami przeciwnicy wizyty Donalda Trumpa twierdzą z kolei, że prezydent USA będzie miał zbyt wiele okazji do tego, żeby popełnić jakąś gafę i obrazić królową. W trakcie wizyty planowana jest między innymi gra na prywatnym polu golfowym Balmoral w obecności królowej Elżbiety.

      tru(m)pek ma podobno pełnić funkcję golfowego trepa.
      • wscieklyuklad Re: Polish Ham 30.01.17, 21:14
        Reforma edukacyjna też identyczna

        noizz.pl/spoleczenstwo/za-obamy-polki-uginaly-sie-od-ksiazek-a-za-trumpa-tak-wyglada-biblioteczka-w/x34xvdk
        • wscieklyuklad Re: Polish Ham 30.01.17, 21:52
          Antyimigracyjny dekret Donalda Trumpa mocno zaniepokoił pracujących w USA naukowców z innych krajów. Zakaz wjazdu do Stanów Zjednocznych dla obywateli siedmiu krajów muzułmańskich i uchodźców wywołał u obcokrajowców lęk o przyszłość. Niektórzy myślą o szybkiej emigracji. 12 tys. naukowców z USA, w tym 40 noblistów, podpisało list otwarty krytykujący dekret Trumpa.
          Dziennikarze tygodnika „Nature” rozmawiali z dwudziestoma naukowcami - wszyscy czują się zdezorientowani i zastraszeni. Genetyk Kaveh Daneshvar z Uniwersytetu Harvarda, obywatel Iranu, miał jechać w przyszłym miesiącu do Kanady na konferencję, ale nie pojedzie, bo obawia się, że nie będzie mógł wrócić do USA.

          "To jest dla nas szaleństwo"

          Luca Freschi, włoski mikrobiolog miał przenieść się z Kanady właśnie na Harvard, ale teraz nie wie, co robić, bo jego żona z Iranu może zostać zatrzymana na granicy. Amerykańskie służby graniczne zatrzymały od 100 do 200 imigrantów i uchodźców, którzy byli w drodze do Stanów Zjednoczonych w momencie wejścia w życie czasowego zakazu przyjmowania uchodźców oraz obywateli siedmiu krajów muzułmańskich. - To jest dla nas szaleństwo, ponieważ dostaliśmy wizę dwa dni przed podpisaniem dekretu przez prezydenta - mówi Freschi. Żona zachęca go, by jechał sam do USA.
          Dekret Trumpa, podpisany przez prezydenta 27 stycznia, zawiesza - do odwołania - przyjmowanie przez USA uchodźców m.in. z Syrii. Przyjmowanie uchodźców z innych krajów zostało, zgodnie z dekretem, zawieszone na 120 dni. Wyjątkowo przyjmowani mogą być członkowie mniejszości religijnych, zwłaszcza chrześcijanie prześladowani w krajach muzułmańskich.

          Dekret przewiduje także wstrzymanie przez 90 dni wydawania amerykańskich wiz obywatelom krajów muzułmańskich mających problemy z terroryzmem. Dekret nie wymienia tych państw, ale według Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego chodzi o Irak, Iran, Syrię, Sudan, Libię, Jemen i Somalię.

          Celem dekretu, jak podkreślał prezydent Donald Trump, jest zapobieżenie przenikaniu do USA "radykalnych islamskich terrorystów".

          Inna para irańskich naukowców rozważa wyjazd na stałe do Australii. Student inżynierii z Wayne State University w Detroit, który woli pozostać anonimowy, właśnie kupił dom, jego żona ma urodzić dziecko w przyszłym tygodniu. Plany młodej pary stoją pod znakiem zapytania, tak jak zielone karty, które mieli otrzymać w kwietniu.

          Ali Shourideh, ekonomista z Carnegie Mellon University w Pittsburghu jest wdzięczny USA za możliwość robienia kariery, ale dekret Trumpa go zszokował. Irańczyk, z zieloną kartą, wiele razy jeździł do ojczyzny w odwiedziny do chorej na raka matki. "Musisz dokonać wyboru: chcesz zobaczyć mamę czy chcesz zachować swoje miejsce pracy? To na pewno dotknie nas osobiście, ale także USA, bo wszyscy ci wysoko wykwalifikowani profesjonaliści nie będą chcieli dłużej tu przebywać - mówi Shourideh.

          Już 12 tys. naukowców z USA, w tym 40 noblistów, podpisało list otwarty krytykujący antyimigracyjny dekret Trumpa. Także Amerykańskie Towarzystwo Rozwoju Nauki wezwało prezydenta do ponownego przemyślenia decyzji.

          Sąd federalny w Nowym Jorku wydał w sobotę wieczorem zezwolenie na warunkowy pobyt w USA 2 osobom, którym odmówiono prawa wjazdu na podstawie dekretu prezydenta.

          Pozew w imieniu dwóch osób zatrzymanych na lotnisku JFK w Nowym Jorku złożyła organizacja pozarządowa walcząca o przestrzeganie praw obywatelskich gwarantowanych przez konstytucję American Civil Liberties Union (ACLU).

          Podpisanie przez prezydenta Trumpa rozporządzenia ws. imigrantów, spowodowało chaos na wielu lotniskach. Na nowojorskim międzynarodowym lotnisku Johna F. Kennedy'ego zatrzymano kilkadziesiąt osób, niektórzy zostali oddzieleni od reszty rodzin. Doszło do protestów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka