wscieklyuklad
15.12.17, 17:32
Chamidło poleciało szczytować. Nim wsiadło na pokład, puściło bąka. Wiatr był wprawdzie zachodni, ale bąk tak zjadliwy, że pokonał barierę prędkości wiatru i dofrunął do samiusieńkiego Paryżewa.
Chamidło - kontynuator światłej koncepcji uczenia Francuzów posługiwania się sztućcami przez Wolaków wedle niejakiego kownackiego - zjadliwym bąkiem chciało Oświecić makaroniarza Macrona, żabojada i ślimakożercę (gołymi naturalnie łapskami, gdyż Wolactwo nie wynalazło jeszcze stosownego do konsumpcji winniczków oprzyrządowania - vide kasówka "Pretty woman") i przypomniało mu - zapewne w celu obalenia na kolana adresata, bo przecież nie by ocieplić wizerunek junty - czasy rządów kolaboranta Vichy i takich tez struktur prawnych wczesnopowojennej Francy.
Macron wpuścił zjadliwego bąka jednym nozdrzem, wypuścił kolejnym (i jedynym już zarazem) po czym walnął pierdzącego na salonach debila między oczy jasnym przekazem: nie będziesz chamie bździł nam, gdy grają hymn zjednoczonej Europy. Po czym jasno opowiedział się po stronie jedynie słusznej koncepcji - uruchomienia paragrafu 7 w celu obrony podstawowych.
wartości demokratycznego kontynentu.
Oberwawszy w narcystyczny ryj biedaczyna pomknął na lotnisko brukselskie, by czym prędzej powrócić na pisona łono i tam posmakować wigilijnego opłatka.
Opłatka - dla przypomnienia - jeść widelcem się nie powinno.
Marionetka straciła niepowtarzalną okazję udzielenia kolejnej lekcji francuskim prymitywom.
Mogła przecież przypomnieć czasy eulogii storpedowanej w wyniku nie czego innego jak dekretów KAROLIŃSKICH!
Trzeba było zapakować do walizy nie własne bździny, ale Wolski Opłatek Wigilijny biblijnymi scenami zdobiony.
Bo to w Polsce- jako jedynym kraju na świecie w XIX wieku takie to własnie opłatki wypiekać poczęto.
I tego trza było ślimakożercę uczyć a nie pod nochalem mu smrodzić.