wscieklyuklad
31.01.18, 22:28
Zdrętwiałem ze zgrozy.
Wena była tuż, tuż o wyciągnięcie ręki, o długopisem poruszenie.
Tivi gra se gdzieś w tle, trochę MTV Polska, nieco FUN4 uparte omijanie disco polówek, o tak VFclassic - to jest to. Płynie se ta kojaca muzyczka, przed gałami przesuwają się obrazki sielskie-anielskie, młodość chmurna i durna i górna i dzięcielina co pała.
Już Dworek Soplicowski w tle widzę - drzwi solidne dębowe, tynki nienagannie bieluśkie.
Już samego Bogusia Niechcica w Serbinowie tropię cierpliwie.
Dróżynka pełna kałuż błotnistych, Anioły wiadrami na głowy chłopstwa przez strzechy słomiane leją, Szymszel konia batem po zadzie tnie, powóz po półośki w miedzy zagłębiony.
Zboża kłosy wiatrem pochylone, snopy dżdżem napełnione - krajobrazowy zgrzyt.
Jeszcze się gdzieś w dali strach na wróble zżyma, jeszcze wierzby nasze polskie szlochem się zanoszą.
I w taką to sielankę głos się zbafcy wdziera a ORKĘ nam wieszczy.
Nie, nie tę z kilkuczęściowego filmiku dla familii. Orkę Kołodzieja. Piastów kolejnych Orkę, Jagiellonów w mozole ziemi ojczystej oranie. Rzepichy sochą ziemi ranienie. Tomusia z Pancernych w ziemię pługiem się wdarcie w między piskaniem przerwach.
Trzy kadencje na orkę tę są planowane. Trójpolówkę nam zbafca zafundować pragnie. Gdy dwie z trzech działek zaorze trzecia odłogiem zlegnie.
Zaorzemy i przeorzemy.
"Kobiety na traktory"! - na takie czekamy billboardy.
"Rolnicy do pługów" takich wyglądamy plakatów.
W jakiejś wolniejszej chwili spróbuję przybliżyć postać radzieckiego "reformatora rolnictwa" z czasów przedwojennych.
Nazywał się Łysenko. Tak jak się nazywał, tak i taką ziemię lewacką ostawił.
Po zbafcy zostaną nam bruzdy na czołach i ptasi kwak. Też z nazwiskiem zgodny.