Dodaj do ulubionych

eeeeeeeeeee- zwolnienia

20.04.18, 19:15
Kampanii ciąg dalszy. Sfajdane ze strachu szumowskie przesunęło datę wystawiania zwolnień lekarskich drogą elektroniczną na 1 grudnia. System jest tak skonstruowany, iż Z @)) PROCENTOWĄ pewnością można stwierdzić, iż serwer zusiu zablokuje się już w pierwszej dobie wystawiania zwolnień. Obecnie w skali Wolski jest ok. tys medyków korzystających z tej formy przesyłania druków a i ta nieliczna grupa narzeka, iż logowanie na stronie nieudaczników zusiowskich zajmuje kilkanaście minut, a w przypadku gdy ślących informację jest więcej, połączenie zostaje zawieszone. Oznacza to tyle, iż jednemu pacjentowi - miast 1.5 min, bo tyle trwa wystawienie druku w formie papierowej - trzeba będzie poświęcić nawet i pół godziny - w sezonie epidemicznym (grudzień, gdy system zacznie działać jest takie ryzyko) oznacza to paraliż podstawowej opieki zdrowotnej.
pisonie skurwysyny przeraziły się konsekwencji zapaści nie do uniknięcia. Kombinowały z datą 1 lipca, gdyż wielu lekarzy a i potencjalnych pacjentów i tak będzie na urlopie więc będzie można odtrąbić sukces, iż mimo protestów środowiska warchołów, lewaków i pieniaczy, wszystko jest w najlepszym porządku i działa cacy.
Niestety pojawiły się bariery nie do pokonania w krótkim terminie - jak choćby dostęp do internetu, czy komputeryzacja gabinetów. Nie da się przecież przesyłać danych za pomocą tam-tamów.

Wyśmiałem niuśkę z zusiu, gdy przyszło nam wgrywać podpis elektroniczny. Niuśka z nabożną czcią (prawie, że na kolanach) oznajmiło, iż "PANI MINISTER RAFALSKA ZAPOWIEDZIAŁA OBLIGATORYJNOŚĆ TERMINU".
"To zróbcie program, który zadziała a nie kolejny bubel" - odpowiedziałem, zaznaczając, że nabożność w głosie to żaden argument a datę i tak trzeba będzie przesunąć.

Tu pytanie - czemu grudzień?
Ano z powodu Mikołajek, świątecznych porządków/zakupów i wreszcie świątecznej przerwy w pracy. Powstały z Kolan Suweren będzie zajęty czym innym, niż wysiadywanie w kilometrowych kolejkach bomisiów w celu uzyskania zwolnienia. Potem będzie Sylwek i Nju Jer - miesiąc się jakoś przeżyje, a jakby co, zwali się wszystko na likozy.

Ale jest jeden deal jeszcze.
Wyobraźmy sobie, iż system, który musi ulec zapaści wprowadza się w październiku.
Tradycja uczy, iż sezon infekcyjny zaczyna się... w drugiej połowie września. Po pierwsze primo z reguły jest już chłodniej. Po drugie primo we wrześniu dzieci wracają do szkół i wymieniają się nie tylko wspomnieniami z wakacji, ale przede wszystkim drobnoustrojami chorobotwórczymi. Od końca września - mniej więcej do połowy listopada (kolejny wysyp łapiących infekcje na cmentarzach) liczba wymagających zwolnienia lekarskiego jest szczególnie duża (druga kumulacja to dwa tygodnie od zakończenia ferii zimowych + dwa kolejne miesiące).
Gdyby pisonie matołectwo doprowadziło durnowatą decyzją do wprowadzenia e-zwolnień przed wyborami samorządowymi, to wówczas wściekłość Powstałego z Kolan Suwerena wymiotła by to bydło ze struktur władzy.
Przejęcie samorządów otworzy drogę do kolejnych bzdurnych rozporządzeń, które stłumią ewentualne protesty durnowatego środowiska lekarskiego, które nie potrafi zjednoczyć się, by pokazać bydłu fucka.
Cała nadzieja w Porozumieniu Zielonogórskim.
Będę z pewnością wracał do tej sprawy - stąd tytuł, by łatwo było odszukać wątek.
Obserwuj wątek
    • 1agfa Re: eeeeeeeeeee- zwolnienia 21.04.18, 14:45
      Niezwykle trafnie wymieniłeś, WU, terminy zapadania na rozmaite grypopodobne, grypy i inne noszące charakter epidemii choróbska, kiedy przychodnie są zalewane tłumami chorych (niechcący znam dziecięce : )). Poznać doświadczonego praktyka!
      Zinformatyzowanie gabinetów to rzadkie zjawisko: dość powiedzieć że wyniki prześwietleń RTG wydawane są na płytkach, natomiast lekarz (i to specjalista!) w gabinecie nie ma gdzie tej płytki wsadzić ; ), czasem - rzadko - lekarze posługują się własnymi laptopami! Celem umożliwienia lekarzowi wglądu do efektu prześwietlenia, każdorazowo trzeba zapłacić za zdjęcie na kliszy 20 zł. Kilka "organów" do prześwietlenia - kilka zdjęć.
      Co do trwania wizyt-konsultacji ostatnio spotkane 5 minut pomiędzy wyznaczonymi pacjentami. 5 minut!! Mającemu trudności z poruszaniem droga od drzwi do krzesła przed biurkiem lekarza zajmie 1-2 minuty. Na konsultację pozostaje 3, odjąć jeszcze czas poświęcony na papierologię ręczną.
      Nie wiem ile jest skomputeryzowanych gabinetów w Polsce. W wielkim mieście, sądzę nie bez przyczyny, że jeden na trzy. Czas światowego kryzysu (jaki w Polsce przebiegł względnie gładko), minął przed ca trzema laty. W Służbie Zdrowia jest coraz gorzej, nie pamiętam aż takich trudności, takiej opresji, tak umęczonych pracą lekarzy - to widać. Widać również że są coraz starsi, młodych mało.
      Zjawisko "bomisiów" niestety istnieje, sprawiając kłopoty nie tylko lekarzom ale również innym pacjentom (limity na badania itp.).
      Jedna z najważniejszych dziedzin życia, ZDROWIE, leży na łopatkach.
      Akademia Smorgońska przed wiekami lepiej funckjonowała.
      WU napisał
      (...)
      > Tradycja uczy, iż sezon infekcyjny zaczyna się... w drugiej połowie września. P
      > o pierwsze primo z reguły jest już chłodniej. Po drugie primo we wrześniu dziec
      > i wracają do szkół i wymieniają się nie tylko wspomnieniami z wakacji, ale prze
      > de wszystkim drobnoustrojami chorobotwórczymi. Od końca września - mniej więcej
      > do połowy listopada (kolejny wysyp łapiących infekcje na cmentarzach) liczba w
      > ymagających zwolnienia lekarskiego jest szczególnie duża (druga kumulacja to dw
      > a tygodnie od zakończenia ferii zimowych + dwa kolejne miesiące).
      > Gdyby pisonie matołectwo doprowadziło durnowatą decyzją do wprowadzenia e-zwoln
      > ień przed wyborami samorządowymi, to wówczas wściekłość Powstałego z Kolan Suwe
      > rena wymiotła by to bydło ze struktur władzy.
      > Przejęcie samorządów otworzy drogę do kolejnych bzdurnych rozporządzeń, które s
      > tłumią ewentualne protesty durnowatego środowiska lekarskiego, które nie potraf
      > i zjednoczyć się, by pokazać bydłu fucka.
      > Cała nadzieja w Porozumieniu Zielonogórskim.
      > Będę z pewnością wracał do tej sprawy - stąd tytuł, by łatwo było odszukać wąte
      > k.
      • wscieklyuklad Re: eeeeeeeeeee- zwolnienia 22.04.18, 11:28
        Dokonano podsumowania liczby zwolnień lekarskich udzielonych w ubiegłym roku.
        Stwierdzono, iż Suweren Powstały z Kolan przebywał łącznie... 275 MILIONÓW ROBOCZO DNI na zwolnieniu! Największą liczebnie grupę stanowiły osoby z... depresją.
        To zdecydowanie fałszywe statystyki, bowiem (a świadczy o tym odsłonięcie tablicy ratlerka ku jego czci w Poznaniu) Wolska jest obecnie Koreą Płn. bis a zatem Cały Naród wielbi swych przy wódców, a depresja jest pojęciem wyłącznie naukowym, nie medycznym.
        Tak, czy inaczej, jeśli założyć, iż przeciętny bomiś przebywał na zwolnieniu lekarskim 10 dni, to otrzymujemy ok. 25 mln zwolnień lekarskich rocznie, co daje statystycznie ok. 2,5 mln zwolnień miesięcznie a 800 tys. dziennie, czyli ok. 35 tys. na godzinę (w skali doby - a przecież kumulacja występuje w ośmiogodzinnym czasie dyżuru)
        Wyobraźmy sobie do czego dojdzie, gdy tak ogromna liczba zwolnień będzie przesyłana w tak skumulowanym czasie - nie ma możliwości utrzymania płynności systemu.
        Opozycja już dziś powinna przygotowywać stosowne spoty w tej kwestii - problem dotyczy przecież nie tylko personelu medycznego, ale ludzi młodych, od których decyzji wyborczych zależą przyszłe rządy.
        Wróżę niewyobrażalny dramat!
        Ale to fantastyczna okazja dla właściwych działań informacyjnych przeciw pisoniemu bydłu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka