1agfa
19.11.18, 17:15
"...Magda Dobrzańska-Frasyniuk
10 godz. ·
W związku z rozpoczynającym się dziś procesem mojego męża, Władysława Frasyniuka, oskarżonego o naruszenie nietykalności pięciu młodych, zdrowych policjantów, gorąco apeluję do Ministra Joachima Brudzińskiego o radykalne zwiększenie nakładów na zajęcia na siłowni dla naszych sił porządkowych. Małżonek mój, (rocznik 54', nie sądzę, aby się obraził, iż to przypominam), wraz z grupą obywateli, usiedli pewnego czerwcowego wieczoru na ulicy Krakowskiego Przedmieścia trzymając białe róże i obejmując się pod ręce. W tym, jakże agresywnym proteście, mówili stop niekonstytucyjnym przepisom o zgromadzeniach cyklicznych. Wykrzykiwali również obraźliwe hasła, takie jak "Konstytucja" lub "Lech Wałęsa". Policja, wynosząc protestujących z ulicy, być może ze względu na awitaminozę lub brak sił w ogóle (patrz mój apel powyżej,) poczuła się naruszona. A jeżeli się nie poczuła, to napewno poczuł to ówczesny Pan Minister Błaszczak widząc relacje telewizyjne i oznajmił jeszcze tego samego wieczoru, że Frasyniuk z pewnością nietykalność funkcjonariuszy naruszył. Wspomniani funkcjonariusze, słysząc jak się mają czuć, udali się do niezależnego Prokuratora Generalnego, Pana Zbyszka Ziobro, lub innego równie niezależnego pana prokuratora, i złożyli skargę. W trosce o stan służb mundurowych, będąc obywatelką szczerze martwiącą się o nasze bezpieczeństwo, apeluję do Pana Ministra jak na wstępie: więcej zajęć na siłowni!..."
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,24184892,ruszyl-proces-wladyslawa-frasyniuka-jego-zona-drwi-z-policji.html#a=167&c=154&s=BoxNewsMT
Nie wiem, czy nie jest to pierwszy z procesów politycznych; uderzyć w osobę znaną, zasłużoną i szanowaną, aby innym dać do myślenia w stylu co-to-my-możemy, my - waadza. Postraszyć. Po to było zawłaszczanie Sądów, PO TO LIKWIDACJA TRÓJPODZIAŁU WŁADZY, ABY BYŁO MOŻLIWE RĘCZNIE STEROWAĆ OSKARŻANIEM I PROCESAMI.
Pokładam wiarę, że nadal są Sędziowie prawdziwie niezależni, niezawiśli, którzy sądzić będą bez dyrektyw ministra magistra trzy w jednym - i bez obaw co on na to.
Że, cytując (niedokładnie)"... są jeszcze Sądy w Warszawie!..."
Prawda, że Frasyniuk używał słowa od niedawna uważanego za obraźliwe: Konstytucja, a dodatkowo jeszcze gorszego: mianowicie Lech Wałęsa. Prawda że wymachiwał groźnym narzędziem jakim jest biała róża; ale przecież nie uszkodził aż tylu chłopa o co jest oskarżony(rysunek nie pokazuje wszystkich uszkodzonych)! A jeśli to się jednak zdarzyło : D, to skierowanie odpowiednich sUżb na zajęcia rozwoju fizycznego są w pełni wskazane, o co wnosi zaskoczona Szanowna Pani Małżonka rzeczonego, w tekście jw.
Co do zastraszania: to strachy na Lachy! ; )