01.11.20, 11:50
"Dziady" 1968 i "Dziady" 2020. Powtórka z historii.

"Dziady" pod domem Jarosława Kaczyńskiego. "A kysz, nie podzielisz nas", "Spie... dziadu"

https://bi.im-g.pl/im/d3/3d/19/z26466771IH,Dziady-na-Mickiewicza.jpg

Wydarzenie zorganizowano w sobotę w bloku przy ulicy Mickiewicza, naprzeciwko willi Jarosława Kaczyńskiego. W performensie nawiązującym do nocy "dziadów" (obchodzonej w tradycji słowiańskiej z 31 na 1 listopada) wzięło udział nawet tysiąc osób. Cześć ze zgromadzonych stała przed budynkiem, w którym odbywał się performance z udziałem artystów - wystąpili m.in. Natalia Przybysz, Krzysztof Zalewski i Michał Szpak.

Inscenizacja była zapowiadana na Facebooku jako "Dziady na Mickiewicza".
Podczas wydarzenia z okien bloku przy Mickiewicza wyłaniały się kolejne "zjawy", które wygłaszały kwestie z "Dziadów" Adama Mickiewicza i usiłowały "przepędzić pierwszego dziada Polski". Skandowano też hasła znane z protestów organizowanych w ramach strajku kobiet.

Na powtarzające się słowa aktorów "A kysz, a kysz", tłum reaguje najbardziej żywiołowo, odpowiadając "wypierd***!" oraz "spiep** dziadu!"[ nawiązanie do wypowiedzi Lecha Kaczyńskiego z 2002 roku - red.]

- Wznoszone są także okrzyki "Nie dla Jarka!", "Nie podzielisz nas!", "Moje ciało, mój wybór!", "Ciekawe, czy upiór w domu?".

Za reżyserię performensu odpowiada Oskar Sadowski.

Dzień zaduszny - dziady, to czas kiedy możemy połączyć się z mocą naszych korzeni, z siłą naszych przodków. Pokłonić się przed tymi, którzy na tej ziemi cierpieli oddać im należyty szacunek, podziękować i pójść dalej wielobarwnym pochodem ku NOWEMU, żeby tworzyć rzeczywistość NOWEJ POLSKI

Obserwuj wątek
        • sorel.lina Re: Dziady 01.11.20, 12:14
          „Kaczyński nie jest jakimś wielkim przeciwnikiem aborcji. Traktuje to instrumentalnie”.

          Kulisy decyzji Trybunału Przyłębskiej


          Jarosław Kaczyński dał zielone światło dla zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej, bo wystraszył się spisku twardogłowych w Zjednoczonej Prawicy. Nie przewidział jednak skali protestów, a teraz ma pretensje do Przyłębskiej i Morawieckiego.

          "To jest masakra. Demonstracje są zupełnie poza kontrolą. Sytuacja idzie w kierunku wojny domowej – przyznaje polityk z kierownictwa Zjednoczonej Prawicy i opowiada o tysiącach ludzi na ulicach. Do protestujących dołączają rolnicy wściekli na „piątkę Kaczyńskiego”, ludzie, którzy musieli pozamykać biznesy z powodu pandemii, antymaseczkowcy.
          – Cała społeczna frustracja gromadzi się na tych protestach"
          - dodaje mój rozmówca.
          R. Grochal
          • sorel.lina Re: Dziady 01.11.20, 12:28
            PiS nie wziął pod uwagę, że prowadząc politykę narodowo - katolickiej rewolucji, obalając i depcząc te kompromisy, które były fundamentami IIIRP, przygotował grunt pod rewolucje przeciwko własnym rządom

            Na naszych oczach IIIRP, która była zbudowana na serii kompromisów, odchodzi do przeszłości. W ich centrum był tak zwany „kompromis aborcyjny”, ale dotyczyły one również polityki ekonomicznej, miejsca Kościoła w sferze publicznej, funkcjonowania państwa, rozliczeń z komunizmem, polityki międzynarodowej etc. Te kompromisy wyznaczały ramy debaty publicznej przez ćwierć wieku.

            Ta konstrukcja zaczęła się chwiać, kiedy rząd Beaty Szydło nie tylko odmówił opublikowania orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, ale też złamał zobowiązania dotyczące relokacji uchodźców podjęte przez poprzedni rząd, a także odrzucił mity transformacji w ekonomii i zaczął prowadzić inną politykę społeczną. (...)
            Kaczyński zrywa z tabu

            Jarosław Kaczyński poczuł, że nie należy przejmować się żadnym tabu trzeciej RP. Odrzucił teorie wahadła, wedle której rewolucja łączy się z reakcją. Kampanie nienawiści przeciwko osobom LGBTQ+ upewniły go w przekonaniu, że jego partia może sobie na wszystko pozwolić.

            Protesty i oburzenie szło od środowisk, które i tak nie stanowią elektoratu Prawa i Sprawiedliwości.
            Jedyną odpowiedzią dla tych środowisk było z jednej strony straszenie, a z drugiej konkretne kroki w kierunku przejęcia kontroli nad szkołami, uniwersytetami czy instytucjami kultury, wedle zasady, że kultura, szkoły i nauka mogą być gorsze, byleby były słuszne i przede wszystkim kształtowały posłusznych zwolenników PiS-u.

            Kościół odegrał dużą rolę w zbudowaniu IIIRP i zawarciu wszystkich kompromisów z których się składała, dlatego przez lata w większości stał na ich straży. Po dojściu PiS-u do władzy apetyt wielu duchownych na państwowe fundusze, ale też strach przed zachodnimi standardami równości i obawa przed ujawnieniem afer pedofilskich, doprowadziły do poparcia PiS-owskiej rewolucji.

            Zarówno PiS-owi jak i Kościołowi przyświecało przekonanie, że polski naród wreszcie może być sobą w swoim patriotyzmie i katolicyzmie i że ta „prawdziwa istota narodu” była wcześniej ograniczona przez liberalne elity wpatrzone w Zachód oraz pozostałości realnego socjalizmu.

            Punktem kulminacyjnym dla przebudzenia narodowo – katolickiej Polski miało być wykreślenie wyjątku od zakazu aborcji dotyczącego wady płodu, a więc de facto zakazanie jakiejkolwiek aborcji i wprowadzenie jednego z najsurowszych prawa antyaborcyjnych na świecie. Chodziło o gest zerwania z najsłynniejszym z kompromisów IIIRP, w ramach którego sprzedano prawa reprodukcyjne kobiet w zmian za poparcie Kościoła.

            Stała za tym wiara, że Kościół ma dalej takie oparcie w społeczeństwie jak w latach 80. i wreszcie nadszedł czas, żeby wcielić w życie wszystko, co w latach 90. było niemożliwe.
            Polska PiS-owska miała dać Kościołowi jeszcze więcej za poparcie.

            Aby ograniczyć potencjalne protesty, dokonano tego w środku pandemii, z którą rząd sobie nie radzi. Użyto do tego marionetkowego Trybunału Konstytucyjnego kierowanego przez Julię Przyłębską, który odwołał się do orzecznictwa wcześniej ograniczającego aborcję.

            Tak jakby chciano zerwać z fundamentalnym kompromisem IIIRP, ale jednak bronić go językiem IIIRP.

            Może osoba, która to wymyśliła, miała nadzieje, że w ten sposób dotrze do osób protestujących w obronie sądów? W każdym razie PiS nie wziął pod uwagę, że obalając i depcząc zasady, które były fundamentami trzeciej RP i prowadząc politykę narodowo – katolickiej rewolucji, przygotował grunt pod rewolucje przeciwko własnym rządom.

            Rewolucjonistki postanowiły nie przejmować się tabu IIIRP, podobnie jak nie przejmował się nim rząd i zaczęły pisać na elewacjach Kościołów, co myślą o mieszaniu się kleru w ich prawa. Zażądały aborcji na życzenie, a dla tych co chcą negocjować nowy kompromis, mają tylko hasło „wypierdalaj”.

            Wygląda na to, że teoria o wahadle była prawdziwa i właśnie walnęło ono Kaczyńskiego w głowę.

            Z resztą tak brzmiał, kiedy mówił w orędziu:

            „Bardzo często w tych atakach widać pewne elementy przygotowania, być może nawet wyszkolenia. Ten atak jest atakiem, który ma zniszczyć Polskę. Ma doprowadzić do tryumfu sił, których władza w gruncie rzeczy zakończy historię narodu polskiego, tak jak dotąd go żeśmy postrzegali. Tego narodu, który jest naszym narodem, który mamy w naszych umysłach i w naszych sercach. Który jest przedmiotem polskiego patriotyzmu”.

            Ta rewolucja prawdopodobnie rzeczywiście zniszczy naród polski, taki jak go postrzega Jarosław Kaczyński. Nawet jeżeli władze wprowadzą lockdown, postawią zarzuty organizatorkom i uda im się zatrzymać rewolucję na krótki dystans, to w dłuższej perspektywie z protestów kobiet narodzi się nowa równa Polska dla wszystkich, która nie będzie współrządzona przez kler i której kultura nie będzie ufundowana w antysemityzmie i martyrologii.

            Polska, która będzie kobietą.
            • sorel.lina Re: Dziady 01.11.20, 12:34
              Kilka dni temu Bogdan Święczkowski zalecił prokuraturom regionalnym ściganie organizatorów protestów. W przewrotny sposób zareagowali Obywatele RP i złożyli do prokuratury… autodonosy.

              28 października do szefów prokuratur regionalnych trafiło pismo, w którym Bogdan Święczkowski domagał się ścigania organizatorów protestów. Pretekstem miał być art. 165 kodeksu karnego – organizatorzy mają odpowiadać za sprowadzenie niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia osób poprzez spowodowanie zagrożenia epidemiologicznego. W myśl tego polecenia, wielotysięczne protesty, które trwają od ponad tygodnia w całej Polsce, miałyby być traktowane jako nielegalne zgromadzenia powyżej pięciu osób. Prokuratorzy mieliby też ścigać za publiczne nawoływanie do udziału w zgromadzeniach czy pomoc w ich organizacji.

              Ja, niżej podpisana(y) obywatel(ka) Rzeczpospolitej Polskiej, oświadczam, że wielokrotnie wzywała(e)m innych do udziału w demonstracjach publicznych wbrew zaleceniom organów władzy i funkcjonariuszy służb państwa, które uważam za bezprawne i powodowane podłymi zamiarami. W świetle zaś doniesień o decyzjach Prokuratora Krajowego, p. B. Święczkowskiego zawiadamiam niniejszym o możliwości popełnienia przeze mnie przestępstwa sprowadzenia niebezpieczeństwa dla zdrowia lub życia wielu osób, tj. czynu opisanego w Art. 165 kk, zagrożonego karą więzienia do lat ośmiu, a w niektórych przypadkach do lat dwunastu – brzmi treść „zgłoszenia”.

              Składający je zapewnili, że swoje czyny będą “powtarzać pomimo dalszych zakazów”. Przypomnieli też, że ograniczenia dotyczące wolności zgromadzeń są nielegalne, bo nałożono je w rozporządzeniu, a nie w ustawie.

              Na apel ten przewrotnie zareagowali Obywatele RP. Zdecydowali, że ułatwią wymiarowi sprawiedliwości pracę i złożą autodonosy. Jeden z członków ruchu odczytał treść auto donosu pod Ministerstwem Sprawiedliwości.
              • 1agfa Re: Dziady 01.11.20, 21:24
                Już wiadomo, że protestujące masy ludzi w całej Polsce, nawet w niewielkich miejscowościach, będą obwiniane o rozwój pandemii! Niewinni są rządzący: wszechobecny niedowład państwa, w każdej dziedzinie, brak przygotowania - a było na to pół roku!!
                Pozostało tylko straszenie na przemian z propagandą na temat wątpliwych sukcesów wyjętych ze snu.
                Zaczynam mieć poczucie deja vu z lat najdawniejszych. Podobna obecnej kłamliwa, nachalna propaganda już była. Gorsza, bezczelniejsza, a przez to groźniejsza niźli za Gierka, bo i lata to były dramatycznie trudniejsze niż za tow. Edwarda.
                Były osoby, które dawały twarz tej propagandzie. Teraz także znajdują się chętni.

                "Za pieniądze ksiądz się modli, za pieniądze człek się podli"
                Czyżby każda epoka miała swoja Falę 49 i swoje Wandy?

                Historia powtarza się jako farsa.

                www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/polska/kompletny-odlot-wiadomo%C5%9Bci-tvp-strasz%C4%85-%C5%BCe-500-jest-zagro%C5%BCone-przez-protesty/ar-BB1azJX4?ocid=msedgdhp

                "...500 plus jest zagrożone przez masowe protesty kobiet w całym kraju - taki przekaz popłynął w sobotę wieczorem z głównego wydania "Wiadomości" TVP. "Zaczęli straszyć", "kompletny odlot" - komentują już w sieci.

                „Wulgarne okrzyki, agresja i wandalizm na polskich ulicach”, „Coraz częstsze ataki, także z użyciem noży – to obraz tzw. Strajku Kobiet”, „Aktywistki atakują kościoły, księży i wiernych. Liderka (Marta Lempart – red.) wprost ostrzega katolików: macie jeszcze czas” – mówiła prowadząca „Wiadomości” Edyta Lewandowska. A był to dopiero wstęp do materiału o protestach kobiet, a raczej o „mrocznym obliczu proaborcyjnych demonstracji”, bo tak materiał został przedstawiony na antenie telewizji publicznej.

                „Wiadomości” TVP odkąd zapadła decyzja TK ws. aborcji, a Polacy wyszli na ulice, odnoszą się do protestujących, mówiąc wprost o: „siewcach śmierci”, „ulicznych bojówkarzach” czy nawet o „lewicowym faszyzmie niszczącym polskie wartości”. Także w sobotnim wydaniu głównego serwisu informacyjnego TVP podkreślano, że błyskawica Strajku Kobiet „budzi skojarzenia z emblematami nazistowskich formacji”.

                W materiale szczególną uwagę poświęcono m.in. „atakom na kościoły”, sugerowano, że agresja protestujących może ostatecznie doprowadzić do rozlewu krwi. Stali widzowie "Wiadomości" nie byli zapewne zaskoczeni, gdy autorom udało się zrobić nawiązanie do Rafała Trzaskowskiego, ale również do Donalda Tuska, bo to za jego rządów organizatorka Strajku Kobiet Marta Lempart pracowała w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej jako dyrektorka Wydziału Programowania i Realizacji Zadań w Państwowym Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. – Dziś walczy o zabijanie niepełnosprawnych dzieci nienarodzonych – usłyszeli widzowie TVP. Oberwało się też politykom opozycji, którzy – jak mówiono – nawołują do protestowania, licząc na to, że utoruje im to drogę do władzy.

                TVP: 500 plus zagrożone przez protesty

                W kolejnym materiale sporo uwagi poświęcono też ostrzeżeniom przed „niekontrolowanym wzrostem zakażeń koronawirusem”, za co winę będą ponosić protestujący Polacy. I właśnie to według TVP będzie miało opłakane skutki dla kraju.

                W „Wiadomościach” zasugerowano wprost, że spowodowany protestami gwałtowny skok w liczbie zakażeń doprowadzi nie tylko do kolejnych obostrzeń, ale i – co za tym idzie – do ograniczenia programu 500 plus i innych.

                - Im więcej zakażeń, tym bliżej jesteśmy decyzji o zamykaniu kolejnych branż, o czym powinni pamiętać politycy nawołujący do ulicznych protestów – mówił autor materiału, Marcin Szypszak. - Wstrzymane inwestycje, mniejsze wpływy do kasy państwa mogą skutkować koniecznością ograniczenia programów socjalnych. Chodzi m.in. o programy Rodzina 500+, wyprawka szkolna, 13. i 14. emerytura dla seniorów i wiele innych – wyliczał.

                „Kompletny odlot”, "zaczęli straszyć", „pięknie potrafią to odwrócić na swoją korzyść” – komentują w sieci internauci. ..."

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka