Dodaj do ulubionych

Referendum i prawybory

08.11.20, 12:11
Kucharka z inteligencją przypalonej patelni smile słuchała, czytała i patrzyła, aż wymyśliła i pewnie dużo błędów w tym myśleniu poczyniła, ale ta przypalona na polityce mało się zna, by nie powiedzieć - wcale:
Politycy boją się prawyborów, bo nie obsadzą pierwszych miejsc na listach wyborczych według swojego uznania zasług głównie partyjnych. Będą musieli wpisać na listy tych ludzi, których wybierze naród w poszczególnych okręgach wyborczych. A społeczeństwo zapewne wybierze tych, którzy mieszkają w ich okręgach i znają ich problemy. I partie nie będą mogły „wozić swoich kandydatów na posłów w teczkach” z jednego okręgu do drugiego, bo w ich okręgach jedynki i dwójki są zajęte. Nie rozumiem, dlaczego boją się panelu obywatelskiego i referendum w sprawie aborcji? Dlaczego nie chcą sprawy tak bardzo prywatnej, wyłączyć z polityki? Jak długo o naszym osobistym, intymnym życiu będzie decydować 460 posłów? Posłów, których wybieramy, bo nie mamy wpływu na tworzenie list wyborczych. Posłów, którzy co innego mówią w kampanii wyborczej niż głosują, bo obowiązuje ich dyscyplina partyjna. Zmieniają się czasy, technika i technologia, mamy większy i lepszy dostęp do informacji, do wiedzy, społeczeństwo jest co raz bardziej świadome, a partie od lat stoją w miejscu, w nich nadal głosem decyzyjnym jest przewodniczący. I nurtuje mnie to, że wybieramy jakiegoś człowieka z listy partii, której program nam odpowiada, a on w czasie kadencji zmienia klub, przechodzi do innej, z programem nam nie pasującym. Czy nie powinien stracić mandatu? Niestety, póty, dopóki nie zmienią się statuty partyjne, na listy będą wpisywani przypadkowi ludzie i będą tacy, którzy zmieniają partię, jak tylko dostaną mandat poselski. Dzieje się tak, bo partie zawierają jakieś dziwne, bliżej nie znane nam sojusze, co zazwyczaj jest zwyczajnym oszukiwaniem wyborców, potraktowaniem nas przedmiotowo. Rządy Kaczyńskiego pokazały nam, jaka panuje dyktatura w partiach. W PiS-ie jest jawna, w innych partiach, ukryta. Patrzę na Budkę i oczom oraz uszom nie wierzę, że ten człowiek tak się zmienił, od kiedy został przewodniczącym PO. Tak być nie może, czas na wielkie zmiany, takie, żebyśmy my, wyborcy mieli coś do powiedzenia, żebyśmy mieli faktyczny, a nie pozorny wpływ na wybór i odwołanie naszego kandydata i na jego rozliczenie z wyborczych obietnic. Przecież to my, wyborcy jesteśmy ich pracodawcami. Jesteśmy pracodawcami prezydenta, rządu, posłów i senatorów. Wszystkich sektorów państwowych tak mundurowych jak i cywilnych. Państwo nie ma pieniędzy, utrzymuje się z naszych podatków. Rząd pokazał nam, że musimy baczniej kontrolować jak i na co wydawane są nasze pieniądze. Referendum Obywatelskie musi być brane pod uwagę tak przez Rząd jak i Sejm i Senat a nie tylko może. W Polsce nie ma tradycji prawyborów, czas to zmienić. Od czasu napisania Konstytucji zmieniło się wiele, trzeba ją nowelizować, ale musi to zrobić Sejm, do którego będziemy mieli zaufanie. Posłowie, którzy będą nas reprezentować, a nie swoje partie. Sprawy praw kobiet i LGBT są bezwyjątkowo prawami człowieka, a to nie podlega polityce i żadną ustawą ni odebrać, ni nadać tych praw nie można. Te prawa są. Państwem Kościoła jest Watykan, w Polsce jest „gościem” i nie ma prawa wtrącać się do polityki i oświaty. Wolność światopoglądowa, którą gwarantuje nam Konstytucja, daje równe prawa wszystkim religiom, zatem wyróżnienie katolickiej jest złamaniem Konstytucji.
Nasz kraj, Polska, potrzebuje naprawy i od nas, obywateli i wyborców, naszej determinacji zależy czy ją naprawimy. Czy będziemy żyli spokojnie, w zgodzie z każda grupą społeczną, czy w wiecznej wojence niezgody.
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka