Dodaj do ulubionych

Wina Tuska

06.07.21, 11:45
https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.6435-9/212020273_1982264961940803_3870312167235454706_n.jpg?_nc_cat=108&ccb=1-3&_nc_sid=8bfeb9&_nc_ohc=LtCu2JRMHnwAX9vk4AD&_nc_oc=AQm3q_fBNi6DXlsfZv6q09wGl-0lXAelhiwQ-pIy_ssUoRoMDB2dFcJJroUz-KSQ7Ac&_nc_ht=scontent.fwaw3-1.fna&oh=200b558472f8dfd2ed41533fadcc71b0&oe=60E92D14
Obserwuj wątek
        • sorel.lina Re: Wina Tuska 06.07.21, 12:09
          Na czym polega fenomen Tuska? On mówi prawdę.
          /JerzySawka/


          Zabrakło argumentów, to do gry wkroczył montażysta. Tak TVP Info manipuluje wypowiedziami Tuska

          Wszyscy, którzy oglądali niedzielną konferencję prasową Donalda Tuska widzieli, jak sprawnie były premier poradził sobie z pytaniami ze strony dziennikarza TVP. Widzowie telewizji rządowej zobaczą jednak inną wersję – Tuska zestresowanego i unikającego odpowiedzi. Wszystko za sprawą manipulacyjnego montażu.

          Kibice piłkarscy śmieją się, że na YouTubie można sprzedać każdego, nawet najsłabszego, piłkarza. Wystarczy zebrać kilka udanych zagrań i efektownie je zmontować – w takim materiale nawet największa piłkarska łamaga może wyjść na wirtuoza. Oto potęga montażu.

          Filmowcy mówią, że film powstaje trzy razy – podczas pisania scenariusza, podczas zdjęć na planie i w montażowni. To właśnie montaż ma największy wpływ na ostateczny kształt dzieła, może uratować nieudane zdjęcia czy zakamuflować braki w scenariuszu. Odpowiednie cięcia i układ ujęć mogą całkowicie zmienić odbiór materiału.

          O potędze montażu wiedzą też w TVP, dlatego po niedzielnej konferencji Donalda Tuska, podczas której dziennikarz TVP Info próbował zagiąć byłego premiera pytaniami. Nie udało się, reporter państwowej telewizji skompromitował się, Tusk poradził sobie z pytaniami znakomicie, z pewnością siebie punktując dziennikarza.
          Do pracy zaprzęgnięto więc montażystów i tak oto powstał zmanipulowany klip, który ma zasugerować, że Tusk podczas konferencji był zagubiony, zdenerwowany i unikał pytań.


          Dla porównania: tak wygląda wizja TVP:

          twitter.com/i/status/1411773264578424832

          A tak konferencja wyglądała naprawdę:



          Odpowiedzi Tuska zgrabnie wycięto, by sprawić wrażenie, że Tusk nie rozumie pytań i gubi się w odpowiedziach.
          Rzeczywistość była inna – były premier cierpliwie odpowiadał na pytania reportera. Więcej – dziennikarz TVP Info sprytnie zadał pytanie, gdy Tusk już zakończył konferencję, podziękował przybyłym i odszedł od mikrofonu. Trik się nie udał – przewodniczący PO wrócił i wysłuchał pytań.

          Gdyby tego nie zrobił, prawdopodobnie mielibyśmy do czynienia z narracją, że Tusk ucieka przed pytaniami TVP.
          I pewnie tak byłoby dla dziennikarza rządowej telewizji lepiej, bo nie musiałby zadać swoich dziwnych pytań i nie zostałby przez Tuska wypunktowany. A montażyści mieliby mniej pracy.
            • sorel.lina Re: Wina Tuska 06.07.21, 12:25
              Znalazłam w necie.

              Drodzy lewacy, libkowie, prawacy, hołowniacy i inni bezimienni...

              Odwiedziłam ostatnio stronę internetową pewnego działacza od LGBT. Moja uwagę zwrócił post szydzący z Donalda Tuska.
              Jak się zapewne domyślacie, dyskusja pod postem była bardzo burzliwa, niemalże jak na forach wyznawców ideologii pislamskiej! Niektóre wątki reprezentowały podobny poziom, przez co poczułam swoiste deja vu, dostając się tym samym w samo centrum gównoburzy - gównem (tym razem lewackim) obrywając...

              Ja, broniąca godności każdego człowieka! Ja, poświęcająca swój czas na wojnę światopoglądową z ludźmi, którzy lewicowych działaczy chcą palić na stosach!!!
              Przez chwilę nawet pomyślałam: głupia naiwniaczko, przecież Bartusiowi bardziej o karierę a'la Biedroń chodzi, niż o prawa człowieka... Ale przecież walka o prawa człowieka nie są przypisane jedynie lewicowemu Bartkowi.

              Przywołałam się więc do porządku i mam w związku z tym pewne przesłanie...
              Ktoś z forumowiczów przywołał wypowiedź Donalda Tuska, z czasów kiedy był premierem. Brzmiała mniej więcej tak: prawa osób LGBT nie są teraz naszym priorytetem...
              A pamiętamy przecież, że za rządów PO mieliśmy światowy kryzys gospodarczy. Tak więc światopoglądowe wojenki faktycznie nie były w tamtym czasie priorytetem dla ówczesnego rządu. Był nim byt Polaków i gospodarka kraju
              Jednak dziś, słowa te są zarzutem ze strony środowisk lewicowych i są ostatnio często przypominane, w kontekście powrotu Tuska do polskiej polityki...

              Pytam więc wszystkich lewaków, szczujących na Tuska i środowiska centrowe...
              Czy Wam naprawdę wydaje się, że w kraju całkowitego bezprawia można dokonać jakichkolwiek reform i zmian społecznych, sprzecznych z ideologią partii rządzącej?
              A może marzy Wam się rewolucja, która z katolickiego kraju i prawicowego, średniowiecznego piekiełka - nagle stanie się laicka i otwarta na środowiska LGBT? Bo Wy tak chcecie?! I wzorem prawicowych fanatyków religijnych, będziecie oświecać ludzi z karabinami w dłoniach? Spalicie im Biblie na stosach? Zniszczycie kościoły? Zakażecie praktyk religijnych?

              Polska to kraj katolicki. Zdawała sobie z tego sprawę Platforma Obywatelska za swoich rządów. Dlatego nie podejmowała radykalnych kroków, mających na celu odciąć społeczeństwo od tych katolickich tradycji. Zachowywano umiar, nie faworyzując nikogo. Wierzących nie stawiano na piedestałach, a ateistów nie palono na stosach! Szanowano poglądy i ludzi. Tak wygląda rozsądna, odpowiedzialna polityka!
              Platforma rozumiała, że zmiany światopoglądowe i laicyzacja to całe, wieloletnie procesy! To rozwaga, prowadząca do zmiany mentalności. To wysiłek całych pokoleń! To edukacja, wiedza, empiria, poparta empatią i szacunkiem!!! Rewolucja zawsze będzie dla części społeczeństwa niezrozumiałym terrorem, dyskryminującym i pozbawiającym prawa do "bycia".


              A przecież wy, kochani lewacy - nie jesteście hipokrytami jak prawacy! Przecież chcecie równych praw i wolności dla wszystkich! No chyba, że z grona "wszystkich" wyrzucacie jednak tych wierzących... I tych można dyskryminować i palić na stosach!
              Czyli jednak prawicowa hipokryzja na lewicy?

              Gdyby rządy PO trwały do dziś - to może właśnie Sejm zajmowałby się liberalizacją prawa aborcyjnego, albo legalizacją związków jednopłciowych... Bąkiewicz siedziałby jak mysz pod miotłą, a nazwiska Godek nikt by juz dziś nie pamiętał..

              Niestety, od sześciu lat rządzi PIS! Sześć lat, które cofnęły nas światopoglądowo o całe dekady! Mamy światopoglądowy regres! Koniec procesu ewolucji! Cofamy się!
              Tusk jest nam potrzebny, aby wrócić na dobrą drogę i na nowo stworzyć warunki ku temu, aby zacząć ewoluować. Musimy odzyskać spokój, szacunek i wzajemne zaufanie. Ludzie muszą więcej rozumieć, a mniej się bać!


              Musimy mieć stabilną sytuację polityczną, społeczną i gospodarczą, aby zmiany światopoglądowe ugruntować w aktach prawnych i usankcjonować ustawami. Ludzie muszą zrozumieć, że nie ma żadnych wrogów, czyhających na polskość i tradycje! Ludzie muszą poczuć się bezpiecznie, muszą na nowo zacząć ze sobą rozmawiać. Bez nienawiści, strachu i uprzedzeń!

              Żaden symetryzm zrozumieniu nie służy. Zaognia konflikty i wznieca wojny.

              Dzisiaj potrzeba nam kogoś, kto poskleja to wszystko w całość i stworzy przestrzeń do kompromisowych rozmów dla wszystkich Polaków! Dzisiaj potrzebujemy równowagi!
              Wszyscy mieszkamy pod jednym dachem, żyjemy razem, żywimy się razem. Należy zacząć sobie to przypominać zawsze, kiedy najdzie nas ochota na , podstawienie nogi współlokatorowi w przejściu do wspólnej kuchni!

              Polska to my! Wierzący i ateiści! Prawi i lewi! Grubi i chudzi! Prości i garbaci! I ta świadomość musi wrócić, bo to jest podstawa budowania wzajemnych relacji, będących z kolei fundamentem rozwoju silnego, demokratycznego społeczeństwa.
              Póki tego nie zrozumiemy, to jako naród - ciągle będziemy w cywilizacyjnym odwrocie..
              .

              Nie będzie równouprawnienia, równości, praw kobiet, praw mniejszości i stabilizacji w relacjach kosciół - państwo!
              A rewolucje wybije wam z głowy, drodzy lewicowcy, sam najszczalnik Kaczyński, rękoma Mariusza Błaszczaka, który w razie potrzeby - jednym kliknięciem wyśle całe zastępy WOT na kobiety i dzieci...
              A potem znowu wszyscy rozejdą się po kątach, plując z daleka na każdego desperata, który swoją głowę podłoży, aby ten cały bajzel poskromić...
              Prawy, lewy czy jakis pośrodku... Wszyscy jesteśmy jacyś tacy gówno warci... Ech😒
                • sorel.lina Re: Wina Tuska 06.07.21, 12:42
                  Efekt Tuska. W dwa dni do małopolskiej PO zgłosiło się kilkadziesiąt nowych osób

                  Małopolska należała do tych regionów PO, który był szczególnie pogrążony w marazmie. Partia straciła w ostatnim czasie dwoje ważnych polityków – odeszła eurodeputowana Róża Thun, wyrzucono też konserwatywnego posła E. Rasia.

                  Po powrocie Donalda Tuska w małopolskiej PO błyskawicznie przybyło nowych deklaracji członkowskich, a w dotychczasowych działaczy wstąpiła energia.
                  • sorel.lina Re: Wina Tuska 06.07.21, 12:45
                    MÓGŁ, NIE MUSIAŁ - ALE CHCIAŁ!

                    "Mógł sobie spokojnie siedzieć w Brukseli, nie narażać się na szczucie i obelgi ze strony Telewizji Kurskiego i Kaczyńskiego- ale Polskę ma głęboko w sercu i nie mógł spokojnie stać i patrzeć co z Ojczyzną wyprawia PiS i to trzeba docenić!"
                    Ryszard Schnepf

                    "Do Polski były premier wraca jako polityk kompletny i spełniony. Wyposażony w instrumentarium, które trudno posiąść na Wiejskiej, a nawet w gabinecie szefa rządu. Co dla wielu wyborców może się jednak okazać ważniejsze to, że decyzja powrotu Tuska do krajowej polityki nie wynikała z jego zawodowego kalendarza, lecz osobistej potrzeby włączenia się w naprawę stanu Rzeczypospolitej. Mógł zasiadać dalej na wygodnym fotelu w Brukseli, mógł zapewnić sobie spokojny i komfortowy byt w jakimś wymarzonym zakątku świata, ale wybrał służbę społeczeństwu. Mógł, nie musiał, ale chciał."
                      • sorel.lina Re: Wina Tuska 07.07.21, 06:33
                        W Rosji zostałby otruty. Na Węgrzech wygnano by go z kraju jako promotora LGBT. W Turcji skończyłby w więzieniu pod zarzutem planowania zamachu na Erdogana.
                        Co czeka Tuska w Polsce?
                        PISowski reżim przez lata próbował go udupić. Wielokrotnie przeczołgano go przez różne sądy i polityczne gremia. Musiał składać wyjaśnienia. Wracał do Brukseli, ale za moment ponownie był wzywany. Co z tego, że jest szefem Rady Europy? Niech sobie pojeździ. Potem ciągano jego syna i rodzinę.
                        Były premier zawsze był źródłem niepokoju i strachu Kaczyńskiego. Poza tym budził u prezesa zawiść, a więc ukryty podziw. Ale wysiłki, aby skompromitować jego rodzinę, a do niego przykleić coś obciążającego, nie powiodły się. To była porażka. Reżimowi bardzo na tym zależało. Publiczne odebranie czci byłemu premierowi – który klęcząc przed Kaczyńskim cichutko modli się o łaskę – miało usunąć tkwiące w narodzie resztki dawnej lojalności. I jeżeli ktoś miał jeszcze jakieś sny o powrocie demokracji i parlamentaryzmu, to scena z poniżonym Tuskiem, przywróciłaby go do rzeczywistości. Kaczyński zawsze marzył o takim epilogu. Ale to już historia. Dzisiaj spełnia się najgorszy koszmar prezesa: Tusk powraca do Polski i rozpoczyna walkę o przywrócenie demokracji i państwa prawa.
                        Reżimowi pozostaje więc bezpardonowa akcja propagandowa. Akcja ta będzie skierowana na prostego wyborcę, któremu swoboda i otwartość Tuska mogłaby się nawet spodobać. Tusk reprezentuje zupełnie nieznaną PISowskiej nomenklaturze kulturę polityczną. Jest otwarty, błyskotliwy, pogodny i transparentny. Samo tylko wizualne zestawienie ponurego Kaczyńskiego i swobodnego Tuska, może nawet u największych zwolenników PIS wywołać moment refleksji i wahania. PIS obawia się takich porównań.
                        Których teraz już nie można uniknąć. Tusk cieszy się wielką popularnością. Postępują za nim tłumy i media. Reżim nie może przykryć go milczeniem albo zasłonić pogardliwym paskiem info w TVP. Konfrontacja wydaje się nieunikniona.
                        Zamiast otwartych oskarżeń i pomówień, za które Tusk może pozwać do sądu, rozpoczną się insynuacje. PIS akurat wie jak to robić. Posiada narzędzia, pieniądze i ogromne doświadczenie. Są ludzie, którzy się od dawna tym zajmują. Czekają tylko na znak prezesa. Powróci "niemieckość" Tuska i jego "tajemnicza" rola w locie smoleńskim. Jego dziadek chyba będzie musiał powstać z grobu, aby zaświadczyć o swojej polskości. Kurwizja, tak jak kiedyś rzygała na Adamowicza, znajdzie teraz swój kolejny cel. Wszystko za pieniądze podatnika. Powstanie zapewne "obiektywny" film o przeszłości Tuska emitowany na "życzenie" telewidza kilka razy w tygodniu. Takie PISowskie taśmy prawdy. Odżyje Pietrzak. Andrzej Rosiewicz ponownie ruszy na turę koncertową. Jego piosenka o spotkaniu Tuska z Putinem na sopockim molo stanie się znowu popularna na odpustach i zabawach.
                        To wszystko przed nami. Najważniejsze, że Tusk wrócił, bo taka decyzja wymaga odwagi. Ważne jest również to, że Kaczyńskiemu zadrżały kolana. Ze strachu.
                        Dariusz Wiśniewski

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka