sorel.lina 20.08.21, 16:26 Byłaś najlepszą, kochającą przyjaciółką. Nigdy cię nie zapomnimy. Keep chasing rabbits up there... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
1agfa Re: Żegnaj, Chiaro... 22.08.21, 14:07 Współczujemy z Wami, Sorellino, z nadzieją że sunia nie cierpiała. Że ludzie którzy byli jej rodziną na to nie pozwolili. Każdy dzień dłużej z Nimi na pewno był ważny, cenny. Smutno. Dziękuję za zdjęcia, że pozwoliłaś zajrzeć w zielone pełne ufności oczy Chiary. Zobaczyć sympatię między Małym i sunią. Bardzo smutno. Spotykają się na wspólnych łąkach, w zagajnikach, na polanach, między sosnami i dębami, one wszystkie które były z nami, ludźmi. Kiedykolwiek, od zawsze. Wszystkie i wszystkich. Każde przywita przychodzących swoich ludzi. Czekałem/czekałam na was, powiedzą oczami. Podsuną głowy pod głaskającą rękę, przytulą do dłoni. Cierpliwie i długo czekają na nas. Swoich. Spotkamy je. One spotkają nas. Musi być takie miejsce pod gwiazdami. Chcę. Odpowiedz Link
sorel.lina Re: Żegnaj, Chiaro... 22.08.21, 15:20 Dzięki, Agfo! 11 lat temu... Almost 11 years to the day that Chiara came home! 7 lat temu... Rok temu, w Sopocie Półtora roku temu... Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Żegnaj, Chiaro... 22.08.21, 15:32 Victor tę wyjściową fotografię opatrzył zdaniem: goń dalej króliki tam w górze... Wierzę więc Agfo, źe gdzieś tam jest taka łąka i stadko królików. A ona biega za nimi do utraty tchu, do naszego kolejnego spotkania... Odpowiedz Link
1agfa Re: Żegnaj, Chiaro... 22.08.21, 16:00 WU. Jest łąka, drzewa i bieganina na spotkanie, musi być. Króliki są łapane jak to króliki, bo chodzi o to żeby je gonić, żeby je gonić, żeby gonić... Tak jak napisałeś. Gonią też za kotami, z takim samym skutkiem. Koty z kolei gonią... Przecież one wszystkie, przyjaciele nasi, muszą się czymś zająć w oczekiwaniu. ; ) Odpowiedz Link
sorel.lina Re: Żegnaj, Chiaro... 22.08.21, 16:43 Agfo, nie mogę się powstrzymać : jeszcze jedno wspomnienie dobre, piękne, czułe... Fb je zachował Odpowiedz Link
1agfa Re: Żegnaj, Chiaro... 22.08.21, 16:55 Brawo FB. Nie dziwię się, zachwycam! Atłasowa sunia patrząca z uwagą, z zastanowieniem; witana w domu robi rozpoznanie : )Moje stareńkie czarno-białe fotki, albo kolorowe wypłowiałe, sprzed epoki internetu...w ogóle jakoś niewiele tych zdjęć. Kiedyś muszę zebrać co jest, skopiować. Cieszę się, że je masz. Ciepło jest powspominać, prawda? a i podzielić się. Brakuje mi tinypica. Wrrrr Odpowiedz Link
sorel.lina Re: Żegnaj, Chiaro... 22.08.21, 17:01 Mnie też tinypica brakuje, miałam tam więcej zdjęć, wszystkie przepadły. Tylko te, które na Fb umieściłam ocalały. Niestety mało ich Na szczęście wspomnienia pozostały w sercu na zawsze. Serdeczności, Agfo! Ściskamy mocno Ciebie i Twoją Panią. Odpowiedz Link
1agfa Re: Żegnaj, Chiaro... 22.08.21, 15:49 Dziękuję raz jeszcze, piękne zdjęcia pięknego zwierzaka wśród pięknych serdecznych ludzi. Łza się w oku kreci, bo będąc w takiej sytuacji po wielokroć, mimowolnie a może "chcący" (bo pamięć o kochanych zwierzętach, nawet tych z najdawniej, sprzed lat wielu tkwi uporczywie, uśpiona) budzi wspomnienie. Jednak niezatarte. Równie silne jak wszystkie inne odejścia. Każde zostawiło bliznę. Jak to pisze WU, "deprecha". Dopada. Chciałoby się już przestać wspominać i spotkać tych oczekujących (którzy mówią: czekaliśmy), a tu stwory geny trzymają, aż dziw. Pozdrawiam co sił Was oboje z Rodzinę Chiary. Odpowiedz Link