Dodaj do ulubionych

Oskarżenie

05.07.22, 10:49
OSKARŻAM.

Oskarżam: Jarosława Aleksandra Kaczyńskiego, urodzonego 18 czerwca 1949 r. w Warszawie, o to, że:

kierując wykonaniem czynów zabronionych przez inne osoby, w szczególności pełniące funkcje prezydenta RP, premiera, ministrów, prezesa Trybunału Konstytucyjnego oraz posłów i senatorów wybranych z list partii pod nazwą „Prawo i Sprawiedliwość”, dopuścił się sprawstwa kierowniczego nakierunkowanego na zmianę ustroju konstytucyjnego RP przez obalenie zasad demokratycznego państwa prawnego (art. 2 Konstytucji RP) oraz podziału i równoważenia się władz (art. 10 ust. 1 Konstytucji RP), skupiając całą władzę publiczną w swoich rękach, a zatem sprawstwa kierowniczego dotyczącego zbrodni zamachu stanu, o której mowa w art. 127 kodeksu karnego; ponadto o publiczne znieważenie grupy ludzi przez ogłoszenie, że potencjalni imigranci są nosicielami groźnych zarazków, czym popełnił przestępstwo z art. 257 kk (publiczne znieważenie grupy ludzi).

Oskarżam: Andrzeja Sebastiana Dudę, urodzonego 16 maja 1972 r. w Krakowie, o to, że:

pełniąc funkcję prezydenta RP, dopuścił się bezprawnej zmiany konstytucyjnego ustroju Rzeczypospolitej Polskiej, podważając zasadę podziału i równoważenia władz (Konstytucja RP, art. 10 ust. 1), a w szczególności podpisując liczne ustawy zmieniające ustrój państwa w drodze niekonstytucyjnej, m.in. ustawę o ustroju sądów powszechnych, o Sądzie Najwyższym i o Krajowej Radzie Sądownictwa, czym popełnił delikt konstytucyjny, a także naruszył art. 127 kodeksu karnego (zamach stanu).
Ponadto dopuścił się licznych przestępstw przekroczenia uprawnień funkcjonariusza publicznego, m.in. usiłując ułaskawić osoby przed wydaniem wobec nich prawomocnego wyroku, a także przestępstw niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariusza publicznego, m.in. przez uporczywą odmowę odebrania przyrzeczenia od prawidłowo wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego, czym popełnił delikt konstytucyjny i przestępstwo z art. 231 kodeksu karnego (przekroczenie uprawnień przez funkcjonariusza).

Oskarżam: Beatę Marię Szydło, urodzoną 15 kwietnia 1963 r. w Oświęcimiu, o to, że:

pełniąc funkcję Prezesa Rady Ministrów, wstrzymała publikację powszechnie obowiązujących orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego o sygnaturach K 47/15, K 39/16 i K 44/16, a następnie uporczywie wstrzymywała się od decyzji o opublikowaniu tych orzeczeń, czym popełniła delikt konstytucyjny z art. 190 ust. 2 Konstytucji RP, a także nie wypełniła ciążących na sobie obowiązków, popełniając przestępstwo z art. 231 kk (przekroczenie uprawnień przez funkcjonariusza).

Oskarżam: Mateusza Jakuba Morawieckiego, urodzonego 20 czerwca 1968 r. we Wrocławiu, o to, że:

pełniąc funkcję Prezesa Rady Ministrów, nie doprowadził do natychmiastowej publikacji orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego o sygnaturach K 47/15, K 39/16 i K 44/16, czym popełnił przestępstwo z art. 231 kk niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariusza publicznego; ponadto o to, że w trakcie kampanii wyborczej poprzedzającej wybory samorządowe 21.10.2018 r. wielokrotnie obiecywał preferencje rządowe w rozdziale środków publicznych dla tych samorządów, w których większość zdobędzie partia pod nazwą „Prawo i Sprawiedliwość”, czym dopuścił się przestępstwa czynnego łapownictwa wyborczego, zatem czynu zabronionego przez art. 250a par. 2 kk.

Oskarżam: Zbigniewa Tadeusza Ziobrę, urodzonego 18 sierpnia 1970 r. w Krakowie, o to, że:

pełniąc funkcję ministra sprawiedliwości, działając w porozumieniu z podległymi sobie funkcjonariuszami publicznymi, wpływał bezprawnie na sposób funkcjonowania i obsadę Krajowej Rady Sądownictwa, Trybunału Konstytucyjnego, Sądu Najwyższego i sądów powszechnych, co stanowi przestępstwo przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków, o którym mowa w art. 231 kodeksu karnego; także o to, że dopuścił się fałszywych publicznych oskarżeń innych osób o popełnienie przestępstwa, w tym w trakcie wykonywania przez te osoby czynności medycznych, czym popełnił przestępstwo z art. 238 kk (fałszywe zawiadomienie o przestępstwie); także o utrudnianie lub udaremnianie postępowania karnego, a zatem o przestępstwa z art. 239 kk (poplecznictwo) przez to, że pełniąc funkcję prokuratora generalnego, wywarł presję na podporządkowanych sobie prokuratorów, by zakończyli dochodzenie w sprawie przemocy bezprawnej dokonanej w dniu 10 listopada 2017 r. przez grupę uczestników Marszu Niepodległości w stosunku do pokojowo protestujących kobiet.

Oskarżam: Julię Annę Przyłębską, urodzoną 16 listopada 1959 r. w Bydgoszczy, o to, że:

mimo zawinionych przez siebie nieprawidłowości w tzw. wyborze na stanowisko prezesa Trybunału Konstytucyjnego, polegających m.in. na celowo spowodowanej przez siebie nieobecności niektórych sędziów TK w posiedzeniu Zgromadzenia Sędziów TK, a także braku formalnej rezolucji w sprawie przedstawienia kandydatów na to stanowisko prezydentowi RP, w sposób uporczywy i w trybie ciągłym podawała się za prezesa Trybunału Konstytucyjnego, czyli podawała się za funkcjonariusza publicznego o uprawnieniach, których nie ma, czym naruszyła art. 227 kk (oszukańcze podanie się za funkcjonariusza publicznego); ponadto o to, że wielokrotnie zmieniała bezprawnie już wcześniej ustalone składy sędziowskie orzekające w TK, czym popełniła przestępstwo z art. 231 kk (niedopełnienie obowiązków lub przekroczenie uprawnień przez funkcjonariusza publicznego); ponadto w trybie pomocnictwa przestępczego opisanego w art. 18 par. 3 kk umożliwiała udział w orzekaniu w TK osobom do tego nieuprawnionym, czym pomogła w popełnieniu przestępstwa ciągłego z art. 227 kk (podanie się za funkcjonariusza publicznego).

Wobec wszystkich tych osób domagam się sprawiedliwej kary zgodnej z obowiązującym prawem, choć w przypadku Julii Marii Przyłębskiej będę wnioskował o nadzwyczajne złagodzenie kary ze względu na uprawdopodobnione niskie rozpoznanie znaczenia i szkodliwości popełnionych przez siebie czynów.

Wojciech Sadurski

*Profesor Wojciech Sadurski jest znanym ekspertem prawa konstytucyjnego porównawczego, wykładowcą Wydziału Prawa Uniwersytetu Sydnejskiego i Centrum Europejskiego Uniwersytetu Warszawskiego.
Obserwuj wątek
    • sorel.lina Re: Oskarżenie 05.07.22, 11:04
      https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t39.30808-6/292110625_3512772112290125_3497525346328844057_n.png?stp=dst-png_p843x403&_nc_cat=1&ccb=1-7&_nc_sid=730e14&_nc_ohc=5TEH-boBuNMAX_jG3fN&_nc_ht=scontent.fwaw3-1.fna&oh=00_AT9oy4ugPXkhDby3_ItlRBtoD1A7JWHhcRgGaEdJvtFlSQ&oe=62C977DE

      Marek Zagrobelny wstąpił do PiS w 2003 roku, w wieku 23 lat. Był wtedy studentem administracji publicznej Uniwersytetu Wrocławskiego. Wystąpił z partii w 2015, akurat w momencie gdy PiS triumfalnie wracał do władzy i rozdawał stanowiska w spółkach Skarbu Państwa. To, co się wydarzyło w ciągu tych 12 lat, Zagrobelny opisał w książce "Pokochać PiS".

      Sebastian Łupak: Wysoko pan zaszedł w partii?

      Marek Zagrobelny: To była regionalna kariera. Jak na dwudziestoparolatka chyba dość duża. Byłem radnym rady powiatu górowskiego na Dolnym Śląsku (w latach 2010 - 2015); asystentem społecznym posłanki PiS Aleksandry Natalii-Świat (lata 2008 - 2010); przewodniczącym Klubu Gazety Polskiej w Górze Śląskiej (lata 2010 - 2015). Byłem też naczelnym finansowanej przez PiS powiatowej gazetki propagandowej "Fakty Górowskie" (2008-2014).
      Partia finansowała tę moją hejterską gazetę z budżetu biur poselskich, w rozliczeniu na promocję takiego biura. Robili to posłowie i posłanki PiS z Dolnego Śląska.
      Kasa szła do ręki lub na prywatne konto. W związku z tym wymagali wywiadów ze sobą czy danych tematów, więc mieliśmy na to specjalne miejsce. Szczególnie przed wyborami musiały się ukazywać wywiady z politykami. Poza tym – jechaliśmy na granicy wolności słowa. Raz dostałem nawet wyrok sądowy, bo pozwał mnie starosta powiatu górowskiego. Przegrałem ten proces.


      Do PiS-u wstąpił pan z przekonania czy dla kariery?

      Nasiąknąłem tym w domu. Mój ojczym miał skrajnie prawicowe poglądy: wierzył w spisek okrągłostołowy; zdradę w Magdalence, w to, że Wałęsa dogadał się z komunistami. A ja, jak on, nie wierzyłem w wolne wybory w czerwcu 1989 roku. Myślałem, że kraj przejęli komuniści i esbecy i trzeba to wyczyścić. I chciałem to czyścić.

      Później, na Uniwersytecie Wrocławskim, spotkałem wykładowcę, młodego doktoranta, który utwierdził mnie w moich przekonaniach. Wierzyłem więc w te wszystkie spiski, układy, włącznie z zamachem smoleńskim. Był moment, że uległem tej zbiorowej schizofrenii. Nie dało się w to nie wierzyć. PiS jest mistrzem w rozsiewaniu teorii spiskowych, a ja to wszystko łykałem.

      Czyli nie dla kariery?

      No trochę też. Wiadomo, że liczyłem jako młody, że będę się piął po szczeblach kariery. W wieku 25 lat zrozumiałem, że może mi to pomóc w życiu. A byłem ambitny.

      Ale nie zaszedł pan specjalnie wysoko..

      Dzięki PiS-owi dostałem dwie prace. Pierwszą – inspektora w biurze powiatowym Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w moim powiecie. Drugą – jako specjalista ds. kontaktów z mediami w Komunikacji Miejskiej w Głogowie. To była całkiem wygodna posada. Miałem też pieniądze jako radny przez pięć lat. Więc partia mnie zagospodarowała.

      No i w momencie, kiedy PiS dochodzi ponownie do władzy w 2015 roku, pan odchodzi?! A to był przecież czas rozdawana najlepszych fruktów – najtłustszych posad dla swoich…

      Po pierwsze – poczułem się zmęczony. Przez lata dużo pracy było nieodpłatnej – lokalna gazetka propagandowa, kluby "Gazety Polskiej", sekretarz komitetu powiatowego partii, non stop zebrania, dużo wyjazdów.
      Ale było coś jeszcze gorszego: szaleństwo, w które popadała partia. Wiara w spisek smoleński, w zamach. I inne spiski. W wieku 32 lat dojrzałem i zacząłem dostrzegać absurdy tego typu myślenia. Wypalałem się. To jest jednak męczące cały czas wierzyć, że za wszystkim stoi układ, że wszyscy są twoimi wrogami. Uznałem, że nie mogę tak dłużej żyć, że nie chcę tego powielać.

      Podobno wiara w teorie spiskowe porządkuje umysł, bo pozwala uprościć wszelkie komplikacje, ogarnąć chaos życia, odciąć nadmiar wiadomości…

      Nie w moim przypadku. Zacząłem czytać raport Macieja Laska, byłego przewodniczącego Państwowej Komisji Badań Wypadków Lotniczych i porównywać go z rewelacjami Antoniego Macierewicza. I uznałem, że to Lasek ma rację. Nie było żadnego zamachu. Zestawiłem te dwa światy ze sobą i w wieku 35 lat uznałem, że wychodzę z partii.
      Poza tym wyjechałem w 2008 roku po raz pierwszy na dłużej do Norwegii…

      To pana zmieniło?

      Ten kraj mnie po prostu zauroczył. I jego przyroda, i ludzie, i to jak wyglądała tam polityka. Zobaczyłem, że może być normalnie, bez niedorzeczności, bez szczucia, bez teorii spiskowych, bez tej ciągłej polaryzacji. Odpocząłem tam i zrozumiałem, że istnieje inny świat. To przychodziło stopniowo przez kilka lat. W końcu na tyle wyczyściłem głowę, że dałem sobie spokój z polityką i wyjechałem do Norwegii na stałe w 2015 roku.

      Partia nie chciała, żeby pan został?

      Partia robiła wszystko, aby mnie zatrzymać. Dzwonili nawet wrocławscy posłowie, ale nie odbierałem. Były różne propozycje, obietnice, zachęty. Może zaszedłbym bardzo wysoko w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa? Ale już nie chciałem.

      Ktoś z PiS powie: no tak, nie doszedł do żadnych stołków, beton partyjny go zablokował, to teraz się mści, pisze książki i chodzi po mediach, bo jest sfrustrowany...

      Nie można mi zarzucić, że się mszczę, bo propozycje pracy od PiS jednak w 2015 roku były. Na pewno by mnie wkręcili. Być może zrobiłbym na szybko kurs na członka rady nadzorczej i wskoczył do jakiejś spółki Skarbu Państwa na Dolnym Śląsku. Tu parę tysięcy złotych, tam parę i jakoś bym funkcjonował. Ominąłbym w końcu te skostniałe struktury lokalne, bo miałem swoje dojścia. Widziałem, że oni jednak mogą wygrać wybory parlamentarne jesienią, bo wcześniej wygrał je Andrzej Duda. Byli na fali. Ale i tak odszedłem, bo byłem już wypalony. Zrezygnowałem z bycia radnym, zlikwidowałem konto na Facebooku i numer telefonu. Zamknąłem ostatecznie w cztery miesiące rozdział i wyjechałem do Norwegii.
      Dodam na marginesie, że moja książka została wydana najpierw jesienią 2021 w Norwegii pod tytułem "Prawo i Sprawiedliwość - jak nauczyłem się kochać autorytaryzm". To Norwegowie pierwsi zauważyli, że warto ją opublikować. Tutejsza opinia publiczna i media są zaniepokojone tym, co się dzieje w Polsce. Ja się z nimi zgadzam.

      Opisał pan, jak PiS współpracował z Kościołem tuż przed wyborami…

      Solidarność czy PiS zamawia msze w kościele. Działacze przynoszą kwiaty, dekorują ołtarz na biało-czerwono, płacą księdzu, to są uroczyste "msze z darami". A ksiądz w zamian zaprasza tych polityków na mównicę i daje im czytać z Pisma Świętego. Wiele razy zdarzyło mi się czytać na mszy przed wyborami. Lud w kościele zapamiętuje te twarze, te nazwiska. Takich mszy było bardzo dużo.

      Wtedy to mi się podobało, a dziś widzę, że to była manipulacja wiernymi. Jeśli polityk z księdzem mają sojusz zawarty pod stołem, a ludzie siedzący w kościele o tym nie wiedzą, jest to co najmniej niestosowne.

      PiS cały czas ma w sondażach pierwsze miejsce, osiągając około 37 procent poparcia. Wyborcy, w przeciwieństwie do pana, wciąż tej partii wierzą i ufają. Dlaczego?

      Polska nie jest Norwegią. W Norwegii są wolne media, ludzie są dobrze wykształceni, nie ma wielkich nierówności społecznych oraz obowiązuje zasada neutralności politycznej służby cywilnej. W Norwegii nie powiela się teorii, które nie mają potwierdzenia w rzeczywistości. Taki polityk by tam przegrał.
      My wyszliśmy z komunizmu; są duże nierówności społeczne, demokracja jest słaba. Poza tym proszę spojrzeć na media publiczne, włączyć chociaż w tej chwili TVP Info - przecież to propaganda, a nie wiadomości. Polacy czują się poszkodowani i szukają winnych. A winnych łopatologicznie podstawia im PiS: to Berlin, Bruksela, liberalna demokracja, Tusk, osoby LGBT.

      Czyli ci ludzie nie odejdą od PiS mimo drożyny, inflacji i płacenia przez Polskę gigantycznych kar za niewykonane wyroki TSUE?

      Raczej nie, chyba, że chleb będzie po 50 zł. Ale i tak trzeba by wtedy w prosty, łopatologiczny sposó
    • sorel.lina Re: Oskarżenie 05.07.22, 11:15
      Nie muszą bać się oskarżeń, bo sądy są ich!

      Wyciekły maile pisowców...

      https://scontent.fwaw3-2.fna.fbcdn.net/v/t39.30808-6/292264582_10226265548219144_440195802757673548_n.jpg?_nc_cat=103&ccb=1-7&_nc_sid=730e14&_nc_ohc=fBy1c-wdEsQAX_mUZeu&_nc_ht=scontent.fwaw3-2.fna&oh=00_AT_vBtFlc4CbO0YUw5DoEM96LoQt60bf1t_kORBCIMeFzw&oe=62C98FC7

      https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t39.30808-6/292166388_10210504546365826_4583769699824051111_n.jpg?stp=dst-jpg_s1080x2048&_nc_cat=102&ccb=1-7&_nc_sid=730e14&_nc_ohc=D3Ao3MxWflIAX-v_NH1&_nc_ht=scontent.fwaw3-1.fna&oh=00_AT8b4siAthGIa0GK3UEQLqMOsIiJlUg9nUdUjswmMOD2FA&oe=62C8A42B

      E-maile rządu. Ustalenie wyroków przez polityków PiS w partyjnym Trybunale Konstytucyjnym wzorowanym na sądzie konstytucyjnym w Rosji.
      Prezes SN Jula Przyłębska - kucharka i "odkrycie towarzyskie" Jarosława Kaczyńskiego dobrze się spisuje!

      https://scontent.fwaw3-2.fna.fbcdn.net/v/t39.30808-6/292117014_5414264692014710_7057430898611772569_n.jpg?_nc_cat=103&ccb=1-7&_nc_sid=730e14&_nc_ohc=zkqqqpuZ0WgAX80tV0N&_nc_ht=scontent.fwaw3-2.fna&oh=00_AT8ihrt5U_9bk8q3fOoj0h8sszUpkRWb23D49CngNCNx5A&oe=62C8DFB0
      • sorel.lina Re: Oskarżenie 05.07.22, 11:17
        Wspólne oświadczenie nadawców komercyjnych

        TVN, Polsat, TV Puls i Kino Polska wydały wspólne oświadczenie dotyczące zmiany standardu nadawania naziemnych stacji telewizyjnych. Poniżej publikujemy jego treść.

        "27 czerwca zakończy się proces zmiany częstotliwości i standardu nadawania naziemnych stacji telewizyjnych – z DVB-T na DVB-T2. W wyniku decyzji Urzędu Komunikacji Elektronicznej na wniosek Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji inaczej potraktowano telewizje prywatne, a inaczej telewizję publiczną, która w przeciwieństwie do nadawców komercyjnych nie musi przechodzić na nowy standard nadawania DVB-T2.

        Oznacza to, że proces refarmingu i zmiany standardu nadawania został przeprowadzony w sposób znacząco odmienny od ustaleń poczynionych w ostatnich 2 latach w gronie nadawców, UKE, KRRiT oraz Ministerstwa Cyfryzacji. W efekcie około 2,5 mln widzów pozostaje bez możliwości odbierania ogólnodostępnych kanałów Polsatu, TVN, TV Puls, Kino Polska oraz wielu innych.

        Przeciwstawiamy się niesprawiedliwym działaniom, które pozbawiają dużą część widzów telewizji naziemnej dostępu do ulubionych kanałów oraz traktują w sposób dyskryminujący wszystkich nadawców komercyjnych, faworyzując telewizję publiczną.

        Będziemy walczyć o prawa widzów, a także nasze, jako największych nadawców w Polsce, ze skutkami tych działań oraz domagać się adekwatnej rekompensaty i jak najszybszego przełączenia kanałów TVP na standard nadawania obowiązujący pozostałych nadawców".

        Pod oświadczeniem podpisały się: TVN, Polsat, TV Puls i Kino Polska.
      • sorel.lina Re: Oskarżenie 05.07.22, 11:44
        sorel.lina napisała:

        > Nie muszą bać się oskarżeń, bo sądy są ich!
        >
        > Wyciekły maile pisowców...
        >
        > E-maile rządu. Ustalenie wyroków przez polityków PiS w partyjnym Trybunale Kons
        > tytucyjnym wzorowanym na sądzie konstytucyjnym w Rosji.
        > Prezes SN Jula Przyłębska - kucharka i "odkrycie towarzyskie" Jarosława Kaczyńs
        > kiego dobrze się spisuje!

        https://scontent.fwaw3-2.fna.fbcdn.net/v/t39.30808-6/292117014_5414264692014710_7057430898611772569_n.jpg?_nc_cat=103&ccb=1-7&_nc_sid=730e14&_nc_ohc=zkqqqpuZ0WgAX80tV0N&_nc_ht=scontent.fwaw3-2.fna&oh=00_AT8ihrt5U_9bk8q3fOoj0h8sszUpkRWb23D49CngNCNx5A&oe=62C8DFB0


        https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t39.30808-6/292145962_582586396543607_7531220667896453581_n.jpg?_nc_cat=106&ccb=1-7&_nc_sid=8bfeb9&_nc_ohc=8uPgLE6rgcYAX-njQIv&_nc_ht=scontent.fwaw3-1.fna&oh=00_AT8aWJJIXxNRmBXKH-TRHTGH6nL6HSi9vfVNf-ibujGZpA&oe=62C8D2AA

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka