Prezydentowi RP nie starczyło odwagi, żeby otwarcie wyrazić oburzenie wobec obraźliwych, pełnych pogardy słów Donalda Trumpa. Stać go było jedynie na bezosobowe ogólniki o bohaterstwie polskich żołnierzy. Wypowiedzieć najmniejsze choćby słowo krytyki wobec swojego amerykańskiego idola się nie ośmielił.
Wielka Brytania dała przykład jak przeciwstawić się komuś, kto obraża jej honor, bo tchórzostwa ani wasalnej służalczości nikt, a już zwłaszcza Trump, nie szanuje.