„Wczoraj rozmawiałem z bardzo ważnym człowiekiem. Nie powiem z kim, bo wszyscy byliby zazdrośni. Ale bardzo ważny. Powiedział: ‘Nikt nie rozumie świata tak jak pan’. I ja mówię: może. Może to prawda. Ludzie tak mówią.”
„Mamy najlepsze chmury. Spójrzcie czasem w niebo. Takie puszyste. Inne kraje mają chmury… okej. My mamy wspaniałe. Wielkie. Patriotyczne chmury.”
„Ekonomia? Fantastyczna. Liczby rosną. Tak rosną, że ekonomiści mówią: ‘To niemożliwe’. A ja mówię: patrzcie. I patrzą. I nadal nie wierzą, ale rosną.”
„Byłem w sklepie. Zwykły sklep. Ludzie podchodzili. ‘Sir, dziękujemy za sklepy’. Ja nie wiedziałem, że jestem odpowiedzialny za sklepy, ale skoro dziękują – proszę bardzo.”
„Mój telefon? Najlepszy telefon. Dzwoni częściej niż inne telefony. Bardzo zajęty telefon. Wszyscy chcą dzwonić. Czasem nie odbieram, bo jestem zbyt popularny. To ciężkie. Bardzo ciężkie.”
„Wiecie, co jest trudne? Być tak lubianym. To odpowiedzialność. Ludzie mnie widzą i mówią: ‘On znowu wygląda jak zwycięzca’. A ja tylko stoję. Nawet nic nie robię. A już wygrywam.”
„Spotkałem sportowca. Wielki sportowiec. Powiedział: ‘Chciałbym mieć taką wytrzymałość jak pan’. Ja mówię: to kwestia genów. Świetne geny. Najlepsze geny. W rodzinie same zwycięstwa.”
„A wiecie, co jest przereklamowane? Schody. Po co schody, skoro są windy? Ale ja i tak wchodzę po schodach. Szybko. Bardzo szybko. Ludzie nie nadążają. Media mówią, że wolno. Nieprawda. One są wolne.”
„Mówią o historii. Ja ją kocham. Historia mnie kocha. Kiedyś historycy powiedzą: ‘To był okres’. I będzie to wielki okres. Największy.”
„A tak w ogóle – kawa. Piję dobrą kawę. Najlepszą. Nie za gorącą, nie za zimną. Idealną. Tak jak kraj. Idealny.”
Nawet przeciętny psycholog potrafi podać właściwą diagnozę. Psycholoszka ni w ząb nie kuma przekazu.