Dodaj do ulubionych

przemoc nastolatków w Legionowie

29.12.09, 15:22
Zapowiada się ciekawie:

wiadomosci.onet.pl/2102760,311,13-latki_nagraly_brutalne_pobicie_kolezanki,item.html
Obserwuj wątek
    • hubert_sikorski Re: przemoc nastolatków w Legionowie 29.12.09, 17:00
      Niektórym wydaje się że dzieci które nie były "bite" (karcone) również nie będą
      biły, jednak pokolenie "kocham nie bije" okazuje się być wyjątkowo brutalne.
      • sebastian.janiak Re: przemoc nastolatków w Legionowie 29.12.09, 17:45
        pokolenie JP 2 wydaje się nie mniej brutalne. pokolenie rocznik 1920
        było brutalne jak cholera. a moje pokolenie 89 lepiej nie pisać. A
        dzieci biją tylko debile którzy wyładowują frustracje na słabszych.
        • lmolinski Re: przemoc nastolatków w Legionowie 30.12.09, 09:47
          wiecie, strasznie to jest co widać na tym filmiku. Niemniej dzisiaj się
          o tym mówi bo został nagrany film, a kiedyś nie było to możliwe. Z
          moich czasów szkolnych pamiętam przynajmniej dwie dziewczyny, które
          notorycznie lały. Każdy miał przed nimi respekt nawet chłopaki ze
          starszych klas. Bo to były wyrośnięte baby, które za byle co potrafiły
          nieźle poturbować. Tyle że w tamtych czasach kamerę miało może z
          kilkanaście osób w powiecie a dzisiaj ma prawie każdy.
      • angrusz1 No widzisz 15.01.10, 16:22
        chłopie , napisałeś się sporo ,ale jak zwykle mało to będzie miało
        skutku.
        Bo MENem i kuratoriami a i szkołami często też rządzą ci od "
        bezstresowego " wychowania .

        Owszem był Giertych , który proponował utworzenie takich szkół -
        niechby w dużych miastach gimnazjów - do których by byli kierowani
        niezdyscyplinowani uczniowe .
        Tam byłby już i inny regulamin i kary itd .
        A przede wszystkim nie przeszkadzaliby innym w normalnej szkole .

        Niestety obecnie minister MEN ,Hall, za sukces sobie poczytuje
        sporządzenie nowych " podstaw programowych " , taki biurokratyczny
        bełkot mało przydatny w codziennej nauce .

    • englishh Re: przemoc nastolatków w Legionowie 30.12.09, 21:15
      ciekawe komu glowa za to poleci ze stołka , a właściwie ...pupa
      spadnie z obracanego fotela..
      • benieck Re: przemoc nastolatków w Legionowie 13.01.10, 19:32
        Dziś w "Uwadze" znów o tej sprawie. Co się zmieniło po tym wydarzeniu.
      • zbiwas Re: przemoc nastolatków w Legionowie 13.01.10, 23:34
        Po dzisiejszym programie w TVN zadałem pytanie Panu Prezydentowi czy taka
        reklama w telewizji mu odpowiada. Jutro zobaczę czy w ogóle to czyta.
        • roxy361 Re: przemoc nastolatków w Legionowie 14.01.10, 08:37
          Legionowo przemoca słynie- super reklama dla miasta, a pani dyrektor
          ze szkoły, w której miały miejsce te wypadki, to wyglada na taka co
          naduzywa i niewiele kontaktuje, swoja droga dziennikarz był troche
          nerwowy i nie za bardzo pozwalał na spławienie swojej osoby.
          • aretah Re: przemoc nastolatków w Legionowie 14.01.10, 09:17
            roxy361 napisała:

            > Legionowo przemoca słynie- super reklama dla miasta, a pani
            dyrektor
            > ze szkoły, w której miały miejsce te wypadki, to wyglada na taka
            co
            > naduzywa i niewiele kontaktuje, swoja droga dziennikarz był troche
            > nerwowy i nie za bardzo pozwalał na spławienie swojej osoby.

            jak łatwo jest oceniać powierzchownie... jakie to płytkie... a TY
            niby to jak agent Tomek wyglądasz?
            • grandpress Re: przemoc nastolatków w Legionowie 14.01.10, 09:42
              Stanowisko Rady Pedagogicznej
              w sprawie incydentu z 10 grudnia 2009r.






              Żyjemy w specyficznych, trudnych czasach, w których zmienia się hierarchia wartości, rozluźniają się relacje międzyludzkie, obniża się poziom zaufania w społeczeństwie , narasta ilość sytuacji stresowych a stąd niedaleko do agresji.
              W naszej praktyce szkolnej szczególnie wyraźnie z roku na rok obserwujemy wzrost poziomu agresji wśród dzieci i młodzieży. Zmusza to nas, pedagogów, do poszukiwania różnych metod przeciwdziałania niewłaściwym zachowaniom, konfliktom oraz kształtowania postaw asertywnych, pełnych tolerancji i empatii. Dzięki podjętym przez szkołę działaniom takim jak: warsztaty integracyjne, programy profilaktyczne, zajęcia pozalekcyjne budujące poczucie własnej wartości, spotkania ze specjalistami, przedstawicielami policji, psychologami na temat problemów okresu dorastania, przyczyn konfliktów, odpowiedzialności karnej nastolatków, udało nam się rozwiązać wiele trudnych sytuacji wychowawczych. Ważną rolę w tych sukcesach (tak je postrzegamy) odegrała współpraca z rodzicami i ich akceptacja dla podjętych przez nas działań. Staramy się zachęcać uczniów do współdziałania z nauczycielami w tworzeniu pozytywnej , życzliwej atmosfery w szkole.
              Wychowanie to proces długi i żmudny, nie od razu dający zadowalające efekty. wymaga konsekwencji, cierpliwości, zgodności między deklaracjami a czynami, gdyż tylko wtedy rodzice i nauczyciele są wiarygodni dla młodego człowieka. Jednak wychowanie to nie pasmo ciągłych sukcesów , nie ma bowiem złotego środka, który sprawdzałby się w każdej sytuacji. Zdarzają się porażki, które nas bolą.
              Takim właśnie zdarzeniem był incydent, do którego doszło 10 grudnia między 14,30 a 15,00 poza terenem naszej szkoły. Następnego dnia wicedyrektor szkoły i pedagog przeprowadziły z poszkodowaną uczennicą rozmowę, w której dziewczynka zaistniałą sytuację nazwała „przepychankami” i podała nazwiska 3 osób biorących udział w zdarzeniu. Zaznaczyć należy , iż ani zachowanie, ani jej wygląd nie wskazywały na brutalne pobicie, które mogliśmy obejrzeć w programie TVN „Uwaga” w filmie nakręconym przez uczniów telefonem komórkowym. Byliśmy zaskoczeni rozbieżnością między wcześniejszą relacją i wyglądem uczennicy a brutalnym atakiem pokazanym na nagraniu. W związku z tym uważamy, że film nagrany przez uczniów powinien być poddany specjalistycznej ekspertyzie.
              Nasze wątpliwości co do autentyczności przedstawionych na filmie zdarzeń budzi fakt, że rodzice nie zauważyli śladów „brutalnej napaści”. O zaistniałej sytuacji rodzice dowiedzieli się z filmu, co potwierdziła matka uczennicy w reportażu.
              Niezależnie od tych wątpliwości podjęliśmy szereg działań zmierzających do wyjaśnienia tego przykrego incydentu. To szkoła ustaliła sprawców zajścia , wezwała ich rodziców, którzy zostali powiadomieni o sankcjach wynikających z obowiązującego prawa oświatowego, które daje szkole określone i bardzo ograniczone możliwości oddziaływania. Do chwili wyjaśnienia sprawy przez sąd zostały zawarte pisemne umowy dyrektora szkoły z rodzicami dotyczące warunków szczególnej kontroli agresywnych uczestniczek pobicia.
              Tylko ci rodzice podjęli współpracę ze szkołą. Rodzice poszkodowanej obarczyli całą winą szkołę, nie poczuwając się do odpowiedzialności za postępowanie własnego dziecka
              ( uczennica przebywając od września w naszej placówce, sprawiała kłopoty wychowawcze, miała podpisany z dyrektorem szkoły kontrakt zobowiązujący ją do zmiany postawy wobec rówieśników, na propozycję dyrektora mającą na celu uniknięcie eskalacji niepożądanych zachowań za zgodą rodziców została przeniesiona do innej klasy) i wykazują postawę roszczeniową, żądając podjęcia przez szkołę działań niezgodnych z prawem.
              Choć mamy świadomość, iż ten problem, bez zrozumienia i pełnej współpracy wszystkich zainteresowanych, nie będzie łatwy do rozwiązania , już podjęliśmy, jako rada pedagogiczna, kroki, które mają prowadzić do możliwie najbardziej skutecznego zapobiegania podobnym sytuacjom.
              W związku z tym jesteśmy oburzeni tak jednostronnym i niesprawiedliwym osądem. Program TVN bardzo tendencyjnie i płytko przedstawił incydent zaistniały poza szkołą. Naszym zdaniem redaktorzy nie pokazali przyczyn konfliktu, nie szukali budujących rozwiązań, natomiast łatwo wydali krzywdzącą opinię o całokształcie pracy szkoły na podstawie jednostkowego zdarzenia.


              Rada Pedagogiczna ZSO nr 2
              • teleon Re: przemoc nastolatków w Legionowie 14.01.10, 10:23
                Witam
                "Tylko ci rodzice podjęli współpracę ze szkołą. Rodzice poszkodowanej obarczyli
                całą winą szkołę, nie poczuwając się do odpowiedzialności za postępowanie
                własnego dziecka
                ( uczennica przebywając od września w naszej placówce, sprawiała kłopoty
                wychowawcze, miała podpisany z dyrektorem szkoły kontrakt zobowiązujący ją do
                zmiany postawy wobec rówieśników, na propozycję dyrektora mającą na celu
                uniknięcie eskalacji niepożądanych zachowań za zgodą rodziców została
                przeniesiona do innej klasy) i wykazują postawę roszczeniową, żądając podjęcia
                przez szkołę działań niezgodnych z prawem."
                To chyba jakiś żart, że rodzice poszkodowanej mają się czuć odpowiedzialni za
                pobicie własnego dziecka. Powiem tak: Jak byłoby to moje dziecko ( pobite ) ja
                wiedziałbym co zrobić!!!!
                • kojot67 Re: przemoc nastolatków w Legionowie 14.01.10, 10:49
                  Chyba żadna szkoła w Polsce nie potrafi sobie poradzić z przemocą, bo nie ma do
                  tego odpowiednich narzędzi. Jest tylko jedno ale.... gdzie jest Policja i co ona
                  robi....bo ja widzę ze NIC.
                  • hubert_sikorski Re: przemoc nastolatków w Legionowie 14.01.10, 11:04
                    A co może zrobić policja? Nic! Przecież policja nie może dać klapsa. Mogą
                    skierować sprawę do sądu ale jak to pani Dyrektor stwierdziła w poprzednim
                    reportażu iż dziewczyny które biły nie mogę teraz same dojść do siebie po tym co
                    się stało. To jest żenujące. Każdy psycholog leci na takie bajki bo wierzy w
                    skuteczność dzisiejszego systemu wychowawczego. Tak oto mamy błędne koło.
                    • oz_patryk Re: przemoc nastolatków w Legionowie 14.01.10, 17:54
                      za czasów moich rodziców na wyposażeniu nauczyciel miał długą drewnianą linijkę
                      i co bardziej któryś nerwowy przylał po łapach jakiemuś smarkatemu jak mu
                      głupoty po głowie chodziły, za moich czasów niestety tego już nie było, ale
                      czasami jakiś nauczyciel potrafił kredą rzucić albo książką w głupi łeb
                      przywalić, a dzisiaj nauczyciele... kubeł ze śmieciami na głowę dadzą sobie
                      założyć, nagrywani przez uczniów bo nic nie mogą, jak by taki poszedł do
                      dyrektorki/dyrektora poskarżył się jeden, drugi raz, to dyrektor by zawiesił
                      gó...arza w prawach ucznia, a ten za nieobecności by nie zdał to by zmądrzał jak
                      by każdą klasę po dwa lata robił. ale jak coś takiego zrobią to źle bo się
                      dzieci krzywdzi, ale jak dzieci się pobiją to też źle bo to szkoła jest winna

                      w pierwszej części kilera był tekst" komu najłatwiej dać w mordę? policjantowi -
                      bo nie odda bo mu prawo nie pozawala!"
                      • hubert_sikorski Re: przemoc nastolatków w Legionowie 14.01.10, 19:43
                        Jeżeli taki uczeń robiłby każdą klasę po 2 lata to szkoła miała by problem przez
                        6 lat, dlatego też szkoły starają się "przepchnąć" niesfornych uczniów.

                        Linijką nikt po łapach nie dostanie bo nasze prawo nie pozwala bić dzieci. Samo
                        miasto uczestniczy w akcji "kocham nie biję".

                        Są dzieci do których można trafić słowem, są też takie do których słowo nie
                        trafia. Takie dzieci albo są wychowywane w zwykłych szkołach przez co mamy takie
                        historie jak ta omawiana albo trafiają do ośrodków resocjalizacyjnych gdzie
                        jeszcze bardziej się degenerują.
                        • oz_patryk Re: przemoc nastolatków w Legionowie 15.01.10, 11:23
                          pomiędzy bić a karcić jest różnica, jeżeli skarcisz i wytłumaczysz dla czego
                          powinno dotrzeć, jeżeli nie dotrze kierunek psycholog czemu nie dociera i
                          prawdopodobnie szkoła/klasa specjalna. oczywiście bicie linijką po rękach było
                          przenośnią, chodzi o zwrócenie uwagi i "wymuszenie" respektu. jak to się zrobi,
                          czy mówiąc podniesionym głosem (nie wydzieraniem się) czy walnięciem książką w
                          ławkę żeby uciszyć towarzystwo jest już obojętne. przy dzisiejszym
                          "bezstresowym" wychowaniu, a dokładniej przy braku wychowania, ktoś musi uczyć
                          kultury, szkoła to nie tylko odbębnienie materiału zatwierdzonego przez kuratorium.
                • jaceeek Re: przemoc nastolatków w Legionowie 14.01.10, 11:04
                  Czytaj ze zrozumieniem. Rodzice mają roszczeniową postawę wobec
                  szkoły, chcą, aby stosować wobec oprawców środki niezgodne z prawem,
                  czyli takie, na które dyrekcja nie ma pozwolenia. Kiedy były problem
                  wychowawcze z ich dzieckiem, to oni sami nie widzieli problemów i
                  uważali, że wszyscy się na nich uwzięli. Więc nie chodzi tu o to, że
                  rodzice mają czuć się odpowiedzialni za pobicie ich dziecka, tylko za
                  jej wcześniejsze zachowanie.
                  • guayazyl1 Re: przemoc nastolatków w Legionowie 14.01.10, 11:26
                    nie każdy chce się obnażać na wizji. nie każdy chce znosić natarczywość reportera ale dla mnie znamienna była reakcja matki tej agresywnej dziewczyny.

                    wiele złych rzeczy zaczyna się od domu. wiele złych rzeczy dom może naprawić. ale czy ten dom?
                    • w.iwo Re: przemoc nastolatków w Legionowie 14.01.10, 12:18
                      media...
                      sonda umieszczona na stronie uwagi:

                      "Kto wg Ciebie ponosi największą winę za brak możliwości powstrzymania agresji
                      13-latek z Legionowa?

                      -Dyrekcja szkoły
                      -Rodzice 13-latek
                      -Władze Legionowa"
                      Jeszcze chwilę a Prezydent będzie musiał chodzić na dyżury pod szkołami...

                      Wszystkie Dyrektorki w chwili obecnej oddychają z ulgą, że to nie padło na
                      nich... Byłyby równie bezradne...
                      Prawdę mówiąc, takie przypadki są bardzo częste. Solówki w parkach i pod
                      szkołami. Już w podstawówce. Dzieciaki nie potrafią w inny sposób ukierunkować
                      agresję... Rzadko kiedy wpadają na pomysł nagrywania. Wina ? System. Bez sensu.
                      Gimnazja, gdzie dzieci przychodzą do nowego środowiska w momencie dla nich
                      najtrudniejszym, kiedy hormony zaczynają szaleć. Bezsilność nauczycieli. Prawdę
                      mówiąc nie mają zbyt dużo możliwości, żeby taką sytuację rozwiązać. A

                      W jednej ze szkół dziecka nie można było zmusić żeby posprzątało popcorn
                      wyrzucony przez okno, bo rodzice interweniowali... Porażka. Brak środków
                      dyscyplinujących oraz zero współpracy ze strony rodziców. Nastolatki są po
                      prostu bezkarne.


                      Wiele takich spraw nie trafia do telewizji, nie są rozdmuchane... I mimo że
                      patologia jest wszędzie to właśnie nasze miasteczko zostało naznaczone taką a
                      nie inną reklamą. Dzwonią do mnie znajomi z całej Polski i pytają co się u
                      Was dzieje ?
                      Ano proszę Państwa to samo co w całej Polsce, tylko nikt
                      tego nie nagrywa, albo nie chce widzieć...
                      • jaceeek Re: przemoc nastolatków w Legionowie 14.01.10, 12:35
                        Na szczęście 2/3 ankietowanych rozumie, po czyjej stronie leży wina.
                        Tak stronniczy reportaż i tak nie zamydlił oczu widzom, którzy są
                        świadomi, że bez pomocy rodziców, bez wychowania wyniesionego z domu
                        szkoła wiele nie zdziała. Przykre jest to, że 1/3 społeczeństwa woli
                        zrzucić wychowanie własnych dzieci na kogoś innego.
                      • hubert_sikorski Re: przemoc nastolatków w Legionowie 14.01.10, 17:24
                        Trudno obarczyć tutaj winą kogoś konkretnego. Dyrekcja postępuje według ogólnie
                        przyjętych norm. Jak zaczną bić cieci linijka po łapach to pójdą do więzienia.
                        Rodzice, nawet jeżeli postępują właściwie to nie wychowują dzieci w klatce. Ich
                        dziecko jest "wychowywane" przez wszystkich których napotyka w swoim młodym
                        życiu. Miasta ma tu najmniej do powiedzenia, jak co to pretensje można mieć do
                        Ministerstwa Edukacji.

                        Nastolatki są bezkarne, jednak kara nie ma jednakowego wpływu na wszystkich. Dla
                        jednych dzieci wezwanie rodziców na rozmowę do szkoły jest wystarczającą karą,
                        dla innych przeniesienie do zakładu poprawczego to za mało. Należy kłaść nacisk
                        na odpowiednie wychowanie, promowanie właściwych zachowań. Niestety, faktem jest
                        że to co dzisiaj się promuje w szkołach jest niezgodne z ludzką naturą stąd nie
                        odnosi skutku pomimo dobrych intencji.
              • angrusz1 Re: przemoc nastolatków w Legionowie 15.01.10, 13:16
                Do grandpress :

                Takie to są media .

                Mojej pracy nauczycielskiej tez zdarzył się przypadek uczennicy ,
                której matka prawie juz we wrzesniu zawnioskowała o zmianę
                nauczyciela ( mnie ) no i skarżyła się ciągle .
                A ja ciagle wpisywałem, że córuńcia śpiewa , tańczy na lekcji no i
                ma słabe wyniki .

                Aż pod koniec roku przyszła mamulka z córuńcią do klasy ( innej ) i
                poprosiła o pokazanie ostatniej klasówki : była jedynka .
                Dałem kartkę mamulce a córuńcia wyjęła z rąk mamulki tę klasówkę i
                potargała przy całej klasie - sporo było świadków .
                No i wtedy mamulka spasowała .
                No ale sporo krwi mi napsuła i moją opinię .
                Nie każdy wierzył w moje kwalifikacje , dobrą wolę itd .
    • tabaher-2 Re: przemoc nastolatków w Legionowie 14.01.10, 13:23
      Łiii tam. Agresja wśród młodych to efekt siedzenia przed telewizorem, ale nie
      oglądania brutalnych scen, tylko braku wysiłku fizycznego. Nie od dziś wiadomo
      że jak ktoś nie ma co robić to mu głupoty do łba przychodzą a jak się porządnie
      nie zmęczy to się musi rozładować. Do tego tanie żarcie faszerowane gównem które
      ma jakiś wpływ na psychikę i gotowe. Zorganizować takim gó...arom codziennie
      jako ostatnią lekcję WFu i przepędzić wokół boiska kilka razy tak żeby mokre z
      niego zeszły a wiele problemów się rozwiąże, łącznie z otyłością i marnymi
      wynikami na olimpiadach. Wiele spraw da się rozwiązać systemowo przy odrobinie
      dobrej woli. Wystarczy ustalić że szkoła to nie tylko nauka historii i
      matematyki ale także nauka wykonywania wzmożonego wysiłku fizycznego, pracy w
      zespole i organizowania własnego czasu. No ale wtedy byłoby to jawne naruszenie
      prawa do leżenia wentylem do góry i mówienia "jem przeciesz". Gdyby w Legionowie
      była szkoła która oprócz siedzenia w ławie gwarantuje również dwie godziny
      dziennie wysiłku fizycznego (oczywiście dostosowanej do wieku dziecka) to bym
      się nie zastanawiał nawet minuty.



      • w.iwo Re: przemoc nastolatków w Legionowie 14.01.10, 14:27
        to prawda, że lekcje wf-u są traktowane jak piąte koło u wozu... mam przykład klasy która uważana za okropną i nie do opanowania, a po intensywnych rundkach na lekcji wych.fizycznego była spokojna i wyciszona...

        zasługa niezłej nauczycielki, która potrafiła nadpobudliwych przegonić wokół boiska i zaprząc do gier zespołowych...
        • mileg Re: przemoc nastolatków w Legionowie 14.01.10, 15:14
          w.iwo napisała: to prawda, że lekcje wf-u są traktowane jak piąte
          koło u wozu... mam przykład klasy która uważana za okropną i nie do
          opanowania, a po intensywnych rundkach na lekcji wych.fizycznego
          była spokojna i wyciszona... zasługa niezłej nauczycielki, która
          potrafiła nadpobudliwych przegonić wokół boiska i zaprząc do gier
          zespołowych...
          -
          może i dobry byłoby taki sposób, tylke tylko, że wielu rodziców
          wymusza na lekarzach zwolnienia swoich pociech z lekcjii wf; sam
          byłem świadkiem jak matka uczennicy (bez jej obecności) zażądała w
          recepcji kolejnego wielomiesięcznego zwolnienia dla córki z tych
          zajęć; recepcjonistka wypisała kwit, weszła do gabinetu lekarskiego
          po pieczęć i podpis lekarza; mamuśka wyszła zadowolona z przychodni -
          załatwiła sprawę;
    • oz_patryk Re: przemoc nastolatków w Legionowie 14.01.10, 17:35
      chyba jestem nie z tego świata, za moich czasów bili się tylko chłopcy. bójki z
      mojej młodości z tym co jest na tym filmiku to zwykła szturchania. były jakieś
      zasady, leżącego się nie kopie, nie używa się "ciosów poniżej pasa", a teraz
      jest jakieś zezwierzęcenie.

      bójka uświadomiła mi jedno, jest to kolejny powód do rozwiązania naszej nic nie
      robiącej straży miejskiej, gdyż do bójki doszło w bliskich okolicach szkoły, na
      filmiku widać sklep papierniczo zabawkowy na rogu ogrodzenia kolnego. Okolice
      szkół mniej lub bardziej ale powinny być patrolowane przez straż miejską, żeby
      samochody nie jeździły za szybko, żeby pijacy po krzakach nie pili alkoholu,
      żeby dilerzy narkotyków się nie kręcili no i żeby nie dochodziło do bójek.
      wierzyć mi się też nie chce że w biały dzień nikt tamtędy nie przechodził i nie
      widział co się dzieje.

      W Legionowie jest darmowa gazeta, nazywa się miejscowa jest w niej artykuł o
      tym. Jeden z legionowskich radnych stwierdził gdzie byli rodzice. Panie radny -
      zapewne tam gdzie większość ludzi około godziny 13-14 czyli w pracy! 14 letnia
      młodzież to nie dzieci, nie trzeba ich odprowadza i przyprowadzać ze szkoły, a
      psim obowiązkiem radnych jest zabezpieczenie bezpieczeństwa!
      • mike56 Re: przemoc nastolatków w Legionowie 14.01.10, 20:00
        oz_patryk napisał:
        Okolice szkół mniej lub bardziej ale powinny być patrolowane przez
        straż miejską, żeby samochody nie jeźdzły za szybko, żeby pijacy po
        krzakach nie pili alkoholu, żeby dilerzy narkotyków się nie kręcili
        no i żeby nie dochodziło do bójek. wierzyć mi się też nie chce że w
        biały dzień nikt tamtędy nie przechodził i nie widział co się dzieje.
        W Legionowie jest darmowa gazeta, nazywa się miejscowa jest w niej
        artykuł o tym. Jeden z legionowskich radnych stwierdził gdzie byli
        rodzice. Panie radny - zapewne tam gdzie większość ludzi około
        godziny 13-14 czyli w pracy! 14 letnia młodzież to nie dzieci, nie
        trzeba ich odprowadza i przyprowadzać ze szkoły, a psim obowiązkiem
        radnych jest zabezpieczenie bezpieczeństwa!
        -
        trzeba nie mieć za grosz wyobraźni ani doświadczenia życiowego, by
        wysmażyć taki tekst; przecież nie chodzi o to gdzie przebywali
        rodzice w chwili zdarzenia tylko jak wychowywali dzieci od narodzin
        do tego feralnego dnia; pilnowanie każdego skrawka miasta jest
        skazane na niepowodzenie, choćby potroić ilość służb porządkowych;
        na na postawę obywatelską mieszkańców też nie ma co liczyć -
        niewielu decyduje się interweniować napotykając jakąś niegodziwość;
        i wcale się nie dziwię - bo albo można oberwać niekoniecznie
        chamskim słowem, albo mieć do czynienia z sądem za nadużycie siły;
        pozostaje jedynie powiadomienie pp lub sm, a to skończy się na
        spóźnionej interwencji albo ciąganiem jako świadka; dyrekcja i
        nauczyciele też mogą takim szczylom naskoczyć ... tak naprawdę nie
        mają odpowiednich instrumentów dyscyplinujących; samym gadaniem i
        tłumaczeniem nie osiągną celu; głoszony i znany powszechnie dekalog
        to jedynie drogowskaz, a z odstępstwa z takiego kierunku rozlicza
        się coraz mniej młodzieży; wg. mnie w wychowaniu potrzebna jest
        praca od podstaw (rodziców, szkół, kościoła) łącznie z rezygnacją z
        modnego ale nierozsądnego bezstresowego wychowania, zmianami w
        prawie karnym i szkolnictwie; liczenie rodziców na innych to tylko
        spychologia, wygodnictwo albo maska, którą przywdziewają;
        • oz_patryk Re: przemoc nastolatków w Legionowie 15.01.10, 11:34
          tiaaaa... wiem jedno, ja "marudzeniem" i narażaniem się na wysłuchiwanie
          chamskich odzywek, wzywaniem sm i policji pozbyłem się blokersów z klatki.
          najłatwiej jest spóścić głowę i udawać że się nie widzi. Tłumaczenie że jest się
          bezradnym, że szkoła lub otoczenie jest bezradne jest dla mnie największą
          głupotą. nie musisz interweniować bezpośrednio (wręcz), wystarczy że zadzwonisz
          po straż miejską lub policję i podejdziesz do bijących się (jeżeli to jest
          młodzież) i poprosisz żeby się nie bili - zapewniam Cię że przestaną, że
          usłyszysz wiąchę to usłyszysz, ze ewentualnie Cię przegonią to przegonią - ale
          nie zlinczują swojej ofiary.

          jak widzisz nieprzytomnego leżącego na trawniku to też udajesz że go nie widzisz
          i nie wzywasz pomocy bo boisz się że będziesz ewentualnie w przyszłości wzywany
          na świadka, bo może został pobity? albo czekasz jak pijaczyna zamarznie? wiem
          jedno, nie raz wzywałem policję, nie raz interweniowałem, skończyło się najwyżej
          na półgodzinnej wizycie na komisariacie w celu złożenia zeznań które ograniczały
          się do "wezwałem bo się bili, dwóch kopało jednego, wyglądali jakoś tak, było
          ciemno, byłem daleko"
          • mike56 Re: przemoc nastolatków w Legionowie 15.01.10, 19:37
            oz_patryk napisał:

            > tiaaaa... wiem jedno, ja "marudzeniem" i narażaniem się na
            wysłuchiwanie chamskich odzywek, wzywaniem sm i policji pozbyłem się
            blokersów z klatki. ...
            -
            za dużo to nie zrozumiałeś z tego co napisałem;
      • englishh [...] 30.01.10, 20:15
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • englishh Re: przemoc nastolatków w Legionowie 01.02.10, 13:29
        Ale ty prymitywne rzeczy piszesz! Jak straż miejska ma działac z
        nielatami, skoro niema takich uprawnień!!Tu powinna działać Policja!


        oz_patryk napisał:

        > chyba jestem nie z tego świata, za moich czasów bili się tylko
        chłopcy. bójki z
        > mojej młodości z tym co jest na tym filmiku to zwykła szturchania.
        były jakieś
        > zasady, leżącego się nie kopie, nie używa się "ciosów poniżej
        pasa", a teraz
        > jest jakieś zezwierzęcenie.
        >
        > bójka uświadomiła mi jedno, jest to kolejny powód do rozwiązania
        naszej nic nie
        > robiącej straży miejskiej, gdyż do bójki doszło w bliskich
        okolicach szkoły, na
        > filmiku widać sklep papierniczo zabawkowy na rogu ogrodzenia
        kolnego. Okolice
        > szkół mniej lub bardziej ale powinny być patrolowane przez straż
        miejską, żeby
        > samochody nie jeździły za szybko, żeby pijacy po krzakach nie pili
        alkoholu,
        > żeby dilerzy narkotyków się nie kręcili no i żeby nie dochodziło
        do bójek.
        > wierzyć mi się też nie chce że w biały dzień nikt tamtędy nie
        przechodził i nie
        > widział co się dzieje.
        >
        > W Legionowie jest darmowa gazeta, nazywa się miejscowa jest w niej
        artykuł o
        > tym. Jeden z legionowskich radnych stwierdził gdzie byli rodzice.
        Panie radny -
        > zapewne tam gdzie większość ludzi około godziny 13-14 czyli w
        pracy! 14 letnia
        > młodzież to nie dzieci, nie trzeba ich odprowadza i przyprowadzać
        ze szkoły, a
        > psim obowiązkiem radnych jest zabezpieczenie bezpieczeństwa!
    • pleg relacja w RdC 15.01.10, 13:12
      Uczniowie popierają dyrekcję
    • hubert_sikorski Nie tylko u nas 20.01.10, 16:41
      Marne to pocieszenie ale zawsze jakieś.

      Uczeń gimnazjum masturbował się na lekcji
      Uczeń obnażał się i obrażał swego nauczyciela. Nagranie trafiło do internetu, tam znalazła je policja.
      wiadomosci.wp.pl/kat,12471,title,Uczen-gimnazjum-masturbowal-sie-na-lekcji,wid,11875868,wiadomosc_prasa.html
      Legionowo wcale nie wypada jakoś nadzwyczajnie w tej kwestii. To co się przydarzyło w ZSO nr 2 nie jest odosobnionym przypadkiem, jedynie udokumentowanym i nagłośnionym. Zachowania młodzieży poniżej ludzkiej godności mają miejsce w całej Polsce. "Jaka była reakcja uczniów, gdy sprawa wyszła na jaw? - Byli roztrzęsieni, przepraszali.". Młodzież wie co mówić w takich sytuacjach aby nie spotkały ich przykre konsekwencje, zaś rada pedagogiczna ma podstawy do świętowania sukcesu wychowawczego.

      --
      Młodzież Wszechpolska
    • benieck Re: przemoc nastolatków w Legionowie 05.02.10, 19:31
      Dziś w "Uwadze" kolejny odcinek tej sprawy.
      • hurapesymista Re: przemoc nastolatków w Legionowie 06.02.10, 15:13
        Oglądałem wczoraj. Mocna rzecz ! Szkoła podejmie zdecydowane działania w rodzaju zakładania niebieskich rzeczy w pierwszą środę miesiąca, aby zamanifestować prostest przeciwko przemocy. No i mediatorzy, którzy będą rozwiązywać konflikty pomiędzy uczniami...Już widzę te kolejki !
        A najbardziej ujęła mnie krzywda dziennikarzy TVN-u, z którymi nikt nie chce rozmawiać, a przecież oni pełnią tak ważną społecznie funkcję ! Tylko jakby (oby nie) zdarzyła się następna bójka, to wozy transmisyjne otoczyłyby nasze miasto, jak czołgi Kursk z nadzieją na jakąś jatkę.
        Swoją drogą, wiem, że do dyrektorki szkoły zgłaszają się ze skargami na szalejące wokół latorośle (zaczepki, przekleństwa, papierosy i ilkohol w pobliskich klatkach, a nawet pobicia), a ta się śmieje i odwraca plecami. A teraz zdziwiona...
        Wszyscy są siebie warci. Uczniowie, dyrekcja i dziennikarze.
        • aretah Re: przemoc nastolatków w Legionowie 06.02.10, 20:52
          jedna zasadnicza sprawa w całym tym bajzlu...
          dlaczego nikt nie wspomniał jaką i czy w ogóle jakąś funkcję pełnią
          rodzice?
          • hurapesymista Re: przemoc nastolatków w Legionowie 06.02.10, 22:19
            Tak to już się teraz porobiło, że rodzice wogóle nie dopuszczają do siebie myśli, że ich dzieci mogą coś zbroić. Poza tym w gimanzjum, to uczą się już stare konie i na wychowanie jest już za późno. Nie wiem, dlaczego jakoś cicho nad likwidacją tego zbędnego ogniwa w edukacji. Jedyny z niego zysk, to jak ktoś nie chce się dalej uczyć,to po ukończeniu od razu może iść do łopaty.
            Nie dalej jak 2 dni temu miałem okazję oglądać, co teraz uczą w 2klasie gimanzjum na matematyce. Jakieś proste ułamki w nawiasie (w mianowniku nie więcej niż 5) do potęgi 1/2. I na tym podobno pół klasy leży i ma jedynki na półrocze. Dżizas ! Co za pokolenie nam rośnie !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka