zaq1975
07.03.10, 17:46
Jechałem dziś ok godziny 17:15 ulicą Wyszyńskiego w Legionowie. Z komina jednego z domow (nr 4) wydobywał się dym co zrozumiałe biorąc pod uwagę temperature na zenątrz. Zdziwiłem się dlatego że nigdy jeszcze nie widziałem dymu koloru cytrynowego pachnącego jednocześnie wyjątkowo nieprzyjemnie. Zadzwoniłem do Straży Miejskiej, wyjątkowo uprzejmy pan powiedział mi że dym o takim kolorze może wydobywać się z komina i że gdyby nawet nie mógł(dym) to i tak nie jest w tej sprawie w stanie nic zrobić. Zapytałe się dlaczego? Pan wyjaśnił że Straż Miejska nie posiada uprawnień do wchodzenia na posesje i urządzenie którymi mogła by pobierać prubki dymu wydobywającego sie z komina. Czy to nie dziwne że nasza Straż miejska mimo nowych uprawnień ciągle nie może wejść na teren posesji i pobrać prubek dymu czy innej substancji zatruwającej środowisko? I czy to nie dziwne że nasza Straż miejska nie ma do tego służących urządzeń? I czy to nie dziwne ze Pan dyżurny który się niestety nie przedstawił nie wie do kogo mógłby się zwrucić w sprawie zatruwania powietrza w Legionowie?