Dodaj do ulubionych

internet o legionowskiej drogówce...

16.08.13, 15:38
cytuję w całości:

"Około maja tego roku wyjeżdżałam z miasta Legionowo. Jechałam na zagranicznych blachach z właścicielem samochodu i pasażerem na tylnym siedzeniu. Wyjeżdżając trochę się zapomniałam i nie ujmuję sobie absolutnie winy, przekroczyłam prędkość o ile dobrze pamiętam 33 km/h, Pan policjant wymknął się, lizaczkiem machnął i ot miałam swoją pierwszą przygodę z policją, będąc kierowcą.

Pan P. ładnie się przywitał, poinformował o powodzie zatrzymania, uraczył mnie mandatem w wysokości 300 zł i jakąś ilością punktów... No. Wszystko było by normalnie ale niestety Pan P. zaczął mruczeć coś pod nosem czego nie mogłam zrozumieć, stanęłam z Nim za samochodem i tu: „Bardzo mi przykro ale nie ma Pani adresu zameldowania i jest Pani za zagranicznych blachach, muszę więc wyegzekwować wysokość mandatu w trybie natychmiastowym.”

Konsternacja. Nie mam tych 300 zł… Pan P. z chęcią podjechałby ze mną do bankomatu ale tam też ich nie miałam Zostałam więc poinformowana, że muszę zostać zatrzymana. Pan P. nie był skłonny do żartów, patrzył na mnie z pogardą a ja? Ja byłam ogrom kilometrów od domu z dwiema osobami nie mogącymi prowadzić auta

Ugięły mi się nogi. Mówię, grzecznie, że wiem, że moja wina bo nie zwolniłam, że nie mam adresu ale nie będę uciekać od zapłaty, że dziecko na mnie w domu czeka, że nie mam pieniędzy i jak możecie sobie wyobrazić Jego grobowa mina pozostała na miejscu. Ja z wizją spędzenia nocy na komisariacie stałam i patrzyłam na Niego z politowaniem... nawet nie myślałam wtedy co z moimi pasażerami i samochodem który nie mógł tam przecież zostać a do domu szmat drogi.
Jeden z moich pasażerów wysiadł. Zaprosił Pana P. do Nas do samochodu na co policjant się nie zgodził, pouczył Nas o kulturze osobistej ponieważ mąż trzymał ręce w kieszeni, poinformował że daleko mu do żartów po czym... zaprosił mojego pasażera do swojego radiowozu.

Tam wziął 100 zł i pouczył mojego pasażera o tym, żebym ja taka roztrzęsiona nie powiedziała i nie palnęła tego komuś, gdzieś, kiedyś przypadkiem. Zaznaczę tu jeszcze raz, że nie twierdzę, że nie zasłużyłam ale na litość Boską…

Jak można tak stać i tak gadać o kulturze o Jego obowiązkach, o prawie widząc mnie zapłakaną z 20 zł w portfelu, prawiąc morały jak Tatuś 24 letniej córce.. a następnie wziąć stówkę i dalej prawić. Ja przerażona byłam tylko wizją tej nocy a Panu P. wystarczyło 100 zł, żebym uniknęła takiego stresu. Gdzie tu przykład człowieka stojącego na czele prawa?
Może to wyjątek? Może.. ale tak fałszywego człowieka, tak grającego i pogardliwego więcej poznawać nie chcę."


mój komentarz:
miesiąc temu, bardzo charakterystyczny Policjant legionowskiej drogówki, dokonując pomiaru radarem w sposób niezgodny z prawem oraz instrukcją obsługo radaru ręcznego, zatrzymał mnie na prędkości 82 km/h ( przekroczenie o 22 km/h) i zaczął od: "widzi Pan i w końcu się spotkaliśmy" (zapewne miał na myśli nasze poprzednie spotkanie, gdy skutecznie podważyłem legalność dokonanego przez niego pomiaru). Żeby była jasność: mam czyste konto punktowe, sam tępię piratów i popieram lokalną Policję.

Panie Komendancie,

Może czas na minimalną refleksję?

pozdrawiam,

Marcin
Obserwuj wątek
    • plunio7 Re: internet o legionowskiej drogówce... 16.08.13, 17:25
      1. Do momentu wzięcia 100 złotych, policjant zachowywał się prawidłowo. Samochód ma obce blachy, nie ma adresu zamieszkania, więc to równie dobrze może być Ukrainka mówiąca po polsku, a takie osoby muszą płacić na miejscu.
      2. Zamiast pisać po forach, kobieta powinna uderzyć z tym do legionowskiego komendanta. Trochę niepoważne jest żądanie zajęcia stanowiska w sprawie postu napisanego przez jakiegoś tam anonima, przeklejonego przez drugą osobę na inne forum. To wszystko równie dobrze może być wyssane z palca. Musztarda po obiedzie.
      • mieszkanieczbloku Re: internet o legionowskiej drogówce... 16.08.13, 19:14
        Dokładnie... muszę się z plunio7 zgodzić. A Pan uczciwy M.M. niech lepiej przestrzega prawa wtedy nie będzie miał problemów...A potem dziecinne tłumaczenie zagapiłem się i ...."troszkę" przekroczyłem prędkość!!! hahahahaaha
    • legioniak Re: internet o legionowskiej drogówce... 17.08.13, 06:07
      Istny anioł, nie człowiek i tak blisko w Chotomowie!

      zchotomowa napisał(a):
      Żeby była jasność: mam czyste konto punktowe, sam tępię piratów i popieram lokalną Policję.

      • misiek1974 Re: internet o legionowskiej drogówce... 17.08.13, 08:17
        Aby takich piratów tępiących innych piratów było więcej :)
      • zchotomowa Re: internet o legionowskiej drogówce... 17.08.13, 08:18
        legioniak napisał(a):

        > Istny anioł, nie człowiek i tak blisko w Chotomowie!

        :-)

        Tak, jak zakładaliśmy: ani jeden pozytywny postulat jedynie anonimowy hejt do autora.
        Jednak lokalni obserwatorzy wyczuwaja was lepiej, niż sądzicie :-)

        Marcin
        • prawdziwy_jankiel Re: internet o legionowskiej drogówce... 17.08.13, 09:53
          zchotomowa napisał(a):

          > legioniak napisał(a):
          >
          > > Istny anioł, nie człowiek i tak blisko w Chotomowie!
          >
          > :-)
          >
          > Tak, jak zakładaliśmy: ani jeden pozytywny postulat jedynie anonimowy hejt do a
          > utora.
          > Jednak lokalni obserwatorzy wyczuwaja was lepiej, niż sądzicie :-)
          >
          > Marcin

          Wpis z 11.04.13 godz. 21:12
          Wątek: Coś pozytywnego-Policja

          zchotomowa napisał(a):

          > dziś zatrzymała mnie Poilcja, na drodze do Serocka.
          >
          > Klasycznie, na radar, na ograniczeniu prędkości. Ponieważ obiecałem, że będę ni
          > e tylko ganił, ale też chwalił, to: a) moja wina - bezsprzeczna, b) zachowanie
          > Policjantów - nienaganne, c) oczywiście, można się spierać, czy ograniczenie do
          > 50 km/h na dwupasmówce bez skrzyżowowań i z kładkami dla pieszych to nie przeg
          > ięcie, ale dura lex, sed lex.
          >
          > Na plus zaliczam też, że Pan po nazwisku skojarzył, że to ja wojuję o ulicę i r
          > ondo :)
          >
          > pozdrawiam,
          >
          > Marcin

          Wpis z 16.08.13 godz. 15:38
          Wątek bieżący

          zchotomowa napisał(a):

          > mój komentarz:
          > miesiąc temu, bardzo charakterystyczny Policjant legionowskiej drogówki, dokonu
          > jąc pomiaru radarem w sposób niezgodny z prawem oraz instrukcją obsługo radaru
          > ręcznego, zatrzymał mnie na prędkości 82 km/h ( przekroczenie o 22 km/h) i zacz
          > ął od: "widzi Pan i w końcu się spotkaliśmy" (zapewne miał na myśli nasze poprz
          > ednie spotkanie, gdy skutecznie podważyłem legalność dokonanego przez niego pom
          > iaru). Żeby była jasność: mam czyste konto punktowe, sam tępię piratów i popier
          > am lokalną Policję.
          >
          > Panie Komendancie,
          >
          > Może czas na minimalną refleksję?
          >
          > pozdrawiam,
          >
          > Marcin

          Rok nie minął od zatrzymania na drodze do Serocka więc punkty by się nie skasowały, czyli albo gdzieś ktoś się minął z prawdą albo pan władza przytulił parę złoty.
          • zchotomowa Re: internet o legionowskiej drogówce... 17.08.13, 14:55
            prawdziwy_jankiel napisał:

            > Rok nie minął od zatrzymania na drodze do Serocka więc punkty by się nie skasow
            > ały, czyli albo gdzieś ktoś się minął z prawdą albo pan władza przytulił parę z
            > łoty.

            za dużo spisku :) ani jedno, ani drugie, szukaj dalej.

            pozdrawiam,

            Marcin
            • prawdziwy_jankiel Re: internet o legionowskiej drogówce... 17.08.13, 18:30
              Chyba że to spotkanie na drodze do serocka to było właśnie to skutecznie została podważona legalność. Ewentualnie WORD zarobił kilka złotówek za skasowanie paru punktów.
              • zchotomowa Re: internet o legionowskiej drogówce... 17.08.13, 19:39
                prawdziwy_jankiel napisał:

                > Chyba że to spotkanie na drodze do serocka to było właśnie to skutecznie został
                > a podważona legalność. Ewentualnie WORD zarobił kilka złotówek za skasowanie pa
                > ru punktów.

                tak, właśnie tak wygląda wyciąganie wniosków z sobie znanych faktów :)
                nie, te sytuacje są bez związku ze sobą.

                pozdrawiam,

                Marcin
                • 3goust Re: internet o legionowskiej drogówce... 17.08.13, 22:33
                  ah jak fajnie być Marcinem, policja zatrzymuje cały czas za prędkość jednak punktów i mandatów nie daje, bank daje kredyty i nie potrzebują spłaty, Marcin każdego dnia soli o bezpieczeństwie i ekologii jednak sam nie jeździ bezpiecznie, i do tego paliwożernym autem sunie. Ah ten Marcin...
                  Co jeszcze a no tak, znał biedę i wie co to jest nie wiązać budżetu... w końcu ile to razy mama mu nie kupowała nowego PS tylko kazała czekać tydzień...

                  ;)
                  Większość tematów powoli sprowadza się do życiorysu Marcina M? ale czy my mieszkańcy Legionowo chcemy czytać o tym?
                  • zchotomowa Re: internet o legionowskiej drogówce... 17.08.13, 22:47
                    3goust napisał:

                    > ah jak fajnie być Marcinem, policja zatrzymuje cały czas za prędkość jednak pun
                    > któw i mandatów nie daje, bank daje kredyty i nie potrzebują spłaty, Marcin każ
                    > dego dnia soli o bezpieczeństwie i ekologii jednak sam nie jeździ bezpiecznie,
                    > i do tego paliwożernym autem sunie. Ah ten Marcin...
                    > Co jeszcze a no tak, znał biedę i wie co to jest nie wiązać budżetu... w końcu
                    > ile to razy mama mu nie kupowała nowego PS tylko kazała czekać tydzień...
                    >
                    > ;)
                    > Większość tematów powoli sprowadza się do życiorysu Marcina M? ale czy my miesz
                    > kańcy Legionowo chcemy czytać o tym?

                    i prawda, i gó...-prawda :)

                    Tylko niektórzy z Was sprowadzają każdy wątek o dyskusji personalnie o mnie, lecz mnie akurat ani to grzeje, ani ziębi; spokojnie czekam na następne absurdy :) Dokładnie, jak w niniejszym wątku, merytoryka nie ma znaczenia. Ważne że można anonimowo komuś pojechać, najlepiej komuś, kto się przedstawił. To, moim niefachowym okiem, objaw skrywanej frustracji. Może i lepiej, że ukierunkowanej na zewnątrz. Tylko adresat wybrany jakoś tak przypadkowo.

                    Ad vocem: jeśli część z Was pozwala wcisnąć sobie mandat za nieswoje wykroczenie, nie potrafi wypełnić wniosku kredytowego, myli dopłaty z premią a ekologia to dla niektórych rodzaj "nowego terroryzmu", to faktycznie - może być trudniej w życiu. Skąd wniosek, że prowadzę niebezpiecznie? Z dupy, bo nie potwierdza tego żaden rejestr punktów, wykroczeń, czy wyrok Sądu. Skąd wniosek, że paliwożernym pojazdem? Też z dupy :) I tak w koło macieju -taka to jakość reszty powyższego rozumowania; na logice jednak duża część z nas spała.

                    Cierpliwie czytam dalej, doświadczenie trwa, na razie mój zakład wygrywam :)

                    Marcin

                    PS. "my mieszkańcy Legionowa" to raz, a dwa: taki z ciebie mieszkaniec Legionowa jak z koziej dupy trąba Gouście :)
                    • polamonola27 ważne pytanie 17.08.13, 23:24
                      Marcin;
                      Po pierwsze, musisz odpowiedzieć sobie na jedno zaj.biście ważne pytanie: Kim chcesz być - politykiem, poważnym publicystą, showmanem czy pajacem, który swoje prywatne sympatie i antypatie rozgrywa publicznie.
                      Po drugie, w Twoim paliwożernym SUVie widuję Cię na mieście.
                      • zchotomowa Re: ważne pytanie 18.08.13, 07:41
                        polamonola27 napisał(a):

                        > Marcin;
                        > Po pierwsze, musisz odpowiedzieć sobie na jedno zaj.biście ważne pytanie: Kim c
                        > hcesz być - politykiem, poważnym publicystą, showmanem czy pajacem, który swoje
                        > prywatne sympatie i antypatie rozgrywa publicznie.

                        Nic nie muszę. Potrzebę szufladkowania masz wyłącznie Ty.

                        > Po drugie, w Twoim paliwożernym SUVie widuję Cię na mieście.

                        Aha, i jak sie Tobie wydaje, ile pali ten "paliwozerny SUV"?
                        (I zwróć uwagę, ile merytorycznych uwag zawarliśmy w swoim poście :-)

                        :-) Marcin
                        • morwika Re: bardzo ważne pytanie 18.08.13, 11:33
                          Podaj bliższe dane tego SUV-a, bo tak w żaden sposób nie można odpowiedzieć na Twoje pytanie.
                          "Ten koleś jeździ BMW X5 e53......"?
                          www.wykop.pl/link/1296583/stop-baranom-drogowym-facetowi-wydaje-sie-ze-jest-jakims-texas-ranger-w-pl/
                          zchotomowa napisał(a):


                          >
                          > Aha, i jak sie Tobie wydaje, ile pali ten "paliwozerny SUV"?

                          >
                          > :-) Marcin
                          • zchotomowa Re: bardzo ważne pytanie 18.08.13, 11:36
                            Jeśli tylko podasz wiarygodny powód, dla którego warto to zrobić - podam :) na dziś to kolejny post poza tematem.

                            Pozdrawiam,

                            Marcin
                            • morwika Re: bardzo ważne pytanie 18.08.13, 11:46
                              Sam zadałeś pytanie: Aha, i jak sie Tobie wydaje, ile pali ten "paliwozerny SUV"?.
                              W takiej sytuacji, pytanie jakie to auto nie jest uzasadnione a powód wiarygodny?
                              Jak inaczej można odpowiedzieć na tak zadane pytanie?
                              zchotomowa napisał(a):

                              > Jeśli tylko podasz wiarygodny powód, dla którego warto to zrobić - podam :) na
                              > dziś to kolejny post poza tematem.
                              >
                              > Pozdrawiam,
                              >
                              > Marcin
                              • zchotomowa Re: bardzo ważne pytanie 18.08.13, 11:47
                                Sorry, ale szkoda mi czasu na taka polemikę.
                                M
                    • prawdziwy_jankiel Re: internet o legionowskiej drogówce... 18.08.13, 11:32
                      zchotomowa napisał(a):

                      > i prawda, i gó...-prawda :)
                      >
                      > Tylko niektórzy z Was sprowadzają każdy wątek o dyskusji personalnie o mnie, le
                      > cz mnie akurat ani to grzeje, ani ziębi; spokojnie czekam na następne absurdy :
                      > ) Dokładnie, jak w niniejszym wątku, merytoryka nie ma znaczenia. Ważne że możn
                      > a anonimowo komuś pojechać, najlepiej komuś, kto się przedstawił. To, moim nief
                      > achowym okiem, objaw skrywanej frustracji. Może i lepiej, że ukierunkowanej na
                      > zewnątrz. Tylko adresat wybrany jakoś tak przypadkowo.

                      Jeżeli o mnie chodzi to nie miałem zamiaru nikomu pojechać po prostu zwróciłem uwagę na pewne nieścisłości w twoich wypowiedziach. Dwukrotne zatrzymanie przez policję w odstępie kilku miesięcy gdzie raz nawet się przyznałeś podając swoją prędkość a twierdzisz że konto punktowe czyste. Może skłamałeś na forum może oszukałeś pana policjanta nie przyznając się do winy, nieładnie oj nieładnie. Jeżeli męczy cię to że nie przedstawiłem się tak jak ty i kilka osób których nazwiska i tak wszyscy znali to nie mój problem, ja nie kazałem ci podawać nazwiska na publicznym forum, sam wiesz że idiotów plujących jadem nie brakuje.

                      > Ad vocem: jeśli część z Was pozwala wcisnąć sobie mandat za nieswoje wykroczeni
                      > e,

                      Napisałeś że to CIEBIE zatrzymali i nawet za jaką prędkość.

                      >Skąd wniosek, że prowadzę niebezpiecznie?

                      Dwukrotnie pochwaliłeś się że zatrzymała cię policja za przekroczenie prędkości.

                      >Z dupy, bo nie potwierdza te
                      > go żaden rejestr punktów, wykroczeń, czy wyrok Sądu.

                      Może masz inne obywatelstwo i płacisz mandaty na miejscu ;))))

                      >Skąd wniosek, że paliwożer
                      > nym pojazdem? Też z dupy :) I tak w koło macieju -taka to jakość reszty powyższ
                      > ego rozumowania; na logice jednak duża część z nas spała.
                      >
                      > Cierpliwie czytam dalej, doświadczenie trwa, na razie mój zakład wygrywam :)
                      >
                      > Marcin
                      >
                      > PS. "my mieszkańcy Legionowa" to raz, a dwa: taki z ciebie mieszkaniec L
                      > egionowa jak z koziej dupy trąba Gouście :)

                      Jeżeli opisujesz na publicznym forum swoje historie z życia wzięte, to nie bądź zdziwiony że ktoś to czyta i publicznie komentuje. Jeżeli ci to przeszkadza to załóż blog i tam się uzewnętrzniaj bo będąc aktywnym na forum czyta się wszystko a nie tylko wybrane osoby.
                      • zchotomowa Re: internet o legionowskiej drogówce... 18.08.13, 11:43
                        Jankiel,

                        Racja, ale: po pierwsze nie opisuje wszystkich sytuacji, po drugie: jesteś jakby bliżej rozwiązania zagadki, po trzecie: mnie nie przeszkadza kto i co czyta, to nie moja sprawa, martwi mnie, ze treść czy merytoryka przestaje mieć znaczenie, bo najłatwiej wylać własna frustracje (Zdebqu, zbliżamy sie do Twijej teorii).

                        Look@: zwracam uwagę na opinie krążące o legionowskiej drogowce a w odpowiedzi niektórzy zaczynaja ssac z palucha ile to niby pali mój samochód i co oni myślą na ten temat. Jaki to ma związek?

                        Pozdrawiam,

                        Marcin
                        • zdebeq Re: internet o legionowskiej drogówce... 18.08.13, 12:28
                          przy dobrej jeździe chyba 4 litrowy silnik w X5 może dobić do 16 litrów spokojnie.
                          nie wiem po co ta dyskusja. Czy 8 ropy litrów w T5 to mniej smrodu?
                          mój stary polonez palił 10 litrów benzyny 12 litrów gazu i z litra oleju na 1000 km. AAA i do tego ojciec ze dwie paczki petów dziennie.

                          a tak na marginesie to X5 to bardzo brzydki samochód :P
                          • zchotomowa Re: internet o legionowskiej drogówce... 18.08.13, 13:33
                            zdebeq napisał:

                            > przy dobrej jeździe chyba 4 litrowy silnik w X5 może dobić do 16 litrów spokojn
                            > ie.
                            > nie wiem po co ta dyskusja. Czy 8 ropy litrów w T5 to mniej smrodu?
                            > mój stary polonez palił 10 litrów benzyny 12 litrów gazu i z litra oleju na 100
                            > 0 km. AAA i do tego ojciec ze dwie paczki petów dziennie.
                            >
                            > a tak na marginesie to X5 to bardzo brzydki samochód :P


                            :)))

                            a) nie Zdebqu, nawet nie zbliżyłeś się do faktycznego zużycia,
                            b) celne pytanie: jaki jest cel takiej dyskusji?
                            c) nie to piękne, co jest piękne ale to, co się komu podoba :)

                            pozdrawiam,

                            Marcin
                        • prawdziwy_jankiel Re: internet o legionowskiej drogówce... 18.08.13, 12:32
                          zchotomowa napisał(a):

                          > Jankiel,
                          >
                          > Racja, ale: po pierwsze nie opisuje wszystkich sytuacji, po drugie: jesteś jakb
                          > y bliżej rozwiązania zagadki, po trzecie: mnie nie przeszkadza kto i co czyta,
                          > to nie moja sprawa, martwi mnie, ze treść czy merytoryka przestaje mieć znaczen
                          > ie, bo najłatwiej wylać własna frustracje (Zdebqu, zbliżamy sie do Twijej teori
                          > i).
                          >
                          > Look@: zwracam uwagę na opinie krążące o legionowskiej drogowce a w odpowiedzi
                          > niektórzy zaczynaja ssac z palucha ile to niby pali mój samochód i co oni myślą
                          > na ten temat. Jaki to ma związek?
                          >
                          > Pozdrawiam,
                          >
                          > Marcin

                          Marcin,

                          Spalanie twojego auta nie ma najmniejszego związku z legionowską drogówką, ale mandaty już tak, dlatego zwróciłem uwagę na to że policja cię zatrzymywała ale czym jechałeś to już jakby mniej mnie obchodziło. Dużo się wypowiadasz na forum, a wielu nie może tego znieść że Marcin taki wygadany. Przez to patrzą ci na ręce, buty, samochód, jak zaparkowałeś pod marketem i postarają się wykorzystać każdą okazję żeby ci udowodnić że jesteś zły. Ja nie szukam na ciebie haków, po prostu jeśli coś mnie zainteresuje to odpisuję na post. A że nie zawsze się zgadzamy, no cóż, bywa.
                          • zchotomowa Re: internet o legionowskiej drogówce... 18.08.13, 13:29
                            prawdziwy_jankiel napisał:

                            > Spalanie twojego auta nie ma najmniejszego związku z legionowską drogówką, ale
                            > mandaty już tak, dlatego zwróciłem uwagę na to że policja cię zatrzymywała ale
                            > czym jechałeś to już jakby mniej mnie obchodziło. Dużo się wypowiadasz na forum
                            > , a wielu nie może tego znieść że Marcin taki wygadany.

                            Tak, zgadzam się, choć nie znam prawdziwej przyczyny tego "zainteresowania".

                            > Przez to patrzą ci na r
                            > ęce, buty, samochód, jak zaparkowałeś pod marketem i postarają się wykorzystać
                            > każdą okazję żeby ci udowodnić że jesteś zły. Ja nie szukam na ciebie haków, po
                            > prostu jeśli coś mnie zainteresuje to odpisuję na post. A że nie zawsze się zg
                            > adzamy, no cóż, bywa.

                            Zgadzam się (choć brzmi to zabawnie). A teraz małe ćwiczenie, którego wciąż nie zaliczam: obserwujemy, że niektórzy forumowicze szukają tych haków. Jaki mają cel? Wykazać, że jestem zły? :))

                            pozdrawiam,

                            Marcin
                        • zdebeq Re: internet o legionowskiej drogówce... 18.08.13, 15:05
                          (Zdebqu, zbliżamy sie do Twijej teori

                          - znalazłem niezbędna dla forumowiczów lekturę:)
                          english.byu.edu/facultysyllabi/KLawrence/ONANIA.pdf
                          • morwika Re: internet o legionowskiej drogówce... 18.08.13, 17:29
                            Teraz już chyba wiem, o co Wam z Marcinem faktycznie chodzi w tym wątku - zwiera on lokowanie produktu (product placement).
                            I pewnie do sklepu w lecznicy wprowadziłeś nowy produkt i reklamujecie go - proszek leczący kiłę.

                            "Onania albo Haniebny czyn autopolucji i jego wszystkie przerażające konsekwencje dla obu płci, z duchowymi i medycznymi poradami dla tych, którzy już się skrzywdzili tym wstrętnym zwyczajem (ang. Onania, or The heinous sin of self-pollution, and all its frightful consequences in both sexes considered, with spiritual and physical advice to those who have already injured themesleves by this abominable practice) – anonimowy pamflet opublikowany w Londynie w 1710 r., opisujący szczegółowo masturbację u obu płci.
                            Od daty publikacji do 1737 nakład wznawiano 16 razy, pojawił się także przekład na język niemiecki. Pamflet, potępiający masturbację i osoby onanizujące się, był w rzeczywistości nośnikiem reklamowym proszku mającego leczyć kiłę."
                            pl.wikipedia.org/wiki/Onania

                            zdebeq napisał:

                            > (Zdebqu, zbliżamy sie do Twijej teori
                            >
                            > - znalazłem niezbędna dla forumowiczów lekturę:)
                            > english.byu.edu/facultysyllabi/KLawrence/ONANIA.pdf
                            • zdebeq Re: internet o legionowskiej drogówce... 18.08.13, 18:40
                              Nie do końca. W założeniach miał wątek pokazać prawdziwy problem ( true problem), jednak rozwinął sie w kierunku idiotycznej dywagacji ( bullshit) na tematy zastępcze (WTF).
                              Pozdrawiam ( greetings)
                              • zdebeq Re: internet o legionowskiej drogówce... 18.08.13, 18:43
                                I zapomniałem dodać ze w dywagacjach dominują oczywiście niepotrzebne wycieczki personalne (personal walks:))
                                • morwika Re: internet o legionowskiej drogówce... 18.08.13, 20:06
                                  Prawdziwa cnota krytyk się nie boi i chrześcijańska zasada: pamflet za pamflet.
                                  • zdebeq Re: internet o legionowskiej drogówce... 18.08.13, 21:45
                                    Nie cnota tylko sztuka.
                                    Krasicki na pewno byłby zadowolony z tfurców naszej sztuki.
                                    • morwika Re: internet o legionowskiej drogówce... 18.08.13, 22:31
                                      Ależ oczywiście, jak rzekła sztuka mięsa w knajpie przy drodze.

                                      zdebeq napisał:

                                      > Nie cnota tylko sztuka......
                                      • zdebeq Re: internet o legionowskiej drogówce... 19.08.13, 00:09
                                        swojego czasu bywałem w wielu knajpach przy drodze. Mieiśmy nawet ankietę najlepszych hamburgerów na trasie.
                                        Albo to były niemowy albo nie mięso.
        • aga990 Re: internet o legionowskiej drogówce... 17.08.13, 13:07
          Legionowo nie jest miastem gdzie można jeździć 70 (po za jedną ulicą) czy 90 kilka na godzinę. Mamy wąskie ulice i mnóstwo skrzyżowań. Każdy kto tak robi naraża zdrowie czy życie innych osób a zwłaszcza pieszych i powinien zostać przykładnie ukarany.
          Natomiast jeżeli policjant wziął łapówkę to sprawa dla prokuratora a nie dla forowiczów.
          • 3goust Re: internet o legionowskiej drogówce... 17.08.13, 13:17
            aga990 napisał(a):
            Mamy wąskie ulice i mnóstwo skrzyżowań.


            Mamy kilkanaście dróg w standardzie dla 60 km/h 70km/h ale obowiązuje na nich 50km/h
            i jedną w standardzie 90-100km/h gdzie obowiązuje 70 km/h

            Władza upodobała sobie modernizować drogi właśnie na standard 60-70km/h mimo że nie daje możliwości jazdy z taką prędkością. Przesuwa po prostu linię bezpieczeństwa na swoją korzyść... a dla mnie to czysty buttyzm i marnowanie publicznych pieniędzy. Jak inaczej to nazwać? a jak nazwiemy zakup auta z którego nie zamierzamy korzystać?
    • marbart001 Re: internet o legionowskiej drogówce... 18.08.13, 19:08
      A mnie to gó... obchodzi czym jeździ Marcin.Bardzo mało prawdopodobne że pali tyle co mój bolid ok.5l/100km.Jeżdżę zawodowo ciągle w okolicach Legionowa.Myślę że przejeżdżam ok.50tys.km w okolicach.Punkty zdobyłem ostatni raz ok.3 lat temu co nie znaczy że nie przekraczałem przepisów i nikt mnie nie zatrzymywał.Puentę proszę dopisać sobie samemu.
    • zdebeq Re: internet o legionowskiej drogówce... 18.08.13, 21:48
      Tak na marginesie. Chciałbym żeby powyższy cytat dotyczył Pana policjanta X, a nie całej Policji.
    • zchotomowa obudziłem prokuraturę :) 30.08.13, 17:57
      no to zobaczymy

      W nawiązaniu do cytatu, będącego początkiem tego wątku, otrzymałem dziś zaproszenie do prokuratury na spotkanie w charakterze świadka. Morały z tego dwa:

      a) Dobrze, że Policja i prokuratura czytają nasze forum. Gdyby jeszcze mieli większą skuteczność działania, byłoby naprawdę super.

      b) Bardzo dobrze, że prokuratura będzie miała okazję pokazać swoją skuteczność pod moim okiem. Myślę, że i tak wiele już się nazbierało, by powiedzieć legionowskiej prokuraturze "sprawdzam". Dlatego z chęcią obejrzę technologię ich pracy a jeśli prawo na to pozwoli - będę Was informował na bieżąco.

      pozdrawiam,

      Marcin

      PS. żebyście nie mieli wrażenia, że ten post się Wam nie przydał do niczego, oto premia:
      www.tvn24.pl/wiadomosci-krakow,50/wygral-proces-z-policja-nie-umieja-uzywac-radaru,350807.html
    • zchotomowa Re: internet o legionowskiej drogówce... 29.10.13, 13:18
      normalka :)

      jak można było przypuszczać, prokuratura rejonowa w Legionowie, w osobie prokurator Joanny Niedzielskiej, po przeprowadzeniu "licznych czynności" po 4 miesiącach nie zdołała "potwierdzić zaistnienia" przestępstwa, opisywanego powyżej.

      W innej sprawie, która wypłynęła przy okazji, także dotyczącej kontroli ruchu drogowego i łamania prawa przez policjantów, Pani Joanna stwierdziła, że "istnieją dwie sprzeczne wersje" i postanowiła umorzyć postępowanie przeciwko policjantom (mimo zeznań oficera z Wydziału Kontroli KPP, która jasno w zeznaniach potwierdziła moją wersję).

      Pani Joanno (to do Pani Prokurator, która czyta nasze forum): tak jak mówiłem w trakcie naszego spotkania: dla zwykłego mieszkańca szkoda czasu na prokuraturę w Legionowie. Państwo nie ogarniacie spraw w podstawowym zakresie przestrzegania prawa. Jak więc macie sobie radzić z bardziej skomplikowanymi? Podtrzymuję swoje zdanie, że słabość prokuratury w Legionowie jest spowodowana wyłącznie niską jakością pracy, brakiem faktycznie sprawowanej kontroli.

      Przypominam też, że nadesłane dziś "pouczenie pokrzywdzonego o podstawowych uprawnieniach" daje się osobie zgłaszającej PRZED zgłoszeniem a nie PO umorzeniu śledztwa; nadesłane kartki pouczenia to już po prostu jest groteska i kpina z obowiązującego prawa. Pani się spodziewa, że ja to teraz Pani odeślę? :)

      Zwykły obywatelu, pamiętaj, że prokuratura w Legionowie nie pracuje za Twoje podatki na Twoje dobro. Traktuj ich, w najlepszym wypadku, jak przeszkody a nie sprzymierzeńców. I nie marnuj na nich czasu, niech sobie siedzą w swoim świecie, oni nie są od dochodzenia prawdy.

      pozdrawiam,

      Marcin
      • mieszkanieczbloku Re: internet o legionowskiej drogówce... 29.10.13, 14:20
        Brawo... nareszcie jakaś konkluzja i czegoś się... nauczyłeś "dzieciaku"... ;)
        Szkoda tylko, że to zawsze tak długo trwa w twoim przypadku ale młodość ma swoje prawa..hehehehe
        pzd z Legionowa ...i bez urazy :)
      • 3goust Re: internet o legionowskiej drogówce... 29.10.13, 15:45
        zchotomowa napisał(a):

        i piszesz to dzień po tym jak prokurator w jakimś tam mieście określił bandytów niewinnymi, a częściową winę nałożył na nieżyjącego już kierowcę ciężarówki? bo gdyby o 0,8 sekundy później nadjechał całego zajścia by nie było....

        Jak wyrok się uprawomocni to można napadać na banki minute przed zamknięciem i częściową winę będą ponosić banki gdyż nie zamknęli oddziału na czas, bo gdyby zamknęli pięć minut wcześniej bank do napadu by nie doszło;(
        Można iść dalej, wyjść na ulicę i strzelać z pistoletu i każdego kogo postrzelić oskarżyć że o 0,3 sekundy za późno się schował bo gdyby się schował do postrzału by nie doszło....
        Nie wiem co to za prokuratora ale chyba dowody w sprawach narkotykowych im znikły i rozeszły się po budynku... Meteorytyka prokuratury gdyby jest chyba czymś czego nie przebije długo nic...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka