madziulec
07.10.04, 10:39
Niby nie Legionowo, ale prawie.
Otoz jezdze codziennie obok tego schroniska i szlag mnie trafia. Po pierwsze
przed samym schroniskiem walesaja sie bezpanskie psy. Trzeb abardzo mocno
uwazac, by nie spowodowac wypadku!
W nocy slychac az na Nowym Bukowcy ich wycie...
Kiedys na naszym osiedlu przyplatal sie pies, a moze nawet dwa. Z dobrgo
serca stwierdzilismy, ze trzeba psa oddac do schroniska. Sami nie mamy
warunkow na trzymanie psa - mamy kota, nie toloruje to zwierze innych
zwierzat, a dodatkowo nasz styl zycia uniemozliwia posiadanie wlasnie psa
(nieregularnosc zycia). Wsadzilismy zwierzaka w samochod. Byla zima, wiec
psiak nie chcial opuscic pod schroniskiem cieplego legowiska w samochodzie.
Osoby ze schroniska (ciekawe dlaczego z dziwnym zaciaganiem ze wschodu??)
ewidentnie nie chcialy przyjac zwierzecia tlumaczac, ze jest za pozno i takie
tam duperele. Ja wiem, pies powinien zamarznac. Bylo okolo minus 20 w nocy.
A schronisko dostalo wtedy akurat jakies pieniadze, dotacje, bo trabili o tym
w prasie.