Dodaj do ulubionych

Sprzatanie po psach

08.04.05, 23:51
Slyszalam ze w Legionowie ma to zostac wprowadzone w zycie. Co o tym sadzicie?
Ja po rozmowach ze znajomymi wlascicielami psow moge smialo powiedziec-
wlasciciele tych malych powiedzieli ze bez problemu moga kupowac torebeczki
sniadaniowe i sprztaca jesli bedzie wiecej koszy bo nie beda chodzic z kupa
psa w kieszeni- natomiast wlasciciele tych duzych twierdza ze zbankrutuja na
torebki...
jakie jest Wasze zdanie?
Obserwuj wątek
    • polokokt Re: Sprzatanie po psach 09.04.05, 00:01
      ja jestem calkowicie za. Jesli kogos nie stac na torebki to mysle ze nie stac
      go na psa. To tak jak miec krolika w domu i nie miec na wymiane podloza tylko
      zyc razem z krolikiem w smrodzie bo sie nie ma na wymiane podloza. Tylko ze w
      przypadku psow utrudnia sie zycie komus a nie sobie.
      Pozdrawiam
      • korwin3 Re: Sprzatanie po psach 09.04.05, 21:06
        Tylko za co miasto od dziesięcioleci bierze podatek od psów? Zwłaszcza od
        właścicieli posesji których psy zasadniczo nie opuszczają podwórza. Za zużyte
        powietrze?
        A ponadto nie wierzę , że to ma u nas szansę realnego zaistnienia. To będzie
        kolejny martwy przepis. Tak jak np. zakaz palenia w miejscach publicznych-
        wystarczy rozejrzeć się po peronach, przystankach, pociągach...
        Żeby tego rodzaju rzeczy zaistniały trzeba:
        1. kultury osobistej obywateli
        2. zainteresowania tego co robią inni i zwrócenia uwagi
        3. rzeczywistych kontroli policji czy straży miejskiej
        Mogę sobie spacerować z psem a gdy on narobi rozejrzeć się czy przypadkiem nie
        widać strażników miejskich a jeśli nie spokojnie się oddalić
        • guayazyl1 Re: Sprzatanie po psach 09.04.05, 21:41

          rownie dobrze mozna wyrzucic smieci obok kontenera zamiast do srodka, zarysowac
          samochod sasiadowi, ktorego sie nie lubi, wykopac elegancki swierczek z
          miejskiego klombu i przewiezc na wlasna dzialeczke, a nawet ukrasc rower ktory
          ktos nieopatrznie zostawil przed klatka schodowa bez zabezpieczenia...rozejrzec
          sie czy przypadkiem nie widac nikogo i spokojnie sie oddalic...najwazniejszy
          jest ten spokoj.
          --
          zycie jest zbyt powazne by o nim powaznie mowic...
          • korwin3 Re: Sprzatanie po psach 09.04.05, 23:11
            A czy niektórzy tak nie robią? Akurat widzę jak sie u nas wszyscy rzucą
            sprzątać po swoich psach.
    • aganiok32 Re: Sprzatanie po psach 09.04.05, 23:56
      Jestem wlascicielem psa i uwazam, ze nikt nie bedzie niczego sprzatal. Niestety
      nadal bedziemy mieszkac w otoczeniu smierdzacych trawnikow a wladze umyja rece,
      twierdzac ze przeciez sa pojemniki na psie gowna.
      • teba18 Re: Sprzatanie po psach 10.04.05, 10:20
        Ja tylko zauwazylam ze w parku Jana Pawla psie kupy sa sprzatane ale przez Panow
        sprzatajacych caly ten teren i tam nie ma problemu jest czysciutko
        • guayazyl1 Re: Sprzatanie po psach 10.04.05, 16:39

          he..he...niestety pies nawet ten dobrze wychowany i majacy mila powierzchownosc
          ma to do siebie, ze tak jak wszyscy od czasu do czasu musi wyrzucic z siebie to
          co zjadl w nieco przetworzonej postaci. robi to najchetniej na trawniku bez
          zadnej zenady, nic sobie przy tym nie robiac z obecnosci dwunoznych. i kiedy to
          jest daleko od osiedla to nic w tym zlego bo natura sobie z tym fantem poradzi.
          gorzej jak defekacja przebiega w sasiedztwie placu zabaw albo o zgrozo przy
          wejsciu do klatki schodowej.
          zeby wymagac od innych trzeba najwiecej wymagac od siebie. jest nas piecioro
          deklarujacych sprzatanie po swoich pieskach. inni beda robic to samo. moze nie
          dzis i nie jutro...inaczej bedziemy zyc w chlewie, a wrazliwi nie beda
          wychodzic z domu. pozdrawiam, a moj piesek merda ogonem.
          --
          zycie jest zbyt powazne by o nim powaznie mowic...
          • korwin3 Re: Sprzatanie po psach 10.04.05, 23:28
            A mój śpi sobie na swoim posłaniu i nic nie przejmuje się ,że dzisiaj wieczorem
            zostawił śliczne g.... na trawniku. Psy robią tak od tysięcy lat a do
            sprzątania są odpowiednie służby. W końcu płacimy psi podatek.
            • guayazyl1 Re: Sprzatanie po psach 11.04.05, 19:29

              zgadzam sie z tym, ze pies najbardziej lubi wygrzewac sie w sloncu na zielonej
              trawie. tam tez lubi sie sfajdolic za nic majac zakazy. nie zgadzam sie zeby
              korzystal z wolnosci bez ograniczen, a jego wlasciciel czerpal tylko radosc z
              posiadania zwierzecia zapominajac o odpowiedzialnosci. maja swoje prawa psy,
              trzeba szanowac prawa ludzi i rozumiec szczegolnie tych co psow nie maja.
              a tak w ogole odchodzac juz od glownego watku jest to szerszy problem.
              walesajace sie bez opieki czworonogi to rowniez obgryzione drzewka, zniszczona
              trawa, stratowane kwiaty czasem przestraszone dzieci.
              pozdrawiam, a moja sunia czyta to ze zrozumieniem :-)
              --
              zycie jest zbyt powazne by o nim powaznie mowic...
              • teba18 Re: Sprzatanie po psach 11.04.05, 22:31
                jesli chodzi o zostawianie przez psy kup na trawniku to zapraszam w wakacja obok
                placu zabaw w parku Jana Pawla gdzie psy najlepiej jakby sie wogole nie zblizaly
                (ale tylko te duze) za to czesc opiekunek (mam, babc, cioc czy kto tam jeszcze
                przychodzi) zalatwia sie w pobliskich krzaczkach gdzie rowniez czasem zawedruja
                dzieci...

                kultura w naszym kraju czasem mnie przeraza...
    • guayazyl1 Re: Sprzatanie po psach 12.04.05, 16:01

      w historii forum mielismy podobna dyskusje i to nie tak dawno:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=93&w=19172180&a=19172180i
      --
      zycie jest zbyt powazne by o nim powaznie mowic...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka