anexxa
24.06.05, 14:50
hello,
gdyby któraś z Pań mieszkających w okolicy Legionowa Przystanek miała ochotę
sprawdzić nowy salon "Szyk", który mieści w budynku "pod zegarem" na rondzie,
to odradzam.
dziś rano tam poszłam, pierwszy raz - zachciało mi się pedicure, a do mojej
stałej pedicurzystki umówiona jestem na nieco odleglejszy termin. anyway -
jakieś dziewczę i pani ok. 40tki zapisały mnie na dziś na 14.00, poinformowały
o koszcie zabiegu (40 zł, czyli 10 mniej, niż zwykle płacę, ale wolę jakość
niż cenę) i mniej więcej odpowiedziały na pytanie, czy pedi używa frezarki,
czy żyletki.
o 14.00 zjawiłam się w salonie. okazuje się, że pedi jest tu ta sama pani,
która przacuje (albo pracowała) też u Darka w solarium - wiem, że nieźle robi
pedicure, ale kompletnie nie radzi sobie z frenchem na stopach i na dodatek
jest średnio uprzejma, ale nie dla kultury chodzi się na pedicure.
przy stoliku manurowym siedzi jakaś pani, ale nic to, myślę - pewnie już
wychodzi. niestety, za chwilę dowiaduję się od pedicurzystki, że muszę
poczekać ok. 50 minut, bo ona ma klientkę. prycham smiechem i wychodzę.
to jest nowy salon. klientów nie ma jakoś obłędnie dużo. czy to, co opisałam
powyżej, ma być oryginalną metodą na przyciągnięcie nowych? na mnie nie działa.
nawiasem mówiąc, pedicure byłby zdaje się robiony w salonie, do którego
wszyscy wchodzą, zero prywatności. brrr!