Dodaj do ulubionych

Kto jadł... ?

16.02.06, 19:33
Ponieważ mój dzisiejszy dzień był wyjątkowo przygnębiajacy i absurdalny
(widziałam m.in. Bruce'a Willisa jedzącego kotleta w barze na Dworcu
Centralnym) to i mój pierwszy, dziewiczy post na Cafe będzie w tym tonie.

Kto jadł ślimaki winniczki w sosie burgundzkim i dlaczego im to zrobił ?

J.
Obserwuj wątek
    • zuziknatropie Re: Kto jadł... ? 16.02.06, 19:35
      ble....ale kalmarki i krewetki świeże...pychota:))
      • joanna-z-buw Re: Kto jadł... ? 16.02.06, 19:43
        To jest bardzo pokrętna odpowiedź. "Ble" znaczy jadłam, ale nie smakowały, czy
        nie jadłam, bo na samą myśl mi niedobrze ?
        • zuziknatropie Re: Kto jadł... ? 16.02.06, 19:58
          jadłam w grecji, ale tak samo jak małże nie podchodzi mi:(
      • w.iwo Re: Kto jadł... ? 16.02.06, 19:44
        toż to mój idol.... zawsze miałam słabość do niego... dla swojej miłości
        platoniczej niestety, zafundowałam mojemu tygrysowi podobną fryzurkę....
        Armagedon, wczoraj znów się poryczałam przy moim kochanych Harrrrym

        witaj, o witaj nowa kobieto w kawiarni.... ponieważ od razu rozpoznaję podobne
        do moich objawy, ;o), sercem jeZdem przy Tobie...
        • zuziknatropie Re: Kto jadł... ? 16.02.06, 19:57
          w.iwo albo ja czegoś nie kumam albo Ty coś z innj beczki?:)))
          • joanna-z-buw Re: Kto jadł... ? 16.02.06, 20:04
            Zuzik, w.iwo napisała o Brucie Willisie, bo ja wyżej wspomnianego widziałam
            dzisiaj jak jadł kotleta na Dworcu Centralnym.
            • joanna-z-buw Re: Kto jadł... ? 16.02.06, 20:06
              I dziekuję w.iwo :-)
        • joanna-z-buw Re: Kto jadł... ? 16.02.06, 20:00
          Przepraszam w.wiwo, ze targam świętości, ale o tyle o ile bardzo go lubię
          (nieśmiertelne yippee-ki-yay, mother**r) to wolę jak gra w filmach Shyamalana.
          Armagedon to film Michael'a Baya, a filmów tego pana oglądać po prostu nie
          idzie wiecej niż raz, a i to z trudem :-). Ten pan wręcz uwielbia dłuuugie,
          spektakularne, ckliwe ujęcia, które są jeszcze gorsze do strawienia niż ślimaki
          winniczki :-]
          • w.iwo Re: Kto jadł... ? 16.02.06, 21:09
            no, na pewno nie z czerwonego kapturka hahahha

            nic na to nie poradzę, dobranockę będę oglądać byleby z nim... hehhee
            i co pół roku obowiązkowo 5 element...
            fakt, że nie da się oglądać za często niektórych filmów, ale wyłączając dźwięk i
            cerując skarpetki, patrząc co trzy sekundy na jego twarz czuję się bosko ;o))))
            • ralphie Re: Kto jadł... ? 17.02.06, 09:11
              A mnie się podoba jego luzacki styl bycia, bynajmniej w filmach :) Ale o kotleta to bym go nie podejrzewał ;)
              • w.iwo Re: Kto jadł... ? 17.02.06, 17:13
                W "Szóstym zmyśle" dreszcze mnie przechodzą
                w "Niezniszczalnym" M. Night Shyamalana ...
                a zaczęło się od wariackich papierów ;o) i roli luzackiego detektywa
                są filmy które niezbyt podkreślają jego cudną ;o) osobowość... "Ze śmiercią jej
                do twarzy" jakoś nie przemawia do mnie...
                "barwy nocy" :o)

                no to od winniczków zeszliśmy do
                img154.imageshack.us/img154/7527/men252vg.jpg
                to może tak żeby być fer dla joanny dodam
                img114.imageshack.us/img114/5730/winniczek8he.jpg
                • joanna-z-buw Re: Kto jadł... ? 17.02.06, 18:32
                  Na mnie tak działa Humprey Bogart w "Casablance". Uwielbiam Ricka i te jego
                  teksty.
                  I jeszcze Anthony Hopkins w "Milczeniu owiec" :-] Też mam dreszcze. Na prawdę.
                  To dopiero facet. Też inteligetny, dowcipny i dogryźć umie...

                  • w.iwo Re: Kto jadł... ? 17.02.06, 19:46
                    lubię go , ale nie wyobrażam go sobie w scenach erotycznych ;o)))))
                    na pewno wegeterianin z niego kiepski ;o)
                    poza tym dr Leckter zbyt diabelsko inteligentny ... wolę już Kapitana Williama
                    Bligh w Buncie na Bounty, zresztą woda, żagle dobrze mi się kojarzy... :o)
                    a ta tęsknota i wierność żonie.... ;o)
                    • guayazyl1 Re: Kto jadł... ? 17.02.06, 20:08
                      czy to ma byc o winniczkach w koncu, czy jednak dyskusja a'la Kaluzynski-Raczek
                      bo chcialem odpowiedziec i nie wiem do jakiego tematu mam sie ustosunkowac :)
                      • joanna-z-buw Re: Kto jadł... ? 17.02.06, 22:21
                        Biorąc pod uwagę, że ś.p. pan Kałużyński (wspaniały człowiek) już nie żyje, to
                        dyskusja jest raczej a'la Winniczek - Raczek :-]
                    • joanna-z-buw Re: Kto jadł... ? 17.02.06, 22:17
                      Jakkolwiek dla mnie Lecter to jedynie "Milczenie Owiec" to jednak w "Hanibalu"
                      była scena, w której - dla niedomyślnych widzów - Hanibal poszedl w umizgi do
                      Starling (słynna scena z lodówką) i wcale dobrze przy tym wypadł. Zakochanie aż
                      mu było w oczach widać, chociaż pocałunek dość oszczędny. Ale ta lodówka... też
                      bym chciała, żeby mi tak raz facet stanowczo włosy lodówką przytrzasnął.

                      W Buncie na Bounty był świetny. Te konfrontacje z Fletcherem i załogą o
                      Przylądek Horn - miód i powidła. Aż krew z żyłach się gotuje jak się dwóch
                      takich pociagających indywidualistów zetrze :-]
                      • w.iwo Re: Kto jadł... ? 17.02.06, 23:03
                        Syropku, powkurzaj się jeszcze trochę... tak dawnno Cię nie było, że myślałam
                        już że specjalnie przechodzisz na drugą stronę ulicy ... stęskniłyśmy się za
                        Twoim psioczeniem ;o))))))
                        no i ile można pisać o winniczku (zwłaszcza jak się go nie jadło)
                        • guayazyl1 Re: Kto jadł... ? 18.02.06, 15:36
                          w.iwo napisała:
                          Syropku, powkurzaj się jeszcze trochę ... stęskniłyśmy się za Twoim psioczeniem
                          ----------------------------------------------------------------------
                          alez prosze Cie uprzejmnie :)
                          przyznam sie, ze ostatnio troche mnie rozkojarza to radosne trajkotanie na
                          forum. to nie wyrzut do piszacych bo pisac moze kazdy i o wszystkim. to sa
                          pretensje do tych co sie nie udzielaja. po raz ktorys juz zaluje, ze malo tu
                          facetow. ich powsciagliwosc w naturalny sposob moderowalaby niektore watki. ale
                          trudno. oddali pole bez walki :)
                          powoli Cafe Legionowo zamienia sie w babskie forum, a jesli czegos jest w
                          nadmiarze to znowu czego innego niedosyt. popsioczylem :)
                          • joanna-z-buw Re: Kto jadł... ? 18.02.06, 17:41
                            Nie udzielają się, głajazylu, ale jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że
                            czytają. Więc może trzeba ich czymś sprowokować ? :-)
                            • w.iwo Re: Kto jadł... ? 18.02.06, 23:12
                              czytają, czytają, tylko brak im odwagi... wolą patrzeć przez dziurkę od
                              klucza... ;o)
                              och jak miło znowu faceta od haremu zobaczyć ... muszę stwierdzić że tylko
                              Mike56 nami się opiekował... ;o)
                              • guayazyl1 no kto jadl?.. 28.02.06, 19:46
                                moj wklad do dyskusji nad slimakiem będzie zaden ale skoro inne wypowiedzi tez
                                nic nie wniosly to co mi szkodzi napisac. tym bardziej, ze aktualnie nie mam
                                nic do roboty czyli smierdzę leniem :)
                                nie wiem jak smakuje slimak. udalo mi się za to wtrąbic osmiorniczke nieduzą.
                                skoro niewinny winniczek przy osmiornicy to male miki wiec nie chodzi tu
                                bynajmniej o to, ze nie jadlem bo jestem obrzydliwy.
                                wychowany jestem na poczciwym kapusniaku, pierogach i nalesnikach ze serem
                                totez we wszelkich wykwintnosciach czuję się deczko nieswojo. i to jest powod
                                najwazniejszy, ze slimak dla mnie jest beee.
                                poza tym slimak jako stworzenie oslizgle, zimne, milczkowate i pozbawione kosci
                                nie wzbudza mojego zaufania. przypuszczam, ze slimak sam w sobie jest
                                bezsmakowy. dopiero te dipy, sosy, dressingi i inne polepszacze sprawiaja, ze
                                zanim slimak wpadnie w czelusc przelyku to zostawi po sobie jakies wspomnienie.
                                ze slimaka najlepiej lubię wierszyk...slimak...slimak...pokaz rogi.
                                :)
                                • zuziknatropie Re: no kto jadl?.. 28.02.06, 19:54
                                  Opowieść o ślimaku

                                  Kiedy spytano Mistrza, czy nigdy nie zniechęciły go małe, jak może się wydawać,
                                  owoce jego wysiłków, on opowiedział historię ślimaka, który pewnego zimnego,
                                  wietrznego dnia, późną wiosną zaczął się wspinać na czereśnię. Wróble na
                                  pobliskim drzewie dobrze się ubawiły jego kosztem. Potem jeden z nich przyfrunął
                                  i zawołał:

                                  - Hej, głuptasie, czy nie wiesz, że na tym drzewie nie ma czereśni?

                                  Małe stworzonko odparło, nie zatrzymując się ani na chwilę:

                                  - Będą, kiedy wreszcie się tam dostanę.
                                • zuziknatropie Re: no kto jadl?.. 28.02.06, 20:04
                                  peesior:
                                  a to ślimak którego osobiście znalazłam w nocy, na głębokości 15 metrów, gdzieś
                                  na wysokości Habili Ga"afar. Ale nie miałabym sumienia zjeść go:((

                                  img510.imageshack.us/img510/5195/aa3iz.jpg
                                  • joanna-z-buw Re: no kto jadl?.. 28.02.06, 20:15
                                    Piękny...
                                • joanna-z-buw Re: no kto jadl?.. 28.02.06, 20:18
                                  Nigdy nie miałam okazji jeść ślimaka (uhm, wątek był podchwytliwy), ale według
                                  mnie ślimak smakuje (z dressingiem czy bez) jak maślak. Bo jak jem maślaka to
                                  czuję się jakby jadła ślimaka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka