w.iwo
03.04.07, 22:14
właściwie nic... ale może jednak... pewne rozdrażnienie, które nie daje
spokojnie poukładać myśli... i wszystko idzie pod górę... sprawy piętrzą się i
wciąż narastają, a ból głowy nie daje wyprostować czoła... i co...
ani to czas na babskie przypadłości, ani szczególne sprawy... ale ból głowy
całe czas narasta i rozdrażnienie każe mi w myślach mordować bliźnich...
dzwoniła kobitka, też rozdrażniona, jej chłop prosi, zrób coś, coś po niej
chodzi i nie mogę z nią wytrzymać... a ona chodzi na spacery do lodówki, a jak
zje to ma doła większego niż przed tym spacerkiem... ogólnie wszystko wydaje
się być złe i chaotyczne... całkiem tak jak u mnie...
jakby mnie mrówki oblazły...
czy to pełnia ? czy inne diabelstwo...
pytanie jedno: jak uspokoić babę ?
zna ktoś sposoby na takową... ???? niech się podzieli dobrodziejstwem... :o)