Dodaj do ulubionych

Smogorzewski w mediach...

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.06.03, 11:43
W najnowszym numerze tygodnika NIE (nr 26, strona 14) polecam uwadze artykuł
o Piotrze Smogorzewskim (rodzonym bracie i bliskim współpracowniku
politycznym prezydenta Legionowa Romana Smogorzewskiego) i kradzieży setek
tysięcy złotych z państwowej firmy!!!
Tytuł artykułu "Wystarczy dwóch cawaniaków" a tekst zaczyna się od
stwierdzenia "Przedstawiamy przekręt niemal doskonały...".
Obserwuj wątek
    • Gość: ane Re: Smogorzewski w mediach... IP: *.chello.pl 27.06.03, 14:46
      w to i owo też jest o Smogorzewskich artykuł - o "przekręcie" przy ogródku
      piwnym - boże co za syf - i kto tego menela wybrał!!!
      • Gość: ane Re: Smogorzewski w mediach... IP: *.chello.pl 27.06.03, 14:47
        dla ciekawych - tekst:

        Od lat w okresie letnim w pejzażu wielu miast pojawiają się ogródki piwne. Są
        swego rodzaju oznaką normalności. Ich istnienie nie oznacza, że w miastach
        przybywa topornych mordowni.
        Od kilku tygodni w centrum Legionowa, w Rynku, stoi namiot z ogródkiem piwnym.
        Otoczenia nie szpeci, nie przypomina mordowni, obsługa miła i towarzystwo
        spokojne. Jeżeli budzi nasz niepokój, to tylko ze względu na historię
        powstania.
        Za dzierżawę 200 mkw prowadzący ogródek płaci miastu 250 zł +VAT. Cena
        dzierżawy 200 mkw w centrum miasta wydaje się nam zaniżona. Według sondażu
        przeprowadzonego przez nas wśród dzierżawców terenów pod kioski wynika, że
        prowadząc o wiele mniej dochodowy interes niż sprzedaż piwa płacą o wiele
        wyższą dzierżawę.
        - Szacuję, że za ten teren dzierżawca płaci gdzieś ok. dwóch tysięcy złotych -
        powiedział w rozmowie z nami właściciel jednego z kiosków działających w
        centrum.
        Kto płaci rachunki?
        Ogródek formalnie spełnia wymogi SANEPID - u. Posiada łazienkę dla personelu
        (udostępnia ją jeden z właścicieli okolicznych sklepów) i WC dla klientów.
        Ubikacje dla klientów stanowią dwa tzw. Toi Toi-e. Mają one charakter
        publiczny. Formalnie za ich użytkowanie warszawskiej firmie płaci miasto.
        - Zasady współpracy miasta z firmą Toi Toi przewidują regularne serwisowanie
        kabin. Mimo, iż nie było konieczności zwiększenia częstotliwości serwisu po
        powstaniu ogródka, a co za tym idzie nie wzrosły koszty ponoszone przez
        miasto, zawarta została umowa, na mocy której ogródek piwny partycypuje w
        kosztach funkcjonowania kabin Toi Toi. Opłata miesięczna z tytułu użytkowania
        kabin przez klientów ogródka wynosi 183 zł brutto - twierdzi prezydent
        Smogorzewski.
        Widzieliśmy umowę dzierżawy zawartą między prezydentem Legionowa a dzierżawcą
        terenu i nie było tam zapisu dotyczącego opłat za serwisowanie Toi Toi. W
        umowie tej nie było też zapisu mówiącego o aneksach. Albo Roman Smogorzewski
        kłamie, albo umowa dotycząca Toi Toi powstała dopiero wtedy, gdy rodzina
        zorientowała się, że sprawą interesuje się nasza redakcja?
        W całym mieście stoi dziesięć kabin Toi Toi. Według informacji uzyskanych od
        rzecznika Urzędu Miejskiego koszt wynajmu i obsługi tych kabin w okresie od 1
        kwietnia do października wynosi 4044,80 zł brutto miesięcznie. Wykonując
        proste działanie matematyczne wychodzi, że koszt wynajmu i obsługi dwóch kabin
        wynosi ponad 800 złotych brutto, a nie 183 jak twierdzi prezydent. Czy
        pokrycie tej różnicy jest formą dotacji legionowskich podatników?
        Podobne zastrzeżenia budzi sprawa pokrycia kosztów energii elektrycznej.
        Prowadzący ogródek piwny korzystają z prądu miejskiego. Na to również
        prezydent ma wytłumaczenie.
        - Ogródek piwny, mieszczący się na Rynku Miejskim w Legionowie, na podstawie
        umowy korzysta z miejskiego ujęcia prądu płacąc całkowity koszt wskazania
        licznika, mimo, iż z ujęcia tego korzysta jednocześnie miasto. Koszt poboru
        prądu nie jest wliczony w cenę dzierżawy.
        W umowie dzierżawy, do której, za zgodą prezydenta, mieliśmy wgląd nie ma mowy
        o tym kto pokrywa koszty energii elektrycznej i podobnie jak z kabinami Toi
        Toi nie ma mowy o aneksie do umowy dotyczącym opłat za energię elektryczną.
        Czyj to interes?
        Oficjalnie ogródek prowadzi Andrzej Drubkowski, właściciel m.in. sklepu na
        Grudziach. On podpisał z Urzędem Miejskim umowę o dzierżawę placu w Rynku.
        Wspólnikiem Drubkowskiego jest Marcin Smogorzewski, najmłodszy brat
        urzędującego prezydenta Legionowa Romana Smogorzewskiego.
        Gdy próbowaliśmy potwierdzić tę informację Drubkowski zażądał pytań na piśmie.
        - Mam tylko technikum gastronomiczne, muszę jakoś utrzymać rodzinę, więc
        prowadzę ten interes - powiedział w rozmowie z naszym współpracownikiem Marcin
        Smogorzewski.
        Informację o wspólnym interesie Drubkowskiego i Smogorzewskiego potwierdziła
        również pracownica ogródka. Na pytanie, kto prowadzi ogródek i kto ją
        zatrudnia odpowiedziała, że jest to współwłasność obu panów.
        W okresie, gdy starostą powiatu legionowskiego był Roman Smogorzewski,
        najmłodszy z braci, Marcin prowadził w siedzibie starostwa bufet.
        Oprócz młodej, atrakcyjnej pracownicy, wspólnicy zatrudniają też Piotra
        Smogorzewskiego (kolejny brat prezydenta Legionowa). Ten były radny
        Mazowieckiego Sejmiku Samorządowego i członek Zarządu WARS - u, jak się
        nieoficjalnie dowiedzieliśmy, �odpracowuje u Drubkowskiego pewne
        zobowiązania''.
        Zobowiązania wobec Andrzeja Drubkowskiego ma również najstarszy z braci
        Smogorzewskich. Podczas kampanii wyborczej z ubiegłego roku sklepikarz z
        Grudzi aktywnie wspierał Romana Smogorzewskiego w jego wyścigu do fotela
        prezydenta Legionowa (patrz zdjęcie wyżej).
        Reklama - z sympatii
        Gdy, w okresie kampanii wyborczej robiliśmy dokumentację fotograficzną do
        naszego redakcyjnego archiwum p. Drubkowski zapewniał naszego fotoreportera,
        że reklamę wyborczą przed swoim sklepem Romanowi Smogorzewskiemu zrobił na
        własny koszt. Kilka miesięcy po wyborach otrzymał możliwość prowadzenia w
        sezonie letnim intratnego biznesu.
        Teren w centrum miasta wydzierżawiony został z pominięciem przetargu.
        Próbowaliśmy się dowiedzieć dlaczego nie został ogłoszony przetarg.
        - Przetargu nie było, bo go nie musiało być - odpowiedziała Magdalena
        Kielczyk, rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego. - Ogłoszenie o możliwości
        wydzierżawienia tego terenu w celu prowadzenia ogródka piwnego zostało
        wywieszone na tablicy ogłoszeń w budynku Urzędu Miejskiego. Wisiało tak długo,
        aż się zgłosił p. Drubkowski - dodała rzecznik.
        Czy oznacza to, że nie było innych chętnych do prowadzenia piwnego ogródka w
        centrum miasta? Pewnie by się znaleźli, gdyby wiedzieli o takiej możliwości.
        • ruda37 Re: Smogorzewski w mediach... 27.06.03, 16:09
          mój boże, a dlaczego przez ostatnie 12 lat rządów miłościwego Kicmana nikt się
          nie znalazł i rynek świecił pustkami?
          • Gość: black Re: Smogorzewski w mediach... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.06.03, 19:28
            jasne - można poszukać jakiegoś zastępczego tematu i spytać np.... o Kicmana.
            Nie w tym rzecz - w artykułach o rodzinie SMOGORZEWSKICH chodzi o korupcjogenne
            zachowania, o prywatę, o przekręty, szybkie dorobienie się dzięki układom i
            układzikom - taki jest wydzwięk obydwu textów - rośnie nam legionowska SITWA!!!
        • Gość: KACPER Re: Smogorzewski w mediach... IP: *.chello.pl 07.07.03, 11:58
          Gość portalu: ane napisał(a):

          > dla ciekawych - tekst:
          >
          > Od lat w okresie letnim w pejzażu wielu miast pojawiają się ogródki piwne. Są
          > swego rodzaju oznaką normalności. Ich istnienie nie oznacza, że w miastach
          > przybywa topornych mordowni.
          > Od kilku tygodni w centrum Legionowa, w Rynku, stoi namiot z ogródkiem
          piwnym.
          > Otoczenia nie szpeci, nie przypomina mordowni, obsługa miła i towarzystwo
          > spokojne. Jeżeli budzi nasz niepokój, to tylko ze względu na historię
          > powstania.
          > Za dzierżawę 200 mkw prowadzący ogródek płaci miastu 250 zł +VAT. Cena
          > dzierżawy 200 mkw w centrum miasta wydaje się nam zaniżona. Według sondażu
          > przeprowadzonego przez nas wśród dzierżawców terenów pod kioski wynika, że
          > prowadząc o wiele mniej dochodowy interes niż sprzedaż piwa płacą o wiele
          > wyższą dzierżawę.
          > - Szacuję, że za ten teren dzierżawca płaci gdzieś ok. dwóch tysięcy złotych -

          > powiedział w rozmowie z nami właściciel jednego z kiosków działających w
          > centrum.
          > Kto płaci rachunki?
          > Ogródek formalnie spełnia wymogi SANEPID - u. Posiada łazienkę dla personelu
          > (udostępnia ją jeden z właścicieli okolicznych sklepów) i WC dla klientów.
          > Ubikacje dla klientów stanowią dwa tzw. Toi Toi-e. Mają one charakter
          > publiczny. Formalnie za ich użytkowanie warszawskiej firmie płaci miasto.
          > - Zasady współpracy miasta z firmą Toi Toi przewidują regularne serwisowanie
          > kabin. Mimo, iż nie było konieczności zwiększenia częstotliwości serwisu po
          > powstaniu ogródka, a co za tym idzie nie wzrosły koszty ponoszone przez
          > miasto, zawarta została umowa, na mocy której ogródek piwny partycypuje w
          > kosztach funkcjonowania kabin Toi Toi. Opłata miesięczna z tytułu użytkowania
          > kabin przez klientów ogródka wynosi 183 zł brutto - twierdzi prezydent
          > Smogorzewski.
          > Widzieliśmy umowę dzierżawy zawartą między prezydentem Legionowa a dzierżawcą
          > terenu i nie było tam zapisu dotyczącego opłat za serwisowanie Toi Toi. W
          > umowie tej nie było też zapisu mówiącego o aneksach. Albo Roman Smogorzewski
          > kłamie, albo umowa dotycząca Toi Toi powstała dopiero wtedy, gdy rodzina
          > zorientowała się, że sprawą interesuje się nasza redakcja?
          > W całym mieście stoi dziesięć kabin Toi Toi. Według informacji uzyskanych od
          > rzecznika Urzędu Miejskiego koszt wynajmu i obsługi tych kabin w okresie od 1
          > kwietnia do października wynosi 4044,80 zł brutto miesięcznie. Wykonując
          > proste działanie matematyczne wychodzi, że koszt wynajmu i obsługi dwóch
          kabin
          > wynosi ponad 800 złotych brutto, a nie 183 jak twierdzi prezydent. Czy
          > pokrycie tej różnicy jest formą dotacji legionowskich podatników?
          > Podobne zastrzeżenia budzi sprawa pokrycia kosztów energii elektrycznej.
          > Prowadzący ogródek piwny korzystają z prądu miejskiego. Na to również
          > prezydent ma wytłumaczenie.
          > - Ogródek piwny, mieszczący się na Rynku Miejskim w Legionowie, na podstawie
          > umowy korzysta z miejskiego ujęcia prądu płacąc całkowity koszt wskazania
          > licznika, mimo, iż z ujęcia tego korzysta jednocześnie miasto. Koszt poboru
          > prądu nie jest wliczony w cenę dzierżawy.
          > W umowie dzierżawy, do której, za zgodą prezydenta, mieliśmy wgląd nie ma
          mowy
          > o tym kto pokrywa koszty energii elektrycznej i podobnie jak z kabinami Toi
          > Toi nie ma mowy o aneksie do umowy dotyczącym opłat za energię elektryczną.
          > Czyj to interes?
          > Oficjalnie ogródek prowadzi Andrzej Drubkowski, właściciel m.in. sklepu na
          > Grudziach. On podpisał z Urzędem Miejskim umowę o dzierżawę placu w Rynku.
          > Wspólnikiem Drubkowskiego jest Marcin Smogorzewski, najmłodszy brat
          > urzędującego prezydenta Legionowa Romana Smogorzewskiego.
          > Gdy próbowaliśmy potwierdzić tę informację Drubkowski zażądał pytań na piśmie.
          > - Mam tylko technikum gastronomiczne, muszę jakoś utrzymać rodzinę, więc
          > prowadzę ten interes - powiedział w rozmowie z naszym współpracownikiem
          Marcin
          > Smogorzewski.
          > Informację o wspólnym interesie Drubkowskiego i Smogorzewskiego potwierdziła
          > również pracownica ogródka. Na pytanie, kto prowadzi ogródek i kto ją
          > zatrudnia odpowiedziała, że jest to współwłasność obu panów.
          > W okresie, gdy starostą powiatu legionowskiego był Roman Smogorzewski,
          > najmłodszy z braci, Marcin prowadził w siedzibie starostwa bufet.
          > Oprócz młodej, atrakcyjnej pracownicy, wspólnicy zatrudniają też Piotra
          > Smogorzewskiego (kolejny brat prezydenta Legionowa). Ten były radny
          > Mazowieckiego Sejmiku Samorządowego i członek Zarządu WARS - u, jak się
          > nieoficjalnie dowiedzieliśmy, �odpracowuje u Drubkowskiego pewne
          > zobowiązania''.
          > Zobowiązania wobec Andrzeja Drubkowskiego ma również najstarszy z braci
          > Smogorzewskich. Podczas kampanii wyborczej z ubiegłego roku sklepikarz z
          > Grudzi aktywnie wspierał Romana Smogorzewskiego w jego wyścigu do fotela
          > prezydenta Legionowa (patrz zdjęcie wyżej).
          > Reklama - z sympatii
          > Gdy, w okresie kampanii wyborczej robiliśmy dokumentację fotograficzną do
          > naszego redakcyjnego archiwum p. Drubkowski zapewniał naszego fotoreportera,
          > że reklamę wyborczą przed swoim sklepem Romanowi Smogorzewskiemu zrobił na
          > własny koszt. Kilka miesięcy po wyborach otrzymał możliwość prowadzenia w
          > sezonie letnim intratnego biznesu.
          > Teren w centrum miasta wydzierżawiony został z pominięciem przetargu.
          > Próbowaliśmy się dowiedzieć dlaczego nie został ogłoszony przetarg.
          > - Przetargu nie było, bo go nie musiało być - odpowiedziała Magdalena
          > Kielczyk, rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego. - Ogłoszenie o możliwości
          > wydzierżawienia tego terenu w celu prowadzenia ogródka piwnego zostało
          > wywieszone na tablicy ogłoszeń w budynku Urzędu Miejskiego. Wisiało tak
          długo,
          > aż się zgłosił p. Drubkowski - dodała rzecznik.
          > Czy oznacza to, że nie było innych chętnych do prowadzenia piwnego ogródka w
          > centrum miasta? Pewnie by się znaleźli, gdyby wiedzieli o takiej możliwości.
          WSPOLCZUJĘ WAM MIESZKANCY LEGIONOWA,MIEC ZA PREZYDENTA TAKIEGO CWANIACZKA,ALE
          MACIE CO CHCIELISCIE
      • polokokt Re: Smogorzewski w mediach... 29.06.03, 01:28
        Gość portalu: ane napisał(a):

        ...i kto tego menela wybrał!!!



        Wybrala go spolecznosc Legionowa wiekszoscia glosow tych co udali sie na
        glosowanie.
        pozdrawiam
        • Gość: ebi Re: Smogorzewski w mediach... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.06.03, 13:47
          polokokt napisał:

          > Gość portalu: ane napisał(a):
          >
          > ...i kto tego menela wybrał!!!
          >
          >
          >
          > Wybrala go spolecznosc Legionowa wiekszoscia glosow tych co udali sie na
          > glosowanie.

          Przed wyborami Romuś był taki miły, uśmiechnięty, uczynny i zatroskany
          problemami mieszkańców Legionowa. Aktorzyna z niego pierwszorzędny :))
          A teraz wychodzi słoma i różne inne nieciekaw rzeczye... z różnych miejsc :((

          • polokokt Re: Smogorzewski w mediach... 29.06.03, 14:20
            owszem, byl, ale tacy byli wszyscy kandydaci bez wyjatkow. Tak to juz jest
            przed wyborami. Ja pamietam jak ekipa Pana Durki jezdzila po leginowie i
            blokowala ruch swoimi oklejonymi samochodami. A Pani ktora chodzil po sklepach
            i zabierala wszystkie ulotki kontrkandydata? Taka jest polityka w tym kraju,
            brudna. Teraz wszyscy mowia jaki to Smogorzewski jest be. jakby byl Durka to by
            inni mowili ze Durka jest be, a jak byl Kicman to znow inna czesc legionowa
            miala go dosyc. Wszystkim nie dogodzi.
            A tak z ciekawosci sie zapytam. jakbys startowal/a w wyborach to nie staral/a
            bys sie zdobyc glosy wyborcow? Chyba wlasnie wykazujac zatroskanie ich
            problemami.
            A teraz z historii, czy Kicman w czasie piknikow i imprez okolicznosciowych
            rozmawial z ludem? Otoz nie (no chyba ze z wybrancami), on przyjezdzal na
            otwrcie mowil wszystkim "dzien dobry" i jechal z powrotem nie wiadomo gdzie. Za
            to obecny prezydent jaki by nie byl to na ostatnim festynie z okazji dni
            legionowa byl caly czas miedzy ludzmi i zawsze mozna bylo z nim pogadac. Co nie
            bylo mi dane za rzadow Kicmana. Wiec jest to juz jakas zmiena na plus. Ba mozna
            nawet go spotkac na miescie i pogadac, co zadko sie spotyka wsrod ekipy
            politycznej (nizszego czy wyzszego szczebla). Wiekszosc ma wyznaczone dwie
            godziny w tygodniu na spotkanie i potem jest nieuchwytna.
            Wiec reasumujac, wszystkim nie dogodzi. A wiekszosc zdecydowala ze chcac
            takiego pezydenta a nie innego. Tak samo bylo z wyborem SLD, wiekszosc chciala
            majac zle wspomnienia po AWS a teraz jakie ma notowania SLD? To jest demokracja.
            Pozdrawiam
            Pozdrawiam
            • gregorij Re: Smogorzewski w mediach... 29.06.03, 14:33
              Taka jest demokracja, tylko ze w Polsce skażona niestety korupcją. Doszło do
              tego, że "załatwienie" roboty rodzinie czy znajomym po wygranych wyborach jest
              odbierane jako cos normalnego, naturalnego i nie majacego nic wspólnego z
              łapówką. Całe szczęście, ze temat korupcji zrobił się popularny w prasie, radiu
              i TV. Jest szansa, że pare osób "beknie" za swoje czyny. Ale większośc...
              Większość bedzie robiła to dalej, bardziej się kryjąc i szukając lepszych
              (czyt. bardziej ukrytych) sposobów załatwienia własnych interesów przy pomocy
              posiadanej władzy. A prezydenta miasta mamy takiego, jakiego wybrała wiekszośc
              i tyle.
              Pozdrawiam
              • polokokt Re: Smogorzewski w mediach... 29.06.03, 14:55
                Demokracja jaka jest kazdy widzi. Caly czas zmienia sie w dobra strone,. trwa
                to wolno, ale jednak jakos tam idzie (mamy prase, TV, dziennikarzy ktorzy jesli
                nie dzialaja na korzysc innej sily politycznej to spelniaja swoje zadanie).
                Kazdy kraj zachodni przechodzil przez ten okres i raczej nie przeskoczymy
                pewnych etapow w dazeniu ku lepszemu.
                Natomiast jeszcze co do zacytowanego artykulu, to oczywiscie nie popieram
                rowniez tego ze wlasciciel tego pubu, kimby nie byl, nie placi za ten plac tyle
                ile ta dzierzawa jest rzeczywiie warta, nie placi za toalety tyle ile kosztuje
                ich utrzymanie itd. Jesli juz stosujemy wobec jednych preferencyjne warunki i
                chcemy ksztaltowac wspomagac drobne takie dzialalnosci handlowe to moze wobec
                wszystkich po rowno zastosowac takie ulgi? Ciekawe ile placi wlasciciel
                podobnego ogrodka piwnego zlokalizowanego na takim duzym placu afsaltowym
                zlokalizowanym z tylu Parku Jana Pawla? Czy tez dostal tak preferencyjne
                warunki?
                Pozdrawiam
                PS
                A tak odbiegajac nieco od tematu, moze ktos wie czemu zamkneli mi ujecie wody
                oligocenskiej w rynku? :) A moze jest jakies do niej wejscie o ktorym nie wiem,
                dokladnie sie nie przygladalem, ale widzialem ze chyba cala studnia jest
                ogrodzona.
                • gregorij Re: Smogorzewski w mediach... 29.06.03, 21:53
                  Ciekawe, że praktycznie wszyscy zgadzamy się, że demokracja jest demokracją a
                  za każdym razem, do każdego wybranego "przedstawiciela społeczeństwa" mamy
                  jakieś zastrzezenia? Zadaje sobie pytanie - może my nie doroslismy do
                  demokracji, bo za każdym razem narzekamy, a może (to jest alternatywa) jestesmy
                  malkontentami z natury? "Oto jest pytanie" - że się posłuże sławnym cytatem.
                  Pozdrawiam
                  • Gość: ej ko ko Re: Smogorzewski w mediach... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.06.03, 23:59
                    ja myślę, że jednak ludzie idąc do wyborów w październiku, a potem w
                    listopadzie 2002 roku i wybierając prezydenta Legionowa - nie zdawali sobie do
                    końca sprawy z tego kogo wybierają!! Wybrali najbardziej "błyszczącą"
                    i "najgłośniejszą" alternatywę dla Kicmana - nawet nie dlatego, że Kicman był
                    zły - Kiman się ludziom po prostu znudził (ot zmęczenie materiału nastąpiło).
                    teraz Roman Smogorzewski "otwiera" ludziom pomału oczy!!! Niedługo wybałuszą je
                    ze zdziwienia i przerażenia...
                    przysłuchuję się niektórym rozmowom nt. tego co się dzieje "w mieście":
                    - ustawiane przetargi
                    - zastraszanie urzędników
                    - wspieranie familii
                    - buta, arogancja
                    i fakt - umie się sprzedać, ale daleko na tym "sprzedawaniu się" nie zajedzie -
                    chyba ludzie nie są aż tak głupi??? :)
                    hejka
                • Gość: Jaga Re: Smogorzewski w mediach... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.03, 15:06
                  polokokt napisał:

                  > Natomiast jeszcze co do zacytowanego artykulu, to
                  oczywiscie nie popieram
                  > rowniez tego ze wlasciciel tego pubu, kimby nie byl,
                  nie placi za ten plac tyle
                  >
                  > ile ta dzierzawa jest rzeczywiie warta, nie placi za
                  toalety tyle ile kosztuje
                  > ich utrzymanie itd. Jesli juz stosujemy wobec jednych
                  preferencyjne warunki i
                  > chcemy ksztaltowac wspomagac drobne takie dzialalnosci
                  handlowe to moze wobec
                  > wszystkich po rowno zastosowac takie ulgi? Ciekawe ile
                  placi wlasciciel
                  > podobnego ogrodka piwnego zlokalizowanego na takim
                  duzym placu afsaltowym
                  > zlokalizowanym z tylu Parku Jana Pawla? Czy tez dostal
                  tak preferencyjne warunki?

                  Tak płaci tyle samo. Niestety w odróżnieniu do ogródka na
                  rynku na tamten są skargi.

                  > PS
                  > A tak odbiegajac nieco od tematu, moze ktos wie czemu
                  zamkneli mi ujecie wody oligocenskiej w rynku? :) A moze
                  jest jakies do niej wejscie o ktorym nie wiem,
                  > dokladnie sie nie przygladalem, ale widzialem ze chyba
                  cala studnia jest ogrodzona.

                  Trwa remont bo studnia się już sypała, ale jest dostęp do
                  ujęcia wody oligoceńskiej obok (przy ogrodzeniu)

                  Jaga
                  • polokokt Re: Smogorzewski w mediach... 03.07.03, 18:42

                    > Trwa remont bo studnia się już sypała, ale jest dostęp do
                    > ujęcia wody oligoceńskiej obok (przy ogrodzeniu)

                    Dzieki, wlasnie jakies dwa dni temu wyczailem ze umiescili kranik z drugiej
                    strony tego ogrodka piwnego

                    pozdrawiam
                  • Gość: pepe Re: Smogorzewski w mediach... IP: *.chello.pl 03.07.03, 19:02

                    > > wszystkich po rowno zastosowac takie ulgi? Ciekawe ile
                    > placi wlasciciel
                    > > podobnego ogrodka piwnego zlokalizowanego na takim
                    > duzym placu afsaltowym
                    > > zlokalizowanym z tylu Parku Jana Pawla? Czy tez dostal
                    > tak preferencyjne warunki?
                    >
                    > Tak płaci tyle samo. Niestety w odróżnieniu do ogródka na
                    > rynku na tamten są skargi.

                    oj Jaga - mijasz się z prawdą :((
                    Sam byłem świadkiem rozmowy panienki z ogórka na rynku z panami ze straży
                    miejskiej, którzy przyjechali porozmawiać nt. hałasu i tego, że okoliczni
                    mieszkańcy skarżą się, że muzyka jest za głośno, za długo i pijane żule nie
                    dają im w nocy zasnąć.
                    Z drugiej strony to bardzo dziwne, że jak ogórek jest w środku osiedla, to
                    jest więcej skarg niż jak się ogródek piwny ustawi na pustym placu (ale i tak -
                    jak pokazuje moje własne doświadczenie - skargi są) :)).
                    PS. a swoją drogą to ciekawe skąd wiesz ile płacą wynajmujący przy parku im.
                    JP II? Pracujesz w urzędzie miasta??? A może we wspomnianym ogródku w parku???
                    I skąd czerpiesz swoją wiedzę nt. braku skarg na ogródek "Smogorzewskich"?
                    SB? :))
                    Tak czy siak twoje zdanie musi chyba być baaardzo obiektywne :)))
                    hehe
            • Gość: Peter Re: Smogorzewski w mediach... IP: *.ssmb.com 30.06.03, 08:54
              polokokt napisał:
              > A teraz z historii, czy Kicman w czasie piknikow i imprez okolicznosciowych
              > rozmawial z ludem? Otoz nie (no chyba ze z wybrancami), on przyjezdzal na
              > otwrcie mowil wszystkim "dzien dobry" i jechal z powrotem nie wiadomo gdzie.
              Za
              >
              > to obecny prezydent jaki by nie byl to na ostatnim festynie z okazji dni
              > legionowa byl caly czas miedzy ludzmi i zawsze mozna bylo z nim pogadac. Co
              nie
              > bylo mi dane za rzadow Kicmana. Wiec jest to juz jakas zmiena na plus. Ba
              mozna
              >
              > nawet go spotkac na miescie i pogadac, co zadko sie spotyka wsrod ekipy
              > politycznej (nizszego czy wyzszego szczebla). Wiekszosc ma wyznaczone dwie
              > godziny w tygodniu na spotkanie i potem jest nieuchwytna.
              > Wiec reasumujac, wszystkim nie dogodzi. A wiekszosc zdecydowala ze chcac
              > takiego pezydenta a nie innego.
              tak wszystko jest prawda z tym bywaniem pana S. wsrod ludzi, ale jak mialbym
              wybierac miedzy prezydentem ktory nie jest zbyt uchwytny a prezydentem ktory
              podczas dyskoteki na rynku w czasie dni legionowa chodzi zygzakiem i sa
              problemy z dogadaniem sie z nim wskutem wypitego akoholu to juz wole ta piersza
              wersje.
              Zaraz padna teksty ze jest czlowiekiem jak kazdy inny i wolno mu, ale jest tez
              prezydentem mojego miasta i reprezentuje jego mieszkancow przed osobami spoza
              miasta a na dniach legionowa nie byl w dodatku prywatnie ale sluzbowo wiec jak
              dla mnie takie zachowanie to pomylka.

              A co do wiedzy przedwyborczej nt. kandydatow to pewna czesc ludzi miala bardzo
              dobra wiedze. Jak jeden ze znajomych - prowadzacy firme w legionowie - spytal
              sie na kogo glosowalem i powiedzialem ze nie na Smogorzewskiego to ten
              straszliwie sie obruszyl ze to byl blad bo po nastaniu Smogorzewskiego bedzie
              mozna wszystko zalatwic ..... i slowo "wszystko" bylo powiedziane z delikatna
              aluzja i ironicznym usmiechem.
              Wiec juz nawet wtedy bylo niektorym wiadomo gdzie i jak zalatwic a
              najwazniejsze pewnie za ile.

              Peter
              • polokokt Re: Smogorzewski w mediach... 30.06.03, 22:40

                > tak wszystko jest prawda z tym bywaniem pana S. wsrod ludzi, ale jak mialbym
                > wybierac miedzy prezydentem ktory nie jest zbyt uchwytny a prezydentem ktory
                > podczas dyskoteki na rynku w czasie dni legionowa chodzi zygzakiem i sa
                > problemy z dogadaniem sie z nim wskutem wypitego akoholu to juz wole ta
                piersza
                >
                > wersje.
                > Zaraz padna teksty ze jest czlowiekiem jak kazdy inny i wolno mu, ale jest
                tez
                > prezydentem mojego miasta i reprezentuje jego mieszkancow przed osobami spoza
                > miasta a na dniach legionowa nie byl w dodatku prywatnie ale sluzbowo wiec
                jak
                > dla mnie takie zachowanie to pomylka.


                Masz na to jakis pomiar alkomatem, wyniki badania krwi, czy cos takiego? Czy to
                twoje prywatne odczucia? Wiesz, mozna napisac ze byl na haju (bo ja np moglem
                odniesc takie wrazenie). Na sprzyjanie rodzinie sa faktury, umowy, wszystko
                jest udokumentowane. Jako dziennikarz (o ile dobrze pamietam) chyba wiesz ze
                jesli sie cos pisze trzeba miec na to niezbity dowod, a nie podejrzenie. No
                wiec?

                Pozdrawiam
                • Gość: Peter Re: Smogorzewski w mediach... IP: *.ssmb.com 01.07.03, 10:00
                  polokokt napisał:

                  >
                  > > tak wszystko jest prawda z tym bywaniem pana S. wsrod ludzi, ale jak mialb
                  > ym
                  > > wybierac miedzy prezydentem ktory nie jest zbyt uchwytny a prezydentem kto
                  > ry
                  > > podczas dyskoteki na rynku w czasie dni legionowa chodzi zygzakiem i sa
                  > > problemy z dogadaniem sie z nim wskutem wypitego akoholu to juz wole ta
                  > piersza
                  > >
                  > > wersje.
                  > > Zaraz padna teksty ze jest czlowiekiem jak kazdy inny i wolno mu, ale jest
                  >
                  > tez
                  > > prezydentem mojego miasta i reprezentuje jego mieszkancow przed osobami sp
                  > oza
                  > > miasta a na dniach legionowa nie byl w dodatku prywatnie ale sluzbowo wiec
                  >
                  > jak
                  > > dla mnie takie zachowanie to pomylka.
                  >
                  >
                  > Masz na to jakis pomiar alkomatem, wyniki badania krwi, czy cos takiego? Czy
                  to
                  >
                  > twoje prywatne odczucia? Wiesz, mozna napisac ze byl na haju (bo ja np moglem
                  > odniesc takie wrazenie). Na sprzyjanie rodzinie sa faktury, umowy, wszystko
                  > jest udokumentowane. Jako dziennikarz (o ile dobrze pamietam) chyba wiesz ze
                  > jesli sie cos pisze trzeba miec na to niezbity dowod, a nie podejrzenie. No
                  > wiec?
                  >
                  > Pozdrawiam

                  No wiec zaczne od konca Twojej wypowiedzi czyli zle pamietasz nie jestem
                  dziennikarzem, zapewne Ci chodzi o pseudo dziennikarza z Miejscowej vel LTV.
                  Chyba już jasno i dobitnie wyjasnilem pare postow wczesniej ta sprawe.

                  Natomiast w sprawie nietrzezwosci, to oczywiscie nie mam wynikow badan ale
                  jesli czlowiek chodzi miedzy ludzmi obijajac sie o nich bo nie potrafi ich
                  wyminac, jesli ma problemy ze zrozumiala wymowa, to jest pare mozliwosci tylko
                  nie wiem ktora gorsza:
                  - jest chory
                  - jest pijany
                  - jest nacpany
                  - jest zmeczony

                  zapewne prezydent miasta byl straszliwie zmeczony:)))


                  Peter
                  • polokokt Re: Smogorzewski w mediach... 01.07.03, 12:35
                    no nie wiem, bylem w sobote na rynku, przysluchiwalem sie rozmowie prezydenta z
                    mieszkancami (bylem do okolo 21). Bylem w niedziele (od okolo 16 do 20) i tez
                    go pare razy mijalem. W niedziele byl w towarzystwie niejakiego Pana
                    Smoktunowicza i tez nie widzialem zeby mial problemy z zachowaniem trajektorii
                    po ktorej sie poruszal.
                    A jakos watpie zeby prezydent za miejsce upojenia alkocholowego wybral akurat
                    dni legionowa. Bywa w pubie w rynku, tam nie brakuje okazji zeby wypic o jedno
                    piwko za duzo a jednak ja nie widzialem zeby w ogole pil piwko.
    • Gość: Adam Re: Smogorzewski w mediach... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.03, 14:18
      Przeczytałem ten artykuł w Nie ale prawdę mówiąc po Twoim
      anonsie spodziewałem sie nieco więcej. Napisałeś że
      artykuł w Nie jest o bracie Sogorzewskiego, a okazuje
      się, że inni bohaterowie są dużo ciekawsi. Brat S.
      podpisał jako AWU-esowski aparatczyk jakieś niekorzystne
      umowy, które miały być na szkodę Warsu, ale Supermeni z
      SLD po zmianie władzy ukrucili te niecne praktyki i w
      rezultacie... Wars nieźle zarobił.
      Moim zdaniem coś za bardzo ten tekst przypomina dawne
      wypowiedzi Kłapouchego Rzecznika Rządu, żeby przywiązywać
      do niego większą wagę. A już zupełnie nie wiem jaki ma
      związek z panującym prezydentem, bo ten chyba nie
      pracował w Warsie, ani na kolei.

      Pozdrawiam wszystkich sympatyków Nie.
      Adam
      • Gość: smogi Re: Smogorzewski w mediach... IP: *.wsb / 10.1.3.* 12.07.03, 17:16
        teraz braciszek prezydent wynajmuje wypieprzonemu z Warsu rodzeństwu najlepsze
        miejsce w mieście pod prowadzenie bardzo dochodowego interesu :)))) ot co....

        na tym ogródku piwnym Smogorzewscy pewnie zarobią te "marne" kilkadziesiąt
        tysięcy złotych :))) ot co....

        oprócz tego wszystko w porządku - pozdrawiam
        • Gość: Adam Re: Smogorzewski w mediach... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.03, 11:47
          Gość portalu: smogi napisał(a):

          > teraz braciszek prezydent wynajmuje wypieprzonemu z
          Warsu rodzeństwu najlepsze
          > miejsce w mieście pod prowadzenie bardzo dochodowego
          interesu :)))) ot co....
          >
          > na tym ogródku piwnym Smogorzewscy pewnie zarobią te
          "marne" kilkadziesiąt
          > tysięcy złotych :))) ot co....
          >
          > oprócz tego wszystko w porządku - pozdrawiam

          Z całym szacunkiem ale jakbym słyszał Leppera. Jak masz
          ochotę to zgłoś swoją ofertę i postaw ogródek obok. Z
          tego co pisali wynika, jakoś nikt nie był zainteresowany
          i nie przedstawił żadnej oferty na ogródek w rynku, a
          wydaje mi się że jest to niezaleznie od tego kto go
          prowadzi fajne miejsce i tyle.

          Pozdrawiam wszystkich piwoszy
          Królewskie rządzi
          • Gość: Peter Re: Smogorzewski w mediach... IP: *.ssmb.com 15.07.03, 14:50
            > Z całym szacunkiem ale jakbym słyszał Leppera. Jak masz
            > ochotę to zgłoś swoją ofertę i postaw ogródek obok. Z
            > tego co pisali wynika, jakoś nikt nie był zainteresowany
            > i nie przedstawił żadnej oferty na ogródek w rynku, a
            > wydaje mi się że jest to niezaleznie od tego kto go
            > prowadzi fajne miejsce i tyle.
            >
            > Pozdrawiam wszystkich piwoszy
            > Królewskie rządzi

            hmm....take z calym szacunkiem ale dla legionowskich biznesmenów, a zarezam ze
            kilkudziesieciu sie znajdzie, nie posadzajmy ich o debilizm, jesli ogloszenie
            by bylo wywieszone w widocznym miejscu napewno nie tylko obecny dzierżawca
            terenu starałby się o miejscówkę w tak intratnym miejscu.
            Do tego zastanawiajace jest organizowanie wszystkich imprez w rynku, nie neguje
            pomyslu "ukulturalnienia Legionowa" jest super, ale czy nie jest to ukryty
            sposob na nabicie kabzy ??

            PR
            • Gość: Adam Re: Smogorzewski w mediach... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.03, 15:25
              Masz rację. Za Kicmana było lepiej: jedna impreza na rok
              i zero ogródków piwnych. Niech żyje prohibicja.
              A tak poważnie to dzierżawienie terenu nie odbywa się na
              takiej zasadzie, że urząd wystawia na przetarg jakiś
              teren, który jego zdaniem jest atrakcyjny, ale z regóły
              to przedsiębiorca zgłasza wniosek o dierżawę terenu np.
              pod kiosk czy zakup działki. Wtedy ogłasza się zamiar
              dzierżawy - zgodnie z przepisami prawa. Gdyby prowadzenie
              ogródka to był taki łatwy w prowadzeniu interes, to
              pewnie co roku zgłaszałoby się z 10 oferentów na ten
              teren, a nie tylko jeden.
              Zresztą w zeszłym roku jak pamiętasz ktoś próbował
              założyć ogródek w rynku, dostał zgodę miasta, ale wysypał
              się na jakichś innych wymogach i przez całe lato rynek
              był pusty.

              Pozdrawiam i idę na piwo
              Adam
              • Gość: Peter Re: Smogorzewski w mediach... IP: *.ssmb.com 15.07.03, 16:29
                Gość portalu: Adam napisał(a):

                > Masz rację. Za Kicmana było lepiej: jedna impreza na rok
                > i zero ogródków piwnych. Niech żyje prohibicja.
                Nikt nie twierdzi ze było za Kicmana lepiej, czy piszac cokolwiek od razu musza
                sie znalezc tacy ktorzy usiluja wsadzic w usta sila slowa ktorych sie nie
                powiedzialo. Jakbys nie doczytal to "nie negowałem pomysłu ukulturalnienia
                Legionowa". Chodzilo mi bardziej o organizowanie imprez w miejscach chyba nie
                do konca do tego przeznaczonych. Dyskoteka w centrum Legionowa, to sie chyba
                nazywa park, a wymiary betonowego placu killanascie metrów na kilkadziesiąt nie
                gwarantują braku zdewastowania okolicznych zieleni które są utrzymywane z
                naszych pieniedzy (nie takich małych) a maja byc na codzien wizerunkiem
                Legionowa.
                Do złego umiejscowienia dochodzi jeszcze małoznaczący fakt że nie bierze się
                pod uwagę praw okolicznych mieszkańców, cisza nocna jest z tego co się
                orientuję od 22. A parę razy impreza konczyla sie grubo po tej godzinie.

                > A tak poważnie to dzierżawienie terenu nie odbywa się na
                > takiej zasadzie, że urząd wystawia na przetarg jakiś
                > teren, który jego zdaniem jest atrakcyjny, ale z regóły
                > to przedsiębiorca zgłasza wniosek o dierżawę terenu np.
                > pod kiosk czy zakup działki. Wtedy ogłasza się zamiar
                > dzierżawy - zgodnie z przepisami prawa. Gdyby prowadzenie
                > ogródka to był taki łatwy w prowadzeniu interes, to
                > pewnie co roku zgłaszałoby się z 10 oferentów na ten
                > teren, a nie tylko jeden.
                Wypowiedz swoją oparłem na podstawie artykułu w gazecie i cytowanej tam
                wypowiedzi rzecznik miasta.

                > Zresztą w zeszłym roku jak pamiętasz ktoś próbował
                > założyć ogródek w rynku, dostał zgodę miasta, ale wysypał
                > się na jakichś innych wymogach i przez całe lato rynek
                > był pusty.
                >
                > Pozdrawiam i idę na piwo
                > Adam
                tez pozdrawiam i jade do domu
                ..moze potem na piwo :)

                Peter
            • polokokt Re: Smogorzewski w mediach... 15.07.03, 16:02
              byla tez impreza na stadionie niedawno gdzie byly stoiska roznych osob i firm.
              Byl jakis koncert skrzypcowy w Parku Jana Pawla. Duza (ogolnopolska?) wystawa
              psow na stadionie. Wiec imprez nie organizuje sie tylko w rynku. Byly jakies
              festyny (to akurat przedwyborcze chyba, albo cos takiego) przy blekitnym
              centrum. A na Rondku na Husarskiej jakies takie teatry uliczne kazdego lata.
              Poza tym czemu nikt nie czepia sie tego ogrodka piwnego za tylu Parku Jana
              Pawla (notabene jak ktos tu mowil na takich samych warunkach jak ten w parku).
              Akurat ja uwazam ze tamten tez ma niegorsze miejsce na dzialalnosc bo jest
              zlokalizowany przy samych blokach gdzie jak wiadomo jest masa ludzi. Tylko ze
              wlascicielem tamtego nie jest nikt spokrewniony z wladzami miasta.
              Co do dochodowosci takiego ogrodka to akurat ja nie byl bym taki pewien czy to
              przynosi taki zysk mimo tak malych kosztow prowadzenia. jakos na pisakach byl
              Pub Warka w ktorym zima przesiadywalo tam masa mlodziezy wieczorami (latem
              troche mniej ale tez) i jakos pub sie nie utrzymal. A wlasciciel tez probowal
              stawiac ogrodek w parku (to on chyba przez krotki okres w zeszle lato mial w
              rynku ogordek?) i tez mial zrobony ogrodek na piasach przy samej Zegrzynskiej.
              Niestety nie udalo sie i zrezygnowal z tego niektorych zdaniem super
              dochodowego interesu.
              Zreszta z tego co sie krece na rowerku czasem wieczorem po miescie i mam
              znajomych wsrod mlodziezy pub w rynku nie cuieszy sie jakas popularnoscia i
              wybieraja czesto inne puby na posiedzenie (w blekitnym, przy McDonalds, Massiff)
              No to tyle na razie
              Pozdrawiam
              • Gość: Peter Re: Smogorzewski w mediach... IP: *.ssmb.com 15.07.03, 16:57
                polokokt napisał:

                > byla tez impreza na stadionie niedawno gdzie byly stoiska roznych osob i
                firm.
                > Byl jakis koncert skrzypcowy w Parku Jana Pawla. Duza (ogolnopolska?) wystawa
                > psow na stadionie. Wiec imprez nie organizuje sie tylko w rynku. Byly jakies
                > festyny (to akurat przedwyborcze chyba, albo cos takiego) przy blekitnym
                > centrum. A na Rondku na Husarskiej jakies takie teatry uliczne kazdego lata.
                > Poza tym czemu nikt nie czepia sie tego ogrodka piwnego za tylu Parku Jana
                > Pawla (notabene jak ktos tu mowil na takich samych warunkach jak ten w
                parku).
                > Akurat ja uwazam ze tamten tez ma niegorsze miejsce na dzialalnosc bo jest
                > zlokalizowany przy samych blokach gdzie jak wiadomo jest masa ludzi. Tylko ze
                > wlascicielem tamtego nie jest nikt spokrewniony z wladzami miasta.
                > Co do dochodowosci takiego ogrodka to akurat ja nie byl bym taki pewien czy
                > to przynosi taki zysk mimo tak malych kosztow prowadzenia.
                ok, to zacznijmy od poczatku nie przeszkadza mi absolutnie ani funkcjonowanie
                takiego ogrodka w rynku ani to ze ktos tam sobie zarabia, przeszkadza mi sposob
                w jaki sprawa wydzierzawienia zostala zalatwiona i cala otoczka dotyczaca
                zawartej umowy.

                > jakos na pisakach byl
                > Pub Warka w ktorym zima przesiadywalo tam masa mlodziezy wieczorami (latem
                > troche mniej ale tez) i jakos pub sie nie utrzymal. A wlasciciel tez probowal
                > stawiac ogrodek w parku (to on chyba przez krotki okres w zeszle lato mial w
                > rynku ogordek?) i tez mial zrobony ogrodek na piasach przy samej
                Zegrzynskiej.
                > Niestety nie udalo sie i zrezygnowal z tego niektorych zdaniem super
                > dochodowego interesu.
                > Zreszta z tego co sie krece na rowerku czasem wieczorem po miescie i mam
                > znajomych wsrod mlodziezy pub w rynku nie cuieszy sie jakas popularnoscia i
                > wybieraja czesto inne puby na posiedzenie (w blekitnym, przy McDonalds,
                > Massiff)
                W niektórych przypadkach bardziej chodzi o towarzystwo tam bywające i
                możliwosci potencjalnego dostania łomotu. Skoro na rozpoczęcie sezonu zjeżdżają
                się karki na praskich numerach, a potem jakims dziwnym trafem jest dym i
                impreze zamyka policja to chyba nie jest do konca to tak jak powinno byc.
                I nie dziwie sie ze lokal sie zwinal a w to miejsce przeniosl sie inny gdzie
                dzieje sie o wiele lepiej i nawet jakies pseudo-mini koncerciki sie odbywaja.
                Wiec duzo zalezy od wlascicieli i od inwesncji tworczej.

                > No to tyle na razie
                > Pozdrawiam

                dobra czas do domu minela 17 :)
                a potem na bilardzik i na oryginalnego Budweisera z kija:)
                pewnie sie zdziwia niektorzy ale takie cuda nawet w Legionowie sie zdarzaja:)

                pozdrowka
                Peter

                ps. dla smakoszy Budweisera zdradze - ul.Sienkiewicza 19 :))
                • Gość: enemy Re: Smogorzewski w mediach... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.07.03, 18:33
                  bez dwóch zdań - nie potępiając idei organizowania ogródka piwnego w lecie,
                  trzeba zdecydowanie potępić sposób przygotowania całej sprawy przez urząd
                  miejski i prezydenta SMOGORZEWSKIEGO - na kilometr śmierdzi to patologią,
                  kumoterstwem i prywatą....
                • magda_kielczyk Re: Smogorzewski w mediach... 13.08.03, 18:29
                  Gość portalu: Peter napisał(a):
                  > ok, to zacznijmy od poczatku nie przeszkadza mi absolutnie ani funkcjonowanie
                  > takiego ogrodka w rynku ani to ze ktos tam sobie zarabia, przeszkadza mi
                  sposob
                  > w jaki sprawa wydzierzawienia zostala zalatwiona i cala otoczka dotyczaca
                  > zawartej umowy.

                  Witam,
                  Drodzy Państwo, możecie wierzyć lub nie, ale sprawa dzierżawy ogródka na Rynku
                  była załatwiona absolutnie zgodnie ze wszelkimi przepisami prawnymi, a także
                  nie godzi w żaden sposób w etykę pracy służb samorządowych. Ogłoszenie o
                  przeznaczeniu tego terenu pod ogródek wisiało w Urzędzie, ogłaszaliśmy to
                  również w prasie lokalnej i mimo to nie wpłynęła ANI JEDNA konkurencyjna
                  oferta. To nie wszystko. Po otwarciu ogródka na rynku mieliśmy wiele
                  nieprzyjemnych komunikatów, że to nieuczciwe itd., jednak nikt nie wyraził
                  zainteresowania otworzeniem drugiego takiego "przybytku". Na rynku jest miejsce
                  na przynajmniej jeszcze jeden barek, ale nikt nie chce go otworzyć. Może w
                  przysżłym roku będzie więcej odważnych? Miejmy nadzieję. Dobrą stroną całej
                  sprawy jest to, że teraz z pewnością więcej osób będzie myślało na przykład o
                  uruchomieniu takiego interesu i być może miasto wreszcie zacznie żyć wieczornym
                  tokiem.
                  Pozdrawiam
                  Magda Kielczyk

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka