Dodaj do ulubionych

Właściciele psów - miejcie rozum !!!

03.03.09, 21:44
Mam dość !!!

Co to za wsiowy zwyczaj, żeby psy latały wolno po drodze. Na ulicy ciągną się
watahy psów, obszczekują samochody i doskakują do opon. Pisk opon i wymiana
spojrzeń z kierowcą z naprzeciwka.

Psy obwąchujące przechodniów i odprowadzające matki z wózkami nie tylko wzrokiem.

PSA należy trzymać na swojej posesji. Posesję należy tak zabezpieczyć, żeby
pies nie mógł bez nadzoru wyjść poza teren kontrolowany. Takie są przepisy.
Kto ich nie przestrzega, może narazić się na mandat w wysokości 200 zł.

Wypadki, pogryzienia to się zdarza... ale są też inne aspekty tej sprawy. Moja
suczka ma cieczkę. Jest to młody pies i zamierzałam dokonać sterylizacji
najwcześniej za pół roku. Normalny pies zadbany, odrobaczony, odpchlony i
szkolony.

Któryś z okolicznych sąsiadów posiada psa, który biega wolno. Pech chciał, że
zaświergoliło go na punkcie mojej suczki. Ogród jest zabezpieczony przed
wizytami niechcianych gości, więc zdziwiło mnie, że po moim podwórku lata
jakieś błotne zaniedbane stworzenie. Sprawdziłam siatę, płot, szpary,
wszystko... i nic... dziś zobaczyłam z okna jak psiak rozpędza się, wdrapuje
się po płocie i znów biega po ogródku. C u d o w n i e :o(

Jutro spróbuję wytropić właściciela Romea. Nie mam zamiaru przez trzy tygodnie
bać się wypuścić psa na własny ogródek. Albo go zamknie, albo wrócę ze Strażą
Miejską.
Cała sprawa wydaje się być ogromnie śmieszna.

ALE:
1. zastrzyki wczesnoporonne są szkodliwe dla psa i kosztowne;
2. sterylizacja kosztuje 350 zł i tydzień opieki nad psem;
3. pies zaniedbany może przenosić choroby weneryczne,
więc wzrasta ryzyko ropomacicza;
4. ewentualna ciąża to mixy szczeniaki, które nieraz kończą w schroniskach;
5. poród, cesarka, jeśli zachodzą komplikacje, karmienie szczeniaków,
szczepienia i koszty opieki bądź leczenia psa;

6. i nerwy...


Właściciele psów nie interesują się swoimi zwierzętami. Biegają jak chcą i
rozmnażają się jak chcą. Narzekacie na psie kupy i na ujadanie psów. A
zmieńcie to, od dziś każdemu kto przy Was nie sprząta po psie zwróćcie uwagę.
Ja zrobiłam już tak kilka razy. Ostatnio kobiecie która wysadzała psa przed
moim ogrodzeniem. Nie ma metek przy kupkach guana, nikt się do nich nie
przyznaje - więc może trochę wstydu pomoże przejść suchą stopą po chodnikach !!!

---
Bez ciemności nie ma snów
Obserwuj wątek
    • mazdam Re: Właściciele psów - miejcie rozum !!! 03.03.09, 21:55
      To ja opisze historie która zdążyła mi się jakieś pół roku temu.

      Biegnę sobie jak zwykle wieczorem w okolicy Parkowej i nagle przy stadionie
      wypadają prosto na mnie dwa wielkie agresywne psy. No to ja szybko długa za róg,
      psy za mną. Za rogiem patrze jedzie radiowóz zatrzymuje krzyczę, że gonią mnie
      dwa psy. I co na to urocza Pani policjantka przez uchyloną szybkę? TO PROSZĘ
      ZADZWONIĆ NA POLICJĘ
      Z WYRAŹNYM ROZBAWIENIEM:)

      W tym miejscu chciałem bardzo serdecznie pozdrowić uroczą panią policjantkę z
      nowego kia ced combi legionowskiej policji...

      PS: Skargi nie chciało mi się pisać bo na to trzeba mieć czas,...
      • w.iwo Re: Właściciele psów - miejcie rozum !!! 04.03.09, 11:42
        NIe wiem czy taki strach padł na okolicę, bo miałam zamiar odszukać właściciela
        Romea i domagać się alimentów oraz pokrycia szkód moralnych ;o))) czy też nasze
        Służby Miejskie odwiedziły al.Legionów - ale dziś wszystkie pieski grzecznie
        siedzą na podwórkach. Nawet recydywiści...
        Nikt nie goni za oponami, nie ujada przy nogawkach spodni - cudownie...
        • kka69 Re: Właściciele psów - miejcie rozum !!! 04.03.09, 12:58
          w ameryce to możesz takiego psa ,ba człowieka też , z przyjemnością odstrzelić na swojej posesji.
          Brakuje mi tego naszym prawie.
          • a-ksie Re: Właściciele psów - miejcie rozum !!! 04.03.09, 13:37
            To nie wina psa, że ma głupich właścicieli. Według mnie sterylka psów nie
            rasowych (bez rodowodu) powinna być obowiązkowa a przede wszystkim darmowa. Jak
            by każdy musiał zapłacić kilka tysięcy za szczeniaka to nie było by tyle psów w
            schroniskach i u bezmyślnych właścicieli. Bo właściciel psa ( w znaczeniu
            samca)nie przejmuje się, że jego czworonóg zapłodni jakąś suczkę a Ty
            właścicielu suczki martw się. Kolega też miał taką sytuację Suczka zamknięta na
            podwórku za domem a psisk po ogrodzeniu i bach. Stado kundelków którym trzeba
            było szukać domów. A co do nie zamykania bram to jest to przerażające i powinno
            być karane.
            • zdebeq Re: Właściciele psów - miejcie rozum !!! 04.03.09, 17:24
              a-ksie napisała:

              > To nie wina psa, że ma głupich właścicieli. Według mnie sterylka
              psów nie
              > rasowych (bez rodowodu) powinna być obowiązkowa a przede wszystkim
              darmowa.

              czy zmiana opon na zimowe w zimę też powinna być darmowa??
              ale w sumie dlaczego nie przecież lekarz weterynarii powinien
              pracować dla idei a po robocie iść do normalnej pracy.
              • w.iwo Re: Do Zdebeqa 04.03.09, 20:50
                cóż to spowodowało u Szanownego Pana taką agresję ? nazywanie mnie głupią babą
                nie przysporzy Pany chwały...

                Otóż pies może być sterylizowany tylko w odpowiednim momencie. Dwa, trzy
                tygodnie po cieczce i najlepiej co najmniej drugiej (do 3 lat). Moja suka
                właśnie ma drugą. Nie jest moją winą to, że właściciele psów mają dokładnie ...
                dbanie o swoje zwierzęta i o ich sterylizację. Może i śmieją się popijając piwo
                pod kioskiem z piwem, ale czy taki śmiech powinien mnie odejść ? Jeśli chodzi o
                choroby przenoszone drogą płciową mój Panie, to asortyment jest różny :
                ziz.psy24.pl/art.php?dz=5
                od chorób zakaźnych, wirusowych, poprzez dermatologiczne, pasożyty aż do
                ropomacicza...

                Kiedy kupuje zwierzę to staram się być odpowiedzialna za niego. Wyprowadzam go
                na smyczy, szczepię, tresuję, żeby nie stanowił zagrożenia dla ludzi, zbieram
                guano, żeby Szanowny Pan przeszedł czystym lakierkiem... Rzeczywiście śmieszne.
                Prawda ?


                I JESZCZE JEDNO:
                po lekarzu weterynarii z ul.Nowoursynowskiej spodziewałabym się większej kultury...
                i wiedzy...
                i odmiennego podejścia do rozmnażania psów, bo to co Szanowny Pan pisze to po
                prostu żenada w świetle wykonywanego zawodu... może to prowokacja lub taki żart,
                ale jest to po prostu niesmaczne.
                • zdebeq do w.iwo Re: Do Zdebeqa 05.03.09, 17:17
                  > cóż to spowodowało u Szanownego Pana taką agresję ? nazywanie mnie głupią babą
                  > nie przysporzy Pany chwały...

                  chyba trzeba nabrać więcej dystansu, jeżeli nie zrozumiałaś mojego postu, to
                  szkoda ale cóż wyjaśnię to. generalnie to jest śmieszna sytuacja, choć w gruncie
                  rzeczy irytująca. a moja wypowiedź miała charakter ilustrujący zachowania
                  właścicieli właśnie tych samców, które przetrącone przez przejeżdżający samochód
                  są strasznie pokrzywdzone, bo kierowca za szybko jechał albo właśnie "głupia
                  baba" nie może zrobić tak jak powinno być. głupia baba ma tu charakter
                  symboliczny, tak jak "baba za kierwnicą", etc.

                  Otóż pies może być sterylizowany tylko w odpowiednim momencie. Dwa, trzy
                  > tygodnie po cieczce i najlepiej co najmniej drugiej (do 3 lat). Moja suka
                  > właśnie ma drugą

                  w stanach kastruje się zwierzęta w okolicach 8 tygodnia życia i jest to
                  normalne. nie wiem skąd właśnie ta druga (to nie ma znaczenia, może jedynie przy
                  wprowadzaniu zwierząt do rozrodu), ma natomiast znaczenie jeżeli kastrujemy
                  zwierzę przed czy po pierwszej cieczce.

                  Jeśli chodzi o
                  > choroby przenoszone drogą płciową mój Panie, to asortyment jest różny :
                  > ziz.psy24.pl/art.php?dz=5
                  > od chorób zakaźnych, wirusowych, poprzez dermatologiczne, pasożyty aż do
                  > ropomacicza...
                  więc tak przeniesienie ropomacicza drogą płciową jest niemożliwe. choroba ma
                  pierwotne podłoże hormonalne i dochodzi do wtórnego zakażenia, nie ma na to
                  wpływ w żadnym stopniu ilość odbytych stosunków płciowych. prawodopodobieństwo
                  przeniesienia chorób zakaźnych czy pasożytniczych znacznie większe jest gdy pies
                  wąchnie kupę drugiego psa, co pewnie robi nagminnie. ale dermatologiczne to na
                  pewno tak (np. pchły ale do tego cieczka potrzebna nie jest).

                  choroba przenoszona drogą płciową która rzeczywiście jest problemem, to zakaźny
                  rak Stickera, ale właściwie chyba w większej mierze dotyczy zwierząt hodowlanych.

                  ..Szanownego Pana..,..mój Panie..,..Szanowny Pan..,..po lekarzu weterynarii z
                  ul.Nowoursynowskiej spodziewałabym się większej kultur
                  > y...
                  > i wiedzy...

                  nie ma to nic wspólnego z szacunkiem a jedynie pogardą.. rozumiem że to taki
                  zabieg literacki.

                  chyba nie potrzebnie się spinasz. rozumiem twoje rozterki ale niestety i tak
                  odpowiedzialność spadnie na Ciebie, a nie na tych, którzy te psy wypuszczają.
                  choć rzeczywiście wczesna kastracja u psów samców w dużej mierze hamuje
                  włóczęgostwo.


                  po lekarzu weterynarii z ul.Nowoursynowskiej spodziewałabym się większej kultur
                  > y...
                  > i wiedzy...

                  i ponownie straszne spięcie, niepotrzebne. to jest tylko jakieś forum służy do
                  tego żeby rozmawiac a nie szukać tematu do sprzeczek. lepiej przeczytaj sobie
                  swój pierwszy post i zastanów się czy może jeden z tych psów który gania po
                  Legionowie uciekł jakiemuś biednemu dzieciakowi, który płacze po nocach i
                  rozkleja ogłoszenia po mieście. i nie uciekł bo dzieciak jest debilem a rodzice
                  są nieodpowiedzialni, po prostu zwierzęta tak się zachowują.

                  Myślę że fora internetowe dla polskiej natury ludzi nikczemnych, wrednych i
                  złośliwych są polem do popisu. nie służą dyskusji, a jedynie narzekaniu i
                  przepychankom. dla mnie to bez sensu.

                  Ja nie czuję się urażony Twoimi. bardzo serdecznie Cię pozdrawiam i trzymam
                  kciuki za twój spokój i zdrowie twojego zwierzęcia.

                  jednakże ten temat jest dowodem, że ta prowokacja się udała i to co napisałem
                  wyżej (dotyczące natury Polaków to prawda). kilka osób podobnie do mojego tonu
                  zaczęło Cię atakować.
                  cóż
                  pozdrawiam serdecznie,
                  Krzysiek Zdeb
              • a-ksie Re: Właściciele psów - miejcie rozum !!! 05.03.09, 10:54
                Nigdzie nie napisałam, że miałby za to płacić lekarz weterynarii jednak prawda
                jest taka, że większa ilość właścicieli kundelków nie ma pieniędzy na taki
                zabieg. Biorą psa z dobrego serca bo np. sąsiadce się suka oszczeniła i jedyne
                co mogą mu zapewnić to ciepły kąt i pełna miska. Było by mniej bezpańskich psów
                a co za tym idzie pieniądze przeznaczane na schroniska były by przeznaczane
                właśnie na takie zabiegi. Co do opon to by mieć samochód musisz go za coś kupić
                Psa niekoniecznie...
                • madziulec Re: Właściciele psów - miejcie rozum !!! 05.03.09, 11:27
                  No wlasnie...

                  Tak sobei mysle, przeciez pies nie przylatywalby gdyby rzeczona
                  suczka nie roztaczala swoich wdziekow ;)

                  Czyli czyja wina? Od dawna bowiem stare przyslowie pszczol
                  mowi "pies by nei wzial gdyby suka nie dala"...

                  Ot i cala prawda.
                  Czyli pilnujcie swoich pieknych pan psowwatych i je odpowiednio
                  zabezpieczajcie.
                  • w.iwo Re: ... 05.03.09, 14:07
                    przysłowia nie cytujesz, jeśli narzekasz, że nie możesz przejść suchą nogą na
                    spacer z dzieckiem... wtedy to wcale nie jest śmieszne
                    nie jest śmieszne również to, że właściciele puszczają samopas psy, żeby się
                    załatwiły - przecież sama narzekasz na to ? jesteś autorką wielu postów (które
                    ceniłam) o psach biegających wolno i stwarzających zagrożenie, czy zmieniłaś
                    zdanie ???

                    -----
                    pies, który biega wolno, może być sprawcą nie tylko kolejnego niechcianego
                    miotu, kupy na chodniku ale również pogryzienia...
                    często śmiejemy się i kiwamy głową z zabawnej sytuacji, ale jeśli ona spotyka
                    nas samych, problem zaczyna być poważny...

                    nie tylko suki się sterylizuje, u psów zabieg jest o wiele prostszy - eliminuje
                    to rozmnażanie niekontrolowane, oraz agresję u samca...
                    gdyby pies był wykastrowany, to by nie biegał po czyimś podwórku... sama mam
                    dzieci i denerwuje mnie, jak patrzę przez wyjściem z domu czy można wyjść
                    bezpiecznie na ulicę...

                    jakto jest w Legionowie ?
                    • madziulec Re: ... 05.03.09, 15:38
                      Jakos nie czytalam o ropomaciczu u psow, zas czytalam u suk.
                      Tak wiec teraz moze podywagujmy po co rowniez przeprowadza sie
                      zabieg u suk ... He???


                      Masz pretensje, ze ktos wypuszcza psa. Ale Ty sama wypuszczasz do
                      swojego ogrodu suke, ktora te psy wabi. Wiec jest to naturalne. To
                      nei jest tak, ze te psy mysla.
                      Mysla ich wlasciciele. Ty takze. Dlaczego nie mozesz wziac wiec
                      swojej suki na spacer na smyczy i przejsc sie?

                      A dyskusja o psich kupach jzu byla i nie ma nic do rzeczy, bo
                      przeciez to w razie co TY bedziesz rozdawac nastepne psy...
                  • amstaffan Re: Właściciele psów - miejcie rozum !!! 05.03.09, 14:19
                    Ciekawe teorie. "pies by nei wzial gdyby suka nie dala"i"pilnujcie swoich
                    pieknych pan psowwatych i je odpowiednio zabezpieczajcie". A co z sukami
                    rasowymi, które posiadają uprawnienia hodowlane? Też wysterylizować? Czy zamykać
                    w ciemnej komórce? Jeśli ktoś trzyma sukę na ogrodzonej działce, to żaden pies
                    nie ma prawa tam wejść. Przeskakiwanie płotu przez psa w celach wiadomych, jest
                    nie dopuszczalne.Ludzie powinni mieć trochę wyobraźni i odpowiedzialności. Nie
                    dopilnowane zwierze, nie tylko jest uciążliwe dla suk w cieczce, ale stanowi
                    zagrożenie dla ludzi.
                    • madziulec Re: Właściciele psów - miejcie rozum !!! 05.03.09, 15:42
                      Wypuscic samopas ;) No piekny pomysl i bardzo mi sie podoba.
                      A potem miec do siebie pretensje.

                      nie wiem dlaczego, ale jakos nie wyobrazam sobei sytuacji, ze ktos,
                      majacy swoja suke na smyczy nie moze obronic sie przed psami, ktore
                      cztuja na "cnote" suki ...
                      A jesli ktos nie potrafi myslec i no sorki ale stawia
                      pachnace "ciacho" i pokazuje w okoicy wszystkim: o tu, jest
                      to "ciacho", tylko je wziac... No to przeciez niestety, psy leca, bo
                      one sie kieruja instynktem.

                      Czas pomyslec i to rowniez za swoje zwierze. A nie - ja zrobilam
                      wszystko, bo wypuscilam piesia na swoja dzialeczke.
                      Bo jak nie patrzec - Potem tu beda sie poajwiac prosby: zajrzyjcie
                      blagam na fotoforum, tam sa zdjecia sliczniusik szczeniaczkow od
                      moejej grzeczniusiej suni, wezcie je...
                      • amstaffan Re: Właściciele psów - miejcie rozum !!! 05.03.09, 16:28
                        Więc tak. Mając ogrodzoną działkę, nie można wypuszczać na nią suki z cieczką?
                        Dlaczego? Dlatego, że właściciele psów nie potrafią ich upilnować? Właściciel
                        takiej suki musi trzymać ją w zamknięciu, bo pies sąsiada ma na nią ochotę? No
                        proszę. Instynkt, instynktem, ale dlaczego właściciel pieska, nie zamknie go w
                        domu, lub nie przykuje do budy? Pies może wszystko, a suka nie? To jawna
                        dyskryminacja. ;)
                        • madziulec Re: Właściciele psów - miejcie rozum !!! 05.03.09, 18:17
                          no coz ;) zawsze jest ryzyko, ze ogrodzenie nie jest cale ;0 i co wtedy?
                          • amstaffan Re: Właściciele psów - miejcie rozum !!! 05.03.09, 18:45
                            W taki przypadku, wypuszczamy sukę na własne ryzyko. W poprzednich postach
                            chodziło mi oto, że ogrodzenie jest całe, furtka zamknięta a pies przeskakuje
                            ogrodzenie. Ewidentna wina właściciela psa, nie dopilnował go.
                            • madziulec Re: Właściciele psów - miejcie rozum !!! 05.03.09, 20:00
                              No i co?
                              Szukamy psa po okolicy? Przeprowadzamy badania DNA i pozywamy wlasciciela psa o
                              alimenty dla urodzonych szczeniakow????

                              Genialne w swej prostocie ;0 Szkoda, ze nei przewidziane w prawie.
                              • amstaffan Re: Właściciele psów - miejcie rozum !!! 05.03.09, 21:32
                                madziulec napisała:

                                > No i co?
                                > Szukamy psa po okolicy? Przeprowadzamy badania DNA i pozywamy wlasciciela psa o
                                > alimenty dla urodzonych szczeniakow????
                                >
                                > Genialne w swej prostocie ;0 Szkoda, ze nei przewidziane w prawie.

                                Po co ten sarkazm? We wszystkich swoich postach sugerowałem tylko należyte
                                pilnowanie swojego psa. Widzę, że pani lubi prowokować i wszczynać różnego
                                rodzaju awantury na tym forum. Nie ładnie.
                            • zdebeq Re: Właściciele psów - miejcie rozum !!! 05.03.09, 21:08
                              hehe
                              przypomina mi się jeden z moich pacjentów, wynik burzliwego romansu
                              rottweilerki i jamnika. twór trochę na kształt basseta, trochę na
                              kształt parowozu o imieniu max. 40 kg maszyna do zabijania na
                              krótkich nóżkach.
                              ale śmieszna jest anegdota związana z poczęciem tego wyjątkowej urody
                              stworzenia o miodowych oczach.
                              otóż mały jurny jamnik nie był w stanie przeskoczyć przez olbrzymi
                              płot otaczający rottweierkę więc przekupił rottweilerkę do wypięcia
                              się przez siatkę, może pięknymi słowami a może obiecywał że zostawi
                              rodzinę, nie wiem. w każdym bądź razie ów właściciel rottweilrki
                              zobaczył swoją podopieczną wciskającą swoją muszelkę pomiędzy oczka
                              siatki i małego pokurcza jamnika o gigantycznym temperamencie
                              wiszącego na siatce rytmicznymi ruchami wzbudzając jej drżenia.
                              cóż owoc tej miłości choć nietypowy to uroczy w swej szkaradności i
                              charakterze.. no i wnukom będzie co opowiadać..
                              pozdrawiam..
                              • aganiok32 Re: Właściciele psów - miejcie rozum !!! 05.03.09, 21:40
                                u mnie kurduple, które przecisnęły się przez ogrodzenie stawały dwa, trzy
                                schodki wyżej od mojej suki - owczarka niemieckiego :) na szczęście potomstwa z
                                tych związków nigdy nie było.
                                Psy są niesamowicie pomysłowe w tych sprawach ;-)
                                • w.iwo Re: humorystycznie ;o) 05.03.09, 22:01
                                  co by było gdyby...

                                  img23.imageshack.us/img23/593/pisiak.jpg
                                  psiaki miały skrzydła ?
                                  • w.iwo Re: DNA i kupa psa ;o) 05.03.09, 22:04
                                    DNA i kupa psa ;o)

                                    www.focus.pl/newsy/zobacz/publikacje/dna-i-psie-kupy/
                                    jak dla mnie matrix...
                                    • madziulec Re: DNA i kupa psa ;o) 05.03.09, 23:06
                                      Czyli jednak tak daleka od prawdy nei bylam ;))))

                                      A artykulu w Focusie nie czytalam
                            • w.iwo Re: ... 05.03.09, 21:24
                              Witam Panie Krzysztofie, rzeczywiście Pana prowokacja się udała... i
                              rzeczywiście ta wypowiedź trochę mnie oburzyła... mam ogromne zaufanie do
                              weterynarzy i uważam że jest to zawód dla ludzi z powołaniem - i dlatego
                              spodziewałam się raczej r a d y niż takich żartów, zwłaszcza że moi znajomi
                              korzystający z kliniki bardzo mi ją polecali jako godną zaufania...
                              Pana post odebrałam jako napastliwy i prześmiewczy, podejrzewałam nawet że nie
                              pisał to Pan. Jestem trochę staroświecka i od lekarza, weterynarza i księdza
                              oczekuję nie kpin a raczej wsparcia ;o))

                              "Szanowny Pan" - to zapomniana forma uprzejmości, nie wiem jak można odczytać to
                              jako oznaka pogardy ?

                              Nie jestem specjalistą i nie wiem jak to robi się w Ameryce, ale bazuje na tym
                              co doradzą mi właśnie weterynarze oraz czego dowiem się z literatury. Zabieg
                              sterylizacji mam już umówiony. Ustalany był wcześniej, więc przygoda tylko
                              przyśpieszyła termin. Konsultowałam się z dwoma weterynarzami w Krakowie oraz
                              tutaj w Legionowie. Sterylizacja jest zwykle przeprowadzana po pierwszej,
                              drugiej cieczce, czasem po trzeciej po to żeby dać możliwość psu się rozwinąć.
                              Podobnie miałam z kotami. Czekałam. Chciałam, żeby zabieg był przemyślany i
                              bezpieczny dla zwierzęcia.

                              W kwestii bezdomnego psa.
                              Pod moim płotem nie stoi żaden pies, płot jest szczelny i dobrze zabezpieczony,
                              a wałęsający się bezdomny pies "grasuje" od dawna po okolicy... zresztą, po
                              mojej wyprawie i rozmowach z okolicznymi sąsiadami, wiem że mają ten sam
                              problem... pies wchodzi na podwórka nie tylko do suk, ale i do misek - po prostu
                              jest bezkarny...
                              Zapewniam Pana, że wzrusza mnie historia o dziecku płaczącym za psem, ale
                              również wzrusza mnie historia psa wyrzuconego z samochodu daleko od domu.

                              Forum jest dla wszystkich ludzi i tych "nikczemnych" ;o), i "porządnych" i tych
                              co chcą się zabawić kosztem innych, i tych co szukają przyjaźni lub porady. Sami
                              wybieramy spośród wypowiedzi to co nam przypadnie do gustu. Taka jest już
                              demokracja... Niemniej jednak zapewniam Pana, że na tym forum jest ogromna ilość
                              ludzi, którzy mają dobre zamiary. Niektórzy piszą, a niektórzy tylko czytają.
                              Mam nadzieję, że zechce Pan podzielić się swoją wiedzą i pomagać potrzebującym,
                              jeśli ktoś o nią poprosi... Serdecznie zapraszam :o)

                              Legionowo nie odrobiło lekcji jeśli chodzi o bezdomne zwierzęta. Brak przepisów,
                              miejsc w schronisku, hycli, pomocy dla ludzi których nie stać na zabieg.
                              Zwierzęta będą rozmnażać się dalej.

                              Romeo czeka w schronisku na swojego właściciela, albo na adopcję. Jeśli zadbać o
                              niego, nakarmić i wymyć, może okazać się pięknym pieskiem. Przy adopcji jest
                              możliwa sterylizacja. Historia tutaj opisana chociaż ma walor dramatyczny i
                              komiczny :o), może również być nauką dla innych. Dobrze się uczyć na cudzych
                              błędach. Może ktoś skorzysta...


                              PS. Serdecznie dziękuję dwóm przemiłym Panom ze Straży Miejskiej, w swoim
                              imieniu oraz w imieniu sąsiadów za życzliwość i pomoc.
                              • zdebeq Re: ... 06.03.09, 07:54
                                no tak.
                                natomiast sedno mojej wypowiedzi było takie:
                                kupa mojego psa na trawniku śmierdzi mniej niż kupa tego frajera spod
                                dziewiątki, czy czterdziestki, czy bloku obok.
                                takie jest myślenie ludzi. co wspólne to niczyje. więc można kleić
                                golema na każdym chodniku (przecież przyjdzie walec i wyrówna). można
                                bezkarnie quadem do lasu wiechać (ale jeżeli ktoś wiedzie na moją
                                posesję to go mogę odstrzelić bezkarnie).takich przykładów można
                                mnożyć i wystarczy przeczytać ostatnie posty z kilku tematów.

                                i przypomina mi się sytuacja powtarzająca się notorycznie w mojej
                                pracy. przychodzi człowiek i się skarży na złe samopoczucie swojego
                                pupila. powiedzmy że ma jakieś objawy gastryczne. i oczywiście prawda
                                jest jedna: jego pies jest chory bo pewnie wredny sąsid go otruł. i
                                ja zadaję pytanie: czy wie Pan/Pani jak otruć psa? odpowiedź: nie,
                                skąd mam wiedzieć. i drugie pytanie: to dlaczego zakłada Pan/Pani, że
                                sąsiad wie?. bo to cham i idiota, itd.

                                następnie po znalezieniu wiadra kości w jelitach zwierzęcia usłyszę
                                odpowiedź. to ten cham i idiota pewnie coś rzucił. Tak już jest.
                                chyba dlatego mam tak opis. bo jestem taki sam, jak my wszyscy, hehe

                                a do forów internetowych mam stosunek bardzo zimny bo wyrządzają
                                często bardzo dużą krzywdę moim kolegom, w większości przypadków bez
                                podstawnie.


                                -
                                jestem bez winy i pierwszy rzucam kamień
                                • w.iwo Re: ludożercy ;o) 06.03.09, 10:50
                                  niestety anonimowość stwarza często poczucie bezkarności w ludziach, którzy
                                  wykorzystują forum do obrzucenia przysłowiowego sąsiada czym się da ;o)
                                  to forum jest regionalne i daje ludziom informacje o wszystkim co dzieje się w
                                  mieście i powiecie... ponieważ sporo osób występującym na tym forum zna się już
                                  jakiś czas, osobiście lub tylko po kablu, a tematyka forum zawęża dyskusje do
                                  granic terytorium, Forum Legionowo ma nieco inny charakter niż fora "rozrywkowe"...

                                  na lżejsze tematy, sympatyczne i niesympatyczne kłótnie oraz zimne dyskusje
                                  zapraszam do
                                  Cafe Legionowo
                                  Zapraszam również do Fabryki Szumu wszystkich , którzy chcieliby podzielić się z
                                  innymi artykułem, wierszem… pogłębić jakiś temat, czy przedstawić swoje zdanie…

                                  Bardzo jestem ciekawa co sądzi Pan o sterylizacji i programach wdrażanych przez
                                  inne miasta w celu zmniejszenia problemów związanych z bezdomnością zwierząt.

                                  PS. Tutaj nie pożeramy weterynarzy, co prawda lepiej smakują niż moderatorzy,
                                  ale są ogólnie lubiani w Legionowie ;o)
                                • antydualista Re: ... 08.03.09, 17:11
                                  jestem zaskoczony rozsądkiem bijącym z twoich wypowiedzi. Wśród pieniaczy i
                                  niedoinformowanych mieszkańców tego miasta oraz użytkowników tego forum, którzy
                                  o wszystko mają pretensje do każdego, ale nie do siebie i usiłują wysłużyć się
                                  innymi, miło jest spotkać kogoś myślącego...
                                  • antydualista Re: ...zdebeq 08.03.09, 17:13
                                    oczywiście chodzi mi o wypowiedzi zdebeq
                                    • w.iwo Re: ..... 08.03.09, 21:28
                                      tak, niewiele jest ludzi, którzy podejmują dyskusję na ten niewygodny temat...
                                      zwykle przeciętna dyskusja przebiega tak:
                                      - pojawia się problem i jego opis
                                      - w odzewie pojawiają się złośliwości i wymądrzania forumowiczów
                                      - następuje wymiana - niektórzy forumowicze zarzucają chamstwo i bezczelność
                                      atakującym
                                      - pojawiają się nowe nicki, które zaciekle zaczynają wycieczki osobiste do
                                      forumowiczów
                                      - jedna osoba ubolewa nad brakiem rozsądku
                                      - inna zwraca uwagę, na błędy ortograficzne
                                      - następna osoba dostrzega geniusz i przyklaskuje sytuacji
                                      - jeszcze inna zaangażowana w sytuację wykorzystuję forum by manipulować
                                      uczuciami innych
                                      - pojawia się wątek irracjonalny forumowicza który właśnie zastanawia się nad
                                      stanem swoich skarpetek
                                      - pojawiają się teksty nawiązujące do współczucia z powodu obcowania z takim
                                      forumowiczem
                                      - pojawia się forumowicz niedopieszczony, który staje się ekspertem cytując
                                      wciąż "wykipedię"
                                      - wątek staje się niezmiernie popularny i humorystyczny
                                      - temat właściwy już praktycznie jest zapomniany

                                      TAK właśnie można opisać większość wątków, które wzbudzają na forach duże emocje ;o)
                                      -----------------------

                                      Ale do rzeczy. Polecam lekturę odpowiedzi Pana Prezydenta na pytania dotyczące
                                      sprzątania trawników, zgłaszania bezpańskich psów oraz innych nawiązujących do
                                      tego tematu.

                                      www.legionowo.pl/index.php
                                      ------------------------

                                      Również podobają mi się wypowiedzi Zdebeq. Są inteligentne i pełne humoru. Z
                                      przyjemnością się je czyta. SZacun dla kogoś kto podejmuje dyskusję na forum i
                                      jeszcze się przedstawia. To naprawdę coś...

                                      Chciałbym odnieść się do Pana anonimowej wypowiedzi, jeśli chodzi o zwrot-
                                      wysługiwanie się innymi...

                                      Jeśli kogoś z forumowiczów spotka przygoda z bezdomnym psem, może zwrócić się do
                                      Straży Miejskiej. Do nich należy obowiązek udzielania pomocy mieszkańcom. Do tej
                                      pory spotkałam się z życzliwością tych służb (mimo że miałam problemy z
                                      przyjęciem zgłoszenia przez telefonistkę i jej niemiłym traktowaniem rozmówcy =>
                                      jeśli pies jest na mojej posesji to już moja sprawa; jeśli moja suka ma cieczkę
                                      to moja wina; nie należy do nich łapanie psów; nie mają sprzętu). Po przejściu
                                      katorgi z przyjęciem zgłoszenia, potem rozmowa z funkcjonariuszami SM zawsze
                                      była pomocna. A pracy rzeczywiście łatwej nie mają. Brak sprzętu, brak
                                      przepisów, brak ludzi. W tym zawodzie trzeba mieć powołanie. I oparcie w
                                      przepisach i polityce UM :o(

                                      Dyskusja na forum zawsze komuś pomoże. To kopalnia wiedzy praktycznej. Wystarczy
                                      czytać.


                                      ps. Przedwczoraj widziałam panią z białym pieskiem na trawniku, na osiedlu
                                      blisko "Maksima". Po kangurku wzięła torebkę i sprzątnęła po psiaku. Posłużę się
                                      ;o) forum i podziękuję publicznie. Za sprzątniętą kupę ;o)))
                                      Może jednak warto podyskutować ?
                                      • w.iwo Re: Jak się historia toczy dalej ? 18.03.09, 10:47

                                        Pamiętacie śmieszną historię, która opisałam na początku wątku ?
                                        Ma ciąg dalszy...

                                        Przypomnę:
                                        Po okolicy krążył pies zwany dalej Romeo. Ponieważ miał niewiarygodne
                                        umiejętności cyrkowe i żaden płot mu się nie oparł, był moim utrapieniem. Kiedy
                                        moja suczka miała cieczkę Romeo przebywał 24 godziny na dobę na moim ogrodzie.
                                        Po wypytaniu okolicznych sąsiadów o właściciela psiaka, utwierdziłam się w
                                        przekonaniu, że pies jest bezdomny. Co więcej, inni też narzekali na ciągłe jego
                                        wizyty na swoich posesjach. Zresztą wygląd Romea, który był chudy, brudny i jego
                                        włóczęgostwo świadczył o tym że nikt się nim nie opiekuje. Ponieważ jego
                                        obecność dawała mi w kość, postanowiłam złapać psa. Romeo po dwóch godzinach
                                        zapachu szynki i mojej suki podszedł na tyle blisko, że został złapany.
                                        I tu zaczyna się dalszy ciąg historii, która może się Państwu przyda...

                                        Złapałam ze słuchawkę i wykręciłam numer SM. Według przepisów i artykułu w
                                        gazecie o nowej klatce i sprzęcie do wyłapywania psów, sądziłam, że jest to
                                        właściwy numer. Telefon w schronisku w Józefowie milczał, więc skoro przepisy
                                        mówią jak postępować w takiej sytuacji - zadzwoniłam do SM. Jednak pani, która
                                        przyjmowała telefony była zupełnie innego zdania. Nie zajmują się tym...
                                        Ponieważ sytuacja wydawała mi się absurdalna, nie dałam się przekonać. Były to
                                        godziny wieczorne i pani zapytała czy mogę przechować psa do jutra. Trzymanie
                                        przerażonego psa w garażu nie wydawało mi się najlepszym pomysłem, zresztą moja
                                        suka miała przecież cieczkę. Po usłyszeniu wiadomości o cieczce pani
                                        stwierdziła, że jeśli jest cieczka to już zupełnie nie jest ich problem...
                                        Trochę się zdenerwowałam... Po moich tłumaczeniach pani zapytała jakiej
                                        wielkości jest pies. Potem gdzie przebywa. Usłyszała, że psa złapałam i jest na
                                        mojej posesji. I tu usłyszałam, że skoro pies jest na mojej posesji a nie na
                                        ulicy, to już jest moja sprawa. Po dziesięciu sekundach (kiedy już doszłam do
                                        siebie) zasyczałam, że pis jest bezdomny i spodziewałam się raczej pochwały za
                                        wykonanie brudnej roboty, za złapanie... Koniec końcem pani po drugiej stronie
                                        słuchawki zgodziła się i wysłała patrol.
                                        Odetchnęłam...
                                        Romeo siedział na przedpokoju na sznurku i nie chciał ani pić, ani jeść. Ładny,
                                        ale strasznie zaniedbany pies. Po około 40 minutach podjechali strażnicy.
                                        Rozmowa bardzo miła. Pytałam o możliwości sprzętowe i postępowanie w podobnych
                                        sytuacjach. Spytałam, czy na pewno Romeo pojedzie do schroniska. Prosiłam, żeby
                                        go czasem nie wypuszczali, bo w takim wypadku sama go zawiozę. Pies został
                                        załadowany do samochodu.

                                        Znajomy, któremu opowiedziałam tę historię pytał mnie czy nie chcę sprawdzić
                                        jaka jest dalsza historia Romea. Odpowiedziałam wtedy, że nie chcę. Nie jestem
                                        specjalnie upierdliwą babą. Będzie mu lepiej w schronisku, bo tam dostanie michę
                                        jedzenia, ciepłą budę, opiekę weterynaryjną i może szansę na nowy dom, bo ładny
                                        z niego psiaczek. To że do schroniska dostarczy go SM, daje gwarancję, że
                                        schronisko dostanie pieniądze na jego utrzymanie. Zresztą nie dopytałam czy
                                        pojedzie do Józefowa czy do Chrcynna.


                                        Jaki jest finał tej historii z bezdomnym psiakiem ? Nie wiem jak wyglądało jego
                                        życie w ciągu tych dwóch tygodni. Morał do tej bajki dopiszcie sobie Państwo sami.

                                        Dziś Romeo biegał po okolicznych ogródkach. Równie chudy i brudny jak niegdyś.
                                        • godgod Re: Jak się historia toczy dalej ? 19.03.09, 01:00
                                          Jak po dwóch tygodniach znów się pojawił, to pewnie zwiał ze schroniska. Na pewno woli wolność i harce, niż zamknięty kojec. Nawet z weterynarzem i jedzeniem. Po prostu ma inną hierarchię potrzeb. Mój pies, jak tylko miał taką możliwość, to zawsze zwiewał z podwórka. A nie miał źle. Samą budę budowałem mu ze 2 dni (styropiany, papa na dachu, wiatrołap itp.).Potrafił nawet wdrapać się na płot (pies ma ponad 40 kg !). Niewdzięczny... I zawsze uciekał w jedno miejsce, więc nie miałem trudności ze znalezieniem.Na szczęście.
                                          Romeo po prostu jest sobą :-)
                                          • w.iwo Re: pomysł jak utrzymać trudnego psa w ogrodzie 19.03.09, 16:54
                                            znajomy miał dwa duże psy, które kiedy odkryły możliwość przeskakiwania płotu -
                                            wychodziły na spacery na ulicę... a że były to duże psiska to strach że
                                            przyjdzie płacić za odszkodowanie uzmysłowił znajomemu konieczność ograniczenia
                                            hasania...

                                            ponieważ psy przez cały dzień biegały same po ogrodzie, sprawę rozwiązały obroże
                                            i pasterz wokół płotu - psy nie zbliżają się na odległość 1 metra...
          • zdebeq Re: Właściciele psów - miejcie rozum !!! 04.03.09, 17:22
            gratuluję, ciekawe w jakiej ameryce, chyba w RPA pod warunkiem że
            pies i człowiek są czarni. prawo do posiadania broni nie zwalnia z
            odpowiedzialności co do jej używania.
    • pawbrzez felieton przechodnia 04.03.09, 14:22
      Przed Wiosną

      Niebo błękitne nad nami. Pod nogami - natomiast - ekskrementy.
      Co w Nas... lepiej nie pytać? Czekamy na wiosnę. Marzymy o wiośnie, zmęczeni półroczną " szarówką ".Oczyma wyobraźni widzimy pierwsze pączki na drzewach i krzakach. Pędy młodych traw. Wreszcie pierwsze krokusy, żonkile, tulipany. Ziemia paruje. Zaczyna oddychać. Pachnieć. Słońce poraża, leniwe po zimie oczy, intensywnością. A pod nogami kwitną tymczasem, jeszcze nieśmiało, przebijając się przez topniejący śnieg, tonąc w kałużach - psie odchody, foliowe torebki, szmaty, puszki, pety... Całe bogactwo cuchnących śmieci i odpadów. Potykamy się, klucząc, o nierówne płyty chodnikowe. Wpadamy w dziury wypełnione błotem. Przedwiośnie. Nasze marzenia o wiośnie i prozaiczna codzienność.
      Nie szanujemy wspólnej przestrzeni. Nie szanujemy własnej. "Zima wasza - wiosna nasza " - hasło wypisywane kiedyś na murach stało się czystym absurdem. Nawet wiosna nie jest już " nasza ".


      • aniela.legionowo Re: felieton przechodnia 05.03.09, 09:27
        Idąc w piątek do pracy zauważyłam pieska na smyczy w pozycji "kangurka", na
        końcu smyczy była urocza ok. 40 letnia właścicielka uroczego rasowca. Zwolniłam
        trochę z ciekawości co będzie dalej.
        Piesek załatwił się, Pani pocmokała i ruszyli przed siebie. Spytałam, czy
        zamierza posprzątać kupsko. Nie zamierzała, stwierdziła, że gdyby inni sprzątali
        to ona też, a w ogóle pod sklepami stoją pijacy i nikt na to nie reaguje.
        Ludzie płakać się chce :(

        "Always look on the bright side of life"
    • zdebeq Re: Właściciele psów - miejcie rozum !!! 04.03.09, 17:21
      chyba z tymi chorobami wenerycznymi to już lekka przesada. a być może
      ta zgraja psów ugania się właśnie za twoją suką i właściciele tych
      psów mówią: co za głupia baba, przecież wie że nasz pies przechodzi
      przez siatkę, nie może wykastrować w końcu tej suki a nie wiedząc, że
      ma cieczkę eksponuje to na całą okolicę. przecież pies wyczuje sukę w
      rui z kilku kilometrów, hehe
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka