limanowa2
21.12.10, 18:07
Z całym szacunkiem, ale Szanowne Panie trochę za późno dojrzały, więc zdumione dostrzegły:
-i taki tekst: 'No to TRZEBA BĘDZIE cię wnieść'. Niby szczegół,
-Nie, w gabinetach nie ma żadnego przystosowania
Pani taka niby zaradna, a: -nie mogłam wyjść z nią na dwór.
Zadzwoniłam do opieki społecznej: jestem osobą na wózku, mam malutkie dziecko, mąż pracuje od rana do nocy (w sklepie internetowym), rodzina daleko (pochodzę z Konina, Rafał z Kielc, a mieszkamy w Warszawie), potrzebuję kogoś, kto mógłby wychodzić z nami na spacer. Nie oddzwonili. Cóż w tym dziwnego ? Czy te instytucje mają w swoim statucie pomoc w wychowywaniu dzieci ?
Pani Marta mądra po ... Mamy dużo obaw, co będzie, gdy zacznie chodzić, biegać - jak ją upilnujemy? itd.... Może przed planowaniem dziecka należało sobie stawiać takie pytania ?
Pani Paulino Piękną kobietą Pani jest, ale życie i odpowiedzialność za drugiego człowieka, którego powołuje się na świat to nie zabawa w nadawanie imion, ale CIĘŻKA praca fizyczna, psychiczna, organizacyjna etc. i ODPOWIEDZIALNOŚĆ.
Oni już tyle mi pomogli, że chciałabym się usamodzielnić i dać im od siebie odpocząć.
Szkoda, że tak późno zdała pani sobie sprawę, że rodzicom należy się odpoczynek. Czy trzeba było aż dwójki dzieci, Pani im nie wystarczyła? Brutalne, ale jakże prawdziwe. Wkrótce im będzie trzeba pomóc ...
Jedna z bohaterek słusznie zauważyła, że to egoizm- w jak najczystszej postaci, tylko co będzie dalej drogie Panie ? Przed Wami dojrzewanie, towarzystwo dzieci nie zawsze takie jakie byście chciały i mogły kontrolować, problemy z nauką, a może i zdrowiem dzieci /czego nie życzę/, ale zdrowych rodziców to przerasta, a Wy coraz słabsze, bez rodziców choć życzę Im długowieczności, bo człowiek na wózku może tyle ILE MU ZDROWY POMOŻE - taka prawda Szanowne Panie, ciężko przełknąć, a jeszcze gorzej, gdy druga strona czuje się za bardzo obciążona /a ma prawo i odchodzi/ co wtedy?
Życzę mimo wszystko, życia w ułudzie, że będzie dobrze, a... i stu lat dobrej kondycji finansowej Fundacji Pani Dymnej, która wybiórczo swój kurnik wspiera.
P.S.Jeżdżę na wózku i staram się jak najmniej komplikować i tak już wystarczająco trudne życie kulawego /korekta: niepełnosprawnego/.