ashnazgdurbatuluk
05.07.11, 19:45
1. "profesor na historii godzinę później dodał że to świetnie, że polska polityka jest tak bardzo związana z kościołem, "idziemy swoją drogą, a nie przejmujemy mody jak na zachodzie"..."- a co ma do patriotyzmu lub jego braku wypowiedź JEDNEGO człowieka? Dodam jeszcze, że z perspektywy człowieka wierzącego (czyli nie mojej) ten Pan miał rację. Jeśli zabraniamy Kościołowi mieszać się do polityki, to zabrońmy mieszać się do niej również Pani Środzie i innym feministkom, GW i reprezentantom wszelkich innych światopoglądów. Kościół jest reprezentantem pewnego światopoglądu, na który składają się m. in. pewna etyka i pewna antropologia (płód jako człowiek itp.), który tym się różni od innych światopoglądów, że jest supranaturalistyczny, posiada rozbudowaną sferę rytualną i, co najważniejsze, jest najpopularniejszy w społeczeństwie. W demokracji nie można zakazywać wypowiadania się i wpływania na polityków reprezentantom najbardziej rozpowszechnionego światopoglądu. No chyba, że likwidujemy demokrację, zaprowadzamy dyktaturę ateistyczną a klechy nabijamy na pale... (ja tam bym nie protestował...)
2. "Także starca zabić można ale płodu już nie, bo przecież "takie maleństwo kochane"."- różnica między eutanazją i aborcją jest taka, że w przypadku eutanazji "ofiara" CHCE umrzeć, a że volenti non fit iniuria... A w przypadku aborcji nasciturus nie wyraża zgody.
3. "Po tym wszystkim, nie, nie jestem i nigdy nie będę patriotką. I tak, patriotyzm wiąże się dla mnie ściśle ze społeczeństwem a nie z walką o wolność, ponieważ wolność już mamy, to może byśmy powalczyli o coś dla społeczeństwa?"
Pytanie czy patriotyzm odnosi się do państwa (pewnej instytucji prawnej) czy do kraju- tu: pewnego obszaru kulturowego, etnicznego etc., czy może do narodu (i jak pojmowanego: etnicznie, kulturowo, politycznie, jeszcze inaczej?), czy do społeczeństwa?- to by należało najpierw ustalić.