dupexpol 07.08.11, 16:10 chyba zamiast napisać ten tekst rzeczywiście lepiej było pozmywać naczynia. i jeszcze genialnie odkrywcza książka bioenergoterapeuty o tym, że robimy dużo rzeczy dla przyjemności. Ten pan powinien dostać nobla, NOBLA! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aaron_agorenstein "gdy piszę felieton, chętnie bym sobie pozmywała" 07.08.11, 17:11 No a jak niejaki Korwin twierdzi to samo, że babom najlepiej przy garach, to baby naskakują na niego, że głupstwa gada. Strasznie trudno zrozumieć kobiety. Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: "gdy piszę felieton, chętnie bym sobie pozmyw 07.08.11, 19:13 aaron_agorenstein napisał: > No a jak niejaki Korwin twierdzi to samo, że babom najlepiej przy garach Ale konkretnie tym babom, co piszą felietony? Jutro wybieram się na zajęcia z literatury. Amatorsko i dobrowolnie. Ubiegam się o pracę dziennikarki. Zamierzam też startować do Mensy. A zmywam, bo krasnoludki jakoś nie chcą. No i...? Odpowiedz Link Zgłoś
aaron_agorenstein Oj to taki żart był 07.08.11, 20:20 Po prostu wyobraziłem sobie, co by się działo, gdyby to mężczyzna napisał, że niektórym kobietom więcej satysfakcji daje pozmywanie niż napisanie felietonu. Pewnie wyzwano by go od idiotów i faszystów. Mężczyzna nie ma prawa snuć nawet takich przypuszczeń... A co do zmywania, to sam też zmywam. No i...? Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: Oj to taki żart był 07.08.11, 20:27 aaron_agorenstein napisał: > Po prostu wyobraziłem sobie, co by się działo, gdyby to mężczyzna napisał, że n > iektórym kobietom więcej satysfakcji daje pozmywanie niż napisanie felietonu. Problem w tym, że mężczyzna na ogół nie pisze "niektórym", ale uogólnia. Tak jak podobno WSZYSTKIE kochamy zakupy, WSZYSTKIE kochamy wysokie obcasy i WSZYSTKIE kochamy się pindrzyć. Odpowiedz Link Zgłoś
aaron_agorenstein Chyba wśrod głupich mężczyzn się obracasz 08.08.11, 13:47 Nie warto! A tak na marginesie, to tylko NIEKTÓRZY mężczyźni uogólniają, jakie to kobiety są "na ogół" albo i zawsze. maitresse.d.un.francais napisała: > > Problem w tym, że mężczyzna na ogół nie pisze "niektórym", ale uogólnia. > Odpowiedz Link Zgłoś
alienangel Re: Redefinicja przyjemności 07.08.11, 19:23 No rzeczywiście, nie udało się to.:/ Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Redefinicja przyjemności 07.08.11, 19:58 A mnie się felieton całkiem podobał, zwłaszcza że coraz częściej mam wrażenie, że dążąc do najróżniejszych celów samych siebie traktujemy instrumentalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
mm0427 Redefinicja przyjemności 09.08.11, 01:22 Coś w tym jest - sama nie lubię tego umartwiania się kobiet - widząc w nim objaw kobiecej hipokryzji, a często wzajemnego dokuczania sobie ;) (no i rywalizacji na takim... niskim poziomie) Ale już dawno odkryłam terapeutyczną rolę prac domowych ;) Kiedyś postanowiłam odkryć to przed moim mężczyzną i zgodził się, że uchodzę za luzaka, a nawet lenia tylko dlatego, że nie relacjonuję swoich banalnych czynności - jednocześnie nie robiąc bałaganu i odruchowo eliminując jego źródła :) (nie mamy problemu z nieumytymi naczyniami, czy zalegającym praniem ;) - no czasem okna zapominają o sobie przypomnieć ;)). Nie ma bałaganu i nie ma tematu do rozmowy :) Ale jednocześnie nie uwiarygadniam swojej "pracowitości" ;) Nie robię tego, bo wolę myśleć i rozmawiać o rzeczach znacznie ciekawszych i przyjemniejszych, jak czynności tak oczywiste jak regularne mycie zębów ;))) Kobiety jednak są coraz bardziej niezależne, robią interesujące rzeczy i wreszcie zauważamy, że nasze życie nie musi się już skupiać tylko na obowiązkach domowych i że nie to stanowi wyłącznie o naszej wartości. Zresztą mężczyźni już też nauczyli się sprzątać :))) Odpowiedz Link Zgłoś