modelz
06.11.06, 14:26
Tak sobie uswiadomilam, ze jestem z pokolenia, o ktorym mowa w artykule. Typ1.
Kazda wolna chwila to "w razie czego". Kazda praca, kazdy wyjazd. Kiedys moze
sie przyda a z drugiej strony przezywac kazda chwile jak tylko sie da
najbardziej bo nie wiadomo co jutro. Nam sie wydaje, ze stapamy mocno po
ziemi. A moze poprostu nie mamy wyjscia? Musielismy nauczyc sie braku
bezpieczenstwa i zagwarantowanej przyszlosci?
Zycze wszystkim poczucia bezpieczenstwa i wiary.