25.12.07, 15:19
Jako studentka starałam się, nieraz bezskutecznie, zdobywać jak
najwcześniej po premierze bilety do Starego, gdzie pod wodzą
wspaniałych Mistrzów-Reżyserów grali wspaniali Mistrzowie-Aktorzy -
wśród nich Anna Polony. Zaistniec na scenie w plejadzie tak
fantastycznych artystów jakich skupiał wówczas Stary Teatr mógł
jedynie ktoś o podobnych, mistrzowskich kwalifikacjach.
W szczupłej, filigranowej, fizycznej postaci Anny Polony ujawniała
się potęga aktorskiej wyobraźni i potęga aktorskiego rzemiosła. Ta
potęga, jak lawina wdzierała się do wyobraźni widzów wywracając do
gory nogami istniejace tam stereotypy dotyczące nawet rzekomo
znanych "na wylot" dramatów i ich bohaterów.
Polska jest krajem wyjątkowo rozrzutnym i beztroskim jeśli nie
potrafi dziś w odpowiedni sposób spożytkować talentu tak wspaniałej
artystki jaka jest Anna Polony.
Obserwuj wątek
    • luladu z biegiem lat.. 30.12.07, 13:05
      A dla mnie magiczny był serial (?) "Z biegiem lat, z biegiem
      dni...", do dziś gdy słyszę, mówię Dulska - widzę Panią Annę
      Polony :). Moja młodość to studia na UJ, wspominam ten czas z dużym
      sentymentem - gdy na afiszu było nazwisko Pani Polony szło się w
      ciemno... Piękne czasy... I tak na marginesie - nikt nie wymaga od
      Pani spełnienia jakiejś misji, pracujemy dla pieniędzy - może to
      banał ale ja doskonale rozumiem i nie mam nigdy za złe aktorom, że
      biorą udział w serialach, czy nawet reklamach. Dobry aktor bardzo
      często ze swojej roli robi perełkę. Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka