toporowa
25.12.07, 15:19
Jako studentka starałam się, nieraz bezskutecznie, zdobywać jak
najwcześniej po premierze bilety do Starego, gdzie pod wodzą
wspaniałych Mistrzów-Reżyserów grali wspaniali Mistrzowie-Aktorzy -
wśród nich Anna Polony. Zaistniec na scenie w plejadzie tak
fantastycznych artystów jakich skupiał wówczas Stary Teatr mógł
jedynie ktoś o podobnych, mistrzowskich kwalifikacjach.
W szczupłej, filigranowej, fizycznej postaci Anny Polony ujawniała
się potęga aktorskiej wyobraźni i potęga aktorskiego rzemiosła. Ta
potęga, jak lawina wdzierała się do wyobraźni widzów wywracając do
gory nogami istniejace tam stereotypy dotyczące nawet rzekomo
znanych "na wylot" dramatów i ich bohaterów.
Polska jest krajem wyjątkowo rozrzutnym i beztroskim jeśli nie
potrafi dziś w odpowiedni sposób spożytkować talentu tak wspaniałej
artystki jaka jest Anna Polony.