Fale

29.03.09, 09:25
...tak,tak Drogie Panie-nie ma nic wspanialszego od świadomości,że
jest się istotą seksualną-wiele z nas w pewnych okresach życia,pod
wpływem różnych czynnikow tłumi w sobie tę istotną cechę,ale tak nie
da się zyć-do pewnych zachowań trzeba dojrzeć,na nowo je
odkryć...ale wiadomo-do tanga trzeba dwojga,a żeby je dobrze
zatańczyć,nie wystarczy chcieć-mam to wielkie szczęście,że moj
tancerz ma podobne wyczucie rytmu...ale tajemnica tych wspaniałych
pląsów tkwi w tym,że dajemy sobie wolność i poczucie własności jest
nam obce,a jak tę wolność wykorzystujemy,to już nasza sprawa...
dziękuję autorce artykuły za zdrowe podejście do tematu,które być
może pozwoli wielu kobietom inaczej patrzeć i pojmować te sferę
zycia
    • mnbvcx Fale 29.03.09, 13:36
      W perspektywie męskiej za normę uznaje się, że pożądanie jest Pan
      seksualog na poczatku XX wieku twierdzil ze pożądanie jest. Może być
      słabsze lub mocniejsze, ale jeśli go nie ma, to jest jakaś
      patologia. Na poczatku XXI wieku Pani seksuolog twierdzi ze czasem
      jest a czasem go nie ma. Jednoczesnie uwaza ze związek nie może się
      przecież opierać na pożądaniu! Chodzi o to by partner okazywal
      troske i zainteresowanie. A może u mezczyzn troska i zaineresowanie
      tez czasem jest a czasem go nie ma? Po prostu przychodzi falami?
      Wiec drogie Panie jeśli wasz partner zapomni o waszych imieninach to
      mu wybaczcie. Może za rok będzie akurat w okresie okazywania wam
      troski i zainteresowania. Trzeba się tylko uzbroic w cierpliwosc. A
      ja jedynie zaluje ze nie doczekam do poczatku XXII wieku. Wtedy
      będzie się dzialo!
      • topolowka Gazeto, dalas popis zalosnej ignorancji 29.03.09, 23:24
        Piszecie: "Choderlos, Duclos" . Na boga zywego, nie macie redaktorow o
        jakim-takim literackim wyksztalceniu? Pani Dlugoleckiej chodzi na pewno o
        Choderlos de Laclos, autora Niebezpiecznych Zwiazkow, a kogos takiego jak Duclos
        - nie ma. Poprawcie sie.
        • autokrata.fetyszysta Jak taki (jeden z drugim) choderlos ma ewidentne.. 30.03.09, 17:23

          ...braki, to potem tylko nieporadnie duklos ;)
          • kaczynksi Skandaliczny artykuł! Chuć,ruja i poróbstwo! 31.03.09, 09:44
            • kaczynksi I Pani Doktór zionąca wprost rozpustą...Gdzie Pani 31.03.09, 09:49
              zawlecze tę niewinną dziennikarską istotę, która tylko przyszła się dowiedzieć
              jak się TO robi!?
              • badlove Seks - hiperseksualność - zaburzenie osobowości 31.03.09, 10:47
                Obsesyjne zainteresowanie seksem często okazuje się uzależnieniem. Zaburzona seksualność i dewiacje wynikiem nadużyć w dzieciństwie.
        • swojski_fr_1 Re: Gazeto, dalas popis zalosnej ignorancji 30.03.09, 18:03
          no i masz ci los - ... strach sie bac, na czym jeszcze ta baba udaje
          ze sie zna ;-))

          hihihi...
          falami... falami to orgazm przeplywa... uch i to nieraz jakimi..
          jak przez kobitke dobrze puscisz te fale, to sie potem opedzic nie
          mozna... :)


          topolowka napisała:

          > Piszecie: "Choderlos, Duclos" . Na boga zywego, nie macie
          redaktorow o
          > jakim-takim literackim wyksztalceniu? Pani Dlugoleckiej chodzi na
          pewno o
          > Choderlos de Laclos, autora Niebezpiecznych Zwiazkow, a kogos
          takiego jak Duclo
          > s
          > - nie ma. Poprawcie sie.
        • chemec Re: Gazeto, dalas popis zalosnej ignorancji 02.04.09, 09:38
          Oj, wszystkowiedząca Topolowka. Chorderlos był, Duclos też. Masz jako-takie wykształcenie, czy tylko się mądrzysz? Niektórzy lubią się mądrzyć, a sami mają blade pojęcie. Obejrzeli jeden film i już są znawcami literatury francuskiej i każą się innym poprawiać...
    • etwas-geheimnis Re: Fale 30.03.09, 16:38
      Może to co pani seksuolog powiada,jest prawda ,ale wtedy miłe panie, nie
      otwierajcie ust ze zdziwienia ,że wasz men ma na boku kochankę.:-)
    • etwas-geheimnis Re: Fale 30.03.09, 16:41
      I czemu te fale, dziwnym zbiegiem mniej ogarniaja kochanki ,a zony bardzo są na
      nie podatne?:-)
      • artea13 Re: Fale 31.03.09, 12:15
        etwas-geheimnis napisał:

        > I czemu te fale, dziwnym zbiegiem mniej ogarniaja kochanki ,a zony bardzo są na
        > nie podatne?:-)

        bądź obiektywny: dla kochanki jesteś towarem limitowanym, dla żony chlebem
        powszednim ;)
      • biegun1983 Re: Fale 09.09.09, 13:40
        Kochanka nie pierze Twoich brudnych gaci i nie widzi, jak siedzisz w
        wyciągniętej starej koszulce przed telewizorem.
    • antypopis Kilka razy miałem okazję mieć do czynienia 30.03.09, 16:44
      z napaloną kobitą, która nie próbowała nawet ukrywać swojej chcicy,
      i muszę przyznać - za każdym razem było to coś okropnego,
      niesmacznego, a nawet przerażającego.
      Dziewczyna powinna się lekko uśmiechnąć i mrugnąć okiem, to w
      zupełności wystarczy żeby rozpalić normalnego faceta. A jak nie
      wystarczy - to lepiej poszukać sobie innego, naprawdę chętnych nie
      brakuje.
      • mrarm Re: Kilka razy miałem okazję mieć do czynienia 30.03.09, 17:39
        Może to była jakaś lafirynda. Ja miałem przyjemnosc spotkać wyzwoloną dziewczynę, bardzo fajną, gdyby to ode mnie zależało, to bym z nią był, albo nawet się ożenił:D
        • rtd5rtd [...] 30.03.09, 21:31
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • mrarm Re: wyzwolona kobieta to nowomowa dla slowa qrwa 30.03.09, 21:36
            Tak, jasne.
          • trombozuh Prawie na pewno jesteś impotentem kolego... 30.03.09, 23:33
            Ewentualnie żadna nie chce na ciebie spojrzeć.
            • rtd5rtd Dzeiki za psycho-analize. lykaj dalej te propagand 31.03.09, 00:09
              lykaj dalej te propagande rozwiazlosci obyczajowej.



              • y.y Ty najwyraźniej co innego łykałeś na rekolekcjach 31.03.09, 08:48
                i chyba teraz masz problemy:)
                • rtd5rtd wypie...ne mam na rekloleckie jak i na wasza pro 31.03.09, 11:06
                  wypie...ne mam na rekloleckie jak i na wasza propagande
                  dziewczynko.

                  Jak chesz wiedziec do czego prowadzi rozwiezlosc sexualna porownaj
                  sobie poziom aids w poludniowej afryce lub londynie z tunezja na
                  przyklad.

                  wnioski se sama wyciagnij, chodz propaganda pewnie juz poczynila
                  nieodwarcalne uszkodzenia w twojej maszynie lognicznego myslenia.
                  /pozdr
                  • trombozuh Wmawiaj sobie, wmawiaj, impotencie. 31.03.09, 13:39
                    Tak tak, seks to samo zło, prowadzi do chorób i wysuszenia mózgu, a
                    wszystkie kobiety, które się namiętnie kochają to na pewno wstrętne
                    ku...szony. Ty jesteś zdrowy, bo zamiast seksu pijesz sobie piwko
                    przed TV. Powodzenia, stary!
    • lightcik Fale 30.03.09, 16:56
      POLKI SA SLABE!!!
      • swojski_fr_1 Re: Fale 30.03.09, 17:53
        nie wszystkie ;-))
        polecam bezdzietne polskie mezatki okolo trzydziestki, najlepiej
        takie ktore dzieki ciezko zapracowanym mezom, pod wzgledem
        finansowym zyja co-najmniej 'dostatnio' ;-))

        PYCHOTA !!!




        lightcik napisał:

        > POLKI SA SLABE!!!

      • yanoosh111 Re: Fale 30.03.09, 17:55
        Nieprawda ! Znam kilka Polek i są silne te baby :D
      • artea13 Re: Fale 31.03.09, 12:16
        lightcik napisał:

        > POLKI SA SLABE!!!

        a polacy do niczego, nawet nie do dupy
        • spotnik Re: Fale 06.04.09, 11:39
          Artea - no ja się chętnie zapiszę ;D - chyba...
    • kicikicituptuptup Re: Fale 30.03.09, 17:16
      Wynika z tego że związki są przeszkodą. Stale związki. Lepiej ich unikać... Skąd
      potem zdziwienie, że mężczyźni wolą być singlami?
      :(
    • chinagirl Fale 30.03.09, 17:21
      "I być może jest tak, jak pisał Kundera, a przed nim wielu innych:
      Choderlos, Duclos czy markiz de Sade" - czy autorce chodziło o autora
      "Niebezpiecznych związków" Choderlosa de Loclosa??? Bo kurna, nie
      kminię zajawki:)
      • vonberlichingen Re: Fale 30.03.09, 18:34
        Chodziło o autora "Niebezpiecznych związków" Pierre'a Choderlosa de Laclos
        (1741-1803) i o Charles'a Pinota Duclosa (1704-1772).
    • yanoosh111 Fale 30.03.09, 17:51
      Zasadniczo należałoby poprosić panią dziennikarkę aby używała mikrofonu jak
      należy, a nie jak synonim męskiej seksualności :P
      -------
      Co tu wymagać od wołu jak to tylko góra mięsa ? :/
    • soah Fale 30.03.09, 18:21
      Swietny wywiad !! Cala prawda...Jak dla mnie to wiedza, ktorej bede sie trzymac
      cale zycie.
      Zycie w zgodzie ze soba i DYSTANS.
      • soah Re: Fale 30.03.09, 18:27
        Wczesniej juz mi przechodzilo to przez mysl ale teraz zostalam utwierdzona w
        swoim przekonaniu.

        A Wy faceci (od glupawych komentarzy) zajmijcie sie lepiej swoimi glowami.
        Wszyscy bedziecie kiedys starzy, czy chorzy, smutni i nie bedzie sie wam
        chcialo. I co? Zycie straci sens ??? Bedziecie tylko sflaczalymi fiutkami ??

        Powodzenia

        • cloclo80 Re: Fale 31.03.09, 00:55
          Sądząc z twoich dotychczasowych wypowiedzi bardzo wątpliwe, czy znajdziesz kogoś
          z kim/na kim będzie próbować wypociny p. seksuolog, której wiedza opiera się
          zapewne na przejrzeniu francuskich soft pornoli które wyszły spod ręki Alana
          Siritzkiego.
        • hehehehh Re: Fale 31.03.09, 12:19
          faceci przynajmniej mają maxigre. a kobietom to już nic nie pomoże jak widać
    • pissonu Opinia Alici Długołęckiej to po prostu zew glupoty 30.03.09, 18:29
      "Nie ma w tym nic złego, że kobieta nie odczuwa pożądania przez rok, dwa, bo
      akurat ma inne priorytety życiowe. Ale warto mieć świadomość, że się jest istotą
      seksualną."

      Opinia Alici Długołęckiej to po prostu zew skrajnej glupoty!

      Kobieta bez pożądania sexualnego to nie kobieta, to poszukiwaczka zlota! (Gold
      digger!) i zdecydowanie kotwica!

      priorytety życiowe? Jedyny priorytet to zdrowe codzienne wspołżycie sexualne:

      wszedzie i o kazdej porze!

      Nie znalem kobiety ktora tak owego nie miala!

      Zaden zwiazek mezczyzny z kobeta bez codziennego sexu nie ma prawa istnienia, i
      sie utrzymac.

      Chyba ze to jest zwiazek bankowy.
    • rychu_taxi_drajwer Fale 30.03.09, 19:16
      To miło że ktoś podjął temat kłodyzmu u polskich kobiet.
    • wejsunek8 Ale bełkotliwe bzdety Pani dr... 30.03.09, 19:34
      i raczej życzenia pt: świat relacji damsko męskich wg moich
      widzimisię nawiedzonych
      A jak baba nie ma ochoty to się ją wymienia na taką co ma ochotę i
      po krzyku...
      • mejoza10 Re: Ale bełkotliwe bzdety Pani dr... 01.05.09, 18:51
        Jesteś beznadziejnym facetem i chyba masz trudności ze znalezieniem
        chętnych na ciebie. Widać żal w twojej wypowiedzi. Brakuje ci
        akceptacji ze strony kobiet!
    • wejsunek8 jak kobieta przez rok.. 30.03.09, 19:40
      może obejść się bez faceta to taką należy omijać szrokim
      łukiem....pełno takich rezydentek stałych zawracających d..na
      portalach randkowych i chrzaniących coś o
      przyjaźni..miłości..związku dozgonnym...brrrrrrrrrrrr
    • jack20 Fale 30.03.09, 19:41
      osobiscie seksuologa, ktory mowi:
      "...Nie ma w tym nic złego, że kobieta nie odczuwa pożądania przez
      rok, dwa, bo akurat ma inne priorytety. To przychodzi falami..."
      omijalbym szerokim lukiem i olewal cieplym moczem.
      Czy ta babina plotac podobne androny dobrze wie co mowi czy tylko
      chodzi jej o preferowanie nowego kierunku w seksuologi?
      Jest oczywiste ze kobieta ktore ma INNE PRIORYTETY przez 2 lata,
      moze wogole zapomniec o znalezieniu jakiegokolwiek typa ktory by na
      nia polecial.
      • mahadeva Re: Fale 30.03.09, 23:57
        oczywiscie, ze mozna miec inne priorytety, i to nawet dluzej niz dwa
        lata, zycie nie polega na ciupcianiu sie z byle kim
        • coss83 Re: Fale 31.03.09, 09:33
          Oczywiście.

          Mężczyzna też zaczyna mieć wtedy inne priorytety.

          Na ten przykład jego priorytetem może się stać pani Asia z biurka na
          przeciwko. I wszystkie jej czułe miejsca.

          Życie nie polega na czekaniu, aż zona łaskawie zachce się z nami
          ciupciać.
    • obruchany Fale falami, ale kto to jest ta laska na zdjeciu ? 30.03.09, 19:57
      Niezla
      • gorillon Re: Fale falami, ale kto to jest ta laska na zdje 31.03.09, 07:47
        No jak to kto? to przeciez dr Długołęcka ;)
    • mahadeva Fale 30.03.09, 23:50
      jakos trudno mi uwierzyc, zeby brak pozadania byl problemem, zeby
      kobiety zle myslaly o masturbacji i byly ozieble... moze jeden
      promil kobiet - przeciez wszystkie prawie maja mezow, dzieci - seks
      chyba jest wtedy wazny
      • wojna71 Re: Fale 31.03.09, 11:43
        O matko kobieto co ty tu robisz, szumnie udzielasz się na forum kobieta i wręcz
        coś przeciwnego wypisujesz niż tu. Co u kierownika , którego tak molestowałaś?
    • dzerymik Fale 31.03.09, 00:16
      Coraz częściej się utwierdzam w przekonaniu, że fora i komentarze na
      portalach są ciemną stroną internetu. Świetna rozmowa z mądrą
      seksuolożką tłumaczącą jak subtelną i złożoną sprawą jest seks, że
      wiele dobrej woli trzeba dla zrozumienia odmienności drugiej płci. I
      kto jest pierwszy do komentowania? Faceci, którzy uważają, że "babę,
      która długo może się obyć bez chłopa, trzeba omijać z
      daleka", "seksuolożkę, która gada takie bzdury, trzeba omijać z
      daleka" itp. itd.
      Choć może to właśnie jest dobra strona internetu, bo pozbawia
      złudzeń i pokazuje prawdę, jaki jest poziom większości
      społeczeństwa, w każdym razie tej podłączonej do sieci.
      • cloclo80 Re: Fale 31.03.09, 00:51
        Twój post nijak nie wyłamuje się sieciowej bryndzy. Należy jedynie do nurtu
        popularnie zwanego "wujek dobra rada".
    • obiektywnyx zalosny artykul 31.03.09, 00:47
      Energia kosmiczna i inne pierdoly. Wiekszosc chbya wymyslana na poczekaniu.
      Oczywiscie jestem za pobudzaniem kobiecego pozadania, ale te rady sa rodem z
      jakies filipinki. Litosci.
      • adamschodowy alez to wszystko prawda 31.03.09, 03:17
        nie jestem wrogiem kobiet, wręcz przeciwnie, ale zgadzam się że trzeba iście
        kosmicznej energii aby populację polskich dziewczyn - kobiet wyzwolić z
        niewolniczego mentalu, katolickiego strachu przed katolickim wścibstwem i
        ocenianiem - nie trzeba znajomych dziewczyn popychac, można z nimi porozmawiac i
        okaże się to samo. laska 25-30 lat, u szczytu potrzeb i możliwości, mówi o
        frajdzie z seksu jakby go reklamowała, jak o coś pytasz - entuzjazm się kończy,
        panna sie blokuje/opowiada filmy/obraża, i takich lasek w polsce jest parenaście
        milionów, jak tu sie dziwić że każdy wyjazd, urlop, saksy, traktują jak
        intensywne korepetycje?
        • artea13 Re: alez to wszystko prawda 31.03.09, 12:28
          adamschodowy napisał:

          > nie jestem wrogiem kobiet, wręcz przeciwnie, ale zgadzam się że trzeba iście
          > kosmicznej energii aby populację polskich dziewczyn - kobiet wyzwolić z
          > niewolniczego mentalu, katolickiego strachu przed katolickim wścibstwem i
          > ocenianiem - nie trzeba znajomych dziewczyn popychac, można z nimi porozmawiac
          > i
          > okaże się to samo. laska 25-30 lat, u szczytu potrzeb i możliwości, mówi o
          > frajdzie z seksu jakby go reklamowała, jak o coś pytasz - entuzjazm się kończy,
          > panna sie blokuje/opowiada filmy/obraża, i takich lasek w polsce jest parenaści
          > e
          > milionów, jak tu sie dziwić że każdy wyjazd, urlop, saksy, traktują jak
          > intensywne korepetycje?

          tu niestety, musze przyznać rację. znam kilka kobietek w wieku 22-25 lat, które boją sie gniewu bożego i nie chcą się kochac ze swoimi narzeczonymi. to, co kościół nam wpoił, niszczy nasze życie. ja też przechodziłam kiedyś ten etap, dopóki nie wyzwoliłam się spod władzy facetów w czarnych sukienkach
          • kadanka Re: alez to wszystko prawda 01.04.09, 11:54
            oj tam to nie tylko kosciol. zeby kosciol byl wszystkiemu winien to
            by bylo fajnie, spalilibysmy wszystkie i by sie skonczyla czarna
            opresja:D na pewno wychowanie, dziewczynki po prostu maja byc
            grzeczne wiec przez cale zycie sa grzeczne i przyblokowane. prosty
            przyklad - kobiety maja problem z oddychaniem przepona, faceci nie.
            czemu? bo dziewczynkom sie mowilo zeby nie wrzeszczaly, nie
            krzyczaly, wiec przestaly oddychac na przeponie bo nie bylo to juz
            do niczego potrzebne.
            mamy rzeczywistosc taką, w ktorej kobiety sa towarem a faceci
            kupują. albo kupi sobie dziwke albo kupi swieta zone. generalnie do
            zadan kobiety nalezy bycie seksowną i skromną zarazem, inteligentną
            ale cichą i grzeczną, no i oczywiscie piekną i smuklą jak z okladek
            cosmo.
            ja sie nie dziwie ze w takiej sutuacji wielu sie odechciewa. skoro
            nawet sypialnia jest jakims sprawdzianem, testem tego jaką kobietą
            jesteś i jak wypadniesz w oczach faceta. smutne.
            • swojski_fr_1 Re: alez to wszystko prawda 01.04.09, 12:13
              faceci nie czytaja cosmo, same sie niektore nakrecaja :-(
              a tak z kulis meskiego swiata - niemal nikt wieszakow nie lubi...

              z przepona, zlotko to przesadzilas, moze zaraz powiesz ze przez
              kosciol i wychowanie 'my' mamy nizszy glos, a 'wy' wyzszy i bardziej
              wcieta talie... ech... zajrzyj do 'bodowy anatomicznej czlowieka'
              oddychanie przepona bierze sie z ... sprawdz ;-)

              z tym kupowaniem, to przesada, ale na wlasnej podstawie moge
              stwierdzic, ze nie majac pieniedzy przy sobie faktycznie musialem
              stawac na glowe, zeby sie z dziewczynami umawiac... gdy
              mam 'pozycje', interesujace hobby, stac mnie na 'oryginalnosc' i
              mam ... obraczke, nie musze robic niemal nic. Za to ciezka charowa,
              zeby sie opedzic.

              P.S. Sorki za niedociagniecia gramatyczne i brak polskiej czcionki.
              ja to tylko swojski jestem. ;-)) prosty jak cep polski facet.


              kadanka napisała:

              > oj tam to nie tylko kosciol. zeby kosciol byl wszystkiemu winien
              to
              > by bylo fajnie, spalilibysmy wszystkie i by sie skonczyla czarna
              > opresja:D na pewno wychowanie, dziewczynki po prostu maja byc
              > grzeczne wiec przez cale zycie sa grzeczne i przyblokowane. prosty
              > przyklad - kobiety maja problem z oddychaniem przepona, faceci
              nie.
              > czemu? bo dziewczynkom sie mowilo zeby nie wrzeszczaly, nie
              > krzyczaly, wiec przestaly oddychac na przeponie bo nie bylo to juz
              > do niczego potrzebne.
              > mamy rzeczywistosc taką, w ktorej kobiety sa towarem a faceci
              > kupują. albo kupi sobie dziwke albo kupi swieta zone. generalnie
              do
              > zadan kobiety nalezy bycie seksowną i skromną zarazem,
              inteligentną
              > ale cichą i grzeczną, no i oczywiscie piekną i smuklą jak z
              okladek
              > cosmo.
              > ja sie nie dziwie ze w takiej sutuacji wielu sie odechciewa. skoro
              > nawet sypialnia jest jakims sprawdzianem, testem tego jaką kobietą
              > jesteś i jak wypadniesz w oczach faceta. smutne.
              • kadanka Re: alez to wszystko prawda 01.04.09, 12:33
                nie przesadzilam z przepona, rozmawialam na ten temat z nauczycielem
                emisji glosu, wiec z FACHOWCEM. takze ten tego.
                • swojski_fr_1 Re: alez to wszystko prawda 01.04.09, 13:09
                  LOL / WOW / LOL !

                  ladnie cie koles bajeruje.

                  oddychanie przepona jest 'bardziej naturalne' dla mezczyzn, zeden
                  ksiadz czy rodzice nie uczyli mnie ze tak mam oddychac. Nie znaczy
                  to, ze kobiety/dziewczyny nie moga sie tego nauczyc - wrecz wskazane
                  jest to u tych, ktore maja wokalne ambicje, czy uprawiaja sport, ale
                  wiekszosc musi sie tego 'uczyc'. Mam 2 siostry i nigdy nie
                  slyszalem, zeby rodzice, czy kasiadz zabraniali oddychac im
                  przepona.

                  'Szkolenie z oddychanie' przechodzi sie takze na basenie czy cwiczac
                  sztuki walk. Nigdy nie bylem swiadkiem innego traktowania dziewczyn
                  i chlopakow. Wszystkim trenerzy uzmyslawiali, ze mozna i nalezy
                  oddychac glebiej, np. dwufazowo. techniki te wykorzystuje sie takze
                  w szkoleniach typu 'efektywne zarzadzanie', czy 'asertywnosc'. Sa
                  ludzie, ktorzy maja te cechy wrodzone, sa tacy, ktorzy musza placic
                  za ich wyuczenie.

                  ponizej link do medycznego opisu zjawiska oddychania.


                  www.zdrowie.med.pl/uk_oddech/anat_i_fizjo/a_odd.html


                  kadanka napisała:

                  > nie przesadzilam z przepona, rozmawialam na ten temat z
                  nauczycielem
                  > emisji glosu, wiec z FACHOWCEM. takze ten tego.
                  • ton Re: alez to wszystko prawda 14.04.09, 17:19
                    Nie bajeruje, tylko prawdę mówi, ale nie chodzi o rozróżnienie
                    dziewczynki/chłopcy, tylko w ogóle o brak porządnego używania przepony. Dzieciom
                    zabrania się krzyczeć, przez co przestają do emisji głosu używać przepony.
                    Oczywiście sam też nieustannie uciszam dzieci,
                    choć żal mi tych możliwości wokalnych, które prezentują teraz, ale w nieustannym
                    zgiełku w domu czy samochodzie nie da się myśleć ;]
          • balrog008 Re: alez to wszystko prawda 06.04.09, 14:25
            artea13 napisała:

            > tu niestety, musze przyznać rację. znam kilka kobietek w wieku 22-25 lat, które
            > boją sie gniewu bożego i nie chcą się kochac ze swoimi narzeczonymi. to, co ko
            > ściół nam wpoił, niszczy nasze życie. ja też przechodziłam kiedyś ten etap, dop
            > óki nie wyzwoliłam się spod władzy facetów w czarnych sukienkach

            Od kiedy to Kościół zabrania kochania się z narzeczonymi?
            To chyba GW wpoiła Ci same głupoty co niszczy życie.
    • jenisiej Mon Dieu! 31.03.09, 04:29
      No więc zastanawiałem się przez chwilę, kto zacz ten Duclos. A tak
      szczerze - to wcale się nie zdziwiłem, bo do niechlujstwa Gazety
      przywykłem od dawna. Kurde, były red. Maleszka nie jest bohaterem
      mych snów, ale On by tego nie przegapił.

      Komuno, wróć!

      Cicho, żartowałem. Dobrze, że Jacques Duclos tego nie słyszy.
    • dude2009 Ciekawe jak zwykle 31.03.09, 08:32
      Jak zwykle komentarze na forum są bliżej życia niż ten artykuł
      idealizujący kobietki czytające dodatek do wybiórczej.
      Według pani babskiej psycholog, facet ma "poinformować"
      kobietę/żonę, że chciałby mieć z nią intymny kontakt i... CZEKAĆ...
      grzecznie - może "zasłuży" - pojedzie na drugi koniec miasta, coś
      załatwi/skosi rtawnik najpierw/posprząta, albo nie będzie się
      odzywał, gdy żona przed dwie godziny lewituje przed tv... albo po
      prostu poczeka kilka lat... może się jej odmieni jak cycki jej
      obwisną i skóra posieje się zmarszczkami - wtedy kobiety - około
      pięćdziesiątki - BUDZĄ się do seksu. ha, ha, ha... świetny artykuł.
    • dude2009 Dojrzewanie do seksu 31.03.09, 08:36
      Tak, tak... słusznie... dojrzewajcie do seksu w wieku 50 lat i
      później. Moja, na szczęście ex-teściowa, dojrzała do seksu w wieku
      siedemdziesięciu lat z miłością swojego życia z liceum... a
      wcześniej kpiła z ludzkich potrzeb bliskości i wyp....oliła moje
      małżeństwo w powietrze...
      ha, ha, ha... dojrzewacie do seksu jak już się wszystko sypie...
      tragikomiczne... smutne...

      Nie potraficie czerpać ze zbliżeń energii i radości, kiedy jest na
      to pora, żeby uśmiechać się do życia, tylko czekacie, aż wychowacie
      dzieci i nadejdzie chwila na posiedzenie w parku na ławeczce...
      • artea13 Re: Dojrzewanie do seksu 31.03.09, 12:30
        dude2009 napisał:

        > Tak, tak... słusznie... dojrzewajcie do seksu w wieku 50 lat i
        > później. Moja, na szczęście ex-teściowa, dojrzała do seksu w wieku
        > siedemdziesięciu lat z miłością swojego życia z liceum... a
        > wcześniej kpiła z ludzkich potrzeb bliskości i wyp....oliła moje
        > małżeństwo w powietrze...
        > ha, ha, ha... dojrzewacie do seksu jak już się wszystko sypie...
        > tragikomiczne... smutne...
        >
        > Nie potraficie czerpać ze zbliżeń energii i radości, kiedy jest na
        > to pora, żeby uśmiechać się do życia, tylko czekacie, aż wychowacie
        > dzieci i nadejdzie chwila na posiedzenie w parku na ławeczce...

        a czyja to wina?
        jakbyśmy chciały się kochać, to jesteśmy dziwkami. nie każda to zniesie. a
        społeczeństwo trudno zmienić, trzeba by wyjechać... za to w pewnym wieku, kiedy
        uda nam się juz wyzwolić spod władzy społeczeństwa, zakazów, nakazów - możemy
        pozwolić sobie na wspaniały seks. i też myślę, że szkoda, ze tak późno
        • dude2009 Re: Dojrzewanie do seksu 31.03.09, 14:56
          No pewnie do wina tych facetów, którzy chcą być was blisko, i
          gdybyście tylko odrobinę się postarały, to owinęłybyście ich sobie
          dookoła palca, i świata, by za wami nie widzieli...
          ...ale przecież tak wygodnie jest nie wykąpać się wieczorem, nie
          zrobić ciepłej kolacji ze dwa razy w tygodniu, nie założyć fajnej
          kiecki i wysłać dzieci do babci... - jakie to q...a trudne i
          niefeministyczne...
    • n0e2008 Re: Fale 31.03.09, 08:39
      ciekawy artykul.

      co do komentarzy, niestety poziom ponizej zera. ale w sumie mozna bylo zakladac, ze jak sa dzieci neostrady reprezentujace niski poziom, to sa takze i ich starsi odpowiednicy.
      • dude2009 Re: kolejny malkontent? 31.03.09, 08:49
        A ty kto jesteś? niezadowolony wiecznie moher? To po co tu wchodzisz
        i czytasz, jak nic nie potrafisz napisać, ale nas....ać to jak
        zwykle na forum po staropolsku potrafisz, co? buraku!
        • n0e2008 Re: kolejny malkontent? 31.03.09, 10:57
          > A ty kto jesteś? niezadowolony wiecznie moher? To po co tu wchodzisz
          > i czytasz, jak nic nie potrafisz napisać, ale nas....ać to jak
          > zwykle na forum po staropolsku potrafisz, co? buraku!

          haha. ta wypowiedz tylko potwierdza zerowy poziom wypowiadajacych sie.

          po pierwsze - g__no o mnie wiesz. chyba ze umiesz okreslac zdalnie kto kim jest i co mysli, w takim razie gratuluje i polecam zrobic jakis doktorat, okrzykna cie geniuszem.

          po drugie - okrzykniecie kogos "moherem", czy "oszolomem" jest prostym zabiegiem manipulacji, argumentem z gatunku pozamerytorycznych. wystarczy powiedziec np "oszolom!" i juz nie trzeba wogole dyskutowac z argumentami dyskutanta.

          po trzecie - ulatwie ci troche te "zdalne wykrywanie". umiesz klikac w link do profilu?
    • zoskasamoska2 Czyli co, facet ma pokornie znosić oziębłość? 31.03.09, 09:52
      Bo kobieta po prostu "tak ma" przez rok czy dwa, nie czuje pożądania, to
      normalne i niech się biedaczyna pocałuje w tyłek?

      Egoizm.
      • dude2009 Re: Czyli co, facet ma pokornie znosić oziębłość? 31.03.09, 10:08
        Zimne wyrachowane s..i odpowiadają wtedy: "widziały gały, co brały".
        Moja ex do zapłodnienia jakoś nie narzekała na amory dwa razy
        dziennie. W małżeństwie doszło do dwa razy w miesięcu i rzadziej,
        więc... wyrwałem chwasta... z życiorysu.
        Ciekawe, czy według PANI PSYCHOLOG MUNDREJ powinienem czekać, aż
        żona osiągnie nirwanę i w wieku 50 lat ztwierdzi, że nadeszła ją
        ochota...
        • bzyczek3000 Re: Czyli co, facet ma pokornie znosić oziębłość? 31.03.09, 10:26
          dude2009 napisał:

          > Zimne wyrachowane s..i odpowiadają wtedy: "widziały gały, co
          brały".
          > Moja ex do zapłodnienia jakoś nie narzekała na amory dwa razy
          > dziennie. W małżeństwie doszło do dwa razy w miesięcu i rzadziej,
          > więc... wyrwałem chwasta... z życiorysu.
          > Ciekawe, czy według PANI PSYCHOLOG MUNDREJ powinienem czekać, aż
          > żona osiągnie nirwanę i w wieku 50 lat ztwierdzi, że nadeszła ją
          > ochota...
          z tekstu Mundrej tak wynika kolego ;))) Trza być cierpliwym hehehehe
          • bzyczek3000 Re: Czyli co, facet ma pokornie znosić oziębłość? 31.03.09, 10:29
            acha i zapomniałem, a do tego czasu wspomagać się prawicą bądź dla
            urozmaicenia pożycia lewicą
            • mario16093 Re: Czyli co, facet ma pokornie znosić oziębłość? 31.03.09, 14:19
              Żeby kobieta miała ochotę na sex musi czuć się kochana, akceptowana
              i bezpieczna. Po prostu szczęśliwa z określonym facetem. Ale jak
              czytam na forum wypowiedzi to obawiam się, że facetów, którzy mogą
              dać to ukochanej jest jak na lekarstwo. I do tych wymądrzających się-
              o zdradach - to wiedzcie,że to działa w 2 strony. Bo jeśli kobiecie
              będzie brakowało rozmowy, czułości itp to znajdzie sobie kochanka, a
              wtedy czyja będzie wina? Bardzo mądry artykuł.
              • swojski_fr_1 Re: Czyli co, facet ma pokornie znosić oziębłość? 31.03.09, 14:22
                wina niemal zawsze jest po dwoch stronach, ale halo halo...

                padlo slowo 'wina'... a wiec nadal to 'cos zlego'... ?

                to jak to jest ???
                ;-))
                poszla baba do lekarza, a lekarz tez baba

                mario16093 napisała:

                > Żeby kobieta miała ochotę na sex musi czuć się kochana,
                akceptowana
                > i bezpieczna. Po prostu szczęśliwa z określonym facetem. Ale jak
                > czytam na forum wypowiedzi to obawiam się, że facetów, którzy mogą
                > dać to ukochanej jest jak na lekarstwo. I do tych wymądrzających
                się-
                > o zdradach - to wiedzcie,że to działa w 2 strony. Bo jeśli
                kobiecie
                > będzie brakowało rozmowy, czułości itp to znajdzie sobie kochanka,
                a
                > wtedy czyja będzie wina? Bardzo mądry artykuł.
          • swojski_fr_1 przychodzi baba do lekarza, a lekarz tez baba 31.03.09, 10:35
            Bzyczek3000,

            widzisz, ten artykul jak morde strzelil pasuje do starego kawalu:

            "przychodzi baba do lekarza, a lekarz tez baba"


            bzyczek3000 napisał:

            > dude2009 napisał:
            >
            > > Zimne wyrachowane s..i odpowiadają wtedy: "widziały gały, co
            > brały".
            > > Moja ex do zapłodnienia jakoś nie narzekała na amory dwa razy
            > > dziennie. W małżeństwie doszło do dwa razy w miesięcu i
            rzadziej,
            > > więc... wyrwałem chwasta... z życiorysu.
            > > Ciekawe, czy według PANI PSYCHOLOG MUNDREJ powinienem czekać, aż
            > > żona osiągnie nirwanę i w wieku 50 lat ztwierdzi, że nadeszła ją
            > > ochota...
            > z tekstu Mundrej tak wynika kolego ;))) Trza być cierpliwym
            hehehehe
        • baltimora Re: Czyli co, facet ma pokornie znosić oziębłość? 31.03.09, 15:03
          Uśmiałem sie pozytywnie ;-)))))))))))))) Świetne!
        • janznepomuka Re: Czyli co, facet ma pokornie znosić oziębłość? 01.09.09, 23:24
          >>>W małżeństwie doszło do dwa razy w miesięcu i rzadziej

          Dwa razy w miesiącu to bym ani pisnął. W zeszłym roku były 3,5 raza
          (każdy pamiętam). W tym roku 3 (ostatni raz w marcu). Ostatnie parę
          lat nie przekraczało to raza w miesiącu. A zmartwień żona ma żadnych
          nie ma już od wielu, wielu lat
      • engarde Re: Czyli co, facet ma pokornie znosić oziębłość? 19.04.09, 13:02
        zoskasamoska2 napisała:
        > Bo kobieta po prostu "tak ma" przez rok czy dwa, nie czuje pożądania, to
        > normalne i niech się biedaczyna pocałuje w tyłek?
        >
        > Egoizm.

        W domysle taka kobieta nie potrzebuje mieć faceta - ergo jest sama. A nawet jeśli zdarzy się, że nie, to nikt nikomu też nie każe z nią zostawać. Prawdziwy mężczyzna może iść dalej w życiu i nie przejmować się "oziębłymi" jak to Pani ujęła. No bo czemu i jakim prawem ma się domagać od kobiety, która nie chce seksu? Niech idzie szukać tych, które chcą, jesli z niego prawdziwy mężczyzna. A prawdziwy mężczyzna potrafi wzbudzić w kobiecie pożadanie - bynamniej ja uważam, że takie jego zadanie.

        Każde inne myślenie to właśnie jest egoizm.
    • swojski_fr_1 "przychodzi baba do lekarza, a lekarz tez baba" 31.03.09, 10:38

      bystre te baby w tej Wyborczej, jak nie wiem...

      jak sie tak z diagnoza mija jak z nazwiskami
      przywolywanych 'autorytetow'... to nie dziwota, ze nasz pocciwe baby
      od tych pseudo seksuologow w spodnicach nic mondrego ;-) nie
      wynosza ...

      pozdrowienia dla 'Akademii Medycznej' w ktorej ta pani dyplom za
      pieniazki meza sobie kupila ;-))

      • n0e2008 Re: "przychodzi baba do lekarza, a lekarz tez bab 31.03.09, 11:00
        tzn masz jakies konkretne zarzuty do tego artykulu, ktore jestes w stanie wylozyc, czy tylko tak sobie p____olisz?
        • swojski_fr_1 Re: przychodzi baba do lekarza, a lekarz tez baba 31.03.09, 11:17
          a tak za pania 'doktor' popedzilem z tym pitoleniem, wiesz ;-))

          pani doktor czerpie z bogatych zrodel literatury fachowej,
          np. 'Niebezpiecznych zwiazkow', fachowo trzyma sie nazwisk i wynikow
          badan, do tego zajebiscie odpowiada kobietom, jak zbudowac trwaly
          zwiazek, takze pod wzgledem seksualnym ze swoim partnerem.

          Wiesz, nie chce sie przechwalac, ale kazdej 'mezatce', ktorej
          pomoglem przypomniec/poczuc o co w tym chodzi wlaczal sie taki
          przelacznik, ze koniecznie chciala tamtego zostawic, i ze mna
          uciec 'na koniec swiata'. Na podstawie wlasnych doswiadczen wiem, ze
          kobiety majac kochanka faktycznie przezywaja lepszy seks ze swoim
          stalym partnerem, ale do czasu... pani doktor powinna uprzedzic
          swoje pacjentki, ze powinny rzucic kochankow, zanim ten pokaze im
          taka droga, ktora bez niego nie beda umialy pojsc samodzielnie.

          Pani doktor powinna doczytac 'Niebezpieczne zwiazki' do konca, lub
          swoj doktorat napisac od nowa. Samodzielnie.


          n0e2008 napisał:

          > tzn masz jakies konkretne zarzuty do tego artykulu, ktore jestes w
          stanie wyloz
          > yc, czy tylko tak sobie p____olisz?
          >
          >
Inne wątki na temat:
Pełna wersja