Dodaj do ulubionych

FORUM NORMALNYCH GLIWICZAN

IP: *.dip.t-dialin.net 22.05.04, 09:12
Wszystkich zainteresowanych sprawami Gliwic i regionu
informuje ze istnieje forum Gliwiczan wolne od idiotow
ktorzy zdominowali forum GW .

wejscie przez strone:
www.gliwiczanie.pl/phpBB2/viewforum.php?f=1&sid=06742be05f836d838c2f2cb40160e6b5
Prawdziwa wizytowka miasta.
Warto zajrzec !!
Obserwuj wątek
    • Gość: Forum Gliwickie FORUM NORMALNYCH GLIWICZAN IP: *.dip.t-dialin.net 22.05.04, 21:00
      To forum na ktore ballest i inna swolocz hitlerowska nie ma wstepu
      Tam nie uprawia sie Slasko-faszystowskiej ideologi
      • ballest Re: FORUM NORMALNYCH GLIWICZAN 22.05.04, 21:58
        ballest ma tam wstep, ale sam sie pozegnal!
        • Gość: Forum Gliwickie FORUM NORMALNYCH GLIWICZAN IP: *.dip.t-dialin.net 22.05.04, 22:04

          Gliwiczanie nie pozwalaja na szerzenie ideologi faszystowskiej
          dlatego tam tez nie napiszesz twoich klamstw o Monte Cassino

          Swolocz hitlerowska trzyma sie z daleka od forum Gliwiczan dlatego cie tam
          niema .
          • ballest Re: FORUM NORMALNYCH GLIWICZAN 22.05.04, 22:26
            Gość portalu: Forum Gliwickie napisał(a):

            >
            > Gliwiczanie nie pozwalaja na szerzenie ideologi faszystowskiej
            > dlatego tam tez nie napiszesz twoich klamstw o Monte Cassino
            >
            > Swolocz hitlerowska trzyma sie z daleka od forum Gliwiczan dlatego cie tam
            > niema .
            NAPISZ JEDNO MOJE ZDANIE, ktore klamstwem jest!!!!
            A pisac tam moge, tylko nie chce, zreszta mam tam strony!
            • Gość: Forum Gliwickie Re: FORUM NORMALNYCH GLIWICZAN IP: *.dip.t-dialin.net 22.05.04, 22:32

              pisac tam mozesz , tylko nie mozesz uprawiac propagandy faszystowskiej .
              Dlatego tam nie opowiesz histori ojca faszysty.
              A strony masz o rodzinie Ballestremow ( nie mylic z Bellestem ktory sie pod to
              imie podszywa) Jednak to co tam wklejasz nie zawiera twojej ulubionej
              hitlerowskiej propagandy. Gliwiczanie nie pozwola ani tobie ani innym
              hitlersynom gloryfikowac faszyzm ani robic gnojok podobny do forum GW.
              Dlatego tez wolales sie wycofac bo ty nie potrafisz bez wybielania hitleryzmu
              zyc.
              • ballest Kto prawdy nie znosi ? 23.05.04, 08:59
                Jak prawda o Monte Cassino wybielaniem faszyzmu jest , to wtedy racje masz!
                • Gość: OBERSCHLESIER Re: Kto prawdy nie znosi ? IP: *.dip.t-dialin.net 23.05.04, 11:26
                  mam racje , napisz na forum gliwiczan twoja prawde o Cassino i inne klamstwa o
                  bohaterskim wehrmachcie hahaha szybko pokarza ci drzwi osle hitleroski
            • Gość: OBERSCHLESIER Re: FORUM NORMALNYCH GLIWICZAN IP: *.dip.t-dialin.net 29.05.04, 10:50
              witom wos
    • Gość: Forum Gliwickie FORUM NORMALNYCH GLIWICZAN IP: *.dip.t-dialin.net 23.05.04, 23:04

      A na forum Gliwiczan coraz wiecej urzytkownikow.
      To swiadczy o tym ze wielu ma ochote na rozmowe o Gliwicach bez
      ´niezrozumialego belkotu Labanda i Hanysa a´ni na Faszystowska propagande
      ballesta.
      Tylko tak dalej .

      www.gliwiczanie.pl/phpBB2/viewforum.php?f=1&sid=06742be05f836d838c2f2cb40160e6b5

      forum bez ballesta labanda i hanysa !
      • hanys_hans Re: FORUM NORMALNYCH GLIWICZAN 24.05.04, 17:38
        U Stalina
        Wizyta delegacji PKWN w Moskwie miała miejsce na kilka
        tygodni przed przekształceniem PKWN w Tymczasowy Rząd
        RP. Jego premierem — co nie dziwi wobec opinii o nim Stalina
        — został dotychczasowy przewodniczący PKWN, Edward
        Osóbka-Morawski. Ale Stalin się jednak pomylił. Osóbka-
        -Morawski nie stał się komunistą i wkrótce znalazł się na
        bocznym torze.
        Wspomniana tu sprawa Berlinga to rezultat depeszy wy-
        słanej przez Berlinga do Stalina w listopadzie 1944 r., w której
        to depeszy pisał: „Błagam was, ratujcie Polskę dla Związku
        Radzieckiego z rąk szajki trockistowskich agentów między-
        narodowego bandytyzmu", mając na myśli kolegów z PKWN.
        Ten typ donosu nie był w Moskwie niczym niezwykłym.
        Kilka miesięcy wcześniej, 10 lipca 1944 r., Bolesław Bierut,
        podpisując się swym kominternowskim nazwiskiem Iwaniuk,
        pisał do Dymitrowa o Gomułce: „Sekretarz Komitetu nie stoi
        na wysokości swych zadań. Zamiast do konsolidacji, przy-
        czynia się on do rozłamu KC. Wasza natychmiastowa pomoc
        w rozwiązaniu tej kryzysowej sytuacji jest niezbędna".
        Ale Berling miał pecha, bo Stalin go nie lubił. Poinfor-
        mował więc kierownictwo PPR o treści depeszy. Miał jednak
        Berling i szczęście, bo nie zapłacił głową.
        W protokole są też bardzo interesujące informacje o stosun-
        ku generała De Gaulle'a do władz lubelskich.
        Protokół jest nie podpisanym maszynopisem i jest prze-
        chowywany w VI Oddziale Archiwum Akt Nowych (sygn.
        295/V-l).
        POLITYKA 27/1990
        Ściśle tajne
        Odbito w 3 egzemplarzach
        Protokół
        z posiedzenia Biura Politycznego odbytego dn. 14.XII.1944 r. w obecności
        tow. tow.: Wiesława (Gomułka — A.G.), Tomasza (Bierut — A.G.), Minca,
        Jakuba (Berman — A.G.) przy udziale tow. tow.: Wierbłowskiego i Rad-
        kiewicza.
        Porządek dzienny: 1) Informacje z Moskwy.
        Informacji udziela tow. Tomasz. Ponieważ nie ma uporządkowanych
        zagadnień poruszanych na różnych posiedzeniach, składa informacje,
        kierując się kolejnością spotkań.
        Natychmiast po przyjeździe do Moskwy zawezwany został przez Buł-
        ganina, z którym udał się do Stalina. Na Kremlu odbywało się w tym czasie
        posiedzenie Biura Politycznego. Stalin okazał mu wiele serdeczności,
        interesując się przede wszystkim sprawą reformy rolnej i stosunków
        istniejących w PPS. Z przebiegu reformy rolnej był bardzo zadowolony.
        Sytuację w PPS tow. Tomasz przedstawił Stalinowi w świetle dwóch
        prądów nurtujących tę partię, tj. prądu szczerze demokratycznego, re-
        prezentowanego przez Morawskiego i prądu WRN-owskiego, wyrazicielem
        którego jest Drobner. Na temat Morawskiego wywiązała się następująca
        rozmowa między Stalinem a Tomaszem:
        S. Jak trzyma się Morawski w PKWN?
        T. Współpracuje z nami szczerze.
        S. Kto pisał i zatwierdzał artykuły w „Robotniku"?
        T. Zatwierdzał Morawski, lecz był on pod silnym naciskiem grupy
        Drobnera.
        Stalin zaprosił Tomasza na kolację, w czasie której powrócono do
        zagadnienia PPS.
        S. Co myślicie o Morawskim?
        T. Człowiek młody, niedoświadczony, jednak o dobrej woli. Stoi
        szczerze na gruncie współpracy ze Związkiem Radzieckim.
        S. Czy Morawski znany był przed wojną szerszemu ogółowi jako
        działacz polityczny?
        T. Nie. Pracował w spółdzielczości.
        S. A kto był znany?
        T. Dubois i Barlicki, lecz oni zginęli z rąk Niemców.
        S. Jaki wpływ ma Morawski w PPS obecnie?
        T. Dominujący, większy niż Drobner.
        S. Jak Morawski odnosi się do PPR?
        T. Dobrze na ogół, nie można mu nic zarzucić.
        S. Wyraża zdanie, że jeżeli tak jest, to Morawski będzie w przyszłości
        komunistą.
        T. Podziela zdanie Stalina.
        Później toczyła się rozmowa o reformie rolnej, przy czym Stalin ze
        zrozumieniem odnosił się do tego faktu, że biedniacy i robotnicy rolni wzięli
        kolosalną większość ziemi. Podkreślał, że reforma rolna zwiąże masy
        z PKWN, zabezpieczy trwałość naszej władzy.
        Odnośnie Związku Samopomocy Chłopskiej zajął Stalin bardzo przy-
        chylne stanowisko. Zaznaczył, że niedobrze by było, gdyby PPR zalana
        została elementem chłopskim. PPR musi oprzeć się przede wszystkim na
        robotnikach. Lekceważąco wypowiadał się o Str. Ludowym, które nigdy
        nie będzie silną partią. Zawsze będzie ulegać różnym wpływom.
        Tomasz w czasie kolacji zainterpelował Chruszczowa na temat za-
        chowania się straży granicznej i władz przy repatriacji Polaków z Ukrainy.
        Chruszczow bronił się przed zarzutami, lecz wszyscy obecni (BP) na czele
        ze Stalinem, chociaż w sposób żartobliwy, lecz dosyć stanowczy przyciskali
        Chruszczowa i domagali się zmiany stosunku do Polaków przy repatriacji.
        Tomasz interweniował również u Chruszczowa w sprawie bibliotek we
        Lwowie, żądając Ossolineum i prywatnych bibliotek. Chruszczow oświad-
        czył, że będzie można się porozumieć w tej sprawie. Pod koniec kolacji
        Tomasz poruszył sprawy potrzeb partyjnych, tj. przydzielenia Partii 15
        maszyn (czyli samochodów — A.G.).
        S. Dajemy przecież dla PKWN. Stamtąd bierzcie.
        T. Nam niewygodnie brać z PKWN. Maszyny dzieli Morawski.
        S. Dlaczego oddaliście sprawę podziału w ręce Morawskiego? Powinniś-
        cie mieć swego zastępcę, który by wpływał na przydział maszyn.
        Sprawy tej nie załatwiono wówczas, a Stalin wykazywał niezadowole-
        nie. Później Stalin dzwonił do Tomasza, że sprawa 10-u maszyn dla PPR
        zostanie załatwiona przez Malenkowa i Szczerbakowa, tj. że moskiewska
        organizacja wzięła opiekę nad nami i załatwi potrzeby naszej partii.
        Na trzeci dzień odbyło się przyjęcie całego składu delegacji. Załatwiono
        tylko częściowo sprawy wojskowe. Stalin był przeciwko tworzeniu pol-
        skiego frontu, gdyż jest za słaba siła Wojska Polskiego. Gen. Żymierski
        bronił koncepcji polskiego frontu, uzależniając jego zdolność bojową od
        dostarczenia maszyn i czołgów.
        W pierwszej rozmowie omawiana była jeszcze sprawa Berlinga. Stalin
        wyrażał się o nim jako o prowokatorze. Stwierdził, że Wanda (Wasilewska
        — A.G.) miała w swoim czasie dobre przeczucie odnośnie Berlinga, chociaż
        nie miała wówczas argumentów przeciwko niemu. Stalin zgadzał się
        z przypuszczeniem, że Berling był pozostawiony przez Andersa celowo,
        jako agent. W innej rozmowie ze Stalinem łącznie z Rolą i Wandą
        zdecydowano, że należy posłać do Moskwy również jego (czyli Berlinga
        — A.G.) żonę. Stalin wyraził zdanie, że trzeba ją przesłać przymusowo,
        jeżeli nie zechce dobrowolnie pojechać.
        Pod koniec drugiego spotkania poruszono sprawy przedstawicielstwa
        PKWN w innych państwach. Stalin zakomunikował, że w pertraktacjach
        z de Gaull'em Związek Radziecki postawił sprawę stosunków polsko-
        —francuskich. De Gaulle nie chciał zgodzić się na nawiązanie stosunków
        z Polską, twierdząc, że Polska jest drugorzędnym państwem. Stalin
        określał de Gaulle'a jako reakcjonistę. Dał Mołotowowi polecenie, aby
        wobec uporu de Gaulle'a odnośnie Polski, odrzucił wszystkie jego propozy-
        cje odnośnie proponowanego przez de Gaulle'a paktu francusko-sowiec-
        kiego. Później dzwonił Stalin do Bieruta, że de Gaulle pod naciskiem
        Związku Radzieckiego zgodził się na wymianę przedstawicielstw między
        Francją a Polską. Nie będą to jeszcze oficjalne poselstwa, lecz oficjalne
        przedstawicielstwa.
        Stalin bardzo popierał sprawę nawiązania przez PKWN stosunków
        z innymi państwami. Uważał, że na Węgrzech powinien powstać rząd
        podobny do naszego, jeżeli tylko na Węgrzech przeprowadzą reformę rolną
        tak, jak w Polsce.
        W sprawie frontu polskiego nie wypowiedział Stalin ostatniego słowa,
        uważając, że może tylko jakiś odcinek wydzieli się dla Wojska Polskiego.
        Stalin uznał za słuszną akcję mobilizacyjną przeprowadzaną przez PPR
        do korpusu oficerskiego, podkreślił jednak konieczność podbierania kan-
        dydatów z pewnym wykształceniem. Bułganin zapewnił, że do końca roku
        Wojsko Polskie otrzyma dwa tysiące maszyn. W styczniu da następny tysiąc.
        Trzecie spotkanie odbyło się we czwórkę łącznie z Wandą. Tomasz
        jeszcze w poprzedniej rozmowie ze Stalinem oświadczył, że mamy zamiar
        wysłać Wandę za granicę. Stalin zauważył, że mogą wyniknąć pewne
        trudności, zapytają ją, kim jes
        • hanys_hans Re: FORUM NORMALNYCH GLIWICZAN 24.05.04, 17:39
          Stalin zauważył, że mogą wyniknąć pewne
          trudności, zapytają ją, kim jest jej mąż, jakiego państwa jest ona obywate-
          lem itp. Uważa, że Wanda jest bardzo niezdecydowana odnośnie swego
          stanowiska do Polski. W czasie spotkania Stalin zapytał Wandy, dlaczego
          ona nie przyjmuje udziału w pracy jako polska obywatelka? Wanda bardzo
          gorąco oponowała przeciwko opuszczeniu Związku Radzieckiego. Stalin
          nie chciał jej nic narzucać i zgodził się na pozostanie Wandy w ZSRR.
          Wizyta u de Gaulle'a:
          Odbyła się w poselstwie francuskim. Obecni: cała delegacja i de Gaulle
          wspólnie z generałem Garaue. Tłumacz — Modzelewski.
          De Gaulle: Co słychać w Lublinie?
          T. Przełomowa chwila, reforma rolna, którą Francja już dawno przepro-
          wadziła. Nawiązał do starej przyjaźni polsko-francuskiej, która powinna
          obecnie być kontynuowana, tym bardziej, że mamy wspólnego wroga
          — Niemcy.
          D.G. Zgadza się, lecz prosi, by wziąć pod uwagę trudności, jakie
          powstają w związku z tym, że Polska ma dwie reprezentacje polityczne
          — w Londynie i w Lublinie. Życzy zjednoczenia narodu polskiego.
          T. Jaki będzie charakter przedstawicielstwa?
          D.G. Prosi o niekładzenie nacisku na charakter przedstawicielstwa,
          który później się ustali. Nie zgadza się na opublikowanie wymiany
          przedstawicielstw.
          Morawski: Chcemy wiedzieć, kim mają być przedstawiciele, gdyż my
          nie możemy zgodzić się na to, aby nasze przedstawicielstwo było gorzej
          traktowane, aniżeli przedstawicielstwo rządu emigracyjnego. Jeżeli Fran-
          cja nie może zdobyć się na uznanie przedstawicielstwa, to możemy
          poczekać.
          D.G. wyjął zegarek, oświadczył, że czas mu się skończył, i nie dał żadnej
          odpowiedzi.
          Rozmowa ta i przebieg przyjęcia zostały przedstawione Mołotowowi.
          Nie uważał on za niewłaściwe stanowiska Morawskiego, zajętego wobec de
          Gaulle'a. Później przy spotkaniu Stalin — de Gaulle, Stalin oświadczył, że
          dla Związku Radzieckiego pakt z Francją nie jest konieczny, a dla Francji
          jest on nieodzowny. Stalin postawił wobec tego tak sprawę, że gotów jest
          zawrzeć pakt pod warunkiem uznania przez Francję PKWN. De Gaulle był
          zmuszony zgodzić się, gdyż bez paktu ze Związkiem Radzieckim nie chciał
          wyjeżdżać z Moskwy. Pakt nie był jeszcze podpisany o 2 w nocy, a rano
          Francuzi mieli odjeżdżać.
          W czasie trzeciej rozmowy Stalin proponował Morawskiemu, żeby
          posłał Drobnera do Moskwy, jako przedstawiciela PKWN.
          W sprawach wojskowych Stalin zgodził się, aby Korczyca mianować
          szefem Sztabu Głównego, Popławskiego dać na I Armię, a Świerczews-
          kiego na II Armię. Tak też ustalono.
          Na postawioną sprawę dostawy do Polski traktorów dla kampanii
          posiewnej po długiej dyskusji przyznano Polsce 300 gąsienicowych trak-
          torów.
          W sprawie organizacji pracy spółdzielczej i samopomocowej na wsi
          Stalin przytaczał przykłady ze Związku Radzieckiego pierwszego okresu,
          zalecając orkę przy pomocy traktorów, a zbiór indywidualny.
          W sprawie Wojsk Wewnętrznych Stalin zalecał przede wszystkim
          wychowanie kadry oficerskiej, a w miarę tego rozbudowywanie (słowo
          nieczytelne — A.G.) Wojska. Zaopatrywanie Wojsk Wewnętrznych będzie
          się odbywać przez Intendenturę Wojska Polskiego.
          Na zapytanie Morawskiego, czy nie powinna Polska przyłączyć się do
          paktu sowiecko-czechosłowackiego, Stalin oświadczył, że to jest niepo-
          trzebne, gdyż Polska nie ma jeszcze paktu z Sowietami. Gwarancje granic
          Polski przez inne państwa uważa Stalin za ubliżające Polsce. Tylko pakty
          dwustronne są właściwe. Wypowiadał się za utworzeniem oficjalnych
          przedstawicielstw między Polską a Ukrainą i Białorusią.
          Pod koniec Stalin jeszcze raz powrócił do sprawy PPS. Morawskiego
          zaczęli naciskać wszyscy, a Stalin proponował wyprowadzenie Drobnera
          z Komitetu. Bułganin przytacza, że Drobner rzekomo występował na
          PKWN przeciwko militaryzacji kolei.
          Morawski bronił Drobnera, wobec tego Bierut zauważył, że Drobner
          jednak ideologicznie od nas odchodzi. Wskazał również na rezolucję CKW
          PPS wzywającą emigrację pepeesowską do powrotu do kraju.
          Stalin wykazuje, że wszystkie partie w czasie wojny podzieliły się na tle
          stosunku do faszyzmu i że Morawski nie może liczyć na wspólną pracę
          londyńczyków z PPS.
          Odnośnie Mikołajczyka Stalin uważa, że Mikołajczyk ustąpił za radą
          Churchilla, gdyż Churchill chciałby mieć swoich ludzi i w rządzie lubels-
          kim. Ponieważ Związek Radziecki ma dowody, że Mikołajczyk ma związek
          z terrorystami w Polsce, Związek Radziecki nie wpuści Mikołajczyka do
          Polski, dokąd w Polsce będzie Czerwona Armia.
          Sprawa Drobnera nie została ostatecznie zdecydowana, chociaż Stalin
          mocno naciskał na to, aby Drobnera wysłać chociażby do Kijowa, jako
          przedstawiciela PKWN.
          W czasie jazdy w samochodzie po wizycie Morawski wybuchnął pod
          adresem Bieruta, krzycząc: „Wy w swoich szeregach macie bandytów
          i sanatorów, więc czyśćcie siebie, a nie naszą partię". Doszło do nieprzyjem-
          nej wymiany zdań i Bierut rozszedł się bez pożegnania z Morawskim.
          Sporządził: WIESŁAW
          Pisane w celi
          Bolesław Piasecki (1915-1978) rozpoczął bardzo młodo dzia-
          łalność polityczną. W 1934 r. został przywódcą skrajnie nac-
          jonalistycznej organizacji ONR — Falanga. Z tego powodu
          znalazł się na krótko w osławionej Berezie Kartuskiej. W cza-
          sie wojny stanął na czele Konfederacji Narodu, która za cel
          stawiała sobie rozbicie Rosji i stworzenie imperium słowiańs-
          kiego z Wielką Polską, jako siłą główną. Był to program
          zdecydowanie antyradziecki.
          Gdy więc 12 listopada 1944 r. Bolesław Piasecki został
          w Józefowie koło Warszawy aresztowany przez NKWD, wyda-
          wało się pewne, że żywy już nie wyjdzie. A tymczasem nie
          tylko że po ośmiu miesiącach wyszedł żywy, ale rozpoczął
          zaskakującą karierę polityczną. W rok po aresztowaniu wyda-
          wał tygodnik „Dziś i jutro", od którego zaczęło się tworzenie
          imperium PAX.
          Gen. płk Iwanów, o którym Piasecki wspomina w pierw-
          szym zdaniu, to generał NKWD Iwan Sierow, wkrótce reżyser
          porwania 16 przywódców polskiego podziemia. On to właśnie
          ocenił, jaką wartością może być Bolesław Piasecki. I nie
          pomylił się.
          Andrzej Micewski w książce poświęconej dziejom PAX
          i Znaku („Współrządzić czy nie kłamać") stwierdza, że Piase-
          cki uratował życie „wysuwając koncepcję współpracy. Szcze-
          góły zawartej umowy nie są znane. Wiadomo tylko, że już
          w więzieniu Piasecki opracowywał memoriał polityczny" (s.
          25). Publikujemy, nie znany dotychczas, tekst tego memoria-
          łu. Jest to nie podpisany maszynopis, przechowywany w daw-
          nym Archiwum Zakładu Historii Partii (sygn. 224), obecnie
          oddział VI Archiwum Akt Nowych.
          POLITYKA 24/1990
          W czasie mojego zatrzymania pisałem już szereg wypowiedzi na
          postawione mi zagadnienia przez gen. pułk. Iwanowa i pułk. Becuna,
          Dotyczyły one następujących zagadnień:
          a) Analiza sytuacji politycznej w kraju, w końcu 1944 r. wraz z kwestią
          środków, jakie należałoby zastosować, aby zwiększyć wpływy PKWN
          (Rząd Tymczasowy jeszcze wtedy nie powstał).
          b) Charakterystyka poszczególnych ugrupowań polskich.
          c) Jak sobie wyobrażam moją osobistą współpracę z obozem Rządu
          Tymczasowego.
          Obecnie w pełni świadomości odpowiedzialności momentu określam
          zasadniczo moje ideowe i polityczne stanowisko.
          Rys historyczny mej działalności
          Gdy się zaczęła wojna, miałem 24 lata. Z zawodu byłem i jestem
          naukowcem. Poświęciłem się studium nad filozofią prawa, złożyłem
          doktorat na Uniwersytecie Warszawskim i przy tamtejszej katedrze filozo-
          fii prawa studiowałem.
          Przypadkowe wciągnięcie do tajnej organizacji gimnazjalnej zadecydo-
          wało, że po otrzymaniu matury znalazłem się w szeregach Narodowej
          Demokracji. Poważniejsze moje wystąpienie w życiu społeczno-ideowym
          zbiega się z rozłamem w endecji, w którego przeprowadzeniu wziąłem
          czynny udział. Rozłam miał za swój zasadniczy podkład zagadnienia
          radykalizmu społecznego. Od początku mego rozumienia spraw polskich,
          warunkiem jasnej przyszłości Kraju wydawała mi się rewolucja społeczna.
          Jedynie rewolucyjna przemiana stosunków gospodarczych
          • Gość: iii Re: FORUM NORMALNYCH GLIWICZAN IP: *.dip.t-dialin.net 24.05.04, 22:34

            na forum Gliwiczan nie ma wstepu bydlo hanyskie labendzkie ballestowe
            • ballest Re: FORUM NORMALNYCH GLIWICZAN 24.05.04, 22:37
              My mamy wstep, tylko sie wycofalismy, ale Ty tam wstepu naprawde nie masz
              • Gość: OBERSCHLESIER balesta wykopali z forum Gliwiczan IP: *.dip.t-dialin.net 24.05.04, 23:04
                ballest napisała:

                > My mamy wstep, tylko sie wycofalismy, ale Ty tam wstepu naprawde nie masz


                Oj, to jeszcze dlugo czekac bedziecie, bo ja samowolnie nie ustepuje z POLA
                WALKI a przeciwnikow coraz wiecej, wiec nie bedzie mi sie nudzilo.
                • Gość: iii Re: balesta wykopali z forum Gliwiczan IP: *.dip.t-dialin.net 24.05.04, 23:28

                  prawda jest czasem niemilosierna ballest psie hitlerowski
                  • Gość: iii Re: balesta wykopali z forum Gliwiczan IP: *.dip.t-dialin.net 25.05.04, 20:14
                    deptty tez tam nie ma ;-)))
                    • Gość: iii balesta wykopali z forum Gliwiczan IP: *.dip.t-dialin.net 25.05.04, 22:36

                      slazacy to dobrzy lekkoatleci :-))) juz w czasie wojny zaslyneli
                      w biegach przy wycofywaniu na zgory upatrzone pozycje - jak ojciec ballesta
                      • Gość: iii Re: balesta wykopali z forum Gliwiczan IP: *.dip0.t-ipconnect.de 29.05.04, 13:05
                        Imbecyl wpisujacy sie tu w ostatnich tygodniach jako iii i piszacy z
                        adresu *.dip.t-dialin.net, to nie ja (-:
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka