somepoint210
13.07.04, 15:08
Przyrzadzajac poranna kawe niespodzianie dotarla do mojej swiadomsci rzecz
nieslychana. Ja, przykladny obywatel USA, pije kawe, ktora nazywa sie kawa
arabska. I do tego degustuje sie nia. Uwielbiam jej zapach i smak. Kontastujac
te niespodziewane odkrycie szybko postanowilem przerzucic sie na kolumbijska.
I wtedy...z jeszcze wieksza sila walnela mnie naga prawda kartelow
narkotykowych, przeciez pijac ja bede w jakis sposob "sponsorowal" baronow
bialego proszku. Z niesmakiem odrzucilem te mysl, i nagle juz
wiedzialem...stary dobry Jacobs, szybko pognalem do jedynego niemieckiego
sklepu w promieniu 300 mil i po chwili w zgodzie ze swoim sumieniem mlaskalem
i siorbalem glosno nad swoja dotychczasowa niepoprawnoscia polityczna.
Dobrze, ze zauwazylem to w pore. Ufff.....