Dodaj do ulubionych

Komendant na dywaniku

07.06.05, 09:45
wklejam w całości, bo juto zniknie w archiwum :))


Komendant na dywaniku

Wtorek, 7 czerwca 2005r.

Gliwicka prokuratura została wczoraj powiadomiona o podejrzeniu popełnienia
przestępstwa przez Andrzeja Nowaka, szefa tamtejszej Straży Miejskiej. Jak DZ
informował, komendant „zorganizował” sobie ciężarówkę kostki brukowej z terenu
Centrum Ratownictwa. Miała ona trafić na jego prywatną działkę. Prezydent
Zygmunt Frankiewicz dzisiaj zadecyduje o tym, czy jego podwładny zachowa stołek.

– Choć oficjalnie Urząd Miejski nie zgłosił do nas przestępstwa, przekazaliśmy
prokuraturze notatkę, jaką spisali nasi funkcjonariusze – mówi kom. Magdalena
Zielińska, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Gliwicach.

Nowak zaraz po piątkowym incydencie z kostką brukową zapadł się pod ziemię. W
sobotę nie przyszedł do pracy ani na zawody swojej Grupy Kolarskiej. Wczoraj
nagle się odnalazł. Przez kilka godzin prezydent Gliwic Zygmunt Frankiewicz
analizował nagłośnioną przez DZ sprawę podejrzenia o kradzież kostki brukowej.
Jak nam powiedział Marek Jarzębowski, rzecznik UM, rozmawiał wczoraj ze
wszystkimi współpracownikami, którzy cokolwiek wiedzieli o tej sprawie.
Spotkał się także z Andrzejem Nowakiem. Jak się dowiedzieliśmy, rozmowa nie
trwała nawet dwie minuty. Decyzja co do dalszych losów bohatera „brukowej
afery” zapadnie dzisiaj.

– Nie ma od tego odwołania – powiedział wczoraj wieczorem Marek Jarzębowski.

Tymczasem w DZ odebraliśmy sporo telefonów od mieszkańców Gliwic. Powątpiewali
w to, że Frankiewicz odwoła Nowaka.

To są układy nie do przejścia. Tutaj wszyscy wiedzą, że on i prezydent znają
się jeszcze z dzieciństwa – mówiono nam.
Wczoraj skontaktowaliśmy się ze Związkiem Zawodowym Funkcjonariuszy oraz
Pracowników Straży Miejskich i Gminnych w Gliwicach. Przekazano nam pismo,
które związkowcy złożyli na ręce prezydenta miasta i przewodniczącego Rady
Miejskiej.
„Nie godzimy się na to, aby Strażą Miejską kierowała osoba, na którą pada
choćby cień podejrzenia o kradzież. Mamy dość szargania dobrego imienia
munduru, wprowadzania kontrowersyjnych metod pracy, bycia obrażanymi i
wyzywanymi” – czytamy w piśmie.

Podwładni Nowaka są przekonani, że straż ma służyć społeczeństwu, a tymczasem
w Gliwicach bywało, że jej praca ograniczała się do rozliczania z nałożonych
mandatów.

– Ten, kto nie wykonał średniej wystawiania mandatów, narażał się na karę
dyscyplinarną w postaci upomnienia na piśmie. Ono trafiało do jego akt
osobowych i przedawniało się dopiero po roku. Taki niepokorny podwładny nie
miał szans na nagrody, czy premie – opowiada Krzysztof Kleczka, szef związków
zawodowych w gliwickiej straży.

Na odprawach strażnicy słyszeli podobno od swojego szefa, że są „głupkami” i
„brudasami”. Byli upokarzani, pracowali pod presją. – Przez pewien czas
byliśmy zmuszani do zbierania z jezdni ciał martwych zwierząt, rozjechanych
przez nieostrożnych kierowców. Dopiero Sanepid uznał, że auto straży nie jest
przystosowane do przewozu zwierzęcych zwłok – mówi Krzysztof Kleczka.

W Gliwicach z niektórych słupów ogłoszeniowych wciąż spogląda uśmiechnięta
twarz Andrzeja Nowaka. A to za sprawą wiszących w mieście od kilku tygodni
plakatów, reklamujących działalność i zachęcających do wstąpienia do... Grupy
Kolarskiej Gliwice. Nowak jest szefem tego teamu. Sportowcom nie można nic
ująć, bo mają na swym koncie wiele sukcesów, jednak plakat z podobizną Nowaka
wzbudził w Gliwicach spore zamieszanie. Wprawdzie, jak się dowiedzieliśmy
nieoficjalnie, szanse na start w wyborach parlamentarnych Nowak miał tylko
„wirtualne”, ale plakaty były tak przygotowane, że łudząco przypominały
wyborcze afisze. Zapytany przez nas o plakat jeszcze przed „brukową aferą”
Nowak tylko tajemniczo się uśmiechał.

Aldona Minorczyk-Cichy, Marlena Polok-Kin - Dziennik Zachodni

gliwice.naszemiasto.pl/wydarzenia/484575.html
Obserwuj wątek
    • Gość: sss9 Re: Komendant na dywaniku IP: *.pc.tek.pl 07.06.05, 09:49
      no to czekamy. zniknie , nie zniknie ? ; )
      sami podwładni powinni wytoczyć mu sprawę o mobbing.
      • stasiek17 Re: Komendant na dywaniku 07.06.05, 09:53
        :)) obstawiamy, czy zniknie ?
        • Gość: sss9 Re: Komendant na dywaniku IP: *.pc.tek.pl 07.06.05, 10:02
          taka była intencja... ; )))
          ja myślę , że tym razem tak , zniknie. ciekawy jestem tylko na jakiej ciepłej
          posadzie wyląduje tym razem..?
          • stasiek17 Re: Komendant na dywaniku 07.06.05, 10:13
            Napewno mu coś znajdą, Gmina jest największym pracodawcą w mieście, coś ponad 2
            tyś. etatów - jest co rozdawać :))
            • Gość: wodnik prasowy Re: Komendant na dywaniku IP: *.dip.t-dialin.net 07.06.05, 10:20
              Awansuje na DYREKTORA GENERALNEGO U.M.
              • Gość: ballest Re: Komendant na dywaniku IP: *.lbo.de.add / 62.154.133.* 07.06.05, 12:14
                Poleciec, to Nowak poleci, bo Frankiewicz skore ratowac chce, ale ciekaw jestem
                gdzie wyladuje? Tak jak wy "Wrozycie"

                --

                pyrsk

                ballest
    • Gość: marabut Re: Komendant na dywaniku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.05, 14:23
      Jak kolega Frankiewicza,to na mur,ujdzie mu ta sprawa płazem.Swoją drogą to
      wielki wstyd dla miasta,a rozwiazanie tego powinno byc sprawa honoru dla
      włodarzy..ciekawe-czy go mają,za Wiechem,przypuszczam,że wątpię...
      • Gość: hexa Re: Komendant na dywaniku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.05, 21:01
        Panie prezydencie, wstydź się. Brak słów
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka