Dodaj do ulubionych

Autostrada na torach

IP: 193.178.243.* 26.10.06, 13:43
Ciekawy artykuł. Sadząc z komentarzy JH to być może dziennikarka coś
poprzekręcała jeżeli chodzi o szczegóły techniczne przedsięwzięcia. Jednak
najcenniejsze jest to, że ktoś wreszcie zaczyna racjonalnie myśleć o
rozwiązywaniu problemów komunikacyjnych. Zsynchronizowana, szybka i tania
komunikacja zbiorowa to jest jedyny sensowny kierunek rozwoju Śląska.

Autostrada na torach
24.10.2006
Za dwa lata ma powstać szybkie połączenie kolejowe Tychy - Katowice -
Sosnowiec jako alternatywa dla zakorkowanych tras i przepełnionych autobusów.
Pociągi będą wyjeżdżały co kilkanaście minut i pędziły z prędkością 80
kilometrów na godzinę. Teraz to najwyżej 30 kilometrów na godzinę.
Zobacz: Poprzedni | Wszystkie | Następny Autostrada na torach
24.10.2006
Za dwa lata ma powstać szybkie połączenie kolejowe Tychy - Katowice -
Sosnowiec jako alternatywa dla zakorkowanych tras i przepełnionych autobusów.
Pociągi będą wyjeżdżały co kilkanaście minut i pędziły z prędkością 80
kilometrów na godzinę. Teraz to najwyżej 30 kilometrów na godzinę.

Jeśli znajdą się pieniądze będzie to dopiero początek wielkiej przebudowy
połączeń kolejowych w aglomeracji katowickiej, a szybkimi pociągami będziemy
jeździć do Gliwic, Mysłowic, Dąbrowy Górniczej. Będzie to początek systemu
kolejowych autostrad o charakterze regionalnym. Te pociągi to zapewne jedyna
nadzieja dla mieszkańców, bo z analiz ekspertów wynika, że region czeka
totalna blokada przewozowa. Już teraz dojeżdżamy dość szybko do przedmieść
Katowic, ale do centrum przebijamy się kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt
minut, nie mówiąc o znalezieniu miejsca do parkowania.

gliwice.naszemiasto.pl/wydarzenia/661400.html
Obserwuj wątek
    • Gość: Ada Re: Autostrada na torach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.06, 22:23
      Zobaczymy co z tych planów pozostanie po wyborach. Czy ktoś jeszcze pamięta KKR?
      • meg_s Re: Autostrada na torach 27.10.06, 04:25
        KRR
        • sss9 Re: Autostrada na torach 27.10.06, 08:31
          jakoś już nie robią na mnie wrażenia kolejne, szumne zapowiedzi o stworzeniu
          kolejnych szumiących linii kolejowych.

          jak wydostać się z Bytomia po 22.30? ;)
          • myha1 Re: Autostrada na torach 27.10.06, 08:32
            sss9 napisał:

            > jak wydostać się z Bytomia po 22.30? ;)



            samochodem ;)
            • sss9 Re: Autostrada na torach 27.10.06, 08:37
              widzisz, i to jest problem. nie zawsze możesz i chcesz jechać samochodem.
              mnie, zamiast pie..n o autonomii interesuje kiedy w tak ścisłej aglomeracji
              będą publiczne środki komunikacji, pozwalające na późnowieczorne czy nocne
              przemieszczanie się.
            • betoniarz-zbrodniarz Re: Autostrada na torach 27.10.06, 08:38
              Nie ma to jak te obietnice przedwyborcze.
          • Gość: Ada Re: Autostrada na torach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.06, 12:35
            Teamwajem do Zabrza (jeździ przez całą noc co godzinę), a z Zabrza 1 do Gliwic.
            Przetestowane.
            • sss9 Re: Autostrada na torach 27.10.06, 12:48
              Gość portalu: Ada napisał(a):

              > Teamwajem do Zabrza (jeździ przez całą noc co godzinę), a z Zabrza 1 do Gliwic.
              >
              > Przetestowane.

              :))) ile trwa taka podróż?
              • Gość: Ada Re: Autostrada na torach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.06, 13:21
                Ok. 30 min do Zabrza. Całość, przy sprzyjającym połączeniu, godzinę.
                • sss9 Re: Autostrada na torach 27.10.06, 15:22
                  Gość portalu: Ada napisał(a):

                  > Ok. 30 min do Zabrza. Całość, przy sprzyjającym połączeniu, godzinę.

                  dzięki. troszku długawo, nawet jak na sprzyjające okoliczności. :)
                  • mieszko966 Re: Autostrada na torach 27.10.06, 21:50
                    850-tką też jedzie się blisko godzinę.
      • Gość: KL Re: Autostrada na torach IP: *.mtp.com.pl 27.10.06, 14:13
        Ja pamiętam KRR. W czasach jak jeździłam do Katowic na uczelnię wyburzano domy
        pod budowę dodatkowego toru. Poszerzono też wiadukt, chyba w Chorzowie.
        Nie wiem, czemu nie możnaby wrócić do tego pomysłu?

        Jeszcze jedna ciekawostka - piszę w tej chwili z Poznania. Rano, kiedy
        poprosiłam, żeby mi w hotelu zadzwonili po taksówkę, pani mi powiedziała, że
        szybciej dojadę tramwajem niż taksówką.
        Poczułam się naprawdę jak w Europie... Tej cywilizowanej :))))
        • mieszko966 Re: Autostrada na torach 27.10.06, 21:54
          Zapychające się od samochodów miasto jest mało europejskie. Większość
          europejskich miast jest zwykle przejezdna. Ale to pewnie temu, że tam nigdy
          nikt nie protestował przeciwko budowie dróg. W takim Glasgow przez centrum
          miasta przebiega np. autostrada M8 i problemu korków w zasadzie nie ma.

          maps.google.com/maps?f=q&hl=en&q=glasgow,+uk&ie=UTF8&z=12&om=1
          • mieszko966 Re: Autostrada na torach 27.10.06, 21:59
            PS. O Strasbourgu była też już mowa na niedawnym spotkaniu w UM. Wszyscy się
            tym miastem zachwycali, jaki to wzór dla nas itp. Tam też w centrum - blisko
            starówki, w pobliżu terenów zielonych - są dwie autostrady.

            maps.google.com/maps?f=q&hl=en&q=strasbourg,+france&ie=UTF8&z=15&ll=48.58296,7.743838&spn=0.020469,0.
            053902&om=1
            • Gość: KL Re: Autostrada na torach IP: *.kat.3s.pl 28.10.06, 22:15
              mieszko966 napisał:
              > O Strasbourgu była też już mowa na niedawnym spotkaniu w UM. Wszyscy się
              > tym miastem zachwycali, jaki to wzór dla nas itp. Tam też w centrum - blisko
              > starówki, w pobliżu terenów zielonych - są dwie autostrady.

              Autostrady omijają centrum. Na terenie starówki w Strasbourgu jest ograniczony
              ruch kołowy. Ludzie poruszają się na piechotę, tramwajami i rowerami (mnóstwo
              rowerów, jak w Holandii). Dla ciebie mieszko, to ciemniactwo, ale jakoś w
              Strasourgu, który jest siedzibą Parlamentu Europejskiego mieszkańcom korona z
              głowy nie spada, jak się przejadą na rowerze lub tramwajem.

              Lotnisko jest może 20 km od centrum i też zamiast jechać taksówką można wsiąść
              w "shuttle bus", który podwozi cię do miasta, a tam, w miejscu gdzie wysiadasz
              z autobusu jest przystanek tramwajowy i natychmiast jedziesz dalej do centrum.
              Wszystko to kosztuje 5,10 euro (wystarczy jeden bilet). Wszędzie jest
              szczegółowy plan połączeń i informacja - nie da się zgubić. To co zaskakuje
              europejczyka ze wschodu to jedynie fakt, że TO DZIAŁA i to działa szybko i bez
              zarzutu. Z naszymi przyzwyczajeniami - że w obcym mieście to lepiej wziąć
              taksówkę, bo albo się zgubisz (nie ma rozkładów jazdy na przystankach, nie ma
              mapek orientacyjnych), albo nie doczekasz się tego autobusu czy tramwaju -
              zaskoczeniem jest fakt, że coś takiego może działać.

              I dlatego będę się upierać, że lepiej dla Gliwic, dla Śląska i dla nas,
              mieszkańców, jest kombinować nad sensownymi systemami transportowymi w
              aglomeracji i w to pakować pieniądze, a nie upierać się, że marzeniem
              Gliwiczanina jest mieć trasę szybkiego ruchu w centrum miasta.

              Bo jak zapewne świetnie się orientujesz, DTŚ przebiegająca przez centrum Gliwic
              jest potrzebna jako dojazd do hipermarketów dla klientów z kierunku
              wschodniego, a nie dla ułatwienia życia mieszkańcom miasta.


              • mieszko966 Re: Autostrada na torach 28.10.06, 23:07
                Autostrada omija ścisłe centrum Strasburga o jakiś kilometr. To tylko kilkaset
                metrów więcej, niż odległość z Rynku do DTŚ (na wysokości Zwycięstwa).
                Generalnie też byłbym za tym, żeby DTŚ wybudować nieco dalej od centrum.
                Najlepiej - tak jak to jest w Strasbourgu - tuż za linią kolejową. Niestety, za
                pasem kolei w Gliwicach nie ma pasa zieleni - tak jak to jest w Strasbourgu -
                lecz gęste zabudowania. Wyburzanie ich to absurd, więc lepiej zbliżyć trasę
                nieco bliżej Starówki i przeprowadzić ją pasem zieleni pozbawionym zabudowań -
                dokładnie tak, jak to jest w Strasbourgu. Tylko dzięki temu uda nam się w
                przyszłości - podobnie, jak to jest w Strasbourgu - wyłączyć z ruchu Starówkę i
                ul. Zwycięstwa. Myślisz, że bez ten autostrady, stanowiącej obwodnicę centrum,
                dałoby się w Strasbourgu ograniczyć ruch samochodowy?? Oczywiście, że by się
                nie dało!! No chyba, że władze liczyłyby się z tym, że centrum miasta obumrze.
                Ale po co komu obumrałe centrum??

                Ja też jestem fanem transportu zbiorowego. Chciałbym, żeby w Gliwicach wszędzie
                dzało się dojechać tramwajem albo autobusem, ale to niestety niemożliwe. Na to
                rząd Kaczyńskiego niestety nie przeznacza publicznych pieniędzy. Choć trzeba
                przyznać, że za 800 mln dało by się w tej materii zrobić bardzo wiele.
                Prezydent Frankiewicz choć robi dużo, aby sytuacja w komunikacji zbiorowej się
                poprawiła (że wspomnę tylko o nowych, ekologicznych autobusach, które kupuje
                dla PKMu), nie dysponuje niestety wystarczającymi środkami, żeby zaradzić
                sytuacji w pełni. Na pewno nie dziś. Jest jednak szansa, że uda się tej sprawie
                zaradzić w najbliższym czasie, ale pod warunkiem, że miasto nadal będzie się
                bogacić w podobnym tempie co dziś (czyli kilkaziesiąt milionów zł rocznie). Bez
                DTŚ takie bogacenie się nie będzie jednak możliwe. Dla inwestorów zbyt ważna
                jest dobra komunikacja, by pozwolić sobie na inwestowanie w mieście, gdzie jej
                nie ma. Zamiast Gliwic będą wybierać te miasta, gdzie DTŚ została wybudowana.
                Kolejne wielkie inwestycje będą więc powstawać w Zabrzu albo Sosnowcu, a nie w
                Gliwicach. A bez tych inwestycji nigdy nie będzie nas stać na spełnienie twoich
                marzeń o czystym Śródmieściu bez samochodów, a jednocześnie pełnym ludzi. Gdyby
                dało się to zrealizować bez DTŚ, już dawno byłoby to zrealizowane.

                Inna sprawa, że je generalnie jestem zwolennikiem walki na wielu frontach.
                Myślę, że ani DTŚ, ani dobra komunikacja zbiorowa, ani nawet szybkie połączenie
                kolejowe z Katowicami nie rozwiążą naszych problemów z komunikacją. Myślę, że
                jedynym wyjściem jest zrealizowanie wszystkich trzech koncepcji jednocześnie.
                Dopiero wtedy osiągniemy sukces. Rezygnacja z którejkolwiek metody, zaprzepaści
                jednak sens realizacji pozostałych. Dlatego właśnie uważam, że budowa DTŚ jest
                dziejową konieczności i prędzej czy później będzie musiało do niej dojść. I to
                niezależnie od światowych trendów. Europie wygodnie jest mówić, że budowanie
                dróg w Śródmieściach jest złe, bo oni już te drogi mają. Każde wielkie miasto
                ma jakąś trasę w Śródmieściu - tzw. bypass - czasem biegnie ona kilometr od
                centrum, czasem dwa kilometry, ale nigdy nie jest tak, żeby jedyną kilkupasmową
                arterią drogową, rozprowadzającą ruch w Śródmieściu, była obwodnica miasta,
                biegnąca gdzieś daleko na peryferiach. Praktyka urbanistyczna dowodzi, że taka
                droga jest niezbędna. Gdy i my będziemy ją mieli, też będziemy mogli zaniechać
                budowania kolejnych. Też będziemy mogli przyłączyć się do światowych tendencji.
                Wytrzymaj jeszcze kilka lat, a twoje marzenie się ziści.
                • Gość: Andrzej Pieczyrak Re: Autostrada na torach IP: *.kat.3s.pl 29.10.06, 12:56
                  Autostrada omija ścisłe centrum Strasburga o jakiś kilometr. To tylko kilkaset
                  metrów więcej, niż odległość z Rynku do DTŚ (na wysokości Zwycięstwa).
                  Generalnie też byłbym za tym, żeby DTŚ wybudować nieco dalej od centrum.
                  Najlepiej - tak jak to jest w Strasbourgu - tuż za linią kolejową. Niestety, za
                  pasem kolei w Gliwicach nie ma pasa zieleni - tak jak to jest w Strasbourgu -
                  lecz gęste zabudowania. Wyburzanie ich to absurd, więc lepiej zbliżyć trasę
                  nieco bliżej Starówki i przeprowadzić ją pasem zieleni pozbawionym zabudowań -
                  dokładnie tak, jak to jest w Strasbourgu. Tylko dzięki temu uda nam się w
                  przyszłości - podobnie, jak to jest w Strasbourgu - wyłączyć z ruchu Starówkę i
                  ul. Zwycięstwa. Myślisz, że bez ten autostrady, stanowiącej obwodnicę centrum,
                  dałoby się w Strasbourgu ograniczyć ruch samochodowy?? Oczywiście, że by się
                  nie dało!! No chyba, że władze liczyłyby się z tym, że centrum miasta obumrze.
                  Ale po co komu obumrałe centrum?? (mieszko 966)
                  Szanowny panie mieszko966 z prawdziwym żalem stwierdzam, że czym bliżej wyborów
                  tym poziom demagogii w pańskich wypowiedziach gwałtownie rośnie. Może jednak
                  warto zmienić swój nick panie Andrzeju na urban1981?
                  Wracając do pana postu to:
                  1. Kilkaset metrów to zasadnicza różnica, bo przecież pas odziaływania tej
                  drogi wyniesie właśnie te kilkaset metrów i nie jest to bez znaczenia. W skali
                  kilometra o którym pan pisze, kilkaset metrów to wręcz kolosalna różnica.
                  2. Czemu uważa pan, że lepiej zbliżyć trasę "do starówki" ... czy Zwycięstwa
                  (reprezentacyjna ulica starego miasta to nie jest dla pana starówka?).
                  3. Czemu nie zauważa pan niemalże naturalnych miejsc dla przeprowadzenia DTŚ
                  takich jak torowiska koleji czy DK 88?
                  4. Obumieranie centrum miasta wiąże się nie z brakiem autostrad w tymże ale z
                  brakiem "klimatu" dla odwiedzających go ludzi. Taki klimat stanowią zaś kina,
                  kawiarnie, piękna starówka, parki ... i wszystko to co sprawia, że chcemy tam
                  być. Cztery pasy tranzytowej drogi do marketu, to nie jest to co decyduje o
                  atrakcyjności starego miasta ...
                  5. Nie musimy popełniać błedów poprzedników (tych z zachodniej Europy również)
                  lecz możemy tworzyć ucząc się na ich błedach.
                  Polecam panu oraz wszytkim naczelny dokument urbanistów (w tym również
                  polskich) Nową Kartę Ateńską z 2003 roku.
                  Na sam koniec tylko jedna "ekonomiczna" uwaga. Realizacja projektu Lekkiej
                  Koleji Miejskiej, która połączyłaby szereg miast Śląska ma kosztować 1 miliard
                  euro ... a 8 kilometrów DTŚ w obrębie Gliwic ponad 1/3 tej sumy. Czy ten
                  argument również nie przemawia do pana wyobraźni?
          • Gość: KL Re: Autostrada na torach IP: *.kat.3s.pl 28.10.06, 21:56
            mieszko966 napisał:
            > Zapychające się od samochodów miasto jest mało europejskie. Większość
            > europejskich miast jest zwykle przejezdna. Ale to pewnie temu, że tam nigdy
            > nikt nie protestował przeciwko budowie dróg. W takim Glasgow przez centrum
            > miasta przebiega np. autostrada M8 i problemu korków w zasadzie nie ma.

            Żal cie słuchać mieszko. Jesteś jak raczkujące dziecko - to zachłyśnięcie
            motoryzacją...
            Zgadzam się z tobą, samochód to fajna zabawka. Spróbuj jednak w końcu załapać,
            że budowanie autostrad w centrach miast nie jest OBECNIE "trendy". Niektóre
            miasta europejskie kiedyś tak postąpiły, jednak obecnie odchodzi się do takich
            pomysłów poneważ:
            - miasto z autostradą w samym centrum przestaje być przyjaznym miejscem do
            mieszkania, pustoszeje i degraduje się
            - nie ma takich autostrad, które rozładowałyby przyrastający nieustannie ruch
            samochodowy (musiałyby być 6-cio pasmowe,a i to w końcu by się zatkało)
            - w związku z tym mądre europejskie kraje poszły po rozum do głowy i starają
            się zniechęcić ludzi do używania aut w mieście a zachęcić do korzystania z
            komunikacji zbiorowej, a robią to tak sprytnie, że wszyscy są zadowoleni - bo
            komunikacją zbiorową jest szybciej i taniej, a miasto jest dzięki temu
            przyjaznym miejscem do mieszkania o do odwiedzania (np. przez turystów).


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka