mmx266
07.10.07, 14:04
Czepił się ostatnio jakiś niedouk Wawrzyczka niejakiego.
No a mowa była o nocy naukowców organizowanej NA politechnice... :-)
Cóż na ten temat Rada Języka polskiego:
"Na politechnice lepiej niż w politechnice
Jakie reguły rządzą stosowaniem zwrotów "na politechnice" i "w politechnice"? Który sposób informowania o zajmowanym stanowisku profesora nadzwyczajnego jest poprawny: "profesor nadzwyczajny w Politechnice Śląskiej", "profesor nadzwyczajny Politechniki Śląskiej" czy "profesor Politechniki Śląskiej" - chcieli się dowiedzieć pracownicy wyższej uczelni. A oto odpowiedzi przewodniczącego Rady:
Tradycyjnym wyrażeniem jest "na politechnice", jeśli chodzi o instytucję i "w politechnice", jeśli chodzi o miejsce (budynek lub zespół budynków). Powiemy więc "studiować na politechnice", "pracować, wykładać na politechnice" i "umówić się w politechnice". Określenia "studiować w politechnice", "pracować, wykładać w politechnice" są spotykane, ale nieco rażą, jako urzędowe i niezgodne z tradycją. Sam zresztą powiedziałbym także "Umówić się na politechnice", nawet gdyby chodziło konkretny budynek, ale znajdujący się na większym obszarze, na terenie uczelni. Na pytanie o poprawną nazwę stanowiska profesora danej uczelni przewodniczący odpowiedział:
Najbardziej naturalna jest nazwa "profesor nadzwyczajny Politechniki Śląskiej". Nazwa "profesor Politechniki Śląskiej" jest niepełna, nie mówi bowiem o stanowisku osoby; można jednak uznać, że chodzi w niej o zaznaczenie faktu zatrudnienia na uczelni kogoś, kto jest profesorem tytularnym ("belwederskim"), a nie o jego stanowisko. Określenia "profesor uniwersytetu, politechniki" są odnotowane w "Nowym słowniku poprawnej polszczyzny PWN" (1999) pod moją redakcją naukową. Jest tam też ostrzeżenie przed połączeniem: "profesor przy uniwersytecie", "profesor przy politechnice". Nie wspomina się natomiast o konstrukcji "profesor nadzwyczajny w Politechnice Śląskiej". Sądzę, że jest to konstrukcja dopuszczalna, choć mało tradycyjna i brzmiąca bardzo urzędowo..."
no i tyle...