leziox
20.09.14, 13:21
Uporalem sie wreszcie z czyszczeniem ubranek na motocykl ktore zaczely sie deko przykurzac. Skóry zostaly nasmarowane tluszczem z dodatkiem wosku pszczelego, tekstylia wytrzepane bádz wyprane.Butki wywietrzone, rekawice odswiezone.
Na ten sezon juz nic sie nie ruszy, albowiem stary bike poszedl do sprzedazy, a na nowy sezon trza kupowac co w zimie.
Przy czyszczeniu musialem oczywiscie uwazac na to, coby ciuszki nie wygladaly zbyt lsniaco. Jeszcze kto nie daj Boze pomyslalby, ze to nowe i czlek na zlocie wstydu móglby sie najesc.
Ale w razie co zawsze mozna sie wytarzac w blocie, walnac pawika i juz czlek wyglada jak wszyscy inni bikerzy.
LWG!