leziox
28.01.15, 15:19
Psia pogoda, psia miłość
Biega w kółko głupi pies
Chcesz kochanie, to mnie bierz
Deszcz na ryja pada wredny
Bez miłości jestem biedny
Staram się wszak miesiąc cały
Lody ci kupuję, chały
Co w cukierni leżą drogie
Niechaj świat się o tym dowie
Liść na mordę mokry zleciał
Wiatr zza rogu też przyleciał
A ty miła, bez decyzji
Patrzysz romans w telewizji
Mogliby my poromansić
Trochę ciała razem stłamsić
Czego w końcu mi żałujesz
Durnym pieskiem ciągle szczujesz?
Biega w kółko bydlę głupie
Raz przy płocie, raz przy słupie
Wpuścić mnie do ciebie nie chce
W końcu z płotu go obeszczę
Jesień wkoło zimna taka
Panie chodzą już w kozakach
Ja tu stoję jak przygłupek
Z zimna mocno w ziemię tupię
Ty łzy lejesz przy romansie
Chciałbym, by zdarzyło nam się
To co w filmie pokazują
Jak się goli obejmują
W końcu baba z chłopem musi
Trochę w łóżku się poddusić
A nie marzyć tak bez sensu
Pijąc wódę wciąż z kredensu
Zamknij mordę psie przygłupi
Czy mam cię już ukatrupić?
Co tak pyszczysz dzisiaj na mnie
Wylądować chcesz w brytfannie?
Grad przywalił nagle z nieba
Schronić byłoby się trzeba
Ale gdzie mam uciec niby
Toż nie w las i nie na grzyby
A ty siedzisz w cieple miła
Trochę byś mnie przytuliła
Pod kołderkę swą zgarnęła
I do nieba krótko wzięła
Grad obija pysk mi mocno
Chęci moje stygną, siostro
Pies się wściekł już od pogody
Nie pozwala ciebie zdobyć
Ta pogoda pod psem zimna
Miłość psia też moja dziwna
Romans nowy się rozpoczął
Mam pretensji trochę o to
Telewizor miga sino
Tęskni mi się za zwierzyną
Upolować cię nie mogę
Ni potrzymać za twą nogę
Biega w kółko wściekły pies
Jak chcesz suczkę, to ją bierz
Przyciągnąłem z miasta bydlę
Choć szczekało tak ohydnie
Piesek już zadowolony
Z suczki jako z nowej żony
Wdzięczny, sam uchylił furtkę
Bym wysuszył u cię kurtkę
Pieski lubią się w podwórku
Zaś ja stoję tu przy murku
Nie wpuściłaś mnie do siebie
Telewizor twoim niebem
Deszcz mi ścieka do kołnierza
Pieska jesień, bardzo świeża
Pieska miłość zdechła moja
I polazłem ja do koja.
THE END