14.01.18, 00:15
Znalazłam zdjęcie (w zbiorze Lezia) pasujące idealnie na wieczorne pożegnanie
nosi tytuł - "Dobra, ja idę spać..."

https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/if/ha/kbxk/jsLBDpV005mJ8zfVDB.jpg
Obserwuj wątek
    • cambria1.2 Re: mruczanki 14.01.18, 08:58
      Ooooo, ta kocina mruczy już w innym wymiarze.
      • urszulka_ma Re: mruczanki 14.01.18, 10:23
        ...niebiańskie kołysanki?

        (wybrałam to zdjęcie, ponieważ wydaje się edytowane, wygląda jak obraz, no i jego treść jest idealna na dobranocki)
        • leziox Re: mruczanki 14.01.18, 14:32
          Tam była jeszcze zaspana Pixi pod kołderką.
          Ale chyba i jedno i drugie usypia swoim widokiem wystarczająco.
          smile
          • zegor Re: mruczanki 14.01.18, 21:04
            To i ja się wcisnę wink

            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/id/vc/tyrg/tvHZxWB0RBIbSrD04B.jpg

            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/id/vc/tyrg/qk9nEY7Q1yaBWLMQBB.jpg

            • zegor Re: mruczanki 14.01.18, 21:09
              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/id/vc/tyrg/VSL0tmzuM1ZT4AJAHB.jpg

              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/id/vc/tyrg/FmbIStckbi3BdJ0cjB.jpg
              • urszulka_ma Re: mruczanki 14.01.18, 23:48
                aaa kotki dwa,
                szarobure obydwa,
                jeden szary, drugi bury,
                a ten trzeci myk do dziury!

                Wszystkie koteczki grzecznie zasnęły,
                porę dobrej nocy już rozpoczęły ? smile
                  • zegor A rano ..... 15.01.18, 19:42
                    A rano budzą mnie ptaszki wink
                    Co prawda nie moje,przylotne,ale zawsze wink
                    Ptasia stołówka wink

                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/id/vc/tyrg/h4g5G1W3Kdh2oODo0B.jpg

                    Może trzeba powiększyć,żeby zobaczyć wink
                    • cambria1.2 Re: A rano ..... 15.01.18, 20:37
                      To obecny widok z okna? I gdzie ta zima? suspicious
                      • zegor Re: A rano ..... 15.01.18, 20:45
                        Dzisiejszy,w południe......
                        Niestety,zimy brak.......
                        Jest mroźno,ale śniegu nie ma.
                        A wśród wróbli wcinających słonecznik trfiają się.......sikorki wink
                        Jutro kupię słoninę i powieszę na sznurku na gałęzi.
                        • cambria1.2 Re: A rano ..... 15.01.18, 20:52
                          Nie spadnij z drabiny smile
                          • zegor Re: A rano ..... 15.01.18, 20:56
                            No nie wink z rana bywam trzeźwy wink
                            • zegor Re: A rano ..... 15.01.18, 21:02
                              Obserwowanie ptaków jest fajną sprawą.
                              Zjawiają się kawki,płoszą wróble.
                              A po lewej stronie,za czereśnią jest duży gołębnik sąsiada.
                              Tam wyżerka jest na okrągło,więc jak ptaki przylecą do mnie,to jestem dumny,że dałem im coś lepszego wink)
                              • leziox Re: A rano ..... 15.01.18, 22:35
                                Wygląda na to że i wśród ptaków trafiają się prawdziwi koneserzy.
                                • urszulka_ma Re: A rano ..... 16.01.18, 11:24
                                  A rano, u nas, nastała ha ha ha, zima zła! Szczypie w uszy, białym śniegiem w nosy ?
                                  Obok mojego balkonu grasują takie wielkie, czarne, szans sikoreczkom nie dają na sambe
                                  • leziox Re: A rano ..... 16.01.18, 11:27
                                    No właśnie, miałem akurat zapytać, czy może ktoś na spółę z kotem, albo jeszcze lepiej, z całym stadem kotów, wymruczeć dobrą pogodę?
                                    • cambria1.2 Re: A rano ..... 16.01.18, 14:53
                                      Lepiej z jakimś szamanem...
                                      • leziox Re: A rano ..... 16.01.18, 15:04
                                        A skąd tu o tej porze i w takim miejscu wziąć prawdziwego szamana?
                                        • cambria1.2 Re: A rano ..... 16.01.18, 15:20
                                          Krzyknąć?
                                          O, a może szkłem zadzwonić?
                                          • leziox Re: A rano ..... 16.01.18, 15:30
                                            Jeszcze się przywlecze jakiś fałszywy i szkód narobi, zamiast dobrej pogody będą burze śnieżne z przerwami na gradobicia.
                                            • cambria1.2 Re: A rano ..... 16.01.18, 15:39
                                              Nie no, zanim mu polejesz, musi coś pokazać!
                                              • cambria1.2 Re: A rano ..... 16.01.18, 15:39
                                                Coś pogodnego, rzecz jasna!
                                                • urszulka_ma Re: A rano ..... 16.01.18, 19:22
                                                  pokazuje się pogoda ...zimowa wink
                                                  • zegor Re: A rano ..... 16.01.18, 20:59
                                                    A ja lubię zimę.........jestem z marca,czyli ryba........
                                                  • zegor Re: A rano ..... 16.01.18, 21:03
                                                    Troszkę u mnie ośnieżyło wink

                                                    Tak było w południe wink

                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/id/vc/tyrg/hpavn2ROAlrqpipzbB.jpg

                                                    Pies się cieszył wink

                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/id/vc/tyrg/Fz96RBa7ODiBofueMB.jpg
                                                  • cambria1.2 Re: A rano ..... 16.01.18, 21:04
                                                    Jak posypane cukrem-pudrem smile
                                                  • zegor Re: A rano ..... 16.01.18, 21:05
                                                    Powiesiłem na balkonie słoninę dla sikorek,
                                                    na drzewie też wink

                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/id/vc/tyrg/CBzCQCElNjppPsdPPB.jpg
                                                  • urszulka_ma Re: A rano ..... 17.01.18, 00:57
                                                    ja powiesiłam też coś smacznego - wisiało może 5 minut,
                                                    czarne, kraczące - przyleciało, dziabnęło, szarpnęło i całe porwało!
                                                    w tym roku, sikoreczki, nie będą miały odwagi odwiedzać mój balkon
                                                  • urszulka_ma Re: A rano ..... 17.01.18, 00:52
                                                    zegor napisał:

                                                    > A ja lubię zimę.........jestem z marca,czyli ryba........

                                                    ryba to chyba lubi pływać ? wink
                                                  • cambria1.2 Re: A rano ..... 17.01.18, 09:05
                                                    Dlatego melina! wink
                    • leziox Re: aaa, kotki dwa... 17.01.18, 11:46
                      Ach śpij bo właśnie
                      Wampir wstał i za chwilę Cię trzaśnie
                      A gdy jutro przyjdzie świt,
                      Wampirowi będzie wstyd
                      Ze nie wyssał całej krwi.
                      • cambria1.2 Re: aaa, kotki dwa... 17.01.18, 12:06
                        Bo znajomość wydała mu się rokująca!
                        • urszulka_ma Re: aaa, kotki dwa... 17.01.18, 20:48
                          jeszcze po kropelce ? smile
                          • cambria1.2 Re: aaa, kotki dwa... 17.01.18, 21:31
                            Nawet po dwie wink
                            • dunajec1 Re: aaa, kotki dwa... 17.01.18, 22:23
                              Mialem ja miseczke mleczka.....

                              a nie kropelki dwie.
                              • urszulka_ma aaa, kotki dwa... 17.01.18, 22:52
                                Jeszcze byś chciał?

                                opowiem Ci bajkę jak kot palił fajkę...

                                Chmury nadciągnęły. Jakieś takie, ciężkie, śniegowe, zmęczona zasnęłam..
                                W tym śnie trafiłam do miejsca czarodziejskiego?
                                Wchodziło się tam, jak do krainy przedziwnej.
                                Cały sufit i ściany pokrywały prawie granatowe gwiazdy, które wcale nie świeciły.
                                W oknach zamiast przeźroczystych, wstawione były kolorowe szyby.
                                Miejsce wydawało się ponure, takie ciemne. Przytłaczające.
                                Wszystko się zmieniało, gdy zaglądało do niego słońce.
                                Zaczynały się dziać czary - kolorowe światełka tańczyły na posadzce, wzajemnie się przenikając, tworząc fascynujące wzory.
                                W najciemniejszym kątku tego miejsca, stał stary, drewniany konfesjonał, do którego przychodzili ludzie, wylewać swoje żale.
                                Pod tym konfesjonałem mieszkała ciekawska Mysz.
                                Swoimi małymi oczkami Mysz obserwowała jak te wszystkie grzeszki, które zostawiali tu ludzie, zamieniają się w małe pyłki kurzu.
                                Mysz nie przejmowała się tym, ponieważ najczęściej przesiadywała w swoim ulubionym miejscu, w pobliżu okna z kolorowymi szybkami, przez które wpadały promienie słońca. A one, te promienie, swoimi barwami odgradzały Mysz od szarego kurzu.
                                Mysz potrafiła godzinami przyglądać się beztrosko wirującym pyłkom. Jej ciekawość była tak wielka, że czasami zapominała o tym, iż przebywanie zbyt blisko tych wszystkich szarości, niosło niebezpieczeństwo dla niej samej..
                                Kiedy pewnego dnia nie zaświeciło słońce, kurz "pyłkowych grzeszków”, (bo to grzeszki ludzkie, w te pyłki zamienione były), zaczął opadać na Mysz.
                                Mysz robiła się coraz bardziej szara i szara.
                                Usiadła zasmucona. Pomyślała...
                                Gdzie ratunku szukać, żeby całkiem nie zszarzeć..?

                                Ruszyła w poszukiwaniu promieni słońca i kolorowych szybek.
                                Nie wiem...czy je znalazła.
                                Zadzwonił telefon, zbudził mnie, i się nie dowiedziałam....

                                • dunajec1 Re: aaa, kotki dwa... 18.01.18, 00:00
                                  No masz, bylo wyrzucic telefon
                                  a ja poluje na mysz w domu, cholera przychodzi do doniczki z kwiatkiem i grzebie za czyms, zalozylem dwie pulapki z przyneta a ta nic tylko do doniczki, co zalozyc na pulapke?
                                  • cambria1.2 Re: aaa, kotki dwa... 18.01.18, 09:18
                                    Nic. Daj jej małą doniczkę tylko z ziemią. Niech sobie szuka. Może znajdzie skarb?
                                • cambria1.2 Re: aaa, kotki dwa... 18.01.18, 09:19
                                  Urszulko, takie masz sny? I tak dokładnie je pamiętasz?
                                  • leziox Re: aaa, kotki dwa... 18.01.18, 11:03
                                    Dunajec, wywal przynęty i przyjmij myszkę na członka rodziny.
                                    Mysz regularnie dokarmiana nie będzie łazić po domu i niczego szukać, tylko się zjawi zawsze w tym samym miejscu, aby się podopieszczać intelektualnie.
                                    • cambria1.2 Re: aaa, kotki dwa... 18.01.18, 12:09
                                      O, niech będzie jak w piosence: w dziurawym bucie mieszka mysz, nieźle się nawet urządziła. Nigdy nie mówię jej "a kysz!". I ona też jest dla mnie miła wink
                                      I pamiętaj, lubi pożyczać chleb i ser.
                                      • leziox Re: aaa, kotki dwa... 18.01.18, 13:37
                                        A ile niby taka myszka pożre? Nawet amerykańska czyli nieco większa?
                                        • cambria1.2 Re: aaa, kotki dwa... 18.01.18, 14:22
                                          Okruszek i strzępek.
                                          • urszulka_ma Okruszek i strzępek? 19.01.18, 15:17

                                            Czasem coś szepcze poduszka
                                            do sennego, szulki uszka
                                            gdy ta, zbyt szybko z łóżka wstaje,
                                            senna opowieść, w niepamięć się udaje
                                            urszulka lubi od poduszki
                                            zbierać ciekawe okruszki
                                            Ze strzępek tych opowieści,
                                            mruczankę na forum może zamieści

                                            • cambria1.2 Re: Okruszek i strzępek? 19.01.18, 20:18
                                              Coś się najwyrażniej w tej poduszce zalęgło!
                                              • urszulka_ma Re: Okruszek i strzępek? 19.01.18, 22:16
                                                sprawdziłam barbarę - żadnych pchełów nie ma!
                                                urszulka weszów też nie!, słowo!
                                                • cambria1.2 Re: Okruszek i strzępek? 20.01.18, 13:04
                                                  Nie, to raczej coś z gatunku "podszeptucha" wink
                                                  • urszulka_ma "podszeptucha" 21.01.18, 12:08

                                                    Urszulka wiedziała, co Cambria sugerowała,
                                                    tylko żartowała sobie o pchełkach.
                                                    Bardzo jej się „podszeptucha” spodobała,
                                                    Cambria w kreatywności jest wielka!
                                                    Treścią następnej mruczanki,
                                                    będą "podszeptuchy" lepianki?

                                                    Lepiej, dobrą Podszeptuchę wysłuchać,
                                                    niż szepty, złego ducha, do ucha wink

        • urszulka_ma Re: mruczanki 21.01.18, 21:09

          Niektórym już wiosna się marzy,
          i motor, i jazda z uśmiechem na twarzy.
          Zatem, podzielę się wspomnieniem nowym,
          żeby ogrzać śmiechem, wieczór mroźny, zimowy.

          Do pracy szulka lubi jeździć na rowerze, oczywiście, kiedy już nie marzną jej
          ręce… bo zmarzluch jestem okropny!
          Gdy jest już ciepło na dworze, wydłuża sobie rowerową trasę.
          Czasem jedzie przez kawałek starego lasu, który powoli ludzie zamieniają w miejski park.
          Ale w oddalonych jego zakamarkach można trafić na ścieżki takie zarośnięte, prawie leśne..
          Wiosny ubiegłej, nie! To już dwa lata temu było, albo i więcej?
          Ten czas tak płynie, maj już mocno pachniał, a w nocy wielka burza była.
          Burza przechodząc przez park zostawiła bajorkowe kałuże, a ścieżki w ślizgi masłowe zmieniła.
          Pachniało rano po burzy powietrze, świeże, oczyszczone, nie zraziły szulki pozostawione kałuże.
          Wskoczyła na swój rower czerwony i ruszyła do pracy…
          Jedzie, rozgląda się po wierzchołkach drzew wypatrując ptaków, pięknie śpiewających.
          Rozpędziła się szulka, radośnie z głową w niebie zapatrzoną…
          ..aż tu nagle na ścieżkowym masełku, koło rowerowe się poślizgnęło jak na ślizgawce..
          I poleciała szulka lotem katapultowym. Ach...co to był za lot!.. a jakie lądowanie!
          Myślała, że poleciała do nieba.. bo nosem wylądowała w błękicie pachnącym..
          Chwilę leżała, zanim otworzyła oczy…
          Gdy je otworzyła, ujrzała polankę pełną fiołków kwitnących. Pięknie!
          Nie chciało się wstawać szulce, wcale, tak dobrze jej się, w tym fiołkowym niebie leżało.

          I nic to, że cała umorusana w błocie była, gdy jej się taka polanka trafiła!
          • leziox Re: mruczanki 21.01.18, 23:23
            A co ja się tej szulki naszukałem, nawet wśród części rowerowych i oprzyrządowania.
            Maskowanie godne podziwu big_grin
          • cambria1.2 Re: mruczanki 22.01.18, 13:53
            Oooo, to ja nigdy w fiołkach nie lądowałam... W błocie, piachu, trawie - owszem.
            • leziox Re: mruczanki 22.01.18, 14:03
              Najwyraźniej dlatego, bo jesteś czarnym charakterem.
              Urszulce to przyroda nawet dywan z fiołkuff usłała podczas jej lotu koszącego.
              smile
              • cambria1.2 Re: mruczanki 22.01.18, 15:44
                No tak, teraz to widzę uncertain
                • urszulka_ma kwiatki dla Cambrii 22.01.18, 18:49

                  niech Cambria się nie smuci...
                  jeszcze nie kwitną fiołki, ale na parapecie urszulki kwitnie grudnik

                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/ng/di/ofky/9hmGWUVS89hR4Z3ZLB.jpg
                  • cambria1.2 Re: kwiatki dla Cambrii 22.01.18, 19:54
                    Mam na to spaść?
                    Hmmmm... no czemu nieeee wink
                    • leziox Re: kwiatki dla Cambrii 22.01.18, 21:27
                      Gdybym nie wiedział to powiedziałbym że Ulcia mieszka w Olsztynie, widok za oknem to wypisz wymaluj tamtejsza szkoła gastronomiczna smile
                      • urszulka_ma Re: kwiatki dla Cambrii 22.01.18, 21:53
                        być może podobny typ zabudowy, bo ten za oknem, widok, nie jest olsztynowy wink
                    • urszulka_ma Re: kwiatki dla Cambrii 22.01.18, 21:57
                      cambria1.2 napisała:

                      > Mam na to spaść?
                      > Hmmmm... no czemu nieeee wink

                      można na tym usiąść,
                      sobie wyobrazić, że to duże, białe ptaki,
                      i polecieć w swojej wyobraźni jak na pegazie ...w krainę marzeń...wink
                      • leziox Re: kwiatki dla Cambrii 22.01.18, 22:50
                        Albo ususzyć i spróbować zajarać.
                      • urszulka_ma Re: kwiatki dla Cambrii 22.01.18, 23:35
                        urszulka_ma napisała:

                        > można na tym usiąść,
                        > sobie wyobrazić, że to duże, białe ptaki,
                        > i polecieć w swojej wyobraźni jak na pegazie ...w krainę marzeń...wink

                        i dodała - mam nadzieję, że Cambria już śpi, pięknie śni i jutro będzie zdrowa!
                        Dobrej nocy...


                          • urszulka_ma Re: kwiatki dla Cambrii 26.01.18, 09:18
                            za chwilę stuknie, następny styczeń wink
                            • cambria1.2 Re: kwiatki dla Cambrii 26.01.18, 10:19
                              No trudno uncertain
                              • leziox Re: kwiatki dla Cambrii 26.01.18, 13:19
                                Stuknie a i tak nikt już o tym nie zaśpiewa.
                                Bo komu się chce śpiewać o styczniach i gęsiach?
                                • cambria1.2 Re: kwiatki dla Cambrii 26.01.18, 14:40
                                  Myśliwemu!
                                  • leziox Re: kwiatki dla Cambrii 26.01.18, 16:39
                                    W styczniu to gęsi raczej w lesie ani na polach nie ma, no chyba że od jakiegoś hodowcy spieprzą.
                                    • urszulka_ma Re: kwiatki dla Cambrii 26.01.18, 16:43
                                      a uciekając śpiewają:

                                      idziemy gę gę gę siego...
                                      do lasu gę gę gę gęstego wink
                                      • leziox Re: kwiatki dla Cambrii 26.01.18, 16:55
                                        A wilki w krzaczorach:
                                        Gę gę gę gę- serdecznie witamy.
                                        Nareszcie przekąskę mamy.

                                        Wolność gorzki dla gęzi może mieć smak.
                                        • urszulka_ma Re: kwiatki dla Cambrii 26.01.18, 17:01
                                          Gę gę gę gęgajcie sobie wilki
                                          mamy na was, w dziobach, trotylki
                                          gdy tylko nas połkniecie,
                                          w powietrze się wzniesiecie!
                                          • leziox Re: kwiatki dla Cambrii 26.01.18, 19:10
                                            Pierwszy raz o gęsiach słyszę samobójcach
                                            Czy to takie z Piaseczna- czy może też z Grójca?
                                            Za drugiej wojny Japonia powinna była je mieć
                                            A cesarz by mówił-leć, sobie gąsko, leć...
                                            • urszulka_ma Re: kwiatki dla Cambrii 26.01.18, 22:58
                                              Nie słyszał Lezio o bajkowej opowieści,
                                              w której mieszczą się dziwne treści.
                                              Zdarzyła się w niej taka czarodziejska chwilka,
                                              gdy gęgająca gęś, pokonała groźnego wilka.
                                              • leziox Re: kwiatki dla Cambrii 27.01.18, 12:37
                                                No tak, pokonała i to na pewno wilka żelaznego...
                                                • urszulka_ma mruczanka dla Cambrii 02.02.18, 22:44
                                                  Iskierki z ogniska wesoło tańczyły w rytm niesłyszalnej muzyki..
                                                  Strzelały wysoko do góry jak leciutkie baletniczki w swoich ognisto - czerwonych sukienkach, chwilę kołysały się w ciepłym powietrzu i opadały na ziemię.. Ich żywot tak krótko trwał, zapalały się, świeciły i szybko gasły, zmieniając się w szary popiół, który zaraz potem rozpadał się w niewidoczny pyłek…
                                                  Te chwile radosnego wirowania wystarczyły im, żeby cieszyć się muzyką i tańczyć swój życiowy szalony taniec...
                                                  Szulka siedziała przy płonącym polanie drewna patrząc na wirujące iskierki..
                                                  Gdzieś z oddali niosły się dźwięki strun gitary..
                                                  W pobliżu szumiał legendy strumień. Opowiadał o ludziach z gór, o ich życiu, o ich troskach, o sile, z jaką pokonują ziemię pełną skał, kamieni..
                                                  Szulka siedziała cichutko zasłuchana w swoich myślach.
                                                  Wyciągniętą dłonią dotykała prawie chmur...Patrzyła na tańczące iskierki..
                                                  W ich tle wyłaniały się w dali ciemne szczyty gór.
                                                  W blasku księżyca wydawały się takie tajemnicze..
                                                  W swoich ramionach kryły przecież wiele opowieści milionów lat...
                                                  Cóż znaczył żywot jednej maleńkiej iskierki z ogniska - pomyślała szulka.
                                                  Błyszczał chwilkę i gasł, a one, te góry, stały tam dumnie, tysiące lat..
                                                  Szulka, mimo, że czuła się taka malutka jak iskierka.. była szczęśliwa, że może patrzeć na góry, może je dotknąć, może objąć, może pokonać, wędrować po ich ścieżkach, cieszyć się tańcem ..
                                                  Tak, pomyślała - trzeba tańczyć.. póki pali się płomień ogniska..
                                                  To dobra myśl, powiedziała do swojej myśli..
                                                  Nagle poderwała się i zatańczyła przy ognisku z iskierkami
                                                  Tańczyło niebo nad nią, tańczyły gwiazdy, tańczył księżyc,...
                                                  a w dole pod chmurami zasypiało miasto..
                                                  Ona tańczyła i tańczyła tak.. póki drewno nie przygasło całkiem..
                                                  i w cieniu nocy migotało milionem gasnących iskierek i znikających gwiazd........

                                                  Jutro też zatańczę!...pomyślała szulka zasypiając..




                                                  • leziox Re: mruczanka dla Cambrii 02.02.18, 22:56
                                                    No, bardzo ładnie ujęte.
                                                    Dopiero jak się w górach wysokich jest, poza łagodnie wznoszącymi się pagórkami, można odczuć ich cały majestat, piękno i trochę grozy płynących z nich.
                                                    Nie ma co wyzywać ich na pojedynek, trza mieć przed górami respekt i szacunek, a one pozwolą się fotografować i snuć się po nich małej istotce człowieczej, chociaż to pewnie je trochę łaskocze.
                                                  • urszulka_ma łaskotanie gór 03.02.18, 21:29

                                                    dziękuję, Lezio połaskotał urszulki ego wink
                                                  • zegor Re: łaskotanie gór 03.02.18, 22:23
                                                    "Góry wysokie,co im z wami walczyć każe
                                                    Ryzyko,śmierć ,te są zawsze tutaj w parze
                                                    największa rzecz,swego strachu mur obalić......"
                                                  • zegor Re: łaskotanie gór 03.02.18, 23:25
                                                    Przypomniałem....fajnie,że jeszcze ktoś pamięta wink
                                                    Longa miałem,jak tylko się ukazał wink
                                                    A przytulenia przy nagraniu będę pamiętał do końca życia ( pamięć wsteczna??? )
                                                    wink
                                                  • urszulka_ma Re: łaskotanie gór 03.02.18, 23:51
                                                    urszulka pamięta, oczywiście wink
                                                    była niedawno na koncercie synów Cugowskiego, chciała porównać
                                                    mają ciekawe utwory, i nawet podobne do ojca głosy, szczególnie Piotr, bo Wojtek raczej gra/muzyk
                                                    ale jednak urszulka musi stwierdzić, że głos Krzysztofa jest niepowtarzalny...

                                                    Z wszystkich przebojów, największe wrażenie na urszulce zrobił utwór - "Jest taki samotny dom"
                                                    ... "a po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój..."

                                                    www.youtube.com/watch?v=wT_ObQMSs3U
                                                  • zegor Re: łaskotanie gór 04.02.18, 00:03
                                                    nagle ptaki budzą mnie,
                                                    tłukąc się do okien
                                                  • leziox Re: łaskotanie gór 04.02.18, 13:21
                                                    Ech te stare naturszczykowe nagrania...Teraz takich nie ma.
                                                    Wprawdzie nieco niedawnej Gimbazy, która podrosła, sili się na jakieś wymuszane z siebie wzruszenia, piejąc cienkimi głosikami o Bogu, miłości i rozstaniach, ale brzmi to tak samo wzruszająco, jak stękanie na klozecie.
                                                    Kiedyś śpiewał ten, kto miał głos, charyzmę i zdolności.
                                                    Teraz śpiewać każdy może jak to brzmiało w niezapomnianej piosence Stuhra w Opolu.
                                                    I dlatego mamy coraz częściej miast muzyki-zgrzytanie metalu po szkle.
                                                  • zegor Re: łaskotanie gór 05.02.18, 12:01
                                                    Masz rację....Nasi artyści w większości to ilość,nie jakość,ciężko słuchać ich pienia wink
                                                  • leziox Re: łaskotanie gór 05.02.18, 13:44
                                                    Stary Jelcz, tzw. ogórek. Nie mający nic wspólnego z Panią o tym nazwisku.
                                                    Te autobusy miały moc! Fajnie brzmiały, wszędzie dojechały.
                                                    Jedno mnie tylko zastanawia w tym nagranku.
                                                    Co do cholery mogło im się zadymić z tyłu autobusu, skoro te stare Jelcze miały silnik z przodu a nie z tyłu? Czy Gimbaza coś przeoczyła?
                                                  • cambria1.2 Re: łaskotanie gór 05.02.18, 13:49
                                                    Może nie silnik, może czajnik elektryczny...
                                                  • leziox Re: łaskotanie gór 05.02.18, 14:33
                                                    Ciekawe, pod co byś ten czajnik tam podłączyła...
                                                  • zegor Re: łaskotanie gór 05.02.18, 15:47
                                                    Te młode,co siedziały na tylnej kanapie przegrzały siedzenie aż dym poszedł wink
                                                  • urszulka_ma Re: łaskotanie gór 05.02.18, 17:54
                                                    się uśmiała urszulka z tego przegrzanego siedzenia wink

                                                    nie wiem co sprawia, że stare przeboje w uszach zostają
                                                    zapewne bardzo dobra muzyka i teksty oczywiście
                                                    po odsłuchaniu tych pierogów, urszulka nie potrafi nic powtórzyć, ani nutki, ani...
                                                    może już głucha się zrobiła ?
                                                  • zegor Re: łaskotanie gór 05.02.18, 17:59
                                                    Słuchając nowoczesnych "przebojów"
                                                    dochodzę do wniosku,że mam III stopień muzykalności......słyszę,jak grają wink)
                                                  • leziox Re: łaskotanie gór 05.02.18, 18:05
                                                    Musiałbym się powtarzać n/t tego, co napisałem o nowej muzyce.
                                                    Ale po co...Wszystko świadczy samo za siebie a my wyciągamy wnioski.
                                                    Nagranie te przeszło mimo uszu tak samo, jak przechodzi mimo kubków smakowych fastfud, nie zostawiając tam wrażeń zapachowo-smakowych, tylko kilogramowy odważnik w żołądku i dalsze poczucie niedosytu i braku czegoś.
                                                  • cambria1.2 Re: łaskotanie gór 05.02.18, 18:15
                                                    Ale obraz dymu z jelcza został wink
                                                  • leziox Re: łaskotanie gór 05.02.18, 18:26
                                                    No został. Został też obraz tajemniczego idioty, nie znającego takich prostych szczegółów, które znało dawniej każde dziecko.
                                                    Czepiam się, no pewnie że się czepiam. Może oni w ogóle myśleli że to autobus elektryczny jest?
                                                    Jedyne co dobre, to narkotyczno - cmentarne zawodzenie tzw. wokalistki, które ściąga natychmiastową ochotę na długi sen bez snuff.
                                                  • urszulka_ma Re: łaskotanie gór 05.02.18, 19:09
                                                    czyli na mruczankę się nie nadaje ? bo niby usypia ale niesmacznie ...wink

                                                    urszulka czasem tak ma, że jak jej się do ucha, czy języka, przyklajstruje jakaś piosenka, to może jej słuchać w koło przez cały dzień...smile
                                                  • urszulka_ma mruczanka 07.02.18, 00:03


                                                    urszulka dzisiaj sobie poczytała
                                                    i do spania się udała...wink

                                                    Lezia mruczanka
                                                  • leziox Re: mruczanka 07.02.18, 15:55
                                                    Czas chyba aby się obudzić...Albo spać dalej jeśli nie chce się wstawać.
                                                  • urszulka_ma Re: mruczanka 07.02.18, 22:33
                                                    urszulka jest na nogach od 6 rano, i już marzy tylko,... o swoim jasiu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka